Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Myto za wjazd do centrum

Featured Replies

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

ja bym jeszcze wprowadził opłaty dla kierowców stojacych na czerwonym świetle za:

- ugniatanie nawierzchni

- zanieczyszczanie środowiska

- zużytą energię do wyświetlania czerwonego swiatła

Napisano

Mógłby ktoś wkleić ten artykuł tutaj? Bo mi filtr w pracy blokuje - "Znaleziono zakazaną frazę - strona nieprzydatna w pracy" rotfl.gif

Napisano

Quote:

Pomysł komisji infrastruktury

2006-12-01 02:23 Aktualizacja: 2006-12-01 09:23

Posłowie wprowadzą myto za wjazd do centrów miast

Jak walczyć z korkami w miastach? Nie, nie trzeba budować nowych dróg, obwodnic, metra... Wystarczy wprowadzić opłaty za wjazd do centrum. I problem sam się rozwiąże - oto najnowszy pomysł posłów z Komisji Infrastruktury.

Kierowcy Warszawy, Gdańska, Wrocławia, Poznania, Krakowa już mogą zacząć się bać! "Fakt" przestrzega przed zamachem, który posłowie szykują na ich kieszenie. Bo zamiast myśleć, jak poprawić stan naszych dróg, postanowili wprowadzić nowy podatek - od zagęszczenia ruchu, czyli myto. A to oznacza, że kierowcy, którzy będą chcieli wjechać do centrum miast, będą musieli płacić. Nie zapłacą, nie wjadą...

"To dobry sposób na to, by walczyć z ulicznymi korkami w najbardziej zatłoczonych miastach Polski" - przekonuje do tego pomysłu Krzysztof Tchórzewski z PiS. Wtóruje mu partyjny kolega Antoni Mężydło: "Przede wszystkim podreperujemy budżet. Będziemy mieć więcej pieniędzy na budowę dróg" - zaciera ręce poseł. I już nawet wie, ile kierowcy musieliby płacić. "Podatek mógłby wynosić 1 euro, czyli prawie 4 zł, tyle co na zachodzie Europy" - cieszy się.

Kiedy nas to czeka? Być może już wkrótce, bo pomysłodawcom się wyjątkowo spieszy. "Należy jak najszybciej zająć się tym pomysłem. Musimy poprawić stan dróg, a bez dodatkowych pieniędzy tego nie zrobimy" - przekonuje Janusz Kołodziej z LPR. "Inne miasta krajów europejskich już dawno wprowadziły te opłaty, więc dlaczego mamy być gorsi? Jestem pewien, że posłowie nie będą się wahać, by szybko wprowadzić ten podatek w życie!" - przekonuje.


Napisano

> Mógłby ktoś wkleić ten artykuł tutaj? Bo mi filtr w pracy blokuje -

> "Znaleziono zakazaną frazę - strona nieprzydatna w pracy"

... prosze wink.gif

Quote:

Posłowie wprowadzą myto za wjazd do centrów miast

Jak walczyć z korkami w miastach? Nie, nie trzeba budować nowych dróg, obwodnic, metra... Wystarczy wprowadzić opłaty za wjazd do centrum. I problem sam się rozwiąże - oto najnowszy pomysł posłów z Komisji Infrastruktury.

Kierowcy Warszawy, Gdańska, Wrocławia, Poznania, Krakowa już mogą zacząć się bać! "Fakt" przestrzega przed zamachem, który posłowie szykują na ich kieszenie. Bo zamiast myśleć, jak poprawić stan naszych dróg, postanowili wprowadzić nowy podatek - od zagęszczenia ruchu, czyli myto. A to oznacza, że kierowcy, którzy będą chcieli wjechać do centrum miast, będą musieli płacić. Nie zapłacą, nie wjadą...

"To dobry sposób na to, by walczyć z ulicznymi korkami w najbardziej zatłoczonych miastach Polski" - przekonuje do tego pomysłu Krzysztof Tchórzewski z PiS. Wtóruje mu partyjny kolega Antoni Mężydło: "Przede wszystkim podreperujemy budżet. Będziemy mieć więcej pieniędzy na budowę dróg" - zaciera ręce poseł. I już nawet wie, ile kierowcy musieliby płacić. "Podatek mógłby wynosić 1 euro, czyli prawie 4 zł, tyle co na zachodzie Europy" - cieszy się.

Kiedy nas to czeka? Być może już wkrótce, bo pomysłodawcom się wyjątkowo spieszy. "Należy jak najszybciej zająć się tym pomysłem. Musimy poprawić stan dróg, a bez dodatkowych pieniędzy tego nie zrobimy" - przekonuje Janusz Kołodziej z LPR. "Inne miasta krajów europejskich już dawno wprowadziły te opłaty, więc dlaczego mamy być gorsi? Jestem pewien, że posłowie nie będą się wahać, by szybko wprowadzić ten podatek w życie!" - przekonuje.


Napisano

> "Fakt" przestrzega przed zamachem, który

> posłowie szykują na ich kieszenie.

Proszę Cię...

Powinni jeszcze dopisać... "lały się hektolitry krwi, ulicamy ciągnęły wnętrzości i stał się cud..."

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

screwy.gifhmm.gif

Napisano

> Mógłby ktoś wkleić ten artykuł tutaj? Bo mi filtr w pracy blokuje -

> "Znaleziono zakazaną frazę - strona nieprzydatna w pracy"

Mam to samo w Maxthonie wink.gif zablokowalo mi tylko tekst newsa. Reszte widze, a nie jestem w pracy.

Napisano

> ... prosze

Dziękuję Wam obu smile.gif20.GIF

> Quote:

> Posłowie wprowadzą myto za wjazd do centrów miast

> Jak walczyć z korkami w miastach? Nie, nie trzeba budować nowych

> dróg, obwodnic, metra... Wystarczy wprowadzić opłaty za wjazd do

> centrum. I problem sam się rozwiąże - oto najnowszy pomysł

> posłów z Komisji Infrastruktury.

A to dobre, upieczemy dwie kaczki na jednym ogniu: znowu sięgniemy do kieszeni kierowców ściągając więcej kasy oraz zmniejszymy ruch w centrum nic nie robiąc pad.gif

> "To dobry sposób na to, by walczyć z ulicznymi korkami w najbardziej

> zatłoczonych miastach Polski" - przekonuje do tego pomysłu

> Krzysztof Tchórzewski z PiS. Wtóruje mu partyjny kolega Antoni

> Mężydło: "Przede wszystkim podreperujemy budżet.

I chyba o to tu chodzi.

> Będziemy mieć więcej pieniędzy na budowę dróg"

hahaha.gif Tak, tak, opłaty za parkowanie i akcyza tez miały iść na drogi hahaha.gif

> - zaciera ręce poseł. I już

> nawet wie, ile kierowcy musieliby płacić. "Podatek mógłby

> wynosić 1 euro, czyli prawie 4 zł, tyle co na zachodzie Europy"

> - cieszy się.

A my jesteśmy Europa Zachodnia? Bo po zarobkach, natężeniu ruchu, stanu dróg, sieci dróg i komunikacji publicznej jakoś tego nie widać.

> Kiedy nas to czeka? Być może już wkrótce, bo pomysłodawcom się

> wyjątkowo spieszy.

Oby poszło im tak jak zwykle.

> "Należy jak najszybciej zająć się tym

> pomysłem. Musimy poprawić stan dróg, a bez dodatkowych pieniędzy

> tego nie zrobimy" - przekonuje Janusz Kołodziej z LPR.

Tak, pieniądze od kierowców już są, tyle że są przejadane na inne cele.

> "Inne

> miasta krajów europejskich już dawno wprowadziły te opłaty, więc

> dlaczego mamy być gorsi?

No cóż, trzeba też umieć naśladować dobre rozwiązania i wprowadzać je kiedy sa potrzebne i właściwe, a nie tylko ślepio kopiować, pomijając już fakt, że głównym motywem jest tu wyciągnięcie kolejnej kasy od kierowców i wymówka by już nie inwestować w infrastrukturę drogową w miastach.

Londyn wprowadził opłaty, bo w centrum było już za dużo samochodów. Ale wynika to głównie z kształtu centrum i jego wąskiej zabudowy. Pomijając już fakt, że Londyn nie można równać z żadnym polskim miastem pod względem wielkości i natężenia ruchu. Do tego Londym ma dobrze rozwiniętą sieć drogową pozwalającą omijać centrum.

> Jestem pewien, że posłowie nie będą się

> wahać, by szybko wprowadzić ten podatek w życie!" - przekonuje.

Ci z PiSu i przystawek? Na pewno.

U nas nie ma warunków do wprowadzenia takiej opłaty. Jeżeli nie ma obwodnic centrów miast to jak można żądać od kierowców opłat za przejazd centrum? Ktoś tutaj chce stosować półśrodki - najpierw trzeba rozwinąć komunikacje miejską, zbudować obwodnice, alternatywne drogi, a potem, jeżeli centrum dalej pozostaje zatłoczone ponad swoje mozliwości można wprowadzić opłatę. Teraz żeby dostać sie z jednego końca miasta na drugi najczęściej trzeba jechać przez centrum, bo nie ma obwodnic. Tak więc kierowcy będą ZMUSZENI płacić, albo będą się pchać osiedlowymi ulicami wogóle do takiegu ruchu niedostosowanymi.

Ten pomysł powstał TYLKO po to by jeszcze raz sięgnąć do naszej kieszeni.

Ach ci fachowcy z PiSu...

Napisano

4 zl za wjazd do centrum. W centrum zaplacisz kolejne 4 zl za godzine postoju.

Ceny z zachodu, zarobki ze wschodu....

Cala wyplate bedzie sie wydawalo, zeby dojechac do pracy i zaparkowac.

Napisano

Znowu traktują kierowców jak dojne krowy.

Najłatwiej sięgnąć do naszej kieszeni. Ja nie jakieś dziwne podatki, akcyzy itp to jeszcze myto. Nóż w kieszeni się otwiera.

Napisano

Generalnie jestem za takimi pomyslami, ale raczej nie w tej formie.

Moim zdaniem powinno sie pobierac duzo wyzsze oplaty za parkowanie w centrum i to od tych, ktorzy to robia tylko i wylacznie z wygody, czyli nie od dostawcow, inwalidow itp.

Jezeli oplaty bylyby odpowiednio wysokie, to zmusiloby to czesc kierowcow do przesiadki na transport miejski, ktory jest z zasady tanszy i bardziej ekologiczny... poza tym 50 osob jadacych autobusem zajmuje na ulicy mniej miejsca niz 25 samochodow. Nawet turysci i ludzie przyjezdzajacy do miasta raz na jakis czas powinni zostawiac samochody na parkingach na przedmiesciach i dalej ruszac metrem i komunikacja miejska. Fundusze zebrane z oplat za parkowanie powinny byc przeznaczane wlasnie na dofinansowanie transportu lokalnego.

Taki system pod nazwa Park&Ride funckjonuje na zachodzie i ludzie sobie to chwala. Z malych miast i wiosek dojazdza sie do znajdujacego sie blisko stacji kolejowej duzego parkingu, gdzie nastepuje przesiadka na komunikacje publiczna. Parkingi Park&Ride sa darmowe, dobrze zorganizowane i w miare bezpieczne. Chcialbym kiedys cos takiego zoabzcyc i w Polsce.

Uprzedzajac komentarze... zarowno w Niemczech jaki i w Polsce poruszam sie samochodem w miescie tylko jezeli musze. Komunikacja miejska w Lodzi, z ktorej najczesciej korzystam nie odbiega standardami od komunikacji zachodniej. Slaba jej strona jest zatloczenie i jakosc drog oraz torowisk, ale to sie systematycznie poprawia.

Pozdrawiam

Napisano

> 4 zl za wjazd do centrum. W centrum zaplacisz kolejne 4 zl za godzine

> postoju.

> Ceny z zachodu, zarobki ze wschodu....

> Cala wyplate bedzie sie wydawalo, zeby dojechac do pracy i

> zaparkowac.

Blad w rozumowaniu... po co jezdzic samochodem do pracy? Nalezy sie przesiasc na komunikacje miejska... pod warunkiem, ze ona jest i w miare dobrze funkcjonuje.

Napisano

Bzdurą jest wprowadzanie opłaty za wjazd do centrum we WSZYSTKICH miastach. Ale tam gdzie to jest konieczne (choćby Warszawa) powinno to być wprowadzone już dawno temu. Tzn. albo to albo drogie parkingi połączone ze szczelną kontrolą.

Niestety wątpię, żeby rząd populistów to wprowadził...

pozdrawiam

Napisano

> Blad w rozumowaniu... po co jezdzic samochodem do pracy? Nalezy sie

> przesiasc na komunikacje miejska... pod warunkiem, ze ona jest i

> w miare dobrze funkcjonuje.

Ja z tym problemu nie mam.

Czesciej poruszam sie rowerem, piechotą lub autobus. Wychodzi mnie to taniej i nie musze sie martwic o miejsce do parkowania.

W przypadku roweru pozostaje zmartwienie czy komus sie nie spodoba.

Chodziło mi raczej o ludzi, ktorzy mieszkaja na obrzezach miasta, gdzie komunikacja miejska to tylko teoria.

Napisano

> Blad w rozumowaniu... po co jezdzic samochodem do pracy? Nalezy sie

> przesiasc na komunikacje miejska... pod warunkiem, ze ona jest i

> w miare dobrze funkcjonuje.

No właśnie, a w polskich warunkach komunikacja miejska odpada... sorry, gdy raz w ciągu ostatnich dwóch lat musiałem przejechać 2 (słownie: dwa) przystanki tramwajem z laptopem na ramieniu, próbowano mnie z niego skroić sciana.gif

Poza tym samochodem jadę do roboty 15 minut, autobusem (nawet jest bezpośredni, a jedzie dokładnie tą samą trasą co ja samochodem) musiałbym liczyć 35 minut jazdy (+ czekanie na przystanku).

Więc sorry, ale ja czniam taką "komunikację zbiorową"... na szczęście nie pracuję w "centrum".

Napisano

> Kierowcy Warszawy, Gdańska, Wrocławia, Poznania, Krakowa już mogą

1. Czy w tych miastach w wyborach prezydenckich wygrali kandydaci PiS ? Moze to jakas kara ? zlosnik.gif

2. Tutaj juz bardziej na ten kacik. Czy te miasta maja obwodnice ? Bo z tego co wie to Warszawa i Wroclaw napewno nie. Zatem jak przejechac z jednej strony na druga nie jadac przez Centrum ? zlosnik.gif W Warszawie mozna przez blokowiska hehe.gif

Napisano

Jeszcze musiałoby być tak, że wszystkie sklepy poza odzieżowymi i lokalami gastronomicznymi/rozrywkowymi zostałyby z tego centrum przeniesione tak gdzie można zaparkować.

Nie wyobrażam sobie, że za parkowanie 15 min pod sklepem gdzie mam do odebrania dwa kartony po 25 kg każdy miałbym zapłacić prawie 10 zł.

Napisano

Opłaty - ok - jeżeli jest taka konieczność wymuszona nadmiernym ruchem w centrum. Ale NAJPIERW muszą powstać obwodnice centrów, alternatywne trasy oraz dobrze rozwinięta i na WYSOKIM POZIOMIE komunikacja miejska. W syfie nikt nie będzie jeździł, jeżeli będzie znacznie dłużej niż samochodem to też nie. Same opłaty to nie jest rozwiązanie. Ale myślenie kompleksowe omija posłów PiSu.

Co do komunikacji w Niemczech - każde polskie miasto mogłoby pozazdrościć Berlinowi komunikacji miejskiej i systemu dróg. A opłat w centrum tam nie ma.

Napisano

> No właśnie, a w polskich warunkach komunikacja miejska odpada...

> sorry, gdy raz w ciągu ostatnich dwóch lat musiałem przejechać 2

> (słownie: dwa) przystanki tramwajem z laptopem na ramieniu,

> próbowano mnie z niego skroić

Hmmm... to fakt... najbezpieczniej, to nie jest, ale to juz raczej mentalnosc ludzi jest tutaj decydujaca...

Oprocz tego pomaga dobre maskowanie... wiesz o czym mowie.

> Poza tym samochodem jadę do roboty 15 minut, autobusem (nawet jest

> bezpośredni, a jedzie dokładnie tą samą trasą co ja samochodem)

> musiałbym liczyć 35 minut jazdy (+ czekanie na przystanku).

To jest prawda i nikt tego nie zmieni... samochodem jedzie sie bez przerw na zabieranie pasazerow a komunikacja musi sie zatrzymac. No ale mimo, ze zabiera to mnie srednio 2x wiecej czasu, to i tak jest dla mnie wygodniejsze... bo moge zjesc w miedzyczasie sniadanie, jest od razu cieplo, moge chwile dospac.

Co do czekania, to w Lodzi wychodzilem na przystanek i zwykle tak +/- 2 minuty od wyznaczonej godziny byl tramwaj albo autobus, wiec kwestia czekania jest pomijalna.

> Więc sorry, ale ja czniam taką "komunikację zbiorową"... na szczęście

> nie pracuję w "centrum".

I jak sie z tym czujesz?? zlosnik2.gif

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

Opłaty muszą być naprawdę wysokie, jak w Londynie, zdaje się 4 czy 5 funtów,

żeby to odniosło efekt.

W tym roku była 8- miesięczna "próba" w Sztokholmie. Niezbyt udana bo niezbyt przemyślana.

Płaciło się za wjazd i... wyjazd z miasta, do 20 koron (PLN 8,50) za raz (zależnie od pory)

Ruch podobno zmalał w porywach do 25%. Ale za to obwodnica się zakorkowała

i główne korki na wyjazdach z miasta przeniosły się z godziny 16-17

na 19 bo od 19 się nie płaciło...

Opłaty nie zmiejszyły totalnego ruchu, tym bardziej nie wpłynęły na skrócenie czasu jazdy, ale usunęły część aut z centrum- co spowodowało łatwiejsze parkowanie.

I tyle, jedyny efekt. Tylko po co? Jakoś nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem miejsca do parkowania...

Wygląda na to, że opłaty znów będą na wiosnę, ale tym razem bardziej

przemyślane i pieniądze z nich będą szły nie jak za rządów socjalistów i zielonych

na komunikację miejską która i tak się zawsze spóźnia crazy.gif

ale na drogi, m.in. nową dużą obwodnicę i łatanie dziur o których czerwono-zieloni zupełnie "zapomnieli"

Napisano

> Opłaty - ok - jeżeli jest taka konieczność wymuszona nadmiernym

> ruchem w centrum. Ale NAJPIERW muszą powstać obwodnice centrów,

> alternatywne trasy oraz dobrze rozwinięta i na WYSOKIM POZIOMIE

> komunikacja miejska. W syfie nikt nie będzie jeździł, jeżeli

> będzie znacznie dłużej niż samochodem to też nie. Same opłaty to

> nie jest rozwiązanie. Ale myślenie kompleksowe omija posłów

> PiSu.

Tak jak napisalem... nie jestem za wprowadzaniem oplat za przejazd przez centrum, bo to mogloby niektorych krzywdzic, ale za parkowanie. Poza tym masz racej... musza powstac obwodnice i dobra komunikacja miejska, ale przy takim rozwiazaniu jak ja proponuje, to obwodnice niektorych miast nie sa konieczne (np. Skierniewice)... szczegolnie tam, gdzie nie mialoby to uzasadnienia ekonomicznego.

> Co do komunikacji w Niemczech - każde polskie miasto mogłoby

> pozazdrościć Berlinowi komunikacji miejskiej i systemu dróg. A

> opłat w centrum tam nie ma.

Nie wiem... nie bylem... ale wydaje mi sie, ze parkowanie jest jednak platne

LINK

Napisano

> Tak jak napisalem... nie jestem za wprowadzaniem oplat za przejazd

> przez centrum, bo to mogloby niektorych krzywdzic, ale za

> parkowanie. Poza tym masz racej... musza powstac obwodnice i

> dobra komunikacja miejska, ale przy takim rozwiazaniu jak ja

> proponuje, to obwodnice niektorych miast nie sa konieczne (np.

> Skierniewice)... szczegolnie tam, gdzie nie mialoby to

> uzasadnienia ekonomicznego.

Ale wątpie czy np. w Skierniewicach jest KONIECZNOŚĆ wprowadzenia takiej opłaty. Bo na całym świecie takiej coś wynika z konieczności zmniejszenia natężenia ruchu w ścisłym centrum, a u nas jest to po prostu kolejny zamach na kieszeń kierowców.

Jeżeli już w jakimś mieście jest taka konieczność to najpierw trzeba zadbać o to, by ludzie mogli i chcieli zostawic samochody poza centrum.

To tak jakby u nas wprowadzili opłaty za korzystanie z dróg krajowych, żeby rozładować na nich ruch.

> Nie wiem... nie bylem... ale wydaje mi sie, ze parkowanie jest jednak

> platne

> LINK

Parkowanie tak, ale wjazd do centrum nie, w przeciwieństwie do Londynu.

Napisano

> Ale wątpie czy np. w Skierniewicach jest KONIECZNOŚĆ wprowadzenia

> takiej opłaty. Bo na całym świecie takiej coś wynika z

> konieczności zmniejszenia natężenia ruchu w ścisłym centrum, a u

> nas jest to po prostu kolejny zamach na kieszeń kierowców.

No jak dla mnie nie ma takiej koniecznosci, ale ciekawe kto bedzie dokonywal oceny i na jakiej podstawie.

> Jeżeli już w jakimś mieście jest taka konieczność to najpierw trzeba

> zadbać o to, by ludzie mogli i chcieli zostawic samochody poza

> centrum.

I to jest wlasnie to o co mi chodzi... trzeba ludzi zachecic do pozostawienia samochodu poza miastem a nie zmusic.

> To tak jakby u nas wprowadzili opłaty za korzystanie z dróg

> krajowych, żeby rozładować na nich ruch.

> Parkowanie tak, ale wjazd do centrum nie, w przeciwieństwie do

> Londynu.

W Londynie placi sie za wjazd do centrum??

Napisano

> No jak dla mnie nie ma takiej konieczności, ciekawe kto bedzie

> dokonywal oceny i na jakiej podstawie.

Tego się właśnie obawiam.

> I to jest wlasnie to o co mi chodzi... trzeba ludzi zachecic do

> pozostawienia samochodu poza miastem a nie zmusic.

Można ich zachęcać do zostawiania samochodów poza centrum i jednocześnie zniechecać do ich zabierania wink.gif

> W Londynie placi sie za wjazd do centrum??

8 funtów za dzień. W ścisłym centrum. Ale to centrum jest bardzo specyficzne bo ciasne, wąskie ulice - pozostałość po starej ciasnej zabudowie. Po prostu nie dało się tamtędy normalnie przejechać, a nie ma jak ulic poszerzyć. i to ma wtedy uzasadnienie. Poza tym istnieją liczne obwodnice i autostrady w mieście.

Ale porównywanie Londynu nawet z Warszawą jest chybione.

Napisano

>poza tym 50 osob

> jadacych autobusem zajmuje na ulicy mniej miejsca niz 25

> samochodow.

Mylisz się.

Z moich obserwacji wynika, że jeden autobus z 50 osobami to równoważnik 40 bryk.

Większość jeździ samemu.

Może by wprowadzić opłatę od jazdy w pojedynkę?

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

o ile sam pomysł zły nie jest to w polskich warunkach absolutnie nie do przyjęcia. Sam pracuje na granicy z centrum warszawy ale czesto w centrum bywam z racji wykonywanej pracy i skupiska klientów. Do roboty mam ca 25 km, autem jade 30-45 min komunikacją póltorej godziny. Wobec powyższego nie stać mnie na poruszanie sie komunikacją bo uciążliwe to raz a dwa strace mnóstwo czasu. Zatem teoretycznie wprowadzenie myta byo by ok ale zaraz jakis skór...el wybuduje dom albo zmieni auto i tyle bedzie z nowego podatku.

Dlatego takim pomysłom zsdecydowane NIE bo:

-do dupy komunikacja

-do dupy drogi alternatywne

-pazerność urzedasów na potencjalna kase

Napisano

> Mylisz się.

> Z moich obserwacji wynika, że jeden autobus z 50 osobami to

> równoważnik 40 bryk.

Zalozylem bardziej optymistyczny wspolczynnik.

> Większość jeździ samemu.

> Może by wprowadzić opłatę od jazdy w pojedynkę?

Takie rozwiazania widzialem w Stanach... moim zdaniem super sprawa... masz oddzielny pas na autostradzie dla samochodow z dwoma lub wiecej osobami na pokladzie i jest on zwykle pusty, tam gdzie inne sa zakorkowane.

Napisano

> Generalnie jestem za takimi pomyslami, ale raczej nie w tej formie.

[...]

Witz polega wlasnie na tym symulowaniu troski i checi zmiany czy poprawy - daje to w efekcie spoleczne przyzwolenie i minimum akceptacji - jak w Twoim poscie (ludzie u wladzy w Polsce, w skrocie, nie przejawiaja niemieckiej mentalnosci). I jeszcze jeden banal - jednak wiekszosc ludzi nie wnika w "motywy" "przyczyny".

Czy znajdzie sie w tym kraju rzad, ktory obnizy akcyzy i parapodatki na paliwa, do sensownego, tak w ekonomicznym i spolecznym sensie, wymiaru? ITD.

Napisano

sam sobie jezdzij MPK, ja mam tak wyliczony grafik ze na styk zdazam jak odjezdzam autem z pod jednych drwi i podjezdzam pod drugie - 25-30min komunikacja publiczna jest - ta sama droga ok 2h.... jesli z centrum, a jesli ode mnie z domu do tych drugich drzwi to czas autm sie nawet o 5 min skraca a komunikacja publiczna wydluza do ok 3h... i co mam marnowac 5h zeby rozladowac korki, obawiac sie czy nie zostane napadniety i okradziony, jezdzic w smierdzacym autobusie screwy.gif juz pomine to ze moge zmoknac, przeziebic itd...

Napisano

> Opłaty muszą być naprawdę wysokie, jak w Londynie, zdaje się 4 czy 5

> funtów,

> żeby to odniosło efekt.

W Londynie też się już "psuje", bo opłata doszła do 8 funtów, ale podrożało metro i bilet wychodzi 5 funtów, więc już nie drastycznie taniej. Ruch w centrum Londynu spadł o 15 - 25%.

Teraz burmistrz Londynu chce wprowadzić opłatę 25 funtów za wjazd czterokołowców, tam zwanych "Chelsea tractor" hahaha.gif

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

...debilizm z którego słynie SLD i PiS z przydupasami, bo byłby taki skutek, że wszystkie drogi poza centrum totalnie by się zapchały. Poza tym już sobie wyobrażam te korki przed bramkami, gdzie pobieraliby opłatę z_lol1.gif, musieliby te bramki postawić na wszystkich ulicach, nie tylko głównych, ale także tych "osiedlowych", którymi można do centrum dojechać.. 270751858-jezyk.gif lincz gotowy pierwszego dnia.

Napisano

> sam sobie jezdzij MPK

Tak wlasnie robie... niezaleznie czy jestem w Wuppertalu, czy w Lodzi... polaczenia mam raczej pasujace i tylko troche wolniejsze od samochodu... przy tym nie place za parkingi

> ja mam tak wyliczony grafik ze na styk zdazam

No jezeli ktos ma napiety grafik, to pewnie, ze wybierze samochod... ja tez tak robie

> jak odjezdzam autem z pod jednych drwi i podjezdzam pod drugie -

> 25-30min komunikacja publiczna jest - ta sama droga ok 2h....

> jesli z centrum, a jesli ode mnie z domu do tych drugich drzwi

> to czas autm sie nawet o 5 min skraca a komunikacja publiczna

> wydluza do ok 3h... i co mam marnowac 5h zeby rozladowac korki,

Ja nie rozumiec co Pan do mnie mowic... alien.gif

> obawiac sie czy nie zostane napadniety i okradziony, jezdzic w

> smierdzacym autobusie juz pomine to ze moge zmoknac, przeziebic

> itd...

Jakos tabor lodzkiego MPK nie odstaje zbytnio od tego w innych miastach europejskich... to fakt, ze wnetrze jest jakby bardziej zurzyte, ale to juz nasz sprawka - pasazerow. Co do bezpieczenstwa, to ja bardziej sie boje chodzic ulica niz jezdzic komunikacja.

Napisano

> Oprocz tego pomaga dobre maskowanie... wiesz o czym mowie.

Kicham na dobre maskowanie, jeśli mam ryzykować sprzętem/komórką/aparatem fotograficznym wartym w przybliżeniu jedna moją pensję [hory

> No ale mimo, ze zabiera to mnie srednio 2x wiecej czasu, to i

> tak jest dla mnie wygodniejsze... bo moge zjesc w miedzyczasie

> sniadanie, jest od razu cieplo, moge chwile dospac.

W samochodzie jestem bezpieczny, mam miejsce siedzące, gra muzyka i nie tracę czasu. Natomiast w autobusie "piździ jak kieleckiem" (włączenie ogrzewania zimą wymaga "dekretu prezydenta miasta" i jest "jedynką" w wiadomościach lokalnych), bo drzwi otwierają się na każdym przystanku, w jednym pojeździe jest 30% więcej ludzi niż być powinno, zapomnij o miejscu siedzącym... wymieniać dalej?

> Co do czekania, to w Lodzi wychodzilem na przystanek i zwykle tak +/-

> 2 minuty od wyznaczonej godziny byl tramwaj albo autobus, wiec

> kwestia czekania jest pomijalna.

Nie w Warszawie, bo autobus do mnie do pracy krąży po jednej z najbardziej zakorkowanych tras w mieście i w godzinach szczytu może mieć spokojnie 20 min rozstrzału w stosunku do rozkładu jazdy. Oraz jeździć "stadami".

Komunikacji zbiorowej mówię no.gif

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

To ten jegomość który siedział w Teramy jak pokazywali nagranie Renaty.

Fizjonomia zdradza jego poziom inteligencji.

Napisano

Panowie, sprawdziłem u samego początku ten informacji i cały, powtarzam CAŁY, tekst w Fakcie jest z tyłka wyjęty.

Odbyło się spotkanie w formie burzy mózgów na temat "jak odkorkować centra polskich miast" i padały tam RÓŻNE propozycje. Fakt nagłośnił część tych propozycji dotyczących opłat, a posłowie Mężydło i Tchórzewski uważają, że ich wypowiedzi zostały zmanipulowane. Obaj podkreślili, że NIE MA żadnych decyzji w tej sprawie, pomijając "szczegół", że rząd nie może czegoś takiego narzucić samorządom smirk.gif

Tyle w temacie, niestety - przez taką głupią pogoń za sensacją ludzie nie wierzą potem w rzetelne materiały sick.gif

Napisano

> Ale porównywanie Londynu nawet z Warszawą jest chybione.

Nie wspominając o innej "metropolii", Skierniewicach hahaha.gif

Tam obwodnica pełni inną rolę - żeby tranzyt nie musiał tracić czasu na przebijanie się przez takie miasteczko grinser006.gif

Napisano

> Czytaj.

> Naprawdę brak cenzuralnych słów na komentarz.

W związku z tym domagajmy się obwodnic dużych miast biglaugh.gif

Napisano

> Tak wlasnie robie... niezaleznie czy jestem w Wuppertalu, czy w

> Lodzi... polaczenia mam raczej pasujace i tylko troche

> wolniejsze od samochodu... przy tym nie place za parkingi

ja te nie place bo mam wszedzie gdzie parkuje darmowe, no moze nie wszedzie ale w wiekszosci miast, na parking wydaje 2-4zl tygodniowo max, ale to bardziej z obawy o auto(parking strzezony) niz z koniecznosci oplaty

> Ja nie rozumiec co Pan do mnie mowic...

a to ze komunikacja miejsca mam czas dojazd 2-4 razy dluzszy u w te miejsca gdzie jezdze

> Jakos tabor lodzkiego MPK nie odstaje zbytnio od tego w innych

> miastach europejskich... to fakt, ze wnetrze jest jakby bardziej

> zurzyte, ale to juz nasz sprawka - pasazerow.

no tak napewno zuzylem barziej wnetrze jak sie ze 2-3 razy na rok autobusem przewiozlem

> Co do

> bezpieczenstwa, to ja bardziej sie boje chodzic ulica niz

> jezdzic komunikacja.

ale zeby pojechac komunikacja to trzeba ulica przejsc zlosnik.gif

Napisano

> W samochodzie jestem bezpieczny, mam miejsce siedzące, gra muzyka i

> nie tracę czasu.

No wygoda jest niezaprzeczalna, ale swoje kosztuje.

> Natomiast w autobusie "piździ jak kieleckiem"

> (włączenie ogrzewania zimą wymaga "dekretu prezydenta miasta" i

> jest "jedynką" w wiadomościach lokalnych), bo drzwi otwierają

> się na każdym przystanku

Hmm... wiadomo, ze nie jest "jak u Pana Boga za piecem", ale chyba troche przesadzasz... jakos tego nie odczuwalem jakos szczegolnie uciazliwego... moze w Lodzi nie wymaga to jakis szczegolnych dekretow.

> w jednym pojeździe jest 30% więcej

> ludzi niż być powinno, zapomnij o miejscu siedzącym... wymieniać

> dalej?

To fakt... tloczno jest.

> Nie w Warszawie, bo autobus do mnie do pracy krąży po jednej z

> najbardziej zakorkowanych tras w mieście i w godzinach szczytu

> może mieć spokojnie 20 min rozstrzału w stosunku do rozkładu

> jazdy. Oraz jeździć "stadami".

20 min rozstzralu... przy interwale np. 6min czy 10min... to chyba niemozliwe. Jezeli faktycznie tak funkcjonuje MZK (czy jak to sie tam nazywa) w Warszawie, to czerwona.gif... w Lodzi po reorganizacji kilka lat temu... jest calkiem niezle, co prawda tloczno, ale zwykle nie czeka sie zbyt dlugo.

> Komunikacji zbiorowej mówię

Twoj wybor.

Napisano

> ja te nie place bo mam wszedzie gdzie parkuje darmowe, no moze nie

> wszedzie ale w wiekszosci miast, na parking wydaje 2-4zl

> tygodniowo max, ale to bardziej z obawy o auto(parking

> strzezony) niz z koniecznosci oplaty

No ale nie kazdy ma takie przywileje w centrum.

> a to ze komunikacja miejsca mam czas dojazd 2-4 razy dluzszy u w te

> miejsca gdzie jezdze

To fakt... zalezy gdzie sie jezdzi, ale watek byl o centrach miast i o nich mowie.

> no tak napewno zuzylem barziej wnetrze jak sie ze 2-3 razy na rok

> autobusem przewiozlem

Nie pilem do Ciebie, tylko ogolnie do pasazerow. 20.GIF

> ale zeby pojechac komunikacja to trzeba ulica przejsc

Nie da sie ukryc, ze jest to konieczne. zlosnik.gif

Napisano

> No ale nie kazdy ma takie przywileje w centrum.

no coz...

> To fakt... zalezy gdzie sie jezdzi, ale watek byl o centrach miast i

> o nich mowie.

no tak ale jakbym mieszkal i pracowal w scislym centrum to pewnie moglbym chozic tam gdzie jezdze na pieszo, ale mieszkam prawie pod granica miasta i dojazd do centrum autobusem to ok 2-4razy dluzej niz autem a moze tobie chodzi zebym podjechal pol drogi autem, potem je zostawil na niestrzezonym parkingu, pojechal do centrum autobusem a potem wrocil, zadzwonil na policje ze mi radio zwineli i szybe stlukli (najlepsza wersja), zplacil za nowa szybe 500zl i za radio 500zl po czym koszt 1 dniowego wypadu to bylby jakies 1020zl.... x 20dni = 20400/miesiac.... + zmarnowany czas.... no wspanialy interes.....

> Nie da sie ukryc, ze jest to konieczne.

a no widzisz.

Napisano

> no coz...

> no tak ale jakbym mieszkal i pracowal w scislym centrum to pewnie

> moglbym chozic tam gdzie jezdze na pieszo, ale mieszkam prawie

> pod granica miasta i dojazd do centrum autobusem to ok 2-4razy

> dluzej niz autem a moze tobie chodzi zebym podjechal pol drogi

> autem, potem je zostawil na niestrzezonym parkingu, pojechal do

> centrum autobusem a potem wrocil

Tak... dokladnie o to mi chodzi.

> zadzwonil na policje ze mi

> radio zwineli i szybe stlukli (najlepsza wersja), zplacil za

> nowa szybe 500zl i za radio 500zl po czym koszt 1 dniowego

> wypadu to bylby jakies 1020zl.... x 20dni = 20400/miesiac.... +

> zmarnowany czas.... no wspanialy interes.....

Codziennie Ci radio kradna?? Nie przesadzaj.

> a no widzisz.

Napisano

> Hmm... wiadomo, ze nie jest "jak u Pana Boga za piecem", ale chyba

> troche przesadzasz... jakos tego nie odczuwalem jakos

> szczegolnie uciazliwego... moze w Lodzi nie wymaga to jakis

> szczegolnych dekretow.

Moja Pani jest na serio obrzydzona koniecznością jazdy komunikacją miejską, aktualnie ciułamy na jakieś autko dla niej. Ponoć najgorzej jest po deszczu... nos trzeba zatykać.

> 20 min rozstzralu... przy interwale np. 6min czy 10min... to chyba

> niemozliwe. Jezeli faktycznie tak funkcjonuje MZK (czy jak to

> sie tam nazywa) w Warszawie, to ... w Lodzi po reorganizacji

> kilka lat temu... jest calkiem niezle, co prawda tloczno, ale

> zwykle nie czeka sie zbyt dlugo.

Warszawa pod tym względem jest daleko do tyłu za Łodzią... u nas autobusy jeżdżą góra co 10-15 minut. W dodatku komunikacja obliczona jest na liczbę ludzi oficjalnie mieszkającą w Warszawie, a faktycznie jest +50/70% więcej.

> Twoj wybor.

I żaden urzędas nie powinien podejmować go za mnie.

Napisano

> Tak... dokladnie o to mi chodzi.

> Codziennie Ci radio kradna?? Nie przesadzaj.

nie ale jesli by byly takie parkingi to by tak bylo, staram sie zostawiac auto w miejscach w miare bezpiecznych.

Napisano

> Moja Pani jest na serio obrzydzona koniecznością jazdy komunikacją

> miejską, aktualnie ciułamy na jakieś autko dla niej. Ponoć

> najgorzej jest po deszczu... nos trzeba zatykać.

Hehehe... wszyscy wtedy paruja... nie zalezy to tylko od Warszawy... w Dusseldorfie, Kolonii, Dortmundzie, gdzie mialem okazje jezdzic zatloczonymi pociagmi i autobusami jest tak samo... tego sie nie zmieni.

> Warszawa pod tym względem jest daleko do tyłu za Łodzią... u nas

> autobusy jeżdżą góra co 10-15 minut. W dodatku komunikacja

> obliczona jest na liczbę ludzi oficjalnie mieszkającą w

> Warszawie, a faktycznie jest +50/70% więcej.

No to teraz jest pole do popisu dla nowych wladz... niech pokaza co potrafia... a ludzie powinni sie tego dopominac.

> I żaden urzędas nie powinien podejmować go za mnie.

To sie zgadza.

Napisano

> W dodatku komunikacja

> obliczona jest na liczbę ludzi oficjalnie mieszkającą w

> Warszawie, a faktycznie jest +50/70% więcej.

icon_eek.gif Przecież pod uwagę bierze się liczbę pasażerów na danej trasie, a nie mieszkańców... To jakieś oficjalne info, że na tej podstawie robili te obliczenia?

Napisano

> Przecież pod uwagę bierze się liczbę pasażerów na danej trasie, a

> nie mieszkańców... To jakieś oficjalne info, że na tej podstawie

> robili te obliczenia?

Mówię o komunikacji w ogóle - np: liczbie autobusów.

Napisano

> Mówię o komunikacji w ogóle - np: liczbie autobusów.

Zgadza się. Nie wiem jak w Warszawie, ale w Szczecinie co jakiś czas liczą pasażerów. Dzięki temu wiedzą ile autobuów trzeba puszczać na jakich liniach (czyli jak często muszą kursować). A z tego oczywiście wynika ogólna liczba autobusów.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.