Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jazda na ABSie zimą

Featured Replies

Napisano

Przez ostatnie 3 lata jeździłem autkiem bez ABS, przyzwyczaiłem się do ostrożnej jazdy zimą, ale czasami miło było jakiś mały poślizg spreparować. Od pół roku jeżdżę Asterką, jakiś czas przyzwyczajałem się do ABS w warunkach powiedzmy niezimowych, spoczątku miałem pewne obawy szczególnie jak trzeba ostro depnąć na hamulec a tu nawet nie zapiszczy. Ale zimą mam już konkretne obawy a raczej brak umiejętności zareagowania. Szczególnie przerażają mnie takie sytuacje gdy trzeba hamować na śniegu czy lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze żebym zmniejszył nacisk. Wydaje mi się że wydłużenie drogi hamowania jest w takich przypadkach konkretne. Może się myle , a może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca. Jak to jest z tą drogą hamowania.

Napisano

jak uda mi się znaleźć mojego posta którego też pisałem w tej sprawie to ci zapodam link. Podawali mi tu kuncikowicze nawet linki do techniki jazdy ale to dopiero jak wrócę do domu.

Napisano

żeby za dużo nie pisać wink.gif

linka

dyskusje w tym temacie są zawsze gorące i każdy ma swoją rację zlosnik.gif

Napisano

> jak uda mi się znaleźć mojego posta którego też pisałem w tej sprawie

> to ci zapodam link. Podawali mi tu kuncikowicze nawet linki do

> techniki jazdy ale to dopiero jak wrócę do domu.

już podałem wink.gif

Napisano

> Szczególnie

> przerażają mnie takie sytuacje gdy trzeba hamować na śniegu czy

> lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła

> wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze

> żebym zmniejszył nacisk.

On tylko informuje, że ABS działa a nie chce zmniejszenia nacisku

> Wydaje mi się że wydłużenie drogi

> hamowania jest w takich przypadkach konkretne.

Droga 'hamowania" musi byc ta sama. To fizyka

Różni się droga "poślizgu", która w przypadku samochodów bez ABS jest dłuuuższa

> może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak

> jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca.

Deptać do podłogi i kręcić fajerą, żeby ominąć kuper tego co już zahamował smile.gif

A potem palacz.gif i czekamy na policial.gif

Napisano
  • Autor

no to biorę się za czytanie

Napisano

> lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła

> wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze

> żebym zmniejszył nacisk. Wydaje mi się że wydłużenie drogi

> hamowania jest w takich przypadkach konkretne. Może się myle , a

> może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak

> jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca. Jak to jest z tą

> drogą hamowania.

droga moze się wydłużyć, ale niekoniecznie

aby jeździć zimą autem z ABSem trzeba mieć porządne zimowe opony

to podstawa

no i nie wolno odpuszczać pedału hamulca, gdy zaczyna kopać po włączeniu sie ABSu

jest taki odruch, ale w instrukcjach piszą, aby tego nie robić, bop wtedy to już całkiem ABS zgłupieje

Napisano

Droga hamowania z ABS na suchym i mokrym asfalcie jest krótsza, ale sytuacja inaczej wygląda na kopnym śniegu i np na mokrych liściach. Koło zablokowane zbiera przed sobą śnieg przez co mocniej hamuje i zablokowane dociera do bardziej przyczepnej powierzchni. Natomiast ABS najeżdża ciągle na śliską powierzchnię i upuszcza.

Jak hamować?? Załóż zimówki, pedał hamulca do dechy, nie upuszczać ABS zrobi to za ciebie, no i cieszyć się z jazdy smile.gif

Napisano

Witam.

Szanowny Kolego. Technika hamowania ze wspomaganiem (ABS) jest nieco inna niż w pojazdach pozbawionych tego wynalazku. Awaryjne hamowanie z ABS polega na wciśnięciu pedału hamulca do dechy. To wszystko. Kontrola siły hamowania zależy od urządzenia (efektem ubocznym jest odczuwalne odbijanie pedału hamulca), a samochód jest sterowny. Ty masz tylko nie przy..... w to coś co stoi przed tobą. Droga zatrzymania pojazdu może się w pewnych warunkach wydłużyć, ale mając możliwość kierowania pojazdem w żądanym kierunku nie jest to problemem.

Pozdrawiam

Napisano

> Witam.

> Szanowny Kolego. Technika hamowania ze wspomaganiem (ABS) jest nieco

> inna niż w pojazdach pozbawionych tego wynalazku. Awaryjne

> hamowanie z ABS polega na wciśnięciu pedału hamulca do dechy. To

> wszystko. Kontrola siły hamowania zależy od urządzenia (efektem

> ubocznym jest odczuwalne odbijanie pedału hamulca), a samochód

> jest sterowny.

Właśnie wróciłem z trasy. Jestem jeszcze trochę zdenerwowany bo "NIE CZUJĘ ABS-a". Astra jest moim pierwszym samochodem z ABS i na dodatek to moja pierwsza zima. Wystraszłyem się tego odbijającego hamulca blush.gif

Poprzedni mój samochód znałem "na wylot". Zimą miałem dużo frajdy z kontrolowanych poślizgów - czułem ten samochód baaardzo dobrze (jeździłem nim 8lat). Do tego fajne zimówki, po prostu jazda marzenie w każdych warunkach. Tu niestety czeka mnie nauka ..... w końcu człowiek uczy się całe życie no nie smile.gif?

Napisano

> Właśnie wróciłem z trasy. Jestem jeszcze trochę zdenerwowany bo "NIE

> CZUJĘ ABS-a". Astra jest moim pierwszym samochodem z ABS i na

> dodatek to moja pierwsza zima. Wystraszłyem się tego

> odbijającego hamulca

> Poprzedni mój samochód znałem "na wylot". Zimą miałem dużo frajdy z

> kontrolowanych poślizgów - czułem ten samochód baaardzo dobrze

> (jeździłem nim 8lat). Do tego fajne zimówki, po prostu jazda

> marzenie w każdych warunkach. Tu niestety czeka mnie nauka .....

> w końcu człowiek uczy się całe życie no nie ?

Też mam od roku samochód z ABS-em i twierdze że to wynalazek dla tych "co nie robią zakupów w MM" wink.gif ale ja chyba jestem po prostu zbyt dobrym kierowcą 001.gif i ten wynalazek wybitnie mi przeszkadza, denerwuje i stresuje irked.gif

Napisano

jak sie zrobi slisko, to znajdz sobie placyk i potrenuj

zakrety i hamowania z pedalem w "ziemi"

dobra rzecz i nie nalezy sie bac waytogo.gif

jak zacznie strzelac to nie odpuszczaj,

no chyba ze juz skonczyles manewr wink.gif

Napisano

> ten wynalazek wybitnie mi przeszkadza, denerwuje i stresuje

Natomiast ja powiem, że nie wyobrażam sobie samochodu bez ABS-u. Widocznie nie miałeś prawdziwej potrzeby skorzystania z tego urządzenia. A "dobrych kierowców" to są pełne cmentarze.

Napisano

> jak sie zrobi slisko, to znajdz sobie placyk i potrenuj

> zakrety i hamowania z pedalem w "ziemi"

> dobra rzecz i nie nalezy sie bac

> jak zacznie strzelac to nie odpuszczaj,

> no chyba ze juz skonczyles manewr

już ćwiczyłem, zresztą zima przed nami to będę miał okazję "poszaleć"

Napisano

> Też mam od roku samochód z ABS-em i twierdze że to wynalazek dla tych

> "co nie robią zakupów w MM" ale ja chyba jestem po prostu zbyt

> dobrym kierowcą i ten wynalazek wybitnie mi przeszkadza,

> denerwuje i stresuje

a ja sie przez abs rozbilem, auto wlasnei sie naprawia u blacharza, ale wiem ze po odbiorze wyjmuje bezpecznik od absu....

Napisano

> a ja sie przez abs rozbilem, auto wlasnei sie naprawia u blacharza,

> ale wiem ze po odbiorze wyjmuje bezpecznik od absu....

Najlepiej zgonić na coś niz przyjrzeć sie swojej jeździe. ABS nie jest tylko dla niedzielnych kierowców. A czytając forum mam wrażenie że połowa z piszących to w swoim mniemaniu mistrzowie kierownicy. I to by się zgadzało patrząc na nasze drogi czerwona.gif

Napisano

> a ja sie przez abs rozbilem, auto wlasnei sie naprawia u blacharza,

> ale wiem ze po odbiorze wyjmuje bezpecznik od absu....

możesz rozwinąć wypowiedź?

co Cię utwierdza w winie abs-u?

opisz w skrócie sytuację, poproszę wink.gif

Napisano

> możesz rozwinąć wypowiedź?

> co Cię utwierdza w winie abs-u?

> opisz w skrócie sytuację, poproszę

oki kol Azja, opisuje...

Sprawca wypadku bylem ja, przyznaje sie do tego, wiem ze to moja wina, jechalem za szybko... i mam swiadomosc tego ze moglem sie zabic i zabic przy okazji innych...

Otoz dlugo mnie nie bylo w polsce, wiec jechalem tak jak kiedys tymi samymi ulicami bydgoszczy.

Na skrzyzowaniu skrecilem w prawo i sie zaczelo.... Przy skrecaniu, na koleinach zaczal tyl samochodu tanczyc... staralem sie utrzymac na 2 pasach drogi...

odruchowo wcisnelem hamulec, zaczelem hamowac, ale wpadlem w poslizg obrocilo mnie w bok...

Wiadomo ze abs dziala jak sie jedzie na wprost, jednak ja slizgalem sie bokiem, wiec abs odblokowal hamulce i jzu ich nie zablokowal, bo kola sie nie obracalu do przodu....

ot cala filozofia mojego wypadku...

sadze ze gdybym nie mial absu, to bym zostawil 4 slady gumy na asfalcie i zatrzymal sie zanim uderzylem w przeszkode...

Napisano

lecąc bokiem ABS powinien właśnie zblokować koła sądząc że auto stoi lub porusza się wolniej niż 15km/h

Napisano

> oki kol Azja, opisuje...

> Sprawca wypadku bylem ja, przyznaje sie do tego, wiem ze to moja

> wina, jechalem za szybko... i mam swiadomosc tego ze moglem sie

> zabic i zabic przy okazji innych...

> Otoz dlugo mnie nie bylo w polsce, wiec jechalem tak jak kiedys tymi

> samymi ulicami bydgoszczy.

> Na skrzyzowaniu skrecilem w prawo i sie zaczelo.... Przy skrecaniu,

> na koleinach zaczal tyl samochodu tanczyc... staralem sie

> utrzymac na 2 pasach drogi...

> odruchowo wcisnelem hamulec, zaczelem hamowac, ale wpadlem w poslizg

> obrocilo mnie w bok...

> Wiadomo ze abs dziala jak sie jedzie na wprost, jednak ja slizgalem

> sie bokiem, wiec abs odblokowal hamulce i jzu ich nie

> zablokowal, bo kola sie nie obracalu do przodu....

> ot cala filozofia mojego wypadku...

> sadze ze gdybym nie mial absu, to bym zostawil 4 slady gumy na

> asfalcie i zatrzymal sie zanim uderzylem w przeszkode...

Wcale mnie to nie przekonało. Ale zarazem potwierdza moją poprzednią wypowiedź.

Napisano

> a ja sie przez abs rozbilem, auto wlasnei sie naprawia u blacharza,

> ale wiem ze po odbiorze wyjmuje bezpecznik od absu....

Wolna wola, można wyjąć. Dwa razy zdarzyło mi się ostro hamować na poboczach, pierwszy raz po lewej stronie całym samochodem, trochę przez głupotę, a trochę przez chamstwo wyprzedzanego kierowcy, natomiast drugi raz to wynik mijania się z tirem w zakręcie, którego kierowca "lekko" się zagapił i wyjechał do środka zakrętu i chcąc, nie chcąc, musiałem prawą stroną samochodu opuścić część utwardzoną jezdni. W pierwszym przypadku, tak jak napisałem byłem całym samochodem na poboczu i z pomocą ABS-u zatrzymałem się nie wpadając do rowu (lewe tylne koło wisiało nad rowem) i skończyło się tylko na wypadnięciu wieszaka tłumika z gumy. W drugim przypadku hamowanie z ABS-em pozwoliło na:

a) nie wpaść w poślizg pomimo różnej przyczepności nawierzchni (jedna z idei zastosowania tego układu);

b) pokonać zakręt w bardzo nietypowych warunkach podczas hamowania.

Nie chce mi się opisywać innych przypadków, generalnie jednak ABS daje duużo więcej korzyści niż szkód, a przypadki wjechania komuś w kufer i obarczanie winą tego układu, moim zdaniem, jest z góry założeniem błędnym. Niektórym hamulce o skuteczności tych z F1 nie pomogą screwy.gif. Trzeba korzystać z tego, że samochód jest sterowny przez cały manewr hamowania.

Napisano

> Wolna wola, można wyjąć. Dwa razy zdarzyło mi się ostro hamować na

> poboczach, pierwszy raz po lewej stronie całym samochodem,

> trochę przez głupotę, a trochę przez chamstwo wyprzedzanego

> kierowcy, natomiast drugi raz to wynik mijania się z tirem w

> zakręcie, którego kierowca "lekko" się zagapił i wyjechał do

> środka zakrętu i chcąc, nie chcąc, musiałem prawą stroną

> samochodu opuścić część utwardzoną jezdni. W pierwszym

> przypadku, tak jak napisałem byłem całym samochodem na poboczu i

> z pomocą ABS-u zatrzymałem się nie wpadając do rowu (lewe tylne

> koło wisiało nad rowem) i skończyło się tylko na wypadnięciu

> wieszaka tłumika z gumy. W drugim przypadku hamowanie z ABS-em

> pozwoliło na:

> a) nie wpaść w poślizg pomimo różnej przyczepności nawierzchni (jedna

> z idei zastosowania tego układu);

> b) pokonać zakręt w bardzo nietypowych warunkach podczas hamowania.

> Nie chce mi się opisywać innych przypadków, generalnie jednak ABS

> daje duużo więcej korzyści niż szkód, a przypadki wjechania

> komuś w kufer i obarczanie winą tego układu, moim zdaniem, jest

> z góry założeniem błędnym. Niektórym hamulce o skuteczności tych

> z F1 nie pomogą . Trzeba korzystać z tego, że samochód jest

> sterowny przez cały manewr hamowania.

Zgodze sie z toba, ze abs jest pozyteczny... Jednak ja mam jakis uraz po ostatnim wypadku...

Napisano

> Natomiast ja powiem, że nie wyobrażam sobie samochodu bez ABS-u.

> Widocznie nie miałeś prawdziwej potrzeby skorzystania z tego

> urządzenia. A "dobrych kierowców" to są pełne cmentarze.

True

Jednak gdy kierowca nie wie co to rozważna jazda i umiejętność przewidywania sytuacji, to żaden ABS, ani inne cudo techniki nie pomoże

Napisano

> Zgodze sie z toba, ze abs jest pozyteczny... Jednak ja mam jakis uraz

> po ostatnim wypadku...

powiem tylko tyle, że abs uratował mi auto (a może też

moje i cudze zdrowie) niejeden raz...

mam już wyrobiony nawyk, że jeśli sytuacja (czytaj: ostro hamujący ktoś przede mną)

zmusi mnie do gwałtownego hamowania (za miastem), to automatycznie zjeżdżam na bok (o ile jest gdzie)

nieraz było tak, że kolejny hamujący za mną zatrzymywał się wówczas zderzakiem

na wysokości mojego fotela...

bo nie miał abs-u i ślizgał się znacząc ślad paloną gumą

(abstrahuję od umiejętności kierowcy, bo ich nie znam

w takim przypadku - jakaś tam przypadkowa osoba)

stąd też u mnie nawyk natychmiastowego luknięcia w lusterko

wsteczne przy wymuszonym raptownym hamowaniu...

nie kwestionuję faktu, że w pewnych warunkach abs może "pogorszyć sprawę"

ale z mojego doświadczenia wynika, że jest przydatny i dlatego go nie odłączam

(choć kiedyś kol. Piotrulex o mało co mnie nie przekonał - opisując wyniki

swoich zimowych eksperymentów z abs-em i bez)

między bajki należy włożyć pisanie przez niektórych, że mają "abs w nogach"

jasne, że hamowanie pulsacyjne jest lepsze niż deptanie w podłogę

ale jeszcze się taki nie urodził, co zrobiłby to tak szybko i precyzyjnie jak abs

pomijając fakt, że abs działa na każde koło osobno, a sam pedał hamulca nie wink.gif

PS. z abs-em rzecz jasna obowiązkowo sprawne amorki i dobre opony ok.gif

inaczej może być jeszcze gorzej niż bez abs-u...

Napisano

> Przez ostatnie 3 lata jeździłem autkiem bez ABS, przyzwyczaiłem się

> do ostrożnej jazdy zimą, ale czasami miło było jakiś mały

> poślizg spreparować. Od pół roku jeżdżę Asterką, jakiś czas

> przyzwyczajałem się do ABS w warunkach powiedzmy niezimowych,

> spoczątku miałem pewne obawy szczególnie jak trzeba ostro depnąć

> na hamulec a tu nawet nie zapiszczy. Ale zimą mam już konkretne

> obawy a raczej brak umiejętności zareagowania. Szczególnie

> przerażają mnie takie sytuacje gdy trzeba hamować na śniegu czy

> lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła

> wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze

> żebym zmniejszył nacisk. Wydaje mi się że wydłużenie drogi

> hamowania jest w takich przypadkach konkretne. Może się myle , a

> może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak

> jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca. Jak to jest z tą

> drogą hamowania.

Skoro nauczyłeś sie jeżdzić ostrożnie zima samochodem bez ABS'u to jeżdzij tak samo samochodem z ABS'em.Poprostu dochodzi Ci komfort możliwosci ominięcia przeszkody...ale tego musisz się nauczyć...czyli wyrobić odruch że jak depniesz na hamulec a on zacznie drgać to nie zapierać się i czekać na dzwona a uciekać na bok tam gdzie jest miejsce. Samo drganie pedału nie znaczy że masz go puścić, masz go trzymać!!!

Mnie już nieraz ABS uratował , nawt przed świętami jechałem za "złotówą" bez świateł stopu klnie.gif, jak dał po heblach musiałem uciekać na pobocze.

Napisano

> stąd też u mnie nawyk natychmiastowego luknięcia w lusterko

> wsteczne przy wymuszonym raptownym hamowaniu...

bardzo dobrze też tak zawsze robie, trzeba myśleć za tych dwóch tego przed nami i za nami smile.gif

> nie kwestionuję faktu, że w pewnych warunkach abs może "pogorszyć

> sprawę"

> ale z mojego doświadczenia wynika, że jest przydatny i dlatego go nie

> odłączam

> (choć kiedyś kol. Piotrulex o mało co mnie nie przekonał - opisując

> wyniki

> swoich zimowych eksperymentów z abs-em i bez)

Na sypkim śniegu i lodzie ABS totalnie się nie sprawdza i bardzo wydłuża drogę hamowania, dodatkowo pozbawiając kierowcę wyczucia momentu zatrzymania samochodu.

> między bajki należy włożyć pisanie przez niektórych, że mają "abs w

> nogach"

> jasne, że hamowanie pulsacyjne jest lepsze niż deptanie w podłogę

> ale jeszcze się taki nie urodził, co zrobiłby to tak szybko i

> precyzyjnie jak abs

Jeżeli ktoś hamuje pulsacujnie to niestety robi bardzo źle, szczególnie jesli odpuszcza pedał hamulca do końca! należy hamować tak aby siła hamowania była na granicy zerwania przyczepności ale jeszcze jej nie zrywała, abs w w takim przypadku wymięka ale do tego trzeba miec bardzo dużo wyczucia i doświadczenia oraz znać zachowanie swojego samochodu.

> pomijając fakt, że abs działa na każde koło osobno, a sam pedał

> hamulca nie

> PS. z abs-em rzecz jasna obowiązkowo sprawne amorki i dobre opony

> inaczej może być jeszcze gorzej niż bez abs-u...

to należy mieć zawsze sprawne, a biorąc pod uwagę doświadczenie i zachowanie na drodze wszystkich kierujących jako ogółu to ABS jest potrzebny bo niestety tych którzy potrafia się obyć bez ABS-u lepiej niż z nim jest mniejszość co nie znaczy że są drogowymi wariatami.

Napisano

> jest potrzebny bo niestety tych którzy potrafia się obyć bez

> ABS-u lepiej niż z nim jest mniejszość co nie znaczy że są

> drogowymi wariatami.

Dzisiaj był mój pierwszy śnieżny dzień w mojej Asterce i powiem, że cienko się sprawdza ABS, cały czas mi odbijał pedał i miałem wrażenie że zahamowanie zajęłoby mu ze 2 kilometry a prędkość duża nie była. Pojeżdziłem trochę żeby się nauczyć hamować na całkowicie zaśnieżonej drodze i morał jeden że lepiej hamuje na granicy włączenia ABS niż gdy juz zadziała...no ale to chyba tak ma być, kwestia wyczucia myślę. Ale za to TC to boski wynalazek na zimę...

Napisano

e tammm piepszysz za przeproszeniem. Ja dzisiaj też testowałem na drodze pokrytej błotem śniegowym moją asterkę z Abs-em żeby przyzwyczaić się do "zimowej jady" I auto bardzo dobrze się zachowuj epodczas ostrego hamowania przy prędkości 50 km/h/ Chodzi i mo sterowność. A droga hamowania napewno się nie wydłuża. A jeszcze jedno dla tych którzy jeżdża po raz pierwszy z ABS -em. Nie można bać się wcieskać pedału na maxa. Mimo że pedał odbija i słychać trrrrrrr trzeba wciskać z całych sił. pozdro

Napisano

> e tammm piepszysz za przeproszeniem. Ja dzisiaj też testowałem na

> drodze pokrytej błotem śniegowym moją asterkę z Abs-em żeby

> przyzwyczaić się do "zimowej jady" I auto bardzo dobrze się

> zachowuj epodczas ostrego hamowania przy prędkości 50 km/h/

> Chodzi i mo sterowność. A droga hamowania napewno się nie

> wydłuża. A jeszcze jedno dla tych którzy jeżdża po raz pierwszy

> z ABS -em. Nie można bać się wcieskać pedału na maxa. Mimo że

> pedał odbija i słychać trrrrrrr trzeba wciskać z całych sił.

> pozdro

O mylisz się...o tym że droga hamowania się wydłuża to każdy wie bo takie są wyniki testów i własnych obserwacji. Jeżdziłem Fiestą nową i tam całkowicie inaczej pracował ABS czułeś że hamuje a w Astrze to jest kaszana lepiej hamuje jak się wciśnie lekko hamulec zanim ABS się odezwie.

Napisano

chodziło mi o różnice w hamowaniu między (zblokowaniem kól a hamowaniem z abs-em) i o zapanowanie nad pojazdjem podczas hamowania, Przód przód poprostu nie ucieka aż tak bardzo.

Napisano

> Astrze to jest kaszana lepiej hamuje jak się wciśnie lekko

> hamulec zanim ABS się odezwie.

najlepiej to na hamulec i od razu redukcja 893goodvibes.gif

Napisano

> chodziło mi o różnice w hamowaniu między (zblokowaniem kól a

> hamowaniem z abs-em) i o zapanowanie nad pojazdjem podczas

> hamowania, Przód przód poprostu nie ucieka aż tak bardzo.

Nie no to jasna sprawa że kontrole masz pełną nad autem.

Napisano

> a ja sie przez abs rozbilem, auto wlasnei sie naprawia u blacharza,

> ale wiem ze po odbiorze wyjmuje bezpecznik od absu....

Ciekawe na co byś zwalił winę jakbyś nie miał ABS, bo ty oczywiście jesteś niewinny, to wszystko przez tę głupią maszynę i jej konstruktorów.

Napisano

> Dzisiaj był mój pierwszy śnieżny dzień w mojej Asterce i powiem, że

> cienko się sprawdza ABS, cały czas mi odbijał pedał

No i wtedy mocniej dziada w podłogę trzeba, a nie odruchowo odpuszczać pedał hamulca. Stwierdzono jakiś czas temu, że duża część wypadków tzw. niedohamowań, spowodowana jest zbyt lekkim wciskaniem pedału, lub wręcz odpuszczaniem jako reakcja na drgania i stąd też powstał układ BAS czyli asystent hamowania, który to w pewnych warunkach (chodzi o prędkość wciśnięcia hamulca) dociąga hamulec z maksymalną siłą.

Napisano

mnie rowniez denerwuje ABS w astrze ani f ani G nie mam, ale za to dzis pojezdzilem yarisem z ABS i kapa;) nie chce ABS;)

Napisano

> No i wtedy mocniej dziada w podłogę trzeba, a nie odruchowo

> odpuszczać pedał hamulca. Stwierdzono jakiś czas temu, że duża

> część wypadków tzw. niedohamowań, spowodowana jest zbyt lekkim

> wciskaniem pedału, lub wręcz odpuszczaniem jako reakcja na

> drgania i stąd też powstał układ BAS czyli asystent hamowania,

> który to w pewnych warunkach (chodzi o prędkość wciśnięcia

> hamulca) dociąga hamulec z maksymalną siłą.

No dokładnie - przestawienie się z auta bez abs'u na to z abs'em trochę trwa i... rozleniwia wink.gif. Pamiętam (ojjjj, kiedy to było wink.gif ) swój pierwszy raz, też się przestraszyłem wink.gif. Później sztuką było po prostu przezwyciężenie odruchu cofania nogi przy "drganiu" pedału hamulca. Pomimo, że faktycznie na śniegu, lodzie (tak!), liściach i piasku (to cholerstwo jest niebezpieczne - nie spodziewasz się, że jest a nie ma jak hamować...), abs potrafi figle odstawiać i tak na prawdę ciut wydłuża drogę hamowania, zwłaszcza na śliskiej powierzchni, to jednak jest wygodnym wynalazkiem i daje możliwość sterowania samochodem podczas hamowania. A jest to bezcenne - jak opisywane tu manewry awaryjnego omijania przeszkody (ucieczki na bok podczas hamowania).

Ewentualnie można zainstalować sobie wyłącznik ABS dla warunków np. zimowych. Ewentualnie bistabilny, działający określony czas np. kilkanaście sekund, umożliwiający blokowanie kół w określonych, wybranych przez nas warunkach.

Napisano

Znam to uczucie kiedy sam chcesz regulować siłę nacisku na hamulec, ale z ABS niestety trzeba inaczej, gdy musisz gwałtownie zahamować pedał do podłogi i nie odpuszczać!!!!

O zaletach systemu przekonałem się gdy wracałem z zimowego wypoczynku na Słowacji i w drodze powrotnej po kilku godzinach jazdy w nocy prędkość ok 120km/h, wychodząc z zakrętu zobaczyłem na środku drogi zająca. Pierwszy odruch ominąć przeszkodę. Wyleciałem prawymi kołami na pobocze i gdyby nie ABS można sobie wyobrazić co by się stało. A tak w pełni kontrolowane wyjście z zakrętu. Jedynie na kocich łbach, lub podobnych wybijach ABS może zwariować, tak samo jak przy wybitych amortyzatorach. Na pewno z czasem przekonasz się o korzyściach ABS-u.

Napisano

ja tez pierwszy raz z abs i jedyne co mi nie pasuje, ze po 2 h prob jak jezdzic bardzo mnie stopa od trrrrrrrrrrrrrr boli.

czytajac wszystkie posty stwierdzam ile ludzi tyle opini. a dla mnie jeden maly plus dla abs. pedal w podloge i ide w zakret i skrecam a nie przyp.... w kraweznik. oczywiscie kwestia predkosci. ale dla braku wyobrani to tylko swiety piotr.

a mam takie male zastanowienie. jak bede ruszal i zacznie mi ktores kolo buksowac to czy jak wcisne hamulec to mnie wyrwie do przodu ?? to kolo ktore bedzie sie krecic zacznie hamowac to kolo ktore stoi dyfer powinien zaczac obracac i tak mi sie zdawa ze powinno go wyciagnac. dobrze mysle czy to kolejna fantazja podchmielonego asterkowicza

Napisano

Hej

Mam to samo moja pierwsza zima z moja Astra G no i ABS'em szok troszke za pierwszym razem jak jest ten efekt drapania po stopie jak sie mocniej przyhamuje na lodzie.

Ja troszke z innej beczki. Jestem z Krakowa i chcialem pocwiczyc jazde z ABS'em, teraz sa warunki dobre czy ktos zna jakis wiekszy plac, zajezdnie itp. w Krakowie gdzie mozna by bylo bezpiecznie posmigac ok 50 km/h i pocwiczyc jazde z ABS'em ??

Napisano

> go wyciagnac. dobrze mysle czy to kolejna fantazja

> podchmielonego asterkowicza

Raczej fantazja - abs kontroluje hamulce, a więc marneszanse na wyrwanie do przodu za pomocą abeesu ;p

Acha, drobna uwaga dla tych, których denerwuje ABS i chcą mieć jak najlepszą przyczepność: w lecie używam 17" kół o szerokości 215 mm (miał być komplet 205, ale dostałem 215 w dobrej cenie...). Efekt? Tak dobra przyczepność przy hamowaniu (i ruszaniu również...), że na tych oponach abs odzywa się naprawdę w wyjątkowych przypadkach i to tylko przy bardzo gwałtownym hamowaniu. Przesiadka na zimowe 185 (15") to kilkudniowy szok i przyzwyczajenie do innej reakcji abs w związku ze zmniejszeniem przyczepności opon - niby tylko 3 cm na koło więcej (ciekawe jaka powierzchnia styku z drogą +-30cm2?) a jednak efekt jest bardzo odczuwalny. Podobnie jak i większe zużycie paliwa, ale coś za coś - wolę jednak bezpieczeństwo...

Napisano

no tak! ale mówisz o astrze G a do zwykłej F 17" raczej nie wejdą. Ja w zime jeżdże na 14" i czasmi gdy wjadę w trochę większy śnieg to momentalnie upycha mi się w nadkolach IGLO

Napisano

> najlepszą przyczepność: w lecie używam 17" kół o szerokości 215

> mm (miał być komplet 205, ale dostałem 215 w dobrej cenie...).

> Efekt? Tak dobra przyczepność przy hamowaniu (i ruszaniu

> również...), że na tych oponach abs odzywa się naprawdę w

> wyjątkowych przypadkach i to tylko przy bardzo gwałtownym

> hamowaniu.

Kurczę, że też rajdowcy nie wpadli na to, żeby zakładać w zimie 215, tylko sie na takich cieniutkich balonikach męczą wink.gif

Napisano

> Kurczę, że też rajdowcy nie wpadli na to, żeby zakładać w zimie 215,

> tylko sie na takich cieniutkich balonikach męczą

Szczęśliwi ci, którzy milczą nie mając nic mądrego do powiedzenia.

Kurcze, a może tak kurs czytania ze zrozumieniem, co? ZIMą MAM KOłA I OPONY 15" o szerokości 185 z bieżnikiem błotno-śniegowym. Węższa opona to wyższy nacisk jednostkowy na cm2 przez co koło łatwiej "wrzyna" się w warstwę śniegu a kształt bieżnika ułatwia odprowadzanie wody i błota. Jednak na suchym asfalcie taka opona ma znacznie mniejszą powierzchnię styku, przez co zmniejsza się siła tarcia niezbędna do nadania pojazdowi ruchu, utrzymania go w sterowności i bezpiecznego wyhamowania.

Porównianie do opon rajdowych rajdów WRC jest trochę nie na miejscu - w rajdówkach opony sa ze specjalnej mieszanki, wytrzymują przejechanie kilkuset km i dodatkowo są ponabijane kolcami, z seryjnymi oponami lączy ich tylko jedno: sa okrągłe.

Już większym odnośnikiem są wyścigi na gładkich powierzchniach np. w formule F1 stosuje się szerokie slicki - szerokość nie tylko w celu maksymalnego przeniesienia ogromnej mocy rzędu 700 koników wink.gif, ale również w celu zapewnienia maksymalnej przyczepności pojazdu do toru.

Podstawowe prawa fizyki się kłaniają. Jakby co, to korepetycje u Kazia Marcinkiewicza polecam wink.gif.

Napisano

> Jednak na suchym asfalcie taka opona

> ma znacznie mniejszą powierzchnię styku, przez co zmniejsza się

> siła tarcia niezbędna do nadania pojazdowi ruchu, utrzymania go

> w sterowności i bezpiecznego wyhamowania.

Siła tarcia zależy od siły naicsku na podłoże i parametrów stykających się powierzchni. Wąska opona naciska mocniej, tarcie jest większe. Tak mnie uczyli w liceum na fizyce. Proszę o jakieś obliczenia, albo wzory, bo Twoja jakościowa analiza mnie nie przekonuje. Nie piszę tego złośliwie. Chetnie się czegoś nowego nauczę.

> Już większym odnośnikiem są wyścigi na gładkich powierzchniach np. w

> formule F1 stosuje się szerokie slicki - szerokość nie tylko w

> celu maksymalnego przeniesienia ogromnej mocy rzędu 700 koników

> , ale również w celu zapewnienia maksymalnej przyczepności

> pojazdu do toru.

Zapominasz, że bolidy mają spoilery które (podobno) przy prędkościach osiąganych przez te pojazdy naciskają z taką siła, że bolid mógłby jechać do góry kołami i nie odpadłby od powierzchni po której się porusza

> Podstawowe prawa fizyki się kłaniają. Jakby co, to korepetycje u

> Kazia Marcinkiewicza polecam .

Rozumiem, że sam z nich korzystałeś i dlatego tak zachwalasz smile.gif

Napisano

> Szczęśliwi ci, którzy milczą nie mając nic mądrego do powiedzenia.

> Kurcze, a może tak kurs czytania ze zrozumieniem, co? ZIMą MAM KOłA I

> OPONY 15" o szerokości 185 z bieżnikiem błotno-śniegowym. Węższa

> opona to wyższy nacisk jednostkowy na cm2 przez co koło łatwiej

> "wrzyna" się w warstwę śniegu a kształt bieżnika ułatwia

> odprowadzanie wody i błota. Jednak na suchym asfalcie taka opona

> ma znacznie mniejszą powierzchnię styku, przez co zmniejsza się

> siła tarcia niezbędna do nadania pojazdowi ruchu, utrzymania go

> w sterowności i bezpiecznego wyhamowania.

> Porównianie do opon rajdowych rajdów WRC jest trochę nie na miejscu -

> w rajdówkach opony sa ze specjalnej mieszanki, wytrzymują

> przejechanie kilkuset km i dodatkowo są ponabijane kolcami, z

> seryjnymi oponami lączy ich tylko jedno: sa okrągłe.

> Już większym odnośnikiem są wyścigi na gładkich powierzchniach np. w

> formule F1 stosuje się szerokie slicki - szerokość nie tylko w

> celu maksymalnego przeniesienia ogromnej mocy rzędu 700 koników

> , ale również w celu zapewnienia maksymalnej przyczepności

> pojazdu do toru.

> Podstawowe prawa fizyki się kłaniają. Jakby co, to korepetycje u

> Kazia Marcinkiewicza polecam .

Dokładnie Kaziu si zna na pewno na tym. hehe.gif

Ps. A tak poważnie : Na zime mozliwie jak najciensze a latem mozliwie jak najszersze - oczywiście w miare rozsądku. ok.gif

Napisano

> Przez ostatnie 3 lata jeździłem autkiem bez ABS, przyzwyczaiłem się

> do ostrożnej jazdy zimą, ale czasami miło było jakiś mały

> poślizg spreparować. Od pół roku jeżdżę Asterką, jakiś czas

> przyzwyczajałem się do ABS w warunkach powiedzmy niezimowych,

> spoczątku miałem pewne obawy szczególnie jak trzeba ostro depnąć

> na hamulec a tu nawet nie zapiszczy. Ale zimą mam już konkretne

> obawy a raczej brak umiejętności zareagowania. Szczególnie

> przerażają mnie takie sytuacje gdy trzeba hamować na śniegu czy

> lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła

> wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze

> żebym zmniejszył nacisk. Wydaje mi się że wydłużenie drogi

> hamowania jest w takich przypadkach konkretne. Może się myle , a

> może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak

> jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca. Jak to jest z tą

> drogą hamowania.

Zasada jest prosta : nie hamujsze pulsacyjnie tylko pedał w podłoge i sam ci robi korekcje hamowania. grinser006.gif

Napisano

> Siła tarcia zależy od siły naicsku na podłoże i parametrów

> stykających się powierzchni. Wąska opona naciska mocniej, tarcie

> jest większe. Tak mnie uczyli w liceum na fizyce.

> Proszę o

> jakieś obliczenia, albo wzory, bo Twoja jakościowa analiza mnie

> nie przekonuje. Nie piszę tego złośliwie. Chetnie się czegoś

> nowego nauczę.

Jeśli Ciebie uczyli to sobie sam wylicz, jakie jest tarcie w przypadku styku powierzchni mniejszej (wąska opona) i większej (szersza opona). Zapewniam, że siła tarcia wzrasta wprost proporcjonalnie do powierzchni styku opony i podłoża. Sam nacisk ma juz mniejsze znaczenie (można przyjąć pewne zmniejszenie nacisku na cm/2 przy zwiększeniu powierzchni tarcia). Największą powierzchnię mają opony gładkie tzw. slicki, opony na wilgotną, oraz opony na mokrą nawierzchnię mają dodatkowo bieżnik - i to większy, gęściejszy jeśli opony są przeznaczone do jazdy na mokrych nawierzchniach. Rzuć okiem na strony producentów opon rajdowych, a zrozumiesz (mam nadzieję) różnicę pomiędzy oponami.

> Zapominasz, że bolidy mają spoilery które (podobno) przy prędkościach

> osiąganych przez te pojazdy naciskają z taką siła, że bolid

> mógłby jechać do góry kołami i nie odpadłby od powierzchni po

> której się porusza

Nie tylko dlatego - aerodynamika bolida F1 jest taka, że czym większą prędkość uzyskuje, tym większa jest siła docisku do podłoża (działa jak odwrotne skrzydło samolotu). I to nie tylko zasługa spojlerów ale całej budowy bolidu. Bardzo szerokie opony służą i do przeniesienia ogromnych mocy i do zapewnienia utrzymania się na torze i do szybkiego wyhamowania pojazdu.

> Rozumiem, że sam z nich korzystałeś i dlatego tak zachwalasz

Nie muszę, jako inżynier posiadam wystarczającą wiedzę nie tylko na ten temat. A widać, że nie zrozumiałeś żartu dot. Atrakcyjnego Kazimierza smile.gif))

Napisano

> Przez ostatnie 3 lata jeździłem autkiem bez ABS, przyzwyczaiłem się

> do ostrożnej jazdy zimą, ale czasami miło było jakiś mały

> poślizg spreparować. Od pół roku jeżdżę Asterką, jakiś czas

> przyzwyczajałem się do ABS w warunkach powiedzmy niezimowych,

> spoczątku miałem pewne obawy szczególnie jak trzeba ostro depnąć

> na hamulec a tu nawet nie zapiszczy. Ale zimą mam już konkretne

> obawy a raczej brak umiejętności zareagowania. Szczególnie

> przerażają mnie takie sytuacje gdy trzeba hamować na śniegu czy

> lodzie. Naciskam pedał hamulca z niezbyt dużą siłą a koła

> wpadają w ślizg i do tego pedał odbija i wali mnie po nodze

> żebym zmniejszył nacisk. Wydaje mi się że wydłużenie drogi

> hamowania jest w takich przypadkach konkretne. Może się myle , a

> może nie potrafie jeszcze hamować zimą z ABSem. Powiedzcie jak

> jeździć zimą, a może lepiej jak używać hamulca. Jak to jest z tą

> drogą hamowania.

ABS... sam nie wiem, jak się go pozbyć. Producenci powinni robić auta z przełącznikiem pozwalającym włączać/wyłączać ABS.

W ogóle ABS jest moim zdaniem przeciętnym pomysłem. Najefektywniejsze hamowanie jest na granicy przyczepności. Tak hamują rajdowcy i wyścigowcy. Hamowanie pulsacyjne, a tak właśnie działa ABS, wcale nie jest najbardziej efektywne. Producneci powini opracować system, który utrzymywałby koła na granicy przyczepności, a nie pulsował. ABS to żadna rewelacja.

Napisano

Tak wystarczy popatzrec na nasze ulice sami rajdowcy ktorzy wiedza tylko jak dodawac gazu i byc pierwszym na swiatlach . Problemy dopiero sie zaczynaja jak trzeba hamowac, wtedy wszyscy idealnie wykorzystuja uklad hamulcowy hamuja efektywnie na pograniczu blokowania kol- tylko skad tyle wypadkow? moze wszyscy ktorzy kogos uderzyli mieli abs?

wiesz wszystko jest piekne w teorii, jak sie cwiczy na placu albo wiesz kiedy nacisniesz pedal hamulca, w zyciu juz nie jest tak pieknie i widze co robia kierowcy jak pojawia sie im nagle przeszkoda - cisna pedal hamulca do dechy i przy okazji kreca rozpaczliwie kierownica aby ominac. ja juz mam ktorys samochod z abs-em w ciagu 2 lat 5. i wiem z doswiadczenia ze o tym czy zahamujesz czy nie decyduje wydajnosc ukladu hamulcowego a nie cz jest abs czy go nie ma. jezdzilem dwoma autami tej samej marki i modelami , roznica byla tylko w ukladzie hamulcowym jeden mial z tylu tarcze drugi bebny- szczerze to roznica jak bym okreslil hamowanie to przepasc na korzysc auta z tylnymi tarczami.

Napisano

> Tak wystarczy popatzrec na nasze ulice sami rajdowcy ktorzy wiedza

> tylko jak dodawac gazu i byc pierwszym na swiatlach . Problemy

> dopiero sie zaczynaja jak trzeba hamowac, wtedy wszyscy idealnie

> wykorzystuja uklad hamulcowy hamuja efektywnie na pograniczu

> blokowania kol- tylko skad tyle wypadkow?

Przeczytałeś, co napisałem?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.