Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"drobiazgi" na drodze ułatwiające życie

Featured Replies

Napisano

> Rozmowy z pasażerem też byś zabronił?

nie - po prostu skupiając się na rozmowie przez komórkę zachowujemy się jak po paru drink.gif

Napisano

> nie - po prostu skupiając się na rozmowie przez komórkę zachowujemy

> się jak po paru drink.gif

No i mimo to jest to dozwolone i jakos ludzie sobie z tym radza.

Wniosek jest prosty. Ograniczenie do 0.2 promila jest niepotrzebnie tak male. 0.5 lub nawet 0.8 byloby lepsze.

Napisano

> No i mimo to jest to dozwolone i jakos ludzie sobie z tym radza.

> Wniosek jest prosty. Ograniczenie do 0.2 promila jest niepotrzebnie

> tak male. 0.5 lub nawet 0.8 byloby lepsze.

Dokładnie brawo.gif Ale nie w kraju gdzie na codzień jeździ tyle pijaków nono.gif

Napisano

Chodzilo mi o to ze linia pojedyncza ciagla rozdziela pasy ruchu w ta sama strone. Wiec wyprzedzanie tam gdzie jest pojedyncza linia ciagla wcale nie jest zabronione. A przekroczenie jej w celu wyprzedzenia wprawdzie rzeczywiscie jest wykroczniem, jednak nie az tak wielkim jak wyprzedzanie na podwojnej ciaglej.

Wiec jakis sens wypowiedzi tego kierowcy byl.

Napisano

> podobnie nie mogę zrozumieć xczemu u nas z uporem maniaka maluje się

> podwójną ciągłą gdzie na zachodzie wystarczy tylko jeden pasek

> na jezdni...

Podwojna rozdziela pasy o przeciwnych kierunkach, a pojedyncza pasy o tych samych kierunkach. Proste i latwo sie zorientowac czy jedziesz na jednokierunkowej.

Podwojna ciagla oznacza ze z obu stron nie mozna jej przekraczac, uzupelnia sie z linia po jednej stronie ciagla po drugiej przerywana (czyli dozwolone wyprzedzanie tylko z jednego kierunku).

Napisano

Hejka,

Dla mnie super pomysłem we Francji jest zdublowanie sygnalizatora świetlnego na skrzyżowaniu. Jest on mały i z reguły umieszczony nisko na słupie tuż przy przejściu dla pieszych. Super sprawa szczególnie jak słońce świeci w gały i światła od głównego sygnalizatora nie widać. Poza tym nie trzeba tak zadzierać głowy wink.gif.

Inną fajną sprawą też z Francji są pasy do wyprzedzania rozmieszczone co jakiś czas na drogach tzw. nacjonalkach i podobnych.

Napisano

> Dokładnie Ale nie w kraju gdzie na codzień jeździ tyle pijaków

Czy ja wiem czy to taka roznica...

W kraju gdzie jezdzi tyle pijakow wazniejsze jest zeby ich poprostu wylapywac i surowo karac. A z tym jest raczej gorzej w polsce. Bo ja np mimo ze konrtoli policyjnych od czasu od kiedy jezdze samochodem mialem naprawde duzo (mysle ze minimum z 50) to dmuchac mi kazali dokladnie raz.

Dla kogos kto wsiada kompletnie nawalony za kolko i jedzie majac powiedzmy 2 promile niebedzie zadna roznicy czy ogranicznie jest do 0.2 czy 0.5. I to wlasnie tych nalezy wylapywac. A ci ktorzy zostali zlapani za jazde nastepnego dnia majac jeszcze 0.21 promila to poprostu ofiary niesprawiedliwych przepisow i zarazem swojej wlasnej glupoty podejmowania niepotrzebnego ryzyka.

A dla mnie np jest duza roznica czy moge sobie samochodem pojechac na 1 piwo, lub powiedzmy wypic lampke wina do obiadu.

Bo nieuwazam zeby jazda w takim stanie jakos negatywanie wplywala na bezpieczenstwo. Tak jak wyzej bylo napisane rozmowa przez komorke zapewnoe sporo bardziej absorbuje kierowce. Taksamo mysle ze czas reakcji u kogos kompletnie niewyspanego lub zmeczonego dluga jazda jest sporo gorszy niz u kogos kto wlasnie wypil 1 piwo. A jednak prawo niezabrania jezdzic niewyspanym lub zmeczonym.

Napisano

> troszkę bym się nie zgodził czy głupota - w sumie rozmowa przez

> mobila rozprasza a nie trzymanie czy gadanie przez szczekaczkę -

> więc skoro można gadać to forma ma już drugorzędne znaczenie

No to ja tez bym się "troszkę" nie zgodził... biglaugh.gif

Jak masz manuala, to rozmawiając przez "słuchawkę" MUSISZ odrywać ręce od kierownicy, jak zmieniasz bieg (nie liczę karkołomnego "trzymania" słuchawki uchem i ramieniem).

Pozdr. P.

Napisano

Sporo dobrych pomysłów już było - ja dodam lepsze (bardziej widoczne) oznaczanie "czasowych" żółtych pasów. Te naklejane (?) szybko ciemnieją, miejscami się odrywają i są zupełnie nieczytelne (np. kawałek takiego paska leży sobie w poprzek jezdni... blush.gif). Kto zna ul. Połczyńską w W-wie (wylot na Poznań już prawie na skraju miasa), ten wie o co chodzi - jakąś przebudowę robią tam już pewnie z kilka czy kilkanaście miesięcy, czasowe pasy zawijają i przechodzą przez wysepke autobusową i jeżdżąc tam codziennie rzadko widuję, żeby wszyscy przejechali zgodnie z nowym oznaczeniem. Prawie codziennie ktoś koryguje swój tor jazdy atakowany sygnałem bądź bezpośrednio innym autem. blush.gif Stłuczek tez już trochę tam widziałem.

pozdr. P.

Napisano

> nie spotkałem się jeszcze z tym...

> podobnie nie mogę zrozumieć xczemu u nas z uporem maniaka maluje się

> podwójną ciągłą gdzie na zachodzie wystarczy tylko jeden pasek

> na jezdni...

> przecież kara nie będzie dwa razy większa...

ja juz pare razy sie z takim czyms spotkalem... cos mi swita, ze mazury hmm.gif

a co do tych predkosci od swiatel do swiatel kiedys bylo takie cos w krakowie, ale chyba juz pozdejmowali...

Napisano

Raczej jest to cos więcej niż ów "drobiazg" ale że i ważne to, i duże braki w tej kwestii obserwuje, to wspomnę o oznakowaniu dróg - mam na mysli tablice informacyjne o kierunkach.

1. Zdarza się, zwłaszcza na trasach przelotowych (jak np. trasa Siekierkowska w W-wie) że tablice o kierunkach zjazdów stoja tak, iż kierowca dostrzega je zbyt późno aby bezpiecznie zmienic pas ruchu, czesto widzi je w ostatniej chwili.

Brak jest wczesniejszego informowania o zjazdach, powtarzanego potem co najmniej raz lub dwa razy (bardzo dobre oznakowanie zaobserwowałem na amerykańskich autostradach).

2. Oznakowanie jest niejednoznaczne i mylące. Mamy np. nasz cel jazdy "na wprost" (wg jednej tablicy) a za chwilę musimy jednak zjechac z głównej drogi zjazdem w prawo.

3. Gdy podążając zgodnie z naszą interpretacja co do kierunku jazdy wybieramy zjazd lub skret to dopiero po kilku lub kilkunastu kilometrach mamy tablice informacyjna, potwierdzającą, w jakim kierunku jedziemy.

Gdyby tablica była w niewielkiej odległosci za zjazdem potwierdzenie mielibysmy po krótkiej chwili i moglibysmy szybciej zawrócić, gdyby okzało sie, że w niewłasciwą droge skręcilismy.

4. Niekonsekwentne oznakowanie kierunku. Pamietam, jak jadąc ze 2-3 lata temu z Bielska Białej do Warszawy oznakowanie było mniej więcej takie.

Droga nr 1, kierunek: ŁÓdź. Po kilkunastu kilometrach, przed jakimś rozjazdem, mam oznakowanie, ze na wprost dojade nie do Łodzi ale Katowic (chyba) i Czestochowy. Potem jeszcze zamiast ww pojawiał sie Piotrków i kilka razy Warszawa. A jechałem cały czas droga nr 1 na północ (ku Warszawie znaczy)

Zgoda, że jadąc z Bielska drogą nr 1 w kier. W-wy jade tez i w kier. Łodzi, Czestochowy i Piotrkowa, ale będący pierwszy raz w naszym kraju cudzoziemiec miałby chyba ciekawy rebus, bo mógłby miec poważne obawy, że cos tu nie tak.

Reasumując: za dużo bezmyslnosci i braku wyobraźni a czasem wystarczy nieco pomysleć (fakt, że nie każdy to potrafi) czy ustawic pół kilometra wczesniej jedną tablice wiecej, żeby kierowcom jechało sie łatwiej.

Napisano

> Jak masz manuala, to rozmawiając przez "słuchawkę" MUSISZ odrywać

> ręce od kierownicy, jak zmieniasz bieg (nie liczę karkołomnego

> "trzymania" słuchawki uchem i ramieniem).

Mozna tez:

a) wlaczyc komorke na glosne mowienie

b) zmieniac biegi reka w ktorej trzyma sie komorke

Napisano

> Mozna tez:

> a) wlaczyc komorke na glosne mowienie

> b) zmieniac biegi reka w ktorej trzyma sie komorke

Równie dobrze można mieć komorkę w uchwycie (juz od 5 zł na allegro) i włączyć "głośne mówienie"...

Tylko, czy tak robią Ci ze słuchawkami przy głowie...? icon_rolleyes.gif

Napisano

Pomysly na usprawnienie ruchu mozna ciągnac nie tylko z zachodu. Ja jezdzilem troche po Rosji i widzialem, ze tam zielone swiatlo zanim sie zmieni to moze 2-3sekundy wczesniej przygadnie dyskretnie, ale wyraznie. Podobnie jak tu ktos mowil o tym, ze w niektorych panstwach miga. No przeciez to jest swietne ulatwienie.

A to, ze Rosjanie lubia i tak wjezdzac na czerwonym to juz inna bajka. grinser006.gif

Napisano

> Mozna tez:

> b) zmieniac biegi reka w ktorej trzyma sie komorke

łokciem? grinser006.gif

Napisano
  • Autor

>A przekroczenie jej w celu

> wyprzedzenia wprawdzie rzeczywiscie jest wykroczniem, jednak nie

> az tak wielkim jak wyprzedzanie na podwojnej ciaglej.

> Wiec jakis sens wypowiedzi tego kierowcy byl.

A czytałeś ten artykół?

Jak nie to po czym wnosisz o sensie?

Az poszedłwem do kiosku i kupiłem Dziennik

Str 16.

"... oczywiście staram sie zachowywz\ać rozsądek i bezpieczeństwo, dlatego np. na podwójnej ciągłej wyprzedzam tylko w ostateczności. Pojedyncza to co innego. Tam jest bezpieczniej"

Delco

Napisano
  • Autor

"wypukłe" znaki poziome, do tego linie boczne na jezdni gęsto przerywane i też wypukłe (tarka) a po obu stronach linii środkowej nacięcia w asfalcie szerokości 5cm... też tarka, ale nie widoczna...

wszystko to w Danii

Napisano

> 4. Niekonsekwentne oznakowanie kierunku. Pamietam, jak jadąc ze 2-3

> lata temu z Bielska Białej do Warszawy oznakowanie było mniej

> więcej takie.

> Droga nr 1, kierunek: ŁÓdź. Po kilkunastu kilometrach, przed jakimś

> rozjazdem, mam oznakowanie, ze na wprost dojade nie do Łodzi ale

> Katowic (chyba) i Czestochowy. Potem jeszcze zamiast ww pojawiał

> sie Piotrków i kilka razy Warszawa. A jechałem cały czas droga

> nr 1 na północ (ku Warszawie znaczy)

> Zgoda, że jadąc z Bielska drogą nr 1 w kier. W-wy jade tez i w kier.

> Łodzi, Czestochowy i Piotrkowa, ale będący pierwszy raz w naszym

> kraju cudzoziemiec miałby chyba ciekawy rebus, bo mógłby miec

> poważne obawy, że cos tu nie tak.

> Reasumując: za dużo bezmyslnosci i braku wyobraźni a czasem wystarczy

> nieco pomysleć (fakt, że nie każdy to potrafi) czy ustawic pół

> kilometra wczesniej jedną tablice wiecej, żeby kierowcom jechało

> sie łatwiej.

tablice powinny wskazywać tylko miejscowości, które znajdują się na danej drodze (pod wzgledem numeru drogi)

i tablica tez ten numer powinna zawierać

Napisano

> Mozna tez:

............................

> b) zmieniac biegi reka w ktorej trzyma sie komorke

Tylko nie każdy potrafi zgiąć się z komórka przy uchu ( żeby nic z rozmowy nie uronić )aż do lewarka zmiany biegów ( a i pasy w tym za bardzo nie pomagają ).

Ale w usa my nie takie rzeczy po pijaku ze szwagrem robili. hehe.gif

Napisano

> 1. Zdarza się, zwłaszcza na trasach przelotowych (jak np. trasa

> Siekierkowska w W-wie) że tablice o kierunkach zjazdów stoja

> tak, iż kierowca dostrzega je zbyt późno aby bezpiecznie zmienic

> pas ruchu, czesto widzi je w ostatniej chwili.

na zachodnich autostradach jest tak, że jeden pas prowadzi (na przykładzie Wiednia) na Graz i jest najpierw skrajnym lewym a potem bardzo wcześnie (jak jeszcze nie jest sygnalizowany zjazd) przechodzi w pas środkowy i potem np. w prawy, który jest już pasem zjazdu

Napisano

> Hejka,

> Dla mnie super pomysłem we Francji jest zdublowanie sygnalizatora

> świetlnego na skrzyżowaniu. Jest on mały i z reguły umieszczony

> nisko na słupie tuż przy przejściu dla pieszych. Super sprawa

> szczególnie jak słońce świeci w gały i światła od głównego

> sygnalizatora nie widać. Poza tym nie trzeba tak zadzierać głowy

> .

W Szczecinie tez takie sa ale zaczeli je zdejmowac passed_out.gif

Napisano

> Hejka,

> Dla mnie super pomysłem we Francji jest zdublowanie sygnalizatora

> świetlnego na skrzyżowaniu. Jest on mały i z reguły umieszczony

> nisko na słupie tuż przy przejściu dla pieszych. Super sprawa

> szczególnie jak słońce świeci w gały i światła od głównego

> sygnalizatora nie widać. Poza tym nie trzeba tak zadzierać głowy

W Warszawie takie sygnalizatory juz wystepuja i rzeczywiscie sa wygodne smile.gif

Napisano

> ............................

> Tylko nie każdy potrafi zgiąć się z komórka przy uchu ( żeby nic z

> rozmowy nie uronić )aż do lewarka zmiany biegów ( a i pasy w tym

> za bardzo nie pomagają ).

A kto mowi o zginaniu sie - w koncu zwykle to zona cos nadaje i jak sie 1-2 sekundy straci to zaden problem.

Napisano

> A kto mowi o zginaniu sie - w koncu zwykle to zona cos nadaje i jak

> sie 1-2 sekundy straci to zaden problem.

To mam dla Ciebie propozycję bezpieczniejszej jazdy:

nie odbieraj jak zadzwoni żona, tylko nagraj się na sekretarce:

"Halo? Cześć, kochanie. Dobrze. Tak jest. Ok. Pa"

Na jedno wyjdzie grinser006.gif

Napisano

> u mnie był licznik co pokazywał ile jechać aby zdążyc na następnym

> skrzyzowaniu... usunęli jako relikt peerelu... podobnie

> skonczyła zielona strzałka...

takie cos jest jeszcze w niektorych miejscach np. w chorzowie na glownej trasie lecacej na bytom. przydatna rzecz i dziala.

Napisano

> ja juz pare razy sie z takim czyms spotkalem... cos mi swita, ze

> mazury

strzałki nakazujące zjazd przy wyprzedzaniu, są u nas od niedawna (kilka lat) i pewnie dlatego jest ich mało.

Będą pewnie nanoszone wraz z nową organizacją ruchu.

a sam pomysł jest ok.gif

> a co do tych predkosci od swiatel do swiatel kiedys bylo takie cos w

> krakowie, ale chyba juz pozdejmowali...

były, były, ciekawe czy jeszcze się gdzieś ostały ... hmm.gif

ich brak wynika może ze zmiany rodzaju sygnalizacji - ze stałoczasowych na takie które mają zmienny cykl. Trzeba by taki wskaźnik połączyć ze sterownikiem który jest kilkaset metrów dalej hmm.gif

swoją drogą, to nigdy nie wiedziałem, czy pokazują one prędkość z która należy jechać żeby wjechać na początek zielonego, czy koniec?

Napisano

> Jeszcze jedna rzecz- biała tablica informująca że w danym miejscu

> należy stosować zasadę zamka błyskawicznego

W Niemczech (Monachium) takie coś widziałem z 10 lat temu, a u nas... pewnie nawet jakby były to byłoby sporo takich, którzy jechaliby do końca aby "wyciąć kilku frajerów" i być o 2-3 samochody dalej, a że przez nich musi się zatrzymać kolumna 20 samochodów? Oni to mają w głębokim poważaniu wpysk.gif

Napisano

> W Niemczech (Monachium) takie coś widziałem z 10 lat temu, a u nas...

> pewnie nawet jakby były to byłoby sporo takich, którzy jechaliby

> do końca aby "wyciąć kilku frajerów" i być o 2-3 samochody

> dalej, a że przez nich musi się zatrzymać kolumna 20 samochodów?

> Oni to mają w głębokim poważaniu

Zdaje się nie rozumiesz. Podobnie jak większość polskich kierowców, niestety.

O to właśnie chodzi, żeby jechać do końca, żeby wykorzystać oba pasy maksymalnie

i dopiero na samym końcu, w ostatniej chwili, zmienić pas, stosując zasadę zamka byłyskawicznego.

Na tym polega płynność ruchu. W Polsce powszechnie nazywana "cwaniactwem" pad.gif

Napisano

> Gdzieś ktos kiedys pisał o licznikach przy synalizacji, które

> odliczają czas do zapalenia się zielonego światla. Mała rzecz a

> cieszy. Myślę, że choc odrobinę usprawniloby to ruch w miastach.

W Istambule np. waytogo.gif Świetna sprawa IMHO

Napisano

> Zdaje się nie rozumiesz. Podobnie jak większość polskich kierowców,

> niestety.

> O to właśnie chodzi, żeby jechać do końca, żeby wykorzystać oba pasy

> maksymalnie

> i dopiero na samym końcu, w ostatniej chwili, zmienić pas, stosując

> zasadę zamka byłyskawicznego.

> Na tym polega płynność ruchu. W Polsce powszechnie nazywana

> "cwaniactwem"

Może i tak, ale w Polsce jedzie się do końca i tam wpycha się w sznurek jadących samochodów często wymuszając pierwszeństwo.

Wiem, w cywilizowanych krajach ludzie to robią "naturalnie", a u nas nawet jak widać koniec pasa-jedzie się do końca i tam często bez żadnego kierunkowskazu-wjeżdża/wpycha na kończący się pas.

U nas mało osób zostawia miejsce dla tych z kończącego się pasa, a ci, którym kończy się pas w związku z tym-wpychają się na jego końcu kończąc tym samym i tak znikomą płynność ruchu frown.gif

Napisano

> Zdaje się nie rozumiesz. Podobnie jak większość polskich kierowców,

> niestety.

> O to właśnie chodzi, żeby jechać do końca, żeby wykorzystać oba pasy

> maksymalnie

> i dopiero na samym końcu, w ostatniej chwili, zmienić pas, stosując

> zasadę zamka byłyskawicznego.

Otóż to waytogo.gif U nas ludzie wpieprzają się gdzie popadnie, jedni wpuszczają drugich i robi się jeden wielki burdel oslabiony.gif

Prosta zasada - jedziemy do końca, wpuszczamy się na zamek po jednym aucie, wpuszczony nie wpuszcza tylko jedzie dalej.

> Na tym polega płynność ruchu. W Polsce powszechnie nazywana

> "cwaniactwem"

zlosnik.gif

Napisano

> Hejka,

> Dla mnie super pomysłem we Francji jest zdublowanie sygnalizatora

> świetlnego na skrzyżowaniu. Jest on mały i z reguły umieszczony

> nisko na słupie tuż przy przejściu dla pieszych. Super sprawa

> szczególnie jak słońce świeci w gały i światła od głównego

> sygnalizatora nie widać. Poza tym nie trzeba tak zadzierać głowy

> .

W Polsce też to jest waytogo.gif

> Inną fajną sprawą też z Francji są pasy do wyprzedzania rozmieszczone

> co jakiś czas na drogach tzw. nacjonalkach i podobnych.

Napisano

> Może i tak, ale w Polsce jedzie się do końca i tam wpycha się w

> sznurek jadących samochodów często wymuszając pierwszeństwo.

Tylko dlatego, że przepisy są koślawe i nie nakazują ułatwiania zmiany pasa-

czyli wpuszczania 270751858-jezyk.gif

> Wiem, w cywilizowanych krajach ludzie to robią "naturalnie", a u nas

> nawet jak widać koniec pasa-jedzie się do końca i tam często bez

> żadnego kierunkowskazu-wjeżdża/wpycha na kończący się pas.

W ten weekend byłem autem we Wrocławiu.

W jednym miejscu były 2 pasy, ale na prawym zepsuła się ciężarówka.

Po prostu osłupiałem, gdy spontanicznie zrobił się zamek błyskawiczny- po jednym aucie z każdego pasa yikes.gif

Czyli Polak też potrafi waytogo.gifbrawo.gif

Napisano

> Otóż to U nas ludzie wpieprzają się gdzie popadnie, jedni wpuszczają

> drugich i robi się jeden wielki burdel

W piątek jechałem we Wrocławiu za jednym autem.

Stanął przed skrzyżowaniem bez sygnalizacji, na którym auta z naprzeciwka

skręcały w lewo. Przepuścił jedno, dwa auta- spoko.

Ale jak zaczął przepuszczać trzecie, czwarte auto, zatrąbiłem na niego.

A ten jakby na złość- zaczął przepuszczać jeszcze więcej (no, w sumie "tylko" kontynuował)

Za nami zrobił się korek na kilkaset metrów, auta za mną zaczęły też trąbuć, a ten dalej przepuszczał. icon_rolleyes.gif

Niestety- takiego screwy.gif zachowania nie widziałem nigdzie.

I pewnie mu się zdawało, że robi coś dobrego bo przepuszcza i mu dziękują faint.gif

Napisano

znaki poziome... linie boczne przedewszystkim... las poza teren zabudowanym bardzo pomocne

druga sprawa, malowane poziomo na pasach ruchu numery drog przed zjazdami i za zjazdami... zauwazone w niemczech.. dobra sprawa...

Napisano

> tablice powinny wskazywać tylko miejscowości, które znajdują się na

> danej drodze (pod wzgledem numeru drogi)

> i tablica tez ten numer powinna zawierać

w niemczech zauwazylem ze pokazuje duze miasto plus miasto najblizsze...

czyli np. z bielska.. jestesmy w pszczynie to clay czas widzimu łódź plus dodatkowo odpowiednio, tychy potem katwoice a potem czestochowe

Napisano

> Hejka,

> Dla mnie super pomysłem we Francji jest zdublowanie sygnalizatora

> świetlnego na skrzyżowaniu. Jest on mały i z reguły umieszczony

> nisko na słupie tuż przy przejściu dla pieszych. Super sprawa

> szczególnie jak słońce świeci w gały i światła od głównego

> sygnalizatora nie widać. Poza tym nie trzeba tak zadzierać głowy

> .

> Inną fajną sprawą też z Francji są pasy do wyprzedzania rozmieszczone

> co jakiś czas na drogach tzw. nacjonalkach i podobnych.

u nas tez czasem mozna spotkac zdublowane swiatla ale to rzadkosc smirk.gif

Napisano

> Odblaski na jezdni "dublujące pasy - w nocy, zwłaszcza gdy pada

> deszcz białe oznakowania jezdni są praktycznie niewidoczne,

> tymczasem takie odblaski bardzo ułatwiają jazdę. Nie mówię że

> tego nie ma, ale zdecydowanie za mało jezdni jest tak

> oznakowanych, a jeżeli już - to tylko odcinki.

> pozdrawiam

odblaski ktore po jakims czasie wypadaja i zostaje polowa lub mniej....

nie znam sie na technikach montazu ale gdzie w okolicy sa zalozone to po roku jest ich polowe mniej

Napisano

> najbardziej utkwiły mi zielone pulsujące światło jak się zaczyna

> kończyć,

bardzo wygodne kiedys widzialem... no ale czy nie stwarzalo by to niebezpiecznych sytuacji?

sam zawsze mam chwile niepewnosci jak przedemna mignie pomarnaczowe co robic...

>strzałki do zakończenia manewru wyprzedzania,

swietna sprawa ok.gif

> i jeszcze namalowane na prawym pasie autostrady znaczki < < <

> (bodajże w Belgii) i chyba oznaczały w jakich odległościach od

> siebie mają się trzymać tiry (jak nie to znaczą to właśnie się

> najadłem wstydu )

Napisano

> Zdaje się nie rozumiesz. Podobnie jak większość polskich kierowców,

> niestety.

> O to właśnie chodzi, żeby jechać do końca, żeby wykorzystać oba pasy

> maksymalnie

> i dopiero na samym końcu, w ostatniej chwili, zmienić pas, stosując

> zasadę zamka byłyskawicznego.

> Na tym polega płynność ruchu. W Polsce powszechnie nazywana

> "cwaniactwem"

nie zgodzę się z tą oceną. u nas to jest cwaniactwo a nie płynność ruchu.

Napisano

> Jak jest napisane 50 km/h to przy 55 km/h opony juz piszczą.

> Delco

no na slowacji tez pare razy tak spotkalem ze lekko przekrocze to juz nie wyrabiam zakretu

Napisano

> Wiesz, podobnie jest z wpuszczaniem ludzie w korek. Jak nikt nie

> wpuszcza jest źle, jak jeden wpuszcza wszystkich jeszcze gorzej

No bo co to za myślenie zero-jedynkowe: albo nikogo, albo wszystkich? niewiem.gif

Napisano

> > Na tym polega płynność ruchu. W Polsce powszechnie nazywana

> > "cwaniactwem"

> >

> nie zgodzę się z tą oceną. u nas to jest cwaniactwo a nie płynność

> ruchu.

No a co ja napisałem hehe.gif

Napisano

> W piątek jechałem we Wrocławiu za jednym autem.

> Stanął przed skrzyżowaniem bez sygnalizacji, na którym auta z

> naprzeciwka

> skręcały w lewo. Przepuścił jedno, dwa auta- spoko.

> Ale jak zaczął przepuszczać trzecie, czwarte auto, zatrąbiłem na

> niego.

> A ten jakby na złość- zaczął przepuszczać jeszcze więcej (no, w sumie

> "tylko" kontynuował)

> Za nami zrobił się korek na kilkaset metrów, auta za mną zaczęły też

> trąbuć, a ten dalej przepuszczał.

> Niestety- takiego zachowania nie widziałem nigdzie.

> I pewnie mu się zdawało, że robi coś dobrego bo przepuszcza i mu

> dziękują

podobnie mialem ja... na prawym pasie autobus mzk.. puszcza puszcza puszcza... nie wytzrymalem wbilem jedynke... i uspokoilem towarzystwo... a autobus stal nadal a 3 auto za mna znowu stanelo.. spoko calego korak nie rozladuje bo za mna bedzie nowy

Napisano

> No a co ja napisałem

napisałes: płynność ruchu= cwaniactwo

a ja napisałem że cwaniactwo nie równa sie płynności ruchu

Napisano

> Trzy rzeczy jakie rpzychodza mi do glowy

> - strzalki informujace, ze zaraz bedzie linia ciagla i zakaz

> wyprzedzania (pelno tego w Czechach i pewnie w innych krajach)

Dokładnie. Często jak widzę naszą ciasną przerywaną to się zastanawiam dla którego kierunku ruchu to jest.

> - zielona strzalka taka jak byla w przeszlosci

Popieram. Ale można także zostawić te dzisiejsze - więcej możliwości dla projektantów skrzyzowań (choć i tak się jak na razie nie popisują twórczością i innowacyjnością)

> - migajace zielone swiatlo. Cos jak teraz jest dla pieszych.

> Widzialem takie cos w Hiszpanii, naprawde dobrze dziala

Na Litwie też to widziałem. Nie wiem jak z bezpieczeństwem, bo o mały włos bym na takim skrzyżowaniu w Wilenie nie miał wypadku (nie z mojej winy).

Napisano

> napisałes: płynność ruchu= cwaniactwo

> a ja napisałem że cwaniactwo nie równa sie płynności ruchu

Ale to chyba logiczne ze jak sa 2 pasy to poto wlasnie zeby wykorzystywac oba.

I najbardziej oczywiste co powinno przyjsc do glowy kierowcom to to zeby jechac oboma do konca i tam sie tasowac najlepiej wlasnie naprzemiennie po 1.

Kazdy inny sposob bedzie zawsze powodowal problemy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.