Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Auta z otomoto, gratki, komisów, ogłoszeń ...

Featured Replies

Napisano

klnie.gif

... są do dupy. To jeżdzące złomowiska wyklepane bardziej lub mniej zostawiające 4 ślady, z silnikiem do remontu. A sprzedający zachwalają je jako: niebite, zero wkładu - po prostu ideał. Niestety podczas szczegółowych badań okazuje się zupełnie coś innego.

Jedynie "lepsze" komisy potrafią bardziej odpicować do sprzedaży auto i ukryś większość wad.

Ja się na autach nie znam ale, na szczęscie dziewczyna pracuje u dealera jednej z firm motoryzacyjnych i machanicy czasami zerkną na złoma którego przyprowadzimy. Ale już nie chcą oglądać, bo smieją się, że coraz to lepsze graty do nich przywozimy. A warte są najwyżej połowe z tego, co chce sprzedawca po zbiciu ceny.

Na koniec wnioski.

Po około 2 miesiącach szukania auta w internecie, komisach (teraz omijam szerokim łukiem), dealerach (czasami trafi się jakaś używka), pytania po znajomych którzy sprowadzają zza granicy - chyba zdecyduje się na pewne auto od znajomego wink.gif oczywiście jak zaliczy scieżke zdrowia (badanie lakieru, blachy, geometria).

I co jeszcze moge stwierdzić na koniec: że chyba wszyscy handlarze aut w polsce to albo złodzieje, albo ludzie małej wiedzy - po prostu nie wiedzą co sprzedają, dopiero po pokazaniu gdzie było bite i co było robione, okazuje się że faktycznie taka mała przycierka była czerwona.gif.

Napisano

pitolicie hipolicie palacz.gif moje jest na otomoto, gratce i allegro wystawione i nie jest złomem a zacnym kąskiem dla następnego własciciela devil.gif no chyba ze pan szukasz 20 letniego golfa i liczysz na idealny stan bez klepania palacz.gif

Napisano

> ... są do dupy. To jeżdzące złomowiska wyklepane bardziej lub mniej

> zostawiające 4 ślady, z silnikiem do remontu. A sprzedający

> zachwalają je jako: niebite, zero wkładu - po prostu ideał.

> Niestety podczas szczegółowych badań okazuje się zupełnie coś

> innego.

> Jedynie "lepsze" komisy potrafią bardziej odpicować do sprzedaży auto

> i ukryś większość wad.

> Ja się na autach nie znam ale, na szczęscie dziewczyna pracuje u

> dealera jednej z firm motoryzacyjnych i machanicy czasami zerkną

> na złoma którego przyprowadzimy. Ale już nie chcą oglądać, bo

> smieją się, że coraz to lepsze graty do nich przywozimy. A warte

> są najwyżej połowe z tego, co chce sprzedawca po zbiciu ceny.

> Na koniec wnioski.

> Po około 2 miesiącach szukania auta w internecie, komisach (teraz

> omijam szerokim łukiem), dealerach (czasami trafi się jakaś

> używka), pytania po znajomych którzy sprowadzają zza granicy -

> chyba zdecyduje się na pewne auto od znajomego oczywiście jak

> zaliczy scieżke zdrowia (badanie lakieru, blachy, geometria).

> I co jeszcze moge stwierdzić na koniec: że chyba wszyscy handlarze

> aut w polsce to albo złodzieje, albo ludzie małej wiedzy - po

> prostu nie wiedzą co sprzedają, dopiero po pokazaniu gdzie było

> bite i co było robione, okazuje się że faktycznie taka mała

> przycierka była .

albo tanio albo dobrze

tak niestety jest , że ciężko to pogodzic.....choc są wyjątki potwierdzające regółę

Napisano

ja po pol roku szukania sie poddalem i kupilem auto klepane - od znajomego przynajmniej widzialem jak bylo klepane oslabiony.gif

Napisano

Sprawdzaj autko bardzo dokładnie, wszytsko to co powiedzialeś plus silnik czy nie był grzebany i czy ktos mu przebiegu nie odkrecił waytogo.gif

Napisano

Najczęsciej bywa że kupujący chce dostać jak najlepsze auto za najmniejsze pieniadze... Niestety tak sie nie da... Trzeba sprawdzac auta ktore maja najwyzsza cene w swoim roczniku...

Napisano

> ... są do dupy. To jeżdzące złomowiska wyklepane bardziej lub mniej

> zostawiające 4 ślady, z silnikiem do remontu. A sprzedający

> zachwalają je jako: niebite, zero wkładu - po prostu ideał.

> Niestety podczas szczegółowych badań okazuje się zupełnie coś

> innego.

> Jedynie "lepsze" komisy potrafią bardziej odpicować do sprzedaży auto

> i ukryś większość wad.

> Ja się na autach nie znam ale, na szczęscie dziewczyna pracuje u

> dealera jednej z firm motoryzacyjnych i machanicy czasami zerkną

> na złoma którego przyprowadzimy. Ale już nie chcą oglądać, bo

> smieją się, że coraz to lepsze graty do nich przywozimy. A warte

> są najwyżej połowe z tego, co chce sprzedawca po zbiciu ceny.

> Na koniec wnioski.

> Po około 2 miesiącach szukania auta w internecie, komisach (teraz

> omijam szerokim łukiem), dealerach (czasami trafi się jakaś

> używka), pytania po znajomych którzy sprowadzają zza granicy -

> chyba zdecyduje się na pewne auto od znajomego oczywiście jak

> zaliczy scieżke zdrowia (badanie lakieru, blachy, geometria).

> I co jeszcze moge stwierdzić na koniec: że chyba wszyscy handlarze

> aut w polsce to albo złodzieje, albo ludzie małej wiedzy - po

> prostu nie wiedzą co sprzedają, dopiero po pokazaniu gdzie było

> bite i co było robione, okazuje się że faktycznie taka mała

> przycierka była .

jakbyś chciał kupić prawie nowa thalie za 21000zł to miałbym dla Ciebie auto ...

Napisano
  • Autor

> pitolicie hipolicie moje jest na otomoto, gratce i allegro

> wystawione i nie jest złomem a zacnym kąskiem dla następnego

> własciciela no chyba ze pan szukasz 20 letniego golfa i

> liczysz na idealny stan bez klepania

Być może twoje jest wyjątkowe.

Ale bardzo mało jest ogłoszeń od osób indywidualnych i cięzko do nich dotrzeć (zazwyczaj ktoś zdąży mnie ubiec).

Napisano
  • Autor

> albo tanio albo dobrze

> tak niestety jest , że ciężko to pogodzic.....choc są wyjątki

> potwierdzające regółę

Nie chodzi mi o taniość.

Miałem okreśnoną gotówke: 30 - 35 tys. i w tej kwocie chciałem się zmieścić.

Auto w dieslu, coś większego, rocznik od 2001. Czy to wygórowane żądania ?

Napisano

Nie ma co uogólniać , różne auta się trafiają . Parę dni temu kupiłem niebite 6 letnie , z udokumentowanym przebiegiem 57 kkm skromny.gif Kupione w Polsce , serwisowane . W dowodzie rejestracyjnym dwoje właścicieli - pan i pani , rocznik 1942 i 1943 hehe.gif

Auto przed zakupem sprawdziłem na stacji kontroli pojazdów (mam wydruk) , bez luzów , wycieków (silnik niemyty) ,sprawność amorków ok. 78% . Opony oryginalne +komplet niezdartych zimówek g-y ultra grip 5 smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Najczęsciej bywa że kupujący chce dostać jak najlepsze auto za

> najmniejsze pieniadze... Niestety tak sie nie da... Trzeba

> sprawdzac auta ktore maja najwyzsza cene w swoim roczniku...

A żebyś wiedział, że to żadna gwarancja że nie był kręcony licznik lub "lekko klepnięte" ale reszta jest OK. Czasami te droższe to tylko lepiej odpicowane. Ja nei chciałem najtańsze, chciałem przedewszystkim auto do jeżdzenia, przynajmniej żeby nic nie robić przez rok .

Napisano

Bo sporo dobrych bryk rozchodzi się w rodzinie. Dlatego ja w końcu zdecydowałem się na małego nowego bo z tego co chciałem to nic nie było konkretnego oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

> jakbyś chciał kupić prawie nowa thalie za 21000zł to miałbym dla

> Ciebie auto ...

thenk ju wink.gif - chce coś starszego smile.gif.

Napisano
  • Autor

> Nie ma co uogólniać , różne auta się trafiają . Parę dni temu kupiłem

> niebite 6 letnie , z udokumentowanym przebiegiem 57 kkm

> Kupione w Polsce , serwisowane . W dowodzie rejestracyjnym dwoje

> właścicieli - pan i pani , rocznik 1942 i 1943

> Auto przed zakupem sprawdziłem na stacji kontroli pojazdów (mam

> wydruk) , bez luzów , wycieków (silnik niemyty) ,sprawność

> amorków ok. 78% . Opony oryginalne +komplet niezdartych zimówek

> g-y ultra grip 5

Wiem, że czasami można na coś takiego trafić .... w totka wygrać

A gdzie trafiłeś na taką okazje, z ogłoszenia ? czy od znajomych ?

Napisano

ano racja...z jednej strony chce sprzedać własne zadbane i fajne auto a z drugiej szukam gdnej uwagi xsary picasso - w ogloszeniach wszystkie piękne palacz.gif

Napisano

Zdaje sobię sprawę, że kupić jest trudniej, ale jak chciałem sprzedać swoją ave, to kupujący czepiali się takich "pierdół", że miałem ochotę powiedzieć - zapraszam, tu obok jest Toyota Włochy, można nówkę kupic... smirk.gif

Auto badane i na "ścieżce", i przyrządem do lakieru, wszystko o.k., a zawsze było jakieś "ale". Cenę dałem wtedy średnią ogłoszeniową - taniej niż krajowe od I wł., a drożej od ściąganych. Efekt - od większości słyszałem "Panie, a za tyle i tyle (moja cena minus x tzł), to ja mogę kupić igłę ze Szwajcarii".... JUż mi się .... chciało od tych gadek. sick.gif

Efekt - kasę skołowałem na inny sposób, a ave od roku 14 miesięcy jeździ bez żadnych napraw (zresztą tak było od nowości), tylko płyny, filtry, etc.

A jako że pojeżdżę nią jeszcze jakiś czas, teraz doinwestuję parę pln w lepsze hamulce i nowe amortyzatory - już tak mam niestety... biglaugh.gif

We wszystkich poprzednich autkach zmieniałem hamulce i amorki... rotfl.gif Tak się jakoś składało... biglaugh.gif

Powodzenia w szukaniu!

Pozdr. P.

Napisano

TU

jest " ładna" furka rotfl.gifzakrecony.gifrotfl.gif

Quote:

stan bdb


Ładne spasowanie shocked.gifelementów nadwozia claps.gif

Napisano

> A żebyś wiedział, że to żadna gwarancja że nie był kręcony licznik

> lub "lekko klepnięte" ale reszta jest OK. Czasami te droższe to

> tylko lepiej odpicowane. Ja nei chciałem najtańsze, chciałem

> przedewszystkim auto do jeżdzenia, przynajmniej żeby nic nie

> robić przez rok .

Jak Ty chcesz nie chcesz przez rok nic przy aucie robić, to pozostaje tylko nowe z salonu biglaugh.gif (a i tu pewności bym nie miał grinser006.gif)

Zawsze przed sprzedażą, to przynajmniej oleju nikt nie będzie wymieniał, a przeważnie to jeszcze pasek, klocki itp. są do wymiany. Takie auto to i tak "igła", bo w komisach 90% samochodów jest takich, których ja nigdy nie uznałbym za pełnowartościowe nawet po zainwestowaniu w nich równowartości kwoty jaką kosztują tongue.gifbiglaugh.gif

Napisano

> a z drugiej szukam gdnej uwagi xsary picasso - w ogloszeniach

> wszystkie piękne

Mój kolega też szukał waytogo.gif

I kupił Audi B4 w bardzo średnim stanie.

Xary były w stanie idealnym w ogłoszeniach i agonalnym "na żywo" biglaugh.gif

Napisano

A może obniż nieco wymagania? Jeśli klepana po stłuczce, to się chwali że jeździ zadbana.

Ja bym się małych szpachlowań nie bał, uważać raczej na podłużnice i geometrię ramy a nie

parkingowe wgnioty.

Sam sprzedaję właśnie takie autko za którym powinni się klienci bić. Opisałem je dokładnie,

nie tylko co wymieniłem na nowe ale również co gdzie jest "podpicowane". I ponieważ jest

to auto do którego wsiądziesz i nic nie wkładasz przez dwa lata to cena jest wysokawa.

I wiesz co.... Ogłoszenie wisi już 8dni i jak narazie 1 osoba przyjechała obejrzeć.

Niestety ludzie skupiają się na roczniku a nie na stanie technicznym. No i na cenie.

Auto kupić teraz a że pedał sprzęgła już prawie kierownicy dotyka, to jakoś nie zauważają.

Że zawiecha "niewybita na polskich drogach" wytrzyma max 3-5 miesięcy, bo auto ma 140 000km

to nic. A że tłumik poodpada za pół roku-rok, też drobiazg (mam na myśli dość konkretny

model auta).

No i chyba muszę spuszczać z ceny, sprzedawać komplety opon osobno itp.

Pewnie efekt będzie taki że sprzedam może 500zł drożej niż

"niebita, pierwszy właściciel, wczoraj przywieziona z niemiec do rejestracji"

Jak się już żalę, to może przy okazji ktoś mi powie, ile moja Astra może być warta (może być prv żeby nie śmiecić tu)?

A wracając do Twojego auta - obniż nieco wymagania i jedź do niemiec. Jedź daleko i z kimś

dla kogo sprowadzanie aut nie jest źródłem utrzymania. Może na forach poświęconych

konkretnej marce popytaj o sprowadzaczy? Tam w loterii używek masz nieco większe szanse,

no i odpadnie ci te pare tysięcy które handlarz nalicza jako swoją prowizję do ceny auta sprowadzonego.

Napisano

> Wiem, że czasami można na coś takiego trafić .... w totka wygrać

poprzednio niestety trafiłem na złoma sick.gif , mam nadzieję , że tym razem będzie inaczej hmm.gif

> A gdzie trafiłeś na taką okazje, z ogłoszenia ? czy od znajomych ?

na gratce , w komisie . Od razu napiszę , że nie była to jakaś okazja cenowa ale mimo tego za auto była już wpłacona zaliczka , stało zarezerwowane a ja pojawiłem się rano w odpowiednim momencie zlosnik.gif

Napisano

> TU

> jest " ładna" furka Quote:

> stan bdb

> Ładne spasowanie elementów nadwozia

Czepiasz się wpysk.gifrotfl.gif

Blacharz miał co najmniej 3 promile jak to składał brawo.gif

Napisano

Musisz uzbroic sie w cierpliwosc i szukac.

Odpusc komisy bo tam 90% aut to oszustwo, ktore naplynelo z zachodu w stanie nie przypominajacym samochodu, zostalo wyklepane i teraz idzie do sprzedazy.

Jesli kupowac auto sprowadzone to albo samemu po nie pojechac i szukac ( tez nie jest latwo, siedzialem w Niemczech miesiac i nie znalazlem tego czego szukalem ), albo kupic uderzone i samemu robic ( z tym, ze nie masz gwarancji, ze to jego pierwszy wypadek ).

W Polsce pomimo zalewu autami z zachodu da sie jeszcze cos znalezc - ja swojego znalazlem po 4 czy 5 miesiacach szukania ale nie zaluje, inna sprawa, ze mialem troche szczescia smile.gif

Napisano
  • Autor

> Jak Ty chcesz nie chcesz przez rok nic przy aucie robić, to pozostaje

> tylko nowe z salonu (a i tu pewności bym nie miał )

> Zawsze przed sprzedażą, to przynajmniej oleju nikt nie będzie

> wymieniał, a przeważnie to jeszcze pasek, klocki itp. są do

> wymiany. Takie auto to i tak "igła", bo w komisach 90%

> samochodów jest takich, których ja nigdy nie uznałbym za

> pełnowartościowe nawet po zainwestowaniu w nich równowartości

> kwoty jaką kosztują

Olej, kliocki, płyn do spryskiwaczy nie dotyczy tego warunku - nic do zrobienia. Zresztą jeżeli w "nówce" padną ci hamulce po 5 000 km to jak myślisz wymienią ci w ramach gwarancji ?? zapomnij.

Napisano

Własnie szczescie....

Ja swojego znalazłem jak byłem w servisie po czesci do poprzedniego autka grinser006.gif

Najlepiej szukac u dealerów powaznych firm bioracych autka w rozliczenie.Przynajmniej ja tak robie i nie narzekam.

Napisano

> Najlepiej szukac u dealerów powaznych firm bioracych autka w

> rozliczenie.Przynajmniej ja tak robie i nie narzekam.

Prawdopodobieństwo na zakup dobrego autka większe, niż gdzie indziej, ale gwarancja żadna - widziałem auta w ramach "pewnego auta" (czy jak tam mu) w ASO toyoty... 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Czepiasz się

> Blacharz miał co najmniej 3 promile jak to składał

tego śmego klocki lego zlosnik.gif

Napisano

> pitolicie hipolicie moje jest na otomoto, gratce i allegro

> wystawione i nie jest złomem a zacnym kąskiem dla następnego

> własciciela no chyba ze pan szukasz 20 letniego golfa i

> liczysz na idealny stan bez klepania

w grudniu kupiłem 20 letniego golfa, bez klepania, bez rdzy, w dobrym stanie technicznym jak i mechanicznym smirk.gif

oferta znaleziona poprzez allegro w serwisie otomoto

a auta szukałem od września... jak się nie szuka to się nie znajdzie

Napisano

dramatyzujesz smirk.gif

ja mam cos do sprzedania i to zaden zlom nie jest skromny.gif

Napisano

> Najlepiej szukac u dealerów powaznych firm bioracych autka w

> rozliczenie.Przynajmniej ja tak robie i nie narzekam.

Fajnie by było, koleżanka zostawiała w rozliczeniu Almere i choć nie miała wiele przebiegu to jeszcze zanim się z nią dobrze pożeganli usłyszeli jak kier. serwisu mówił do mechaników-zmieńcie nakladki na pedały i podkręćcie licznik.

Ja a kolei kupiłem od delaera podemonstracyjne auto jeszcze z rokiem gwaranckji i już 2 rzeczy znalazłem podmienione i pare miejsc podmalowanych - ponoć "się zdarza" w transporcie czy podczas pracy auta demo coś uszkodzić, ale czy ktoś był o tym informowany? ja nie..

Pozdrawiam

Andrzej

Napisano

> Własnie szczescie....

> Ja swojego znalazłem jak byłem w servisie po czesci do poprzedniego

> autka

> Najlepiej szukac u dealerów powaznych firm bioracych autka w

> rozliczenie.Przynajmniej ja tak robie i nie narzekam.

A daj spokoj...Mam znajomego co pracuje w takich "sprawdzonych autach" - kupuja za bezcen, sprzedaja 10 tys drozej a liczniki cofaja nagminnie.

Napisano

Niestety tak to wygląda kiedy się szuka samochodu z dolnych przedziałów cenowych, nie ma nic za darmo.

Napisano

Dałeś najmniej atrakcyjne zdjęcie na stronie aukcji 270751858-jezyk.gif Te nocne na parkingu są dużo lepsze. Liczy się przecież pierwsze wrażenie wink.gif

Napisano

> Po około 2 miesiącach szukania auta w internecie, komisach (teraz

> omijam szerokim łukiem), dealerach (czasami trafi się jakaś

> używka), pytania po znajomych którzy sprowadzają zza granicy -

> chyba zdecyduje się na pewne auto od znajomego oczywiście jak

> zaliczy scieżke zdrowia (badanie lakieru, blachy, geometria).

ja szukałem auta kole miesiąca - właśnie z ogłoszeń gratki, aaaby itp.

omijałem handlarzy i komisy

szukałem auta bezpośrednio od własciciela, w cenie jak z Eurotaxu, serwisowane z udokumentowanym przebiegiem

i udało się choć reagować na ukazujace się ogłoszenia trzeba szybko smile.gif

Napisano

> I wiesz co.... Ogłoszenie wisi już 8dni i jak narazie 1 osoba

> przyjechała obejrzeć.

> Niestety ludzie skupiają się na roczniku a nie na stanie technicznym.

> No i na cenie.

Wiesz, z astrami jest jeszcze taka sprawa, że sporo tego jeździ po Polsce, łącznie z autami "krajowymi" i łatwiej jest kupić dobry młodszy egz. w cenie Twojego.

Pozdr. P.

Napisano

> ... są do dupy. To jeżdzące złomowiska wyklepane bardziej lub mniej

> zostawiające 4 ślady, z silnikiem do remontu. A sprzedający

> zachwalają je jako: niebite, zero wkładu - po prostu ideał.

> Niestety podczas szczegółowych badań okazuje się zupełnie coś

> innego.

> Jedynie "lepsze" komisy potrafią bardziej odpicować do sprzedaży auto

> i ukryś większość wad.

> Ja się na autach nie znam ale, na szczęscie dziewczyna pracuje u

> dealera jednej z firm motoryzacyjnych i machanicy czasami zerkną

> na złoma którego przyprowadzimy. Ale już nie chcą oglądać, bo

> smieją się, że coraz to lepsze graty do nich przywozimy. A warte

> są najwyżej połowe z tego, co chce sprzedawca po zbiciu ceny.

> Na koniec wnioski.

> Po około 2 miesiącach szukania auta w internecie, komisach (teraz

> omijam szerokim łukiem), dealerach (czasami trafi się jakaś

> używka), pytania po znajomych którzy sprowadzają zza granicy -

> chyba zdecyduje się na pewne auto od znajomego oczywiście jak

> zaliczy scieżke zdrowia (badanie lakieru, blachy, geometria).

> I co jeszcze moge stwierdzić na koniec: że chyba wszyscy handlarze

> aut w polsce to albo złodzieje, albo ludzie małej wiedzy - po

> prostu nie wiedzą co sprzedają, dopiero po pokazaniu gdzie było

> bite i co było robione, okazuje się że faktycznie taka mała

> przycierka była .

rozumiem w 100% zlosnik.gif odczułem na własnej skórze, raz już do tego stopnia, że kazałem gościowi za kłamstwa przez telefon płacić za bajurę i dojazd (se audi oglądałem) i jak przyjechałem, to z superwszystkomającegonigdyniebitego zobaczyłem obraz nędzy i rozpaczy z V8 na pokładzie buu.gif zaniedbanym do granic możliwości

Napisano

> rozumiem w 100% odczułem na własnej skórze, raz już do tego stopnia,

> że kazałem gościowi za kłamstwa przez telefon płacić za bajurę i

> dojazd (se audi oglądałem) i jak przyjechałem, to z

> superwszystkomającegonigdyniebitego zobaczyłem obraz nędzy i

> rozpaczy z V8 na pokładzie zaniedbanym do granic możliwości

Zaplacil? cfaniaczek.gifzlosnik.gif

Napisano

> Zaplacil?

mikolaj.gif po krótkich pertraktacjach zapłacił biglaugh.gif na jego nieszczęście nie byłem sam a ten drugi był gorszy ode mnie hahaha.gif

no ale sorka:

- auto miało pogięty i rdzewiejący cały bok

- obudowa silnika spękana

- olej ciekł ze wszystkiego

- wydech pordzewiały

- progi jak miałyby zaraz strzelić w połowie

- zniszczone do granic możliwości wnętrze (ale z telefonem !!! na nie wiem co mi potrzebnym bo i tak każdy przy dupie komórę nosi)

- opony łyse

- alusy... były ale tylko 3 zlosnik.gif pokrzywione

eee... szkoda słów !!!

Napisano

Ameryki nie odkryłeś. I uwierz mi ze sprowadzacze doskonale wiedza w jakim stanie jest auto.

Jak szukalem auta dla siebie od od razu odrzucałem takie które były sprowadzane. W koncu udalo mi sie kupic od pierwszego wlasciciela ktory od razu powiedzial ze auto mialo wymieniany zderzak z tyłu i wymieniane lewe tylne drzwi i lakierowany tylne lewe nadkole bo obcierka była. Po dokladnym sprawdzeniu kupilem, jezdze juz prawei rok i jestem bardzo zadowolony. Czyli da sie ale unikaj handlarzy i komisów.

Napisano

Rekord świata to był jak carismy szukałem.

Gadka jakie to auto fajne, ekonomiczne i cacy i nie bite i zadbane biglaugh.gif no fajno no... pytam czy można obejrzeć a gość "nie bo jeszcze chłodnicę i zderzak i lampy muszę założyć" ja tak pytam eeee.... to bite czy nie bite ? a tu w telefonie "ku***** sp****** ch****" i odłożył słuchawkę. Nie powiem co zrobiłem 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> A może obniż nieco wymagania? Jeśli klepana po stłuczce, to się

> chwali że jeździ zadbana.

> Ja bym się małych szpachlowań nie bał, uważać raczej na podłużnice i

> geometrię ramy a nie

> parkingowe wgnioty.

> Sam sprzedaję właśnie takie autko za którym powinni się klienci bić.

> Opisałem je dokładnie,

> nie tylko co wymieniłem na nowe ale również co gdzie jest

> "podpicowane". I ponieważ jest

> to auto do którego wsiądziesz i nic nie wkładasz przez dwa lata to

> cena jest wysokawa.

> I wiesz co.... Ogłoszenie wisi już 8dni i jak narazie 1 osoba

> przyjechała obejrzeć.

> Niestety ludzie skupiają się na roczniku a nie na stanie technicznym.

> No i na cenie.

> Auto kupić teraz a że pedał sprzęgła już prawie kierownicy dotyka, to

> jakoś nie zauważają.

> Że zawiecha "niewybita na polskich drogach" wytrzyma max 3-5

> miesięcy, bo auto ma 140 000km

> to nic. A że tłumik poodpada za pół roku-rok, też drobiazg (mam na

> myśli dość konkretny

> model auta).

> No i chyba muszę spuszczać z ceny, sprzedawać komplety opon osobno

> itp.

> Pewnie efekt będzie taki że sprzedam może 500zł drożej niż

> "niebita, pierwszy właściciel, wczoraj przywieziona z niemiec do

> rejestracji"

> Jak się już żalę, to może przy okazji ktoś mi powie, ile moja Astra

> może być warta (może być prv żeby nie śmiecić tu)?

> A wracając do Twojego auta - obniż nieco wymagania i jedź do niemiec.

> Jedź daleko i z kimś

> dla kogo sprowadzanie aut nie jest źródłem utrzymania. Może na forach

> poświęconych

> konkretnej marce popytaj o sprowadzaczy? Tam w loterii używek masz

> nieco większe szanse,

> no i odpadnie ci te pare tysięcy które handlarz nalicza jako swoją

> prowizję do ceny auta sprowadzonego.

Spokojnie, na klienta trzeba poczekać. Ale potwierdzam ze ludzie to jednak sami nie wiedza czego chca. Mam wrazenie ze wola kupic skladanego z trzech ale o tym nie wiedziec niz zarysowanego i o tym wiedziec. Wiadomo ze liczniki przekreca sie nagminnie i trudno jest spotkac na rynku auta z przebiegiem wiekszym niz 200 tys. Jak sprzedawalem swojego sejaka to nie interesowalo nikogo ze nawet nie był ryśnięty, ze dbalem o niego jak malo kto, ze wygladal i jezdzil jak nowka, i ekspoloatowany byl tylko na najlepszych olejach, filtrach i paliwie - najwazniejsze bylo ze przebieg zblizal sie do 100 tys. Auto mialo 3 lata. Wiekszosc krecila nosem, wybrzydzala ze widzieli takiego z przebiegiem 30 tys itp. Chcac nie chcac musialem sposcic z ceny bo zainteresowanie bylo małe. W koncu poszedl za 11 tys a na poczatku liczylem na 13-14.

Druga kwestia to bardzo duza podaz samochodów na rynku wiec naturalna koleja rzeczy ceny ida w dól szczegolnie tych aut ktorych jest bardzo duzo w niemczech i bardzo popularnych jak np. Astra.

Napisano

> Rekord świata to był jak carismy szukałem.

> Gadka jakie to auto fajne, ekonomiczne i cacy i nie bite i zadbane

> no fajno no... pytam czy można obejrzeć a gość "nie bo jeszcze

> chłodnicę i zderzak i lampy muszę założyć" ja tak pytam eeee....

> to bite czy nie bite ? a tu w telefonie "ku***** sp******

> ch****" i odłożył słuchawkę. Nie powiem co zrobiłem

Kumpel jezdzil ze swoim bratem po polsce zeby kupić Toyote Celice. Gadali przez telefon z kolesiem, uprzedzili go ze przyjada z blacharze i zeby powiedzial co i jak bo jada 300 km. Koles zachwalal i ze wszystko ok. No to pojechali. Blacharz spojrzal i mowi ze malowana była cała. Koles na to ze polakierowali cały samochód zeby nie płowiala w garażu icon_eek.gif

Napisano

A swoje auto jak bedziesz sprzedawal, to przepraszam bardzo gdzie dasz ogloszenie ?

Bo ja pewnie dam na otomoto, bo tanio i duza ogladalnosc.

I napewno nie jest zlomem.

Moze szukales auta w miare nowego za mala cene, to co sie dziwisz ze trafiales na zlomy ? hehe.gif

Napisano

I zastanawiam się jakby wyglądało sprzedawanie mojego Toledo 2003 55 kkm.... Biorąc pod uwagę stan i dokumentację cena powinna być w górnych rejestrach dla tego modelu, tego silnika i z tego rocznika bez możliwości negocjacji z dół o więcej niż parę stów.

Ciekawe ile zajęłoby mi sprzedanie auta... teoretycznie mam na niego kupca znajomego, ale jeśli by się niezdecydował, to trzeba byłoby wolnorynkowo.

Napisano

> I zastanawiam się jakby wyglądało sprzedawanie mojego Toledo 2003 55

> kkm.... Biorąc pod uwagę stan i dokumentację cena powinna być w

> górnych rejestrach dla tego modelu, tego silnika i z tego

> rocznika bez możliwości negocjacji z dół o więcej niż parę stów.

> Ciekawe ile zajęłoby mi sprzedanie auta... teoretycznie mam na niego

> kupca znajomego, ale jeśli by się niezdecydował, to trzeba

> byłoby wolnorynkowo.

To byś się pewnie trochę pobujał. Dla handlarzy i drobnych cwaniaczków by było za drogie, żeby kupić i sprzedać z zyskiem.

Napisano

jeśli masz upatrzony model to możesz sie zalogować na klubie danej marki i tam poszukać,ja tak uczyniłem i narazie zakup ok.gif

Napisano

> I zastanawiam się jakby wyglądało sprzedawanie mojego Toledo 2003 55

> kkm.... Biorąc pod uwagę stan i dokumentację cena powinna być w

> górnych rejestrach dla tego modelu, tego silnika i z tego

> rocznika bez możliwości negocjacji z dół o więcej niż parę stów.

> Ciekawe ile zajęłoby mi sprzedanie auta...

jeśłi nei przesadzisz z ceną, to sprzedasz na pniu zlosnik.gif

Ja swoją 4-letnią Astrę sprzedałem tego samego dnia po wysłaniu ogłoszenia do gratki

cenę dałem nieco wyższą od Eurotaxowej i poszła

Napisano

> jeśłi nei przesadzisz z ceną, to sprzedasz na pniu

Przesadzisz, nie przesadzisz - niski udokumentowany przebieg i samochód krajowy. Jak ktoś woli "nófkę sztukę z Niemiec w tedeiku" za 25 kzl albo mniej, to śmiało, krzyż na drogę grinser006.gif

Właśnie znalazłem takiego jak mój, tylko bez klimatronika z 20 kkm większym przebiegiem, za 37900 boje_sie.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.