Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czegoto nie uczą na jazdach na Prawo Jazdy

Featured Replies

Napisano

otóż moja żona chodzi już od jakiegoś czasu na kurs PJ i tam uczą między innymi tak ,że auto aby nie ztaczało się z minimalnej górki powiino mieć włączony 1-wszy bieg i sprzęgło podniesione do momentu "brania" boje_sie.gif , bez używania hamulca nożnego i ręcznego

sprzęgiełko chyba wtedy skaraca swój żywot - tłumaczę żonie , ale ona i tak swoje , bo na kursie tak uczą i kropka icon_eek.gif

Napisano

> otóż moja żona chodzi już od jakiegoś czasu na kurs PJ i tam uczą

> między innymi tak ,że auto aby nie ztaczało się z minimalnej

> górki powiino mieć włączony 1-wszy bieg i sprzęgło podniesione

> do momentu "brania" , bez używania hamulca nożnego i ręcznego

> sprzęgiełko chyba wtedy skaraca swój żywot - tłumaczę żonie , ale ona

> i tak swoje , bo na kursie tak uczą i kropka

tez juz sie z tym spotkalem nawet bylo chyba tutaj o tym jak ktos z forumowiczow pytal sie wlasnie o to bo on czy jego kolega prawka nie zdal

Napisano

Nawet na egzaminie na placyku było wzniesienie i zdawała się z tego że trzeba ruszyć z ręcznego .

Lepiej zmień żonie instruktora palacz.gif

Napisano

> Lepiej zmień żonie kursantów

To chyba zona jest kursantem smile.gif

Napisano

> Nawet na egzaminie na placyku było wzniesienie i zdawała się z tego

> że trzeba ruszyć z ręcznego .

> Lepiej zmień żonie kursantów

raczej instruktora zlosnik.gif

Napisano

> otóż moja żona chodzi już od jakiegoś czasu na kurs PJ i tam uczą

> między innymi tak ,że auto aby nie ztaczało się z minimalnej

> górki powiino mieć włączony 1-wszy bieg i sprzęgło podniesione

> do momentu "brania" , bez używania hamulca nożnego i ręcznego

Ty wiesz, ze ja czasami tak robie, jak "zaraz" bede ruszal albo przystanalem doslownie na moment.

Napisano

to niczego jej nie tłumacz po swojemu nono.gif

Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć. Taki lajf... jeśli będziesz teraz jej "podpowiadał", to polegnie na egzaminie, który nie ma nic wspólnego z realnym prowadzeniem samochodu.

Napisano
  • Autor

> Nawet na egzaminie na placyku było wzniesienie i zdawała się z tego

> że trzeba ruszyć z ręcznego .

> Lepiej zmień żonie kursantów

na egzaminie-placu manewrowym to wiem , ale jak jeździ po mieści i zdarzają się minimalne ( bardzo minimalne ) wzniesienia ,że auto zaczyna jechać w dół to instruktor mówi aby podnieść sprzęgło do momentu "brania" zamiast nacisnąć hamulec i na nim trzymać

troszkę to dla mnie chore

mnie inaczej uczyli

Napisano
  • Autor

> Ty wiesz, ze ja czasami tak robie, jak "zaraz" bede ruszal albo

> przystanalem doslownie na moment.

u mnie zgaśnie silnik , bo ma mało momentu na wolnych obrotach ( ot przypadłosć 3-cylindrowca )

nawet cieżko bez gazu sie rusza , a co dopiero mowa o zatrzymaniu go z górki

Napisano
  • Autor

> to niczego jej nie tłumacz po swojemu

nie uczę , ale z ciekawości tylko zapytałem czemu tak robi

> Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć.

> Taki lajf... jeśli będziesz teraz jej "podpowiadał", to polegnie

> na egzaminie, który nie ma nic wspólnego z realnym prowadzeniem

> samochodu.

tylko mi sprzęgło będzie non stop palić i to odbije sie na szybszym jego wymianie frown.gif

Napisano
  • Autor

> A jak jest w dół to daje wsteczy i trzyma na półsprzegle

hmm.gif

ale zadam jej to pytanko zlosnik.gif

Napisano

Na kursach uczą zdawać egzamin ... nie jeździc samochodem.

Przykre tylko, że nie uczą też myślenia za kierownicą ...

Napisano

> Na kursach uczą zdawać egzamin ... nie jeździc samochodem.

> Przykre tylko, że nie uczą też myślenia za kierownicą ...

dokladnie a pozniej slyszy sie o nowych kierowcach same zle slowa

Napisano

> to niczego jej nie tłumacz po swojemu

> Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć.

> Taki lajf... jeśli będziesz teraz jej "podpowiadał", to polegnie

> na egzaminie, który nie ma nic wspólnego z realnym prowadzeniem

> samochodu.

dokladnie na kursie ucza jak zdac egzamin a nie jak jezdzic samochodem po drogach. wiem to po sobie kiedy zdalem prawko odebralem ten kawalek plastiku i udalem sie w pierwsza droge samochodem juz bez instruktora ale z pasazerem ktory juz mial duzo wiecej prawko odemnie i oberwalem nie jedna uwage od niego. wtedy byly te rady dla mnei chore a teraz musze przyznac ze gdyby nie jego rady to juz dawno bym zawieche nie raz roz..... bo na kursie ucza zeby trzymac sie jak najblizej prawej strony jezdni a tam najczesciej pelno dziur

Napisano

> sprzęgiełko chyba wtedy skaraca swój żywot - tłumaczę żonie , ale ona

> i tak swoje , bo na kursie tak uczą i kropka

Zobacz w tym pozytywną stronę, jak się tego nauczyła, znaczy, że nauczy się dobrze panować nad sprzęgłem i ruszenie z miejsca nie będzie kończyło się zgaśnięciem silnika.

A po pewnym czasie o tym zapomni

Napisano

> A jak jest w dół to daje wsteczy i trzyma na półsprzegle

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Zobacz w tym pozytywną stronę, jak się tego nauczyła, znaczy, że

> nauczy się dobrze panować nad sprzęgłem i ruszenie z miejsca nie

> będzie kończyło się zgaśnięciem silnika.

> A po pewnym czasie o tym zapomni

masz racje zapomni bo juz sprzegla nie bedzie

Napisano

> masz racje zapomni bo juz sprzegla nie bedzie

Takimi słabymi autami jeździsz? zlosnik.gif

U mnie do rodzinnej nauki jazdy kupiłem nexię (przewidziałem 3 osoby: żona bo miała przerwę od kursu 6lat, córka, syn)

Jeżdżą, piłują, od 4 lat zrobili 20tys i sprzęgło zyje.

Napisano

> Takimi słabymi autami jeździsz?

> U mnie do rodzinnej nauki jazdy kupiłem nexię (przewidziałem 3 osoby:

> żona bo miała przerwę od kursu 6lat, córka, syn)

> Jeżdżą, piłują, od 4 lat zrobili 20tys i sprzęgło zyje.

no tak ale w koncu kiedys padnie to sprzeglo

Napisano

> No na to wychodzi

no tak masz racje tylko ja bym nie chcial stac przed takim autem chyba ze chcialbym cos tjunowac to prosze bardzo zeby.GIF

Napisano

Tylko jest pewien problem bo jak tak zrobi na egzaminie to leci odrazu no.gif

Napisano

> Tylko jest pewien problem bo jak tak zrobi na egzaminie to leci

> odrazu

no wlasnei dlatego nie rozumiem tej nauki ktora pozniej na egzaminie jest traktowana jako negatywna

Napisano

> no tak ale w koncu kiedys padnie to sprzeglo

Teraz już nie padnie chyba szybko (może pompka zardzewieje - to tak). Udało mi się po kilku latach przekonać żonę nawet do wrzucania na luz na skrzyżowaniu, żeby dać trochę odpocząć stopie. To po prostu wymaga czasu.

Napisano

> nie uczę , ale z ciekawości tylko zapytałem czemu tak robi

> tylko mi sprzęgło będzie non stop palić i to odbije sie na szybszym

> jego wymianie

Rozumiem, że masz inteligentną panią, więc zdążysz ją "wyregulować" wystarczająco szybko wink.gif

Moja serce.gif zrobiła prawko miesiąc temu i od samego początku rozumiała, że nauki na kursie wyrzuca się do kosza i po egzaminie uczyłem ją jak się prowadzi samochod bezpiecznie i płynnie... Śmiga już pięknie winner.gif

Napisano

> Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć.

Widzisz - jak ja zdawałem, to egzaminator się mnie pyta dlaczego zaciągam ręczny przed światłami. A ja mu na to, żeby tych z tyłu nie oślepiać... Trochę żeśmy sobie pogadali. Na najbliższym skrzyżowaniu kazał mi zawrócić i wrócić do ośrodka - uznał że szkoda czasu na mój egzamin. Za 3 tygodnie prawko było w kieszeni.

Ja tam nie wierze w wyjątkowe draństwo na egzaminie - chodziło ze mną do szkoły jazdy dziesięć kumplel/kumpli z klasy, wszyscy dobrze się nauczyli - wszyscy zdali max za drugim razem. I nikt nie miał pretensji, że go specjalnie egzaminator uwalił. Może taka szkoła - bo było momentami nieprzyjemnie - ale widać nas radzenia ze stresem nauczyła wink.gif

Napisano

> Widzisz - jak ja zdawałem, to egzaminator się mnie pyta dlaczego

> zaciągam ręczny przed światłami. A ja mu na to, żeby tych z tyłu

> nie oślepiać... Na najbliższym skrzyżowaniu kazał mi zawrócić i

> wrócić do ośrodka - uznał że szkoda czasu na mój egzamin. Za 3

> tygodnie prawko było w kieszeni.

> Ja tam nie wierze w wyjątkowe draństwo na egzaminie - chodziło ze mną

> do szkoły jazdy dziesięć kumplel/kumpli z klasy, wszyscy dobrze

> się nauczyli - wszyscy zdali max za drugim razem. I nikt nie

> miał pretensji, że go specjalnie egzaminator uwalił. Może taka

> szkoła - bo było momentami nieprzyjemnie - ale widać nas

> radzenia ze stresem nauczyła

Ale kiedy to było?

Bo moja serce.gif na własne oczy widziała, jak panienka nie zdała egzaminu, bo przez tipsy nie mogła otworzyć klapki od płynu do spryskiwaczy.

Napisano

> Ale kiedy to było?

> Bo moja na własne oczy widziała, jak panienka nie zdała egzaminu, bo przez tipsy nie mogła otworzyć klapki od płynu do spryskiwaczy.

Trochę temu to było - ale wtedy też legendy krążyły i wszyscy się egzaminu jak ognia bali.

Napisano

> Jeżdżą, piłują, od 4 lat zrobili 20tys i sprzęgło zyje.

Widze że to auto więcej stoi niż jeździ to nie ma co się dziwić ok.gif

Napisano

> Widzisz - jak ja zdawałem, to egzaminator się mnie pyta dlaczego

> zaciągam ręczny przed światłami. A ja mu na to, żeby tych z tyłu

> nie oślepiać...

Podsunales mi pewien pomysl, bo wlasnie robie automatyczny wylacznik swiatel mijania w czasie postoju samochodu z wlaczonym silnikiem. Moze by podlaczyc tam tez swiatla STOP? Widzi ktos jakies przeciw?

Napisano

Ale będziesz miał możliwość jego wyłączenia tego wyłączania hmm.gif? Bo przeglądu Ci nie przejdzie...

Napisano

> A jak jedziesz i hamujesz ???

Jak jade i hamuje to wszystko sie swieci normalnie. Chodzi o to, zeby stojac w korkach nie "grzac" niepotrzebnie zarnikow mijania. Zwlaszcza w lipcowe poludnie pad.gif.

Napisano

> bo na kursie tak uczą i kropka

niech żona zmieni instruktora bo to jakaś bzdura jest

Napisano

> to niczego jej nie tłumacz po swojemu

> Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć.

> Taki lajf... jeśli będziesz teraz jej "podpowiadał", to polegnie

> na egzaminie, który nie ma nic wspólnego z realnym prowadzeniem

> samochodu.

dokładnie - to jak z manewrami na placu

np. przy kopercie skreca sie max w prawo kiedy słupek jest po srodku lusterka wstecznego - pozniej jak jest na skraju katra w lewo itd

a w zyciu jak w życiu - wyczucie nic wiecej

Napisano

> Jak jade i hamuje to wszystko sie swieci normalnie. Chodzi o to, zeby

> stojac w korkach nie "grzac" niepotrzebnie zarnikow mijania.

> Zwlaszcza w lipcowe poludnie .

Żarówki kosztują grosze... po co Ci takie druciarstwo? I na pewno korek będzie płynniej szedł do przodu, jak co chwila będziesz zaciągał ręczny.

Napisano

> otóż moja żona chodzi już od jakiegoś czasu na kurs PJ i tam uczą

> między innymi tak ,że auto aby nie ztaczało się z minimalnej

> górki powiino mieć włączony 1-wszy bieg i sprzęgło podniesione

> do momentu "brania" , bez używania hamulca nożnego i ręcznego

> sprzęgiełko chyba wtedy skaraca swój żywot - tłumaczę żonie , ale ona

> i tak swoje , bo na kursie tak uczą i kropka

albo w WORDzie maja debili ktorzy tak egzaminuja (przepisy) albo instruktor to wariat zlosnik.gif

Napisano

> Żarówki kosztują grosze... po co Ci takie druciarstwo? I na pewno

> korek będzie płynniej szedł do przodu, jak co chwila będziesz

> zaciągał ręczny.

Ja cos o recznym mowilem?

Napisano

> Ja cos o recznym mowilem?

Z kontekstu wypowiedzi wynikało... za nadinterpretację przepraszam, ale nadal jest to niepotrzebne druciarstwo.

Ja jeżdżę cały rok z włączonymi światłami mijania, żarówki wymieniam co roku razem z przekładką opon z letnich na zimowe czy trzeba czy nie trzeba. Dzięki temu żarówki nie są "zjechane" (a wiadomo że z czasem świecą gorzej), a światła ustawione (bo nie robię tego sam).

Jeśli rocznie na samą benzynę wydaję pi razy drzwi 6 kzl, a na ubezpieczenie jeszcze 2+ kzli, to koszt tych żarówek jest pomijalny, choćby to były "hiper_sramtaramtam+10000000%" grinser006.gif

Napisano

> Żarówki kosztują grosze... po co Ci takie druciarstwo? I na pewno

> korek będzie płynniej szedł do przodu, jak co chwila będziesz

> zaciągał ręczny.

o to chodzi, że pod wieczor jak stoję na światlach a gosc przedemną uporczywie stoi na hamulcu i wali mi po oczach to mam dosc. to naprawde przeszkadza, szczegolnie jak czlowiek wraca z np pracy i oczy mu wysiadają...

Napisano

> Ja jeżdżę cały rok z włączonymi światłami mijania, żarówki wymieniam

> co roku razem z przekładką opon z letnich na zimowe czy trzeba

> czy nie trzeba.

Ja zawsze na swiatlach jezdzilem tylko wtedy, jezeli wymagaly tego warunki, w przypadkach watpliwych wlaczalem, ale jak nie bylo to potrzebne jechalem bez swiatel, bo po co skoro nie trzeba. Nigdy w bialy dzien nie mialem sytuacji, w ktorej swiatla wlaczone w jakimkolwiek samochodzie pozwolily by mi uniknac jakiejs niebezpiecznej sytuacji, wczesniej go zobaczyc itp.

To, ze teraz bede musial wlaczac swiatla przez caly rok nie przeszkadza mi dlatego, ze samochod spali wiecej paliwa, albo wiecej wydam na zarowki, kable, tlumiki, przelaczniki czy co tam jeszcze - wisi mi to czy pale 7 czy 8 litrow.

To cale "druciarstwo" jest wynikiem wewnetrznego buntu przeciwko zmuszaniu mnie do kretynizmow przez jednych kretynow z powodu innych kretynow.

No i moze tez troche o ta dziure ozonowa grinser006.gif.

Napisano

> otóż moja żona chodzi już od jakiegoś czasu na kurs PJ i tam uczą

> między innymi tak ,że auto aby nie ztaczało się z minimalnej

> górki powiino mieć włączony 1-wszy bieg i sprzęgło podniesione

> do momentu "brania" , bez używania hamulca nożnego i ręcznego

> sprzęgiełko chyba wtedy skaraca swój żywot - tłumaczę żonie , ale ona

> i tak swoje , bo na kursie tak uczą i kropka

Mnie uczyli zawsze ręczny zaciągać

p.s. moją serce.gif teraz trochę uczę i się pyta, dlaczego jak hamuje to musi sprzęgło wciskać zlosnik.gif (auto na biegu oczywiście zlosnik.gif )

Próbowałem jej to w sposób organoleptyczny przekazać/pokazać, ale ona dalej hamuje aż auto zgaśnie alien.gifwink.gifshocked.gifzlosnik.gif

Napisano

> Mnie uczyli zawsze ręczny zaciągać

> p.s. moją teraz trochę uczę i się pyta, dlaczego jak hamuje to musi

> sprzęgło wciskać (auto na biegu oczywiście )

> Próbowałem jej to w sposób organoleptyczny przekazać/pokazać, ale ona

> dalej hamuje aż auto zgaśnie

Mnie też na kursie uczył, że nie hamuje się na sprzęgle, a jak ma gasnąć to se biegi trzeba redukować screwy.gif to taka teoria, że auto nigdy nie może jechać na luzie, oczywiście po zdaniu prawka wyrzuciłem te jego nauki z pamięci i robie to normalnie tzn jak mam czerwone przed sobą to nie macham z 5-tki na 1-nkę tylko luz palacz.gif

Napisano

> Mnie też na kursie uczył, że nie hamuje się na sprzęgle, a jak ma

> gasnąć to se biegi trzeba redukować to taka teoria, że auto

> nigdy nie może jechać na luzie, oczywiście po zdaniu prawka

> wyrzuciłem te jego nauki z pamięci i robie to normalnie tzn jak

> mam czerwone przed sobą to nie macham z 5-tki na 1-nkę tylko luz

Tylko jak hamujesz bez biegu to raz: wydłuża Ci się droga hamowania dwa: szybciej zużywasz klocki, trzy: szybciej zblokujesz koła(gdy nie ma ABS).

Napisano

> to niczego jej nie tłumacz po swojemu

> Zrozum - ona ma zdać egzamin, potem Ty ją będziesz uczył jeździć.

> Taki lajf... jeśli będziesz teraz jej "podpowiadał", to polegnie

> na egzaminie, który nie ma nic wspólnego z realnym prowadzeniem

> samochodu.

nie mam osobiscie nic do Ciebie ale na tej podstawie sie odniose do ogolu, na kursie nie ucza zle ale wiadomo kazdy wie najlepiej a potem widze na codzien, jak np w gdansku jako pieszy mam zielone ale nie moge przejsc bo przeciez jedzie rzesza autek na zielonej strzalce bez zatrzymania sie przed sygnalizatorem bo przeciez egzamin juz zdali a przepisy sa dla nikogo. w tej konkretnej sytuacji musialem wbic sie typowi doslownie pod maske zeby wyegzekwowac swoje pierwszenstwo bo mi sie spieszylo, on po hamulcach na maxa i sie patrzy na mnie jak na wariata, bo przeciez mial zielona strzaleczke, poza tym na kursie ucza np zeby nie stawac na pasach, ale wszyscy i tak wiedza najlepiej, dlatego przeciwny jestem takim cwaniackim odzywkom w stylu "kurs/egzamin a jazda normalna nie maja nic wspolnego" grinser006.gif

Napisano

> Tylko jak hamujesz bez biegu to raz: wydłuża Ci się droga hamowania

> dwa: szybciej zużywasz klocki, trzy: szybciej zblokujesz

> koła(gdy nie ma ABS).

Dobrze zgadza się, ale jeszcze mam oprócz zasad głowę i wiem kiedy lepiej silnkiem a kiedy nie i nie uwierze, że ty zawsze hamujesz tylko na biegu.

Napisano

> Żarówki kosztują grosze... po co Ci takie druciarstwo?

xenon pare więcej groszy...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.