Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pytanko do 3Grosze, ale odpowiedź zainteresuje bra

Featured Replies

Napisano

> Całkiem sporo się takich osób spotyka (nie tylko w

> policji, ale także strażaków).

Ze strażakami w 100 % potwierdzam.

Kiedyś robiłem dla Straży kalendarz i miałem do czynienia z praktycznie całym przekrojem, od komendy głównej aż po rejonowe remizy - bardzo sympatyczna współpraca, daj boże więcej takich klientów.

Napisano
  • Autor

> Ze strażakami w 100 % potwierdzam.

> Kiedyś robiłem dla Straży kalendarz i miałem do czynienia z

> praktycznie całym przekrojem, od komendy głównej aż po rejonowe

> remizy - bardzo sympatyczna współpraca, daj boże więcej takich

> klientów.

Też potwierdzam, przed laty pomagałęm im przy testowaniu nowego systemu łączności - taka brać ok.gif

Napisano

> W prywatnym domu - mogiła. Zamek, to jeszcze otworzysz, ale w razie

> pożaru tego okna nie wybijesz, a jeżeli jest w plastikowej

> ramie, także nie otworzysz, bo się zakleszczy od temperatury.

> Trzeba mieć w zadrzu albo kilof, albo 10 kg młotek do węgla i

> niezłe samozaparcie, żeby taką szybę wywalić.

niestety nie zdazysz wybic szyby... zabraknie Ci tlenu, czad naprawde jest gryzacy... nie dziwie sie ludziom, ze nie dobiegna do okna crazy.gif

Napisano
  • Autor

> niestety nie zdazysz wybic szyby... zabraknie Ci tlenu,

Zależy, na jakim etapie zaczniesz i jak gwałtowny jest pożar.

Byłem w obiekcie, gdzie facet zasnął na kanapie z papierosem. Kanapa się zapaliła, to go obudziło. Ale półprzytomny sięgnął po coś, co mu się wydawało puszką z wodą, a tam był rozpuszczalnik, w którym moczył pędzle po malowaniu. Gaszenie kanapy rozpuszczalnikiem nie przyniosło zamierzanego efektu. Ale facet przeżył, tylko nieco poparzony.

> czad naprawde

> jest gryzacy...

Czad jest bezwonny i nie gryzie, za to jest cięższy od powietrza i zalega przy podłodze. Dlatego w dawnych czasach ludzie umierali w nocy w łóżkach, gdy na skutek niepełnego spalania w piecach pomieszczenie się nim napełniało od podłogi w gorę. Z tego powodu także obowiązuje przepis, że szyber kominka nie może się szczelnie zamykać - właśnie żeby po jego zamknięciu nie spowodować wydzielania z paleniska czadu na skutek zbyt małego dopływu powietrza.

Jedynym sygnałem występowania czadu jest uczucie słodkości w ustach i lekkie zwroty głowy - jeżeli wtedy zdążysz przed zemdleniem wylecieć na świeże powietrze, przeżyjesz. Miałem taki numer w bloku z piecykiem gazowym, gdy ze względu na włączenie wyciągu mechanicznego w pokoju, nastąpiło niepełne spalanie gazu. Zdążyłem wylecieć z łazienki.

To, co bardzo gryzie, to są związki chloru wydzielające się z palących okien PCV i ..... z winylowych tapet.

> nie dziwie sie ludziom, ze nie dobiegna do okna

W razie pożaru, gdy nie ma czadu, nie wolno biec wyprostowanym, tylko trzeba się w miarę spokojnie przemieszczać na czworakach po podłodze. Dym i większośc trujących gazów unosi się w gorę, pozostawiając przy podłodze trochę znośnego powietrza i co ważne - widoczność.

Napisano

> Zależy, na jakim etapie zaczniesz i jak gwałtowny jest pożar.

nie no racja ok.gif ale czytaj dalej

> Czad jest bezwonny i nie gryzie, za to jest cięższy od powietrza

zle sie wyrazilem bow.gif chodzilo mi o dym z pozaru. W zime wybuchl pozar w jednym z pokoi w firmie mojego ojca. Pozar malutki - byc moze ktos wrzucil cos (nieustalono) przez kratke wentylacyjna. Zaczal palic sie stolik z gazetami, krzeslo, wykladzina, tynk. Naprawde - gdyby nie bylo osmolonych scian - nie wiele. Ojciec bez wiekszego namyslu wszedl do drugiego pokoju (oddalony od pozaru, drzwi zamkniete) by wziac klucze do pokoju w ktorym jest pozar. Dymu bylo pelno w calym pomieszczeniu. Strazak nie koloryzowal mowiac, zeby nie wchodzil, bo to niebezpieczne. Fakt faktem, ze strazacy zaczeliby wybijac okno w celu ugaszenia pozaru, kluczy po ciemku by nie znalezli. Ojciec oczywiscie wyszedl caly, po prostu wbiegl i wybiegl - 10 sekund tam byl. Ale... gryzlo go w gardle i tez sie przekonal, ze jednak nie ma czym oddychac.

Przypomnialy mi sie filmy, przewaznie jest pokazane jak spod drzwi wydobywaja sie kleby dymu - inaczej byc nie moglo. Dym byl w kazdym pomieszczeniu, nawet jesli oddzielaly dwoje drzwi zamknietych na klucz icon_eek.gif

Napisano
  • Autor

> Strazak nie koloryzowal

> mowiac, zeby nie wchodzil, bo to niebezpieczne.

Miał całkowitą rację, bo pamiętaj także, że otwierając drzwi do zamkniętego pomieszczenia w którym się pali dopuszczasz raptownie tlen, ktory może spowodować gwałtowny wzrost płomieni a także zapalenie nowych przedmiotów, które były już mocno gorące, ale z braku tlenu tylko się tliły.

Napisano

> Miał całkowitą rację, bo pamiętaj także, że otwierając drzwi do

> zamkniętego pomieszczenia w którym się pali dopuszczasz

> raptownie tlen, ktory może spowodować gwałtowny wzrost płomieni

> a także zapalenie nowych przedmiotów, które były już mocno

> gorące, ale z braku tlenu tylko się tliły.

Akurat drzwi wejsciowe byly otwarte, Tedy pozniej strazacy weszli z sikawkami. A pokoj, ktory sie palil byl za dwoma drzwiami (zwykle biurowe drewno).

Nie wiem jak to wyglada jak ktos to czyta, ale... zrobilbym to samo co zrobil moj ojciec i nie uwazam tego za glupote. Jednakze nalezy pamietac, ze widzac pozar, nalezy jak najszybciej udac sie do wyjscia.

Mniejsza z tym... EOT ide spac ziew.gif

Napisano

> Czad jest bezwonny i nie gryzie, za to jest cięższy od powietrza i

> zalega przy podłodze.

Mozesz mi to wyjasnic? Z prostych wyliczen matematycznych wynika mi, ze czad (tlenek wegla) nijak nie moze byc ciezszy od powietrza. (Masy molowe: CO 28, skladniki powietrza: azot 28, tlen 32, gestosc gazow o tej samej temperaturze i cisnieniujest do nich proporcjonalna) hmm.gif

> To, co bardzo gryzie, to są związki chloru wydzielające się z

> palących okien PCV i ..... z winylowych tapet.

> W razie pożaru, gdy nie ma czadu, nie wolno biec wyprostowanym, tylko

> trzeba się w miarę spokojnie przemieszczać na czworakach po

> podłodze. Dym i większośc trujących gazów unosi się w gorę,

> pozostawiając przy podłodze trochę znośnego powietrza i co ważne

> - widoczność.

Gorace gazy sa lzejsze od zimnych hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Mozesz mi to wyjasnic? Z prostych wyliczen matematycznych wynika mi,

> ze czad (tlenek wegla) nijak nie moze byc ciezszy od powietrza.

> (Masy molowe: CO 28, skladniki powietrza: azot 28, tlen 32,

> gestosc gazow o tej samej temperaturze i cisnieniujest do nich

> proporcjonalna)

Wiesz, naukowo Ci tego nie wyjaśnię, ale kiedy byłem mały, w użytku bylo jeszcze sporo pieców węglowych i z pokolenia na pokolenie przed tym zjawiskiem ostrzegano. Przed chwilą rozmawiałem ze strażakiem specem od ratownictwa chemicznego, ktory zrobiłmi długi wykład z chemii, na tyle skomplikowany, że go nie zapamiętałem zlosnik.gif, ale jednoznacznie potwierdził, że czad jest cieższy od powietrza. Dodał też, że pierwsze od czadu giną w domach zwierzęta śpiące na podłodze.

> Gorace gazy sa lzejsze od zimnych

I dlatego następuje zasysanie zimnego "użytecznego" powietrza dołem przy podłodze.

Napisano

> Też potwierdzam, przed laty pomagałęm im przy testowaniu nowego

> systemu łączności - taka brać

Ano strażacy sa świetni.. Chyba jedna z niewielu służb publicznych do ktorej cięzko mieć zastrzeżenia (oczywiscie sa dziwne przypadki ale je przemilcze). Poza tym to jeszcze roznego rodzaju ochotnicy (TOPR, GOPR) sa ok.gif

Pozdr.

L.

Napisano

> A czegóżinnego od Ciebie bym się mógłspodziewać

Zżadkanapiszęcośzsensemaprzynajmniejstaramsię clown.gif

Napisano

> Dwa lata temu na obwodnicy radzymińskiej w kierunku na Wyszków

> wyprzedzałem malucha.

> Wszystko w normie, ja jechałem Uno 1.4 i... zdziwiłem się okrutnie,

> bo... żeby się z nim zrównać musiałem dać 120km/h na budzik ...

> Na głos, to to był fabryczny silnik 650ccm (specjalnie szybę z jego

> strony miałem uchyloną...

Mojego Kaszla 650 rocznik 1990 seria Unem byś nie wyprzedził - strzałka z łatwością 120 przeskakiwała. zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Mojego Kaszla 650 rocznik 1990 seria Unem byś nie wyprzedził -

> strzałka z łatwością 120 przeskakiwała.

taaaak, dolatywał do 150 ? bo uno 1.0 dolatuje spokojnie zlosnik.gif

Napisano

> taaaak, dolatywał do 150 ? bo uno 1.0 dolatuje spokojnie

nawet 160 w dwie osoby przy silnym bocznym wietrze. ale droga dobra, pusta, dwupasmowa, dwujezdniowa.

pozdrawiam

fosfor

Napisano
  • Autor

> nawet 160 w dwie osoby przy silnym bocznym wietrze. ale droga dobra,

> pusta, dwupasmowa, dwujezdniowa.

> pozdrawiam

> fosfor

Sam nie sprawdzałem bo mi życie miłe, ale kolega sprawdził Uno 1,4, jakim się poruszam i wyszło mu maks 174 km/h. Ale on w młodości ścigał się na maluchach (na torach, legalnie) z przerabianymi silnikami rozpędzającymi je pod 160 km/h.

Napisano

> 90

..kompletnie nie rozumiem co maja oznaczac te mordki??ze co..maluch tyle nie pojedzie??czy ze kierowca audi dupa ze sie dal maluchowi wyprzedzic??????????????

Napisano

> Pigułki, czy gołdzia?

> Czytałeś ostatnio forum policyjne?

mógłbyś mi jakiegoś linka podesłać? food.giffood.giffood.gif

tez bym sobie poczytał...... yay.gif

jump.gif

Napisano

> Mojego Kaszla 650 rocznik 1990 seria Unem byś nie wyprzedził -

> strzałka z łatwością 120 przeskakiwała.

Wyprzedził? Raczej przeskoczył... coby było sprawiedliwie wyprzedziłbym... na "4" zlosnik.gif

Napisano

> Wiesz, naukowo Ci tego nie wyjaśnię, ale kiedy byłem mały, w użytku

> bylo jeszcze sporo pieców węglowych i z pokolenia na pokolenie

> przed tym zjawiskiem ostrzegano. Przed chwilą rozmawiałem ze

> strażakiem specem od ratownictwa chemicznego, ktory zrobiłmi

> długi wykład z chemii, na tyle skomplikowany, że go nie

> zapamiętałem , ale jednoznacznie potwierdził, że czad jest

> cieższy od powietrza. Dodał też, że pierwsze od czadu giną w

> domach zwierzęta śpiące na podłodze.

To tylko temperatura moze tak dzialac. Czyzby powietrze wlatujac kominem (zjawisko moze rzadkie, ale sie zdarza) wzbogacalo sie w czad, ale nie ogrzewalo zanadto? niewiem.gif

Napisano

> Sam nie sprawdzałem bo mi życie miłe,

nono.gif przeciez zyje skromny.gif

naprawde, akurat nic nie jechalo, czulem sie bezpiecznie, wiaterek wial caly czas wiec nie majtalo mnie na boki. coz, bylo minelo.

trzeba tez pamietac ze w uno predkosc przy zderzeniu nie ma wiekszego znaczenia czacha.gif

chociaz jasne jest ze latwiej go uniknac jadac wolniej wink.gif

poza tym, co to za zycie frown.gif

pozdrawiam wink.gif

fosfor

Napisano
  • Autor

> przeciez zyje

Nie o Ciebie mi chodzi, tylko o mojego kolegę. Wbrew pozorom te 14 km/h róznicy może być znaczące. Z czasów, gdy jeszcze każdy samochód wypróbowywałem "do oporu" pamiętam, że gdy zbliżasz się do maksymalnej prędkości pojazdu, to o ile nie jest to pojazd projektowany do jeszcze większych silników (i prędkości) niż ten, co w nim masz, zaczyna się jazda na granicy zdrowego rozsądku.

> naprawde, akurat nic nie jechalo, czulem sie bezpiecznie, wiaterek

> wial caly czas wiec nie majtalo mnie na boki. coz, bylo minelo.

> trzeba tez pamietac ze w uno predkosc przy zderzeniu nie ma wiekszego

> znaczenia

> chociaz jasne jest ze latwiej go uniknac jadac wolniej

Przy zderzeniu tak, ale w takiej sytuacji znacznie prawdopodobniejsza jest utrata panowania nad pojazdem i wylot w mailny. A wtedy każdy kilometr prędkości mniej może Ci uratować życie - zależy od okoliczności.

> poza tym, co to za zycie

OK, ale tak się tylko mówi. Jeżeli raz czy dwa zobaczysz niebezpiecznie blisko, jak łatwo może się skończyć, zmieniasz zdanie. A że to życie jest, jakie jest, cóż, na część amy wpływ, a na część rzeczy nie mamy.

Napisano
  • Autor

Strażak szybko mi wyliczył, że czad jest cięższy od powietrza.

Nie wymagaj ode mnie, abym to powtórzył, ani żeby komendant straży pisał uzasadnienie mailem - i tak zrobił mi grzeczność objaśniając to ustnie w niedzielę.

Napisano

> Sam nie sprawdzałem bo mi życie miłe, ale kolega sprawdził Uno 1,4,

> jakim się poruszam i wyszło mu maks 174 km/h.

Troche wiecej pojechalem swoim maluchem...

Napisano
  • Autor

> Troche wiecej pojechalem swoim maluchem...

Ale chyba nie seryjną 600tką zlosnik.gif

Znałem takie maluszki, w Konstancinie był spec od ich rasowania. Ale zawsze się zastanawiałem co się stanie, jak taki zająca potrąci.

Napisano

> Ale chyba nie seryjną 600tką

No troszke nie seryjna 600 grinser006.gif

> Znałem takie maluszki, w Konstancinie był spec od ich rasowania. Ale

> zawsze się zastanawiałem co się stanie, jak taki zająca potrąci.

Ooooo - to dobrze pytasz - truno w to uwierzyc, ale w Warszawie udalo mi sie potracic i zabic sarne moim maluchem. Efekt? Polamany przedni zderzak, powyginany przedni pas, zniszczona chlodnica, polamane wiatraki chlodnicy i pare mniejszych. Nie chcialo mi sie juz naprawiac blach, wymienilem tylko to co trzeba bylo wiec maluch teraz wyglada tak (gdyby ktos chcial wecej fotek - rowniez silnika to tutaj

Napisano

> ..kompletnie nie rozumiem co maja oznaczac te mordki??ze co..maluch

> tyle nie pojedzie??

Sorki. Przegiąłem.

Mój Maluszek, fabryczne 650, szedł licznikowe 120.

Napisano

> Sorki. Przegiąłem.

> Mój Maluszek, fabryczne 650, szedł licznikowe 120.

Z apamietnych czasow jak jeszcz emialem 650 udalo mi sie ja dlubnac tak, ze na trasie w 3 osoby osiagnalem niebywala wowczas jak mi sie wydawalo predkosc 140km/h, zas w dwie osoby mozna bylo go tak trzymac non-stop okolo 15 minut. pozniej sie biedak grzal i trzeba bylo odpuszczac... Ale 130 szedl caly czas.... Echhhh.... - piekne to byly czasy...

Napisano

> Z apamietnych czasow jak jeszcz emialem 650 udalo mi sie ja dlubnac

> tak, ze na trasie w 3 osoby osiagnalem niebywala wowczas jak mi

> sie wydawalo predkosc 140km/h, zas w dwie osoby mozna bylo go

> tak trzymac non-stop okolo 15 minut. pozniej sie biedak grzal i

> trzeba bylo odpuszczac... Ale 130 szedl caly czas.... Echhhh....

> - piekne to byly czasy...

Po Maluszku miałem Poloneza.

Tego pamiętnego dnia jechałem moim Poldkiem tak ze

złoty czterdzieści. Więcej nie szedł, bo stary już był.

Na katowickiej łyknął mnie Maluszek. Tak na oko miał pod 150.

Fakt, oklejony był. Później dowiedziałem się, że to mój kolega

wracał z rajdu.

Napisano

> Na katowickiej łyknął mnie Maluszek. Tak na oko miał pod 150.

Nie powinienem tego pisac z powodow oczywistych, ale wracajac dzisiaj z gieldy slomczynskiej (przymierzam sie do zmiany samochodu, zeby nie bylo po co tam jade), delikatnie pozwolilem sobie pofolgowac z jakimis goscmi w Oplu Combo... Panowie wydawszy jek rozpaczy odpuscili przy 170.... Majac jeszcze troche miejsca pod pedalem pojechalem dalej.....

Od razu powiem, ze przed nami dluugo nie bylo zadnego samochodu, choc to male usprawiedliwienie. Normalnie tak nie jezdze - szkoda silnika, bo skrzynka tylko 4-biegowa...

Napisano

> Hę..???

Oooooj młody jesteś. Bo to stare świeckie powiedzenie.

Pięknie Kur..a Pięknie. zlosnik.gif

Napisano

> Oooooj młody jesteś. Bo to stare świeckie powiedzenie.

Jaki kur... mlody?????????

Nie dosc ze druga przecena na karku to jeszcze z odzysku.....

> Pięknie Kur..a Pięknie.

No tak - chwilowa amnezja...

Napisano

> Sorki. Przegiąłem.

> Mój Maluszek, fabryczne 650, szedł licznikowe 120.

..bo wlasnie mialem napiscic Zurawia zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif..ale widze ze sam przylazl zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifhahaha.gif

Napisano

> ..bo wlasnie mialem napiscic Zurawia ..ale widze ze sam przylazl

No masz - nie ma to tamto grinser006.gif

Mowisz maluch i jestem swiety.gif

Napisano
  • Autor

> ... on straszł mnie Żurawiem

Wystąp o ochronę zlosnik.gif

Napisano

> ... on straszł mnie Żurawiem

Spoko - ja tylko strasznie wygladam.....

Poza tym seria Panie, seria!!!!

Napisano
  • Autor

> No troszke nie seryjna 600

> Ooooo - to dobrze pytasz - truno w to uwierzyc, ale w Warszawie udalo

> mi sie potracic i zabic sarne moim maluchem.

Wiesz, z tym zającem to mi chodziło w Maluchu przy 160 km/h.

W 94tym trzepnąłem nad Zalewem kolo popowa jelonka Uno 900. Jechałem koło 40km/h, bo to było na zygzakach, a jeszcze majstra z budowy opitalałem.

Facet twierdził, że mam omamy, bo zniszczeń bylo zero. Trochę zmiękł, gdy mu pokazałem, że między tablicą rejestracyjną a zderzakiem zostało trochę rudego włosia. A Że nie mam omamów stwierdziłem wieczorem, bo zobaczyłem, że mi się prawa zmiana nie pali. Kiedy zacząłem wymieniać żarówkę, zobaczyłem, że urwały się plastikowe końcówki śrub regulacji reflektora. Ale jekonka mimo poszukiwań nie znaleźliśmy, jak każde zwierze w szoku, zaszył się w kniei.

Większym Uniakiem żona walnęła coś w rodzaju Kaukaza przy ok 50 km/h. O dziwo, tylko stłuczony halogen i pęknięta nakladka zderzaka. Ten pies to był recydywista i chyba to lubił, bo skarżyło się na niego jeszcze ze dwoch sąsiadów, też z jednym przeciwmgłowym. Wszyskim pod kola właził w tym samym miejscu.

A z wypadków malców ze zwierzkami utkwil mi w pamięci numer, kiedy maluch we wsi walnął w świnię. Fakt, że się nieźle potłukł, ale koło zapasowe wystrzeliło pionowo do góry wyrywają klapę, a potem wbilo się w bagażnik jadącej za nim skodzianki, tak że przez chwilę wyglądała jak amerykańska limuzyna zlosnik.gif

Napisano

> A z wypadków malców ze zwierzkami utkwil mi w pamięci numer, kiedy

> maluch we wsi walnął w świnię. Fakt, że się nieźle potłukł, ale

> koło zapasowe wystrzeliło pionowo do góry wyrywają klapę, a

> potem wbilo się w bagażnik jadącej za nim skodzianki, tak że

> przez chwilę wyglądała jak amerykańska limuzyna

Niemozliwe z technicznego punktu widzenia. Chyba ze facet mial detonator pod zapasem zalozony....

Napisano

> No masz - nie ma to tamto

> Mowisz maluch i jestem

..niby maluch..ale wariat zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> ... on straszł mnie Żurawiem

..ja nie strasze.ja ostrzegam...ja nie podjudzam..ja podpuszczam zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

nie taki Zuraw straszny jak go maluja zlosnik.gifzlosnik.gifbiglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Niemozliwe z technicznego punktu widzenia. Chyba ze facet mial

> detonator pod zapasem zalozony....

Siakoś tak tę świnię zmaglował pod wóz. Oczywiście to koło nie poleciało na dwieście metrów w górę, tylko na kilka. A wystarczy, że mial podgniłe/podłamane zawiasy maski.

Napisano

> Siakoś tak tę świnię zmaglował pod wóz. Oczywiście to koło nie

> poleciało na dwieście metrów w górę, tylko na kilka. A

> wystarczy, że mial podgniłe/podłamane zawiasy maski.

Ale to jest po prostu niemozliwe. To tak jakbys chcial syfa z dolka wycisnac....

Ale rozne wypadki sie zdarzaja...

Napisano

> P.K.P.

Przygadywał kocioł garnkowi???

Tego pamiętnego dnia jechałem moim Poldkiem tak ze 140

I kolega w maluchu - ten obklejony rajdowiec - no, nie mamy się czym chwalić... blush.gif

A do obrażonych przeze mnie posiadaczy Uniaków - dajcie na luz, przecież nie powiem, że 126 seria jest szybszy/większy/lepszy od Uno. Wiadomo, 650<1,4 zlosnik.gifzlosnik.gif

W wielkim mieście nerwowe życie - maluch cię wyprzedzi spod świateł i cały dzień (albo i tydzień) zepsuty. clown.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> W wielkim mieście nerwowe życie - maluch cię wyprzedzi spod świateł i cały dzień (albo i tydzień) zepsuty.

To jeszcze ktoś się czymś takim przejmuje?

Żeby tylko takie kłopoty w życiu byly, to by było pięknie (bez P.K. zlosnik.gif)

Napisano

> To jeszcze ktoś się czymś takim przejmuje?

> Żeby tylko takie kłopoty w życiu byly, to by było pięknie (bez P.K. )

Nie miałem na myśli Twojego Una. Ktoś inny był zdziwiony, że do 120 musiał się bujać, nim Kaszla wyprzedził.

My, wieśniaki, na szczęście mamy drogi po jednym pasie, nie ustawią się dwa auta obok siebie, no i świateł jak na lekarstwo... grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Nie miałem na myśli Twojego Una. Ktoś inny był zdziwiony, że do 120

> musiał się bujać, nim Kaszla wyprzedził.

Ale ja się daję Audim kaszlom wyprzedzać. Jeżeli jedziemy w warunkach, które uznaję za wymagające wolnej jazdy, to się nie przejmuję, czy ktoś uważa inaczej. Chce niech wyprzedza, byle nie na chama.

> My, wieśniaki, na szczęście mamy drogi po jednym pasie, nie ustawią

> się dwa auta obok siebie, no i świateł jak na lekarstwo...

No, u mnie mają skasować jedyne światłą na drodze do Leszna i zastąpić je rondem. Ale za to postawią fotoradary zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.