Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pijany kierowca uszkodził auto....

Featured Replies

Napisano

Witam,

Proszę o wszelkie rady jak postepowac w takiej sytuacji (niestety nie hipotetycznej - zdarzenie mialo miejsce dziś w Ciechanowie, Kurier Regionalny nawet podal ta informacje)

Siostra zaparkowała auto w dozwolonym miejscu. Poszła na zakupy. Jak wróciła, okazało się, że jej auto stoi kilka metrów dalej z rozbitym mocno tyłem. Sprawcą okazał sie pijany kierowca, który juz miał zatrzymane PJ. Auto nie było jego. Sprawca uciekał przed policją (jeszcze przed dzwonem), ponieważ nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. W wyniku ucieczki staranował kilka aut (w tym mojej siostry). W tej chwili rozbite auto zostało odholowane do serwisu i z wstępnych ogłedzin wynika, ze na 99% naprawa przekroczy wartosc auta.

Czy można liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy (a raczej pojazdu sprawcy - ponieważ kierowca nie był właścicielem). Czy ewentualne odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel sprawcy z jego OC czy raczej fundusz gwarancyjny (kierowca byl pijany). Czy jedyne wyjscie to odszkodowanie z własnego AC i regres w stosunku do sprawcy - jezeli tak - to z regresem wystepowac osobiscie czy tym zajmie sie nasza ubezpieczalnia (w ktorej mamy AC)?

Pytań duzo - ale moze ktos cos podpowie....dzieki ok.gif

Napisano

> Witam,

> Proszę o wszelkie rady jak postepowac w takiej sytuacji (niestety nie

> hipotetycznej - zdarzenie mialo miejsce dziś w Ciechanowie,

> Kurier Regionalny nawet podal ta informacje)

> Siostra zaparkowała auto w dozwolonym miejscu. Poszła na zakupy. Jak

> wróciła, okazało się, że jej auto stoi kilka metrów dalej z

> rozbitym mocno tyłem. Sprawcą okazał sie pijany kierowca, który

> juz miał zatrzymane PJ. Auto nie było jego. Sprawca uciekał

> przed policją (jeszcze przed dzwonem), ponieważ nie zatrzymał

> się do kontroli policyjnej. W wyniku ucieczki staranował kilka

> aut (w tym mojej siostry). W tej chwili rozbite auto zostało

> odholowane do serwisu i z wstępnych ogłedzin wynika, ze na 99%

> naprawa przekroczy wartosc auta.

> Czy można liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy (a raczej pojazdu

> sprawcy - ponieważ kierowca nie był właścicielem). Czy

> ewentualne odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel sprawcy z jego

> OC czy raczej fundusz gwarancyjny (kierowca byl pijany). Czy

> jedyne wyjscie to odszkodowanie z własnego AC i regres w

> stosunku do sprawcy - jezeli tak - to z regresem wystepowac

> osobiscie czy tym zajmie sie nasza ubezpieczalnia (w ktorej mamy

> AC)?

> Pytań duzo - ale moze ktos cos podpowie....dzieki

Współczucia dla siostry.Mam nadzieje ze poza uszkodzonymi pojazdami nikt nie ucierpiał.Co do odszkodowania to może robić z własnego AC (jeśli ma) ale zniżki polecą albo starać się drogą sądowną o odszkodowanie od sprawcy kolizji ( nie jego samochód) Sprawe dodatkowo komplikuje fakt że gość był pijany.Jak by nie było dużo papierkowej roboty i załatwiania was czeka.Pozdr

Napisano

Normalnie z OC sprawcy - oni sobie ściągną sami regresem.

Napisano
  • Autor

> Normalnie z OC sprawcy - oni sobie ściągną sami regresem.

A fakt, ze drajwer nie mial PJ, kierowal na bani nie swoim autem nie ma nic do rzeczy? hmm.gif

Napisano

> Witam,

> Proszę o wszelkie rady jak postepowac w takiej sytuacji (niestety nie

> hipotetycznej - zdarzenie mialo miejsce dziś w Ciechanowie,

> Kurier Regionalny nawet podal ta informacje)

> Siostra zaparkowała auto w dozwolonym miejscu. Poszła na zakupy. Jak

> wróciła, okazało się, że jej auto stoi kilka metrów dalej z

> rozbitym mocno tyłem. Sprawcą okazał sie pijany kierowca, który

> juz miał zatrzymane PJ. Auto nie było jego. Sprawca uciekał

To nie ma to znaczenia - OC jest na samochód, a nie na kierowcę. Trzy tygodnie temu miałem podobną sytuację - sprawcą mojego dzwona był kierowca jadący nie swoim samochodem...

> przed policją (jeszcze przed dzwonem), ponieważ nie zatrzymał

> się do kontroli policyjnej. W wyniku ucieczki staranował kilka

> aut (w tym mojej siostry). W tej chwili rozbite auto zostało

> odholowane do serwisu i z wstępnych ogłedzin wynika, ze na 99%

> naprawa przekroczy wartosc auta.

Współczuję passed_out.gif

> Czy można liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy (a raczej pojazdu

> sprawcy - ponieważ kierowca nie był właścicielem). Czy

muszą wypłacić ok.gif

> ewentualne odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel sprawcy z jego

> OC czy raczej fundusz gwarancyjny (kierowca byl pijany). Czy

Z funduszu gwarancyjnego wypłaca sie odszkodowania tylko dla poszkodowanych przez kierowców jeżdżących autami bez OC, jeśli poszkodowani nie posiadają ubezpieczenia AC. Jeśli posiadają - fundusz ich nie obejmuje. Co do "stanu" kierowcy - absolutnie Cię on nie interesuje - ubezpieczalnia wypłaca Ci odszkodowanie, a potem występuje do sprawcy z regresem.

> jedyne wyjscie to odszkodowanie z własnego AC i regres w

> stosunku do sprawcy - jezeli tak - to z regresem wystepowac

> osobiscie czy tym zajmie sie nasza ubezpieczalnia (w ktorej mamy

> AC)?

Sam sie musisz tym zając i ostro wykłócać, bowiem słyszałem o przypadkach, gdzie ubezpieczalnia zabierała zniżki na AC poszkodowanego mimo zwrotu kasy z OC sprawcy...

> Pytań duzo - ale moze ktos cos podpowie....dzieki

Napisano

> A fakt, ze drajwer nie mial PJ, kierowal na bani nie swoim autem nie

> ma nic do rzeczy?

Dla Ciebie nie ma ok.gif

Dla sprawcy tak - bo ubezpieczalnia wystąpi do niego z regresem ok.gif

Napisano

> A fakt, ze drajwer nie mial PJ, kierowal na bani nie swoim autem nie

> ma nic do rzeczy?

OC przypisane jest do samochodu a nie kierowcy, co Ciebie obchodzi, że gość był pijany, nie miał prawa jazdy i jechał nie swoim samochodem?

Jak miałem lat naście kumpel bez prawa jazdy przydzwonił w inny samochód (ja byłem pasażerem smile.gif ) - niestety był to nieoznakowany pojazd policial.gif - spisywania, cuda wianki itd. Po jakimś czasie po prostu z ubezpieczalni przyszło pisemko do jego rodziców, że mają trochę długu i albo oddają kasę dobrowolnie, albo sprawa idzie do sądu (albo komornika - nie pamiętam).

Napisano
  • Autor

> Dla Ciebie nie ma

> Dla sprawcy tak - bo ubezpieczalnia wystąpi do niego z regresem

No to chociaz to jest pocieszajace ok.gif. Mam tylko nadzieje, ze to auto mialo chociaz OC zlosnik.gif - ale w sumie to jest jeszcze fundusz gwarancyjny

Napisano

> No to chociaz to jest pocieszajace . Mam tylko nadzieje, ze to auto

> mialo chociaz OC - ale w sumie to jest jeszcze fundusz

> gwarancyjny

Jeśli Twoja siostra miała AC, to fundusz jej nie obejmuje!

Napisano

Tak jak napisano - Ciebie to nie obchodzi nic, postępowanie jak std przy OC.

Jedyny minus to to, że ubezpieczalnia może przeciągnąć sprawę do czasu aż nie zakończy się sprawa sądowa sprawcy.

Napisano

ooo, to ciekawie się dzieje w Ciechanowie ... zlosnik.gif

a co do naprawy, to normalnie powinno pójść z OC właściciela samochodu

pogadaj w serwisie gdzie odstawione auto, oni powinni najlepiej wiedzieć jak to załatwić

Napisano
  • Autor

> Tak jak napisano - Ciebie to nie obchodzi nic, postępowanie jak std

> przy OC.

> Jedyny minus to to, że ubezpieczalnia może przeciągnąć sprawę do

> czasu aż nie zakończy się sprawa sądowa sprawcy.

A no wlasnie.....i tu jest duze prawdopodobienstwo, ze sprawa bedzie sie slimaczyc oslabiony.gif a auto jest potrzebne....W takim wypadku mozna naprawiac z AC i potem zalatwiac regres z OC??

Napisano

> A no wlasnie.....i tu jest duze prawdopodobienstwo, ze sprawa bedzie

> sie slimaczyc a auto jest potrzebne....W takim wypadku mozna

> naprawiac z AC i potem zalatwiac regres z OC??

Tak.

Regres załatwia ubezpieczalnia we własnym zakresie, ale do czasu gdy ubezpieczyciel AC dostanie DO ŁAPY (!) kasę z regresu masz w plecy zniżki.

Napisano
  • Autor

> ooo, to ciekawie się dzieje w Ciechanowie ...

Ano wink.gif W Kurierze Regionalnym podali, ze dzis w C-nowie mialy miejsce sceny jak z filmu o gangsterach zlosnik.gif, policmajstrzy zaangazowali sie w poscig i byli uzbrojeni az po zeby...ale chwala im za to, ze zlapali kogo trzeba i nie skonczylo sie przejechaniem przechodnia a ucierpiały tylko auta....Ja dowiedzialem sie wlasnie z wiadomosci o zajsciu, rozpoznalem auto siostry, i dopiero przez tel. opowiedziala mi dokladnie jak to bylo.

> a co do naprawy, to normalnie powinno pójść z OC właściciela

> samochodu

> pogadaj w serwisie gdzie odstawione auto, oni powinni najlepiej

> wiedzieć jak to załatwić

no z opinii tutaj wynika, ze jednak nie jest tak zle jak przypuszczalismy (naprawa z OC) ale jednak na wiedze TEGO serwisu do ktorego trafilo auto - raczej bym nie liczyl zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Tak.

> Regres załatwia ubezpieczalnia we własnym zakresie, ale do czasu gdy

> ubezpieczyciel AC dostanie DO ŁAPY (!) kasę z regresu masz w

> plecy zniżki.

ok.gif dzieki za info, czyli niejest tak zle jak sie wydawalo. Jest szansa na dosc szybkie odszkodowanie, bo AC oczywiscie jest ok.gifwink.gif

Napisano

Miałem prawie identyczną sytuacje. Pijany bez prawka rozwalił mi autko angryfire.gif i uciekł. Znalazłem go szybciej niż policja 893goodvibes.gif. Pierwsze był but.gif a potem na komende. W PZU załatwiłem wszystko za jednym podejsciem odszkodowanie w ciągu tygodnia dostałem. Żadnego czekania na wyrok sądu wink.gif

Napisano
  • Autor

> Miałem prawie identyczną sytuacje. Pijany bez prawka rozwalił mi

> autko i uciekł. Znalazłem go szybciej niż policja . Pierwsze

> był a potem na komende. W PZU załatwiłem wszystko za jednym

> podejsciem odszkodowanie w ciągu tygodnia dostałem. Żadnego

> czekania na wyrok sądu

ok.gifdzieki za info ok.gif

Napisano

Imo wydaje mi sie, że powinna zapłacić z OC ubezpieczalnia w której ubezpieczony był pojazd którym kierował sprawca, a czy sobie potem zrobi regre to już jej sprawa, ale tylko mi sie tak wydaje niewiem.gif

Napisano

> Jeśli Twoja siostra miała AC, to fundusz jej nie obejmuje!

A czy istnieje obowiązek ujawnienia posiadanej polisy AC confused.gifconfused.gifconfused.gif (czy w tym jakimś wniosku do funduszu o to pytają confused.gif )

Napisano

> A czy istnieje obowiązek ujawnienia posiadanej polisy AC (czy w

> tym jakimś wniosku do funduszu o to pytają )

te dziady na pewno pinformowały fundusz z chwilą zawarcia umowy AC frown.gif

Napisano

> te dziady na pewno pinformowały fundusz z chwilą zawarcia umowy AC

No to ja oświadczam, że w momencie wypadku też byłem pijany i zgubiłem prawo jazdy, a to zwykle wyklucza naprawę szkody z AC. zlosnik.gifzlosnik.gifclown.gif

Napisano

> Witam,

> Proszę o wszelkie rady jak postepowac w takiej sytuacji (niestety nie

> hipotetycznej - zdarzenie mialo miejsce dziś w Ciechanowie,

> Kurier Regionalny nawet podal ta informacje)

> Siostra zaparkowała auto w dozwolonym miejscu. Poszła na zakupy. Jak

> wróciła, okazało się, że jej auto stoi kilka metrów dalej z

> rozbitym mocno tyłem. Sprawcą okazał sie pijany kierowca, który

> juz miał zatrzymane PJ. Auto nie było jego. Sprawca uciekał

> przed policją (jeszcze przed dzwonem), ponieważ nie zatrzymał

> się do kontroli policyjnej. W wyniku ucieczki staranował kilka

> aut (w tym mojej siostry). W tej chwili rozbite auto zostało

> odholowane do serwisu i z wstępnych ogłedzin wynika, ze na 99%

> naprawa przekroczy wartosc auta.

> Czy można liczyć na odszkodowanie z OC sprawcy (a raczej pojazdu

> sprawcy - ponieważ kierowca nie był właścicielem). Czy

> ewentualne odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel sprawcy z jego

> OC czy raczej fundusz gwarancyjny (kierowca byl pijany). Czy

> jedyne wyjscie to odszkodowanie z własnego AC i regres w

> stosunku do sprawcy - jezeli tak - to z regresem wystepowac

> osobiscie czy tym zajmie sie nasza ubezpieczalnia (w ktorej mamy

> AC)?

> Pytań duzo - ale moze ktos cos podpowie....dzieki

OC jest do samochodu przypisane, nie do kierowcy.

Napisano

Kiedyś dawno temu jak jechałem samochodem koleżanki i miałem kolizję z autem pijanego kierowcy.

On 4,5 promila, prawko zabrali mu dwa tyg wcześniej z gorzałe.

auto jego bez ubezpieczenia i rejestracji.

Naprawa z AC auta koleżanki, a fundusz gwarancyjny zwracał jej utracone zniżki do momentu powrtu do ich wielkości z przez kolizji.

Koleś dostał kolegium 500 pln bo bidny i sie przyznał.

W przypadku jak auto sprawcy ma OC to idzie z jego polisy, nie ważne kto prowadził i że był pijany. Ubezpieczyciel wypłaca Ci odszkodowanie a z niego ściąga kasę.

Napisano

> OC jest do samochodu przypisane, nie do kierowcy.

w przypadku gdy sprawca był pijany to i tak ubezpieczyciel później z niego ściąga.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.