sporo. ale zważywszy że zerkałem na ZRXy od początku przygody moto, ten jest tak zadbany, że głowa mała, moto ma u mnie dożywocie i... wyszło i tak taniej niż taki Eddie Lawson z niemcowni np. stoi obecnie (tj. ok 5-6 tys eur)
nie żałuję... narazie
wydech dziewiczy, klocków duuuużo, tarcze równe, główka ramy - brak luzu... opona tył nówka sztuka, napęd ok, lagi nie leją, płyny ham/sprz/chłodniczy - pięknie przejrzyste... zrobię olej i zajrzę do rozrządu i zrobię synchro... i nic nie ruszam poza tym powaga. - moto niby od handlarza, ale w życiu nie widziałem tak zadbanego 10 latka...
no i to jest 2006 rocznik też żadkość - większość to 2001-2003...
przejechałem się po bocznych drogach (moto bez rejestracji w PL, podmieniłem tablice z innego na chwilę) - ale to się odpycha:) za bardzo zardzewiałem przez zimę... zapomniałem jak lytry latają
znaczy nie ruszam mechanicznie... bo szyba podwyższona wyleci (będzie ori kwadrat), wejdzie zielony oplot na przód, do tego wymienię lusterka (w tych obecnych widzę głównie łokcie) - jutro przełożę te z inazumy dla testu te na końcówki kierownicy... i pomyślę nad inną kierownicą... przydałaby się wyższa o 3 cm... no i wstawie ten klakson w inne miejsce:)