Dodam tylko tyle..
pracuję od lat w przemyśle- branża techniczna. elektronika, elektrotechnika, mechanika, pneumatyka. Z wieloma ludźmi z branży miałem okazje porozmawiać, przeliczać opłacalnośc fotowoltaiki. Obracam sie wśród ludzi, którzy wiedza co to amper, kilowatogodzina, wolt ( tak w dużym uproszczeniu mówiąc). Żadna z tych osób (równiez ja) nie potrafiła logicznie i matematycznie wskazać opłacalności montazu PV. Opieraliśmy sie na danych zebranych od znajomych, którzy mają PV, oraz na danych ze strony pvmonitor.pl
W żaden sposób nie znaleźliśmy logiki i sensu wydawania pieniędzy na fotowoltaikę. Co ciekawe- każda z osób, ktora już zamontowała pv, lub była na ostatniej prostej do montażu zalewała nas (elektryków, elektroników itp.) swoimi teoriami- przypominało to trochę bełkot dobrego marketingowca.
Ten kraj jest dziwny, ludzie po prostu lubią byc dojeni z kasy i tyle. Wystarczy dobrze cos przedstawic na papierze i heja naprzód! Jak jeszcze dodamy, ze robimy to imie ekologii to juz w ogóle jest argumet!
fotowoltaika troche przypomina mi ...auta hybrydowe, wszystko pod przykrywka ekologii. Co mnie obchodzi spalanie hybrydy 5-6 litrów... gdybym mógł sobie pozwolic na zakup auta za ok. 100 tys. to w głębokim poważaniu miałbym spalanie 5 czy 15 litrów...