Żeby nie latać z wątkami po różnych kącikach zakładam ten.
Będę tu w miarę na bieżąco uzupełniał info o postępach prac.
Gdyby przypadkiem to kogoś interesowało...
Ogólnie miałem zrobić plan minimum. To co naprawdę wymagało naprawy lub wymiany. No ale niestety jeśli chodzi o sprawy techniczne w motocyklu jestem trochę zboczony - lubię robić jak już, to tak żeby było dobrze.
Na tą chwilę czekam na odbiór cylindra ze szlifu i honowania.
Jak będę go miał, jeśli pogoda nie będzie zachęcała do jazdy, to silnik idzie na stół i na pół - wał korbowy też domaga się uwagi bo luzy są konkretne...
W sumie zaczęło się od tego że z kolorem świecy nie mogę dojść do ładu. Jest cała czarna i zaklejona.
Wykluczyłem mieszankę zbyt bogatą w olej i gaźnik. Zapłon jest ustawiony ok.
Przy okazji kupiłem fajny przyrząd do ustawiania zapłonu w tego typu sprzętach.
Prawdopodobnie uszkodzony jest simering między łożyskiem wału korbowego a skrzynią biegów i silnik ciągnie olej stamtąd. Da się go wymienić bez połowienia silnika, ale skoro wał i tak trzeba zregenerować to będę rozbierał.
A jak już połowię silnik to od razu nowe łożyska, uszczelnienia i uszczelki.
Spróbuję samodzielnie wycentrować wał. Mam prasę, czujniki zegarowe. Jeśli coś pójdzie źle po prostu to zlecę, trudno.
Na tą chwilę z nowych zakupów:
- łańcuch napędowy, ale taki wypasiony
- nowa -stara głowica. W mojej dotychczasowej poszedł gwint świecy 😕
- tłok almot rozmiar 52,25 czyli na pierwszy szlif. Cylinder poszedł do szlifu i mam nadzieję odebrać ten zestaw w przyszłym tygodniu
- korbowód, łożyska, czop wału, będzie w przyszłym tygodniu
O reszcie już pisałem na HP więc nie będę powtarzał.
C.D.n...