Zawartość dodana przez Polarny
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ty masz jakies kiepskie ASO z tego co czytam - wez je zmien na inne. Zmieniałem wielokrotnie. Wszędzie ten sam brak kompetencji i/lub próby naciągania.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> najwiekszy plus to historia serwisowania To za ile teraz chodzi samo wbicie przeglądu? Kiedyś było to 100 PLN.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Prawda jest taka - jak cie stac (a wtedy zwykle nie masz czasu, potrzebujesz pic-up service albo > zastepczaka, nie jezdziszz po oleje i czesci do sklepu/allegro, nie masz czasu podjezdzac po > piec razy na wymiany kolejnych dupereli, chcesz miec fure umyta i wyczyszczona) to jedziesz do > ASO. Jeszcze jeden warunek musi być spełniony: nie zależy ci na porządnym wykonaniu zlecenia.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Przyjeżdżam, zostawiam auto na parkingu, kluczyki i dokumenty > wewnątrz, wsiadam w nowe i odjeżdżam! Święty Spokój - bezcenne! ASO wyceniło mi auto na 8 500, sprzedałem za 16 000. Święty Spokój nie był wart 7 500 PLN. Zresztą - i tak go mam. Nowy właściciel tylko raz zadzwonił, bo go coś zaniepokoiło.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Może dla tego, że zakładasz temat z grupy "kij w mrowicho" i zamiast uszanować zdanie innych, to je > poważasz, przekonując jacy są durni bo jeżdżą do ASO żeby im psuli samochody. A co to ma wspólnego z poglądami na dany temat? Zresztą - jakbyś dobrze popatrzył - nie wszyscy są tu święci i szanujący zdanie innych.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> jak wyleciał z pracy w ASO za partactwo ,to w swoim warsztacie niestety też jest > partaczem.partactwo to nie kwestia pieniędzy to cecha wrodzona. Jesteś mocno oderwany od realiów - mechanicy mają w głębokim poważaniu pracę w ASO, bo mało tam zarabiają. Co lepsi odchodzą, zarabiają dzięki temu kilkukrotnie więcej, a rachunki wystawiają kilkukrotnie niższe. I bardziej się starają przy robocie. Dlatego fenomen płacenia więcej za gorszą usługę tak mnie zadziwia.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> U "Pana Henia" jest fajnie dopóki coś się przy naprawie nie spierdzieli. Wtedy profesjonalny serwis > zamienia się w temat reportażu TVN Turbo. Jakoś u Henia poprawiali to co schrzanili (o ile w końcu coś faktycznie schrzanili). W ASO zawsze się wypierali - a psuli bardziej. > W ASO mam fakturę na wykonaną usługę, która przynajmniej nie pozwala się na mnie zupełnie wypiąć. Zawsze mam fakturę od Heńka. > "Serwisowany w ASO" to znaczy na ogół "przepłacany", a to z kolei oznacza, że właściciela stać było > nie tylko na zakup samochodu, ale też na jego utrzymanie w najlepszym możliwym stanie. Stać go na pewno, ale czy dzięki ASO go w takim stanie utrzymuje? Skoro kupuję samochód za raczej duże pieniądze, to tego markowe belki na dach, uchwyty rowerowe i całe koła na zimę (nowe, markowe), ale nie chcę dać auta partaczom z ASO, to chyba nie oznacza że mnie nie stać na utrzymanie auta w najlepszym możliwym stanie? > W ASO oszukują - to prawda. Oszukują też u "Pana Henia" - to niestety też jest prawda. Owszem - kwestia proporcji.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> To teraz niech zrobią dokładnie takie same testy i niech podjadą do losowo wybranych mechaników. Do mnie to piszesz? Ja jeździłem do mechaników, w tym również do losowo wybranych. Proporcje partactwa i fachowości odwrotne niż w ASO. > Jeśli zostałeś oszukany w aso to trzeba było napisać jakieś pismo ze skargą. Serwis jak serwis - > pracują tam ludzie i wszystko może się zdarzyć ale jak coś nietak to warto o tym informować > "górę" a jak bardzo nietak to żądać rekompensaty a nie żalić się na forum Nie żalę się, tylko piszę jak jest. Bo nie dla wszystkich jest oczywiste, że ASO różni się od Heńka na plus głównie do recepcji - dalej jest już tylko gorzej (zazwyczaj, wyjątki się zdarzają).
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Przykre, że źle trafiasz ale nie dziwne bo dobre ASO jest trudno znaleźć > Tak na szybko co mi przychodzi do głowy: > - Utrzymanie gwarancji na pojazd (i ten argument powinien kończyć już dyskusję) 2 lata gwarancji, pierwszy przegląd po 2 latach - ufff ... Nie popsują. > - Stosowanie określonej technologii napraw. Wymieniamy wszystko co możliwe i patrzymy czy się poprawi. > - Największa możliwa odpowiedzialność za dokonane naprawy Dzięki czemu "Turbokamera" ma tematy na kolejne odcinki. Ostatni przypadek ze spalonym mercedesem był wprost przepiękny - jeszcze fakturę babce wystawili. itd., itp.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Gdybym miał serwisować mazdę po za ASO i nie czytał fora to pewnie już miałbym zatarty silnik. > Wszyscy okoliczni mechanicy nie mają pojęcia o typowych jej bolączkach, zatykającym smoku, > padającymi podkładkami pod wtryskami, czy koniecznością kalibracji wtrysków. Każdy z nich > chciałby naprawiać tylko Audi i VW. Silnik diesla? Znajomy ma taką mazdę i mechanik doskonale się orientował w tych podkładkach itd. Zresztą podkładki wymienił za jakieś grosze, bo stwierdził, że konsekwencje braku wymiany mogłyby być naprawdę poważne.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Znam jednego Heńka który kupił sobie Mercedesa i sam jeździ z nim do ASO Znam dwóch Heńków, do których ASO wydzwania gdy nie wiedzą jak naprawić. Jeden z nich to zresztą były mechanik z ASO.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Sprawdzane jest zawieszenie / oświetlenie / ogumienie etc. > ASO ma główny atut: gwarancja i faktura! Jak u Heńka. > Poza tym, ASO nie zgaduje na mój koszt co się zepsuło > wymieniając kolejne elementy aż "się trafi". Z tym różnie bywa - ASO też lubi "zgadywać". I nie zawsze trafnie. W Oplu miałem ten jeden pozytywny przypadek, gdy znaleźli tanią pierdołę do wymiany, podczas gdy wstępna diagnoza wskazywała na coś droższego. > I Jeszcze jedna historyjka: W warsztacie u Pana "Henia" zmieniałem olej. Po wymianie zauważyłem, że > olej kapie i jest plama po parkowaniu. Wróciłem, poprosiłem o sprawdzenie. Diagnoza: uszczelka > pod miską i wesołe pytanko: Robimy??? dla pewności pojechałem do innego warsztatu, diagnoza: > ukręcony gwint śruby spustowej (koszt c. 50 PLN), po zmianie nie kapało. I jak tu ufać > "Heńkowi"??? Znam kilka podobnych opowiastek, tylko że zamiast Heńka było ASO. Nawet naprawa wyszła taniej, bo trzeba było tylko coś przeczyścić. W sumie nie spodziewałem się tylu pozytywnych opinii o ASO. Wg mnie jest różnie - zarówno w przypadku Heńków jak i ASO. U mnie statystyka miażdży ASO, więc tym bardziej nie widzę sensu przepłacać.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Nie ustawiaj wszystkich ASO w jednym rzędzie. Są lepsze i gorsze. > Widać te z którymi miałeś doświadczenia były marne. Może BMW nie jest marne, bo tam wymiana opon kosztuje 400 PLN. Pozostałe są tylko kilkukrotnie, a nie 10-krotnie droższe i dlatego są marne.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Cały czas żyjesz w przekonaniu że Cię oszukują na każdym kroku.. > Stary.......to się leczy Oszukiwany byłem wiele razy i w ASO jest to absolutny standard. Poszukaj sobie testów AŚ nt. sprawdzenia spreparowanych usterek a aucie - w każdym ASO (a odwiedzali ich wiele) byli oszukiwani. Ale najważniejsze że masz święty spokój w swojej naiwności. Kiedyś się bardzo zdziwisz. I jednocześnie zostaniesz uleczony.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Byłeś kiedyś w ASO BMW np u FUSA? > Nawet nie stałeś obok Nie byłem i nie stałem obok. I co? Rozwaliłeś system?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Jesteś fascynatem Pana Heńka i na tym skończmy ten temat. Nie jestem fascynatem płacenia psich pieniędzy miernemu mechanikowi za pośrednictwem zgarniającego grube pieniądze ASO. Gdybyś jeszcze przed wyniosłym "skończeniem tematu" był uprzejmy odpowiedzieć, czy w ASO będą blokować na tydzień podnośnik, to by było fajnie.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Bo wiem że auto jest serwisowane zgodnie z zaleceniami producenta. I już na początku walnąłeś gruby błąd. Że jesteś przekonany - to fakt. Ale w konfrontacji ze stanem faktycznym może wyjść z tego masakra. > Bo wiem ile zapłace (za przeglądy) a nie jak u Heńka - zawsze inaczej i do tego oczywiście dolicza > VAT jak chce fakturę. Ja pytam ile zapłacę. A jak nie zapytam, to wiem że kilkukrotnie mniej niż w ASO. A VAT doliczają, owszem - ale tylko do usługi. > Bo mam wysoki poziom obsługi Na recepcji. > Bo mam auto zastępcze na czas przeglądu > Ja nie jestem jakimś fascynatem stania i patrzenia jak wymieniają olej (jak co niektórzy ) To czasami sprawdź po wymianie, czy się za szybko nie zabrudził.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Jakbyś miał do wymiany np. tyny most w BMW X5 za 12 tysi też byś to zlecił Heńkowi. Pewnie tak - znam przypadek naprawy turbiny w BMW (ale 5, nie X5). W ASO - 13 tys., Heniek się zaoferował za 3 tys. > Zmierzam do tego że są różne przypadki. Ty akurat jesteś zwolennikiem Pana Heńka i szeroko pojętego > druciarstwa. Nie - jestem zwolennikiem Heńka i braku druciarstwa. Druciarstwo to jest w ASO, o czym wielokrotnie się przekonałem. A w takim ASO pracują takie same Heńki, tylko za mniejszą kasę i z mniejszą wiedzą. > Ja serwisuje samochód w ASO i mam święty spokój. Święty spokój == właściciel jest przekonany, że mu nic nie popsuli i cały olej wymienili.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Załóżmy że pada Ci łożysko w skrzyni. Jedziesz do Heńka , on ci ze skwaszoną miną pół dnia > demontuje to łożysko. > Akurat pech chciał że nie ma części w ASO na wymianę - trzeba czekać 3 dni. > Już to widzę jak Heniek blokuje sobie podnośnik na 3 dni po czym montuje wszystko za free. > Znajdź mi takiego Heńka Ale w czym problem? W blokowaniu podnośnika czy montażu za free? W ASO będą blokować podnośnik, jak część płynie np. z Korei? Co do montażu - Heniek daje gwarancję podpisaną przez siebie, więc montaż jest za free. Chyba że sam mu dajesz część, wtedy niekoniecznie tak jest. I tak statystycznie bardziej się to opłaca niż płacenie w ASO, które to ASO z kolei wypłaci z tych pieniędzy 10% mechanikowi.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Z czego najdroższa naprawa została zrobiona jak auto wstawilem > ostatniego dnia gwarancji. I wreszcie okazała sie skuteczna... Tak wiec rożnie bywa Mam na tyle dobrą sytuację, że gwarancja skończy mi się akurat wtedy, gdy będę musiał jechać na pierwszy przegląd. Poprzednio miałem przegląd co rok/15tys. i się nie opłaciło - gdy zgłosiłem pukający łącznik stabilizatora, wmawiali że wszystko jest OK. Wymiana poza ASO kosztowała mnie całe 55 PLN. Przez 5 lat nieoryginalny łącznik sprawuje się bardzo dobrze.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Chciałbym zobaczyć minę twojego "Heńka" jak przyjedziesz do niego na GWARANCYJNĄ wymianę łożyska w > skrzyni biegów Osobiście nie miałem takiego przypadku, ale "Heniek" mi opowiadał - coś ze sprzęgłem się stało klientowi. Naprawił na gwarancji. Poza tym - patrząc na statystyki, ile razy ASO coś schrzaniło, a "Heniek" nie - to już wolę Heńka bez gwarancji niż ASO z gwarancją.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Większość ludzi jednak ma inne zdanie niż Ty Że trudniej będzie sprzedać auto serwisowane nie w ASO? Bo takie jest moje zdanie. > Miałeś pecha z aso w ktorych byłeś i tyle. Czasami czytam żalwątki zakładane przez innych i nagle się okazuje że ludzie zazwyczaj mają pecha z ASO.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> to i tak nieźle... U mnie ASO Mitsubishi nawet oleju nie potrafili dobrze zmienić - tak porozlewali > go dookoła, że auto zaczęło "znaczyć teren". Po tym jak zjawiłem się na poprawkę chcieli > wymieniać uszczelkę miski olejowej. U mnie raz mnie ostrzegli, że jak zacznie mocno dymić spod maski, to żeby się nie przejmować, bo się trochę oleju wylało. Fakt, szybko dymić przestało. Ten incydent jest na tyle nieistotny w porównaniu do innych "perełek", że zaliczam go do "udana wymiana oleju". > Znam także dobre ASO - np. w DU serwisowałem moje poprzednie auto bo ten warsztat miał ceny > porównywalne z nie-ASO i jakość była ok. Jeden z oplowskich był OK. Inny z kolei zaproponował w ramach "dobrej woli" wymianę nieuszkodzonej części po "okazyjnej" cenie 700 PLN (zamiast 1500). Tak się niefortunnie zdarzyło, że kilka tygodni temu tę część kupiłem w ASO - za 320 PLN.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> To nie korzystaj z ASO i po klopocie Przy sprzedaży może być kłopot. Mimo że auto niepopsute przez ASO, uważane będzie za gorsze. > Zasadniczo twoje watki powinno sie podwiesic ku potomnym Zasadniczo zauważyłem, że w innych wątkach jakoś wielu ma takie samo zdanie jak ja. W tych zakładanych przeze mnie już tej tendencji nie ma. Taki urok forum.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> potem mamy 0.5l oleju za dużo, 3atm powietrza w kole zamiast 2 atm, koła przykręcone tak, że > metrowa rurka się gnie..... (wszystko z własnego doświadczenia) > k. Ale procedury są Ostatnie 3 lata serwisuję właśnie w dobrze wyposażonym warsztacie (mają nawet urządzenie do pełnego serwisu klimatyzacji) i na ok. 10 wizyt jeden raz musieli coś poprawić.