Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polarny

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Polarny

  1. > Ja, gdy mam sprawnie przyspieszyć od 80km/h np. wyprzedzając ciężarówkę, redukuję do 3 I słusznie. Gdy potrzebne jest max. przyspieszenie, wtedy redukcja jest wskazana również w przypadku elastycznego silnika. Mnie po prostu nie podobają się silniki, które prawie w ogóle nie chcą jechać bez redukcji. Bo jednak w 99,99% przebiegu nie korzystam z max. możliwości silnika, a chcę w miarę sprawnie jechać. I wolałbym, żeby ta sprawna jazda nie odbywała się wyłącznie powyżej 4.5 krpm.
  2. > Współczuje. Tym autom a nie tobie. Ciekawe co byś powiedział o dieslu w kompakcie który mimo ze ma > 9s do setki to 80-120 muli w około 18 sekund. Totalnie nie elastyczny. Prawda? Zależy jakie ma przełożenia skrzyni. Kryterium 80-120 na najwyższym biegu jest zwyczajnie głupie, bo nie uwzględnia np. faktu, że najwyższy bieg to bieg typowo autostradowy, a nie do wyprzedzania kolumny TIRów. Dla mnie liczy się, od jakich obrotów silnika generowany jest przyzwoity moment (niekoniecznie maksymalny).
  3. > Dlatego mam spory problem z przesiąściem sie z v8 na v6 - V8 ma jedno i drugie - jest elastyczny > jak diesel a jednocześnie kręci sie do 7000 jak benzynowy. Jeździłem tylko V6 i elastyczność bardzo mi się podobała. Jeżeli w V8 jest jeszcze lepsza, to rzeczywiście jest to silnik idealny.
  4. > Znajomy ubiegłej zimy jechał po zaśnieżonej drodze, śnieg wytarł lakier na bocznej części zderzaka > i chyba też tylnego błotnika. > Dopóki więc mój znajomy nie zrobi naprawy - to ma auto według powyżej definicji bezwypadkowe. > Gdy zadba jednak o auto i odnowi lakier na tych elementach - będzie miał według tego rozumowania > już auto powypadkowe. > Ehh... Tak właśnie sprzedałem poprzedni samochód - bez naprawiania drobnych rys (niektóre do podkładu). Co prawda był to pretekst dla salonu, żeby wycenę obniżyć o kilka tysięcy, ale nowy właściciel faktycznie nie miał uwag.
  5. > osiagi mowia za siebie, diesel nie jest w niczym lepszy .. zaden diesel w zadnym aucie Kwestia kryteriów - przyspieszenie 0-100 można z reguły o kant d... potłuc, bo z tego się nie korzysta. Dużo ważniejsza i użyteczniejsza jest elastyczność. Samochód, który jedzie powyżej 4500 rpm to jakaś pomyłka. Podsumowując - wolę diesla co ma 11s do 100, niż wysokoobrotowego benzyniaka bez turbo, co ma 9s do 100.
  6. > - Mercedesy E są piękne z zewnątrz. Ale w środku A może warto byłoby się przejechać? W końcu samochód służy raczej do jazdy, a nie do wpatrywania się. A przynajmniej właśnie w tej kolejności powinny działać priorytety przy wyborze auta. W ten sposób miałbyś od razu odpowiedź, czy 535 jest wystarczający.
  7. > kupujesz nowy > tracisz kupę szmalu... > w dodatku jesteś uwiązany do ASO które robi z ciebie wała za każdym razem i ciśnie ile wlezie... W wielu przypadkach tego uwiązania nie ma - jak są 2 lata gwarancji, a w tym czasie nie zrobi się 30 tys., to z reguły nie trzeba w ogóle do ASO jeździć. BTW. Kolejny przykład, jak "pewny" jest samochód serwisowany w ASO.
  8. > Jeśli duster to tylko 4x4 Kolega kupił dustera 4x2 - na pytanie, dlaczego nie wybrał wersji 4x4 odpowiedział, że: - po terenie nie jeździ - 4x4 jest dużo cięższy - 4x4 jest droższy - pasuje mu to, że może jeździć po gorszej/nierównej drodze Jak dla mnie, te wyjaśnienia mają sens.
  9. Polarny odpowiedział Luki na temat - Motokącik
    > No oczywiście, że jeden. Jakbym miał dwa to bym sobie wcisnął zamykanie aż zamryga i miał pewność. Super - dzięki za wyjaśnienie.
  10. Polarny odpowiedział Luki na temat - Motokącik
    > A mam także Scenika, który jak na złość mruga tak samo kierunkami czy to przy otwieraniu, czy > zamykaniu. Klnę na to bo z moją sklerozą wiele razy musiałem się wracać, żeby na dzyndzel > patrzeć czy zamknięte, czy nie. Masz jeden przycisk na pilocie do otwierania i zamykania? Miałem tak w innym francuskim wynalazku, ale przynajmniej kierunkowskazami inaczej migał.
  11. > to jednak jeździmy po innych warsztatach I może jeszcze ci VAT do części doliczył?
  12. Polarny odpowiedział Luki na temat - Motokącik
    > Ty niestety musisz, bo > masz ASB, a na N podobno zrzucać "nie wolno" W DSG wolno - a takie są przecież w golfach.
  13. Polarny odpowiedział Luki na temat - Motokącik
    > Mocno irytująca jest też jazda w > normalnym ruchu. Stoimy na skrzyżowaniu i co chwilę słyszymy alarm bo z przodu w poprzek > przejeżdżają inne pojazdy albo przechodzą piesi! Fakt, w nowej octavii jest to włączone na stałe (tzn. włącza się samo poniżej określonej prędkości). W starszym superbie aktywuje się na szczęście tylko na wstecznym - można włączyć ręcznie, jak jest tak potrzeba. > Ksenony. Jest lepiej niż na halogenach, ale nie zapłaciłbym za to nawet tysiąca. Nie ma aż takiej różnicy, a faktycznie liczba elementów mogących się popsuć wzrasta. > TPM czyli monitoring ciśnienia w oponach. Wielki bullshit - jak już wspomniałeś, czujniki ABS-u rozwiązują sprawę. > Navi fabryczna. Ludzie płacą jakieś chore pieniądze za płyty żeby mieć oryginalną navi. Tylko > dokładność takiej mapy często jest żenująca a aktualizacje wychodzą tak rzadko, że wielu nowo > oddanych dróg nie będzie że o czasowo zamkniętych nie wspomnę. Byle tania nawigacja jest od tego lepsza. > Skórzana tapicerka. Dopłaciłbym, żeby tego nie mieć. Na szczęście nie mam. > Składanie lusterek. Jak ktoś ma wąski garaż to przydatna rzecz. Tylko dlaczego często lusterka są > tak zaprojektowane, że składają się jakby tylko do połowy tzn nie są ustawione wzdłuż auta a > jedynie lekko złożone? U mnie prawe składa się prawie całkiem, a lewe nie za bardzo. Jednak i tak chyba chowa się poza obrys boczny auta. Przydaje się to nie tyle w garażu, co na parkingu przed marketem - piesi się często przepychają między samochodami. A ponieważ parkuję zawsze tyłem, przepychają się też, żeby się dostać do swojego samochodu. > A jakie elementy wyposażenia was irytują? Wszelkie włączające się bez sensu podświetlenia - np. otwieram bagażnik - w kabinie zapala się wszystko, włącznie z podświetleniem nóg (które samo w sobie jest bez sensu - nie da się też w cywilizowany sposób tego wyłączyć). Automatyczne światła - zapalają się na 2 sekundy przy przejeżdżaniu pod wiaduktem. Można jednak z tego nie korzystać. Automatyczna wycieraczka - świetny pomysł, ale wykonanie do d... Deszcz na całej szybie - nie wyciera. Wytrze, jest sucho - przeciera jeszcze raz. W większości przypadków działa dobrze, ale często się myli. Cornery - niby doświetla, ale różnicy praktycznie nie widać. Przydatne tylko w całkowitej ciemności - w mieście w ogóle nieprzydatne. Włączanie świateł po włączeniu zapłonu, ale PRZED uruchomieniem silnika. Konieczność naciśnięcia hamulca żeby uruchomić silnik. "Super-hiper" radio dotykowe, ale bez prostej możliwości przełączenia na kolejny zestaw stacji radiowych (grupowanych po 6). I na koniec .... Automatyczna klimatyzacja. 100x bardziej wolę sam ustawić intensywność grzania/chłodzenia oraz nawiewu niż docelową temperaturę, powierzając resztę automatowi.
  14. > w warsztatach nieASO zazwyczaj jak chcesz fakturę to plus VAT. więc nie sądzę że prywatny klient > bedzie miał potwierdzenia Ale tylko za usługę ten VAT jest doliczany. Czyli będzie ok. 50-60 PLN drożej za sumę ponad 1000 PLN.
  15. > super > mi na tej super procedurze zaznaczyli sprawdzenie koła zapasowego którego nie wożę w samochodzie Mnie zgodnie z tą procedurą napompowali koło do ciśnienia dwukrotnie niższego niż powinno być. Ale jakby co - procedura jest. Tego ASO nikt nie zabierze.
  16. > Na bank będziesz miał adnotacje ze nie użyto oryginalnych części. Oryginalne identyczne z tymi co > założą w aso można bez problemów kupić sporo taniej, nie mówiąc juz o oleju. Niekoniecznie to przeszkadza w czymkolwiek. Jeżeli np. przyniesiesz ze sobą olej spełniający normę, to zostanie to odnotowane, ale nie szkodzi gwarancji.
  17. > Według mnie ASO mają często dostęp od razu do różnych części od ręki, mają specjalistyczne > narzędzia pozwalające na prawidłowy montaż czy demontaż różnych części czy podzespołów. > Gdy pracownicy są z długoletnim stażem to często z góry wiedzą jak podejść do różnych usterek czy > napraw i mają opanowane dane czynności. > Zdarza się, że jeden problem może występować w kilku modelach samochodów danego producenta co > również pomaga szybko i sprawnie zdiagnozować usterkę. Też tak kiedyś myślałem. Po zakupie pierwszego samochodu rzeczywistość brutalnie zweryfikowała ten naiwny obraz świata.
  18. > Osobiście miałem 3 nowe samochody, serwisowałem w ASO tylko przez okres gwarancji, przy moich > przebiegach to z reguły jeden przegląd To podobnie do mnie. > Ale ja mam sprawdzonego, polecanego i taniego mechanika > typu ostatnio regeneracja pompy wspomagania wziął 250zł z wymianą, po tygodniu zwrot na konto 60zł > bo wyszło taniej Znowu podobnie jak u mnie. Mechanik, do którego jeżdżę, raz mi powiedział za serwis orientacyjnie 1200-1300, finalnie wyszło nieco ponad 1000. Generalnie nigdy nie zapłaciłem u niego więcej niż "orientacyjnie". Do tego zawsze faktura i płatność przelewem po kilku dniach.
  19. > jest całe mnóstwo normalnych ludzi, którzy kupują auto nowe, serwisują w ASO i nie żałują na nie grosza. Tylko że w tym przypadku "nieżałowanie grosza" nie musi mieć nic wspólnego z "dbaniem o auto". W ASO jakość usługi nie jest proporcjonalna do ceny - chyba że odwrotnie proporcjonalna. Jak widać, nawet tu panuje mit "płacę więcej, dostaję więcej/lepiej". Mało to było sugestii, że nieserwisowanie w ASO wynika wyłącznie ze względów ekonomicznych?
  20. > Naiwność ludzka nie zna granic. > Nie wnikając w szczegóły, mój stary kolega w swojej 20 letniej DG użytkuje po kilka samochodów > (marka nieważna), które przejezdżają dziennie po 700 - 900 km. > I nigdy, od kupna pierwszego nowego auta, nie były one w serwisach poza aso. > A wiesz dlaczego? > Odpowiedź jest banalna: bo w aso najłatwiej jest zalegalizować dowolny przekręt. Oczywiście z > udziałem pracowników tegoż aso. > A ciemny lud kupi każdą bajkę z podpisem "aso". > Auto przy sprzedaży ma stan licznika oraz wszystkich "miejsc pamięci" zanizone przynajmniej 5 : 1 > (miał auta 7:1), plus do tego dowolna bajka o historii auta uwiarygodniona stemplem z > napisem"ASO". To właśnie miałem z grubsza na myśli pytając, czy "stempel" kosztuje nadal 100.
  21. > Jak miałem E90, to w Poznaniu były do wyboru dwa ASO. Moim zdaniem oba kiepskie. Najbliższe dobre > było w Berlinie. Dlatego klasyczny, prosty przegląd robiłem w ASO, poważniejsze rzeczy u > uznanego mechanika specjalizującego się w BMW, do którego notabene ASO często zawozi auta, jak > nie daje sobie rady.... Co w gruncie potwierdza Twoją dotychczasową tezę No cóż - niczego nowego nie odkryłem. Dziwię się jedynie, dlaczego rynek jeszcze tego nie odkrył. W sumie książkę serwisową można nadal prowadzić u zwykłego mechanika - dwóch mnie nawet pytało kiedyś, czy coś wpisać.
  22. > Ale co jak masz gwarę, to przecież nie będziesz jeździł do Heńka i płacił za naprawy. Wiec jak sie > cos sypnie to i tak jetes na nich skazany. Wiadomo. Po gwarancji natomiast olej w ASO, reszta u Heńka. Z fakturami oczywiście.
  23. > Potencjalnego klienta obchodzi stan pojazdu, oraz historia serwisowa. Wątpię aby obchodziły go > potyczki z ASO w wykonaniu pierwszego właściciela. > Jeżeli trafi sie świadomy kupiec, to on wie na co patrzeć i co jest ważne. Niestety, większość > ludzi sie nie zna, kupuje w ciemno, wręcz marzenia. dlatego "serwisowany w ASO, od pierwszego > właściciela będzie miał statystycznie przewagę przy odsprzedaży. > Niestety tak wygląda rynek, czy nam się to podoba, czy nie. bnow przedstawił dobry pomysł. Wg tego scenariusza, samochód będzie wręcz bezawaryjny.
  24. > Jest jeszcze trzecia metoda, wcale nie taka rzadka. Jeśli ASO jest kiepskie, to robisz tam tylko > podstawowe wymiany i dostajesz wpisy w historii serwisowej, a wszystkie poważniejsze rzeczy > robisz u dobrego nieautoryzowanego mechanika. Tym sposobem masz dobrą jakość poważnych napraw > i uwiarygodnienie przebiegu. Fakt - tym bardziej że teraz mam olej co 30 tys., więc raz na 2 lata można pojechać (jedynie do ASO gdzie można się przyglądać co robią, ale są takie).
  25. > Poza tym mam personalny uraz do Skody (Superb?), więc i tak odpada . Tak, superb, ale pisałem ogólnie. Gdybym kupił co innego, też bym omijał ASO. > Nie neguję serwisowania poza ASO, ale z punktu widzenia potencjalnego > klienta to często tak wygląda. I to jest dla mnie fenomen. Wg mnie serwisowanie poza ASO to zaleta. Jak już pisałem, szkoda mi oddać pojazdu do praktykantów, chociaż pewnie pierwszej wymiany oleju dokonam po roku właśnie w ASO (mimo że termin to 2 lata, a do 30 tys. nie dobiję na pewno). Później się nie odważę. I w ten sposób, pomimo szczerych dobrych chęci, będę miał gorszy samochód na rynku wtórnym.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.