Zawartość dodana przez Polarny
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Oczywiście, wszystko jest możliwe. Ja w każdym razie ostatnio jak kupuję samochody używane, to > szukam tylko z polskiej sieci dealerskiej, tylko z 1szej ręki i tylko serwisowany w ASO i póki > co auta są bezproblemowe. Jest pewna grupa klientów jak np. ja , dla których to jest ważne. No to ode mnie nie kupisz. Bo spełniam wszystkie warunki oprócz serwisowania w ASO. A przebiegi robię raczej niewielkie - ostatnio sprzedałem niespełna 7-latka z oryginalnymi 91 tys. km.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Po pierwsze, takie auto latwiej sprzedac, bo ma w pelni weryfikowalny przebieg. Teraz chyba komputer rejestruje nie tylko przebieg, ale też ilość spalonego paliwa, liczbę uruchomień i nawet naciśnięć hamulca. Chyba że i to potrafią podrobić. Bo że potrafią zafałszować historię sprowadzanego auta, to już wiem. Tym bardziej więc da się zafałszować historię krajowego. Najprostszy sposób to cofanie licznika PRZED przeglądem.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> W efekcie zapłaciłem tyle ile kosztuje nowy Mnie regeneracja alternatora (łożyska, szczotki) kosztowała 115 PLN. Oczywiście poza ASO - działał bez zarzutu.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Mnie też najpierw wycenili na 8kpln gdy chciałem 12kpln. Koniec końców zapłacili 11,5kpln, więc > 500pln mniej niż chciałem. Mi na odchodnym zaproponowali 10 tys. (na wycenie jest 8700). Samochód był w idealnym stanie technicznym (sam ASO-wiec to przyznał), miał jedynie kilka zadrapań, z których każde zostało wycenione na 600 PLN - tyle odejmował od ceny bazowej. Podejrzewam, że nie wystawiliby go, tylko sprzedali znajomemu. Ten, któremu sprzedałem, zadrapaniami się nie przejmował - cieszył się, że kupuje auto w którym wszystko co trzeba jest wymienione i które jeszcze długo pojeździ. Dlatego po prostu wolał zapłacić więcej. > Coś masz wybitnego pecha z tymi ASO Ja bym na wszelki wypadek nawet koło ich nie przejeżdżał. Kogo nie zapytam, to ma pecha z ASO. Na forum jednak statystyka jest zawsze inna niż w realu.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> słuchaj, to może po prostu kup nowszy samochód? będziesz jeździł tylko na wymianę oleju... > z pół pełno czy pełnoletnimi furami to już faktycznie wszystko sie może dziać Do ASO jeździłem tylko i wyłącznie w okresie gwarancji, czyli max. 2-latkami.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> za coś takiego powinni tego mechanika wywalić z roboty i pozwolić mu na skupieniu i przykładaniu > się jedynie do swojego warsztatu > raczej żaden pracodawca nie pozwoli żeby mu pracownik robił konkurencje Toteż właśnie facet odszedł z roboty sam, dzięki czemu zaczął zarabiać kilkakrotnie więcej przy niższych cenach.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> A chcesz uslyszec taka sama opowiesc o Hensku w stodole co to uznaje za jedyne narzedzie mlotek? Nie, ale chętnie posłucham historyjki o Heniu, co niby wie wszystko na temat danej marki, ma wszystkie narzędzia i komputery, ceny jak w ASO i wszystko chrzani. Nie wahaj się ani chwili.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> To zachecam do odwiedzenia ponownie - moze sie cos zmienilo w miedzyczasie.... Generalnie spodziewałem się kilkanaście lat temu, że w ASO nie będzie aż tak fachowo jakby się wydawało. Ale to co ujrzałem, przerosło moje najśmielsze wyobrażenia. W tym wątku opisałem wiele przypadków, a to i tak nie wszystkie. Ostatnio usłyszałem kolejną opowiastkę od znajomego o ASO. Żeby było śmieszniej, z samej opowieści zdiagnozowałem co było uszkodzone, na co znajomy powiedział "no i w końcu za n-tym razem właśnie o tym pomyśleli". Więc raczej wątpię, czy cokolwiek się zmieniło. Szkoda mi samochodu na takie eksperymenty.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ale co wywnioskowałem? Ja tylko coś podejrzewam ale nic nie wnioskuję. Więc inaczej - skąd masz takie podejrzenia, pewnie na zawsze zostanie tajemnicą. > Zadałem pytanie, mógłbyś łaskawie odpowiedzieć? Naprawdę za mało jeszcze trąbiłem, że serwisowałem auto u Heńków? Quote: Takiego druciarstwa i psucia, a wręcz oszukiwania jak w ASO nigdy u zwykłego mechanika nie widziałem. (...) Z mechaników, w tym niektórych wybieranych losowo, 2 razy się zdarzyło że musieli poprawiać to co zrobili. (...) Oddawałem i do ASO i do "Heńków" (jeden nawet faktycznie się tak nazywał). "Heńki" poprawiali i nie partaczyli, w ASO ta sztuka udała się jeden raz. (...) Ostatnie 3 lata serwisuję właśnie w dobrze wyposażonym warsztacie (...) Osobiście nie miałem takiego przypadku, ale "Heniek" mi opowiadał - coś ze sprzęgłem się stało klientowi. Naprawił na gwarancji. Poza tym - patrząc na statystyki, ile razy ASO coś schrzaniło, a "Heniek" nie - to już wolę Heńka bez gwarancji niż ASO z gwarancją. (...) Wymiana poza ASO kosztowała mnie całe 55 PLN. Przez 5 lat nieoryginalny łącznik sprawuje się bardzo dobrze. (...) Ja pytam ile zapłacę. A jak nie zapytam, to wiem że kilkukrotnie mniej niż w ASO. (...) Znam dwóch Heńków, do których ASO wydzwania gdy nie wiedzą jak naprawić. (...) Ja jeździłem do mechaników, w tym również do losowo wybranych. (...) Jakoś u Henia poprawiali to co schrzanili (o ile w końcu coś faktycznie schrzanili). Zawsze mam fakturę od Heńka. (...) W moim przypadku zmieniał samą podkładkę i raz chyba stwierdził, że całą śrubę wymieni. (...) > A taki Heniek to > gotówkę do usmarowanej łapy... Fuj! Ja przez ostatnie lata płaciłem przelewem. Czy wystarczająco łaskawie odpowiedziałem?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Więc zrozum, że nie ma obiektywnych reguł i zasad, że coś jest lepsze i gorsze. Każdy ma własne > doświadczenia i według nich postępuje Ciekawe ile jeszcze ASO muszę sprawdzić, żeby się okazało że są coś warte. Bo zwolennicy ASO raczej trafili na to dobre i jego się trzymają - ja mam nieco szersze doświadczenia. I - jak widać - inni narzekający na ASO też są w stanie wymienić ich kilka.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> czyli nie masz w ogóle bądź masz dużo mniejsze pojęcie o Heńkach niż o ASO? Jakżeś wywnioskował coś takiego, to chyba na zawsze pozostanie tajemnicą.
-
Po co błyska stacjonarny fotopstryk przy 57 km/h?
> A w TYM. Dokladnie to §7 Ciekawe, czy jak przychodzi 62 km/h, to jest to to co pomierzył fotoradar, czy już po odjęciu błędu pomiaru (np. 3%).
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> No dobrze, po raz kolejny potwierdziłeś swoje obawy. A czy teraz jesteś w stanie zrozumieć, że może > jednak istnieją lepsze ASO, które nie dają tyle powodów do narzekań? Trudno dyskutować z doświadczeniami diametralnie różnymi od własnych. Gdybym miał inne doświadczenia, tak samo odradzałbym Heńków a promował ASO.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Narzekamy na ASO bardziej ponieważ ceny są wyższe Narzekamy bo poziom techniczny usługi jest mierny. Mnie osobiście ceny ASO nie odstraszają (tym bardziej że jeżdżę plebejską marką) - po prostu nie chcę żeby mi coś popsuli - a zdarzało się to nie raz. I warto mieć świadomość, że tylko nikły procent zapłaconej w kasie ASO kwoty trafia do mechanika - mechanik jest więc słabo opłacany i generalnie mu się nie chce porządnie wykonać roboty. Większość jednak błędnie myśli "płacę więcej, mam w zamian lepszy poziom usługi". Mało kto się jednak zastanawia, KOMU płaci więcej - niestety nie temu, od którego ten poziom usługi zależy.
-
patent na szron i parowanie??
Do rad powyżej (bardzo dobrych) dodam: sprawdź czy nie masz zatkanych w bagażniku odpływów powietrza.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> samo wbicie przeglądu to nie historia serwisowa w bazie importera... Chodzi oczywiście też o odnotowanie przeglądu w bazie. Handlarze mają już podobno sposób na historię w serwisach zachodnich.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> ale po co się tak rozwodzisz na ten temat? Myślisz, że jesteś cwaniak, bo odkryłeś jak zapłacić > mniej za lepszą w Twoim mniemaniu usługę, to płać i się nie chwal. Przeczytaj pierwszy post - niczym się tam nie chwalę. A to, że zostałem wywołany do tablicy żeby się tłumaczyć dlaczego ASO trzyma wysokie standardy tylko w cenach to już nie moja wina. > Bo jeśli faktycznie jest tak super, to zaraz Twój najlepszy mechanik będzie > miał więcej klientów i podniesie ceny Od razu to zrobił - zarabia kilkakrotnie tyle co w ASO. Klienci płacą kilkakrotnie mniej niż w ASO.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> w to potrafię uwierzyc... Ależ zapewniam cię, że tak jest. > zapytałem bo ciężko mi uwierzyc po tym co piszesz że umiesz cieszyc sie zyciem i interesujesz się > czyms poza użalaniem się na ASO i tym że cie ciagle oszukuja... W ASO byłem ostatnio 5 lat temu i po numerach jakie odwalili stwierdziłem że miarka się przebrała. U Heńków - inny świat, i nie o cenę tu chodzi. A temat jest nie tyle o partactwie ASO, co o serwisowaniu w ASO jako zalecie przy odsprzedaży auta. Ale tradycyjnie zeszło na temat obok.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Doskonale to wszystko wiem i rozumiem, ale nie zmienia to faktu, że ceny w stosunku do jakości > usług są często niewspółmierne. > Jestem w stanie zapłacić 2-3 razy więcej za naprawę jeśli będzie wykonana fachowo. Problem w tym, > że moje doświadczenia z aso wskazują, że od zakładu nieaso odróżnia je tylko większa kanapa i > automat z kawą, no i cena. > Trzy ople, którymi jeździłem były w aso albo popsute, albo tylko obejrzane. W aso jeepa mechanik > nie wiedział gdzie olej wlać, w aso toyoty (najprofesjonalniejszym jak dotąd) nie zwrócili > uwagi na korozje wahaczy. Palcem płaty rdzy odrywałem. > Jeśli mam płacić 900zł za taki przegląd to wolę Heńka. Zrobi przegląd zgodnie z książką, zastosuje > odpowiednie materiały, nawet się kompem podepnie i zrobi to za 500 mówiąc przy okazji w czym > problem. O Heńku druciarzu nie mówię. Nie wiem czemu niektórzy popadają w skrajności. Nie > zawsze nieaso to Heniek w stodole z młotkiem i spawarką. W razie czego informuję, że zgadzam się w 100% z powyższym. Ze szczególnym podkreśleniem: Jestem w stanie zapłacić 2-3 razy więcej za naprawę jeśli będzie wykonana fachowo. W przypadku ASO zgadza się niestety tylko fragment "2-3 razy więcej".
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Często jest jeszcze ładna w kasie, żeby uprzyjemnić wyskakiwanie z forsy. A taki Heniek to > gotówkę do usmarowanej łapy... Fuj! Ja przez ostatnie lata płaciłem przelewem.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> a tak zapytam na mrginesie... jestes żadowolony z życia? Nie - jestem sfrustrowany i lubię żalić się na forum. Jesteś teraz bardziej zadowolony z życia?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Uważasz, że mój samochód przy sprzedaży z wyraźnym zaznaczeniem ,ze serwisowałem go JA SAM będzie > mniej warty od takiego z ASO, co to połowę czynności robi jakiś uczeń-gówniarz na praktykach z > zawodówki? Wg mnie takie samochody są najlepsze.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> A słyszałeś kiedykolwiek o Heńku, który przy zmianie oleju w aucie zmienia śrubę-korek spustowy i > podkładkę pod nim na nowe? W moim przypadku zmieniał samą podkładkę i raz chyba stwierdził, że całą śrubę wymieni. Olej jakoś przez wiele lat nie wyciekł.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Może jakiś psycholog to wyjaśni. Moja próba: Jeżeli jesteś nadmiernie wnikliwy, drobiazgowy i do > każdej pozycji na fakturze jest wzywany mechanik do wyjaśnienia szczegółów technicznych to > może starają się Ciebie zniechęcić do kolejnych wizyt. A jeżeli przyjeżdżam z czymś trzy razy, a wcześniej "zdiagnozowali" coś niepoprawnie i nie dość że nie poprawili, to popsuli, i dopiero za 3-cim razem naprawili jak im pokazałem co jest źle, to co na ten temat psycholog ma do powiedzenia? Gdy kupiłem opony zimowe w ASO z montażem i po wyjeździe gołym okiem było widać że w jednej jest za niskie ciśnienie (po dopompowaniu nie spadało), to jaką masz teorię? Też wnikanie w pozycję na fakturze?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ty masz jakies kiepskie ASO z tego co czytam - wez je zmien na inne. Zmieniałem wielokrotnie. Wszędzie ten sam brak kompetencji i/lub próby naciągania.