Zawartość dodana przez Polarny
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Tak by zagrzać sprężarkę by wyłączenie jej smarowania mogło ja uszkodzić? > Nie widzę dużych szans. Chyba że na drugim biegu będziesz ciągle cisnął Z grubsza o takim scenariuszu piszę. > Ale to nie są żadne spekulacje. Równie dobrze policja może ci kazać wlać do baku wodę - nie dyskutuj czy ci silnik zdechnie, tylko masz wykonać i tyle.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Bo chciałem przekolorować. Jeśli jedyną linią obrony jest teraz czepianie się, to dam Ci bardziej > realny przykład: zaczął się wypalać filtr cząstek. Czy kierowca może poprosić o poczekanie > patrolu na jego powrót za jakieś pół godziny bo musi jeszcze parę kilometrów trzasnąć w tą i z > powrotem by książkowo zakończyć proces? Rozwiń skrzydła i broń tej tezy Filtr to jeszcze poważniejsza sprawa. Wystarczy jednak nie wyłączać silnika przez jakiś czas, nie trzeba od razu jechać. > Biorąc pod uwagę powagę tego wątku aż się chce zapytać: czy należysz do tych ludzi, dla których > turbinka stanowi element kultu a jej wychładzanie to obowiązkowa ceremonia? Przeczytaj mój pierwszy post w tym wątku - tam są wystarczające dane nt. "kultu" i "ceremonii". > Jak to jest u > Ciebie, gasisz od razu czy odpoczynek po jeździe zaczynasz już w samochodzie relaksując się > razem z turbinką? Zależy od tego, czy turbina jest rozgrzana. Czego też można się było domyśleć po przeczytaniu pierwszego posta w tym wątku.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Nie, nie wystarczy. > Na pewno nei w zakresie prędkości dopuszczalnych i nie stwarzając zagrożenia Na trasie do 90 km/h nie da się jechać dynamicznie? > Jakie spekulacje? Np. takie jak poniżej: > Policjant wyda Ci polecenie to nie dyskutuj czy ci silnik zdechnie tylko go wyłącz.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Gdyby nie było takich pytań, nie było by takich odpowiedzi. Studzenie rozgrzanej turbiny jest zalecane przez producenta. Odróżnij oficjalne zalecenia od swoich gimnazjalnych odzywek.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Przez 100 tys km silnik wylaczasz przykładowo 10 tys razy, wiec jak kilka razy zapomnisz o > wystudzeniu turbiny to az tak bardzo się skróci jej żywotność? Naprawdę myślisz, że ta zależność jest liniowa i niewystudzona turbina zużywa się np. 2 razy szybciej bo jest 2 razy bardziej rozgrzana? Przykład: uderzasz zderzakiem w słupek 100 razy z prędkością 1 km/h. Czy jak uderzysz raz z prędkością 100 km/h, to będzie jakaś różnica?
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Nie jestem pewien czy możesz jeżdżąc zgodnie z przepisami tak nagrzać turbinę by jej nagłe > zatrzymanie mogło jej zaszkodzić. Wystarczy przyspieszać dynamicznie. > . Policjanta nic nie obchodzi czy masz ja nagrzaną, czy ją uszkodzisz. On wydaje polecenie > wyłączenia silnika i tyle. To już raczej tylko i wyłącznie twoje spekulacje.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Nie powodują. Nic się nie uszkodzi jak raz to zrobisz. > W instrukcji masz "nie należy" a nie "zabrania się". Zgadza się - zmniejszy się żywotność turbiny, jakkolwiek nie uszkodzi się ona od razu.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Ma prawo nawet wyskoczyć z auta, nasikać policjantowi na głowę, polać się benzyną i podpalić > recytując Inwokację. Może zrobić absolutnie wszystko. A jakaś podstawa prawna tych czynności?
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Kogoś to poza właścicielem obchodzi? To zapewne tłumaczy fakt, że pytam o to jako właściciel. > Ma prawo, ale naraża się na eskalację i oskarżenie że nie wykonał polecenia. Skutki i możliwe > rozwiązania ze strony policjanta myślę że doszukasz sam. Nie jestem pewien, czy policjant ma prawo wydawać polecenia, które powodują uszkodzenie auta. Chyba na tym forum był opisywany przypadek, jak zatrzymany odmówił wjechania na pobocze, bo krawężnik był za wysoki (nie policjant, chociaż on też był betonowy).
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Gdybym był Policjantem i zatrzymał kogoś za szaleńczą jazdę, podbiegłbym szybko do delikwenta, > przystawił pistolet do głowy i powiedział: Gaś silnik, albo rozwalę Ci łeb Jak już wymyślasz jakąś odpowiedź, to postaraj się, żeby była przynajmniej odrobinę mniej infantylna.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> W takim wypadku trzeba być skończonym idiotą by jechać "ile fabryka dała" To nie ja ten przykład wymyśliłem. Ale z powyższą tezą się zgadzam.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Zauważ przyjacielu, że ja tutaj nie zadaję pytań bo dla mnie cała sprawa jest oczywista i może > wywoływać tylko lekki uśmieszek To wspaniale, co nie zmienia faktu, że analogię dobrałeś - delikatnie ujmując - nieodpowiednią. > Odpowiem stwierdzeniem, które Ty jako posiadacz prawa jazdy powinieneś znać: silnik może pracować > na postoju maksymalnie jedną minutę. Jeśli zatrzymany kierowca cierpi na psychozę strachu o > turbinę to tyle maksymalnie może wykorzystać. No i świetnie - z instrukcji obsługi mojego samochodu, gdzie autorzy tej instrukcji to ludzie cierpiący na psychozę: Quote: Gdy silnik był przez dłuższy czas mocno obciążony, nie należy go wyłączać od ra- zu po zakończeniu jazdy, lecz pozostawić jeszcze na biegu jałowym przez mniej więcej 1 minutę. Dzięki temu można uniknąć lokalnego wzrostu temperatury w niektórych elementach wyłączonego silnika.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Odpowiem pytaniem: > Montuję nowe klocki i tarcze do samochodu i grzeję ile fabryka dała. Z krzaków wyskakuje policjant > i macha lizakiem. Mam prawo się nie zatrzymywać gdyż wiązałoby się to z mocnym obciążeniem > niedotartych jeszcze hamulców? Odpowiem pytaniem na pytanie: Montujesz nowe klocki i tarcze do samochodu i grzejesz ile fabryka dała. Zapala się czerwone światło. Masz prawo się nie zatrzymywać gdyż wiązałoby się to z mocnym obciążeniem niedotartych jeszcze hamulców? Podsumowując: odróżnij niezatrzymanie się na wezwanie policjanta od niewyłączania silnika.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Ludzie, ale macie problemy Każdy merytoryczny głos w dyskusji jest na wagę złota.
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> Ile razy tak cię zatrzymywali, że zaczynasz się bać o turbinę? Zero. A po ilu powinienem?
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
> A co sie stanie tej turbinie w erze start stop ano nic. Jesteś pewien, że sam fakt nastania tej ery pomoże turbinie w silniku bez SS?
-
Hipotetyczne zatrzymanie przez policję - turbina
Policjant zatrzymuje kierowcę, który jechał szybko lub dynamicznie - w każdym razie porządnie rozgrzał turbinę. Policjant mówi "proszę wyłączyć silnik". Wiadomym jest, że wyłączanie silnika w tej sytuacji jest mocno niewskazane ze względu na żywotność turbiny. Czy policjant ma prawo w tym przypadku wymagać wyłączenia silnika? Czy kierowca ma prawo odmówić i wyłączyć silnik dopiero po jakimś czasie?
-
Kto tu ma pierwszeństwo?
> informuje, że kończy się strefa zamieszkania i na najbliższym skrzyżowaniu jest > się włączającym do ruchu. Gdzie jest zapisane, że wyjeżdżając ze strefy zamieszkania jest się włączającym do ruchu? Nie twierdzę że jest inaczej, po prostu nie mogę znaleźć konkretnego przepisu.
-
Kolpaki - po co to wlasciwie jest?
> Kołpak jest dla mnie tanią imitacją. Cos jak napis "turbo 16v" na tylnej klapie poloneza. Pierwsze słyszę, że kołpak ma cokolwiek imitować. Całe szczęście, że emblematów marki nie nakleiłem - może nie będę posądzany o to, że udaję iż mam alusy.
-
Kolpaki - po co to wlasciwie jest?
> Po co latem na alu jeździć nie rozumiem, to zbytek Kiedyś poprzeglądałem informacje o "zaletach i wadach" i alusy mają jedną zaletę (użytkową): lepiej odprowadzają ciepło z tarcz. Poza tym - same wady. Kilka dni temu porównałem, co prawda "organoleptycznie" bez wagi, ciężar kół alu i stalowych - wielkiej różnicy nie ma. Ale jednak czuć było, że alu cięższe.
-
Kolpaki - po co to wlasciwie jest?
> Widziałem ostatnio nową E-klase na czarnych stalówkach. I naprawdę nie wiem czym się kierował > właściciel tak oszpecając takie ładne auto. Bo jakoś nie wierzę, że go nie stać na drugi > komplet alusów. Najprawdopodobniej właściciel kupił takie auto ze względu na jego walory użytkowe, a nie ze względu na wygląd. Zdarzają się takie przypadki, chociaż nieczęsto (sam do nich należę).
-
Fiat doskonały
A na czym ta doskonałość polega? Ma dużo miejsca w środku, super komfort, wyposażenie jak w A8, turbobenzynę 240 KM i kosztuje 60 tys.?
-
Kolpaki - po co to wlasciwie jest?
Kołpaki chronią śruby przed zanieczyszczeniami. Dzięki temu da się je odkręcić. BTW. Spotkałem się z opinią, że jazda bez kołpaków to lansiarstwo mające na celu pochwalenie się, że są założone zimówki.
-
Emblematy na kołpakach
> tak szybko jak je założysz, tak szybko ściągniesz. Bynajmniej ja tak zrobiłem, pod kołpakiem > zbierał się śnieg który jak się zbrylił nie miał którędy wypaść. Jeździłem 7 sezonów poprzednim autem w zimie z kołpakami. Tylko raz mi się zdarzyło, że śnieg się dostał pod kołpak i od razu wiedziałem kiedy - zbyt bliski przejazd obok zaspy. Ale jeżeli tym razem się stanie tak jak piszesz, to oczywiście je ściągnę.
-
Emblematy na kołpakach
> A mógłbyś sprecyzować dlaczego osobiście jesteś przeciw? Bardzo mnie ciekawią argumenty. Żeby nie wyglądały na oryginalne. Mało rozgarnięty pijaczek, któremu akurat zabrakło trochę grosza, mógłby stwierdzić, że dobrze na nich zarobi.