Zawartość dodana przez Polarny
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Gdybym napisał: > 0.0001% > vs > 0.1% > to też byś twierdził "jedno i drugie"? > Tak - to już wzrost ile razy? 1000? Odpowiedziałeś: Quote: Tak. Więc nie przekręcaj. Czyli dla ciebie zarówno 1% jak i 0.1% to DUŻO. > Ty sobie wyciągnąłeś z tego, że 0,1% to to samo co 1% i jeszcze próbujesz mi wmówić, że ja jestem > tego autorem. Jesteś tego autorem. Quote: - Ale co dużo? 1% czy dziesięciokrotność? - Jedno i drugie. Czyli 1% do dla ciebie dużo. Quote: - Gdybym napisał: 0.0001% vs 0.1% to też byś twierdził "jedno i drugie"? - Tak. Czyli odpowiedziałbyś tak samo na pytanie o 0.1%. > Pragnę podziękować, że nie muszę już szukać tej chwili, by odszukac materiałów Dekry "Cyferki" w sensie bezsensownych liczb. Materiały Dekry by sie przydały, ale przy twojej tendencji do wymigiwania się nie chcę cię już naciskać.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Nie kombinuj - to Twój wniosek i mi go nie przypisuj. To nie wniosek, tylko fakt. Odpowiedziałeś tak samo na 2 pytania - odnośnie 0.1% i 1%. > Wzrost awaryjność 10, 100 czy 1000 razy to > bardzo dużo i naprawdę średnio mnie interesuje Twoja żonglerka cyferkami. To nawet dobrze, bo nie o cyferki tu chodzi.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Przykro mi, to są Twoje założenia, które mi próbujesz przypisać. Intencję widzę Quote: - Ale co dużo? 1% czy dziesięciokrotność? - Jedno i drugie. - Gdybym napisał: 0.0001% vs 0.1% to też byś twierdził "jedno i drugie"? - Tak. Dla ciebie więc 0.1% (awaryjność nowych) oraz 1% (awaryjność kilkuletnich) to DUŻO.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Rękę dam sobie uciąć, że 80% aut jak nie więcej śmiga na zimówkach 5-letnich i starszych. Jakoś na > ulicach ślizgania nie widać za bardzo. Więc witaj w klubie "nieznających się na rzeczy ale twierdzących jak jest w rzeczywistości".
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Z czego wychodzi, że 10 letnie opony zimowe są super Z opisanych przypadkach - na pewno. Staraj się nie uogólniać bez sensu, a jeżeli już - nie przypisuj tego uogólniania innym. > Ten Semperit ma co prawda 9 lat, ale co tam, nie ma różnic do nowej. No i co poradzisz? > Wniosek raczej nieuzasadniony, skoro średnio wychodzi koszt bezpośredni podobnie, a dodatkowo > eksploatuje się opony w maks. 3 sezonie. Całoroczne są raczej droższe i od zimówek i od letnich.
-
Koniec Hondy Accord
Wszedłem w specyfikację: 2.4 z automatem - przyspieszenie 9,7 W mieście pali 12,2 Masa dobrze ponad 1.5 tony. Rewelacja toto nie jest.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Masz złe wrażenie i nic na to nie poradzę, a gierkę procentami pozostawię Tobie Jeżeli mam złe wrażenie, to oznacza, że 0.1% to jednocześnie bardzo dużo i bardzo mało. I to już nie jest wrażenie, lecz czysta logika. Stosując twoje założenie otrzymujemy więc sprzeczność. Nic na to nie poradzę.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Jaki limit 5 lat? Że po 5 latach zimówka się ślizga.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Faktem jest, że Ty tak twierdzisz i do tego faktem jest, że stan opony itd. to nie jest obserwacja > tylko jej hamowania na samym śniegu (zakładając oczywiście, że Twoja ocena jest poprawna). Tak twierdzi też oponiarz, u którego opony zmieniam. > Przez grzeczność chciałbym zauważyć, że nawet gdyby prawdą było, że > trafiły się jakieś egzemplarze o cudownych właściwościach (zapewne dożywotnio) to niestety za > mało by uogólniać, że opony zimowe trzymają swe parametry (są rewelacyjne) po okresie (niech > będzie) 5 lat. Uogólniać nie mam zamiaru - piszę co wiem zamiast gdybania. Zresztą - limit 5 lat i tak powoduje, że wielosezonowe są ekonomicznie nieopłacalne.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Niczego Ci nie zamierzam wmawiać, ale wniosek Twój jest nielogiczny - z tego co napisałeś wynika, > że właśnie skróciłeś sobie okresy między wyważaniami, czyli będziesz je realizował częściej, > niż korzystając z opon wielosezonowych, Teraz wyważam raz na pół roku, przy wielosezonowych wyszłoby z grubsza to samo. Jeżeli będę jeździł mniej, to wielosezonowe wyważałbym co 8 miesięcy. O to ci chodziło? > Tak. Mam wrażenie, że nie za bardzo rozróżniasz liczby. W jednym przypadku 0.1% to dla ciebie mało - w innym dużo. No i zupełnie się gubisz w "wielokrotności awaryjności", bo uznajesz wzrost z 0.0000000000001% na 0.000000000001% za ogromny.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Producent i osoby dobrze znające się na temacie. Więc faktem jest, że opona na śniegu hamuje rewelacyjnie, ale ty wiesz, że nie, bo się znasz na temacie? > Nie zamierzam przekonywać ani jego, ani Ciebie. Wiem na jakich oponach ludzie potrafią się turlać i > co opowiadają różni gumiarze. Nawet nie wiesz jak się taki jeden cieszy, jak mu zostawiam > swoje stare opony Problem w tym, że ten gumiarz sam na takich jeździ. I też jest zaskoczony, że tak się sprawują.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Niestety, zimowa 9 letnia opona to szmelc. Te, które ma nowy właściciel to nie jest szmelc. Kto wie lepiej - ja czy ty? Oponiarz opowiadał mi ostatnio, że jeździ na 11-letnich i że spisują się znakomicie. Powiedziałem mu, że to szmelc. Nie uwierzył. Masz jakiś pomysł, jak go przekonać?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Normalnie dodatkowym, oprócz okresowego. Przy zmianie lato/zima musisz dodatkowo wyważyć > nowozakładane, a po zimie podobnie. Chyba nie chcesz mi napisać, że będziesz czekał do tych > 10kkm, by zmienić opony, celem pokrycie się okresowych wyważań. Chcesz wmówić, że jeżeli na zimówce przejechałem 9 tys., zmieniam na letnią, później znowu na zimową (wyważanie), to po kolejnym 1 tys. mam je wyważać? > W eksploatacji takich opon np. na autostradach, czy na krętych trasach. Już komuś pisałem - założyłem rok temu nowe zimówki i różnicy w porównaniu z 7-letnimi nie zauważyłem. > Jedno i drugie. Gdybym napisał: 0.0001% vs 0.1% to też byś twierdził "jedno i drugie"? Pomijam fakt, że tak naprawdę nie wiem, jaki procent ma "dużo większą awaryjność".
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> ale niech mi nie wciska, że opona 9 letnie (zimowa) zachowuje się rewelacyjnie. A co ja na to poradzę? W sumie jedyny argument jaki masz, to "niech mi nie wciska". Mam głosić coś sprzecznego z rzeczywistością, bo niby wiesz lepiej? Oprócz mojego jest w tym wątku jakiś głos, że opony pow. 3 lat spisują się bardzo dobrze. To pewnie ja pod innym nickiem - bo jakżeby inaczej?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Odpada jedynie przekładanie co sezon Wyważyć co jakiś czas by się przydało. Chyba że ktoś się turla po mieście tylko.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Tak samo jak zimowe/letnie, ale pisałem o dodatkowym wyważeniu, które jest wymagane przy > przekładaniu opon. Jakim "dodatkowym"? Wyważa się tak samo. Koszt praktycznie ten sam (niedaleko mnie przekładka opon - 60 PLN, samych kół -50 PLN). > Życzę szczęścia W czym niby? Na śniegu zachowują się rewelacyjnie, to po co wywalać? Bo co poniektórym po 3 latach się plastiki robią? > To bardzo dużo. Jak się turlasz wkoło komina to możesz sobie na to pozwolić - jak jeździsz dalej i > szybciej (np. autostrady) to już tak średnio. Ale co dużo? 1% czy dziesięciokrotność? Bo jak to drugie, to mam lepszy przykład: wcześniej 0.01%, teraz 1% - i masz stukrotność.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Trudno. Załóż nowe i porównaj. Założyłem do nowego samochodu. Bez różnicy. Stary semperit vs nowy dunlop winter sport 4d. > Tak, wszystkie były nowe, wyprodukowane 3 lata wcześniej. Oczywiście ludzie mają sprawdzać czy > oponiarz im nowych starych nie wcisnął, a później a później będziecie pisać, że to ich wina Czy mają sprawdzać? Chcą - niech sprawdzają. Nie chcą - niech nie sprawdzają. Ja sprawdzam. > Odpowiedź jednak na nie - nowe, takie z roku w którym były zakładane na koła. Może to wina stylu jazdy? Mój wujek zmienia opony na zimowe/letnie co pół roku z prostego powodu - obecne nie nadają się już do jazdy.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Średnio taniej - pominąłeś koszty przekładania/wyważania/przechowywania + czas na to poświęcony. Całoroczne i tak trzeba wyważać - zaleca się co 10 tys. km, więc co pół roku pewnie wyjdzie, że trzeba. Przechowywuję za darmo u siebie w piwnicy. > Życzę szczęścia - ja Semperity (letnie, modelu dokładnie już nie pamiętam) zmieniałem zdaje się w > połowie 3 sezonu (albo na początku 4) . Zrobiły się tak śliskie na suchym, że słów szkoda. Na > obecnych Michelinach (jakieś Eco czy Saver - letnie) jest już tragedyja (5 sezon chyba) w > obecnych warunkach, a temperatury 10-20C i najwyżej trochę mokro. Oczywiście, jeździć można, > ale to już nie ta trakcją, którą by można nazwać dobrą, że o rewelacyjnej nie wspomnę. Jest > poprawna, ale nic ponadto. Może to bardziej kwestia przebiegu / głębokości bieżnika? > Tutaj mała uwaga - firmy oponiarskie dziwnym trafem coś bredzą o wymianie opon co 5 lat, a chyba > Dekra w swych badań stwierdziła gwałtowny wzrost awarii po tym okresie. Nie wiem czemu, ale > akurat w to im wierzę Nowy właściciel będzie jeździł na semperitach 9. sezon ... A ten gwałtowny wzrost awarii to może być wzrost np. z 0.1% na 1%. Dziesięciokrotnie więcej, czyż nie?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Widzisz, w okresie 5 lat masz 2x nowe opony wielosezonowe, czyli mają maksymalnie 2,5 roku. To > względnie nowe opony. Tymczasem zimowe dość szybko tracą swe magiczne właściwości i już w 3 > sezonie czuć jak magia znika i czas się rozglądać za kolejnym kompletem. Jakoś nie zauważyłem, żeby po 3 latach zimówki pogarszały swoje właściwości. Być może miałeś "nowe" wyprodukowane 3 lata wcześniej - to standard u oponiarzy. Ja kupuję nowe z bieżącego roku produkcji.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Caloroczne do miasta sa idealne. Ale ja pisałem o cenie całorocznych. 2 komplety (1 letnie + 1 zimowe) wychodzą taniej niż 2 komplety całorocznych. > 3 sezony i zachowuja sie juz srednio. Semperity po 6 sezonach zachowują się rewelacyjnie.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> Zimowki sa drozsze od letnich i szybciej sie starzeja. Ale ja pisałem o cenie całorocznych. A zimówki wcale tak szybko się nie starzeją - przynajmniej semperity. > Dobra koniec dyskusji niech kazdy jezdzi na tym czym mu pasuje. Chciałem się tylko zorientować, czy nie przepłacam.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> W ostatnia zime w centrum po co komu zimowki? Chyba tylko zeby nabic kabze producentowi. Zimówki + letnie zjeździsz np. w 5 lat. W tym czasie musisz kupić TEŻ dwa komplety opon - całorocznych, które raczej tańsze nie są. Kto więc tu nabija producentowi kabzę?
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> W takim razie powinniśmy na "bardzo dobrych zimowych" oponach jeździć cały rok - jeśli są w każdych > warunkach najlepsze ... Niektórzy tak robią. Kiedyś przejechałem w lipcu kilkaset km z zimówkami na osi napędowej - jechało się bardzo dobrze.
-
Renault Megane 2.0
> Ale weź zejdź na ziemie bo różnica między 30 a 80 tysięcy jest sporo Napisałem ci tylko, ile masz wycieczek za to, że kupiłeś używkę. Znowu sam poruszyłeś jakiś temat, ja ci dokładnie na ten temat odpowiedziałem, a ty wyskakujesz z 30 vs 80. A ja wcale nie o tym piszę. > Poza tym, nawet jakbym miał 80kzł to nie kupiłbym nówki bo to nie ma sensu aby takie auto postawić > pod blokiem, wolałbym kupić sobie rower i jechać gdzieś niż ładować kasę w auto Ładujesz 12 tys. Dużo? Może i tak. Ale jak ci się używka zacznie sypać, albo się okaże że ma poważną wadę ukrytą, to może się okazać, że lepiej kupić NOWE, niż ładować kasę w auto. I może jeszcze na dwa rowery wystarczy.
-
Renault Megane 2.0
> hmm... to powiedz mi jak majac 30kpln kupic auto ktore bedzie mialo nizsze TCO w przeciagu 5lat ale > teraz kosztuje 80kpln? Nijak. I dlatego, że ludzi nie stać na nowe, to używane są tak drogie. Dzięki temu właśnie alternatywna utrata wartości nowego jest mała. Więc jak ktoś ma pieniądze, lepiej kupić nowe - traci się niewiele.