Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. > aha. czyli robią się mniej wygodne flaki z olejem (pewnie twardsze, z wiekszym CX). i to powoduje > ze auto robi się fajne? Oczywiście. Otwiera drzwi dróg z koleinami. > Insignia to kwintesencja polskiego rynku. i tego co "tępisz" w swoich postach. > u mnie na osiedlu - jest 5 Insignii! Kochaaany. Czym jeździ mój ojciec? Insignia liftback 2.0 CDTi. Czym jeździ mój brat? Insignia kombi 4x4 2.0 CDTi. Na szybkiego to jeszcze trzech kolegów znajdę z Insigniami. To jest przecież floto-budżetowe jeździdło, które ciągnie...ceną. Firmy nie mogą myśleć ambitniej. > średnie to to pod kazdym wzgledem. silniki takie se, paliwozerne, a to to, a to tamto... Oczywiście, że to auto zmontowane z wad. Obiektywnie, ale cenowo logiczne. > wersja kombi ma mniejszy bagaznik niz Astra kombi!! I węższy niż liftback. Zgadza się. > ale tandetne wyposażenie (zmiana koloru > zegarów w trybie sport - wow!) Bez trybu SPORT to by była > łapiący oko design Dosłownie. Ze środka nic nie widać. > i rabaty Opla zrobiły robotę. puscili tego > tez sporo do flot... do tego rynek używek potężny, opel jak to opel - srednio trzyma cene... i > sie kreci. Jasna sprawa. > czyli auto ze wszechmiar przeciętne, miejscami niedorobione - sprzedaje się rewelacyjnie. Szokuje mnie za co dostała tytuł samochodu roku!?!?!?!?!?! Ale naprawdę ceny potrafią być lepsze niż w Biedronce. Pozdro
  2. > A ja sie jedank skusze, niestety nie na polecana przez Ciebie wersje "wiejski turysta", a > liftback/hatcback... Tylko weź chociaż flex ride'a...bo nuda Cię zabije.
  3. > Ameryka to kraj Toyoty Camry i Hondy Accord. Nie mów. To Ford serii F zbudował Amerykę, a nie japońskie telefony z kołami.
  4. > Tu się nie zgodzę. Ja z tych "dodatków" korzystam non-stop. Niech będzie. Polonez nie miał żadnego z nich, a dyrektorzy latali w komforcie po Polsce. Nie chcę się wypowiadać za większość, ale zaryzykuję stwierdzenie, że takie dodatki, które imponowały 15 lat temu już się trochę przejadły. > Owszem, ale nie każdy ma takie kryteria. Takie kryteria się pojawiają się gdy się pojeździ i porówna różne auta. Ja byłem wrogiem alu-zawiechy w B5 dopóki się nie przejechałem Audi 80 B4. > Wspomniane wyżej auto zostało skonfigurowane dla emerytów, > którzy i tak nie wykorzystaliby lepszych parametrów technicznych układu jezdnego. Nie zgadzam się, że trzeba wyciskać z auta ostatnie soki, żeby poczuć dojrzałość prowadzenia, charakter ukł. kierowniczego, silnika i skrzyni biegów. > W Loganie brakuje kilku pozycji z listy dodatków "must have" określonej na początku poszukiwań. Pachnie to wymaganiami z przetargu publicznego... Wg mnie Logan ma aż za dużo na swoje możliwości i na swój charakter. > Bo > inaczej Sandero Stepway byłby mocnym konkurentem. Stepway to fantastyczny samochód. Nie z racji el. szyb, a z racji zawieszenia i właśnie TO jest sens motoryzacji. > To też. Ale Duster jest po prostu fajny. Sam bez oporów bym takiego mógł ujeżdżać. Każdy SUV jest fajny bo nie jest przeciętnym, przeciętnie zawieszonym, przeciętnej wielkości sedanem dla przeciętnego Kowalskiego, którego nie ma, umarł lub wyprowadził się na wschód. > Tak. Albo na taksówkę. Ale są też na świecie odbiorcy, którzy nie potrzebują emocji lecz wygodnego > przewiezienia tyłka z punktu A do B. Być może są, ale nie w nowoczesnej Europie. Tak sobie teraz myślę...kiedy jechałem po prostu z pkt. A do B...bez celu, sensu, bez zadania...i nie mogę sobie przypomnieć. Jeśli mam taką jazdę, jadę jednośladem...bo jadę. Zawsze jest jakiś transport, wyjazd, kogoś trzeba dowieźć, jakaś budowa, błoto, śnieg lub po prostu się trzeba przejechać, żeby odetchnąć od I nie widzę w żadnym z tych zastosowań zwykłego, taniego sedana. Zawsze auto "inne" będzie lepsze. Konkrety? Proszę: Stara babcia najlepiej wsiada do vana a'la Berlingo bo siedzisko na odpowiedniej wysokości. Nie trzeba się opuszczać na rękach w dół. Pojechać z kumplami pograć w kosza lepiej 7-osobówką. Wjechać na budowę lepiej czymś podwyższonym, żeby nie popsuć auta. Przewieźć coś dużego można vanem, pick-up'em. Głównie pick-up'em jak coś waży 500 kg to wrzuca się dźwigiem, koparką, suwnicą i dach nie przeszkadza. Daleka podróż autostradą miła jest w aucie wyższej klasy. Dla funu fajnie jechać bez dachu lub czymś co udaje Ferrari. Po zalanych ulewą ulicach też lepiej jechać SUVo-terenówką. Na lodzie i śniegu bezpiecznie mieć 4x4. Parkując w centrum dużego miasta sprawdzi się Smart...lub coś ciut większego. Nie wiem co można jeszcze robić samochodem, ale nie znam takiej czynności, do której idealnie nadaje się tani sedan. Dlatego te przykłady z codziennego życia każą mi mówić, że takie auta są bez sensu. Gdyby cena wynosiła 20.000 zł to OK. Bez sensu, ale tani. Coś jak LPG. 100 wad, 1 zaleta. Auto droższe od Logana to jak gaz po 5 zł/litr. > Umówmy się, ta klasa samochodów nie jest miejscem do poszukiwania emocji. Nie zgadzam się, że emocje są tylko w pięciuset koniach w drifcie. Emocje są też w przewiezieniu całej meblościanki w Zafirze na raz. Jak ktoś Ci pomoże to serce rośnie, prawda? Jeśli zrobi to przedmiot (auto) to też jest fajne. I w tym jest charakter motoryzacji, prawdziwy, przyziemny i dla każdego, a nie w superautach z plakatów za trylion rubli. > Gdyby budżet był o kilka tys. większy skończyłoby się na Cruzie. Cruze jest świetny bo lepszy od Astry J. Ale mamy 3 wersje nadwozia i to sedan jest najgorszy. > Skoda po doposażeniu robi się dramatycznie droga. Zgadza się, ale Skoda potrafi przekonać ręce kierowcy, że jest lepsza od Dacii czy Peugeota czy Renault. > Zgoda. Za 60kzł można już mieć coś więcej. Ale nie z A/T... > Zakładasz, że tylko w Rosji i Turcji liczą pieniądze Nie. Zakładam, że rynkom rozwijającym się niewiele trzeba. > a Polacy oczekują od auta nie wiadomo jakich > innych wartości? Jeśli chodzi o nówki? Jasne. Rankingi sprzedaży to twarde dowody na to. > Tych wymienionych wcześniej "emocji". Pozycja Dustera mówi, że chcą sensu za niską cenę. > Ci co szukają tych "emocji" to kupują w > naszym kraju starego Passata TDI lub jeszcze starszą trójkę BMW. Nie ma u nas rynku na takie auta bo jeśli tanie, zwykłe i bez sensu to lepiej właśnie taką używkę...bo tania, części masa, ogarnięcie przez tanie serwisy. Powiem tak. Mimo gigantycznego sukcesu Dacii to Rumuni się spóźnili. Gdyby Logany były na przełomie wieku, Dacia wykosiłaby Daewoo i Fiata i dziś miałaby pozycję Skody. Pozdrawiam.
  5. > Zatem pewnie zostane przy Insigni FL, ktora juz we wrzesniu... Fajna Insignia, która się szykuje to wersja "wiejski turysta". Takie wersje nadają charakteru flakom z olejem. Natomiast odmiany CC, CLS, GT to jest tylko dolanie oleju... Powodzenia.
  6. > I to wszystko za 45tys. zł. Trudno Ci będzie znaleźć lepszą ofertę. Jak widać wypas można mieć też > bardzo tanio. Masz rację, ale to są dodatki, z których korzysta się raz na ruski rok. Wypas to techniczne cechy samochodu jak silnik, skrzynia, zawieszenie i ich konsekwencje dla kierowcy. Ale jeśli takie coś nam pasuje to jeszcze lepszy będzie Logan...bo tańszy. Jednak zapominamy o praktyczności z życia wziętej. Dowodem na dojrzałość polskiego rynku jest fakt, że to Duster jest liderem Dacii, a nie Logan. Bo SUV stwarza możliwości, otwiera drzwi, cieszy, a nie tylko zaspokaja podstawowe potrzeby. P301 to w moim wyobrażeniu samochód dla wypożyczalni, który ma bardziej zapewnić chleb właścicielowi rentala niż emocje kierowcy. Dziś naprawdę elektryka, radio, klima i halogeny to za mało, żeby podbić świat. Zresztą jego pozycja rynkowa nie jest idealna. Leży pomiędzy Loganem, a Octavią. Ja bym wolał Logana MCV z 4-cylindrowym silnikiem 75 KM za mniejsze pieniądze niż P301 z 3-cylindrowym 72 KM. Podałeś cenę 45 kzł, a Dacia będzie za 38 kzł. Jeśli jednak 7 tysięcy nie budzi u mnie wzrostu pulsu, będę myślał o "prawie Golfie" z salonu Skody. Bardzo podoba mi się wersja 301-ki z silnikiem 1.6, automatem i wyposażeniem Allure, ale cena zaczyna wjeżdżać na rampę oznaczoną liczbą 60 kzł. I gdyby moja żona była prezesem to zamiast Swifta 1.5 A/T, kupiłbym dla niej coś a'la ten Peugeot, ale takimi wersjami sprzedaży się nie robi...podobnie jak ilość naprawdę sensownych Swiftów z tym napędem jest marginalna. Zgadzam się, że mierząc centymetry tego typu aut, patrząc na pstryczki - elektryczki i dzielić to na cenę jest bardzo ciekawie. Ale hitem to może być tylko w Rosji czy Turcji. U nas już nie i ja się temu nie dziwię. Bo wystarczy wysunąć nos zza prospektu i wsunąć go za kierownicę auta...i czar pryska, sens ulatuje. Pozdrawiam!
  7. > Jednak w PL podstawowa role w wiekszosci przypadkow, (ale na szczescie nie zawsze!) gra cena i > koszty eksploatacji. W tej chwili jeśli idziemy w cenę, jesteśmy na rynku używek. Na rynku nowych aut liczy się wypas. Rynek bardzo się zmienił od roku 1999 i pamiętnych 640 tysięcy sprzedanych aut. > Wszystkie te pojazdy nie kosztuja duzo, i da sie je za male pieniadze przerobic na ulubione paliwo > Polakow jakim jest LPG... Jakiś czas temu, byłby hit. Teraz nie. LPG tak, do używki musi być. Serce nie boli dobijając trupa. W przypadku nówek nie ma tak powszechnego "gazocugu". > Chociaz, dzis mam Insignie kombi, to... planuje zakup np. CC... Niewiele stracisz. Insignia kombi ma ekstremalnie mały bagażnik chociaż pakować można normalnie, a nie w pozycji "L". CC jest super...pod względem oporów powietrza. Ale pod blachami to Passat. No to znalazłeś model jeszcze bardziej bez praktycznego sensu niż Cruze w sedanie. > A to przeciez... SEDAN ! A jeśli zamkniesz oczy to potrafisz wymienić chociaż dwie zalety VW CC? > Zona ma A5, a to rowniez SEDAN... Jeśli ktoś ma hałaśliwych sąsiadów to taki samochód jest jak stopery w uszach, interwencja straży miejskiej i ciepła herbatka w domku letniskowym. Ale gdzie adrenalina? Gdzie upust pragnienia tworzenia? Gdzie życie? Pozdrawiam.
  8. > To jest właśnie myślenie przez pryzmat kraju rozwijającego się. No to się nie zgadza coś. > Sedany nie są tylko dla prezesów. Sedany luksusowe są, a sedany małe, tanie i zwykłe nie. > Mowa o budżetowych autach, które kupują też np. Niemcy i Amerykanie. Pamiętam jak największą sensacją na niemieckiej drodze była Astra F sedan i Passat B5 sedan. Nie wiem skąd taka opinia, że Niemcy kupują sedany. Ja mam wrażenie, że to "kombi-ekstremiści". Jeśli chodzi o USA to też się nie zgadzam. Tam liczy się pick-up. > Autach dla ludzi którzy jednak > nie są w lidze firm zamawianych przez sekretarki ale też nie jest dla nich sprawą życia lub > śmierci transport z Castoramy za 50zł. Czyli klasa budżetowa, ale w świecie w którym > "budżetowa" oznacza co innego niż u nas. Nie znam i nie potrafię sobie wyobrazić kogoś takiego. > To ciekawe jak wytłumaczysz popularność sedanów np. w USA. Też od Łady? Nie, pewnie od Forda. Ale Ameryka pick-up'ami stoi, a nie sedanami. > Tylko że nie każdy potrzebuje codziennie wozić sześciany. Oczywiście, że nie każdy, ale zdziwiłbyś się jak dużo ludzi ma takie potrzeby. > A dla okazjonalnego wożenia sześcianów > można wynająć transport i nie trzeba się codziennie z niższym komfortem mordować. U nas wynajęcie transportu polega na znalezieniu znajomego, który ma taki samochód. Liczy się uśmiech i uścisk dłoni, a nie 50 zł. Czuję się uprawniony do wypowiedzi w aspekcie praktycznych zastosowań różnych nadwozi ponieważ miałem kombivana, mam pick-up'a, kombi, hatchbacka, SUVa, a zdarzały się wyjazdy na kilka aut z sedanami, od których trzeba było przejmować bagaże i pasażerów. > Zapomniałes o komforcie płynącym z oddzielenia przedziału pasażerskiego od bagażowego. Nie zapomniałem. On istotnie występuje, ale nie jest warty konieczności zatrzymania się, żeby wyciągnąć sobie przysłowiowe picie z bagażnika. > To nie tak. Miasta stają się coraz ciaśniejsze, więc wielu przesiada się na coraz mniejsze auta. Przez wiele lat Polo rosło do rozmiarów starego Golfa więc chyba masz na myśli świat sprzed wielkiego kryzysu paliwowego. > Dlaczego mieliby automatycznie musieć rezygnować z komfortu sedana? Sedan daje komfort w bardzo wąskim zastosowaniu. Jedziesz sam, autostradą na tempomacie. Jest cisza, jest fajnie, ale ciężko w to wpasować takiego sedana robionego często na bazie mieszczucha klasy B, który tempomat ma...w top wersji za dopłatą. > Zgadzam się natomiast, że auto jest lepsze dla dojrzałych wiekiem klientów. Przy założeniu, że wiekowy klient nie działa aktywniej to tak. > Dla rodziny na dorobku, > z małymi dziećmi, budującej i wyposażającej dom itd. praktyczniejsze będzie jakieś kombi. Bo > tacy rzeczywiście wożą wielkie gabaryty na codzień. Ale o czym mowa? Liderzy sprzedaży w Polsce to kompakty, maluchy i SUVy. W Niemczech to kompakty, mieszczuchy, C-klasy i Beemki trójki. Podobnie cała UE (pisałem kiedyś o tym). Thalia, Honda City, Fluence, Linea to margines sprzedaży, ale dawniej był szał na Sieny. To dowód, że czas uczy, czas doświadcza... Od zawsze mówię jedno. Można jeździć zwykłym sedanem, małym hatchbackiem i może nam niczego nie brakować. Ale wystarczy zacząć jeździć "dziwnymi" autami i nieważne czy to kabriolet, van, pick-up, terenówka, SUV, roadster czy inny dziwoląg, nagle zaczynają pojawiać się nowe zadania, nowe plany, nowe perspektywy, nowe radości motoryzacyjne i wiele, wiele uśmiechu. Może brzmi to jak reklama prezerwatyw ale taka jest prawda i ja jestem na to dowodem. Pozdrawiam.
  9. > Wybacz, ale dojrzały rynek to właśnie ten, który nie potrzebuje nadwozi ekstremalnie praktycznych. > To rynek ludzi, którzy na wakacje jadą z walizkami na lotnisko Chyba pomyliło Ci się Audi A8 z Cruzem, a Lexus LS z "grypaence". Dojrzałość to nie jest grupa bogaczy, która jest zarówno w Albanii jak i w Emiratach, a mnogość klasy średniej, którzy mogą sobie pozwolić na samochód, ale wiele muszą/chcą zrobić sami. Dotyczy to zakupu mebli, budowy altanki jak i uprawiania sportu, na który zawsze musi być miejsce...i nie chodzi o boisko. > Bagażnik służy u nich do wożenia bagaży > (zgodnie z nazwą i przeznaczeniem) a te zwykle siedzą w torbach/walizkach. Mówimy o życiu, pracy, działaniu, zabawie, a nie o wyjeździe służbowym prezesa. > Polska jest krajem trzeciego świata - co prawda nie wozimy już osobowym autem prosiaków na targ, > ale umiłowanie do nadwozi "praktycznych" jeszcze nam po tych czasach zostało. Uwielbienie tanich sedanów bierze/brało się z przyzwyczajenia. U nas z Dużego Fiata, na wschodzie z Łady 2107, w Indiach z Hindustana Ambasadora. Jak się jeździło 20 lat takim autem, naprawdę nie chciało się nic więcej...poza mniejszą ilością korozji, mniejszym spalaniem i elektrycznymi szybami. Jednak w miarę upływu czasu, ludzie doświadczali kombi, vanów, SUVów, hatch i liftbacków i okazywało się, że takie nadwozia otwierają nowe drzwi, nowe możliwości. Potrafią być mniejsze, a pomieścić więcej. Potrafią przewozić sześciany itd. To nazywam dojrzewaniem czyli dostrzeganie innych cech, innych zastosowań, nowych możliwości. Chociaż trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że sedany mimo swojej bezsensowności mają walory nie do przebicia. Np. taki Cx i wszystko co z nim związane jak hałas czy v max. Nic lepiej od sedana nie nadaje się na przewiezienie zwłok. Czasy się po prostu zmieniły. My i dzieci mamy coraz więcej wielkogabarytowego stuffu, który trzeba wozić. W ogóle można coś takiego kupić. Dawniej jak ktoś potrafił załatwić sobie nową meblościankę to i potrafił załatwić Żuka z państwowego przedsiębiorstwa na transport. Tak naprawdę, sedany powinny występować tylko od klasy średniej w górę. Niżej nie mają już zastosowania. Pozdrawiam!
  10. > Chevrolet Cruze, Citroen C-Elysee i Renault Fluence: tanie kompaktowe sedany > Czego zatem im brakuje.... Wg mnie niczego! Szał na sedany to jest na młodych rynkach "trzeciego wschodu". W Polsce to było naście lat temu. Rynki dojrzałe rozumieją, że taki typ nadwozia jest ekstremalnie niepraktyczny i u nas znajdzie się na nie tylu klientów, ile FSO1500 nie przeżyje kolejnej zimy. Sedanomania wygasła z odejściem Sieny, Lanosa 4d i pierwszej Thalii. Rynek bardzo się zmienił, skurczył niestety, ale dojrzał. Także żadnego sukcesu w Polsce nie będzie, ale już u braci zza Buga jak najbardziej. Pozdrawiam.
  11. > nie trzeba. można - bo to nic nie kosztuje a pomaga. Nic nie kosztuje? Gdzie są darmowe przyciski? Chętnie kupię...za darmo...to nawet teściowej zamontować darmowego mute'a warto. > oczywiście, nie używasz kciuka na klawiaturze? to go obetnij. Używam, ale nim nie piszę. Kciuk jest zbyt mało mobilny, żeby być najwygodniejszym w pisaniu palcem. > jest lepszy pod wieloma względami - daje Ci możliwości jakich mysza nigdy nie da (multitouch i > gesty). w teorii - nie znaczy to że w aucie sie sprawdzi. ale tak samo mysza. Nie ma nic lepszego jak dobrej jakości przycisk/przełącznik w dobrym miejscu na desce. A ekran dotykowy traci sens tym bardziej im ekran jest mniejszy. > logicznie nie. subiektywnie. Logika jest obiektywna. > to jest wspaniałe ergonomiczne rozwiązanie. Dużo większy sens ma możliwość dolania płynu do spryskiwaczy bez podnoszenia maski bo to może być kłopotliwe dla czyściochów, ale bagażnik na kopa? > nie pocierać, a wsadzić w slot. To zależy od auta... > a bateria kosztuje 10 pln. 15. > i komputer o potrzebie wymainy informuje Mhm...dziękuję bardzo. W Dacii nie mam pilota. Nie mam slota, bateria kosztuje 0 pln i auto nic o tym nie wie. > - minimalny wysiłek użytkownika, a bonus bardzo duży - wygoda. Bonus jeśli działa, a ryzyko nie działania, awaryjność i zużycie energii na poziomie "wysoki +". > pamietasz jak kiedyś pisałeś czego oczekujesz od odkurzacza? w jakiejs wczesniejszej naszej > dyskusji? żeby dało się go obsłużyć nogą itp itd. dlaczego nie krytykujesz koncepcji - masz > miotłe i zmiotkę od wieków - działały. Analizuję konkretne, techniczne, namacalne ryzyko awarii takiego patentu. Po tym oceniam czy to dobre czy złe rozwiązanie. Jasne, że wszystko dla wygody. Ale nie chcemy wiedzieć dlaczego...tylko dlaczego ktoś jest taki naiwny. > zdarza się niektórym producentom zrobić bubla - np nie wiem dla jakich dłoni nowy ceed ma > przyciski... skrętu kciuka mozna dostać. ale zlituj sie. w jaki sposób guziki np. (bliska > ciału koszula) w e38, megane czy moim 508 przeszkadzają w chwycie kierownicy Dobrze, ale świadczy to o tym, że te guziki to priorytet, a nie dodatek. > odwrotnie bym to widział Ja rozumiem, takie upodobania, ale logiki w tym nie ma, żeby woleć stać w korku siedząc na skórze i jechać motocyklem po pustej drodze. Bo myśląc o prędkości to właśnie w mieście 2oo są szybsze, a na zakrętach szybszy jest samochód. Ale nie krytykuję. Przejażdżki motocyklowe im bardziej bez sensu tym milsze, ale pokazuję, że nie jestem subiektywnym dziwakiem, a logicznym > a czemu nie. zwolniłbym polowe brukseli i paatrzył jak wszyscy biegają w panice. Zwalnianie nie jest lekarstwem. Lekarstwem jest myślenie...tylko może w mniejszych grupach. > warto. bo ja nie musze mieć telefonu na szyi. Możesz mieć gdzie chcesz. Nawet w daszku przeciwsłonecznym jeśli chcesz mieć prawie jak w zestawie. > z kieszeni nie słychac Zależy której. W spodniach to faktycznie, ale kto wsiada do auta z komórą na tyłku? > a książkę tel obsługuję z > kierownicy. i porządni producenci (patrz nie skoda), nie liczą sobie za blootooth drogo A w komórce wystarczy przytrzymać jedną cyfrę i dzwoni tam gdzie chcesz. > samochód ma być tani i pasować kupującemu w 100% - czyli byc wygodny. od ambitnych to jest maclaren > mp4c, aston i lambo. Lambo-astony nie są dla ambitnych tylko dla bogatych. Mnie chodzi o samochody popularne, tanie i dobre, które będą sobą mówiły: ten samochód jest dobry. W każdym wymiarze. Podział motoryzacji na Oktawio-puszki i wow-Maklareny sprowadza się do snobów i tych, którzy im robią zdjęcia. A prawdziwa złożoność, piękno jest dużo bardziej...nie do ogarnięcia. Pozdrawiam.
  12. > nie trzeba. ale PO CO się odrywać Jak po co? No żeby ściszyć. Trzeba pytać co jest złego w odrywaniu, że trzeba robić jakie modyfikacje? > skoro wszystko może być ergonomicznie i dublować pod kciukiem Na klawiaturze piszesz kciukami, że nazywasz to ergonomicznym? > dotykowy ekran w aucie z 2011 roku już powinien być standardem, coby nie budować jakiegos > kosmicznego idrive na konsoli. Dotykowy ekran wcale nie jest wygodny i na pewno nie lepszy od myszki. > Ty z drugiej strony w ogólnikach opisujesz, jak to nie ma postępu, a potem odrzucasz jakiekolwiek > najdrobniejsze choćby poprawy ergonomii... Ale wydaje mi się, że logicznie uzasadniam... > np. machnięcie nogą żeby otworzyc bagaznik - Bo jest to głupie, infantylne i na dodatek akcentowane w reklamach. To jest robienie karykatury z samochodu. Bezkluczykowy dostęp też jest kosztownym bajerem. Bateria w pilocie wytrzymuje góra rok, a jak jest słaba to trzeba niemal pocierać pilota o deskę w okolicach guzika start/stop. Komu to potrzebne? > neeee. po co sznurówki wogole mokasyny wynaleziono wieki temu... No właśnie. Po co rozwijać zbędne funkcje? > sięganie jest o 1% mniej komfortowe niż niesięganie Ale guziki na kierownicy przeszkadzają w dobrym chwycie kierownicy i dotyczy to wielu modeli. > wiesz wszystko się zmieniło jak kupiłem 2oo. Auto w tej chwili traktuje przedmiotowo - ma być > wygodne. nie musi byc szybkie, bo NIGDY nie będę miał takiego, które da tyle funu co moto Mhm. Moje 2oo mają 16 koni i właśnie je traktuję przedmiotowo bo mają jechać gdy inni stoją w "komforcie". Tanie, proste, palą 3,5 litra, wszędzie da się zaparkować, przejechać. I to ma sens. Jazda czymś tak bezsensownym jak samochód musi być "wyższym przeżyciem". I tego powinniśmy chcieć. > nie daje nic, poza łechtania ego "jakie to nowoczesne". No to tu mamy inne przeżycia. 2oo do przemieszczania, samochód do pracy, samochód do podróży. I chociaż napisałem te wyrazy z małej "p" to myślę o tym cieplej. > wszystkie tyle wytrzymają, pozostaje wybrać sposób rozwijania mocy jaki mi pasuje i wyposażenie > którego używam Nadajesz się na unijnego regulatora. > - w tym blootooth, bez którego auta bym nie kupił. ja rozumiem, że masz wyższe > cele ale nie możesz olwac wodotrysków, które są przydatne. Można się doszukać przydatności, ale jeśli koszt tego jest większy od...pantofelka, nie warto. A po co zestawy głośnomówiące skoro teraz każdy telefon głośno mówi? Nie mam dzikiego ciągu, żeby słyszeć rozmówcę w głośnikach samochodu skoro mogę go słyszeć w głośniku telefonu, który mi dynda na szyi. > już widzę reklamę: > nowy Citroen, nie da Ci zasnąć, bo fotel z masażem raz na 5 minut Cie pokluje i przestawi oparcie, > tak, żeby Ci było nie wygodnie. do tego niespodziewanie co ok 10 minut, radio walnie na 100% > głośności! I to jest 100x mądrzejsze niż to co pakują do aut producenci. > obie są dobre, ich jest oparta o tani marketing, ale kierunek jest ok. Twoja sobie sama często > zaprzecza i się nie klei, ale cel jest podobny Nie klei Ci się bo myślisz, że jak powiem, że jestem głodny to mi rzucisz trampka i będę zadowolony. Nie! Samochód ma być ambitny, ciekawy, kreatywny, pomysłowy, inny, oryginalny, motywujący, a nie ma być pudłem dla paniusi myślącej o szmince i tipsach. Dla paniuś wymyślono już dawno środek lokomocji. To taksówki, autobusy i metro. I tam powinni instalować gadżety dla miłośników złącza USB. A od samochodów się powinni odpitolić. Pozdrawiam.
  13. > wyłączanie start stopa... juz widze miejsce na ingerencję Myśląc realnie do przodu to taka unifikacja zegarów, kierownic nadejdzie. Oczywiście nie wierzę we właściwe rozwiązania, ale realnie to zegary będą wyświetlaczem wysokiej rozdzielczości, w które sobie wgrasz cokolwiek chcesz. Zegary retro z budzikiem do 120 km/h lub zegary Knight Ridera. KITTa znaczy... Kierownica będzie jak pad z Playstation dla pokolenia chowanego na krzyżyku, kółku, kwadracie i trójkącie. Oczywiście będzie kołem, ale w środku start, select i te inne. Za kierownicą L1, R1 i L2 oraz R2. > na kierownicy bez patrzenia i odrywania ręki. Bez patrzenia to Magic Johnson wymyślił podania. W samochodzie nie trzeba nikogo ogrywać, a oderwanie rąk to normalna rzecz przy zmianie biegu więc nie widzę powodu, żeby przykleić łapska do kółka i udawać Hamiltona. Ruch oczu, ruch kończyn jest naturalny dla człowieka, jest potrzebny, żeby dobrze się czuć, a fobia rozpraszania to może się skończyć eliminacją lusterek wstecznych bo odrywamy wzrok od drogi. > ale świat powinien dążyć do poprawiania się... czyli łatwiejsze wrogiem łatwego Ta poprawa w tym wypadku jest tak prawdziwa jak uroda 500-ki czy duch Alfy Romeo. Wydumka. BTW nie zaczynajmy. Chociaż tu tkwi źródło naszej polemiki. Inaczej nazywamy rzeczy lepsze/gorsze. Ja się kieruję logiczną praktyką, a Ty datą produkcji i zakładasz, że nowsze = lepsze = postęp. Wynalazki jak śmieci, trzeba segregować. > no nie do końca. bo obecnie systemy się startują... i wyłączenie radia oznacza ze musi sie ono > odpalic spowrotem... a to trwa. Niestety. Ale to ich prymitywizm daje taki efekt. Normalne radio włącza się jak światło. Pstryk i gra. A ostatnio kupiłem sobie kombajn Kenwooda. Ja rozumiem, że navi się ładuje długo, rozumiem, że na DVD się czeka. Ale jak chcę tylko radio to też muszę czekać...ekran startowy...itd. Masakra. Ale jak chce zrobić mute to sięgam do pokrętła i w lewo max i cisza. Proste. I nie ma co kombinować. > terroryści tak mówią. ci z bombkami na biodrach. Czasami mają trochę racji...co nie znaczy, że nie zasługują na > sięganie nigdy nie jest wygodne. Jasne. Pewnie Ci się marzą buty Michaela J. Foxa z Powrotu do przyszłości 2...same się sznurują... Sięganie w dobrze umieszczone miejsce na desce i dotykanie fajnej jakości przełącznika jest nawet przyjemne. I to jest dawanie komfortu jazdy, a nie, że zrobi się samo. > ale cos musisz pokazać i zmierzyć, żeby porównać i pozwolić wybrać wstępnie na papierze. konie, > moment, przełożenie, masę. Tak, oczywiście, ale to są tylko liczby. To jak w wyborach. Co jest fajnego w wyniku 33% jedni, 28% drudzy? Fajne jest jak okazuje się, że jedni to mężczyźni z miast, a drudzy to baby ze wsi. Dotyczy to każdej dziedziny. > a mnie interesuje to co zrobię dla relaksu w pewnym miejscu, jak juz auto mnie tam dowiezie. Cały czas myślałem, że jesteś kierowcą taksówki. Jazda w odpowiednich, technicznych, manualnych warunkach może inspirować, doładowywać emocjonalnie i potem ten relaks będzie tylko lepszy. Jeśli auto Cię izoluje od świata...to nie docenisz żadnej formy relaksu. > ma > wytrzymać 3-5 lat bez kłopotów i to robi. Ma...to jest sprawa wtórna. Jak kupisz właściwą technikę to wytrzyma. Jak dasz się nabrać na bluetooth to nie i tyle. > ok. dokładnie o tym samym co ja piszesz. jestes czlowiekiem, i masz czuc sie jak czlowiek, > czlowiekowi ma byc wygodnie. Właśnie nie. Od wygody człowiek staje się bezbronny i ginie. > nie jestes maszyną, ktora na ławce drewnianej przejedzie 3 doby. Ale jestem takim samym człowiekiem jak twórcy maszyn. W sumie sam też coś tam zrobiłem... > nie dorabiaj filozofii do automatycznego zgłasniania radia i klimatronika 4 strefowego. to jest > czysta wygoda użytkowania. Ja nie dorabiam. Ja odczytuję filozofię twórców. I ona jest zła. Moja jest dobra. Pozdrawiam.
  14. Sprzedaż spadła symbolicznie w stos. do 2012. Ale rynek jest ciekawszy bo jedni sporo tracą, inni notują ładne plusy. Oto top 20, markowe i modelowe...jednocześnie: 1. Skoda (18,3 tys.) jako lider ma nowego prowadzącego - Fabię (5,7 tys.). 2. VW (13,7 tys.) wymienił się pozycjami z Fiatem na przestrzeni lat. Zaczyna to przypominać rynek używek. Skoda traci 4%, a Volks zyskuje ich 18! Widać przestajemy się zadowalać czeskimi podróbkami. Octavia (5,5 tys.) straciła pierwszą pozycje poprzez zmianę modelu. Stawiam, że na koniec roku będzie nr 1. 3. Toyota (11,4 tys.) trzyma formę, a w perspektywie nowego Aurisa może się czuć pewnie swojej pozycji bo atak na v-ce chyba się nie uda. Focus (4,2 tys.) wyprzedził Golfa o 15 sztuk, a Astrę o 35. Cóż, współczuć użytkownikom. 4. Ford (11,1 tys.) zwiększył sprzedaż, ale gonić Toyoty się nie da Aston Fiestą. Golf (4,1 tys.). Warto rzucić okiem na ilość sztuk Octavii i zestawić je z Golfem. Fajnie gdyby zaczęły się bić te modele, ale nie wierzę, że na koniec roku dystans się zmniejszy. 5. Kia (9,7 tys.) odebrała bratu koszulkę koreańskiego lidera. Jak? SUVem! Tak, tak, Sportagem. Patrzcie niżej. Astra (4,1 tys.) zalicza spadek 13%. Piast Gliwice do boju! 6. Opel (9,4 tys.) traci jako jedna z dwóch marek z top 9. Czyli Adam nie daje rady, potrzeba mu Ewy. Nie wiem czy Opla pociągnie lifting Insigni. Chyba potrzeba nowej, dobrej Corsy. Yaris (3,6 tys.) 10% w dół. Co, już się znudził? 7. Hyundai (8,4 tys.) inaczej niż Kia. Numero uno to i30, a due to ix35. A Kia? Sportage (3,4 tys.). Tak, tak. Nie znajdziecie wyżej Cee'da. To SUV jest koniem napędowym z Kii z prawie 46-procentowym wzrostem! 8. Renault (7,4 tys.) jest jak kanał dla dzieci. MiniMini +. Wzrost o 0,2% tj. 12 sztuk. Qashqai (3,2 tys.) to drugi SUV w top 10, ale tym razem drugi za Kią. 9. Peugeot (6,3 tys.) nie zleciał na łeb dzięki 208-ce...i Jimbowskiej taksówce. Auris (3,2 tys.) zwiększył sprzedaż o 78%. Teraz wejdzie jeszcze kombi + Corolla. Gdzie skończy na koniec roku? Gdzie skończy za rok? Stawiam, że dołączy do wielkiej trójcy FGA. 10. Nissan (6,2 tys.) to dopiero trzecia, spadająca marka. Winny na pewno już nie młody Qashqai, ale nie mogę wyczuć Note'a. Pomoże czy będzie praktyczną, przestronną, logiczną egzotyką? Clio (3,2 tys.) trzeba nazwać uczciwie hitem. 76% na plusie. Na ulicach jeżdżą. Wycyckali Peugeota z jego 208 o 1120 sztuk. Brawo. Ale wolę Dacię. 11. Chevy (5,8 tys.) spadł tyle ile Opel więc to chyba wina salonów (11%). Ale przypomnijcie sobie markę Daewoo i zobaczcie na nr 13. Cee'd z bratem, o którym niżej daje liczbę 5156 sztuk. Czyli tuż pod Skodami. Warto o tym pamiętać. 12. Dacia (5,6 tys.) to lider wzrostu sprzedaży 2012. W tym półroczu znów na ładnym plusie (prawie 16%), ale są lepsi: Kia, VW, Honda. Co ciekawe, Duster notuje spadek (będzie niżej), a więc to nowości robią robotę. i30 (2,6 tys.). Druga generacja po prostu się spodobała. 13. Fiat (4,7 tys.). Tak, tak kochani. Nie zapomniałem o nim. Pamiętacie rok 1999? Daewoo i Fiat. Teraz mają 11 i 13 platz. Skoda teraz jednym(!) modelem miażdży całego Fiata. Spadek o 34,5% rok do roku. Dramat. Fiesta (2,5 tys.) niby daleko, ale w klasie B...nie licząc dominatorki to tylko Yaris i Clio lepsze. 14. Citroen (4,5 tys.). 20-procentowy spadek, ale mimo gwałtu na imieniu, uważam, że linia DS to fajny pomysł cytryny, żeby nadać marce jakiś, utracony charakter. Więc nie przejmujmy się "Cetkami". Corsa (2,5 tys.) już stareńka, ale Oplu kochany, jak będziesz robił Corsę E, może zadzwoń do Mazdy i podpytaj jak zrobić samochód klasy B o masie własnej poniżej 3,5 t. 15. Honda (3,8 tys.) wraca do gry. 17% na wzroście. Nowy, mały diesel. Planowane HR-V. Będzie dobrze. Duster (2,5 tys.) też się zestarzał, ale tego typu Dacie są wiecznie młode. 20% w dół. 16. Suzuki (3,2 tys.) zalicza doła tuż przed nowym SX4. A nowy SX4 jest fantastyczny. ix35 (2,3 tys.). 4 SUVy są wyżej w rankingu niż najlepszy z klasy średniej... 17. Mercedes (3,1 tys.) przewodzi grupie premium. Bogatych nie ubywa... Passat (2,3 tys.). Przegrał o 3 szt. z Hyundaiem, ale przegrał. Bo SUV ma sens, a D nie ma. Jednak praktycznych ludzi jest trochę. 18. BMW (2,9 tys.) może globalnie przegrywa, ale jak się patrzy na krakowskie ulice to nowych BMW pełno, a gdzie te Mercedesy? P208 (2,1 tys.) nie może uznać tego za sukces. 206-ka była dużo wyżej. Przeciupał prawie ze wszystkimi rywalami. Clio, Fiesta, Corsa, Yaris. Coś lewku masz jakieś zaparcie. Co będzie suplementem diety? Bo nie GTi. 19. Volvo (2,7 tys.) robi auta do bezpiecznego przejeżdżania pieszych. Aż dziw bierze, że jest tylu fanów takich zabaw bo to chyba jeszcze nie pokolenie wychowane na Carmageddon? Megane (2,0 tys.) ma pełną paletę wersji...i jest 10 pozycji niżej od Aurisa, którego paleta zamyka się w 1 wersji. 20. Audi (2,6 tys.) rośnie o 5,6% i jest to najmniejszy wzrost wśród premiumek. Rapid (1,9 tys.). I po co robić taki model? Jeśli każdy właściciel Rapida sklonuje swojego to nie pokryje wszystkich Gliwiczanek, żeby załagodzić raz na zawsze konflikt o Śląsk Cieszyński z Republiką Czeską. Tyle samo by się sprzedało Rapidów w wersji coupe. 5,5 tysiąca Octavii i nawet nie 2 tysiące Rapidów? Przy 43-procentowym spadku Octy? Dajcie spokój, a teraz jeszcze chcą Rapida GT. Fajnie, że na rynku przestało być nudno. Miłych zakupów, pozdrawiam.
  15. > mam takie wrazenie ze 20 lat temu zobaczyles Kie pride i na tym sie zatrzymala twoja znajomosc tej > marki. Wręcz przeciwnie. Dawna Kia bazująca na starych Mazdach była bardzo fajna, Pride był szalenie szybki. Tamte Kie były tanie, niezawodne, proste, brzydkie i miały mój ulubiony, japoński charakter. A teraz właśnie Kia z Tatralandii robiona pod europejskie gusta, robiona z innymi priorytetami stała się hitem sprzedaży i...tylko hitem sprzedaży. Jednak naprawdę auta te są nudne, przewidywalne... To jest tak jak z Toyotą. Prawdziwa, magiczna, kultowa Toyota była wtedy, gdy nikt tego nie kupował. Marka miała 13 miejsce w sprzedaży. Teraz Toyota lideruje, a samochody są coraz gorsze. Bo auta są albo dobre, albo masowe. Kii nie odbieram jej zalet i jakości. Ale jej sukces to różowo - europejski PR i nic innego. Także myślenie, że dawniej Kia to był syf, a teraz jest super jest błędne. Jest wręcz odwrotnie. A winę ponosi za to ten przytaczany europejski gust. To samo dzieje się teraz z Dacią. Pozdrawiam
  16. > sprawdz na czym wyjezdza z fabryki np Q7 Q7? Ja mam A4, które wyjechało z fabryki chyba na...Firestone'ach. OZI mówi, że to na czym wyjechało z fabryki 1-er to lipa więc Kumho założył. Premium auto, premium gumy. Mnie osłabia widok W211 na gumach Wanli. Kumho też mi nie pasuje do niemieckich wynalazków. Kumho/Hankook pasuje mi do Kia/Hyundai z racji pochodzenia...
  17. > unia nie pozwoli w imię bezpieczeństwa Twojego na taką samodzielność Spoko, dni UE są policzone...jak Związku Radzieckiego. > albo ew. tak okroi możliwości że na nic Ci bedzie ta konfiguracja Myślę, że to nic złego wybierać między głośnością, kasowaniem dziennego, a wyłączaniem startostopa. Proste do zrobienia, a jakże praktyczne. > A fader to inna bajka. ja mowie o szybkim sciszeniu (MUTE) No to musisz mieć mute na kierownicy? Przecież to łatwiej nacisnąć niż zmienić bieg. > np. nie zaprzeczysz ze tego sie używa. Używa, ale nawet w Daciowym Blaupunkcie, który ma mikroguziczki jest to łatwe. > np moje e38 pomimo ze jako jedne z pierwszych ma sterowanie na akierownicy, to nie ma tego > batona. Mute jest tak w ogóle trochę głupim przyciskiem jeśli da się wyłączyć radio jednym, krótkim naciśnięciem. Np. w Swifcie naciskasz wielkie pokrętło głośności i cisza. Nie musi być muta nigdzie. > terrorysta? bardziej kapitan... a kapitan jest tylko jeden Byle nie Francesco Schettino. > e to jest terroryzm właśnie! Nie, to wolność i akceptowanie swojej roli. > trzeba sięgać daleko To jest właśnie rola ergonomii, żeby sięganie po te guziki było wygodne. Np. Suzuki Swift - perfekcja. > no wlasnie to napisałem. COŚ - nie wnikaj jak Coś. Jak wiem co, wiem jak. Bardzo ważne jest co krzesa 155 koni w Twojej taksówce, a co 150 koni w Megane Coupe 2.0 16v I gen. Coś jak w RR. Nie jest ważna moc, liczy się co jest pod maską. I ja TO wybieram, TO kupuję. Konie to statystyka, reklama, bzdura...chociaż fajna w analizach. > ianteresują cie parametry eksploatacyjne i > dynamiczne Wcale nie. Interesują mnie materiały, sekwencje, obiegi, ciśnienie, temperatura itp. Potem interesują mnie moje zdolności opanowania tego, a na końcu otoczenie, środowisko, droga... A zanim to wszystko, ważne KTO wykona ten produkt, który zakupię i to wszystko ze sobą niesie. Pamiętasz świadomą konsumpcję? O to chodzi w życiu. O świadomość. O poznanie. Najpierw interesuje człowieka skąd się biorą dzieci, a potem skąd samochody. > konsekwencje w użytkowym samochodzie powinny być transparentne dla użytkownika. ja rozumiem > pasjonatów motoryzacji (geeków), ale 90% ludzi ma to w nosie. Jestem wyznawcą motoryzacyjnego stalinizmu. Ważna jest jednostka. 90% to odczłowieczona statystyka. > a nie lepiej poczytac np. steiga larrsona w tym czasie? Gdyby pisał o wkładaniu TSI w TAXI508 to może...bo ja się chowałem na radości z wysadzonej nogi Lenina w Nowej Hucie. > oj chyba za bardzo łączysz te fakty. wygoda pozwala Ci przejechac 1500 km bez złamania kręgosłupa i > udaru słonecznego. nie oczekuj od pojazdu poprawiania (czy choćby utrzymywania) swojej > sprawności fizycznej. Oczekuję od auta podziału. Ja mam się czuć w aucie jak człowiek, nie jak maszyna, nie jak część kretyńskiej filozofii, z którą ktoś ten samochód stworzył. A samochód ma czuć to czego ja chcę i to go uczłowieczy, a nie wgrane programy. > Kuga wysoka jest, obcas sie zmiesci, ale taki A6 Mówiłem o postawnej nodze...
  18. > no wlasnie nie. wyciszasz często dla pasażera np z tyłu. ja ostatnio przerabiam temat, bo żona > jezdzi z małym za mną Bardzo dobrze, tylko do tego przyda się fader. Ale akurat faderem nie można sterować z kółka i właśnie takie detale mnie irytują bo są efektem bezmyślności ludzi, którzy sprawiają wrażenie, że nigdy nie jeździli samochodem. Liczę tylko, że w niedalekiej przyszłości będzie można sobie samemu skonfigurować wszystkie guziki na kierownicy pod swoje funkcje, tak jak w komórce. > kierowca ma się czuć komfortowo i skakanie po utworach potencjalnie powoduje dys-komfort. zatem on > jedynie powinien tykać nagłośnienia. Kierowca - terrorysta. Niech się pasażerowie bawią mediami, nawiewami, a kierowca kierownicą, biegami i gazem. Osobiście mogę jechać ze światłem wewnętrznym, pasażerami jedzącymi hot-dogi (byle nie moim autem) i z muzyką disco-polo w głośnikach. Cenię wolność i nikomu jej odbierać nie będę tylko dlatego, że przegrał walkę o kółko. > mądryś. przejedź się w takich warunkach to zobaczysz Doświadczenie mam takie, że już mnie to nie rusza. A jeśli mnie rusza to przez chwile "Loeb-style-driving" i jest spokój. > a zeby to ustawić a potem przełączyć jak głupoty gadają - musi być prosto. Wielkie guziki od 1 do 6 na desce wystarczą. > kodeks drogowy ma inne zdanie. Kodeks drogowy jest tak zły jak często dokonuje się w nim zmian. > no ale nie kupujesz zaworów i popychaczy, a parametry silnika z katalogu. W życiu! Kupuję COŚ co te osiągi generuje. > to Ci zapewni komfort > czasowy i spalanie. a jak producent to robi - nie powinno Cie interesować. Powinno każdego interesować i swoim wyborem każdy powinien zgadzać się lub nie na dane rozwiązania. Bo każdy "patent" ma swoje konsekwencje dla użytkownika. I nie wiążą się tylko z tym czy przegramy wyścig z 911-ką. > jak kupujesz TV to > sprawdzasz jak działa O-LED vs LCD czy poprostu kupujesz? Jasne, że sprawdzam. Chcę nawet wiedzieć czym się różni CDR+ od CDR-...tylko mało o tym informacji, które spełniają moje wymagania. > nie ma związku. Ma, ma...wygoda na drodze do kalectwa... > wnętrze zera tak. alternatywnie na pilocie środkowy. jak sie dobrze ułoży w kieszeni to moge sie > lansowac i ukradkiem wciskając przycisk, udawać że macham stopą i sie otwiera. czyli 508 który > mysli że jest Ałdi (ew. Ford) Chyba bym zszedł ze śmiechu jakbym zobaczył jak miła paniusia łamie obcas na postawnej gdy chce otworzyć bagażnik w swojej Kudze. Pozdro.
  19. > Oj Pipp, Pipp, powiem ci, ze te Kumho sa 100x lepsze niz Pirelli czy Continental - czy jakie tam > g... bylo z fabryki. Jasne, jasne...opowieści typu przejechałem na gazie z Rybnika do Sosnowca, a więc LPG to najlepsze paliwo, tanie i 100x lepsze niż jakieś siuśki, które leją w fabryce...i na stacji. BMW powinno jeździć na Conti, żeby się trzymać lub na Michelin jeśli long distance chcesz robić. Kumho pasuje do Kii Carens. Ewentualnie do innych Great Wall, Big Hole, BYD kup i mi... > Opony run flat A to już nie moja wina... > halas, nie przetrwaly nawet 30,000 km [...] Jakie? Conti możliwe, Micheliny nie. > kazde przebicie run flat, to nowa opona - nikt ci tego nie zalata... A na czym to w Ozilandii można przebić oponę? Na piasku? > Popatrzylem, i Continental liczy $430 za jedna run flat, Kumho, ktore sa cichsze, lepiej sie > trzymaja, liczyl $320 Jak Kumho lepiej trzyma od Conti...to Dacia ma lepsze właściwości jezdne od BMW. Pozdro.
  20. > e. no regulacja głośności radia z kierownicy jest mega wygodna i nie ważne jak wielkie przyciski > wsadzisz na konsole, zawsze będzie łatwiej bez odrywania oczu ruszyć kciukiem, niż sięgać do > radia. Nie ma o czym gadać gdyż poziom głośności reguluje się niezwykle rzadko/w ogóle. Szczególnie w nowych radiach gdzie jest konfigurowalny automat zwiększający głośność przy większej prędkości/hałasie. > ale regulacja głośności ma związek z jazdą, pasażerami itp. itd. Nie ma w ogóle. Radio to radio, samochód to samochód. > nie kumam co robi ten pasażer jak robi powyższe Włącza w kółko ten sam kawałek... > ale w aucie DJ może być jeden - kierowca A w życiu. Kierowca ma jechać, a nie zabawiać towarzystwo. > pasażera > powinien kopać prąd jak dotyka przycisków. moja żona skacze po piosenkach w taki sposób, że > Gandhi by się rozwrzeszczał Trzeba się skupić na drodze. > no w sumie bez sensu, ale jak jest miejsce. niech kazda firma ćwiczy ergonomię po swojemu. Niech ćwiczy. > radio też jest ważne. Tak samo jak telewizja. Znaczy to, że mam mieć na kierownicy guzik TVP1 i TVN? > radio? tylko w aucie używam i tam oczekuje ergonomicznej obsługi, łatwego przełączania, regulacji > głośności itp. Ja oczekuję od radia, żeby coś mądrego mówili i ładnie grali... > tak samo telefon - spędzasz w aucie 1,5h dziennie, głośnomówiący musi działać > dobrze i bez kombinacji synchronizować się z autem. Mając A/T nie trzeba głośnomówiącego. > ja mam gdzies w sumie sterowanie zaworami A ja nie bo to ma przełożenie na moje pieniądze, które są spalane w cylindrach i mój czas, który muszę spędzić w wolniejszym aucie. > pod maskę nie chce zagladac miesiącami. Można nie zaglądać, ale trzeba czuć. > a jak mam łapy z zakupami, bardzo chętnie bym kiwnął nogą i poczekał az się bagażnik otworzy. Jasne, a potem nawet nie będziesz umiał odnieść talerza do zlewu bo Ci sztućce spadną przy tak wytrenowanej koordynacji ruchowej. > niestety w 508 musze wcisnąć przycisk A czy "zero" jest przyciskiem? > musiałem się zadowolić browarem przed TV
  21. > mądrać. działkowcy nie kupują 2-3 drzwiowych coupe, to po co w ofercie? No właśnie nie ma w ofercie więc nie kupują, a dwoje drzwi + sedanopodobny bagażnik to idealne auto działkowe. Bagażnik 400-500 l pomieści sadzonki kupione w Castoramie. A na tylnych fotelach wnuki nie będą bawić się szybami i klamkami. Dziadek prowadzi, babcia ustawia navi i jest fajnie. A sąsiada z działek, który wybrał Logana zżera zazdrość, że on ma taksówkę (to nie o Tobie ), a tu podjeżdżają coupetą, która zmienia pierwsze cyfry peselu.
  22. > A co powiecie na to: po kupnie nowego samochodu nie jeździmy na przeglądy do ASO tylko rezygnujemy > z gwarancji i serwisujemy samochód u "swojego" mechanika? Trzeba tu przyjąć, że "swój" mechanik wykonuje swoją pracę lepiej niż agenci autoryzowani i być tego pewnym. Oczywiście jest to możliwe do spełnienia. No i najważniejsze to JAKI to samochód. Mając Dacię to żaden problem, pewnie się opłaci i samochód będzie w lepszym stanie, ale w przypadku Mercedesa czy Toyoty...to nie najlepszy pomysł. Model wychodzący z produkcji też jest już ogarnięty przez zdolną, polską kadrę, ale nowość...trzeba powierzyć wymieniaczom. Ale kwestia jest szalenie indywidualna. Coś jak "ja biegam codziennie i boli mnie noga, a moja babcia paliła całe życie i ma 93 lata".
  23. Moje pytanie brzmi: Kiedy Skoda odważy się zrobić auto 2/3-drzwiowe? Rapid ma nie tam silnik, nie na te koła napęd i dwie wersje nadwoziowe też są nie takie. Ręce mi opadną na dno wanny jeśli zrobią też Rapida kombi zamiast Rapida coupe czyli prawdziwego Rapida. Ale pewnie opadną...bo centrala nie pozwoli produkować czegoś, co zmiażdży Śmiećrocco. Oj Skodo, Skodo...mało ci sukcesów rynkowych? Niemądraś...
  24. > a taka galeria to ile pali w ruchu miejskim? 500 klientów/h. > a jak to się ma do Twoich oczekiwań, że wszystko może być zrobione lepiej? Lepiej to dobre, duże, ergonomiczne i dobrej jakości sterowanie z deski, a nie dublowanie IDIOTYCZNEJ funkcji na kierownicy. Rewolucja w modzie nie oznacza "dziś ubiorę czyste skarpetki". > w takim wypadku > kierownica to miejsce do wielu udogodnień Jasne, że tak. Niech będzie coś związanego z jazdą, a nie słuchaniem multimediów. Dlaczego pasażer nie może sobie zmieniać stacji z prawego podłokietnika tylko wpitala łeb pomiędzy kierowcę, a prawe lusterko? > wyświetlaczy, czujników nacisku dłoni, celem oceny > stanu psychiczno-fizycznego kierowcy? Jestem otwarty na propozycje. Ale dawać włącznik grzanych świńskich skór na kierownicy to idiotyzm. Jak kółko ma być ućkane guzikami to jak w 458 Italia. Migacze, tryb jazdy, a nie qrna radio! > troche sie w zeznaniach plączesz Absolutnie nie. Rozwój ma iść w kierunku jazdy, a ułatwianie obsługi ma iść w kierunku ułatwiania też jazdy, a nie słuchania radia, CD czy odbierania telefonu i innych funkcji, których normalny człowiek używa w domu/biurze, a nie w aucie. > no i znowu. najpierw oczekujesz od producentów rozwiązań na miarę nauki i cywilizacji. a potem > proponujesz ubierać się cieplej do auta? Tu jest inna sprawa. Rozwiązania powinny się pojawiać i jak są, chwała producentom, ale czasami patrzę i oceniam z pozycji użytkownika, że niektóre elementy są bzdurne i cała filozofia ich tworzenia idzie w złym kierunku. I jeszcze raz powtarzam. Sterowanie zaworami, pompy, uszczelnienia, zawieszenia, hamulce, cała filozofia dostępu do obsługi, sterowanie, samodiagnostyka...tu jest tyle do zrobienia, że starczy pracy na dziesięciolecia...ale lepiej dać bagażnik otwierany na kopniaka i powiedzieć ludziom, że to jest rewolucyjne, wygodne i fantastyczne. > jestem prezydentem mojego ogródka zatem! ide kosić! Miłego zapachu. > a akurat zakres regulacji - elektryczny, bajka. nie masz skokokwej regulacji, mozesz sobie co do > milimetra ustawić... no ale aż prosi się, żeby z fotelami, poszła elektryczna kierownica i > pojawiła się pamięć ustawień. Otóż to. Jak się coś robi...to niech to będzie dobre. Pozdro.
  25. U nas jest różnie. Albo mamy stare auto nic nie warte i chcemy na nieszczęściu zarobić, a ubezpieczyciel najchętniej nam wypłaci w bilonie. Albo mamy ubezpieczeniowe pakiety salonowe, leasingi i jeździmy sobie zastępczakiem w ogóle nie zazdroszcząc "dzikiej wyspie". Także ile przypadków, tyle historii...i szkoda, że tu nie ma unifikacji... Pozdrawiam i szybkiego powrotu do stabilności dla rodziny! P.S. Kumho Tires w BMW? Oj Ozi, Ozi...w 1999 roku nikt w Polsce nie chciał mieć Kumho w Lanosie!

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.