Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. > mi nie zwlaszcza w taką pogode jak zeszły tydzien np. Jak ktoś nie wytrzymuje, niech se weźmie L4 i siedzi w klimatyzowanej galerii... > no bo na kierownicy ma guziki, to musi byc kompatybilne. pamietam jak w Astrze GSI sam prowadziłem > kabelki do joysticka akcesoryjnego. coby miec sterowanaie Panasonikiem przy kierownicy. Wiesz jak poznać ciapę w koszykówce? Że rzuca dwoma rękami. Z kierowaniem jest to samo... Serio nie rozumiem chęci sterowania radiem z kierownicy. Chyba, że jak ktoś wchodzi w zakręt i mu piszczą opony to nie słyszy wokalu i musi podgłosnić. Kierownica powinna mieć tylko airbag i klakson! > ale granie pupki i szyby bez korbeksów to też jazda. Wcale nie, to zabawa. Jak Ci zimno, ubierz się cieplej. Jak Ci zimno, rozgrzej się kręcąc. > codziennie 2 razy musze otwierac okno coby z > parkingu wyjechac. przycisk jest szybszy i "bezpieczniejszy" Zależy czy ma funkcję full down i czy jest w drzwiach. Bo jeśli jest za ręcznym czy przy radiu...korbka zawsze jest tam gdzie być powinna. > taki model premium jak marka No cóż, odkąd nie ma 607 to 508 jest limuzyną prezydencką. > Paaaanie, welury w modelu premium ? Przynajmniej welur prawdziwy, a nie eko skóroskaj, który żywego zwierza nie widział na oczy. Liczy się kształt, wygoda, zakres regulacji fotela, a nie jego obicie. Ale muszę coś miłego wymyśleć bo pójdę zdenerwowany spać. Np. wunderbauma można się pozbyć jak się pomleczkuje skórkoskaj. Dobranoc.
  2. Ja proponuję, żeby "pszenica" była regułą, a "rz" po spółgłosce było wyjątkiem. I niech każdy samowolnie sobie podejmuje decyzje o literce jaką wstawi. Przyjazna życiu to może być łąka, a nie ulica, ulica może być przyjazna dla ku... i żądam, żeby to słowo w pełnej krasie było regułą, a kropki wyjątkiem...
  3. > Ustawiam tempomat na tyle ile wolno i jadę sobie tak jak wszyscy. Problem w tym, że wszyscy nie jadą równo. Jadą o 5 km/h wolniej lub 5 km/h szybciej w sposób iście denerwujący, a mam na myśli głównie lewy pas. Mam wrażenie, że tam się zwraca uwagę tylko na znaki i przepisy, a na inny samochód już nie. Często jest tak, że raz jest szybszy lewy pas, a za chwilę prawy. Zero płynności, zero komfortu. Dużo fajniej jeździ się w Polsce. Zarówno wlekąc się 90 km/h na tempomacie czy jadąc trochę szybciej niż inni. > Mając ten komfort psychiczny, że nie muszę obawiać się żadnych wariatów, którzy za chwilę wyjadą > skądś z prędkością kilka razy większą niż dozwolona i mnie zabiją. Nie mam nic do jeżdżenia 50 km/h przez wioski, ale autostradowe 120 km/h i oba pasy jadące od 115-125 km/h to koszmar. A jadące 125 km/h non stop lewym pasem Clio to się ma ochotę zepchnąć w zielone, a w głowie takiego kierowcy pewnie tkwi przekonanie, że jak ja jadę ponad limit (5 km/h) to nikt mnie nie wyprzedza. I tu się można kłócić, ale są jeszcze kierowcy PRZED Clio, jadący prawym pasem 124 km/h i też chcą wyprzedzać tych, którzy jadą 119 km/h. I teraz gap się non stop w lusterko czy mu zajedziesz drogę czy nie. W takich sytuacjach przypominały mi się wypowiedzi kolegów, że nie mają dostatecznie mocnej psychiki, aby przejechać przepisowo odcinek 100 km. Ja się z tego śmiałem. Ale w takiej jeździe też nie byłem w stanie wytrzymać dłużej. Wtedy but, 150 km/h na chwilę i trzeba sobie znaleźć inne towarzystwo do jazdy. Nie ma jak w Polsce.
  4. > w zimę tylko na spacerki po suchym. ale latem zdarza się że deszcz złapie Oj...to potem jest trochę blachy dla ściereczki. Ale mówią, że ten ruch jest dobry dla kręgosłupa. > nie luksusem a wyposażeniem dodatkowym. zobacz ile aut jeszcze z pocz lat 90 nie ma klimy. Oczywiście, ale to nic strasznego. Bardzo dużą część roku i każdej z 365 nocy w roku, klima jest zbędna. Klima jest kosztogenna. Wymaga obsługi, żeby była zdrowa. Bardzo często zima z solą zjada elementy klimatyzacji generując koszty. Tnie osiągi, ssie paliwo...i w tej perspektywie ciągle się dziwię, że te kilka chwil przyjemnego chłodu jest wartych tego...i pragnienie posiadania guzika A/C jest tak silne, że potrafi decydować o zakupie bądź nie danego egzemplarza. I nie mówię tego z pozycji klimatyzowanej kabiny białej Dacii bo dużo jeżdżę autami bez A/C i też sprawia mi to radość. > a zobacz > jak to wyglada teraz. Wiem, wiem. Auto nowe bez klimy - niesprzedawalne. Auto używane bez klimy - niesprzedawalne. > tak samo korbeksy już rzadko widywane. W Dacii mam...i jakże chwalę. Bo szyby na guziki muszą być naprawdę dobre, żeby były praktyczne. > bez radia auta też trudno kupić. Jedyna wada odbiorników, które dawniej były dokupowane (klasyczne 1DIN) to kradzieże. Każdy sobie wybierał kolorki, guziczki, pjonierki, soniaki i był zadowolony, a teraz człowiek skazany...na radio...z Torunia... > a przez jaki pryzmat mam paczeć? Przez pryzmat jazdy. Bez bawienia się szybami, iPhonem i bez grzania sobie pupki. > przecia Peugeot to też marka budzetowa. Marka budżet, ale model premium. > w takim wypadku: kolor nie jezdzi. chociaz są jakies badania obrazujące korelację wypadków z > kolorem, ze niby niektore mniej widoczne są. Z doświadczenia nie wierzę. > oj. ma. ze skórą zawsze powinna isc mata grzejna (na zime) Zgadzam się...tylko po co komu skóra? > i wentylacja (na lato - niestety narazie > mało popularny ficzer). A nawet jak są, to też są niedorobione... > megane miało słabą skrzynie. puga pracuje lepiej. no ale nie wypowiadam się w kwestii całego > koncernu na podstawie 2 modeli. Jak tak to fajne 508. Pozdrawiam.
  5. Ford StreetKa. Opel Astra C...ośtam. P206CC - z zalet to np. duży bagażnik. 206-ka jest mało kabrioletowa, a coupe? Bardziej sedan...
  6. > tia. i zwieksza koszty serwisu o 100% Ale teraz chyba E38 nie wyjeżdża w deszcz i zimę? > no dobra. dacia ma wyposażenie jak inne auta pod koniec lat 80tych. Ja chciałem Dacię bez wspomagania, bez radia, bez reg. lusterek od środka...ale takich nie było. Pod koniec lat 80-tych? W latach 90-tych wszystko to było luksusem. Poza tym każde wyposażenie, które nie jest wymagane przepisami, jest w pewnym sensie bajerem, którego mieć nie trzeba. > w dzisiejszym standardzie to golas. Nie patrz przez pryzmat swojej taksówki. Sandero Laureate ma już grzane lusterka, klimę, halogeny i USB. > anie wierze ze dacia wsadzi 18 cali do swojego minisuva faktycznie wtedy to juz by bylo bez sensu. Mam nadzieję, że będzie sobą, ale kto wie...robi różne, dziwne rzeczy i mnie się one nie podobają. > no opinia publiczna tego wymaga. kazdy chce miec gwiazdki i 3literowe skróty. wtedy sie czuje ze > dostajesz coraz wiecej w tej samej cenie Dlatego publikujmy nasze zdanie na facebooku i śmiejmy się z tej opinii... > dokladnie. imho nie powinni tego wstawiac w obecnej formie do żadnego samochodu. narazie automat > jest zbyt omylny. a ludzie nie zwroca uwagi na to ze nie zareagował na czas i potem oslepiają. Tylko trzeba jasno sobie powiedzieć, że bixenony są jednak śmiercionośne, a zapominalskich jest jednak dużo. Stąd automaty, które jak to zwykle... Rozwiązaniem dla mnie lepszym - jak już muszą być te światła dla ślepców - jest xenon na mijania i halogen na drogowych. Bo tak jak mówię. Mocniejsze drogowe niż to co daje halogen jest zbędne, pomijając fakt, że adaptacyjny xenon świeci dobrze w każdych warunkach, nawet jak komuś geny kury weszły w oczy. > ma. tak jak czarna megane wygladala ładnie maks 3-5 dni po myciu A ja pisałem o jeździe, a nie ładnym wyglądzie... > tak pug nawet zakurzony jest > ładny a że myję raz na kwartał, to biały mi bardziej pasuje. poza tym ponoć się mniej > nagrzewa (co skutecznie zamiast lakieru rekompensuje czarna skóra). Nagrzewanie się w czasach "obowiązkowej klimy" nie ma znaczenia, ale to fakt. > skok jest krótki. ale sportową bym tego nie nazwał. Mhm...bo zawsze Renault miało fajniej chodzące biegi niż PSA... > neeee. W0 XENON! W5 TAXI5 > ale u nas nikt nic nie zbuduje Budowlanka ciągnie gospodarkę... Pozdro.
  7. 1. Większy silnik jest trwalszy. 2. Większy silnik jest bardziej odporny na przegrzanie. 3. Top wersja jest droższa, a droższa = lepsza. 4. W górach mocy nigdy za dużo. 5. 20-calowe felgi są ładne. 6. Oni też pewnie lubią moc, prędkość i wgniatanie w fotel bo gdyby nie lubili, nie byłoby terroru radarowego na drogach. Byłem w Szwajcarii w lutym. W Polsce to się czuję wolny, uśmiechnięty, a tam...jak pasażer porwanego samolotu. Jak ktoś chce się przekonać, że jazda przepisowa wcale nie jest komfortowa, bezpieczna i ekonomiczna to powinien właśnie pojeździć w tym głupim kraju. Można się tylko utwierdzić w przekonaniu, że tylko zdrowy rozsądek i wyobraźnia jest ważna, a nie przepisy. Ortodoksyjne ich przestrzeganie daje fatalny efekt. Pozdrawiam.
  8. > ino z rezerwuaru, w którym powinien być specjalny płyn (oczywiscie by BMW do kupienia w ASO), > bardziej agresywny niż zwykły. Pięknie. W polskiej wersji w dodatkowym zbiorniku będzie płyn z Biedronki, a w głównym kranówa. A są grzane dysze/zbiorniki? > całe życie dawałem radę z jednym rodzajem płynu i jakoś nigdy mi nie brakowało innego. no a tu > pacz... książkowy przykład "overengineeringu". Zawsze można pościemniać, że intensywne mycie zwiększa widoczność o 12% i przedłuża żywotność wycieraczek o 24%. > no ale powiedzmy szczerze wersja top z dieslem w Dacii, to nadal golas. Nie jest to prawda. Alufelgi, klima, elektryczne pstryczki...to nie jest golas. > takze... gdzie widzisz tą > zdradę? Paleta naśladuje inne firmy. Np. słynny Logan MCV, który był kombiakiem, był 7-osobowym vanem, był dostawczakiem i bazą pickup'a w jednym. Teraz MCV jest tylko kombiakiem. Vanem jest Lodgy, dostawczakiem Dokker. Po co ciąć ofertę i rozbudowywać logistykę, zwiększać koszty...? Dacia miała antyczne, bezproblemowe silniki Renault. Po co teraz pakują 0.9 turbo? Nie gra mi to z ideą Dacii. Nie gra mi to z prostotą, pewnością, przewidywalnością. Dacia oczywiście chce zbić kapitał na fali sukcesu, ale to jest właśnie zdrada swoich wartości i klientów, którzy - jak ja - chcieli mieć auto tanie z każdej strony o każdym czasie. Stara paleta Dacii była bezkonkurencyjna. Duster bez konkurencji. MCV bez konkurencji. Van bez konkurencji. Pickup bez konkurencji. Stepway bez konkurencji. Mimo swojej taniości Dacia miała swój wyraz, swoją oryginalność i swój charakter, który poczułem na własnej skórze jeżdżąc nią. Teraz paleta jest nudna, taka jak u innych. Lodgy to van jakich wiele. Dokker jak Kangoo/Berlingo. Nowy MCV jak dawniej Palio Weekend. W moich oczach Dacia może się odbudować gdy zrobi fajnego Dustera II, z którego zrobią odmianę z otwartą paką. Jeśli pójdą drogą Kii Sportage czyli małe szyby i 18-calowe koła to będzie > chyba tylko w strefie zamieszkania 90 km/h, tempomat on i testujemy swój pęcherz... > paaanie. tu chodzi o bezpieczenstwo testy łosia i te sprawy Jasne, robimy auta pod testy AMuS. > C5 poważnie rozważałem - kombi, z tym samym sercem i przede wszystkim z pneumatycznym zawiasem, no > ale sąsiad mnie uprzedził. Może następnym razem... > raczej tego nie mam. ale mam za to kolejny patencik. automatyczne włączanie swiateł drogowych. jak > mi się 3 razy pomyliło na trasie i narobiło siary - wyłączyłem. nie wiem jak można tak > niedorobione gadzety wsadzać do aut. Powinno się kłaść nacisk na automatyczne wYłączanie drogowych jak ktoś jedzie z naprzeciwka. W Oplu też to jest, ale jak mówię, nie ma sensu włączać drogowych bo mijania robią robotę. > ja ogolnie niemodny jestem. jeszcze nie przywykłem do różowych koszul w skośne pasy W latach 90-tych był szał na srebrny metalik. Oczywiście nikt nie lubił szarości tylko magia słowa "metalik" zwiększała 2-krotnie wartość auta. Teraz ta biel...ale jakie to ma znaczenie jeśli kolorem się nie jeździ? > a to znaczy że u nas inne bling bling powinno być? To zależy od ustroju w kraju producenta. Francuz obwieszony chromo-złotem, żeby pasował do krajobrazu powinien...nie mieć głowy. > rewolucja? zwykly manual. Ale dźwignia chodzi bardziej sportowo czy mieszanie w paczce gwoździ? > żeby jechać. są masakrycznie dłuuuuugie. Też trend. A moja Dacia ma dla odmiany masakrycznie krótkie i to jest magia. > trzeba się namachać w trasie, no ale pali tyci tyci. Tzn. ile? Ile da się wykręcić podczas "wycieczki na działkę"? > sie wie. juz montuje przyciski i wysuwane spojlery. No i blachy za tysia DANIEL. > ja tam jestem fanem pikapów. szkoda ze u nas takie ciasnoty na drogach i trzeba wybierac - 2 os > pikap, albo 5 os - niepikap. To pickup'y zbudowały Amerykę. I póki u nas autem do pracy będzie blaszak do wożenia papieru do drukarek, dalej będzie bieda. Pozdrawiam.
  9. > o dobra koncepcja tyle ze inzynierom BMW nie o to chodzilo Tak się domyślam...skoro zachwytu brak. A konkretnie na czym polega ten patent? > chinczycy wypełnią tą dziure. No właśnie nie wiem. Myślę, że Chińczykom imponuje japońska i koreańska filozofia. Dużo LEDów i innego tombaku, żeby nikt nie pomyślał, że wieśniak z Kansas jest ze wsi. Wg mnie Chiny chcą naśladować dużych graczy. Chcą od razu pakować nowe technologie, żeby ich nie wyglądało gorzej. A chodzi o to, żeby dumnie powiedzieć jestem z Rumunii, jestem tania, prosta, jestem Dacia. Stawiam też, że wielu klientów Dacii nie rozumie tej marki i wybiera top wersje z dieslem myśląc, że to Nissan z innym znaczkiem i silnikiem Renault. Mają nadzieję, że dostaną bajery i spoilery za mniejsze pieniądze. Ale tu chodzi o coś innego. Zresztą sama Dacia już zdradza siebie. > S80 z 1.6 TDCI rządzi (ło?) S80 1.6 jest dla koneserów podróży. A Focus jest dla koneserów bałaganu w bagażniku. > nie rozumiem Ważne, że ja rozumiem. > troche mniej. ale taki teraz "trynd". No właśnie, fobia trzymania się drogi w świecie fotoradarów jest trochę dziwna. > no nie ma. No cóż. Kiedyś nawet Citroen nie był sobą przez jakiś czas... > a nie wiem czy tak robi. chyba nie, albo za szybko skanowałem instrukcje To przejedź się szybko nocą. Jeśli nie będziesz odczuwał potrzeby włączenia świateł drogowych to znaczy, że jest jak w Oplu. > w okresie buntu. kiedys to tylko PH tym jezdził. potem zaczeli to nazywac dubaj stajl Biały Peugeot 508...no to przecież TAXI 5. Biały był modny, istotnie...5-6 lat temu. > no wiesz. hultaj sonata czy kia (ta duża), tez robią bling bling kto zabroni biednemu > przyszpanonwać Ale oni są z południowej Korei. > ciemny. i dobrze Czyli podsumowując: Jak Kargul i Pawlak świnie taryfą do lasu na polowanie wieźli. > jest opcja. ale AT puga to żenada Czy to znaczy, że w MT też taka rewolucja in +? > a kombi - cóż. sąsiad nie miał Wymarzona bohaterka TAXI 5. > żółte blachy na dacii logan. może dożyję tych czasów Ty na pewno, byle ona dożyła... Ale serio to nie będzie byle zabytek. Jak nie patrzeć, Loganów pickupów nie ma dużo i więcej nie będzie. Może być rarytas w czasach gdy będę już seplenił... Pozdrawiam!
  10. > no najzabawniejsze są 2 obiegi spryskiwaczy dla 2 trybów pracy i 2 różnych płynów:) bardzo > potrzebna rzecz I tak powinno być. Jeden na lato, drugi na zimę i zero zmartwień sezonowych. > Chinczycy pokazuja juz droge - cyganie podążą. czemu nie. Tylko znów pojawi się rynkowa dziura jak Dacia będzie jak teraz Skoda i trzeba będzie znów reaktywować Syrenę, FSO 1500 czy Moskwicza, żeby miał czym jeździć rozsądny Kowalski i oszczędny Nowak. > dostał służbowego Focusa 1.6 TDCi z wielowahaczem rządzi. > tak serio to mi dynda skąd ten silnik. a BMW od niego ucieka, to nie wiem tym bardziej czy to powód > do dumy Dobra, dobra...ja tam wiem, że dla Ciebie "beta" oznacza samochód, a nie motocykl trialowy. > Aha. czyli te żenujące kolorowe tapicerki w 406 to "miękki charakter" a zwis przedni, lewe > wspomaganie elektryczne i prowadzenie niczym w secesyjnej karecie... 407 to spokój? Właśnie tak. 405 wpisuje się w tradycję peugeotowskich limuzyn, które prowadzą się równie pasjonująco co winda. > 508 nie ma nic sportowego - jest komfortowy jak na segment. A jak na Peugeota? > A prowadzi się tak sobie, w koncu to > mcpersony. oszusci tylko do wersji GT pakują porządny zawias Znaczy to, że już nie ma tego śmiesznego wielowahacza jak w 407? > Nie. nawaliły silniki (czujniki) skręcające wiązkę swiatła. No dobra, skręcanie to jedno. A podczas jazdy na wprost powinien wydłużać lub skracać wiązkę w zależności od prędkości. Znaczy wymądrzam się na podstawie AFL Opla. Peugeot się różni? > Auto ma swój urok. jest w modnym kolorze Modnym? Ale modnym w jakim okresie? > jest troche chromu Że też francuskie komuchy nie mają zakazu produkcji imperialistycznych symboli bogactwa... > zydle w świniaku A świniak oryginalny? Jasny? Czy Pawlak z Kargulem przemalowali na dzika? > nie spodziewalbys > sie tego po budzetowej marce A jeszcze A/T? Kombi? > uwzieli sie na Dacie! Tak, ale jak to przetrzyma, będzie niezniszczalna aż do żółtych blach. Pozdrawiam!
  11. > wiesz, widze po e38, że jakbym miał e30 to miałbym ok 50% auta mniej do awarii ilość elektryki i > patencików jest straszna w 7mce. Dostajesz patenciki, płacisz troską. > na statystyki awaryjnosci publikowane co roku popacz. Tam się liczy tylko to czy auto hamuje, świeci i czy leje olej. A tu chodzi o inne awarie. > to raz, a dwa - wielu znajomych ma auta kupione w salonie, jedyne na jakie narzeka jeden z nich > to.... uwaga. nie fracuz, ford ani fiat, aaaaaa... Mercedes Cklasa z dieslem To jest oczywiste. Mercedes ma najwięcej potencjalnych pacjentów pod oblachowaniem. Jednak nie chodzi o zadowolenie, a o suche fakty, awarie, przepały, update'y, piski itd. > zacne auto. Renault wymiata. Kiedyś wszystko to wykupią Rumuni i zrobią sobie z Renault markę sportową. Logan RS będzie nazywał się Renault. A Nissan będzie szkolił swoich pracowników w rumuńskich fabrykach. > zaraz zanabyli. sąsiad mi dał Pewnie zobaczył u szwagra Mazdę 6 to Ci dał. > wersja ful wypas z mikrobenzyną. no brakuje 4strefowej klimy strasznie, ale zaciskam zęby i latam No cóż...kiedyś 405 1.6 to był szał. > to turbocudo od PSA-BMW wcale nie gwarantuje przewagi nad dieslami - rozrząd panie... Tak się nakręciłeś na to BMW, że nawet biorąc Peugeota musiałeś mieć bawarski element. Ale jest istotnie tak jak mówią, że nie pozostało nic z miękkiego charakteru 406, nic ze spokoju 407 i teraz to jest twarda, udająca sportową limuzyna zapatrzona w Mazdy, Hondy? > neeeee. popsuło się coś co i tak jest bezuzyteczne, takze zaden klopot. Czyli całą noc na "dejlajtsach"? > Dacia to prawda - potwierdzają to taksówkarze powożący Loganami. Ale nie jest tak zle ze poza dacią > nie ma nic. No wiele nie ma, ale ciekaw jestem Datsuna... > taki lajf. ja mam gwarancje i assistance i szacun na dzielni No coś trzeba mieć, ale różnice między nowymi autami i używanymi kreślą się zupełnie innymi zgłoskami i trzeba to kontrolować bo w każdej chwili może się zmienić + na - > btw. to ostatnie to żart - mam bidne auto patrząc na okolice Co zrobić? W końcu Peugeot 1.6. A nie będzie kolejnej części "Taxi"? Wtedy akcje poszłyby w górę. > jakbys mial kamery, czujniki, absy w klamkach i skręcające spryskiwacze - to by nie było napraw > blacharskich a tak - widzisz. coś za coś Nic by nie pomogły, to po prostu niebezpieczne środowisko pracy. Żadna tam baba pod marketem tylko brama hali, zgrzewarka, zamiatarka i zderzak ciężarówki. Pozdrawiam.
  12. Renault Avantime 3.0 V6.
  13. > mysle ze w tej klasie gdybym miał wybór Partner/Kangoo/Citan/itp. to chyba Dokker to najlepszy > wybór Partnera/Berlingo znam, Kangoo znam, Citana znam, a Dokkera nie... Nie wiem czy może być lepszy od bliźniaków PSA, ale mnie najbardziej denerwuje, że Dacia wycofała pickup'a, a weszła w trend i chce być jak Kangoo i inni. Zresztą o wyborze takiego auta i tak decyduje głównie oferta dilera. Ja potrzebuję otwartą pakę i zamknięta mi po nic. I w perspektywie znów nie ma na co wymienić Logana.
  14. > a po co wchodzic w szczegoly? kazdy nowe auto rozumie inaczej, bo inne potrzebuje. Może, ale jeśli myśleć właśnie o awariach, eksploatacji i wizytach w serwisie to ten podział jest szalenie istotny i wiele trzeba się o aucie dowiedzieć, żeby mieć spokojny sen. I wybór na rynku jest bardzo mały. > pitolicie. Jay pisze o statystyce - o ułamku ludzi którzy mają awarię. Ułamek? Nie żartuj. Z czystej logiki, popartej minimalną wiedzą techniczną wynika, że nie może być to ułamek. O doświadczeniach nie piszę... > Megane mi się nie popsuło na gwarancji, a usterkę "skrzypiace lusterko" zrobili przy okazji > serwisu. Bo Megane jest z tego samego, najwyższej jakości nasienia co Dacia. Nie dziwię się. > peugeot owszem był w serwisie A'propos. Coście to zanabyli za francuski wyrób limuzynopodobny? Dowód na to, że PSA wcale nie musi być komfortowe? Jaka wersja? > ale wg mojej decyzji kiedy mam czas (awaria z którą można jeździc). Nie przynosi to chwały nówkom, ale jest normą. > narazie nie zepsuło się nic w rozumieniu - laweta. Jeśli nie kupiłeś psa na ropę to Ci to nie grozi. > faktycznie uszkodzeniu uległ czujnik > poziomowania xenonów, co objawiło się komunikatem na desce i wyłączeniem ich skręcania, ale > jezdzilem tak przez 2 tygodnie, az mi było po drodze auto odstawić. 2 tygodnie obserwowania migających aut z naprzeciwka. > za to "stary" focus (czyli 4-5 latek z nalotem pewnym), był w serwisie co 3-4 miesiące na wymianach > i naprawach eksploatacyjnych (stuki, puki, hamulce i płyny). Nie ma problemu, żeby robić naprawy prewencyjnie, żeby wymieniać zawczasu elementy, które wiadomo, że się w końcu zużyją. Szkoda nam tylko na to $, ale można "zrobić sobie" auto bezawaryjne, które nie jest nowe. Nówki nie da się tak "przygotować". Jedynie można...właściwie wybrać. Czyt. Dacia. > a stare np że sparciały wąż od chłodnicy strzeli, to najpierw 2 tygodnie wcześniej strzeli próbnie, > żeby dać znać o zbliżającej się awarii. Nie, ale można sobie węże wymienić raz na 10 lat. Można obmacać gumę i wiedzieć czego się spodziewać. Nowe auta psują się przez producentów, a stare przez kierowców. Jasne, że w starych autach też są idiotyczne rozwiązania, które muszą się spitolić (np. tylny spryskiwacz w A4 B5), ale w nowych takich rozwiązań jest więcej z każdym modelem. > i na 100% się popsuje Dacia zaliczyła już 4 naprawy blacharskie i zero awarii. Pozdrawiam.
  15. > widzisz tutaj tendencyjność? Jay ma racji więcej niż Nowak ma zegarków. Myśląc o nowych autach trzeba zrobić bardzo istotny podział na auta proste i tanie, które faktycznie mogą się okazać zupełnie niezawodne i auta, które "kochamy" czyli klasa średnia z bixenonami, blutufami i filtrami cząstek stałych, płynnych i gazowych. Nowe auta, które są bogato wyposażone popsują się na 100%, a już na pewno marki budżetowe. Jasne, że ciężko nazwać awarią konieczność update'a bo autem nie da się ruszyć bez szarpania czy to, że AFL szuka Dreamlinerów na niebie (oba przykłady z nowego Opela) bo cierpią inni, a nie właściciel, ale to o czym pisze Jay to 100-procentowa prawda. Trzeba jechać, trzeba z czegoś zrezygnować, żeby poświęcić czas na nowe auto. Problemy ze starymi autami typu stuki, korozja itp. dają o sobie znać z wyprzedzeniem, można sobie zaplanować naprawdę na spokojnie i człowiek nie jest takim niewolnikiem maszyny. Szybko szukam w pamięci samochodu nowego, który nie miał naprawy gwarancyjnej... Jest rodzynek póki co - Dacia...i nic więcej... Pozdrawiam.
  16. > w astrze 3d ładnie wyglada linia boczna, ktora przechodzi w spojler: Bardzo to pasuje, jest OK, ale o ile łatwiej jest rzeźbić nadwozie 3d. To co nie pasuje to właśnie przednia szybka od vana i tył coupe. Pozornie fajnie, a jak się tak gapić i gapić...to z czym się może to kojarzyć? Trochę dalekie skojarzenie, ale klejenie tyłu do przodu to dla mnie Polonez Atu/Kombi. Brawo dla Mazdy za brak szybki. > w ceedzie 3d jest już gorzej: W Cee'dzie trzeba się "łapać" lamp. Do spoilera nie potrafią się nawiązać. Ale to może słusznie. Spoiler sugeruje jakąś prędkość, a jak się patrzy na paletę odmiany GT pro hiper GDI to...idzie się podregulować przerzutki w "góralu".
  17. > Wiesz, te szybki to sobie mogą być Patrz niżej na Astrę 3d. Z przodu vanowata szybka, z tyłu fajne cięcia coupe. > ale estetyka mówi mi że jeśli chodzi o same > drzwi, to powinno być tak, jak w gliwiczance. Czy nawet w moim Stilo. Pomyśl, > co by było, jakby usunąć szybę. Wygląda to okropnie jak otworzysz te drzwi. Zgadzam się, ale trudno jest jak masz małe nadwozie tak "pocięte" szczelinami drzwi. Dlatego górna linia okien Mazdy bardzo pasuje do tego "wybij oko" zawijasa. > Ja uważam, że projektanci obecnie strasznie przesadzają. Zaburzają mi symetrię, > proporcje i wychodzą koszmarki stylistyczne. Powiem więcej: auto im bardziej > ma klasyczną bryłę i kształt, im jest bardziej "nudne", tym jest piękniejsze IMO. Coś w tym jest, ale te cięcia, gięcia liniami to i tak dość nudny, powtarzalny u wielu trend. Podsumowując, uważam, że Mazda wyszła z opresji bardzo dobrze. Jest konsekwentna, unika zbędnych szybek nie robiąc z dynamicznej "trójki" vana. To zapraszam niżej...
  18. Są jakieś nagrody za wymyślanie najgłupszych pomysłów? Jedynym sposobem na ożywienie rynku nowych aut to przywrócenie pełnego odliczenia VATu. Odpuścić sobie kratki, klatki czy kasetki, a jak komuś gul skacze, że ktoś sobie kupi 911-kę w netto to dać limit na 100, 150 czy 200 tys. zł. Zmienić stawki akcyzy. Zmniejszyć na auta małe, zmienić granicę 2 litrów na 2,5 litra i podnieść na "smoki". Ewentualna dopłata za złomowanie powinna być procentowa (zależy za ile kupisz nowe auto), a nie kwotowa bo mnie to becikowe przypomina. A wspomniane 1000 zł... Tylko promowanie nowych da efekt, a nie walka ze starymi. Ludzie idą za reklamą, za promocją, za ulgą, za ułatwieniem, a jeśli ktoś z ludźmi walczy, potrafią się doskonale bronić. Pozdrawiam.
  19. Dla porównania Gliwiczanka i Cee'danka. Mam wrażenie, że linia okien w Maździe przechodzi fajnie w linię spoilera nad klapą. W Kii też się zawija, niby przechodzi płynnie w relaksującą linię, szybkę, ale potem...ten łącznik ze spoilerem to jak jakiś osobny, niezależny projekt. Astra pokazuje prostą linię. Ale bez trzeciej (właściwie to czwartej) szybki, która łączy górną linię z klapą było też jakoś..."nie wiem skąd to". Mazda nie chciała robić akwarium i to co zrobiła to chyba jedyna opcja, która ze sobą współgra. Linia szyb jest bardzo symetryczna gdyby auto postawić pionowo. No i uniknęli vanowatych nawiązań z wielością szybek bocznych, które ma zarówno Kia jak i Opel. Pozdro.
  20. > Jeśli powinniśmy mówić tylko o "faktach, technice, jakości" itd. cokolwiek to wszystko znaczy To znaczy to co możesz dotknąć, zmierzyć...od kierownicy po wiskozę na tylnej osi. > to > może odpowiesz mi na jedno, krótkie pytanie- dlaczego Francuzi kupują w zdecydowanej > większości francuskie pojazdy, Włosi- włoskie, Czesi- skodę, Niemcy- niemieckie? Zastanów się- > dlaczego? Wspieranie własnego przemysłu jest czymś naturalnym i godnym pochwały. Każdy woli dać pracę szwagrowi, kuzynowi czy sąsiadowi niż jakiemuś obcemu. Każdy woli mieć chodnik koło domu niż marmur w Pekinie. Tylko te większości są jakoś istotne w naszej dyskusji? No i dlaczego w Polsce Astra przegrywa z Octavią, a Ypsilon z Fabią? Pozdrawiam.
  21. > I nie zrobi tego za Ciebie Lambo, ani Ferrari Oczywiście. Bo przy Lambo czy Ferrari, to producenci "bawią się" emocjami właściciela za duże pieniądze. To wyróżnianie się jest właśnie na drodze producent - właściciel, a nie kierowca - przechodzień. Jeśli ktoś jeżdżąc Ferrari chce budzić coś u przechodniów, sąsiadów czy innych kierowców jest kretynem. Jeżdżąc Ferrari kierowca robi sobie dobrze (jeśli potrafi jeździć) lub producent robi mu dobrze (jeśli nie potrafi). > Ludzie na forach toczą batalie (w imieniu prodecentów...) o wyższości > jednej marki nad drugą, o tym czy ktoś jest szary, czy może wyróżnia się z tłumu. A samochód > to zwykły produkt, jak każdy inny - masowy. Też nie jest tak do końca. Jeśli ktoś lubi motoryzację (naprawdę lubi, a nie snobuje się nią) będzie chciał uczestniczyć w takich wojenkach, ale na zasadzie gry w piłkę na podwórku - dla zabawy. Nie podda się szufladkowym hasłom, będzie chciał doświadczać i Ferrari i Golfa. Chodzi tylko o to, żeby uczestnicy tych wojenek nie byli jak kibole, którzy pod szyldem klubu piłkarskiego chcą się lać bo ich to podnieca, a nie wiedzą jakiej szerokości jest bramka. Także prawda leży pośrodku. Samochód jest rzeczą, jest produktem masowym, ale można go naprawdę lubić. Tylko mówiąc o nim, trzeba mówić o faktach, technice, detalach, jakości, pracy producentów, a nie o jakiś wyimaginowanych duszach, emocjach, prestiżach, które w większości odwołań są jak cytowane z wiki. > Bardziej przyziemnie - czy to właścicielowi zepsuł się VAG czy auto grupy Fiata lub francuz albo > japończyk - nie ma to znaczenia - to są pieniądze na naprawę, koszty których nikomu nie życzę, > bo przecież lepiej je wydatkować na pożyteczne sprawy jak rodzina,edukacja, podróże. Mądrze... Zgadzam się z tym, ale jak tak pomyślę...to widzę, że ludzie w imię tych "dusz" potrafią te koszty usprawiedliwiać. > Zdaje się > jednak po częstszej lekturze forum, że takie sytuacje dostarczają satysfakcji w obozach > oponentów... Być może tak jest, ale chcę powiedzieć jedno. Nie lubię jak ktoś ma żal o awarię wprost proporcjonalny do kwoty jaką wydał na samochód. Ludzie myślą, że wysoka faktura chroni przed awarią czy rozczarowaniem, a jest dokładnie odwrotnie jeśli mamy już uogólniać. Także tu pojawia się kolejna, popularnie wyznawana bzdura. > To nie marki produktów mają nas dzielić, a posiadanie,wybór oraz wyrażanie oczekiwań co do > produktów ma nas łączyć... Ludzi... Piękniej niż Komorowski... Pozdrawiam.
  22. I to jest prestiż...
  23. > Daj już sobie spokój, bo robisz się nudny... Ktoś tak doradza Włochom i robią coraz "lepsze" samochody... Ja nie odpuszczę nigdy. > Zrozumiałem tylko to, że VW jest idealny, bo jest super wykonany, ma wszystko super przemyślane, ma > wspaniałą historię i w ogóle git! A Alfa jest blee, bo jest ładna, w środku też, ale są > elementy troche brzydsze i nie ma takiej bogatej historii jak VW (HAHA!). No to przykro, ale nic nie zrozumiałeś. Napisałeś wyżej 10 tez i pod żadną się nie podpisuję. > Ktoś kto lubi włoszczyznę, zawsze będzie ją lubił i nie przekonasz nikogo, że pancerwagen jest > lepszy od Alfy, bo nie i koniec*. Nie chodzi o przekonanie i przeważanie szali. Chodzi o zrozumienie. Jak się zakapuje, potem już wszystko będzie wtórne... A napisanie VW lepsze od Alfy to kłamstwo. Napisanie, że Alfa lepsza od VW to też kłamstwo. > Ja nigdy nie kupie VW (podobają mi się jedynie Scirocco i > Golfy GTI/R), bo jak dla mnie są za szare, za nudne i za poprawne. Ja rozumiem i szanuję stwierdzenie "lubię włoszczyznę". Ale ten powód jest wyssany z palca. I nie ma tu nic do rzeczy gust, prawo do swojego zdania, ja czerwone, Ty zielone. Napisanie o VW, że są szare, nudne i poprawne to kłamstwo na resorach. Kłamstwo, bzdura i nie jest to opinia, do której masz prawo. To fałsz i koniec. Lepszym powodem będzie powiedzenie "bo tak i całuj mnie w pupkę" niż pisanie czegoś, co nie ma uzasadnienia w faktach. > Wolę mieć auto gorzej > wykonane, ale z duszą Właśnie o tym piszę. Tej duszy nie ma. Została zabita, zajechana i wyrzucona na śmietnik. Jest tak samo prawdziwa jak poprawność Golfa, bezawaryjność Golfa, nudność Golfa i jego szarość. > którym mimo wszystko jakoś mogę się wyróżnić na ulicy pośród wszystkich > VW, Opli i Skód. Niestety, ale SIĘ nie możesz wyróżnić siedząc w zamkniętej puszcze. Nikt Cię nie widzi, nie wie co potrafisz, co mówisz, jakie masz zdanie i Alfa Romeo tego za Ciebie nie zrobi. Ona powie tylko o jej producentach. I o nich mówi niewiele dobrego. Pozdrawiam i polecam czytanie ze zrozumieniem bo odpowiadam jakby nie za to co napisałem...
  24. > Wsiadam, oglądam, przejadę się i po tym wiem > czy auto jest dla mnie fajne czy nie. I nie obchodzi mnie jaki ma znaczek. Giuletta podoba mi > się. Podoba mi się jako współczesny kompakt i tyle. I tak powinno się o niej rozmawiać. Mnie też się wiele elementów podoba w kompakcie Alfy, ale wiele detali jest jak zmarnowana szansa. Wspomniana już kierownica. Zestaw wskaźników, który powinien mieć wskazania, które mogą być wyświetlane na ekranie nawigacji. I inne elementy, które są jakby włoską wizytówką. Zaczynam coś i w połowie kasa się kończy...to resztę damy z Punto. I przez te detale, które nie są spowodowane brakiem technologii, problemami ze znalezieniem dostawców, a jakimś rodzajem głupoty, nie da się powiedzieć, że całokształt jest fajny. I powinno się o tym głośno mówić. Wymagać od Włochów - poprawcie to. A jak Alfa wie, że i tak ma ortodoksyjny elektorat, który wybierze ich auto tylko dlatego, że nie jest Volkswagenem lub tylko dlatego, że ma ładny, włoski design to tnie koszty i robi lipę. Alfa wie, że wizerunek bella machina jest silniejszy od faktów. To po co się starać? Fani Alfy wybrali dobre określenie - Alfaholicy. A niestety wszelki "holizm" więcej niszczy jak buduje. Dlatego ważne jest pokazywanie paluchem technicznych detali, które powinno się zmienić, zamontować, wymontować. Rzeczowe, chłodne. I to zbuduje fajną markę. A kreowanie prestiżu, wizerunku, snobowanie się czy jednoznaczne mówienie, że się coś w 100% podoba...zamiata zgliszcza... Pozdrawiam.
  25. > ale na produktach, markach i wizerunku chyba nie do konca To jest fakt, że nie znam się na waleniu ściemy, na wmawianiu gosposi, że za kierownicą C1 poczuje się jak Loeb i na udowadnianiu, że Alfa Romeo jest bardziej magiczna niż Stonehenge. I właśnie dlatego piszę o prawdziwych wartościach, a nie o billboardowych, stereotypowych i powtarzanych bezmyślnie od dziada, pradziada. Produkt jaki jest każdy widzi. Co nie znaczy, że łatwo go rzetelnie ocenić. Marka przestaje mieć znaczenie przy unifikacji i monopolizacji rynku. Wizerunek to narzędzie do manipulowania tłumem, który to ma poważne braki w wiedzy podstawowej, namacalnej lub nie ma czasu po prostu, żeby tę wiedzę posiąść. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia. Wizerunek to ściema, kłamstwo, pozór, wyobrażenie. Od tej ściemy są spece, ale oni nie mają nic wspólnego z technicznymi cechami samochodu, które to decydują czy jest on dobry, zły, prestiżowy czy nie. Prawdziwy prestiż tworzą inżynierowie i technicy. I ten prestiż tylko technokraci widzą. Ułudę prestiżu tworzą marketingowcy, a widzą ją prawnicy, lekarze, informatycy, pisarze, handlowcy, nauczyciele, kierowcy, drukarze, piłkarze etc. Wszystko to zrobiono wtedy, gdy okazało się, że każdy może prowadzić samochód, nawet bez technicznej wiedzy. Tym klientom można było wtedy wcisnąć auto, które jest bardziej opłacalne w produkcji. Wymyślono też uduchowioną otoczkę designu, bazując na "prostocie" ludzkiego umysłu. Bo przecież coś pięknego z zewnątrz nie może kryć badziewia pod maską. I tak się machina pozorów nakręciła, stereotypy się zabetonowały w umysłach i mamy Golfa GTI dla dziadka z wehrmachtu i Giuliettę 1.4 LPG dla dynamicznego, nowoczesnego, liberalnego singla, który pokazuje światu swoje "ja". Powiem Ci...nie chce się znać na takiej bzdurze... Pozdrawiam.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.