Zawartość dodana przez p i p p
-
co powiecie o daci logan...
> dokładniej chodzi mi o awaryjność jak o wygląd Awaryjność zerowa (2011 r & 22 kkm), a wygląd zaje... zresztą proszę - cenka penka, Bertone klenka. > silnik to 1461 cm (Moc 85 KM / 63 kW) > posiada ktoś takie coś ? Nie z tym motorem. Mój to 1.6 na właściwe paliwo, a dCi to proszenie się o kłopoty. Ale w firmie mamy też Kangoo dCi '04 z przebiegami 206 & 292 kkm i kręcą się. Oczywiście czujniki, wtryski powymieniane, ale korby jeszcze bokiem nie wyszły.
-
Polska - zaorane kartoflisko
Widać, że Czesi to nieudani Niemcy. Jak ci drudzy mieli do nas "ale", wjechali w 39-tym i skopali nam tyłki. Czesi potrafią się tylko pluć... Ale z antagonizmami między narodami jest jak z samochodami. Np. taka Laguna II robi "reklamę" Renault i opinia potem jest jednoznaczna. Wielu przedstawicieli każdego narodu jest jak ta Laguna i o tym się mówi, a nie o życzliwości czy pozytywach.
-
Golf VII czy Focus MK3 - prośba o pomoc.
Piszesz o wypasie, osiągach, a nie ma podstawowej informacji czy ten Golf jest na belce czy na wielowahaczu. Bo są różne. Focus zawsze będzie "mnogowahaczowy". Ale osobiście nie miałbym dylematu. Forda z racji tragicznego wnętrza w życiu bym nie kupił. Bez mrugnięcia okiem Golf. W końcu to "siódemka", myślę, że szczśliwa...
-
po prostu Ferrari
Jakże estetyczny dowód na to, że wygląd auta nie ma znaczenia. Zegary na środku jak w Yarisie, kształty karoserii z Syreny, a dźwięk i to czego nie widać...mmm...
-
Auto dla ojca: I30 classic+, Venga L czy Cruze LS+
> Zamiast pisać głupoty poczekaj aż będziesz miał 65 Tak długo mam czekać? 29 lat? Oszalałeś? Jak ja wtedy odgrzebię ten wątek? No i wtedy mam napisać, że 94-latek nie musi mieć funkcji latania nad wodą? Gdzie tu głupota?
-
Co nowego w cenie +/- 40 zl dla teściowej
Splash...a jak się chce poza wsiadaniem jeździć to wersja A/T. Lekkie, łatwe i przyjemne auto.
-
MG - Made in China drozsze niz Ford, GM, Toyota, Hyundai,
Aż się prosi o taki rysunek opisujący OZ market. Ja bym to widział tak...chociaż rysować nie potrafię to słowami: U góry nad terrarium siedzą Chińczycy obładowani prezentami. Na tych prezentach różne znaczki europejskich firm. MG, Volvo, Saab itd. Mają tego mnóstwo i nie wiedzą co robić. W terrarium tacy mali klienci wyspy, którą ktoś nazwał kontynentem. No i Chińczyki mają dylemat. Co jest dobre, a co jest do - ładnie brzmi mix językowy - kosz na trash. Wymyślają, że będą wrzucać te odpakowane prezenty do terrarium i patrzeć co zrobią custOmerZ. Widzę taką scenkę oczami wyobraźni... Pozdrawiam.
-
Saab zmartwychwstaje
Od doładowanych benzyn poprzez klekoty Fiata do chińskich bateryjek... Gdyby Leonardo DiCaprio miał tak silny instynkt przetrwania co Saab to Titanic skończyłby się zupełnie inaczej. Z jednej strony nie podoba mi się ten respirator, nie podoba mi się to sprzedawanie się Chińczykom, którzy w końcu zmienią znaczek, zawłaszczą technologię i kopną szwedzkich pracowników w pupę bo za drodzy się okażą. Ale z drugiej to można z zazdrością spojrzeć, że głupie Wikingi, które potrafią tylko gwałcić próbują się ratować i znajdują kasę, a Żerań czeka już tylko na deweloperów, którzy do mieszkań będą w miejscu drzwi pakować wytłoczki z Lanosów. Jakoś tak przykro, że jesteśmy mniej gospodarni od "drących ryja gwałcicieli w łódkach".
-
Auto dla ojca: I30 classic+, Venga L czy Cruze LS+
> mój tata np. bardzo sobie ceni usb w samochodzie, bo jak jadą z mamą np. do Włoch, to może sobie > nagrać cały pendrive muzyki i starczy na całą trasę > Acha, ma 67 lat Pozazdrościć młodej duszy, ale w drodze do Włoch chyba bardziej się doceni cichsze auto i bardziej komfortowe zawieszenie niż muzykę, którą można mieć z płyty CD, płyty MP3, radia...
-
Auto dla ojca: I30 classic+, Venga L czy Cruze LS+
> Venga młodzieżowa? Na zachodzie widać w tym tylko staruszków Tak samo jak Juke Ale nie kierowca definiuje charakter auta, a jego cechy. Filozofia "weź auto małe, ale musi mieć szyby na prąd" to raczej domena młodych. 65-latek doceni dojrzałość większego auta (nie mylić z praktyczniejszym) i nie musi mieć - nazywanego przez młodzież - wyposażenia obowiązkowego, które niczemu nie służy, a tylko uspokaja telepiące się ręce gadżetomana z wyładowanym iPhonem. Nawet dziś siedziałem w Cruzie i utwierdzam się w przekonaniu, że to jest to.
-
Auto dla ojca: I30 classic+, Venga L czy Cruze LS+
Najlepszym wyborem dla 65-latka będzie...jego własny, autonomiczny, przemyślany wybór gdyż doradzanie może się boleśnie odbić przy jakimś rozczarowaniu. "Toś mi wybrał padlinę"! A wracając do rzeczy to jednak Cruze wydaje się być autem najmniej nerwowym, statecznym, cichym i spokojnym. Taki "duży fiat" XXI wieku. Ja bym doradził auto wyższej klasy, większe bez wyposażenia. Venga na bogato...to tak...zbyt młodzieżowo. Pozdrawiam.
-
zakup nowego auta - pomóżcie
Jeśli wolisz supermarket niż lokalny sklepik to wybór jest prosty: RAV4. Toyota nie da Ci zginąć, będziesz mógł jeździć nowymi modelami, myć swoje auto w ASO i oddawać jednocześnie auto na przegląd okresowy i badanie techniczne w SKP. Jeśli jednak nudzi Cię galeria handlowa, a rosnąca w niej palma wywołuje uśmiech politowania, powinieneś skierować się do Mazdy lub Hondy. Ja bym dylematu nie miał: CX-5 2.0 SkyActiv-G 160KM 6AT SkyMOTION z napędem 4x4. Dlaczego Mazda? Bo nieważne jak wygląda, jest dopracowana, Mazda pracuje nad technologią "niebiańską", tworzy auta lekkie...po prostu jest na właściwej ścieżce...w przeciwieństwie do Tu-154... Honda natomiast przycupnęła na murku i Bóg jeden wie na co czeka... Powodzenia.
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> Ale każdemu podoba się co innego. Nie znaczy to, że każdy ma rację. > ale 100 innych osób > kupi fiata bo chcieli by, żeby wszystkie samochody wyglądały jak 500tki. Dobrze, że nie są zabronione próby niedopuszczenia ich do głosu. > I ja będę decydował > zawsze wybierając konkretną ofertę która po uwzględnieniu różnych czynników wyda mi się > najkorzystniejsza. Ja tak samo tylko ta korzyść jest bardziej długofalowa. Myśląc tu i teraz nie można mówić, że zrobiło się słusznie, można natomiast powiedzieć, że ma się prawo do popełniania błędów. > narzeka, że honda robi samochody bardziej komfortowe i ekonomiczne ale bez sportowego > charakteru Mnie wystarczy, że Honda nie kupuje od nikogo silników oraz ich nie sprzedaje. > (i łapia się za głowę jak można zrobić CR-Z, podczas gdy CR-X było takie fajne), a > mi się to może podobać i CR-Z Popełnienie CR-Z przez Hondę i to co robi Fiat nie ma wspólnego mianownika. > Ja nie mówię, że ma decydować CENA jako sama. Decyduje coś po środku. Ale od dawna już cena nie > jest wyznacznikiem jakości - bardzo drogie samochody psują się często, a tanie jeżdżą i > jeżdżą. Dokładnie. Dlatego trzeba sięgać i analizować dużo głębiej niż w cenniku. > z porównywalnym wyposażeniem i serwisem, > o porównywalnej utracie wartości to oczywiście wybiorę tańsze. Tak, ale ograniczasz czynniki i być może ułatwiasz wybór, ale na pewno bardziej ryzykujesz. > Droższy serwis wcale nie jest lepszy. W droższym serwisie wcale mechanik nie musi być bardziej > doświadczony. Droższy serwis przynosi tylko większy zysk właścicielowi. Wiele razy to się już > potwierdzało (najdroższy serwis z jakim miałem do czynienia był równocześnie najgorszy). Znów > - cena w stosunku do jakości - to należy oceniać. Zgadzam się. I chętnie idę w analizie od mechanika poprzez montera do projektanta. > Tak, ale będą wymagać lepszego wygłuszenia, wyzszego poziomu bezpieczeństwa, lepszego komfortu, > lepszej jakości materiałów, ekonomiczności i ekologiczności. A coraz mniej sportowych osiągów > (oczywiście, będą zawsze wyjątki). Oby. > Ale wracając do Hyundaia i Fiata. Możesz napisać co takiego rewelacyjnego hyundai robi? Genesis RWD, SUVy w bogatej palecie, benzyny bez turbo, klasyczne A/T... Czuć, że to ma jeździć, a nie być i wyglądać. To nie jest rewelacja, ale szacunek się należy, a Fiatowi nie. > Na pewno nie jest moim marzeniem, > żeby na ulicy głównie jeździły i30 i i20.. Ale lepiej niż Punto i Bravo. A już się chciałem czepić Stilo. > Ale z tego samego powodu należałoby bojkotować Hyundaia i Kię > (wybrali naszych południowych sąsiadów). Lepsza Czechosłowacja niż włoskie związki zawodowe. Jakoś bliższa mi sercu. Pozdrawiam.
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> będę czepliwy - w Bielsku produkuje się silniki W Bielsku czy w Białej? Bo jak precyzja to precyzja... > m.in do w/w lancii, ale Lancia jest produkowana w > Tychach. Wybacz, ale tyskie to jest...piwo, nie Lancia. Bardzo przepraszam, ale ja podobnie jak prawie cała Polska nie rozróżnia Zagłębia od Śląska, górnego od dolnego więc gdzie tam Tychy i BB? To zbyt trudne. Liczy się, że wszyscy na zachód od nas mają na rejestracji "S". Dziękuję za wyjaśnienie. tyskie
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> Moim zdaniem mieszasz pojęcia i dorabiasz niepotrzebnie idelogię. Oj, nie jest niepotrzebna. > Twoje pojedjście jest takie samo jak gdybyś szukał żony, miał na oku > fajną, ładną, i miłą dziewczynę, która bardzo Ci pasuje, ale nie ożenisz się z nią, bo jest > np. Chinką, a Tobie nie podoba się polityka Chin wobec Tybetu Oczywiście, że nie chciałbym aby później moje małe Chińczyki robili taką politykę wobec innych dzieci w przedszkolu i szkole. To małżeństwo z rozsądku, nie z miłości bo z miłości nie ma wyboru. Filozofii nie dorabiam tylko ją obserwuję, kreatorami są producenci.
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> Oczywiście, kupując nowy samochód można kupować go w imię idei. Ja bym powiedział w imię własny interesów. Pewna idea bierze się z troski o własny tyłek. Tylko perspektywicznie. > -wyposażenie i wygląd > -cena No tak, ale bogate wyposażenie + design po taniości nie wróży nic dobrego. Ilość bajerów musi się odbić na ich jakości i trwałości, a jak do tego dodamy wygląd to za co pakować dobrą technikę jak tanio? Efektem jest Fiat 125p z silnikiem zabytkowym z Fiata 1300/1500. > -koszty serwisu Koszty serwisu najlepiej obniżyć poprzez młodą, niedoświadczoną kadrę tuż po szkole bo taka nie ma wymagań finansowych. > -podejście serwisu i warunki gwarancji A jak mało zarabiasz przez 10h/dobę to podejście może być różne. > -utrata wartości > -i w jakimś stopniu marka > Wspieranie jakiś producentów dla idei zostawię Tobie. Całość jest bardzo złożona i trudna go ogarnięcia. Dynamika zmian potrafi zakręcić. Jednak upraszczanie tego powoduje to, że obniżamy loty, zadowalamy się chłamem i robimy sobie krzywdę. Jednak podkreślam jeszcze raz, iż piękne jest to, że można takie idee mieć gdzieś, łapać dzień, robić głupoty i cieszyć się wolnością. Na pewno pozytywne myślenie nakręca też nadzieja, że społeczeństwa się starzeją, klienci będą bardziej dojrzali i zaczną wymagać od producentów więcej niż kołpaków z USB, linek ręcznego z LEDami i wykładziny bagażnika, wrzucającej na profil FB txt "wytrzep mnie".
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> to teraz uzasadnij prosze w czym grande punto jest gorsze od i20 ? Absolutnie nie podpiszę się pod tym, że i20 bije Punto. Chodzi o to, że Hyundai bije Fiata. Polityka Fiata, paleta, modele i plany są dla mnie nie do przyjęcia. Wiązanie się z taką marką jest gorsze niż ślub z własną, 60-letnią ciotką bo ciotka umrze wkrótce na pewno, a Fiat...być może nie. Na dziś dzień Fiat dla mnie może się ograniczyć do produkcji Ducato i Doblo. I jeśli będę chciał nowego dostawczaka to on będzie nr 1. Jeśli jesteśmy przy osobówkach to mając obok w salonie bielską Lancię, na Punto nie zerknę, ale powodem nie będą braki techniczne, a czysta polityka. W tych czasach nabierająca znaczenia. A jeśli brzydzimy się słowem "polityka" to zamieńmy go na "świadoma konsumpcja". A co do Hyundaia to jest to marka, która się rozwija w bliski memu sercu, japoński sposób. Oferta jest konkretna, jakość niekiepska, modele nie tylko wyglądają, ale mają trochę techniki bardziej odważnej niż wtrysk wielopunktowy i port USB. Więc siłą rzeczy z uśmiechem dam zarobić Koreańczykom, żeby dalej się rozwijali w kierunku np. Genesisa. Zaakceptuję wybór Fiata (akcentuję markę, nie model) jako podziękowanie JEŚLI Fiat sprzeda Alfę Romeo bo tym przysłuży się "moto-światu". Mam radę dla bohaterki wątku - szanownej Żony - aby przyglądnęła się poważnie Lancii Y z Polski. Powodzenia.
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
> Ja tam kupując nikogo nie chcę nagradzać. Kupuję to co mi się najbardziej podoba > (w danym momencie) i gdzie dostaję najlepszą ofertę. Takie podejście jest słuszne w przypadku samochodów używanych. Logiczne, praktyczne. Ale wśród nówek to co innego, szczególnie jak się nie ma ukochanego, wymarzonego faworyta. Przy zakupie nówki powinno być więcej emocji, polityki, dalekowzroczności czy patriotyzmu. Chociaż z tym ostatnim poszaleć nie można bo oferta z Polski jest dość skromna. Powinno się to robić we własnym interesie. Niech słabi producenci upadają, a dobrzy zarabiają i inwestują w kolejne, dobre, fajne modele.
-
Fura dla żony - Punto czy i20 ?
Wybieranie nowego samochodu jest przyznawaniem statuetek producentom niczym sportowcom. Klient może dać nagrodę za pracę, filozofię i wkład producenta w świat motoryzacji. Może podziękować za emocje i zachęcić do dalszej pracy. Tu mamy wybór dość prosty. Wybranie Fiata kosztem Hyundaia jest tak nagrodzenie Jakuba Wawrzyniaka kosztem Justyny Kowalczyk. Ale wolność wyboru to piękna rzecz.
-
Zawracanie "na ręcznym"
> uwielbiam takie programy, ten ironiczno prześmiewczy pajacykowaty ton Szczególnie trafiony gdy na trzecim filmie wyprzedzanie jest ZA przejściem dla pieszych. Natomiast ciągła przecięta. Ale ten ton to jakiś trend. Ktoś to wymyślił...tylko jaki miał cel? Wyśmianie kierowców, przepisów czy policji i ITD? Bo te jaja...jakoś nie pasują mi do bezpieczeństwa czy szacunku dla paragrafów. Nie wiem. Ma być skutek czy show?
-
Alfa jednak na sprzedaz - Audi potencjalnym kupcem...
> czyli robić odgrzewane kotlety pod znaczkiem alfy Nic z tych rzeczy. Pieniądze, zarządzanie, filozofia. Alfa powinna być niszowa, ale samochody klasy C i D powinny bić się z BMW 1-er i 3-er czego Audi nie potrafi. Czyli małe, ciasne, szybkie, świetnie prowadzące się samochody RWD. Może trzeba będzie zaprojektować downsize'ingowy silnik boxer turbo? Tradycji Alfa ma dużo, wystarczy uwolnić wyobraźnię. Bo narysowanie ładnego nadwozia i wpakowanie do tego silnika ze Stilo jak to robił Fiat jest skandaliczne, poniżające i głupie. AR nigdy nie będzie bestsellerem, ale w tych czasach sukces można osiągnąć przemyślaną oryginalnością, ekskluzywnością i techniką. 4C i Spider jako brat Miaty zapowiada dobry kierunek. Gdyby Giulia była tylnonapędowym sedanem ważącym 1350 kg z silnikiem 1.75 - 200 KM byłaby MEGA. Do tego drewniana kierownica bez guzików, fotele z brązowej skóry, czerwony lakier... Założę się, że rynek na takiego konkurenta BMW jest ogromny i Audi swoich rodaków z południa powinno atakować w ten sposób z flanki. To samo dotyczy Giulietty. Nowa jej odsłona powinna mieć bardziej silnik/napęd niż nadwozie 3d czy kombi. Trzeba skończyć z monopolem 1-er, a nie konkurować z Civiciem ufo. Jest szansa, jest potencjał, są klienci...a co będzie...to już zależy od...nas...tak naprawdę... > tak jak jest z seatem (hiszpańska precyzja , > niemiecki temperament ) ? Seat jest Skodą zachodu Europy, a nie żadnym sportowym oddziałem VAG. To, że Leon jest kochany przez aktywną seksualnie młodzież nie sprawia, że jest tańszą alternatywą dla Mustanga i Camaro. Po prostu przypadek w osobie projektanta - pana Da Silvy. Seat jednak próbował być inny. Vanowate Toledo czy Altea było jakimś pomysłem. Nawet odważnym i za to szacunek. Jednak sukcesu nie było...przez dość dziwne wykonanie całej kompozycji palety modelowej bo rynek na MPV jest...i to duży. Ale widocznie do tego, żeby to zrobić dobrze, trzeba być Francuzem. Także ja bym w ogóle nie łączył AR i Seata chociaż mają wiele wspólnego...i tego nie da się wymazać i zapomnieć. Pozdrawiam!
-
Raport o stanie polskich dróg - zapraszam.
Jaki polityczny wykres. Most Improved Player dla SLD. Potem dobrze, że PiS zamykał "doktorów G", a nie "inżynierów G". No i PO...3x obniżka formy rok do roku. Ale faktem jest, że drogi w Polsce zmieniły się niesamowicie. A wciąż wspominam jazdę tu-tu-tu-tu-tu patrząc na nowiutkie Astry F w Gliwicach. Koleiny na A4 bez bramek, starą "czwórkę" i każde wyprzedzanie w imię Ojca i Syna... Ech...były czasy...człowiek na zachodzie mógł się zachwycić, a teraz...wszystko u nas lepsze.
-
Jak zezłomować auto?
> Fiat CC 97r Za jeżdżącego dostałem na złomie 400 zł. A nowy kosztował 17.000 zł...
-
Alfa jednak na sprzedaz - Audi potencjalnym kupcem...
AR stoi przed niepowtarzalną szansą uwolnienia się spod włoskiego ucisku i rozwinięcia skrzydeł godnych znaczka i tradycji. Audi musi tylko zmienić jeden szczegół. Zamienić przewagę poprzez wygląd na przewagę dzięki technice. A jeśli nie to Alfo...be like Saab, be like Saab, die like Saab, die like Saab!
-
Nowy Fiat 127
Efektowny i łapiący za serce. Myślę, że szczególnie w Polsce, gdzie w czasach 126, 127 był nieosiągalnym marzeniem i wyznacznikiem nowoczesności, osiągów i komfortu. Jednak projektowanie aut, które już kiedyś ktoś narysował jest jak robienie robotów humanoidalnych zamiast Mimo, że nadaje się na plakat nad łóżkiem, ja mówię NIE.