Zawartość dodana przez bengamin
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Dzięki ale komentarz niestety nie wnosi nic merytorycznego do dyskusji.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Ludzie mają różnie scenariusze. Uczciwie opłacając ludzi nie muszę jeździć ich pilnować w biurze. Projekty sa pilnowane przez kierowników projektów a zespoły pracują nad zadaniami. W piątek dostaję raport co się udało zrobić. Mam nadzieję że odczytujesz ten komentarz czym się zajmuję i z czego wynika że nie wypada mi się pojawić na prywatnym miejscu parkingowym pod biurem w Pandzie. Żona niestety ma różne zmiany i dyżury w szpitalu i każdy tydzień jest inny. Życie się tak poukładało że to akurat ja mam większą swobodę czasu i dom jest na mojej głowie.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Super genialne. To zamów mi taksówkę codziennie o 7:15 bo na 8mą muszę być przy biurku. Aha a potem niech podjedzie po mnie o 17tej, ale jakskończę w danym dniu te 2 godziny wcześniej to fajnie jakby już czekała na mnie, a zdarza się że jednak videokonferencja się przeciągnie do 17:30
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Dzięki, nie wiedziałem że Suzuki ma coś w hybrydzie. Z Ciekawości nie produkują już wersji "Grand" jak to było kiedyś? Jak tak patrzę to jest jakiś Across i całkiem ciekawie to wygląda LINK! Niestety nie znam nikogo kto by czymś takim jeździł
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Brać sq7 i nie zawracać gitary No właśnie byłoby to niby wyborem oczywistym lecz mam dwa ale. Po pierwsze już żona mi marudzi że się chce się jej wymiotować jak czuje diesla, co jest odrobine w sprzeczności z tym że po prostu lubię charakterystyję silnika diesla. Drugie i najważniejsze. Czy nie zniszczę tego silnika / nie zapcham DPFa przy moich przebiegach? Tylko tego się boję. Napraw czy kosztów eksploatacji się nie boję ale ogromnym problemem dla mnie jest jeżeli miałbym zostać nawet chwilowo bez samochodu bo musiałby iść na serwis. Do przedszkola się nie dostanę bez samochodu a niestety niemożliwym jest żebym mógł przy młodym pracować z domu.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
W przypadku ojca miał być ES w hybrydzie rok temu a finalnie stanęło na Camry. Lexusa znajomy się pozbywa i nawet miesiąc temu mu robiłem zdjęcia na otomoto poniżej. Przyznam że odrobine mi rozradził tą markę.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Akurat w rodzinie będzie jeden egzemplarz. Z końcem roku będą go wykupywali z Leasingu i żeby nie płacili podatku to musiałbym przez rok tego nie przerejestrowywać. Już tym jeździłem jeden weekend w zeszłym roku. To jest 3 latek SQ7 i byłby praktycznie po realnych kosztach do wzięcia. Dlatego dodałem ten model do listy. Za 150k byłby do wzięcia i tego egzemplarza bym się nie bał.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Dzięki ale czystego prądu nie chcę, chyba że faktycznie ładowanie w garażu ale żeby prawdziwy silnik to tez miało. Tak patrzyłem w katalogi na RAV4 z bateriami LINK ale nie do końca jestem przekonany i nie znam nikogo kto by miał taki wynalazek żeby podzielił sie opinią.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Kuń jest ale dziecko za małe żeby go na niego wsadzić a w zimie tym też nie pojeździ Co ciekawe 4 letni z salonu a jak dzisiaj patrzę w ogłoszenia to drożej stoją niż kosztował jako nowy. Przy odnowieniu polisy się zdziwiłem że wzrost wartości w katalogach ubezpieczycieli.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Dzięki ale 2008 i zakładam że Common Rail Diesel odpada. Zobacz dlaczego Kraków Jak diesel to musi być conajmniej EURO 6 bo nie zamierzam zmieniać samochodu za kolejne 5 lat.
-
Chyba pora na zmianę samochodu ale nie wiem na co
Zacznijmy od początku. Nie lubię zmian a chyba trzeba poważnie w końcu ten krok zrobić. Obecnie A6 3.0 Quattro z końcówki 2005 roku. Obecny samochód kupiłem jako roczną Demówke z przebiegiem 10.000mil (15.000km) w 2007 roku. Kiedyś większość przebiegu robiłem na trasie Szkocja - Polska. Po przeprowadzce do Polski od 2013 roku zostawiłem go sobie i moje roczne przebiegi są takie jak na załączonych zrzutach ekranu. Poszycie jest ALU ale podwozie jest w stali, słynna Brytyjska pogoda spowodowała że dół samochodu jest po prostu już zgnity i moje późniejsze parkowanie w garażu już niewiele pomogło. Niestety diagnosta mi w tym tygodniu powiedział że za rok mi już przeglądu nie podbije. I tak oto jestem zmuszony w końcu na zmianę. Zacznijmy od wymagań: -roczne przebiegi 2000-4000km (połowa z tego przebiegu to rano 10km do przedszkola i po południu 10km do przedszkola) -pracuję z domu ale niestety raz na jakiś czas muszę jechać w garniturze do biura i nie mogę się tam pokazać jakąś "Pandą" -jest to Kraków ale droga dojazdowa pod dom prywatnia i nieodśnieżana, bywa że Astrę żony musiałem w zimie pociągnąć na holu do drogi głównej, potem jak zmieniła na Outlandera czy później Range Rovera to problem ustał. -lubię Diesle ale boję się nowych wynalazków z DPFami (jedyny problem jaki w przeszłości miałem na przedlądach to dymomierz), nie chcę natomiast czystego elektryka, LPG nie chcę bo potrzebuję bagażnik a samochód nawet nie będzie się nagrzewał przy małych przebiegach żeby przełączyć się na gaz. -najchętniej bym spróbował jakąś hybrydę plug in (po doładowaniu z gniazdka połowę przebiegu mógłbym robić na prądzie) -powiedzmy że kilka razy w roku zachodzi potrzeba przewiezienia jakiegoś łóżka, kuchenki elektrycznej, blatu kuchennego, drzewa, świątecznej choinki, tak wiem że na te okazje można wypożyczyć jednorazowo coś większego ale jest to upierdliwe. -musi mieć hak żebym mógł montować bagażnik rowerowy (co nie jest oczywiste, do ojca nowej Camry nie da się zamontować ani haka ani bagażnika na dach - masakra jakaś) -wyposażenie samochodu, czy kolor nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, byle radio ładnie grało. -wstępnie zarzuciłem sobie kwotę 100k na jakąś używkę ale żona mnie namawia żebym podniósł budrzet i wziął coś nowego na leasing/kredyt, to ma być auto na kolejne 10 lat Z tego co przychodzi mi do głowy to znalazłem: mój nr 1 to Ford Explorer w opcji są również Land Rover Discovery Sport, Jeep Grand Cherokee, XC90, Q7 natomiast rozsądek podpowiada poszukać jakiegoś SuperB w kombi 4x4 ale nie chcę wyglądać jak przedstawiciel handlowy Z rynku motoryzacyjnego wypadłem od dłuższego szasu! Proszę o podpowiedzi co jest w dzisiejszych czasach wartego zwrócenia uwagi a co należy unikać. W przypadku wyboru czegoś nowego nawet nie wiem co ma sens w dzisiejszych czasach.
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
Coraz mniej mi się podoba ten pseudosamochodowy wynalazek. Na urlop tym nie ma jak jechać. Trzeba wziać 16 letniego Peugeota 206 bo przynajmniej rowery się wrzuci na bagażnik na tylna klapę. Może i komfort niższy ale co ciekawe ten 206 i tak mniej spali niż ta pseudohybryda. Coraz bardziej jestem na NIE !
-
Pawilon ogrodowy - osłona przed deszczem
W 2010 mam kupiony namiot za 5 PLN (słownie pięć złotych) Namiot przeżył powiedzmy 7 wakacji, w tym wyprawy motocyklowe na Korsyce, Chorwację, Rumunię, biwaki w Polsce Szaleństwo bo 2 lata temu pękł jeden pręt i dokupiłem w sportowym za kilkanaście złotych. Materiał natomiast wygląda że przeżyje jeszcze dłużej niż w nowych namiotach z Decathlonu. Co to za marka to nie mam pojęcia bo nie ma żadnego logo. Jakby tak człowiek wiedział to trzeba było brać ile tylko ich tam było, a tak to człowiek właśnie myślał że badziewie które po jednym rozłożeniu w ogródku się rozsypie.
-
Insignia A 1.6T noPb czy 2.0 CDTi?
Właśnie ojciec na pałę wystawił 2,8 Turbo bo w weekend odebrał nowego elektryka. Możesz go znaleść na otomoto - tam jest więcej zdjęć, wystawione tak niezachęcająco. Za dwa tygodnie jadę na urlop i w maju jak wrócę to będę jej robił dodatkowe zdjęcia. Na razie wstawiony do ASO Opla może ktoś się napali. Samochód musi mieć swojego amatora bo jest specyficzny. Generalnie strasznie ciężki kloc i nie wiem jak te z mniejszymi silnikami jeżdżą, jak się przesiadam z A6 3L TDI to rozczarowanie bo insignia strasznie ospała, spalanie 16L w mieście to norma, w trasie kiedyś udało mi się zejść do 10L, na kołach 20 cali po polsce jeździć się nie da bo plomby z zębów wypadają i można pokrzywić felgi, ale uroku to samochodowi nie można odmówić i automat w takim silniku to bajka. Wymiana łańcuszka to koszt 6500PLN szok, samochód ma zbyt ciasno w komorze silnika i odległość akumulatora od turbiny to kilka centymetrów (wymiana akumulatora obowiązkowo co 2 lata bo więcej nie wytrzymują) Tu masz opis: http://insigniaopc.pl/
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
Fantastycznie. Dziękuję!
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
W obecnym scenariuszu to nie przejdzie. Już i tak pytanie jak na to może zareagować Toyota w razie ewentualnej gwarancji.
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
Bardzo, bardzo dziękuję!
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
Na rynku AUS jest dostępny hak. W EU nie dostaniesz na to homologacji. Pytanie czy do platformy to potrzebujesz. Dokładnie o to chodzi, może nie plarforma a posiadany wieszak na rowery, mocowanie i funkcjonalność identyczna jak do platformy
-
Camry 2022 - nie ma jak przewieść rowerów?
Normalnie zglupialem Proszę o potwierdzenie kolegów czy naprawdę w nowej Camry hybrid nie ma możliwości założenia haka (na platforme na rowery) anu bagażnika na dach? Czy to są jakieś żarty czy toyota zrobiła jakiś krok do tyłu w tym wynalazku?
-
LPG w Oplu Insigni i Chevrolet Cruze
Dokładnie o to chodzi. Są ludzie dla których nie tylko samochód ale i jego historia są istotne. To nie jest samochód dla ludu - tu raczej musi się trafić znawca modelu, ktoś kto świadomie kupuje samochód który pali więcej niż niejedna ciężarówka ma prawo znać historię samochodu.
-
LPG w Oplu Insigni i Chevrolet Cruze
Robiony, mam faktury za pozostałe serwisy za ostatnie 12 miesięcy na 8kPLN Akumulator też wymieniony na nowy w sierpniu (kto zna ten model to wie że wada projektowa - akumulator dzieli od turbiny odległość 2cm i w takich warunkach aku długo nie wytrzymuje co się wiąże z jego wymianą najdalej co dwa lata.
-
LPG w Oplu Insigni i Chevrolet Cruze
Dopiero się przygotowuje do sprzedaży, jeszcze nie mam zdjęć. Będę sprzedawał w okolicy luty - marzec jak nowy będzie gotowy do odebrania z salonu. Tu masz opis, na ile to by się do gazu nadawało to musisz sprawdzić sam. LINK
-
"Szklarnia z poliwęglanu", ma ktoś?
A ja w 2018 roku zrobiłem sobie coś takiego. Kilka listewek z odzysku, płyta z poliwęglanu coś koło 250 PLN z pocięciem. Na potrzeby domowe dla kogoś kto nigdy nic nie sadził sprawdza się
-
Konieczność demontażu nieużywanego haka- kraje EU?
A ja właśnie jestem zwolennikiem jazdy z hakiem. Żone też to raz uratowało jakto "Pan" trzymiesięcznym Passatem nie raczył trzymać bezpiecznego dystansu. Na LR nie było nawet zadrapania, spód cały, żadnego śladu na podłodze w bagażniku.
-
Szybkie pytanie o SKP, przegląd przy braku miejsca w DR
To ja dodam coś od siebie. Wymieniać nie potrzeba bo dadzą drugą kartkę. Problem jest inny bo poza granicami RP nie respektują i znam przypadek jak samochód w Austrii musiał być załadowany na lawete (inna sprawa że zjechał z lawety kilka zjazdów z autostrady dalej ale jakby go jeszcze raz złapali to miałby ciepło) Ktoś się orientuje czy jak wymieniają DR to tam są te gówniane lepki co przyklejają też na tablice rejestracyjne. Nadal tak to działa? Co w przypadku jeżeli tablic nie uda się sciągnąć? (Ok sciągnie się je z samochodu ale już do niczego się nie będą nadawały - mocny klej ?)