Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Grzaniec

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzaniec

  1. > dobrze myślałem, że jest chory > felga w domu, przy kanapie mało tego - w salonie ale centrować muszę w piwnicy....felga czyściutka, to i żona nie narzekała, ale stojak do centrowania już nie jest tak wyjściowy > ale powiedz, że na noc wyniosłes ją z chaty eee.....tylko do przedpokoju > btw - zacnie sie prezentuje > powodzenia i czekam na dalsze części
  2. > chyba trochę wąska ta obręcz na tylną oponę którą pokazywałeś Opona ma 4". Widziałem zamontowane takie opony na seryjną felgę, która ma 1,6'. U mnie będzie 1,85 więc i tak więcej, a szerszej obręczy po prostu nie ma... IMO będzie dobrze, ale oczywiście okaże się po założeniu opony. Jutro wycentruję tylne koło, przód już mam ogarnięty. Pojutrze albo w czwartek jadę do wulkanizatora
  3. W końcu....kurier przyniósł tylną felgę. Nóweczka, szeroka na 1,85' (ori rozmiar to 1,6). Musiałem od razu zapleść, nie mogłem się powstrzymać Może być? Mnie się nawet podoba Jutro centrowanie i w końcu pojadę do wulkanizatora założyć opony
  4. > przy polisach firmowych a zwlaszcza flotowych jest zupelnie inaczej Oczywiście, w większości przypadków kierowca nie traci zniżek
  5. > co chcesz udowodnić? że są różne OWU i sytuacje? no co ty!? Chcę Ci udowodnić, że piszesz bzdury: Quote: znizki ma kierowca nie auto
  6. > Auto firmowe, leasingowane. Miałem szkodę i dowaliło mi na prywatnych polisach Moje firmowe auta tez miały szkody. Żaden kierowca nie stracił zniżki... a szkoda
  7. > w tym konkretnym przypadku kierowca = właściciel. moje uproszczenie... > a co jesli auto to statek kosmiczny? albo własciciel już nie żyje od 200 lat? albo nikt nie zgłosi > tej kolizji? aha > firmy mają własne warunki ubezpieczeń i stopniowanie zniżek na troche innych zasadach. Wiem o tym. Żebyś miał jaśniej - wieloosobowa rodzina, w której jest 10 kierowców i jeden spowoduje kolizję
  8. > znizki ma kierowca nie auto. czyli tak. A to ciekawe Jak właściciel pożyczy sąsiadowi auto, który nie ma swojego (nie ma tym samym żadnych zniżek) i spowoduje kolizję pożyczonym samochodem, to kto straci zniżkę? Kierowca, czyli sąsiad, czy jednak właściciel, który nawet może nie miec prawa jazdy, więc kierowcą nie będzie Inna sytuacja - auto firmowe. 10 kierowców. Jeden spowoduje kolizję....kto straci zniżkę?
  9. > Pisałem Ci kiedyś - problem z gratami jest. > Jakiś mundry tak poskładał skrzynię, ze pospawały się jakies wodziki czy cuś. W Japonii nie ma, w > USA nie ma, szuka uzwki w Dojczlandii. A jak na złość, opierd..lili ni boksik na Bielanach, > a miałem drugi silnik na części. Dorobić się nie da? Mocno skomplikowany detal? Mam zaprzyjaźnioną firmę, która tnie laserem i ma cały park maszynowy wszelkich obrabiarek - może mógłbym pomóc?
  10. > Pudełko na części. > Ja telefonem. zmień telefon > J.w., ew. mój: IMO siedzenie w stylu cafe zdecydowanie lepsze szykuje się fajna Hanka, ale litości...ile można to składać Chociaż skoro robi to mechanik, to coś o tym wiem - zbiornik, błotniki i boczki od Kundla zawiozłem do znajomego lakiernika 19.11.2012......jeszcze chwila i to już nie bedzie znajomy lakiernik
  11. > Taaa, powoli, to moja "się robi" - już chyba trzeci rok... Opier...się i tyle Dużo Ci już nie zostało - chromy oryginały czy ponownie robiłeś? Siedzenie to ori czy przeróbka na cafe racera? Ładnie wygląda
  12. > Wydaje mi się że po prostu komuś nie chce się doopy ruszyć do archiwum i odnaleźć też mi się tak wydaje
  13. > Upierałbym się jednak przy rozmowie z naczelnikiem - szybciej, a może się uda. IMO za wcześnie - może mi powiedzieć, że przecież odmowy jeszcze nie dostałem. Sprawa jest w toku - może się zdarzyć, że jednak decyzja nie będzie odmowna, więc po co zawracać komuś koniec pleców
  14. > Nie masz xero ?? > Ja właśnie na wszelki wypadek wszystko xeruję lub scanuję bo Ty widzisz podpięty dowód a za chwilę > Ci powiedzą że żadnego dowodu nie było Oczywiście, że mam - choćby z racji tego, że to już "zabytek"
  15. > Masz dwie drogi. > Pierwsza - idziesz do naczelnika i pokazujesz mu: > - art. 72 ustawy prawo o ruchu drogowym, wskazując że w zapisach następujących po słowach: > "Rejestracji dokonuje się na podstawie:" nie ma słów "dokumentacji z innego WK", > - okazujesz mu notarialny odpis posiadanego przez Ciebie DR (nie dajesz mu oryginału, bo go > "zgubią") - i wskazujesz na art. 76. § 1. kpa - "Dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej > formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, > co zostało w nich urzędowo stwierdzone." - czyli że ten dokument stwierdza, że pojazd był > zarejestrowany i pośrednio dowodzi tego, że niezły burdel siostry mają w tym swoim archeo, > Po tym wszystkim go informujesz, że jeśli wyda decyzję odmowną, to oczywiście ją zaskarżysz. > Druga - czekasz na decyzję odmowną, czytasz jej uzasadnienie i jak się skończysz śmiać z głupoty > urzędników, piszesz odwołanie, w którym podnosisz argumenty jak powyżej. > Jest jeszcze droga jeden i pół - prosisz o realizację drogi nr 1 kolegę adwokata/radcę - urząd > łatwiej przełknie pouczanie przez fachowca. Dziękuję za poradę. W tej chwili problem jest tylko z tym, że oryginalnego DR z roku 1978 już nie mam przy sobie - ale go dziś widziałem wpiętego do dokumentacji w WK. Na chwilę obecną mam pozwolenie czasowe i białe tablice. Mam również decyzję o tymczasowym zarejestrowaniu pojazdu pod nowym nr rejestracyjnym wydaną przez mój WK. Poczekam na decyzję odmowną, o ile taką dostanę, bo w sumie jeszcze nic nie jest przesądzone. Być może ktoś w tym pierwszym WK jednak pofatyguje się do piwnicznego archiwum i zdmuchnie trochę kurzu ze starych akt, odnajdzie dokumentację i potwierdzi, że pojazd był u nich w ewidencji. Chociaż jakoś mi się wierzyć nie chce, żeby mieli aż taki porządek i trzymali te kwity przez 35 lat
  16. > ale przecież to dowód może być podrobiony > '78 to kawałek papierka z kilkoma pieczątkami i wypełniony długopisem i tablica rejestracyjna też i historia ubezpieczenia w PZU a w ogóle to pojazd nigdy nie istniał
  17. > bierz decyzje odmawiajaca i do SKO za posrednictwem urzedu. Tam SKO na pewno uchyli ta decyzje ze > wzgledu na fakt, ze sprawa nie zostala faktycznie wyjasniona, bo DR posiadasz tylko inny urzad > ma problemu z dokumentacja. I sprawa pojdzie do ponownego rozpatrzenia. Ponadto w odwolaniu > bym sie powolal na art 81. KPA Szkolna Kasa Oszczędności? art 81 KPA sam sobie znajdę
  18. > Dowód podrobiony Panie jest taaa....jasne, niech udowodnią
  19. > W przypadkach nietypowych zawsze pomagała wizyta u p. naczelnik w pokoju na pietrze. Jest to jakiś sposób, z tym, że u mnie to pan naczelnik Poczekam na pisemną odmowę. Potem mam zamiar zwrócić się z pisemnym odwołaniem od decyzji i prośbą o wskazanie dalszej drogi postępowania (przecież mam ten cholerny dowód rejestracyjny). Ale trochę mnie wkurzyli...
  20. > Dawno temu kupiłem malucha wyrejestrowanego i też był problem z rejestracją - nie było żadnej > odpowiedzi z poprzedniego urzędu. Więc pojechałem tam osobiście. Okazało się, że maluch był > kradziony, więc nie odpowiedzieli. Wyjaśniłem sprawę, pokazałem kwity z sądu, z PZU i że > legalnie kupiłem auto przejęte przez sąd i ubezpieczyciela i wysłali kwity. Tutaj pojazd nie jest kradziony, ale podejrzewam, że z biegiem lat ktoś się pozbył dokumentacji z WK.....ale co mnie to obchodzi? Propozycja pana z mojego WK była taka, żeby I właściciela zawieźć do WK (pierwszej rejestracji, czyli inny powiat). Niestety - nie mam zamiaru wozić nigdzie 90 letniego dziadka, a nawet nie mam pewności, czy jeszcze żyje - pojazd kupiłem prawie 4 lata temu.
  21. Motocykl, rok produkcji 1978. Dowód rejestracyjny wydany w 1978. Umowa spisana z pierwszym właścicielem, pojazd przez wszystkie lata ubezpieczony. Odbudowałem ten sprzęt, pojechałem na badanie techniczne, potem udałem się do wydziału komunikacji. Dostałem nowe białe blachy i czasowe pozwolenie. Przed chwilą chciałem odebrać "twardy" DR, ale jest problem....otóż WK z powiatu, w którym zawsze był zarejestrowany motocykl twierdzi, że nie ma go w ewidencji....to skąd mam niby dowód rejestracyjny?? Mój WK kazał się się jeszcze wstrzymać, ale już mi zapowiedzieli, że jak nie dostaną potwierdzenia z WK I rejestracji, to odmówią rejestracji.....i co wtedy? Koniec? Jakie mam wtedy możliwe działania? Bo przecież jestem w posiadaniu dowodu rejestracyjnego.....pojazd nie był wyrejestrowany, tylko najprawdopodobniej ktoś zutylizował trochę dokumentacji...
  22. > Tak czytam te Wasze relacje i tak sobie myślę, coby do starego kumpla się nie udać i sprawdzić, czy > ma jeszcze swoją CZ 350 - może by odsprzedał po starej znajomości No pewnie! Cześka to też fajny sprzęt i ma fajny klang silnika
  23. Powoli, ale to bardzo powoli do przodu...niby praktycznie codziennie coś tam grzebię przy kundlu, ale mało tego widać Z ostatnich wieści - zaplotłem ponownie przednie koło na drugiej piaście (wcześniej musiałem ją odnowić). Piastę kupiłem z felgą, tarczą hamulcową i zaciskiem, znaczy mam już 2szt tarczy i 2szt zacisku...może z tyłu będzie tarcza? Zregenerowałem zacisk hamulca przedniego, złożyłem tylną piastę....czekam na nową, szeroką felgę z tyłu, jakoś przesyłka nie może dojść, a chętnie zaplótł bym tylne koło. Ale najfajniejszą rzeczą jaka się pojawiła przy kundelku, to konsola przednich zegarów Takie coś sobie wystrugałem: Kontrolki to ładowanie, kierunkowskazy i światła. Gniazdo jest od zapalniczki - nawigacja będzie się ładować Więcej tradycyjnie na blogu
  24. > Nie działa. Mimo komisji, orzeczeń, dokumentów nie wypłacili ani grosza (ani PZU, ani w przypadku > kolegi Warta). > Może ktoś ma szczęście, ale ja nie biorę tego ubezpieczenia w ogóle pod uwagę. Mam identyczne zdanie i nigdy nie zawieram tego ubezpieczenia od niczego
  25. > Było ich na drzewo wysłać Miałem taki zamiar, ale wyjechałem na 2 tygodnie w delegację do Niemiec, potem zapomniałem o sprawie, przyszedł czas płacenia II raty i dałem sobie spokój. Ale więcej z nimi nie mam zamiaru zawierać umowy. Podobny przypadek jak mój miał znajomy, więc to świadczy o tym, że kuszą niską składką w kalkulatorze a potem ściągają na wszelkie sposoby różnice w składkach. Ja dziękuję za problemy, dzwonienie, udowadnianie, że uczciwie podałem wysokość zniżek (z OC nie miałem szkody ponad 10 lat) a w zakresie AC mam auta ubezpieczone w innych towarzystwach poprzez agenta.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.