Zawartość dodana przez kravitz
-
Fat leaf
OK, ale w ASO Ci tego nie powiedzą. Może inaczej. Trudno ocenić co jest prawdą a co zwykłym naciągactwem. Ja nie wiem czy jak mi powiedzą że mam jakieś tam luzy i proponują wymienienie wahacza za 3 koła, w ogóle ma jakiś związek z prawdą. A jak mówią że mam zużyte hamulce, to wiem że na 90% to jest kłamstwo. Już wolę się dowiedzieć na tym przeglądzie technicznym o tym, że mam luzy. Pojadę do jakiegoś mechanika i mi wymieni co trzeba. Nie widzę żadnych plusów jeżdżenia do ASO na wymianę filtra klimy za tysiąc. No zwyczajnie nie.
-
Fat leaf
Pamiętam jeszcze, chociaż to było tak dawno temu, jak będąc młodym szczawiem, oddawałem auto rodziców do ASO na przegląd. Jawiła mi się ta instytucja, jako siedziba najwyższej klasy specjalistów i inżynierów, którzy rozbierają auto do ostatniej śrubki i sprawdzają czy się coś nie zużyło. No dobra może trochę przesadzam. Tak czy siak, moja naiwność szybko jakoś minęła i przerodziła się w jawny wstręt do bandy naciągaczy Tesla z brakiem przeglądów to mistrzostwo. VW (przynajmniej w PL) miał kiedyś powiedzmy że też dobrą ofertę, bo za czapkę gruszek można było wykupić sobie (a mi dali nawet gratis) pakiet przeglądów na jakieś 3-4 lata i 60-80kkm. Później, zaraz po covidzie, jednak zauważyli, że ten pakiet może być też dobrym źródłem do czesania klienta, więc poszło to w tysiące PLN. No, ale tak czy siak, mogę pogratulować pozbycia się prawie tysiaczka. Na pewno nie miałeś żadnych innych planów na te pieniądze
- OT 149pln
-
Archiwum odklejonych cen
Dziwne czasy były tak 2-3 lata temu i trudno tutaj o jakieś dokładniejsze estymacje. Np mój Golf też stracił baaaardzo dużo na wartości. W sumie to kupiłem go drożej niż teraz można kupić wersję R. To już wiele mówi. Jak chcesz mało tracić, to bierzesz Corollę w leasing (darmowy oczywiście) ;) Tzn możesz kupić jakiegoś rodzynka w limitowanej wersji, gdzie się produkcja kończy i go trzymać w garażu. Wtedy nie ma utraty wartości, ale możesz tylko w nim spać i nie jeździć. Jak zaczynasz kombinować z zakupem inaczej, bo np chcesz mieć jeszcze jakieś tam wymyślone przez siebie "walory" użytkowe, czy to będzie prowadzenie, wygląd, osiągi, czy jakiś tam załadunek czy cokolwiek, to już wiadomo że utrata wartości nie jest priorytetem.
-
Archiwum odklejonych cen
Czy ja wiem czy niedoceniony? Plus tego auta to szybkie ładowanie. Czy coś jeszcze? Wielki kloc w którym z tylu nie ma miejsca dla dorosłych ludzi. Nie widzę powodu i scenariusza dla którego miałbym go kupić. Jakbym był sam to bym kupił TM3, jak z rodziną to TMY. Jak nie chce Tesli to jakąś Skodę czy Cupre. No nie widzę sensu dla tej Kii.
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
Nie, te blaty są w cholerę ciężkie. To jest drewno. Odcięte kawałki, jakiś czas temu przeszły przez kominek już ;) Sam je ciąłem na mniejsze, żeby weszły przez drzwiczki ;) Nie jest to lita odcięta deska z grubego drzewa, ale taka jakby układanka z mniejszych desek, zacisnięte ze sobą. Nie wiem jak to nazwać. Nie sklejka. Generalnie na warunki jakie u nas są, jest to produkt odporny na użytkowanie i bym powiedział że zadziwiająco dobrej jakości.
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
Mogę to określić tak "to jest amelinium, tego nie pomalujesz". Ociekacz stoi obok zlewu. Żony nie nauczysz żeby nie chlapała. Będzie chlapać, bo woda jest mokra, a ona ma swoje prawa. Wolisz poruchać, czy codziennie przypominać, że na blacie jest kałuża? ;)
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
Ekspres to może mały problem, ale na blacie stoi ociekacz. I tam zawsze jest coś rozlane. A jak będę to robił, to już pojadę po całości ;) Tak, to jest blat z IKEA. Padło tutaj pytanie co to za drewno. Dla mnie to jest drewno brązowe
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
Coś takiego? https://allegro.pl/oferta/szlifierka-delta-bosch-professional-easysander-18v-8-06033e3000-17479076122?srsltid=AfmBOorst4NVBhWB4KinXS9Yt5RmLipQLGe3tVj2FmBcLo2t_lXUNv57 Lakierować nie będę. Często coś kroimy bez deski, ot tak na blacie. Lakier byśmy potem jedli ;) Blat ma z 5m długości.
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
OK, ale wezmę papier w rękę i będę robił ruchy prawa-lewa, bo coś mi się widzi że porobię jedynie wielkie rysy, dokładnie w tych miejscach gdzie będę szurał.
-
Odnowienie drewnianego blatu w kuchni
Zakładając, że nie mam o tym bladego pojęcia, nie mam narzędzi i wiem jak wygląda młotek, śrubokręt i kombinerki….czego będę potrzebował i jak do tego podejść? Blat gruby, olejowany oryginalnie i przez nas ze 2x. Trochę jest porysowany, ale najważniejsze, że w niektórych miejscach poczerniał, tam gdzie często woda stoi (jakiś okapnik, dookoła ekspresu, itp). Czy są narzędzia że tak powiem „z odkurzaczem”? Bo pewnie trzeba coś oszlifować, a ja nie chciałbym malować ścian i mieć pyłu w różnych miejscach przez kolejne 10 lat ;)
-
Gniazdko smart - do czego może służyć ?
Ja w okresie od wiosny do jesieni, mam pod takie gniazdko podpiętą grzałkę elektryczną do grzania ciepłej wody. A jak gdzieś na dłużej wyjeżdżamy, to podpinam lampki w domu, aby symulowały że ktoś jednak jest
-
Elektryka we wspolczesnych autach
Wiesz jak jest. Nie powiem że dam rękę za typa, bo może żyłbym bez ręki ;) Mechanik do którego oddaję auto, ma takiego znajomka od VAGów, do którego zwożą często auta których zdiagnozować się nie da i nie wiadomo dlaczego coś nie działa ;) Byłem u tego typa już 2x z autem i dwa razy kupiona część naprawiła problem ;) Mogę założyć z jakimś tam przypuszczeniem, że gość wiedział jak diagnozować Golfa ;)
-
Elektryka we wspolczesnych autach
Ten superkomputer to w duzym cudzysłowiu. Smartfon z roku 2020 ma pewnie więcej mocy obliczeniowej ;) I przy dzwonie nic się smarftonowi nie dzieje. Chyba że "pizgnie" lotem koszącym o przednią szybę. To jest kwestia jak to jest zaprojektowane. Jeśli stosujemy jeden kabel do wielu urządzeń, bo wiadomość która jest transmitowana musi być dobrze opisana, aby te urządzenia wiedziały że to akurat do nich, a komp żeby wiedział że sygnał od jakiegoś urządzenia to na pewno od tego, a nie innego. W VW np coś musieli zrąbać. Mi ostatnio padł silnik wycieraczek w Golfie, a przestało działać wiele innych systemów. I oczywiście te wycieraczki czasem działały, a czasem nie, zatem znalezienie co jest główną przyczyną trochę zajęło i koniec końców mechanik wymienił ten silnik trochę na ślepo na używkę z allegro. Pomogło. Jak widać na filmiku, to i tak producenci nie stosują jednego kabla, ale wiele kabli. Po co i dlaczego? Nie wiem. Może jakieś backupy, może jakieś segregacje na sekcje. Nie pracowałem nigdy w automotive.
- Subaru E-Outback
- Subaru E-Outback
-
Subaru E-Outback
To żona chciała i to jej auto.
-
Subaru E-Outback
Może wyjaśnie na obrazku Mam w garażu miejsce na dwa auta. Zwykle stoi Tesla i mój parch. Golf na zewnątrz. Dzisiaj żona do biura pojechała do Wawy, więc wiadomo. Elektryk. Odwoziłem gówniarstwo do szkoły Golfem i go wstawiłem do garażu. Później w trakcie dnia gdzieś musiałem na chwilę wyjechać, otwieram drzwi do garażu, a tam....Golf. Nawet nie wiesz jak się ucieszyłem że właśnie tym będę jechał Zupełnie jakby tam Porsche stało
-
Subaru E-Outback
Nie. to słowo akurat zdecydowanie nie pasuje.
-
Nowoczesne metody kradzieży - skanowanie kodu kluczyka
Przeczytałem caly wątek, część tego co chcę napisać już zostało tu napisane, ale powtórzę, bo uważam że to istotne ;) Po pierwsze i najsampierw, niektórzy producenci zmądrzeli i no ich kluczyk się dezaktywuje po jakimś okresie leżenia sobie w bezruchu. Nie uchroni to sytuacji, jak ktoś za nami chodzi w sklepie z "walizką", ale już użycie wzmacniacza przez drzwi w mieszkaniu czy domu nie zadziała. Inni jeszcze kombinują z czasem odpowiedzi zwrotnej z kluczyka. Każdy przekaźnik dodaje trochę czasu. To jest zabepieczenie nawet na sytuację w sklepie, kiedy kluczyk z nami się porusza, ale auto stoi na parkingu 100m od nas pod ziemią. Kolejna sprawa, i tego przyznam że nie rozumiem (tzn może rozumiem), to kwestia w ogóle używania kluczyków. Tesla to rozwiązała chyba dosyć dobrze. Telefon jest kluczykiem i wydaje się, że to trudniejsze do złamania. A rozumiem, bo cyba to jest fajne dla producenta jak się kluczyk zgubi. Ja kiedyś do Punto 2 kluczyk akurat zepsułem/złamałem. Zwykły taki z grotem, żaden zbliżeniowy. I kosztowało dorobienie w ASO kilkaset PLN. A jakbym mógł sobie ot tak dorobić w innym telefonie, to by producent nie zarobił. Słyszałem i czytałem (chyba nawet tu na AK) o sytuacji w Toyocie. Robią jakieś dodatkowe zabezpieczenia, ale tylko z jednym kluczykiem. A auto ma dwa. Drugi zatem staje się właściwie bezużyteczny :) Mogą dac drugi z zabezpieczeniem, ale za dodatkowe $$. Niektórym udaje się z awanturą wydębić i drugi za free, a innym nie i płacą. No sama radość :)
-
Jaki nowy - hybryda plugin (benzyna)
Te nowe Golfy podobno tyle przejadą na baterii. Nie wiem czy znajdziesz coś mniejszego.
- y lr awd
-
Opłaca się?
Gdzieś podobne "coś" widziałem w internetach, ale chodziło o Volkswageny ID. Podobno działa. Widać VW lubi takie zabawy nadal jak w dawnych czasach z 1.9TDI. Jeden silnik, milion wersji i najdroższa sprzedawana za 2x tyle co najtańsza A chip zmieniał w dowolną wersję.
-
Subaru E-Outback
W elektrykach jedna rzecz jest problemem. I jest to Tesla Model Y ;) To jest papierek lakmusowy czy się to komuś podoba czy nie. Skoro to Subaru ma mieć parametry podobne do Tesli Model Y, to musi udowodnić że jest warte wybrania i wydania własnej $ zamiast brać zwyczajnie Teslę. I ja wiem, że każdy jest hop do przodu, bo Tesla wygląda jak muminek, bo Musk się odkleił, bo to, bo tamto ;) Ostatecznie jak jednak przychodzi do wyłożenia swoich pieniędzy, to patrzy się ile to będzie kosztować, czy to sprawdzony model, czy są powszechnie dostępne graty do tego, ile kosztują przeglądy i czy w ogóle są, ile płaci się za ubezpieczenie, itp ;) I ja na pewno też bym chciał np takie Subaru, czy inną Alfę Romeo. Z tym, że mam Teslę i powody ku temu właśnie są.
-
Europaleta na kategorię B
No napisałem już tak, że chyba bardziej się nie da Masz paletę z ładunkiem który waży tonę. Czy to będzie Mauzer, czy tona worków z ekogroszkiem, to Ci robi różnicę? Musisz to załadować na auto, po czym wyładować i przetransportować powiedzmy 10-30m do jakiegoś garażu czy wiaty. Transport w losowe miejsca, do klientów, więc o żadnych rampach wyładowczych nie ma w ogóle mowy. Wyobraź sobie, że do Ciebie przyjeżdża do domu gośc, który Ci dowozi paletę ekogroszku, czy paletę drewna kominkowego ;) Nie daję przykładu "pralki", bo ta jest za lekka. Zakładamy że transport waży tonę.