Zawartość dodana przez format
-
Ciężkie jest życie kierowcy samochodu elektrycznego
Tak BTW. podejrzewam że zimą w wartowniku najwięcej energii idzie na ogrzewanie wszystkich ośmiu pracujących kamer.
-
Kolektory fotowoltaiczne
Tak, kumpel jest menadżerem w Solaredge i mi wskazał odpowiednich wykonawców
-
Kolektory fotowoltaiczne
Zazdroszczę. U mnie falownik co chwilę taktuje. Ostatnio nawet 257V odnotowałem:
-
jak Mercedes Polska ignoruje i oszukuje klienta Mercedesa za 1.000.000 zl
Przecież Ryb pisał o własnych doświadczeniach, a nie o filmikach z YT. Źle z Tobą.
-
Nowa służbówka - jak żyć ?
Nic o tym nie słyszałem. Wręcz przeciwnie, czytałem że 1.2 to właśnie bękart GM, zupełnie słusznie swoją drogą. Wyjęty ze śmietnika został wyłącznie po to żeby PSA miało co włożyć pod gmowe poduchy silnika. W efekcie, przed transakcją można było sobie kupić w miarę jeżdżącego, dobrze wyposażonego Opla, po niej cena wzrosła, wyposażenie obcięto, zamiast relatywnie dobrych silników włożono trzycylindrowe 1.2 które jedzie przez mniej więcej 1000rpm. Jak nie trafisz z biegiem to turbo albo nie wstaje, albo już puchnie.
-
Nowa służbówka - jak żyć ?
Wiem, GM go stworzyło i dokonało słusznej aborcji, bo to jest kpina a nie silnik. Francuska astra to taki super samochód że osobiście mając go za służbówkę używam go do wożenia śmieci raz na dwa tygodnie, głównie dbając o to by akumulator się od stania nie wyładował. Na wszystkie wyjazdy służbowe jeżdżę samochodem prywatnym za prywatne pieniądze.
-
Nowa służbówka - jak żyć ?
Wiem, nie mniej ręczę. Mam cały czas starą Astrę K, tą aryjską, i mam też tą francuską. Żabojady naprawdę kupiły tą markę żeby ją utopić.
-
Nowa służbówka - jak żyć ?
Trzycylindrowe 1.2 turbo we francuskich Oplach to tragedia, mam ten piec w służbówce i bardzo nie polecam. Silnik mały, mało produkuje, więc turbo nie wstaje, a jak już wstanie to puchnie po chwili, trzeba bez przerwy wachlować skrzynią by trzymać samochód na obrotach w miarę nadających się do jazdy. Bierz kurę z DSG
-
Glen Hudson, ona, pies i e-NV200
Masakra, przecież przy 51kWh/100km takie 24kWh w bateriach nie przejedzie nawet 50km na jednym naładowaniu. 4800km to więc 96 ładowań. Przy 2kW, każde z nich trwa 12 godzin, więc na samo ładowanie w trasie będą musieli poświęcić aż 48 dni!
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Za 110k to można się nie zmieścić z wyceniając nową Fabię z 1.0tsi. A i tak pewnie z rok lub więcej czekania na samochód.
-
przyciski
Oczywiście, wystarczy klucz do API. Już jeden zawodnik tak zrobił, przeleciał internet shodanem w poszukiwaniu wypuszczonych do internetu teslamate (teslamate trzyma się wewnętrznie bo nie ma żadnej autentyfikacji) z których to pobrał sobie klucze i otwierał ludziom auta.
- przyciski
-
Ciężkie jest życie kierowcy samochodu elektrycznego
Wartownik jest domyślnie wyłączony. Ale można go włączyć / wyłączyć z aplikacji.
-
Ciężkie jest życie kierowcy samochodu elektrycznego
Dokładnie tak jest z samochodami elektrycznymi! Zasięg to najczęściej kilka, maksymalnie kilkanaście kilometrów. Zimą często trudno dojechać do najbliższej żabki, a każdy taki kurs wiąże się z koniecznością kilkudniowego ładowania przy którym w Bełchatowie umierają kolejne dzieci. Dlatego też ja staram się z samochodów w ogóle nie korzystać, od kiedy przeniosłem się z flotą na BEV zacząłem wszędzie chodzić pieszo. Polecam!
- TM3LR
-
Zestaw do konwersji spalinowki na elektryka
Rozumiem że takie rzeczy jak ABS / ESP nie są ci powtrzebne.
-
Skonfigurowałem Enyaq'a
Nie opowiadaj bzdur, w życiu nie kupiłbyś elektrycznej kury. 82kWh baterii nie pozwoli ci przejechać 150km przy twoim zużyciu energii.
-
To już koniec elektromobilności w Polsce
Przecież elektryków nie da się utylizować, wywozi się je w okolice szkół, przedszkoli i żłobków żeby na skutek biodegradacji bezużytecznych ogniw litowych umierały kolejne dzieci. Tak słyszałem.
-
To już koniec elektromobilności w Polsce
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/zakaz-wjazdu-dla-elektrykow-do-garazy-woda-ich-nie-ugasisz/72b22x5 Trzeba szybko sprzedawać BEVy, zanim osiągną swoją docelową wartość - zera złotych
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Jeśli miałbym napisać jakiego rodzaju ogrzewania jestem fanem to na pewno jestem wielkim zwolennikiem centralnego ogrzewania PC wybrałem bo policzyłem TCO 10y wszystkich znanych mi źródeł z wyłączeniem węgla. Według zeszłorocznych cen wygrał gaz, dziś by przegrał. Nie wybrałem gazu, bo zwyczajnie nie chciałem mieć gazu w domu. Przeliczyłem maty, podczerwień, bufory ciepła, pompy ziemia, pompy powietrze, klimatyzatory itd
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Liczyłem budowę ogrzewania na dużych buforach ciepła. Konfrontacja z excelem nie pozostawiła złudzeń. Nawet w G12as, które samo w sobie jest dość upierdliwe.
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Ale i tu i tu jest fotowoltaika, można ją zaniedbać bo sumuje się na zero. Zadam inaczej to samo pytanie, na podstawie jakich obliczeń matematycznych doszedłeś do wniosku że całkowity koszt posiadania pompy ciepła jest wyższy niż całkowity koszt posiadania mat grzewczych?
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Dobra, doszliśmy już że to po prostu ja zużywam za dużo prądu Jednakowoż nie odpowiedziałeś na żadne z zadanych wyżej pytań. Przede wszystkim ile dziesiątek / setek tysięcy kosztowały Cię te wszystkie awarie, które to sprawiają że źródło ciepła ze sprawnością ~400% ma wyższy TCO od źródła ciepła ze sprawnością niecałe 100%?
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Jak Ty to policzyłeś? Bo ja w mieszkaniu z centralnym ogrzewaniem, gdzie nie martwię się zarówno o ciepło jak i CWU zużywam ~450kWh miesięcznie. Jak chcesz to opędzić z 3.5kWp fotowoltaiki? Bo takie 3.5kWp instalacji dajmy na to w dniu wczorajszym wyprodukowałaby mi około 1kWh energii (mój cały dach wyprodukował niecałe 3kWh). To jakieś 7% całkowitego zapotrzebowania mojego mieszkania 61m2. Spoko, to ile set tysięcy złotych kosztowały Cię te awarie? Bo w porównaniu do mat w 11 lat zaoszczędziłeś w zależności od zapotrzebowania co najmniej wysokie kilkadziesiąt, a w moim przypadku, grubo ponad 100kPLN.
-
Ogrzewanie elektryczne w domu?
Opcje są zatem dwie, w ogóle nie liczyłeś, lub liczyłeś i wyszło Ci że PC wygeneruje koszty serwisowe w zależności od zużycia energii na poziomie 8-12kPLN rocznie, 40-60kPLN na 5 lat. Jako że (przynajmniej) Panasonic ma 5 lat gwarancji to te 40-60k to same awarie rur i rozdzielaczy.