Zawartość dodana przez KeyaR
-
płyn chłodniczy (wymiana rozrządu)
> To nie można zlać i ponownie zalać po wymianie pompy? Można, ale dobrze byłoby przepuscić przez jakąś pieluchę (albo bibułę), bo przy zlewaniu na pewno pójdą jakieś paprochy...
-
Uzupełnianie czynnika w klimatyzacji
Fabia, robię serwis co 3 lata...ostatnio po takim czasie zeszła ok. połowa czynnika, klima działała całkiem przyzwoicie...w przyszłym roku znowu serwis i będę wiedział ile zniknęło...
-
No dobra. Kto jechał całym obecnym odcinkiem A1?
Swego czasu dużo jeździłem po niemieckich autostradach i tam też zdarzają się szaleńcy i sytuacje opisane przez kolegę, jednak niemcy generalnie te autostrady mają już dosyć długo i zdążyli się z nimi oswoić. Po doświadczeniach z A4, stwierdzam, że Polacy do autostrad nie dorośli, a "kulturę" z krajówek właśnie na nie przenieśli. Musi minąć jeszcze trochę czasu zanim dojrzejemy do korzystania z autostrad. Co do dojazdu nad morze, to kiedyś jechałem na zachodnie wybrzeże, tam przez Berlin, z powrotem "przez Polskę". Czasowo wyszło podobnie ale jadąc autostradą byłem mniej zmęczony - m.in. na mniej rzeczy trzeba uważać.
-
piła łańcuchowa elektryczna
> LIDER w tej ksie najlepszy wybor! prosta i sie nie psuje. Wczoraj właśnie taką ciąłem...prosta jak budowa cepa a rżnie jak ta lala
-
Co robić ze starym olejem?
> Żeby była jasność, nic nie musi, a najwyżej chce. Takie dywagacje na temat starego oleju pojawiają > się na tym forum co roku. Odpowiem, każdy mechanik z chęcią powinien przyjąć każdą ilość > oleju. Warsztaty ten olej SPRZEDAJĄ (nie oddają, nie proszą o zabranie, nie płacą). Firmy > zajmujące się utylizacją oleju przyjeżdżają do warsztatu, odsysają, wystawiają kwit i płacą > właścicielowi warsztatu. Mi np płacą 700zł za tonę oleju. No nie spowiadał mi się do czego mu ten olej więc wywnioskowałem, ze utylizuje...dzięki za informację...
-
Co robić ze starym olejem?
> Wlewam w progi. Podobno przepracowany olej średnio się do tego nadaje...
-
Co robić ze starym olejem?
Pytałem kiedyś na stacji benzynowej, ale nie chcieli...ja zlewam do pustych pojemników po oleju (z poprzedniej wymiany) i podwożę do znajomego mechanika...jemu te 4 litry nie robią różnicy a utylizować i tak musi...
-
Poziom oleju 1.4TSI
> No szkoda tylko, że na środku zakratkowania nie zrobili kreski "stan idealny" . Ile stron ma > instrukcja do samochodów z VAG? W instrukcji jest napisane, że jeżeli jest powyżej zakratkowanego, nie dolewać, jeżeli jest w zakratkowanym, można dolać ale nie trzeba, jeżeli zaś jest poniżej zakratkowanego trzeba dolać...wniosek z tego taki, że całe pole zakratkowane, to optimum - można, ale nie trzeba dolać...
-
Poziom oleju 1.4TSI
"Przetłoczenie" oznacza min-max zaś kratkowanie oznacza optimum...
-
Łożysko w kole - które wyje?
Tak tylko dodam, że czasem zdaje się, że to przód huczy a okazuje się, że tył, tylko "się niesie" po aucie...miałem tak kiedyś w lanku...
-
Zakup używanego samochodu - kompromisy...
Ja bym auta od swojego brata nie kupił...totalny niedbach... A do autora wątku: jak spełnia minimalne wymogi, to brać, jak nie, to będzie "i tak źle i tak niedobrze"...
-
Naprawa wyząbkowanych opon
> Ani marka, ani model ani wiek opony nie mają nic do tego że na "czarnym lodzie" pojechałeś. > na takiej nawierzchni nic poza kolcem nie trzyma. a i kolec słabo bo nie ma jak się wgryźć bo > warstwa sliskiego jest niewielka. Co do marki i modelu to się zgadzam (podałem tylko dla porządku), ale co do wieku, to nie mogę się zgodzić - miękka opona pewnie też by się poślizgała, ale później, przez co hamowanie byłoby efektywniejsze...zresztą dobrze wychodzi to w autach z ABS - na nowych oponach zdecydowanie później łapie, a na starych lekko dotkniesz pedału hamulca a już terkocze...
-
Naprawa wyząbkowanych opon
Kiedyś tak się przewiozłem w Krakowie na czarnym lodzie...opona miała 5 lat a była to Barum Polaris 2. Opona ogólnie przyzwoita i "za młodu" ładnie trzymała aż tu nagle jadę sobie spokojnie, żółte więc ja na hamulec i ślizg na hamulcu i na czerwonym przejechałem skrzyżowanie...normalnie powinien był wyhamować...poza tym to się bardziej czuje, że opona robi się plastikowa i jedziesz jak na łyżwach...
-
Naprawa wyząbkowanych opon
Letnich może nie, ale zimówki robią się niestety "śliskie"...
-
Wyciszenie drzwi od mieszkania
A może korkiem
-
Operowanie pedałami... jak to robicie?
Ja robię automatycznie, ale przyobserwowałem siebie i jak puszczam sprzęgło to pięta oparta na podłodze...a jak zmieniam bieg to cała stopa w górę, na pedał i znowu w górę...
-
co zamiast oleju Dexos2-jaki syntetyk
A może coś z gamy olejów Fuchs ...cena przyzwoita, jakość bdb
-
Sposoby na zmrożone szyby
Maty są super, mam, używam, nie muszę skrobać...można też poczytać i ewentualnie spróbować zastosować pre-icer, ale tego nie sprawdzałem...
-
Trudno ogrzać dom w mały mróz
Górniak palony od góry... A co do wiatru, to wczoraj mało wiało, ale jednak - może trochę wychładzało dom...
-
12k do wydania, co kupić ...
> Przy 150 pali ponizej 4 litrow? z górki, czemu nie... Mam i nie jest tak cudownie...owszem, do 100km/h pali mało - mój rekord na odcinku 20km "po równym" 3,1l/100km wg komputerka...można wprawdzie uzyskać mniej, ale to już nie jazda...natomiast powyżej setki spalanie rośnie nawet do 6,5l/ 100km...
-
Trudno ogrzać dom w mały mróz
> Rośnie bo dom ogrzał się wewnątrz i mimo spadku temperatury na zewnątrz, nie potrzebował już tyle > energii i temperatura wewnątrz wzrasta. To brzmi logicznie...temperaturę mierzyłem zawsze w tym samym miejscu i tym samym termometrem. Wiatr lekki w ciągu dnia bez zmian...bezwładność cieplna domu duża - dom z lat 70-tych typu akumulacyjnego...dlatego zaproponowane wyjaśnienie wydaje mi się bardzo prawdopodobne...dzięki za trop...
-
Trudno ogrzać dom w mały mróz
Z fizyki miałem tylko 3+ więc poproszę tak w ludzkim języku... Rozumiałbym gdybym na kotle zwiększył na 70 stopni, dokładam więcej niż spada...ale tu tyle samo ciepła dostarczam, na dworze spada więc jakim cudem w domu rosnie
-
Trudno ogrzać dom w mały mróz
Dziwną rzecz dziś zaobserwowałem i nie wiem jak to wyjaśnić. Dziś miałem wolne od pracy więc sam paliłem w kotle dosypując co jakiś czas 3 łopaty węgla i kontrolując temperaturę w domu. Na dworze przez większą część dnia było ok. -3 stopnie (z niewielkimi odchyłkami), na kotle ok. 60 stopni i w domu 18 stopni, nie chciało być więcej...ok. 16-stej temperatura na dworze zaczęła spadać a w domu rosnąć więc ok. 19-stej na dworze było już -5,5 stopnia a w domu 20 stopni (temperatura na kotle stale 60 stopni)...no i nie potrafię tego wytłumaczyć
-
Jak usunąć piankę?
Ja polecam Cifa...niedawno robiłem przy oknach i mi wyciekło i poszło po profilu...z grubsza oderwałem, w miarę możliwości zdrapałem giętkim, ostrym nożem i potem cifa na szmatkę i...ładnie schodziło...
-
Żarówki Ultimate Speed z Lidla
Lidlowych akurat nie testowałem, ale... "po pierwsze primo" Tungsramy wytrzymywały w mojej Fabce najdłużej (zwykle ok. roku). Unitechy ok. 3 msc, Hela też coś koło tego (a niby są fabrycznie montowane), ostatnio zapodałem jakieś no-name z Allegro, za 2 zł/szt. i świecą. Wprawdzie maja totalnie poprzestawiane bebechy (jakieś "poświaty" i nie trzymają "geometrii"), ale świecą. Następne będą GE z Tesco - szarpnę się, a co... "Po drugie primo" dużo dało założenie kabelków oporowych, wypuszczonych przez Skodę jako remedium na palenie H7 - już nie każde uruchomienie ABS paliło żarówkę...bo zauważyłem, w zeszłym roku, że jak przyszły pierwsze śniegi/lody, to mnóstwo aut jeździło z "jednym oczkiem"...w mojej Fabii była w każdym razie duża korelacja między paleniem żarówki a zadziałaniem ABS na śliskiej nawierzchni, szczególnie kiedy żarówki już jakiś czas były używane...po zamontowaniu "cud kabelków" przestałem "bać się ABS"