Zawartość dodana przez lepo78
-
Honda CRV 2.0 2009 automat - dwie sprawy
1. Miałem sytuację, że nie ze swojej winy uderzyłem w typa w mondeo- zawracał z prawego pasa, ja jechałem lewym i go dziugnąłem. Naprawa w ASO Hondy - pomijam fakt, że trwało to 100 dni, a walnięty prawy przód. Auto odebrane, poskładane i niby jest ok, ale pali na dwa razy. W sensie odpalam za pierwszym razem, pochodzi chwilę i gaśnie - nie można pomóc gazem - nie ma żadnej reakcji na gaz. Za drugi razem odpala i potem jest już bezproblemowo. Zrobiłem eksperyment - trzy razy pod rząd włączyłem zapłon, bez odpalania, żeby podpompowało paliwa - i po tym odpalił za pierwszym razem bezproblemowo, czyli problemem może być paliwo, ale nie mam głowy, bo nie jestem mechaniorem. ASO sprawdzało auto dwa razy po 8 godzin, dwa dni z dupy i te gamonie dalej nic nie wiedzą. Więc mam super auto odpalające za drugim razem, w zasadzie niezależnie czy na ciepłym czy zimnym, chyba że jak jest mocno ciepły i zgaszę go na chwilę - max minuta, wtedy pali, jak postoi ciepły kilka minut to gaśnie i trzeba go kręcić jeszcze raz. 2. W zakresie prędkości 60-80,90 przy delikatnym przyspieszaniu coś zaczyna drgać tak jakby w prawy kole, korekcja gazem - dodanie/ujęcie powoduje, że na chwile problem znika, jednak zaraz wraca i trzeba kombinować pedałem gazu żeby znikło. Przy wyższych prędkościach problem nie istnieje, tak samo przy gwałtownym przyspieszaniu również tego nie ma. Na pierwszy rzut oka sprawa napędowa, ale nie wiem, ASO też nie, jak to ugryźć. Jeśli macie jakieś pomysły, rozwiązania - piszcie
-
Honda CRV 2.0 2009 odpala za drugim razem..
..po odebraniu z ASO - przypominam, że nie ze swojej winy uderzyłem w inne auto, prawym przodem. Auto odebrane, poskładane bardzo dobrze, tylko jest problem z odpaleniem - za pierwszym razem odpala na chwilę i za kilka sekund gaśnie, za drugim razem odpala od razu i potem już nie ma najmniejszego problemu. Być może usterka mała, ale wkurzająca . Wczoraj spędziłem dzień w ASO, tym, w którym składali mi auto, dojechałem, zgasiłem, poszedłem po kierownika serwisu, odpalił, za pierwszym razem zgasło, potem zapaliło, czyli moja usterka przy kierowniku została potwierdzona. Podłączyli pod kompa, wychłodzili silnik i potem niby 100 na 100 prób palił za pierwszym razem. Faktycznie - podstawili auto, zgasili, za kilka minut odpalił elegancko za pierwszym razem, pomachałem panu i odjechałem. Niestety - następne odpalenie (auto stało ok. godzinę) i znowu za pierwszym razem odpalił i zgasł, za drugim odpalił i chodził ok. Potem próbowałem może z 5 razy, na ciepłym, zimnym, wszystko na dwa razy. Macie jakieś pomysły? POdobno na kompie nie było błędów, ale to nie zmienia mojej sytuacji, bo takie odpalenie na dwa razy jest mocno wkurzające
-
Mazda mx5 - na/nb - warto?
> Trochę z mojej strony. > Od 5 lat mam NA 1.6 z 91r, nie jest to auto na codzień, służy do wyzbycia się raz na czas trosk > dnia codziennego > + > Wsiadasz rogal na twarzy > Mocny nie jest ale poprawia szybkość w rękach, zwiększając rogala > Kontakt z naturą, dotlenia płuca > Absolutnie bezawaryjny, nawet akumulator fabryczny. > - > W moim użytkowaniu nie ma, chyba że czekanie na wiosnę lato (pół sezonu zimowanie), > Z istotnych rzeczy, jak ktoś większy to może być ciasno, jam konus więc daje rade. > Podsumowanie: spełniłem dziecięce marzenie, nie narzekam na moc, mam frajdę z wolnej jak i > zabawowej jazdy. Koszty utrzymania w stosunku do fun'u niewielkie, brak jakichkolwiek usterek > (rocznie do 4-5kkm). Pytam o zimę, bo zima jest wyjątkowo dobrą porą na ujeżdżanie mx5 Ciekawe auto, muszę się nad nim głębiej zastanowić
-
Mazda mx5 - na/nb - warto?
> Minusy: > - mało mocy (była mazdaspeed mx5, ale i ona miała mało mocy) > - bezpieczeństwo gorsze niz w Pf126 > - bez apaszki na szyi nie wypada > - olejek do opalania idzie w większych ilościach niz olej silnikowy > Plusy: > - lekki samochód - małe spalanie i duzo frajdy > - naped na właściwa parę kół > - wiatr we włosach (lub łysinie) > U nas MX5 uchodzi za bardzo niezawodny samochód. Wystrzegam bym sie tej wersji z otwieranymi > reflektorami - po pierwsze często sie mechanizm psuje a po drugie otwarte reflektory znacząco > obniżają osiągi (jak to ktoś napisał - po ich otwarciu masz wrażenie ze wcisnąłes hamulec). > Silnik i skrzynia podobno bardzo niezawodne, kilkaset tysięcy km bez problemu przezywają. > Podobnie tylna przekładnia. I to jest dobra opinia
-
Mazda mx5 - na/nb - warto?
Jako drugie auto, jeżdżone ma być kilka razy w miesiącu, więc względnie. Da radę tym latać zimą bez hardtopa czy średnio? Słyszałem, że bardzo fajnie się tym lata, dodatkowo RWD to fajna sprawa Plusy minusy mile widziane, rozważania narazie czysto teoretyczne
-
Stłuczka/ubezpiecznie/problem
> Jeśli tylko wycena na oryginałach mieści się w 100% wartości auta z dnia szkody to nie mają podstaw > do odmowy. Napisać do nich odwołanie z wyceną ASO i żadaniem akceptacji kosztorysu naprawy. W > przypadku odmowy zażądać pisemnego uzasadnienia. Jak będą obstawać przy swoim - pismo > przedprocesowe. > Edit: Rozumiem, że chodzi o naprawę bezgotówkową, bo oczywiście z kosztorysu w gotówce nie > dostaniesz tyle co na wycenie ASO na oryginalnych częściach. Bezgotówkowo, szczegółów nie znam, ale PZU chce dawać zamienniki, ASO chce i my też oryginały, a robota w dupie
-
Stłuczka/ubezpiecznie/problem
> Jak z OC to robia na orginalach i koniec kropka. Masz kiepski warsztat. Moja podpowiedz. Zabrac do > ASO, ktore wspolpracuje z PZU i git. Nigdy nie mialem problemu z taka naprawa. Dodatkowo > naprawa bezgotowkowa niech sie ASO szarpie a nie Ty. Szarpie się ASO z PZU, ja obserwuję sobie z boku
-
Stłuczka/ubezpiecznie/problem
Pod koniec czerwca miałem stłuczkę - koleś z prawego pasa zawracał, ja leciałem lewym i go strzeliłem. Jego wina, auto pojechało do ASO Hondy, dostałem zastępczaka. Przedmiotowe auto jest w leasingu, ubezpieczenie sprawcy PZU. Jest problem, bo minęło już dwa miechy, a nic nie jest zrobione - ubezpieczyciel sprawcy chce żeby moje auto zostało naprawione na zamiennikach, ASO chce robić na oryginałach. Boksują się cały czas między sobą, a ja auta jak nie miałem tak nie mam i raczej nie widać, żeby cokolwiek się miało zmienić :/ Szkoda wyceniona na bodajże 32 000, PZU jak widać to nie do końca odpowiada :/ Da radę gdzieś jakoś przyspieszyć sprawę? Zastępcze niby jest, ale wolałbym swoje Jakieś pomysły?
-
2015 Dodge Charger SRT Hellcat
Piękny wózek, prędki jak diabli
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> Do lekkich aut jednak zdecydowanie bardziej polecam rozwiazania wysokoobrotowe. Przy malej wadze > nie czuc braku momentu ponizej 5000rpm, za to zakresy do 8500-9000 sa przefantastyczne, duzo > lepsze niz wymiekajace przy 5500-6000rpm turbo. Może i masz rację, ale uwierz - na miasto/trasę taki totalnie seryjny setup jak mój bardzo mocno styka
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> Ciekawe o jakim aucie piszesz Samochód to za duże słowo
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
150PS tjet w 700kg aucie robi fajną robotę Można mieć małe spalanie - wystarczy nie deptać jak opętany i powinno być nieźle. Rewelacyjna elastyczność, turbo wcześnie wstaje niestety też koło 5.5 się kończy Ogólnie bardzo mocno polecam
-
Mocowanie obrazów bez wiercenia
Macie jakieś pewne patenty? Jakiś czas temu były takie rzepy 3M chyba się nazywały COMMAND, ale teraz nie ma - promocja w Biedrze się skończyła Jeśli znacie jakieś podobne cuda albo wiecie gdzie kupić te 3M piszcie
-
Nie działają nawiewy
Niby wszystko pod maską jest połączone, panel też wygląda ok, jednak nawiew z jakiegoś powodu nie działa. Pokrętłami kręcę i nic się nie zmienia, regulacja siły nawiewu też uja daje. Jakie pomysły na początek? Tylko proszę łatwym językiem, bo niemechanikowaty mocno jestem
-
zbior wykresow z hamowni !!
> Mój równą tonę. To jest przepaść. > Ile można "odzyskać" wywalając kanapę a przednie fotele zamieniając na lekkie kubły? Musisz zmienić budę - i jedna i druga to chu$ówka , ale cento lżejsze
-
zbior wykresow z hamowni !!
> A jaką masz tam masę? 720?
-
zbior wykresow z hamowni !!
> Ja to sobie chyba CC kupię > 60 koni więcej a mógłbym z daleka wąchać spaliny Masa panie
-
zbior wykresow z hamowni !!
> Jeździ jak na filmiku wyżej , co dziwne trzyma boost do samego końca i nie czuć jakiegoś spadku > mocy po przejściu 4-5tys obr. ... Teraz zmiana na TD04l i zobaczymy co wyjdzie Żre jeb%ny
-
TransAlp - problem ze wskaźnikiem paliwa
XL700, 2011, wskaźnik paliwa się spierdoliwszy i cały czas wskazuje rezerwę, ile by się nie wlało waszki, wskazuje rezerwę, nie wiem czy nie mruga, bo to nie moje moto tylko ziomka. Dwa razy w ASO i brak poprawy, macie jakieś pomysły?
-
Cafe Racer
> trafiłem przez przypadek na takie cudo > bardzo mi się spodobał, ale czy na tym da się wygodnie jeździć, czy tylko liczy się image? Mój ziomek sobie teraz takie cudo zbudował, klasa sama dla siebie, potem dodam linka z fejsa do wglądu
-
T-jet?
> Swoją robotę trudno wycenić, liczy się też wiedza, pomysłowość w rozwiązaniach. > Ja ogólnie jestem zdania, że zlecanie komuś takich grubszych modów powinno być zabronione - to > jakby malarz komuś zlecił namalowanie dzieła i sam się podpisał... A moim zdaniem gadasz głupoty - nie każdy ma fach/możliwości/umiejętności w ręku. Poza tym porównanie słabe - jak komuś daję wózek do zrobienia nawet przez pół sekundy nie przychodzi mi do głowy, żeby się podpisać pod nie swoją robotą. Takie przypisywanie sobie nie swoich zasług może być bardzo szybko zweryfikowane przez pierwszego lepszego szpenia, a potem wstyd jak 100 ujów. Moje zdanie jest takie - chcesz mieć fajne auto, a nie potrafisz go zrobić? Daj komuś kto zrobi to za Ciebie - nie można być ekspertem we wszystkim, to nie na tym polega.
-
T-jet?
> IMHO to już jest przesada. Ok, rozumiem - zawody, puchary, osiągnięcia ale tak "do jeżdżenia" to za > drogo. Za taką kasę można mieć coś mocniejszego z innej rodziny silników. To policz części i robotę, tak żeby nie było druta, ale też nie na złotych śrubkach. Mniej więcej tyle wychodzi
- T-jet?
-
Stłuczka - auto zastępcze, kilka pytań
> Ja bym oddał po 3 dobach ten samochód, a zawczasu pogadał w ASO żeby na odpowiedni dzień mi > podstawili swój. Czyli dobra, to jest ciekawy pomysł
-
Stłuczka - auto zastępcze, kilka pytań
> Ja upoważniłem ASO i mi załatwili samochód zastępczy z OC sprawcy + musiałem tylko napisać pismo do > ubezpieczyciela sprawcy. No ok, tylko co w przypadku gdy ja już mam to auto - wczoraj sb wieczór aso było już zamknięte, a zastępcze auto chyba mi załatwił mój ubezpieczyciel? Może powinienem zadzwonić do ubezpieczyciela sprawcy i pogadać?