Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez futrzak

  1. > oczywiście mozna zawsze klocki używane jeszcze włożyć Oj, porównanie zupełnie nietrafione. > Od spawania ten kawałek rury też w "dupsko" > dostanie i prędzej czy póxniej piardnie. Kwestia tylko gdzie, w trasie czy pod domem Zależy co się spawa i jak, a o tym już pisałem. > Miałem > kilka różnych paździerzy i jednego się nauczyłem, że takie cuda to na krótką metę. O ile > fabryczne tłumiki mają jakość i starczają na lata, to zamienniki nie są już takie trwałe. I sugerujesz wymianę na zamiennik zamiast spawania oryginalnego, który jak najbardziej jest ok? Ja się już dawno nauczyłem, że jak wydech jest oryginalny i jest do czego spawać (jak pisałem - tłumikowcy wiedzą czy warto) to warto przy tym zostać, bo zamienniki to zupełnie inna liga i prawdę powiedziawszy, to zdecydowanie wolę połatany oryginał, niż nowy wydech w "zamienniku" (tak, najlepiej zmienić samochód na taki z oryginalnym wydechem ).
  2. > To, że uszkodzony samochód i jego porozrzucane elementy na drodze to też spore zagrożenie. No, a widziałeś jak wyglądają okolice po zdrowym trzepnięciu w barierę? Ciekawe czemu musiałem szukać objazdu autostrady, na której to się tak bezpiecznie jeździ > Sam z resztą widziałem jak oderwane leżące koło może zmasakrować osobówkę. Koła się przy wypadkach czasem urywają, czasem nawet bez wypadków
  3. > Jeden z nielicznych na AK co myśli racjonalnie, że w starym wszystko się może wys.... To jest błędny wniosek - problem jest trochę inny. W każdym może się coś zepsuć i koszty mogą być spore (mowa oczywiście o okresie pogwarancyjnym). Pytanie tylko do jakiego momentu (czy wartości pojazdu) opłaca się wydać pieniądze (no i ludzie tego często nie robią). Typowe eksploatacyjne rzeczy to nie problem, ale jak trzeba zrobić sprzęgło, układ hamulcowy czy zawieszenie (po raz kolejny) to niestety często wygląda to jak dwukrotne zwiększenie wartości trabanta, poprzez zatankowanie pod korek. Eksploatacja samochodu kosztuje i wbrew temu co się niektórym wydaje, w starych niekoniecznie więcej, ale koszty ponieść trzeba i wartość samochodu z całą pewnością od tego nie wzrośnie - pójdzie i tak w cenie rynkowej, albo wcale za jakiś czas. Jeszcze większy płacz będzie jak trafi się stłuczka i cała ta inwestycja skończy na złomie za 300zł. Tak jest rzeczywistość. Czasem można trafić klienta, który stan doceni, ale ile można czekać?
  4. > Dwa razy miałem w swojej karierze okazje spotkać się bliżej z barierami z blachy i skończyły się > one na kilku rysach. > Widziałem też spotkania ludzi z linami, ale one tak różowo nie wyglądały, samochody nie nadawały > się do dalszej drogi... A co ma do tego sprawność pojazdu do dalszej drogi? To kwestia nawet nie trzeciorzędna
  5. >> Taki spaw błyskawicznie na wydechu koroduje. > Chyba bez przesady. Delikatnie powiedziawszy > Oryginalne układy wydechowe też są spawane, a potrafią wytrzymać i naście lat. Jak jest do czego spawać i spawacz wie jak to zrobić, to wytrzymuje lata. Jak ktoś dla oszczędności łata po taniości byle nie odpadło do bramy to i błyskawicznie "koroduje".
  6. > Cześć > W Corsie urwała mi się rura, tuż za wyjściem ze środkowego tłumika. I teraz nie wiem za bardzo czy > da się to jakoś pospawać - rury wyglądają zdrowo. Byłem przekonany żeby wymienić całość, koszt > 290 zł za wszystkie elementy, nawet już wszystko wybebeszyłem, ale teraz po przyjrzeniu się > trochę mi szkoda tego wyrzucać, bo elementy nawet nie bardzo zardzewiałe. Gdzie to w ogóle > spawać (u pierwszego lepszego mechanika, czy trzeba jechać do tłumikarzy 30 km ode mnie - > oczywiście to problem bo auto drze się w niebogłosy). Ile mogą krzyknąć za taką naprawę, i czy > nie rozleci się to znowu za parę miesięcy? Parę zdjęć: Wiesz, ja zawsze z takimi problemami "jeżdżę" do tłumikarza i on ocenia, czy spawać, czy wymieniać. Jeszcze jedno - jak można to spawają na samochodzie (zresztą w niektórych nie da się inaczej, nawet przy wymianie) i odpada grzebactwo.
  7. > Dzisiaj przyszło pisemko w sadu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i zostałem winnym zarzucanego > mi czynu. > Zasądzono mi 300zł na rzecz skarbu państwa i 80zł kosztów sądowych, o punktach karnych nic nie ma > bo sąd ich nie przyznaje, także w stosunku do mandatu kupiłem sobie za 80zł 10 punktów karnych > i nadal mam zerowy stan. Skąd wniosek, że punktów nie masz, skoro zostałeś uznany winnym popełnionego wykroczenia? > Trzeba się odwołać, to nic nie kosztuje i najwyzej sąd podtrzyma wyrok w mocy.
  8. > Skoro rowerem można 60 km/h W swoim czasie udawało mi się szybciej jeździć (dość regularnie - zupełnie poważnie) Nawet nie na torze, a na normalnej drodze asfaltowej, w sprzyjających warunkach oczywiście. Na terenach względnie płaskich skutery/motorowery (do 50cm³) to bez problemu się wyprzedzało dla jaj. Oczywiście na dłuższą metę człowiek tak nie pociągnie, ale zawodowi kolarze na płaskim mają średnią ponad 40km/h, więc jaki problem pojechać te 60km/h? > to dlaczego nie 105 KM autem z górki i z wiatrem 220 km/h Tak, z żaglem, ze skarpy, wprost do Wisły
  9. >> No i mamy zwyciezce watku >> Srednia predkosc z 5h to 166km/h w niesmiertelnym TDIku o mocy 110KM > Niniejszym watek chyba powinien trafic na HP > Ok 5. Bylo to jakies 5.5 h. Zreszta nie chodzi tutaj o czas a o spalanie. Przy jeździe zero > jedynkowej tyle to audi spalilo. Czyli już nie 166km/h średnia, a 150km/h, tak to bywa z bajkopisarstwem, a zaraz się okaże, że było jeszcze inaczej Spożycie 11l/100km - tak, to leży w zakresie możliwości tego silnika
  10. > Kiedyś, dawno temu na kąciku Matizów za stwierdzenie, że Matiz nie pojedzie 160 km/h dostawało się > bana To grubo
  11. > Mo post był a propos wpływu wiatru na spalanie Na A2 to normalne - zazwyczaj wieje wiatr od zachodu Na A1 odczuwa się w postaci uderzeń bocznych
  12. >> Spoko, z opowieści znam Lanosa, którego właściciel twierdził , że 200km/h po autostradach to nonstop >> jeździ bez problemu > Miałem najmocniejszego Lanosa. Do 180 był w stanie się rozpędzić bez zbytniego wysiłku, ale na tym > koniec. Maksimum jakie można było na prostej drodze zobaczyć na liczniku to 190. > 200km/h to mrzonki. Myślę, że tego naprawdę tłumaczyć nie musisz - podkreśliłem kluczowe
  13. > W życiu Roomster 1.2 tyle nie pojedzie. W papierach V max 184 km/h. I tyle jedzie, a to co pokazuje > licznik to wiesz Spoko, z opowieści znam Lanosa, którego właściciel twierdził, że 200km/h po autostradach to nonstop jeździ bez problemu
  14. > Ostatnio jechałem naszą A2. Max rzędu 150km/h licznikowe, ale sporo hamowania było, bo tam TIRy > lubią się wyprzedzać. > W jedną stronę jechałem pod mocny wiatr i spalanie wyszło rzędu 12. Z powrotem z wiatrem około 10 > Silnik benzynowy. Wątek o TDI Co do Twojego zużycia - nie martw się, po założeniu LPG 34 litry wystarczą na 400km autostrady
  15. > u mnie tak samo. na 70 l zbiornik, regularnie tankuje powtarzalnie 64-65l. Spokojnie mogę potwierdzić (chyba) na podstawie wszystkich użytkowanych samochodów - no może poza Passatem B3, do którego dało się wlać więcej > to jest wątek o fantazjach dot. spalania/tankowania. takze pozwól ludziom To się robi nawet ciekawe - prawie wszyscy jeżdżą regularnie 200 samochodami z mocą 120KM, spalanie w zasadzie nie wzrasta, no, z litr może > fascynujące jest to, że ktoś kto zna swoje auto, styl i powtarzalność jazdy i konstrukcję wlewu, > potrafi pisać o 5-8 litrach różnicy w "takim samym" tankowaniu
  16. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    > Tu się zgodzę jeżeli miałbym codziennie jeździć po autostradach przez pół PL to zasięg auta na LPG > robi się mikry niech to będzie 400km na butli to idzie szału dostać tankując 2 razy dziennie > auto. Średnio tankując diesla zrobi się ok. 1000km różnica tak naprawdę ponad 2 razy na + ... Nie trzeba jeździć codziennie, a te 400km przy standardowej butli w kole (42 litry najczęściej?, czyli ~34 użytkowe) raczej marzenie przy większych samochodach z silnikami powiedzmy w granicach 2 litrów, przy prędkościach autostradowych. Oczywiście, można się skręcić na autostradzie na 110-120km/h i osiągnąć taki wynik (ale to nadal mało te 400km), ale ta dyskusja to nie udowadnianie jak się może udać, a dyskusja o realiach żywej eksploatacji. Ja wiem co niektórzy ludzie opowiadają jak im mało samochody palą, tylko w życiu to inaczej wygląda, szczególnie różnica między 110 a 150 w spalaniu. Jeżdżąc krajówkami - owszem, ale tam nawet wyprzedzając co jakiś czas nie osiągnie się takich wyników. > W moim przypadku gdzie średnia dzienna to 200km tak naprawdę nie robi mi to różnicy czy > zatankuję się raz na dzień czy co dwa dni tym bardziej że mam dwie a nawet 3 stacje jadąc do > domu no i a to kawki można się napić a to hot doga zjeść Cóż, nie każdy ma tak dobrze i potrafi sobie wmówić, że dzięki tankowaniu LPG można codziennie napić się kawy i najadać się hotdogami A tak poważniej - tankować to osobiście wolę na stacjach które są przyzwoite i można płacić kartą. Niestety, przy LPG te opcje są dość ograniczone, a tankować trzeba dużo częściej. Cóż, godzę się na to ze względów finansowych, ale w życiu nie powiem, że nie robi mi to różnicy. Inna sprawa, że LPG ma jeszcze jeden plus - wydłuża użyteczny zasięg benzyniaka na jednym tankowaniu
  17. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    > trochę na wyrost te problemy, > mam 3 auta z lpg nigdy nie miałem zadnych problemów akurat z lpg, Widzisz, problemy się trafiają, ale pytanie na ile kosztowne. > problemy z mechanikami -patrz wyżej lub trzeba zmienić mechanika-podobny argument można wyciagnac > przy dieslu jak trafisz na partacza, Tak naprawdę to najwięcej problemów z LPG brało się ze źle rozumianej oszczędności i starszych generacji instalacji. Im nowsze rozwiązania, tym mniej awaryjne i bardziej przewidywalne, w przeciwieństwie do diesli > 350km zasieg??-średnio po 300km zawsze zjezdzam na krótkie prostowanie nóg, Nie ma to jak dorabianie ideologii Co to jest 300km w trasie? Ja wiem, że można nogi rozprostować, ale wolę robić to wtedy, gdy mam potrzebę i okolice mi się podobają, a nie wtedy kiedy muszę, bo się gaziu kończy. Sporo już kilometrów zrobiłem na benzynie z pustym zbiornikiem LPG, ponieważ albo nie było stacji (w szczególności sensownej), bądź trzeba by było zjechać gdzieś tam. Jak się jeździ w koło komina czy po krajówkach to może nie ma z tym kłopotów (choć jest to upierdliwe), ale przy jeździe autostradami to już inaczej wygląda. > dla mnie największym minusem jest butla w bagażniku i min dlatego kupiłem box na dach, na jakies > wyjazdy Dojazdówka dużo nie zajmuje, a box się zakłada z potrzeby, niezależnie od źródła zasilania.
  18. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    [...] > Kazdy ma swoje zdanie moze mialem nie fart z dieslami (oprocz jtd) dlatego nigdy juz do nich nie > wroce. Nie żebym miał jakieś traumatyczne przeżycia z dieslami (choć i takie były), ale z benzynami ogólnie mniej problemów. No, ale ekonomia jest nieubłagana. > No ale diesel jest do traktora a gaz do kuchenek/zapalniczek Też tak myślę
  19. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    > Tak. Ale to nie jest tylko różnica w cenie. To są też wszystkie niedogodności związane z LPG. Typu > mały zasięg, butla w bagażniku czy bezsensowne dyskusje z mechanikami/gazownikami czy winny > jest gaz czy samochód jest zepsuty. Więc jeśli przykładowo moja Kiła pali 12-20 LPG po mieście > to gaz tak czy tak będzie się opłacał. Ale przy małej turbobenzynie, spalaniu 7 i małych > przebiegach różnica będzie na tyle mała że osobiście bym się nie pchał w niedogodności > związane z LPG. Mimo że dalej na gazie w wartościach bezwzględnych będzie taniej. Akurat przy małych przebiegach to najmniej przeszkadza, ponieważ nie tankujesz codziennie, w serwisie też nieczęsto się bywa, ale LPG nie będzie opłacało, ponieważ samochód i tak sporo benzyny będzie potrzebował, przynajmniej przy IV gen. Jak jest z V nie wiem. > Ale ja osobiście cenię swój czas. A Kiłę eksploatujesz z miłości do zapachu gazu
  20. > olej silnikowy: co 10 tkm lub co rok, filtr oleju: co 20 tkm lub co rok (czyli jakbym robił > 20tkm/rok to w ciągu roku mają być 2 wymiany w tym 1 bez ruszania filtra oleju?) Abstrahując od reszty, to w starej renówce też miałem wymianę filtra oleju co drugą wymianę oleju.
  21. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    > A te 9 litrów gazu to w jakim aucie ?? > Bo gazu pali a przynajmniej powinno palić 20% więcej niż benzyny no i nie uwzględniłeś spalania > benzyny zanim się na gaz nie przełączy. Te 20% to nie wiem skąd wziąłeś przy 4 generacji, ale benzyny to jednak troszkę dodać trzeba. > Ja osobiście poszukałbym jakiejś sprawdzonej jednostki z dieslem starszej generacji ale sprawdzonej > i najlepiej jakby była na łańcuchu. Nagrzewa się normalnie, łańcuch zapewnia nam /bezobsługowe > używanie W życiu - żadnego diesla w takim porównaniu. Odpadają kłopoty zimowe, benzyny w serwisie są tańsze, przyzwoita instalacja nie tworzy problemów, a benzyniak z LPG szybciej się grzeje niż starszy diesel i nie ma tutaj specjalnie o czym deliberować. Oczywiście warto pamiętać, że instalacja LPG nie jest tak zupełnie bezinwazyjna i serwisu nie wymaga
  22. futrzak odpowiedział mpek na temat - Motokącik
    > z tankowaniem może i wkurzające, ale da się przyzwyczaić. Znajdziesz sobie stację z ładną obsługą i > nie będzie źle co chwilę odwiedzać Wiesz, nie da się przyzwyczaić. Mam LPG i tankowanie co 300 kilometrów jest upierdliwe. Może w mieście (czy na zwykłych krajówkach) nie ma specjalnej różnicy, ale niestety (znaczy stety) często biegam autostradami i te 34 litry ze zbiornika w kole to na długo nie starczają. Oczywiście, niższe koszty eksploatacji na LPG są bardzo wyraźne, ale stacja nie jeździ w przyczepie > Jednak kwotowo wychodzi duża różnica między LPG a ON - ma to znaczenie przy dużych dystansach. Prawda, włącznie w serwisem i innymi kosztami. Cóż, rachunek ekonomiczny jest dość jednoznaczny
  23. > Za 50zł miałem się wozić z komornikiem? Wiesz, ja im nie dałem nawet 16zł, ale to była akurat tepsiarnia > Zdecydowanie prosciej i taniej było zapłacić... Mylisz się - grosza nie dostaną bez wyroku sądu
  24. > Taaak, powiedz to wszystkim rozjechanym na przejściach dla pieszych, na które "wtargnęli", > szczególnie tym co przeżyli, żeby się mogli odwołać. > Artykuł 21, Punkt 1 b): > "jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez > funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z > odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy > znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu > przepuszczenia pieszych. Cóż mam napisać? Nawet na HP dopiero co o to "batalię toczyłem".
  25. > chodził mi, że to co wolno u nas a jest niezgodne z przepisami "tam" nie można stosować i w razie > nie wykręcisz sie konwencją "bo tak jest w konwencji " - to w bardzo dużym skrócie Quote: działa i ma się dobrze , ale niektóre przepisy mają sens i warto stosować się do nich, nawet jak nie obowiązują u nas zresztą konwencja dotyczy wyposażenia a nie przepisów o ruchu drogowym i bezpieczeństwa Z tego nijak nie wynika to co napisałeś - konwencja jak najbardziej mówi o ruchu drogowym i bezpieczeństwie i stąd też należy się stosować do przepisów obowiązujących w innych krajach, o ile są zgodne z ową konwencją. Nawet w Polsce w przypadku konfliktu w tym zakresie pierwszeństwo ma konwencja, a nie lokalny PoRD

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.