Zawartość dodana przez futrzak
-
A Golf z Francji był ?
> już kiedyś pisałem że są regiony w których jest ciężko z samochodami a jak są to są droższe o 3-4-5 > tyś niż województwo obok Województwo obok to nie jest 500km. > Jak szukał aut to w moim regionie na początku były tylko 3 sztuki w tym dwie tłuczone na maxa a > jedna diesel za kosmiczną cenę W Trójmieście? Hmmm, to bardzo rzadkie wypadki, by tak było. > więc czasami nie ma wyboru i trzeba się przejechać. Tylko po bardzo rzadki pojazd, a nie po typowego golfa czy paska, a to często się kończy właśnie takimi wycieczkami, bo taniej, a nie że pojazd rzadki, więc bez dorabiania ideologi.
-
A Golf z Francji był ?
> wiesz z oglądanych samochodów albo z zainteresowanych to wszystkie bezwypadkowe perełki były a > jak się wyciągało miernik to nawet te uszkodzone które miały prawą stronę do roboty to lewą > miały już zrobioną Wniosek, że nie należy szukać bezwypadkowych perełek, bądź nie podchodzić do ogłoszeń bezkrytycznie. W szczególności jak się szuka magicznych pojazdów marki VW w czarującym tediku - to najgorsze parchy na rynku, a ludzie (czytaj nabywcy) ślepi na wszystko
-
A Golf z Francji był ?
> tak jak piszesz, ja bym pewnie wrócił , ale paru moich znajomych wróciło szrotami bo szkoda im było > paru set złotych a później żeby doprowadzić do stanu użytkowania zostawiali więcej kasy To problem tych enigmatycznych znajomych - po samochody się daleko nie jeździ, szczególnie typowe, letnie parchy.
-
A Golf z Francji był ?
> dokładnie , sam szukałem i wiem jacy oszuści są na rynku, tu też powinien napisać że auto po > naprawie i załączyć fotki z przywózki i by było ogromne zainteresowanie. Ale lepiej napisać > bezwypadkowe i grać głupa. Jak to bywa na AK (co widać na załączonym obrazku) najłatwiej wszystko wrzucać do jednego wora i podchodzić do tego bezkrytycznie. > Jak to bywa na AK co drugi że to nic złego ale jak by kupowali i by > wyszło na jaw to by pisali jaki to burak sprzedaje samochód że miał być bezwypadkowy a przód > składany... Jak wyżej - zasadniczo mowa była o tym konkretnym przypadku, a nie szrotach. Oczywiście wiele osób w ogóle na nic nie patrzy, ale to żaden argument w dyskusji. > Jak kupowałem auto ostatnio i zadzwoniłem do prywatnej osoby to powiedzieli mi że przód był > stuknięty co było robione i że śmiało można przyjechać. > Pojechałem nastawiony średnio a okazało się że mega uczciwa oferta a nie mogli go sprzedać że byli > szczerzy Tak, tak
-
A Golf z Francji był ?
> daj spokój nikt po golfa mk5 nie jedzie 500km, to nie jakiś unikat w limitowanej serii , których > jest 3 na całym allegro i otomoto razem wziętych tylko golf , srebrny golf w 1.9 tdi... Srebrny Golf w Tedeiku? Panie, po to warto i 1000km jechać
-
A Golf z Francji był ?
> Bez przesady - na mobile,de jest ładnie opisane co jest bezwypadkowe a co nie (i to auto by się nie > łapało pod unfallfrei), do tego jeśli nie ma pewności że auto ma oryginalny lakier to nie > zaznaczają tej opcji. Powiedzmy, zresztą nie tylko mobile.de sprzedaż stoi. Bez przesady - liczba wręcz oszustw na mobile.de jest/była dość poważna. > Np. na 17 aut które ostatnio szukałem tylko 7 było unfallfrei, na Otomoto takich jest 9 z 10 To mamy najwyżej wyższy odsetek zaznaczonych jako wypadkowe.
-
A Golf z Francji był ?
> Nie spotkałem jeszcze auta z Francji, które przyjechało w całości. Bez przesadyzmu, nawet ten Golf przyjechał w całości, a bywają takie, które w ogóle nie miały jakichś specjalnych doświadczeń. Tam samochody powyżej pewnego wieku z uszkodzeniami są bardzo tanie, ponieważ koszt naprawy jest bardzo wysoki (stawki rg). Stąd nie dziwne, że u nas się sprzedają po naprawie dobrze.
-
A Golf z Francji był ?
> Jeśli chcesz być oszukiwany to ok nie ma problemu , ja tylko napisałem tani szrot z Niemiec , nie > do końca pisząc o tym dokładnie samochodzie Aha, czyli teraz zmieniamy zeznania, by pasowały do tezy Nie tłumacz się - pisałeś w odpowiedzi: Quote: > przeciez to zadne uszkodzenia,99% procent aut sciaganych jest bitych i to kilka razy mocniej może dla Ciebie nie ale ja bym nie chciał zakupić takiego samochodu Pisałeś o tym samochodzie, "takim" samochodzie i zrobiłeś z niego tani szrot z Niemiec, z wywalonymi poduszkami. > ale ja bym go już nie chciał , chyba że > sprzedawca powiedziałbym mi prawdę ale i tak bym nie chciał bo pewnie ma nalatane 370 tys , a > nie magiczne 170 tys masakra jacy ludzie są naiwni Tak, tak
-
A Golf z Francji był ?
> Dlaczego? Bo nikt nie zadzwoni. Jak zadzwoni to mozna powiedziec. Taki mamy rynek. Skoro sa same > perelki. To nie jest kwestia naszego rynku, tylko tak jest na każdym rynku.
-
A Golf z Francji był ?
> może dla Ciebie nie ale ja bym nie chciał zakupić takiego samochodu , wolę dopłacić kasę i jak coś > to mieć bez jakiś jaj , chyba że sprzedający bedzie w porządku i powie co i jak , miałem > Peugeota i od razu wiedziałem że drzwi były lakierowane , nic sie nie odzywałem tylko > dopytywałem gościa i powiem tyle powiedział całą prawdę , a ja kupiłem oczywiście musiał > zniżyć cenę , to była obcierka na parkingu nic więcej , samochód był pewny teraz już to wiem > na 1000 % ponieważ poduchy uratowały mi życie , samochód był z polski nie z Niemiec jako > perełka itp. , jak chcesz być oszukiwany to ok ale pózniej nie miej zalu iż np. bedzie > schodził CI lakier ze zderzaka bo ktoś robił na szybko aby tylko sprzedać > pozdrawiam > Wole mieć pewny samochód i zapłacić więcej niż mieć tani szrot Gdzie Ty widzisz tutaj tani szrot, wywalone poduchy itd.?
-
A Golf z Francji był ?
> ok, i należałoby napisać w ogłoszeniu 'lekko klepnięty', a nie bezwypadkowy, To jest samochód bezwypadkowy. > bo w obecnej sytuacji sprzedawcy należy się strzał w kolano. Jaki strzał w kolano? Ile samochodów eksploatowałeś i jakie masz z tym doświadczenia?
-
A Golf z Francji był ?
> Link 1 > Link II > Nie bity na kołach przyjechał To się robi jakieś chore (chodzi o nagonkę) - przecież to lekko klepnięty. Podobnie wyglądał Civic znajomej jak najechała na samochód, który się zatrzymał na zielonej strzałce. Gorzej wyglądała żonkowa rolka, jak ją ktoś na parkingu potraktował przy cofaniu hakiem, czy jak niechcący zapaliła na biegu i trafiła w starego dostawczaka MB
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
[...] > nigdy, nawet w przypadkach znajomych nie spotkałem sie z próbą wystawienia mandatu za coś takiego Spoko, ja też nie i przy okazji takich dyskusji pytam, czy faktycznie ktoś doświadczył wyimaginowanych problemów z tytułu tej 3 tablicy. Na obecną chwilę (a będzie to 14 lat - tyle mamy białe tablice) nie miałem okazji spotkać z wiarygodną wypowiedzią, która by potwierdziła jakiekolwiek prześladowania
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Janusz Weiss dzwonił w tej samej sprawie do Policji i taką oto otrzymał odpowiedź: > Klik Prywatna opinia Marka Konkolewskiego - jak sam zaznaczył, z przepisami to ma niewiele wspólnego
-
Benzynowe silniki vw.(seat)
> Zależy. Zależy co? Bajkopisarstwo? Nie, ono jest stwierdzone > Utrzymując licznikowo 150-160 średnia wychodzi w okolicach 110-125 (mocno zależy od ruchu, > oczywiście). Otóż to. Na A1 mam średnią wyższą niż na A2, mimo niby tej samej prędkości "utrzymywanej". Zużycie paliwa też jest inne. Generalnie podchodzę do tematu z założeniem, że średnia 100km/h będzie dobra - niekoniecznie w Polsce, tak ogólnie. > Żeby mieć średnią 140-150 trzeba utrzymywać prędkość ok. 180 km/h. Cudów nie ma. Deptać trzeba i jak się chce mieć taką średnią, to trzeba trochę podciągnąć i mieć duży bak
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Coś do poczytania przypadkiem trafione... Nic nowego - wcześniej się tłumaczyli, że sprawą się zajmą jak EU coś zarządzi (nie ma jakichś ogólnych przepisów w tej materii). Naprawdę nie sądzę, by sprawę było trzeba rozwiązywać na poziomie europejskim. Jakoś gdzie indziej bez takich uregulowań można jak biały człowiek korzystać z tych bagażników/platform i jakoś problemu nie ma
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Piszę Ci tylko, jak było. Zaostrzenie prawa w temacie dorabiania tablic wiązałem z zakazem > czerpania zysków z takiej usługi. Nie było żadnego zaostrzania prawa.
-
Benzynowe silniki vw.(seat)
> tak tak i cały czas leciałeś 150km/h no na pewno Bajkopisarz z zepsutym licznikiem - "średnia prędkość ok 140-150" bez przekraczania 150km/h. Ja tam ma średnią z polskich autostrad trochę ponad 100km/h, a na liczniku to 150 niestety trzeba czasem przeciągnąć
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> A przekladanie oryginalnej tablicy z ramki na bagazniku pojazdu do ramki na wieszaku do rowerów > rozwazaleś? Zawsze pisałeś o rozwiązaniach dla ludzi, a ten pomysł jest delikatnie powiedziawszy kuriozalny. Raz, że to niezupełnie zgodne z prawem (niestety, a może i dobrze), a dwa, że za jakie grzechy miałbym coś takiego robić, szczególnie w deszczu, nocy czy w ogóle? Te przepisy to mają być dla nas, czy my dla przepisów? Nie wspomnę już o tym, że w niektórych opcjach tablice są przynitowane do pojazdu
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Nooo... Wtedy co prawda jeszcze nieświadomie, bo nie wiedziałem o tym przepisie jeszcze przez > następne dwa lata, ale fakt jest faktem... Nie ściemniaj że nie wiedziałeś - od momentu gdy weszły białe tablice (2000) powszechnie było wiadomo, że tych tablic nie można dorabiać i jedynie można je uzyskać z WK. Rzeka lamentu się przelała przez internet i środki masowego przekazu, nie sposób nie usłyszeć. Znajomość tego "przepisu" to kwestia rzekłbym wtórna. > W sumie igrałem z ogniem, bo za takie bzdetne "przestępstwa" są w Polsce najsurowsze kary. Bez dorabiania ideologii.
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Zamiast płacić stówę za dwie nowe tablice, wolałem pobawić się kilka godzin (miałem czas) i mieć > 100 zł w kieszeni. Zamiast postąpić tak jak logika nakazuje i zrealizować to zgodnie z prawem, to zrobiłeś to po swojemu, tłumacząc to oszczędnością. > A skąd Ty wiesz, co ja mam. Ta tablica z pewnością już jakieś cztery lata temu trafiła na > przemiał. Sam napisałeś, a to czy trafiła na złom 4 lata temu jest nieistotne. > Komu to zaszkodziło, to nie wiem, ale na policję numer znasz. Długo mnie szukać nie > będą. Widzisz, dyskusja o trzeciej tablicy ma się nijak do tego co sam zrobiłeś i jeszcze stwierdzenia: Quote: A ja zakładam, że to bardziej kwestia jakości samoróbki. Biała folia odblaskowa, odpowiednia czcionka... Ty podrobiłeś sobie tablicę by wyglądała na oryginalną, "my" rozmawiamy o rozwiązaniu, w którym taka tablica jest nie do przyjęcia, ponieważ o ile na samochodzie wyklejanki może się ktoś nie dopatrzy, ale jak pojawia się na pojeździe 3 taka sama, to od razu wiadomo, że któraś jest "fałszywa".
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Mowa o jednej, więc nie mogłem. Oczywiście że mogłeś, a że zgodnie z prawem obowiązuje inny wzór tablic, to niestety wymienić trzeba dwie i nie jest to niczym dziwnym. Zdecydowałeś się na rozwiązanie niezgodne z prawem (i to nie jest kwestia nieuregulowana, czyli 3 tablica), mając możliwość zrealizować to po ludzku. Twój wybór.
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Normalnie, tzn. istnieje trzecia tablica lub specjalna tablica tylna przystosowana do amerykańskich > aut. Tzn. niekoniecznie jest tak jak piszesz (jeżeli chodzi o 3 tablicę) W różnych krajach jest różnie, a rozwiązania (czy ich brak) jest zwyczajnie na korzyść kierowców. W Niemczech (o ile pamiętam) 3 tablicę bez problemu można dorobić (kiedyś chyba nawet dawali adnotację do briefa), często numery ludzie malują na kartonie i też jest dobrze. Generalnie szkoda zawracania sobie 4 liter wydumanym problemem, do którego tak naprawdę to ludzie dorabiają ideologię. Ma być numer rejestracyjny, widocznie światła i tyle. Nie wspomnę już o tym, że jak policjanci chcą się "czepiać" rzeczy ważnych, to niech zwracają większą uwagę na wyklejanki zagraniczne, na których niezarejestrowanymi pojazdami "rodacy" robią setki tysięcy kilometrów. BTW - czy jest tutaj osoba (pytam już pewnie po raz kolejny), która bezpośrednio i wprost doświadczyła czepiania się przez policjanta do dorobionej (w formie dowolnej) tablicy z numerami rejestracyjnymi, czego skutkiem miałby być mandat karny?
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> Nie mogłem - kazaliby mi wymieniać od razu dwie, bo z flagą. Jak widać mogłeś to zrobić bez przeszkód prawnych, więc nie pisz, że nie mogłeś
-
Trzecia tablica rejestracyjna.
> A ja zakładam, że to bardziej kwestia jakości samoróbki. Biała folia odblaskowa, odpowiednia > czcionka... > http://forum.autokacik.pl/files/288135383-Zdj%EAcie429.jpg To co masz podpada pod podrabianie (paragraf), a można to zrobić zgodnie z przepisami bez żadnego problemu. > Za kawałek tektury z nabazgranym numerem na pewno byłoby upomnienie. Niekoniecznie, za co z całą pewnością nie jest to podrabianie tablic