Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez futrzak

  1. futrzak odpowiedział Darczi na temat - Motokącik
    > Według ciebie jest to dobrze zamonotowane? Wiercenie w dachu, profi montaż, nie ma co Jaki widzisz problem? Do anten jakoś dziury można wiercić? Skutecznie, to są samochody "specjalne", a nie cierpiarskie bryki, w których się później ukrywa do czego były używane.
  2. > hehe.... codziennie tamtędy jeżdżę > I ustawiam się tak jak czerwony ale wbijam się od razu na lewą stronę tak jak widoczny niebieski > samochód z tym ze oczywiście czekam grzecznie aż będę miał miejsce lub ktoś mnie wpuści co > ostatnio jest trudne w związku z przebudową niedalekiej ulicy oraz niestety już > przedświątecznego kociokwiku > Nie ustawiam się tak jak zielony ponieważ zostawiam tę część drogi dla tych co chcą pojechać prosto > lub w prawo Ok, sprawa oczywista, ale chciałem zaznaczyć, że zielony właśnie jedzie w prawo, bądź na wprost - cześć z nich oczywiście ciągnie pasem do jazdy na wprost i próbuje się wbijać przed końcem na pas do skrętu w lewo. Problem w tym, że zgodnie z teoria niektórych (tak jak podałem w cytacie) ci już na pasie do jazdy na wprost mają pierwszeństwo przed tymi wjeżdżającymi/czekającymi - tutaj czerwony wyskoczy i pójdzie pasem na wprost i przytrze zielonego, choć zza niego wyjeżdżał (pewna analogia do wątku o którym była mowa). Jak czerwony się grzecznie przebija od razu na lewo to sprawy nie ma > Tym sposobem czasami stoję dłużej ale nie muszę się przejmować że potem jakiś szybki wściekły nie > będzie chciał mnie wpuścić Otóż to > Żółtymi i niebieskimi się nie przejmuję bo to oni łamią przepisy przejeżdżając po odcinku > wyłączonym z ruchu No jak, przecież mają pierwszeństwo, niezależne od tego jakiego wykroczenia się wcześniej dopuścili
  3. > Ale wiesz - jak stoisz/jedziesz "jak sierota" (nie mowie o Tobie, ale ogolnie) to inni na Tobie > wymuszają Skąd takie założenie? Wiesz, zasadniczo to każdy może być taką sierotą-wioząc rano dzieci do szkoły-przedszkola to należy palić gumy i startować z 5g? > A oni powiedzą ze jechali prawidłowo i nagle w ostatniej chwili cos omijali na pasie ruchu i > musieli zjechać na powierzchnie wyłączoną, a wtedy Ty wyjechales z podporządkowanej i przez to > doprowadziles do kolizji... potrafisz udowodnić że tak nie było ? Tak, nagrali się wcześniej na rejestratorów :-D
  4. > ooo moje ulubione skrzyzowanie w piasecznie, osobiscie najszybciej jezdzi mi sie tak jak zielony, > ale chyba tylko dlatego ze wszyscy stoja i jest caly pas wolny do jazdy na wprost skretu w > prawo z ktorego mozna pieknie wjechac na 2 pasy do skretu w lewo Nie psuj dyskusji
  5. > Tak, czasem trzeba być chamem żeby nie utrudniać sobie zycia Wiesz, takie podejście jest mi zgoła obce > No jeśli byś potrafił się wybronić ze to nie Ty doprowadziles do kolizji tylko oni Oni doprowadzili i jest to wprost w PoRD napisane...
  6. > Patrzac na to zdjecie jakie zamiesciles imho odpowiedz jest prosta. > Jesteś zielonym - na możliwość wjazdu na skrzyżowanie oczekuj w takim miejscu by czerwony nie miał > jak Cie ominąć, czyli nie stój z boku czając się, a na środku i zablokuj czerwonego to nie > będzie się wpychał Znaczy bądź chamem > A jeśli chodzi o żółtego i niebieskiego - to mają pierwszeństwo przed Tobą nawet jeśli jada po > powierzchni wylaczonej z ruchu, wiec tu nie możesz nic zrobić. Nie mają, ale to już kwestia sądu i wiele mogę zrobić
  7. Skoro już się włączyłem w dyskusję w zakresie przepisów, kultury itd. to przy okazji chciałbym też podważyć dość jednoznaczne stwierdzenie niejakiego koyotee, że: Quote: Prawidłowo zmieniając pas masz sie upewnić że nie zajeżdżasz drogi nikomu już poruszającemu sie po tym pasie. Nieważne jakie wykroczenie popełnił wcześniej ten pojazd masz mu ustąpić pierwszeństwa i koniec. Poglądowe "ujęcie" sytuacji: Z lewej strony mamy jeden pas do wjazdu na skrzyżowanie (jak widać ograniczony P-21), za skrzyżowaniem mam 2 pasy - 1 do skrętu w lewo oraz 1 do jazdy na wprost/skręt w prawo, po czym ten do skręty w lewo "rozchodzi" się na 2. Droga W-E jest z pierwszeństwem, N-S jest podporządkowana. Zazwyczaj jestem "zielonym" i grzecznie czekam na swoją kolej. Często bywa tak, że taki czerwony wpakuje się szybciej na główną, po czym mnie już nie wpuści, ponieważ jest na "pierwszeństwie. Podobnie bywa z "niebieskimi", które walą główną po P-21 i nie patrzą na innych. Mamy jeszcze opcję d, w której człowiek z daleka widzi, że nikogo nie ma z kierunku "niebieskiego", a to się żółciutki materializuje i swoje "pierwszeństwo" będzie "realizować" w pełni. Policja i sądy niekoniecznie sytuacje stłuczkowo/wypadkowe interpretują tak jak w cytacie podałem
  8. > Na trzeciej, kolego szanowny. Na trzeciej zmienia pas. Trzecią to ma już w połowie pod pojazdem, więc może bez naciągania faktów... > Ale ja z tego co widzę mam jakiś dziwny link bo chyba mi się inny film wyświetla niż autorowi wątku > i tobie. Zapewne, czego udokumentowaniem jest grafiką, którą zaprezentowałeś > No widzisz. Machnąłem się przy liczeniu kresek o jedną. No popatrz, tak przypadkiem machnąłeś się o jedną, a co. Przecież to takie naturalne > I tak lepiej niż założyciel wątku. Dał film, a Ty zwyczajnie manipulujesz dla osiągnięcia pewnego efektu, który aż w oczy bije > Tak czy > inaczej pozostawia to za pojazdem wystarczająco dużo miejsca żeby bez złamania przepisów > zmienić pas. W opisywanej sytuacji - nie. > Ma znaczenie. BMW i3 ma długość 3999mm więc wystarczy jedna linia i jedna przerwa żeby się zmieścić > za poprzedzającym pojazdem. Tak, mistrz kierownicy jeżdżący na żyletkę i zawsze szybszy od innych. Taki mały cwaniaczek
  9. futrzak odpowiedział Darczi na temat - Motokącik
    > jak cieżko jest zadać sobie trud przeczytania kilku zdań Po co czytać? News medialnie chwytliwy, mało kto w ogóle się meritum zainteresuje, motywem przewodnim będą psy i nakrętki na dachu > Quote: > Pojawi się także 149 tanich w eksploatacji pojazdów małolitrażowych z segmentu > „A” oraz „B”. Mają być przeznaczone nie tylko dla > dzielnicowych, ale także dla policjantów, którzy będą je wykorzystywali je do wykonywania > zadań administracyjnych i pomocniczych, czyli np. do przewożenia akt do prokuratur lub sądów. > Będą przydatne szczególnie w miastach, gdzie jest duży ruch i trudno znaleźć miejsce do > parkowania. Pojazdy tego typu są używane przez policje z państw Unii Europejskiej. Z głową jak widać > niech ktoś to na HaPe wyrzuci Popieram
  10. > Czyli rozumiem, że nie ma szybszych samochodów niż Twój? Podążasz w złym kierunku > Właśnie udowodniłeś, że nie wiesz co to martwe pole oraz przyznałeś się do tego, że nie oglądasz > się w szybę tylko przez lusterko. Raczej Ty udowadniasz, że na siłę znajdziesz coś, co może się uda przemycić jako dowód na poparcie Twych tez, tymczasem znowu poległeś, jak z poprzednim rysunkiem, ponieważ Kolega patrzał dość dokładnie na drogę i faktycznie, gdyby wyjechał tak z za niego jak sugerujesz, to by go widział w lusterku
  11. > Mam dwa pytania: > 1, Ile linii P-1c kolega mija zanim zmieni pas ruchu z prawego na środkowy? Ile mija, czy ile przejeżdża? Jedną, na drugiej już w części na środkowym pasie itd. > 2. jaką długość sumarycznie ma linia i przerwa pomiędzy liniami? To zależy jak policzyć - jak spojrzeć na Twój rysunek, to dopiero na 4 linii zaczął wjeżdżać na środkowy pas. > 3. jaką długość ma najdłuższe BMW serii 7? Nie wiem, nie ma to znaczenia i dodatkowo to pytanie 3.
  12. > oj... robaczku... coś niedokładny ten rysuneczek. Jakoś ci się kreseczki lekko nie zgrały z tym co > na filmie widać. Bo ja to widzę tak: To źle widzisz, znaczy celowo kolegą teleportowałeś do przodu, by pasowało do Twojej wersji wydarzeń > Poniżej tutaj miałem coś dopisać ale... Lepiej sobie daruj > Życzę szerokiej drogi koledze
  13. > Jechałem autem bez akumulatora z włączonymi światłami i nie było problemu. To się ciesz, że nie spaliło Ci się parę rzeczy w samochodzie
  14. > dla ubezpieczyciela liczy się ocena ryzyka, której składową może być analiza statystyczna, ale sama > statystyka nie jest wystarczająca żeby składki ustalić. Mówimy o dość konkretnej sytuacji - nie chcesz chyba napisać, że będzie "oceniał ryzyko" na podstawie fobii, prezentowanych przez niektórych? > Co do samego ustalania stawek to TU ma dowolność ich kształtowania zarówno pod względem czynników > zwiększających jak i zmniejszających. No popatrz, a co robią do tej pory? Coś się nagle zmieni?
  15. > Watpie aby wzrosla, bo jak jedna firma zwiekszy skladke do klienci pojda do innej, a tak naprawde > kazdy czeka na ruch i co sie wydazy. Wiesz, zawsze można puścić wodze fantazji, że ubezpieczyciele nie przegapią okazji do dodatkowych zysków i zrobią x2
  16. > wszystkie drogi dwupasmowe, w jednym kierunku, nie będą nigdy to jest technicznie nierealne do > zrobienia. No popatrz, nawet reszta Europy nie ma tak dobrze i jakoś dają radę z kierującym pasażerem. > Też mam nadzieję, że TU stawki za takie auta ustalą na zaporowym poziomie. Ubezpieczyciel ma składki kształtować na podstawie analiz statystycznych "szkodliwości", a nie wg widzimisię anglofobów (dobre określenie? ). Podejrzewam, że tak właśnie będzie, ponieważ to racjonalne podejście do zagadnienia. W sumie sporo tego jeździe po polskich drogach i jakoś armagiedonu nie ma.
  17. > Ceny w PL i tak juz sa nizsze niz w innych krajach bo sciagamy zlom. To nie dlatego - mamy mniejsza siłę nabywczą, wielkie aspiracje i niestety niezbyt dobre podejście do serwisu pojazdów (o polityce państwa, a raczej jej braku, która by wspierała/promowała zakup nowych nie wspomnę) . Ludzie do tego często wolą się oszukiwać i stąd tak to wygląda. Inna sprawa, że ściąganie złomu to też się można powiedzieć powoli kończy (mnóstwo go zalega po komisach i innych przybytkach), ponieważ ludzie jednak też powoli się doedukowują, zarobki rosną i wolą zapłacić więcej za samochód lepszy, a nie tylko patrzeć po wyglądzie i roczniku. Idzie ku lepszemu > Ceny dobrych egzemplarzy w Niemczech sa wyzsze niz srednia w Polsce. To prawda - nieraz już miałem chętnych na żonkowy pojazd (a lat już trochę ma), ale za cenę z alledrogo to Były dyskusje itd. - za cenę z mobile mogę sprzedać powiedzmy od ręki > Wiec nie wiem czy jest z czego jeszcze schodzic Pomysł ze spadkiem cen jest dość absurdalny - sądzę, że będzie wręcz przeciwnie, czyli mogą wzrosnąć ceny anglików, reszta pozostanie po staremu.
  18. > Przerabiał. Wezwałem policję, podałem numery, pokazałem film, dostałem powiadomienie o tym, że > kierowca przyznał się do winy i został ukarany mandatem. Zgłosiłem szkodę w PZU, dostałem > odszkodowanie, a ostatnio dzwonił do mnie pan z PZU z pytaniem czemu nie było badania > trzeźwości sprawcy na miejscu zdarzenia - gdy dowiedział się, że to dlatego, że sprawca uciekł > z miejsca zdarzenia, to bardzo go to zainteresowało. Pewnie będzie regres... Do Ciebie dzwonił Pan z PZU z takim pytaniem? Przecież to jakaś paranoja
  19. > Jak luz jest niewielki, to niekoniecznie. Kiedyś myślałem, że jak przy mocnym hamowaniu auto nie > ściąga w żadną stronę, to hamulce na pewno działają równo okazało się, że 50% różnicy w sile > hamowania z przodu wcale nie powoduje ściągania przy hamowaniu (tym autem był matiz) 50% różnicy w sile hamowania na przedniej osi nie powoduje ściągania? Mocno to Ty nie hamowałeś
  20. > A nie ściągałoby wtedy na jedną stronę? Luz na wahaczu/tulei materializuje się w postaci ściągania raz w jedną, raz w drugą stronę, w zależności od obciążenia przyśpieszanie/hamowanie. To się raczej czuje.
  21. futrzak odpowiedział 115750 na temat - Motokącik
    > OK, ale w tej sytuacji pojawia się pytanie gdzie przez ponad 5 sekund patrzył się kierowca, bo > dokładnie tyle czasu miał na zauważenie manewru Toyoty, z czego przez 4 sekundy nie da się > tego wytłumaczyć nawet martwym polem (dopiero na samym końcu słupek mógłby zasłonić). Nie liczyłem dokładnie, ale mógł obserwować np. dodatkowo autobus, który był w zatoczce. Mógl założyć, że "Toyota" nie będzie wymuszać. To są oczywiście tylko domniemania > Ogólnie to jest jedno z "tych" skrzyżowań - jest wiecznie zatkane i czasem nie da się będąc > podporządkowanym wyjechać nie wymuszając na nikim. Nie ma takich skrzyżowań - to tylko kwestia kultury użytkowników drogi > Poza tym w tym jednym miejscu zabrakło farby na metr linii za przejściem. Zgadzam się w pełni, ale boję się kolejnych dywagacji na temat tego, że było jej 0,5 metra za mało, albo ktoś nie zauważył że przekracza, a miał pierwszeństwo > Zgodnie z przepisami wina Toyoty, choć mając nagranie i 500 zł mandatu w perspektywie można by się > pokusić o sąd i próbę ugrania współwiny. Ugrania? W życiu bym w ten sposób nie podchodził do tematu - jeżeli już, to chodzić powinno o sprawiedliwy wyrok (sprawiedliwość, piękne słowo), a nie ugrywanie czegokolwiek > A co do oceny postawy autora filmu... Jeżeli jechał tamtędy pierwszy raz, zagapił się i miał jakiś > powód żeby zająć lewy pas to można mu wybaczyć. Jak pisałem, mógł obserwować autobus, a co do wybaczania - tutaj nie konfesjonał i nie spowiedź > Bardziej prawdopodobne jednak, [...] że miał pierwszeństwo i być może kulturą nie grzeszył - na tym bym poprzestał. Z całą pewnością lepiej dla świata by było, gdyby drogowcy trochę zmienili oznakowanie, wtedy by się skończyły dywagacje
  22. futrzak odpowiedział 115750 na temat - Motokącik
    > Dlaczego nie ma takiej możliwości? Jest także możliwość, że za przejściem będzie linia ciągła. Ponieważ linia ciągła nie jest "powierzchnią wyłączoną z ruchu", a to dokładnie napisałeś. > Czy > jak już się skończy taka linia ciągła to mogę się wtarabanić na lewy pas z prawego i mieć > pretensje, że mi ktoś nie ustąpił, jak miałem pierwszeństwo? Bo zgodnie z przepisami do > odwołania mogę sobie jeździć po pasach. > ..czyli znak przed skrzyżowaniem uprawnia mnie do wtarabanienia się na auto jadące lewym pasem 200 > m dalej.. Dochodzisz do dziwnych wniosków
  23. > Mława Orlen 2,62pln > To wychodzi na to,ze u mnie najdrozej... Nie, nie wychodzi - Lukoil, Warszawa, Puławska - 2.80
  24. futrzak odpowiedział 115750 na temat - Motokącik
    > Zadałem Ci konkretne pytanie, Przykro mi, to jest pytaniem, owszem, ale konkretów brak. W tym miejscu nie ma takiej możliwości, by powierzchnia wyłączona z ruchu rozdzielała oba pasy jeszcze przez 20 metrów - reszta jak wyżej > więc daruj i odpowiedz jak to by było wg Twojej sztywnej interpretacji. Moja interpretacja nie jest sztywna. > Kiedy wg Ciebie kończy się pierwszeństwo zielonego przyznane znakiem D1? Zgodnie z przepisami - do odwołania > Czy > może za 100 metrów za przejściem zmienić sobie pas bez zwrócenia uwagi, czy ktoś nie jedzie na > lewym? Skąd taki pomysł?
  25. futrzak odpowiedział 115750 na temat - Motokącik
    > Doczytałem, dowidziałem. Czy jeżeli taka powierzchnia wyłączona z ruchu rozdzielałaby oba pasy > jeszcze przez 20 metrów, to dalej czerwony miałby ustąpić pierwszeństwa, bo dalej zawraca, a > zielony mógłby zająć dowolny pas? Daruj, ale ja nie będę bawił się w interpretację domniemanych sytuacji, by na ich podstawie próbować wyciągać wnioski co do tej sytuacji, która jest dość dobrze udokumentowana > Rozumiejąc argumenty za winą czerwonego, jak to możliwe, że znak D1 uprawnia do pierwszeństwa > zarówno jadąc prosto, jak też skręcając bezkolizyjnie w prawo. Normalnie możliwe. Oznakowanie nic nie mówi o zmianie pierwszeństwa czy jego utracie. > Gdyby nie było tej powierzchni > wyłączonej z ruchu byłoby kolizyjnie i wtedy sytuacja jasna. Ona niczego nie zmienia w zakresie pierwszeństwa i nadal jest kolizyjnie > Zatem pozostanę przy swoich > wątpliwościach, uważając że oznakowanie tego skrzyżowania jest do 4 liter, zielony zmieniał > pas, a nie zajmował po skręcie, bo skręcił już dawno, natomiast czerwony manewr zawracania już > skończył .. Oznakowanie jest jakie jest i niestety jest nieszczęśliwe, podobnie jak prawo, które niestety pozwala na dość dużą dowolność i nieznane są późniejsze wyroki. Czerwony mógł sobie manewr "zakończyć", nie zmiana to faktu, że wjeżdżał na drogę z pierwszeństwem przejazdu - ma A7. Pierwszeństwo na każdej jezdni mogą być odrębnie określane > dzięki za miłą dyskusję, > bo faktycznie przypadek ciekawy. Jaki tam on ciekawy

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.