Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez futrzak

  1. futrzak odpowiedział wesol na temat - Motokącik
    >> A ile czasu czekasz w takiej Austrii na fotkę - dwa dni, no może tydzień, trochę bardziej >> prewencyjne niż zachodzenie w głowę kto pół roku temu się zbytnio rozpędził obok firmy - >> zeszyt nic nie dał, tego dnia 4 z 5 pracowników wyjeżdżało z firmy tym autem, niektórzy kilka >> razy > Wiem,że wyraziłem niepopularną opinię i sam nie byłbym szczęśliwy ze zdjęcia Tutaj się zgadzam i > to pokazuje niedopracowane przepisy, nieudolność całego systemu itd. Zgadzasz się ze stwierdzeniem, które nie jest prawdziwe. Obecnie propozycja mandatu przychodzi dość szybko - kilka tygodni, bywa i szybciej. Oczywiście jest określony maksymalny termin na 180 dni, ale to magiczna granica do jakiej w ogóle można ścigać - pewnie podobna jest w innych krajach.
  2. futrzak odpowiedział wesol na temat - Motokącik
    >> Cóż, masz prawo do własnych opinii > ja się z nimi jednak nie zgodzę. Jakoś tego nie ogarniam
  3. futrzak odpowiedział wesol na temat - Motokącik
    > Byłem tego samego zdania co Ty, ale mi przeszło. Cóż, sporo dłużej żyję i raczej mi nie przeszło oraz nie przejdzie > Ostatnio postrzegam "ludzi kierujących państwem" jako złodziei, bandytów i oszołomów. A nasze > państwo jako bardzo opresyjne wobec obywatela. Cóż, masz prawo do własnych opinii, ja się z nimi jednak nie zgodzę. > Wyciągają kasę od ludzi na wszelkie sposoby. Hmmm, a co masz na myśli? Sądzisz, że inne państwa tak nie postępują? > Ale jeżeli robią to po chamsku i niezgodnie z prawem, to ja przepraszam, ale to łobuzerka i > bandytyzm. Co masz na myśli? > Co więcej, IMHO poszkodowani w większości będą "zwykli cisi obywatele", którzy się ugną pod > ciężarem biurokracji - a cwaniaki i inne Bogusie sobie dadzą radę...i będą cwaniakować > dalej... Z tym akurat się po części zgodzę i jestem za tym , by to skutecznie ukrócić. Oj, ciężko z tym jest...
  4. futrzak odpowiedział wesol na temat - Motokącik
    > Jak to jest, że np; w takiej Austrii jest masa fotoradarów np: na autostradach, ustawionych w plecy > (nie wspomnę, że wszędzie barierki metalowe dookoła), często bez oznakowania i płacić trzeba ? Oznakowania? Nawet ukryte, podobnie w Niemczech, Szwajcarii > Nie popieram wioskowych głupków tylko pokazuję Naszą polską mentalność w postrzeganiu tematu i > luźniej dyskusji Mi się tego nawet nie chce komentować - złapani za rękę na gorącym uczynku i będą twierdzić, że to nie ich ręka
  5. > Ja zimówki mam na drugim komplecie obręczy. To teraz ich koszt dolicz do kosztów zakupu opon sezonowych - po 200zł za sztukę, czy więcej? > Przekładam sam = 0pln przechowuję sam w garażu = 0pln, > wyważam co drugą wymianę = 20-30pln/rok > więc nie jest tak dramatycznie Ciekawe skąd te kolejki co sezon u gumiarzy
  6. > To między innymi jeden z powodów dzięki któremu nie mieszkam w dużej wiosce i wolę moją małą > wioskę godzinę jazdy nad morze i 20 min na Mazury Nie trzeba mieszkać w dużej wiosce, by doświadczyć problemów komunikacyjnych związanych z zimą > To jest paradoksalnie jedyny dzień w roku kiedy jadę MZK. Stawiam auto pod blokiem rodziców ( na > obrzeżach miasta [mieszkam w innym])i w autobus. Dla zdrowia psychicznego. Nie stresuję się > tymi co tylko w tym dniu wyjeżdżają żeby się "pokazać" a przepisy znają, że aż strach się bać. Prezentujesz niestety dość powszechny na AK pogląd, że ludzie 1 listopada jadą by się pokazać, nie znają przepisów itd. Nic bardziej błędnego. Większość ludzi jedzie niestety na ten spęd, ponieważ taka taka tradycja i nie ma to nic wspólnego z pokazywaniem się itd. No chyba, że w małych wioskach jest inaczej Jeżdżą jak potrafią, bywają zdezorientowani ogromem ruchu, korkami, zmianami organizacji. Zamiast podchodzić tak jak napisałeś, to sugeruję jednak więcej empatii > A przy parkowaniu po prostu cię zablokują i jest git! Są tacy, niestety. Gdyby ludzie to regularnie zgłaszali to rzeczywistość by wyglądała trochę lepiej, a tak to jest jak jest. > Jest sporo, tylko w oczy się nie rzucają jak kiedyś. Bo rdza ich spektakularnie nie zżera jak > dawniej. Tu nie chodzi o ocenę na podstawie rdzy, tylko o sprawność i tę naprawdę wiele samochodów posiada i są w stanie jeździć w dowolnych warunkach. Problemy najczęściej są związane, z akumulatorami, ON który się "zakorkował" oraz zamarzaniem wody w benzyniakach pędzonych LPG, gdzie ludzie w bakach trzymają po kilka litrów, by tylko na rozruch starczyło. > O tym rozmawiałem kiedyś ze znajomym pompiarzem a na Shell. Mówił że przyjeżdża jeden z drugim i > leje za 30pln co trzy dni, a później się dziwi, że ma wodę w paliwie jak tylko "żebraka" > zalewa. Pisałem o problemach z paliwem, a nie o tankowaniu za 30zł i zamarzaniu wody w benzynie. Niestety z ON bywa różnie i paliwo zatankowane pod korek jednego dnia, może człowieka skutecznie unieruchomić dnia następnego. Sam tak miałem (nie ja jeden) i to właśnie z tej najlepszej rozlewni. > Ja staram się nie schodzić poniżej pół baku, a i tak czasem wlewam paliwo "premium" > żeby wyłapało wodę. Do wyłapania wody to się alkoholu dolewa (nikomu ogólnie nie polecam, są różne środki, ale też nie polecam, ponieważ różnie to teraz bywa z instalacjami) i zupełnie nie wiem skąd te rewelacje, że paliwa "premium" tak robią. Paliwo też należy wypalać do "końca" i tankować do pełna. Wtedy wody jest najmniej w układzie.
  7. > No i własnie dzięki przyzwoitym oponom i włączonym 4x4 już nie raz mogłem ominąć te korki takimi > drogami, na które część kierowników nawet bała się spojrzeć żeby mi się nie przyśniły No, pokaż mi w takim razie te ekstremalne drogi np. w W-wie i okolicach - to taka większa wiocha. Chętnie skorzystam i ominę korki, które są wszędzie > Zgadzam się i szacun dla takich kierowców No i spoko, wielu takich jest. No, ale na 1 listopada pewnie pojadą, a na AK będą żal wątki > Jednak pisałem o tych którzy baaaardzo chcieli jechać jednak diesel od dziadka z RFN ze skręcanym > trzy razy przebiegiem nie odpalił. Takich parchów to tak naprawdę za dużo nie ma, a stare benzyniaki pojadą po doładowaniu akumulatorów. Problemy z paliwem wykańczają niestety nie tylko diesle od dziadka z RFN, ale również samochody w zasadzie nowe.
  8. > Z opisanych przypadkach - na pewno. Staraj się nie uogólniać bez sensu, a jeżeli już - nie > przypisuj tego uogólniania innym. Quote: A zimówki wcale tak szybko się nie starzeją - przynajmniej semperity. Hmmm, to Twoje słowa. Kto tutaj uogólnia (bez sensu ) na podstawie jednego przypadku? > No i co poradzisz? Nie nie poradzę i mogę najwyżej stwierdzić, że tak Ci się wydaje. Masz jak najbardziej prawo do swej opinii. > Całoroczne są raczej droższe i od zimówek i od letnich. Vredestein (akurat pierwsze z brzegu, w cenniku nie było Michelin): Vredestein Snowtrac 3 320 Vredestein Quatrac 3 361 Vredestein Sportrac 5 322 Różnica w 5 latach (8 * wielosezonówka - 4 * letnia - 4 * zimowa) = 320zł Dokładamy jedną wymianę wielozesonówek + 80zł = 400zł Wymiany zimowychh/letnie = 10 wymiam, 2 na sezon lato/zima * 80zł = 800zł. 400zł taniej wychodzą 2 komplety wielozezonówek vs 2 komplety letnich/zimowych w okresie 5 lat. To co tutaj jest raczej droższe? Chwilo pomijam czas spędzony na tych wymianach i koszty przechowywania opon sezonowych
  9. > To nie wniosek, tylko fakt. Odpowiedziałeś tak samo na 2 pytania - odnośnie 0.1% i 1%. Nie: Quote: A ten gwałtowny wzrost awarii to może być wzrost np. z 0.1% na 1%. Dziesięciokrotnie więcej, czyż nie? Quote: > Ale co dużo? 1% czy dziesięciokrotność? > Bo jak to drugie, to mam lepszy przykład: > wcześniej 0.01%, teraz 1% - i masz stukrotność. Jedno i drugie. 1% awaryjności to bardzo dużo, wzrost 10 krotny również. Stukrotność to jeszcze większy wzrost awaryjności. Quote: Gdybym napisał: 0.0001% vs 0.1% to też byś twierdził "jedno i drugie"? Tak - to już wzrost ile razy? 1000? No, skoro łapanie kapcia na nowych to 0.0001%, a po 5 latach *1000 to już jest super bardzo dużo. Ty sobie wyciągnąłeś z tego, że 0,1% to to samo co 1% i jeszcze próbujesz mi wmówić, że ja jestem tego autorem. Niestety, to Twoje wnioski i jak napisałem, intencję widać na kilometr i całkowicie się zgadzam z tym co napisałeś, że: > To nawet dobrze, bo nie o cyferki tu chodzi. Pragnę podziękować, że nie muszę już szukać tej chwili, by odszukac materiałów Dekry Quote: spróbuję odszukać to opracowanie/raport, czy co tam było, ale wzrost był naprawdę duży ponieważ Tobie nie chodzi o cyferki, a oni jednak się nimi zajmowali
  10. > Dla ciebie więc 0.1% (awaryjność nowych) oraz 1% (awaryjność kilkuletnich) to DUŻO. Nie kombinuj - to Twój wniosek i mi go nie przypisuj. Wzrost awaryjność 10, 100 czy 1000 razy to bardzo dużo i naprawdę średnio mnie interesuje Twoja żonglerka cyferkami. Wiesz co to znaczy łapać kapcia 10, 100, 1000 razy częściej? To zdaje się jest oczywiste i doktoratu z tego robić nie trzeba
  11. > Rękę dam sobie uciąć, że 80% aut jak nie więcej śmiga na zimówkach 5-letnich i starszych. Jakoś na > ulicach ślizgania nie widać za bardzo. A kto pisał, że to ślizganie to ma być widać wprost na oko? Opony tracą swoje właściwości, komfort oraz robią się bardziej awaryjne. Przy zwykłej eksploatacji dookoła komina z punktu widzenia zwykłego kierowcy tego nie widać/nie czuje się. Dodaj do tego, że w takich okresach jeździ się jednak wolniej i ostrożniej.
  12. > Jeżeli mam złe wrażenie, to oznacza, że 0.1% to jednocześnie bardzo dużo i bardzo mało. I to już > nie jest wrażenie, lecz czysta logika. Stosując twoje założenie otrzymujemy więc sprzeczność. > Nic na to nie poradzę. Przykro mi, to są Twoje założenia, które mi próbujesz przypisać. Intencję widzę
  13. > Tak twierdzi też oponiarz, u którego opony zmieniam. Quote: Spoko, też znam takiego gumiarza co jeździ na starych oponach i też jest super zadowolony (przynajmniej tak mówi). > Uogólniać nie mam zamiaru - piszę co wiem zamiast gdybania. Z czego wychodzi, że 10 letnie opony zimowe są super Quote: Założyłem do nowego samochodu. Bez różnicy. Stary semperit vs nowy dunlop winter sport 4d. Ten Semperit ma co prawda 9 lat, ale co tam, nie ma różnic do nowej. > Zresztą - limit 5 lat i tak powoduje, że wielosezonowe są ekonomicznie nieopłacalne. Wniosek raczej nieuzasadniony, skoro średnio wychodzi koszt bezpośredni podobnie, a dodatkowo eksploatuje się opony w maks. 3 sezonie.
  14. > Mam wrażenie, że nie za bardzo rozróżniasz liczby. Masz złe wrażenie i nic na to nie poradzę, a gierkę procentami pozostawię Tobie
  15. > Więc faktem jest, że opona na śniegu hamuje rewelacyjnie, ale ty wiesz, że nie, bo się znasz na > temacie? Faktem jest, że Ty tak twierdzisz i do tego faktem jest, że stan opony itd. to nie jest obserwacja tylko jej hamowania na samym śniegu (zakładając oczywiście, że Twoja ocena jest poprawna). > Problem w tym, że ten gumiarz sam na takich jeździ. I też jest zaskoczony, że tak się sprawują. Spoko, też znam takiego gumiarza co jeździ na starych oponach i też jest super zadowolony (przynajmniej tak mówi). Przez grzeczność chciałbym zauważyć, że nawet gdyby prawdą było, że trafiły się jakieś egzemplarze o cudownych właściwościach (zapewne dożywotnio) to niestety za mało by uogólniać, że opony zimowe trzymają swe parametry (są rewelacyjne) po okresie (niech będzie) 5 lat.
  16. > Chcesz wmówić, że jeżeli na zimówce przejechałem 9 tys., zmieniam na letnią, później znowu na > zimową (wyważanie), to po kolejnym 1 tys. mam je wyważać? Niczego Ci nie zamierzam wmawiać, ale wniosek Twój jest nielogiczny - z tego co napisałeś wynika, że właśnie skróciłeś sobie okresy między wyważaniami, czyli będziesz je realizował częściej, niż korzystając z opon wielosezonowych, które nie wymagają zmian 2 razy do roku > Już komuś pisałem - założyłem rok temu nowe zimówki i różnicy w porównaniu z 7-letnimi nie > zauważyłem. No i dobrze, obyś przy okazji kapcia nie złapał > Gdybym napisał: > 0.0001% > vs > 0.1% > to też byś twierdził "jedno i drugie"? Tak. > Pomijam fakt, że tak naprawdę nie wiem, jaki procent ma "dużo większą awaryjność". Wysoki Jak znajdę chwilę to spróbuję odszukać to opracowanie/raport, czy co tam było, ale wzrost był naprawdę duży
  17. > Te, które ma nowy właściciel to nie jest szmelc. Kto wie lepiej - ja czy ty? Producent i osoby dobrze znające się na temacie. > Oponiarz opowiadał mi ostatnio, że jeździ na 11-letnich i że spisują się znakomicie. Powiedziałem > mu, że to szmelc. Nie uwierzył. Masz jakiś pomysł, jak go przekonać? Nie zamierzam przekonywać ani jego, ani Ciebie. Wiem na jakich oponach ludzie potrafią się turlać i co opowiadają różni gumiarze. Nawet nie wiesz jak się taki jeden cieszy, jak mu zostawiam swoje stare opony
  18. > A co ja na to poradzę? W sumie jedyny argument jaki masz, to "niech mi nie wciska". Mam głosić coś > sprzecznego z rzeczywistością, bo niby wiesz lepiej? Argumentów mam sporo więcej i to nawet niekoniecznie z własnego doświadczenia, co napisałem powyżej. Niestety, zimowa 9 letnia opona to szmelc. Owszem, można sobie na tym dookoła komina pojeździć, ale nic ponad to. > Oprócz mojego jest w tym wątku jakiś głos, że opony pow. 3 lat spisują się bardzo dobrze. To pewnie > ja pod innym nickiem - bo jakżeby inaczej? Głos, że opony pow. 3 lat sprawują się bardzo dobrze to coś zgoła odmiennego od stwierdzenia, że 9 letnia opona zimowa sprawuje się rewelacyjnie. Dodaj do tego że jest bezpieczna i w ogóle.
  19. > Jakim "dodatkowym"? Wyważa się tak samo. Koszt praktycznie ten sam (niedaleko mnie przekładka opon > - 60 PLN, samych kół -50 PLN). Normalnie dodatkowym, oprócz okresowego. Przy zmianie lato/zima musisz dodatkowo wyważyć nowozakładane, a po zimie podobnie. Chyba nie chcesz mi napisać, że będziesz czekał do tych 10kkm, by zmienić opony, celem pokrycie się okresowych wyważań. > W czym niby? Na śniegu zachowują się rewelacyjnie, to po co wywalać? Bo co poniektórym po 3 latach > się plastiki robią? W eksploatacji takich opon np. na autostradach, czy na krętych trasach. > Ale co dużo? 1% czy dziesięciokrotność? > Bo jak to drugie, to mam lepszy przykład: > wcześniej 0.01%, teraz 1% - i masz stukrotność. Jedno i drugie.
  20. > Może to wina stylu jazdy? Z całą pewnością > Mój wujek zmienia opony na zimowe/letnie co pół roku z prostego powodu - > obecne nie nadają się już do jazdy. Tak się składa, że jeżdżę raczej spokojnie, ale sporo autostradami oraz np. w górach, gdzie drogi kręte i niekoniecznie polskie. Różnicę w trakcji czuć (tak jak pisałem) nie tylko tam, ale nawet przy "solidniejszym" ruszaniu. Żeby nie było - ja nie twierdzę, że tak jeździć nie można, ale niech mi nie wciska, że opona 9 letnie (zimowa) zachowuje się rewelacyjnie.
  21. > Całoroczne i tak trzeba wyważać - zaleca się co 10 tys. km, więc co pół roku pewnie wyjdzie, że > trzeba. Tak samo jak zimowe/letnie, ale pisałem o dodatkowym wyważeniu, które jest wymagane przy przekładaniu opon. Tylko nie pisz, że masz drugi komplet felg, ponieważ musiałbyś go doliczyć do tego wszystkiego. > Przechowywuję za darmo u siebie w piwnicy. Ty może tak > Może to bardziej kwestia przebiegu / głębokości bieżnika? Opony zawsze zmieniam przed osiągnięciem TWI i to raczej sporo przed, choć Uniroyal RainSport dobrze się sprawiały prawie do końca. > Nowy właściciel będzie jeździł na semperitach 9. sezon ... Życzę szczęścia > A ten gwałtowny wzrost awarii to może być wzrost np. z 0.1% na 1%. Dziesięciokrotnie więcej, czyż > nie? To bardzo dużo. Jak się turlasz wkoło komina to możesz sobie na to pozwolić - jak jeździsz dalej i szybciej (np. autostrady) to już tak średnio.
  22. > Jakoś nie zauważyłem, żeby po 3 latach zimówki pogarszały swoje właściwości. Trudno. Załóż nowe i porównaj. > Być może miałeś "nowe" wyprodukowane 3 lata wcześniej - to standard u oponiarzy. Ja kupuję nowe z > bieżącego roku produkcji. Tak, wszystkie były nowe, wyprodukowane 3 lata wcześniej. Oczywiście ludzie mają sprawdzać czy oponiarz im nowych starych nie wcisnął, a później a później będziecie pisać, że to ich wina Odpowiedź jednak na nie - nowe, takie z roku w którym były zakładane na koła.
  23. > Ale ja pisałem o cenie całorocznych. > 2 komplety (1 letnie + 1 zimowe) wychodzą taniej niż 2 komplety całorocznych. Średnio taniej - pominąłeś koszty przekładania/wyważania/przechowywania + czas na to poświęcony. > Semperity po 6 sezonach zachowują się rewelacyjnie. Życzę szczęścia - ja Semperity (letnie, modelu dokładnie już nie pamiętam) zmieniałem zdaje się w połowie 3 sezonu (albo na początku 4) . Zrobiły się tak śliskie na suchym, że słów szkoda. Na obecnych Michelinach (jakieś Eco czy Saver - letnie) jest już tragedyja (5 sezon chyba) w obecnych warunkach, a temperatury 10-20C i najwyżej trochę mokro. Oczywiście, jeździć można, ale to już nie ta trakcją, którą by można nazwać dobrą, że o rewelacyjnej nie wspomnę. Jest poprawna, ale nic ponadto. Tutaj mała uwaga - firmy oponiarskie dziwnym trafem coś bredzą o wymianie opon co 5 lat, a chyba Dekra w swych badań stwierdziła gwałtowny wzrost awarii po tym okresie. Nie wiem czemu, ale akurat w to im wierzę
  24. > Dobry kierowca sobie poradzi nie jedna zime na letnich przejechalem ale pierdoly nawet na zimowych > beda tak sie zachowywac. Najlepiej sobie poradzi jadąc autobusem w niektóre dni, tylko ciężko przewidzieć dokładnie w które
  25. [...] > Podzielcie się jakie auta dawały Wam przyjemność z jazdy i co ją sprawiało W zasadzie to większość jakąś mi tam przyjemność z jazdy dawała, ale z samochodów, które były jakieś wyjątkowe (kolejność dowolna): - Citroen CX - kosmiczna przyjemność z komfortu gdzie indziej niespotykanego, - Polonez 2.0, wersja BOR, czarci patent , - Warszawa 203 odrestaurowana własnoręcznie. Każdy inny, każdy na swój sposób wyjątkowy

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.