Zawartość dodana przez futrzak
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> A kto to wszystko powie, skoro nie trzeba uczestniczyć w kursie? Tak jak w życiu - rodzina, znajomi itd. Można książkę poczytać, popatrzeć na programy tematyczne. To zazwyczaj działa, szczególnie że przepisy klient zna i jako takie rozeznanie w ruchu również. Jakoś na rowerze się nauczył jeździć, a jak mu to nie idzie, to korzystać nie będzie. Jak to w życiu. Do wielu rzeczy naprawdę nie jest potrzebny obowiązkowy kurs. > Rozumiesz już do czego zmierzam...? Niestety tak. Nikt nikomu nie zabrania pójść na kurs, jak ma problemy. Jednak nie na obowiązkowy, ponieważ z tymi obowiązkowymi jest niestety związany szereg patologii > To, że nie trzeba zdawać egzaminu to ok, ale dlaczego nie wprowadzili choćby obowiązku 1-godzinnego > przeszkolenia? W jakim celu? Jw., zresztą większość ludzi jakiś tam rozsądek posiada i głupot nie będzie robiła. Sami się zainteresują jak to zrobić, by było normalnie. > OSK ledwo zipią, bo nie ma kursantów, można było im w ten sposób choć trochę pomóc. Aha, skoro ledwo zipią, to obowiązek szkoleń przyłożyć? Litości, niech słabe upadają, może ludzie zaczną szanować prawo jazdy. Zresztą w tej materii jestem za zmianą możliwości metod szkolenia.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Wiesz, już jeżdżenie moto nie jest takie "elytarne". Niektórym się nadal tak wydaje > Do tej pory pośmiewiskiem były skutery 50ccm, > teraz wrogiem publicznym są 125ki. Odpadł argument 50tki zawalidrogi, trzeba znaleźć sobie > nowego wroga...tym razem w imię bezpieczeństwa. Cóż, ludzie jeździli bez uprawnień na moto, jeżdżą i jeździć będą. Idiotów z prawem jazdy dostatek, nie sądzę więc, by cokolwiek miało się zmienić na gorsze. Jak statystyki pokażą, że w tej grupie (prawnie uwolnionej) co jest nie tak, to będzie można ewentualnie się zastanawiać, czy należy jakieś kroki przedsięwziąć.
-
pomoc assistance po uszkodzeniu opony
> Ja wożę letnią identyczną jak letnie, na których jeżdżę, bo jednak na letnich jeźdżę większą część > roku, więcej kilometrów i liczę się z tym, że jakbym zimą kapcia złapał dalej od domu to > trzeba szukać wulkanizatora. W mieście pół biedy - doturlam się jakoś do domu, byleby jej przy > śniegu na przód nie zakładać. Demonizujesz problem, który w zasadzie nie istnieje - ludzie jeżdżą w takich sytuacjach na dojazdówkach i problemu nie ma, o ile oczywiście komuś nie wpadnie do głowy jazda na krawędzi itd. Osobiście jak mam pełnowymiarowe to mam oponę letnią i nawet nie zauważyłem problemów z tym związanych w zimie - cóż, sytuacja awaryjna, trzeba trochę najwyżej zwolnić. Oczywiście, jak się trafi sytuacja ekstremalna to może być gorzej, ale to jak wyżej.
-
Bak Toyota numer zamiennik
> A robia zamienniki takich, nazwalbym to malo zuzywajacych sie czesci? Zamienniki kojarza sie raczej > wlasnie z elementami, ktore sie zuzywaja albo rozbijaja - zawias, wydech, lampy, blachy, el. > eksploatacyjne. Zależy ja często się te części zużywają > Rozgladalbym sie za uzywka Różnie to bywa - jak jakiś czas temu przerdzewiała rura wlewu paliwa w domowej rolce (E10 97'), to nigdzie nie mogłem znaleźć używki (znaczy nikt już nie miał), a takie od diesla, czy niepewne to raczej średni pomysł. Skończyło się oryginałem za 500zł
-
Dziecko w foteliku w przodu
> Panda dobra na wszystko: > - W trasy lepsza od C5 bo ma uchwyt na kubek > - Lepsza dla rodzin z dzieckiem od Mondka kombi bo ma Airbag off Jeszcze lepsze było CC
-
Zmieniać auto czy nie ???
> dokładnie. jak ja lubie takie pitolenie niektórych... A tak merytorycznie? > z dwójką malutkich dzieci i dwoma wózkami jeżdziłem cinkolem. wszędzie dałem rade i bagażnika mi > nigdy nie zabrakło. teraz dzieciaki są w wieku szkolnym, ja mam octavie kombi- miejsca jest za > dużo, nawet na wakacje, żona ma pande i to głownie pandą więcej jeżdzimy. na brak miejsca nikt > nie narzeka. nawet miesiąc temu w góry nią pojechaliśmy z kilkoma torbichami i bagażnika nie > brakło, a żeby było śmieszniej, to koło jezdzi w bagażniku (lpg) \ Misiu pluszowy (przepraszam za bezczelność), to co Ty robiłeś to Twój interes i Twoja prywatna sprawa. Ja miałem 2 dzieciaków na przestrzeni roku, 2 miesięcy i 2 dni, tak dawniej. CC byśmy nawet długim kijem nie dotknęli, ponieważ (bez komentarza). Przykro mi, ale bądź łaskaw odróżnić kwestię potrzeb od kwestii ograniczeń finansowych. Ja rozumiem, ze ktoś CC kupił (a nie E60), ale bez ideologii.
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Aktualne i poprzednie Berligo z aktualnym romkiem. Jak pisałem.... bezsprzecznie sporo zalet ale to > nie moja bajka. Spoko, zasadniczo to wszystko też nie moja bajka, ale VW ma u mnie przechlapane od dawna, a PSA daje komfort itd. Żeby nie było - od lat jednak preferuję skośnookie, a te jednak droższe w zakupie i niekoniecznie tak komfortowe jak te z PSA.
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Porównując jedno i drugie niestety pomimo wielu zalet berlingo podczas jazdy nie mogłem pozbyć się > wrażenia, że jadę.........dostawczakiem Siedzi się jak na taborecie, się chwieje i buja, a > w środku plastik fantastik. Nie mówię, że roomster to wzór wykonania ale jednak jakoś tak > przyjemniej w środku. Jak napisałem - de gustibus. Zdecydowanie wolę rozwiązania PSA od VW. Nie wiem czym jechałeś i z czym porównywałeś.
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Szukając małego taniego w eksploatacji wozidła dla rodzinki warto pomyśleć o roomsterze. De gustibus, niemniej może być to sensowna alternatywa. No, ale jak już idziemy w tym kierunku, to polecam np. Berlingo, a nie Roomstera.
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Bez przesady, bagaznik jest wyraznie wiekszy, co nie oznacza, ze wystarczajacy Panda vs GP? Różnica jest niewielka, stąd pewnie i Twoja ocena Co do różnych kwestii (bez oczywiście złośliwości) - jeżeli brakuje bagażnika na urlop, to można spokojnie wysłać paczkę z gratami na stałe miejsce pobytu (o ile to w PL).
-
Zmieniać auto czy nie ???
> A jak zamontujesz fotelik to sie robi istotne, bo dziecko ma nogi bardzo blisko oparcia, > szczegolnie gdy z przodu siedzi ktos wyzszy. To prawda, dwóch synów odchowałem w różnych pojazdach i w różnych fotelikach, to wiem dość dobrze co to znaczy - praktycznie, nie teoretycznie > Kolega przez pewnien czas wozil w Bravo dwa > foteliki na tylnej kanapie i doskonale widzialem ile miejsca na nogi mialy jego dzieci, duzo > mniej niz by sie wydawalo. Aha, kolega woził Ta miarka to rozumiem specyficzna wersja "doskonale widzialem" > Bagaznik owszem, sporo wiekszy, co jest duzym plusem, ale kosztem kabiny. Kabina jest większa, bagażnik jest większy - tu nie ma co deliberować.
-
Zmieniać auto czy nie ???
> To wez miarke i pomierz, o ile wiesz jak dziala i wyglada ten przyrzad Ten przyrząd na chamstwo niestety nie działa, a dodatkowo obnaża jednak Twoje konfabulacje [...] > I to jest zdanie wielu osob, ktore zmienily GP na Bravo II, ze w tym drugim jest mniej miejsca, > glownie na nogi. Plusem jest duzy bagaznik. Pamiętasz może o czym była dyskusja? 2+1 (dziecko), czyli samochód rodzinny. Więcej jest miejsca w środku i bagażnik jednak sporo większy. Te Twoje nogi na kanapie z tyłu są średnio istotne
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Gdyby Panda miała większy bagażnik (bo w środku miejsca nam wystarcza) i miała klimę to bym jej nie > zmieniał To się nie nastawiaj na GP - bagażnik ma niewiele większy
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Porownaj np: z Fiabia II czy Yarisem i zobaczysz co jest ciasne. Hmmm, a czy ja proponowałem zamiast Pandy (czy GP) powyższe patenty > Tez nie kazdy kompakt bedzie > wiekszy, jezdze roznymi to wiem, np: Bravo II jest ciasniejsze. Pozwolę sobie być odmiennego zdania, szczególnie że mowa o eksploatacji rodzinnej z dzieckiem > Panda rozwniez jezdzilem. Normalnie porażające
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Wbrew pozorom Grande Punto wcale nie jest male w srodku jak na swoja klase, a wrecz przeciwnie, > jedno z najwiekszych. Jak to było? "Każda pliszka swój ogonek chwali" Niestety, GP jest nadal ciasne. Jak napisał kolega spad, warto skoczyć klasę wyżej. Oczywiście wszystkim da się jeździć, ale jak ktoś rozpatruje kwestię zmiany samochodu, to warto jednak spojrzeć szerzej...
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> No to podaj swoją podstawę prawną, czekamy - tyle i nic więcej. Zasadniczo już podałem. > Bo chyba jasnym dla Ciebie jest że ani światła, ani tablice rejestracyjne zasłonięte być nie mogą? Jak już wcześniej napisałem (najwyraźniej czytasz nieuważnie) sytuacja prawna jest mi znana i niestety nic nie poradzę, że obywatel został pozostawiony sobie sam z rozwiązaniem tego problemu, a na rychłe rozwiązanie systemowe się nie zanosi, ponieważ "nasi" "mędrcy" coś tam argumentowali, że nie będą się tematem zajmować, ponieważ EU tego nie unormowała (jakby to było potrzebne, skoro inne kraje mają własne rozwiązania w tej materii). Co do straszenia i opowieści - jest tutaj ktoś, kto dostał mandat (i go przyjął), bądź został przez sąd ukarany grzywną za stosowanie bagażnika mocowanego na hak z listwą na światła + dodatkowym numerem rejestracyjnym w miejscu tablicy rejestracyjnej? Tylko bez opowieści, że ktoś słyszał itd.
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> mowa jest o uszkadzaniu lakieru bagażnikiem na klapę, a nie na hak. CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM Czytałem, a Ty jak widzę średnio dokładnie > widzę, ze pozjadałeś wszystkie rozumy tego świata i nie ma sensu z tobą dalej dyskutować Dyskutować nie musisz, ale jeżeli już to robisz, to może ze stosownymi argumentami w zakresie merytorycznym omawianego tematu
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Skoro dla ciebie porada, żeby w sądzie mieć podstawę prawną na uzasadnienie swojego stanowiska > jest cyt. "funta kłaków niewarta", to lepiej nie doradzaj nikomu, bo go w kłopoty wpędzisz. Widzisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie nikomu nie doradzam jak ma postępować - podałem tylko swoją argumentację w omawianym temacie i każdy sobie wybierze co mu pasuje - podstawę prawną znajdę, choćby w ustawie zasadniczej. Twoje rady są nic nie warte, ponieważ w żaden sposób nie prowadzą do rozwiązania problemu, a tylko nakazują bezwzględne podporządkowanie się temu, co nie zostało skodyfikowane > To co proponujesz zalatuje anarchią, albo poglądami jednego kontrowersyjnego europosła, który > usprawiedliwia pranie ludzi po pyskach. Jak widzę, nic nie masz merytorycznego do dodania, natomiast świetnie Ci idzie to, co w nawet w regulaminie AK jest zakazane > EOT Tak, a sprawa nawal otwarta
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Mówimy o klapie, sąbbagażniki nie zasłaniające świateł. Wygrzebałem z dawnych lat - 2 rowery na dachu, 3 na klapie Światła widoczne, tablica też Stare dzieje, niemniej bagażnik na klapę używany był na innych samochodach (ten sam) i jakoś strat nie zanotowano
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Coś się ostatnio Interia rozpisywała na ten temat ale jak to się ma do praktyki nie wiem: > Interia - Nielegalna 3 tablica rej Od dawna się o tym "mówi", tylko dziwnym trafem rozwiązania problemu nie ma, a na AK niektórzy straszą innych, jak to "kolega" za taki bagażnik z tablicą z numerami dostał mandat. Osobiście stosuję (również) rozwiązanie takie jak na pierwszym zdjęciu z tego materiału (za czasów czarnych blach miałem zwyczajnie dorobioną tablicę rejestracyjną), ponieważ to rozwiązanie (mowa o bagażniku) w mojej opinii najwygodniejsze i chyba najbezpieczniejsze. Gdyby podejść literalnie do zapisów ustaw stosownych, to takiego bagażnika w ogóle stosować nie wolno, ponieważ z definicji zostaną zasłonięte tylne światła pojazdu, a nigdzie nie ma mowy o tym, by można je uzupełnić dodatkową listwą, stosowaną w zasadzie przy wszystkich rozwiązaniach tego typu. Cóż, ja śladem takiej logiki podążać raczej nie będę
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Już widzę jak zapychasz z... dajmy na to Łodzi do np. Kołobrzegu, żeby "falandyzować" prawo. Falandyzacja prawa? Skąd ten pomysł? Inna sprawa, że jeżeli zajdzie taka potrzeba to owszem, nie będę się godził na różne absurdy i jak najbardziej będę dochodził swoich praw - co jakiś czas ktoś wyskakuje z takim argumentem, że nie będzie dochodził swojego, tylko mandat zapłaci dla świętego spokoju. Przykro mi, zbyt często wożę rowery by akceptować takie podejście - zresztą tutaj nie tylko o rowery chodzi. > Bla bla bla... Jeśli chodzi o sądy, to mogę cię zapewnić, że sędziego w dobry humor wprawisz z taką > argumentacją. Skoro tak, to może lepiej nie zapewniaj, ponieważ - wygląda to delikatnie powiedziawszy niepoważnie i nie ma stosowanych podstaw. > Wiesz co musi się znaleźć w uzasadnieniu wyroku? Albo apelacji (do której masz > prawo)? Podpowiem: podstawa prawna! Sąd ją będzie miał, a ty "sporą staranność" Kolejna porada, funta kłaków nie warta > Życzę sukcesów. Dzięki takim ideologom, paru moich znajomych nieźle sobie żyje Ideologom? Znajomi jak widzę sytuację wykorzystują i wcale ich nie interesuje rozwiązanie problemu
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> prawda jest taka, ze to ty dorabiasz ideologie Do uszkadzania lakieru na klapie bagażnikiem na hak? Tak, z całą pewnością > wczoraj zostałem zatrzymany do ''dmuchania'' i z ciekawości podpytałem policjanta o tą dorabianą > trzecią tablicę... uśmiechnął się i powiedział, ze w swojej karierze 4 kierowców skierował do > sądu za to, a jednemu darował, bo miał świetny humor akurat Bardzo mi się podoba "argumentacja" Mam nadzieję, że orzeczenia sądu oczywiście też przytoczysz?
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> śmiech to średni, ten przed nim kilkumiesięczne auto miał Chyba "za nim" i zapewne OC koszty głupoty pokryło
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> ja miałem krzak i dawał radę, z nad morza w góry i nie trzeba było nic poprawiać Kolega natomiast > porządny markowy bagażnik tak zamocował, że z rowerami zleciał podczas hamowania na światłach To być może jest rozwiązanie "zagadki" Inna sprawa, że osobiście nie narzekam na rozwiązanie tańsze - kiedyś Thule czy Mont Blanc brzmiało dumnie, obecnie to nic specjalnego, choć są fajne modele za kilka kPLN
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Wcześniej odpowiedziałeś na post z informacją o montażu bagażnika na dachu/klapie. Teraz mówisz o > bagażniku na hak - w tym przypadku, jeśli chodzi o część dotyczącą ustawy się zgodzę (chociaż > w praktyce nie ma z tego tytułu problemu)... ale jeśli chodzi o porysowanie lakieru to nie mam > pojęcia o czym piszesz. > Jak może bagażnik na hak porysować auto? Paradoksalnie taka możliwość istnieje - kolega w Berlingo II "na pewniaka" klapę chciał otworzyć przy złożonej platformie (jak mniemam, osoby korzystające z rozwiązań bazujących na mocowaniu na hak mają świadomość, że wiele z nich ma możliwość "opuszczania" całości, by klapę otworzyć) i się okazało, że brakuje chyba centymetra (w poprzednim samochodzie nie było problemu) i "lakier się porysował"