Zawartość dodana przez koNik
-
Takie tam... pstryki Ładzianki
> Nie. Silnik seria (ogarnięty, poza gaźnikiem, który mnie doprowadza do szału ) > zawieszenie skrócone, utwardzone. Amory węgierskie sprężyny od kowala to podziałaj w tym kierunku, Łada potrafi da sporo satysfakcji z jazdy wbrew obiegowej opinii Zacząłbym od torsena z Rosji
-
czy da się zdemontować wspomaganie z przekładni listwowej?
jest sobie przekładnia listwowa z Golfa 2 ze wspomaganiem. Niezbyt bardzo orientuję się jak to działa jeśli chodzi o konstrukcję ale interesuje mnie czy da się jakos zdemontować część odpowiedzialną za wspomaganie (która to stawia opór gdy pompa wspomagania nie pracuje) tak aby została nam w pełni funkcjonalna przekładnia tego wspomagania pozbawiona? Pytam bo mam w tej chwili przekładnię fabrycznie bez wspomagania ale ma ona trochę za długie przełożenie (ciężko nadążyć z kontrowaniem), a przekładnia bez wspomagania z założenia jest krótsza (a nie chcę wspomagania). Zna się ktoś na tym? Ewentualnie może można przełożyć sam wałek z zębatką i listwę z wersji ze wspomaganiem do wersji bez wspomagania?
-
Nowa Octavia czy Golf a może...?
starsi ludzie jeżdżą zazwyczaj używając niskich i bardzo niskich obrotów silnika. Przy takim użytkowaniu silniki które wymieniłeś mogą byc frustrujące. Miałem Golfa 6 1.6 TDI i to trzeci najgorszy silnik który posiadałem, zaraz po 1.4 75KM w Fabii i 1.6 16V w Astrze2. Jedyny jego plus który mi przychodzi do głowy to cichsza praca niż starsze 1.9 ale niestety o wiele gorszy przebieg momentu obrotowego. Ja bym tego wiecej nie kupił, tym się można zabić chcąc się szybko włączyć do ruchu
-
Takie tam... pstryki Ładzianki
a z silnikiem coś zrobiłeś i zawieszeniem?
-
nowe kółka do Zagłady
> A co to za taki "zlot" z jedną Ładą? zlot MB 124
-
Takie tam... pstryki Ładzianki
> Dawno nic nie fociłem, nie wrzucałem... korzystając z chwili wolnego czasu zrobiłem parę > pstryków kalkulatorem jak nie lubie 2107 to ta Ci wyszła strach chyba tylko na tych RSach zostawić gdziekolwiek
-
nowe kółka do Zagłady
> czarne ATSy mi sie znudziły, są do sprzedania tak btw. (prv) > będą ? nie bardzo było jak i gdzie cisnąć ale słychać jak chodzi
-
Eaton w M42 :)
warunki do zabawy były żadne ale coś tam słychać jak to brzmi
-
Toyota Devolro Diablo
> Jakie jest przeznaczenie takiego auta ? > HanYs http://pl.wikipedia.org/wiki/Toyota_War
-
Toyota Devolro Diablo
> nazwa hiszpańska, żeby od razu sie meksykańskim kartelom narkotykowym spodobało? o to to, od razu o tym samym pomyślałem
-
Allegro - ciekawe aukcje
> Miodzio. > Kilka lat temu jechaliśmy z żoną po Wartburga, już było wszystko ustalone tylko że gdy ona > zobaczyła co to za samochód to powiedziała że takiego kanciastego w życiu na placu nie chc > oglądać. jezu jezu, co Wy tak tych bab słuchacie - ja zawsze najpierw kupuje a potem pokazuje
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Niekorzystną ? Życie to nie Gran Turismo na Playstation. > koNik, to są tylko bajki wypisywane w internecie. W realnym życiu 99% populacji nie ogarnie NIGDY > auta takiego jak ten Viper. > Fajnie jest jechać w ruchu ulicznym i mieć się na baczności ,bo przy głębszym wciśnięciu gazu > możemy się roztrzaskać na betonowej bandzie ? Atrakcja > Tak pewnie myśleli ci ludzie z filmiku > Co jest ważne na torze wynik czy to czym jechałeś i ile się musiałeś napocić żeby to osiągnąć ? > Popatrz na tego pomarańczowego Vipera z wyścigu na 1/4 mili. Fajne zachowanie auta ? > Tyle w teorii ,bo w praktyce może braknąć życia żeby to auto opanować. I wszystko to sprawia że to auto jest tak fascynujące - po prostu tak jak mówiłem na samym początku - kwestia oczekiwań. Najbardziej fascynujące okresy motoryzacji od zawsze wiązały się z ponadprzeciętnym ryzykiem - Grupa B, F1 z Turbo czy bolidy Grupy C, seria Can Am w latach 70 czy w końcu Grand Prix w latach 30 - to wszystko było piękne i pozostanie w naszej pamięci bo wiązało się z ryzykiem i łamaniem barier. WRC czy dzisiejsze F1 miną bez większego echa. Spójrz na Loeba - tyle zwycięstw ale ciężko go porównać do Rohla. Rozumiesz już czemu? I tak - podoba mi się gdy auto może ukąsić, jak żmija Viper to taki ostatni współczesny łącznik z czasami kiedy jądra miało się trochę większe i muzyka była lepsza ... i w sumie to jak wygląda z zewnątrz i środek nie ma większego znaczenia I tak ważne jest czym osiąga się wyniki. Ważne jest co Cię dane auto może przy tym nauczyć, i jaką dać satysfakcję - o to w tym wszystkim chodzi. Inaczej możnaby wsiąść w helikopter, przelecieć nad trasą odcinka WRC szybciej niż jadące auta i powiedzieć że się wygrało, a że oni w sumie bez sensu się męczą A nawiązując do tematu wątku - Lexus to dla mnie nie siekierka a piła łańcuchowa na prąd. Viper to nie kijek, to Młot Bogów
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Wrzuć swoje zdjęcie to Ci powiemy czy i jak bardzo głupi jest pomysł kupowania krzykliwego auta bez > dachu. > Jeśli już musisz mieć coś takiego to kup coupe. Ale IMO taki samochód jako podstawowe auto do > dojazdów do pracy i na zakupy jest absolutnie nieprzydatny. nie bierzesz pod uwagę tego że takie auto w USA nie jest autem specjalnie krzykliwym poza tym Marek już miał SC430
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Jednak nie wiesz o czym piszesz a mi się nie chce Ci tłumaczyć. Akurt do latania bokiem ten automat > jest idealny. Do zabawy także. Robi dokładnie to co jej każesz i robi to w ciągu 100ms. jest tylko jeden problem - nie ma sprzęgła teraz napisz mi jeszcze w jaki sposób, precyzyjnie ustawisz bez sprzęgła auto do zakrętu - precyzyjnie tzn nie tak jak skrzyni wyjdzie tylko z czuciem
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> W nowych sportcars masz inną ? Prawda jest taka że te samochody przeszły mocno niekorzystną ewolucję - o ile nie wsadziłbyś pewnie żony do F40 to do najnowszego 599 pewnie bez problemu. Pytanie czy to dobrze IMO nie, bo nie do tego to służy. Takie auto ma być niebezpieczne, wymagające i dawać satysfakcję... > (nie piszę o rajdówkach) ...porównywalną z tymi właśnie Ale to nie wpisuje się we wszechobecny absurdalny "bezpiecznopęd". Piaskownice na karte kodową dla dzieci i superbezpieczne superszybkie superłatwe w jeździe samochody. Nuda. I dlatego ten Viper jest fajny - bo ma mocny silnik, manuala i dziką naturę A to że technolexus może i będzie szybszy na torze z programistą w okularkach za fajerą? Who cares? Ten sam programista w Viperze skończyłby na 1 drzewie I na odwrót - jak nauczysz się jeździć w aucie wymagającym to Lexus ze swoim superszybkim automatem będzie jak mawia mój kumpel "prochem nasennym dla geriatyków" I nie mów mi Marku żebym sobie pojeździł, bo jeździłem takimi autami i nie robią na mnie wrażenia (w tych aspektach o których piszę). Przejedź się sam, choćby 140km/h ścieżką po lesie z kimś jakimś Subaru to zrozumiesz gdzie jest ciężar frajdy
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Nie sadze byś umiał szybciej zmienić bieg ręcznie. co to ma za znaczenie człowieku???? nie rozmawiamy o szybkiej jeździe w kapeluszu w której auto wyręcza kierowcę i odbiera mu cała przyjemność i kontrolę tylko o jeździ sportowej, niebezpiecznej, z adrenaliną. Schumachera i tak z Ciebie nie będzie więc nie wyjeżdżaj mi tu z czasami zmian biegów - dlatego piszę że to kwestia oczekiwań. Ja oczekuję adrenaliny - skrzynia automatyczna to absurd jak człowiek chce się autem pobawić, polatać bokami (nie mówię o drifcie). poza tym nie sądzę żebyś opanował swoje auto na śniegu z tym automatem bez ESP
-
Z cyklu co jezdzi po Polsce - 2013
> ciezka decyzja , ale kurcze - raz się zyje cena IMO bardzo podejrzana, dobrze bym obejrzał tą zdrową podłogę i popukał w nią młotkiem
-
Z cyklu co jezdzi po Polsce - 2013
> 26.03.2013r. Warszawa Porsche jak Porsche, jeździ tego jak psów teraz, ja już nawet nie zwracam uwagi. Kiedyś to było wielkie WOW jak się widziało, a dziś
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Też tak myślę > Ale klawiatura wszystko przyjmuje myślę że to bardziej kwestia oczekiwań - dla Marka skrzynia automatyczna Lexusa to sport w czystym wydaniu
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> koNik, nie zapominaj ,że to fura za ponad $80k więc wybór w autach za taką kasę jest bardziej niż > spory. wybór jest ale też mało jest aut tak surowych i o takim bezkompromisowo-hardcorowym podejściu do tematu jeśli chodzi o nabój i jego umiejscowienie A nabój i umiejscowienie obiecują pot na karku i konieczność szybkiego machania rękami > Używka z 2004 to granice $30-40 i tutaj pojawiają się ludzie którzy kupią Vipera choćby w nim > waliło trupem śmiej się, ja bym sie skusił ma mk1 który mi się najbardziej widzi > Norma w autach w tej klasie. > Nie wszyscy jeżdżą rajdowo więc tu bym się nie zgodził. jak ktoś kupuje STI "przez przypadek" do normalnej jazdy to... jest dziwnym człowiekiem
-
911 i Cayman S w Policji Poznanskiej...
> No aż dziw ze nikt nie wrzucil jeszcze... > I filmik widać nas stać
-
2013 Toyota Yaris Sedan (MY14) - upiekszony brzydal...
> Brzydaal. Kto im te nadwozia projektuje... Z roku na rok coraz większy koszmar > stylistyczny... jak nigdy przyznam Ci rację najgorsze że pewnie zaraz zaleje to u nas ulice i trzeba to będzie oglądać w drodze do roboty, a to mało optymistyczny widok
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Żona jest zdecydowanie na nie, uważa ze Viper to samochód dla rednecków = nie ma szans na wymianę. czyli klasyczny pantofel
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
> Jak ktoś lubi jeździć w kiblu z mocnym silnikiem to nie ma. > HanYs ale to auto z założenia nie służy do podniecania się jakością plastików. Clue programu jest przed deską rozdzielczą i IMO tylko to się liczy - jak ktoś będzie poprawnie wykorzystywał to co jest pod maską nie będzie miał czasu myśleć o jakości kratki nawiewu to tak jak z Subaru - z zewnątrz i w środku zwyczajny syf i dramat ale liczy się napęd i jego przeniesienie i chyba nikt o zdrowych zmysłach nie bierze pod uwagę przy zakupie STI jakości deski
-
Zamienił stryjek siekierkę na kijek
5 sekund bym się nie zastanawiał w takim przypadku tylko zamienił