Zawartość dodana przez koNik
-
mercedes w140 c140
> w przypadku mojego bmw - ponad 2 wartości pojazdu poszło na mechanikę (w tym remont góry silnika) i > duperele (jakieś teleskopy, plastiki itp). słabo, ja w ładę za 1200 wpompowałem już 40000
-
Jazda Ferrari lub innym "super"autem?
> No i kabriolet po 40tce wypada miec kabriolet. a to ja jeszcze trochę
-
Jazda Ferrari lub innym "super"autem?
> Musialbys sie przejechac. Na zywo robi piorunujace wrazenie. Ten nowy model podobno juz > cywilizowany. Koszty utrzymania pewnie ogromne. http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/dodge...previousPage=lr w sumie to tani, kiedyś sobie kupię
-
Jazda Ferrari lub innym "super"autem?
> W IT zrobila mi prezent F430. 15 minut po przedmiesciach. Jak bylem w Las Vegas to Gallardo na pol > dnia i mozna robic co sie chce. Oczywiscie w granicach rozsadku. Vipera chcialem ale Marek z > Florydy mnie przestraszyl. czyli pewnie tylko Viper był ciekawy oglądając filmiki dochodzę do wniosku że to jest fura dla mnie, ale ja lubię jak coś chce mnie zabić
-
mercedes w140 c140
> nie mam takiego, to nie wiem komu mam ściągnąć generalnie ten samochód jest skonstruowany tak aby dało się go naprawiać raczej tylko w ASO Wielu ludzi nacina się bo myślą że to takie duże W124
-
mercedes w140 c140
> no jakby pomiąć zawieszenie pneumat (czy tam olej) i silniki - to nie jest tak źle spróbuj ściągnąć choćby boczek drzwiowy to się dowiesz co miałem na myśli
-
mercedes w140 c140
> to samo co z E38 czy A8 D2 (tutaj jest jeszcze gorzej przez aluminium). oj obawiam się że W140 jest najdroższe ze wszystkich trzech w utrzymaniu
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> Nie, to nie to samo. Nawet gdyby jakiś kompakt miał te 20cm prześwitu (Duster ma 21) to wciąż brak > mu napędu którego wiem że mi zabraknie. Widzę gdzie wjeżdzam Jeepem (pomijając celowe taplanie > w błocie) i tam kompakt nie wjedzie. i dla min takich jak Ty firma Quaife produkuje blokady mechanizmu różnicowego systemu torsena - sam wybieram się nad Bajkał własnie podwyższoną osobówką FWD z taką blokadą a nie pełnym 4x4, bo to w 99% przypadków wystarcza
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> a gdzie ja to napisalem ??? nie w prost zanegowałes to co ja napisałem, na to samo wychodzi > ale ty wiesz lepiej jasnowidzem tu nie trzeba być żeby stwierdzić te dwa fakty > mi tam silnik pasuje nie kazdy musi miec V8 czy V12 pod maska owszem, ale na trasy to raczej kiepski wybór, bynajmniej w Clio w którym jechałem, może w Dusterze jest lepiej
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> rozumiem ze mowisz tak z walsnego doswiadczenia czyli Duster jest lepszy w terenie od Cheerokiego i wygodniejszy w trasy od Bravo ? Jeszcze pewnie napiszesz że z tym pseudosilnikiem 1.5dCi
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> tak jak autor wątku napisał, potrzebuje samochodu w miarę uniwersalnego, żeby jeździć po mieście, > dojechać czasem w różne dziwne miejsca, a podejrzewam że sporadycznie trafi mu się też jakaś > trasa. Wtedy od biedy Dusterem da radę, nie wyjdzie głuchy i wykończony (o ile nie będzie > przekraczał 120km/h ) jakby wyszedł z takiego jeepa. > Znajomy ma LandRovera. Nie wiem, nie znam się na takich autach, ale taki typowo terenowy, defender > chyba czy coś takiego. Jechałem z nim parę razy, już przy 100km/h myślałem że się zaraz > rozpadnie, albo wystartujemy ja się tylko obawiam że Duster jest na tyle gorszy od Bravo w trasach i na tyle gorszy od Cheerokiego w terenie że jego zakup i zamiana za te 2 nie będzie zbyt wielką satysfakcją
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> Mam takiego Jeepa - już drugiego. Z praktyki - to jest raczej auto dla hobbysty, który ma też inne, > do jeżdżenia. dlatego dałem gwiazdkę, generalnie chodzi mi o to że skoro jest zadowolony z Cheerokiego, ale obawia się jego stanu to może warto wydac uczciwe pieniądze na lepszego i kupić go poza granicami naszego kraju z pewnej nieoszukańczej ręki
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> weź pod uwagę, że on chce samochód uniwersalny. Pojedź takim czymś w trasę kilkaset km po > autostradzie. Od samego szumu tych terenowych opon wyjdziesz głuchy jeśli miałbym jeździc trasy po kilkaset km to w oóle bym nie kupował ani Dustera ani nic podobnego, bo z SUVów w trasy to się nawet IMO ML nie nadaje Znając przeciętnego śledzia to pewnie jeździ do Wawy czasami, na taką "trasę" to wystarczy cokolwiek
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
a nie lepiej kupić coś takiego* z potwierdzonym przebiegiem? http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/jeep/...previousPage=lr *chodzi mi generalnie o jeepa, nie znam się na silnikach itd.. w Holandii można naprawdę znaleźć zadbaną furę szczególnie kupując bezpośrednio z ogłoszenia
-
czy można przywieźć auto z NL?
> Do zarejestrowania tak. Odeślą dokumenty sami do Holandii i zniszczą sami tablice. > Ale np. urząd celny w Warszawie wymaga wyrejestrowania auta w Holandii. Zarejestrowanego nie > przyjmą do akcyzy. ale ja na żółte więc będę zwolniony z akcyzy > Ale nadal nie masz dokumentu z rwe potrzebnego w uc.
-
czy można przywieźć auto z NL?
> - Auto i tak musisz wyrejestrować w RWE ; a dlaczegóż to ? mi wystarczy przecież tylko umowa K/S w PL racja ? > - Holendrzy nie uznają "Kurzkennzeichen", to jak jazda niezarejestrowanym autem. Do granicy NL/D na > lawecie. chyba że dogadam się z typem że mi pozwoli wrócić na swoich a potem mu je odeśle, w sumie spoko typ
-
czy można przywieźć auto z NL?
czy można przywieźć auto z Holandii na niemieckich żółtych taflach wywozowych? czego potrzebuje by je potem tu zarejestrować? nie chce mi się bawić w dość upierdliwe holenderskie wywozówki stąd moje pytanie
-
Jakość, jakość po raz enty
> braki w malowaniu to jest najmniejsze piko. Wyobraz sobie ze nie wolno ci robic rzeczy w aucie > ktore uznajesz na dzien dzisiejszy ( a wlasciwie do wczoraj ) za naturalne i oczywiste. > Dla przykladu - gumowy dywanik - wyciagasz i wytrzepujesz go najczesciej uderzajac o jakis murek . > NIE - niewolno bo sie rozpadnie. On ma lezec w samochodzie. no ale nie rozumiem, tam są takie resztki po pyleniu góry? dobry kabaret, toż to Pan Kazio z szopy czegoś takiego nie zostawi
-
Najmniejszy silnik V6 w jakich autach był ?
> Z popularnych to mazda. Z egzotykow > to jakieś 1,5 Ferrari kiedyś było 1,5l w Ferrari to było o ile się nie mylę V12 nawet http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari_125_S
-
Jakość, jakość po raz enty
z tym podkładem od spodu to serio piszesz czy jaja sobie robisz?
-
Kosztowność warsztatów samochodowych.
> Równie dobrze w stodole może pracować prawdziwy mechanik. Nie ma reguły. Jednak gdy widzę, że jest > czysto, jest porządek i porządny sprzęt to wybiorę jednak taki warsztat. Z mojego doświadczenia wynika że warsztaty jakie opisałeś nie radzą sobie z nietypowymi problemami, po prostu im się nie chce i szkoda czasu. Zazwyczaj to typowi wymieniacze Z wymieniaczy polecam Norauto - umiarkowane ceny i względnie porządna robocizna.
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
0-100 ma jak duzy fiat, IMO to trochę przegięcie
-
Kosztowność warsztatów samochodowych.
drogi sprzęt, czysty garaż, ładne narzędzia kolorowy kombinezon i wysokie ceny to nie jest gwarancja jakości niestety
-
Megane RS 275 Trophy
> No nie ma tam czasów tego modelu niestety: > http://fastestlaps.com/vehicles.html to dziwne bo do niego należy rekord
-
Megane RS 275 Trophy
> A to coś przednionapędowego? chodzi mi ogólnie o ta listę