Zawartość dodana przez 71mordor
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> sedici wygląda w środku chyba > gorzej od starego dustera, który powdował odruch wymiotny, nowy już jest akceptowalny Wyjasnij mi co w "nowym" Sedici jest takiego powstrzymującego u ciebie odruch wymiotny. Poza likwidacją zegara i zastąpienia go głośnikiem oraz małymi wstawkami z materiału na drzwiach nic się nie zmieniło w stylistyce wnętrza! IMHO wnętrze dustera to kupa na kupie! Pozbyli się starych gratów z renówek. duster jeszcze wiele razy bedzie musiał być "liftowany" żeby zbliżyć się do Sedici/SX4
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> Kanapę można złożyć (wiem, nie jest to wygodne) - ale ogólnie chyba z miejscem za kierownicą byłby > też problem. Jasne jak kolega ma 2m wzrostu i 140kg! Ja mam 180cm i 90kg i na brak miejsca nie narzekam! Skąd pomysł, że mało miejsca za kierownicą? Na tylnej kanapie rozpusty nie ma ale w końcu to auto segmentu "B" zbudowana na płycie Swifta. Pewne mankamenty (które auto ich nie ma?)rekompensuje bezawaryjnością i fajnym prowadzeniem.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> Sam już nie wiem, a może coś innego? Tylko co? Za 65-70tys zbyt dużego wyboru nie ma .. a gdybym > chciał napęd 4x4 to wybór jest jeden - Duster właśnie Jest jeszcze Suzuki SX4/Sedici. Auto bardzo sprawne w lekkim terenie i na polnych drogach.
-
Jazdy próbne - różne warunki
> Patrząc na profil przeciętnego kierowcy BMW w Polsce, nawet tego nowego BMW to śmiem twierdzić, że > klient w garniturze będzie szybciej spławiony, niż ten w dresie eee... ci w dresie nie kupują salonie, bo w salonach tylko frajerstwo kupuje...
-
Jazdy próbne - różne warunki
> Auto za ca. 75 tysięcy złotych brutto odbieraliśmy oczywiście w Citroenie Do Peugeota nie > pojechaliśmy nawet przy kupnie kolejnych samochodów - nowszej generacji Berlingo Kilka lat temu w mojej okolicy pewien biznesmen zajmujacy się rolnictwem (jego ziemia liczona jest w tysiacach hektarów), wszedł do dilera firmy Class i tam dowiedział się, że używane traktory są z tyłu (wyglądał faktycznie trochę jak traktorzysta który z pola zjechał). Odwrócił sie i u John Deera kupił 11 duzych ciągników. nie znam się, ale sądzę ,że prowizja od takich zakupów była spora
-
Jazdy próbne - różne warunki
> Standard, sprawdzony podczas zakupu auta dla rodzicielki jakieś 6. lat temu. > Za 3-4 lata będzie kolejny i znowu zrobię próbę ubioru. Właśnie wróciłem z salonu Suzuki "Yama" w Touniu. W piątek byłem i dostałem na cały weekend samochód do testów. Dzisiaj byłem oddać samochód testowy i kupiłem nowy za... (nieważne ile, nieco powyżej przyzwoitego kompakta). Ubrany byłem w sweterek, jeansy i sportowe buty z wyprzedaży Sprzedawca ani przez moment nie dał mi do zrozumienia, że mnie nie stać itp. Kwestia profesjonalizmu i tyle. Znam ludzi których stać by było, zeby kupić cały ten salon, a noszą się gorzej niż ja idąc grzebać w garażu.
-
Tak się umieszcza niesprzedane auta
> Niesamowita sprawa. Ciekawe, czy z takiego składowiska można "wyjąć" jakiś egzemplarz.... widać, że są alejki pomiędzy autami. wystarczy laweta z HDS i pakuje sobie na pakę wysięgnikiem, coś jak te odholowujące źle parkujących...
-
Kosztowność warsztatów samochodowych.
Zgadzam się w pełni z tobą. Parę groszy oszczędności a nie raz taki flejtuch problemów narobi za kupę kasy. Wystarczy jak w upapranych portkach na jasną skórę wsiądzie. I udowodnij mu że tego nie było jak przyjechłeś. W twojej sytuacji, ustaw geometrię u papudraka, a auto dalej będzie bokiem jeździło i będziesz jeździł od warsztatu do warsztatu i kasę zostawiał, no bo przecież zpieznośc wykluczysz, bo "była ustawiana". Uważam, że za uczciwa pracę należy się lepsza zapłata niż za odwalona fuche.
-
Pytanie z testów kat.B - światła na przejeździe
> czyli dobrze kojarzyłem > w każdy razie niepotrzebnie drążysz temat imo > zgaś silnik, włącz postojowe i wilk syty i owca cała Jak w codziennym życiu tak zrobisz wszystko będzie OK. Ale jak zaznaczysz źle na teście to pa pa i do domu po kasę na nowy egzamin.
-
Pytanie z testów kat.B - światła na przejeździe
Robię właśnie kategorię "C" i jest tak jak masz w teście. Czyli: krótko, jak stoisz w środku pomiędzy samochodami to możesz wyłączyć, jak jesteś pierwszy lub ostatni to nie możesz wyłączyć. Finał! Nigdzie nie spotkałem rozgraniczenia "zabudowany-niezabudowany" "dzień-noc". W testach nie zawsze do końca można się tez sugerować zdjęciami, czasem mało precyzyjnie oddaja sytuację. Badziej trzeba się skupić na tekście pytania, bo czasem jedno słowo tylko zmieniają albo spójnik i zmienia to odpowiedź. Taka była idea powiekszonej i utajnionej bazy pytań. Masz dokładnie czytać ze zrozumieniem i udzielać logicznych odpowiedzi na podstawie znajomości przepisów a nie uczyć się na pamieć, jak kiedyś. Kiedyś na kat. C było coś ok. 200 pytań i można było się ich nauczyć jak pacierza, dzisiaj jest ok. 1400 i nie sposób ich wykuć, bo jawnych jest tylko 10%.
-
Paskudna rysa - HELP
> Jakieś zwierze się znęcało nad Twoim samochodem - psie pazury? Bo chyba kolizja z innym pojazdem > daje inne uszkodzenia. Jeśli to to, to co mogło zwierzakowi odbić? Ja miałem podobne obrażenia jak kiedyś otworzyłem drzwi na polnej drodze i w trawie wysokiej był stary kłąb drutu kolczastego i pordzewiała siatka ogrodzeniowa. Jeden zgrzyt przy otwieraniu i poprawka jak cofnąłem drzwi. Tyle, ze u mnie płycej było.
-
Dziwne stuki
Obejrzyj tłumik. Może jak dociążysz to gdzieś lekko dotyka. Miałem tak kiedyś. Pękła jedna guma i się lekko skręcił. pukał tylko w określonych sytuacjach.
-
GM sięgnął dna
> ale to jest zdaje sie niezgodne z prawem - przy wymienionym elemencie gawarancja na ten element > leci od poczatku Tak, jak go kupisz osobiście. Ty go kupiłeś (dajmy na to alternator) 2 lata i 11 miesięcy temu. Jedziesz do ASO i mówisz, że nie ładuje. Oni ci usterkę usuwają (nieważne jak, czy altek naprawią czy wymienią) i gwarancja leci jeszcze przez miesiąc. W praktyce, ASO które kupiło nowy altek, może reklamować go u swojego dostawcy i często numer przechodzi. Albo płacisz tylko za robotę albo w ramach dobrej woli nic.
-
GM sięgnął dna
> Inne prawo - jesli dzis mi wymienia silnik w FJ to dalej mam na silnik 5 lat 175 k km gwarancji > mimo ze na aucie na wszystko inne zostalo mi 100 k km i 3.5 roku ...[...] Od tego jest idea > gwarancji od zderzaka do zderzaka[...] Bardzo fajny układ. Widać, że dbałość o klienta nie jedno ma imię. U nas w większości wypadków ASO skupia się na wyszukaniu furtki jak się wywinąć z odpowiedzialności, zamiast jak pomóc klientowi.
-
GM sięgnął dna
> wiesz... mnie w ASO mowili ze mam 2letnia gwarancje ktora i tak przepadla bo nie odwiedzalem ich co > roku... Tylko ze w mojej ksiazce gwarancyjnej pisalo ze mam 3lata gwarancji i nie musze ich > odwiedzac czesciej niz co 30kkm... po telefonie do/od importera bardzo mnie przepraszali za > "nieporozumienie" Tyle, że to co napisałem jest logiczne. Importer ma bezpłatnie zapewnić ci naprawy samochodu w okresie gwarancji, dajmy na to 3 lata. Czy będą ci tą część wymieniać czy naprawiać, ciebie to nie obchodzi. Auto ma jeździć 3 lata. Po tym okresie "sorry, taki mamy klimat"! Inna sprawa to dobra wola i dbałość o klienta. PS Co do gwarancji i przeglądów, to miałem kilka nowych aut i zawsze w gwarancji były dwa kryteria: Przebieg lub czas, zależnie co nastąpi szybciej Np. w Clio miałem 30kkm lub 2 lata ( ja robiłem co 15kkm, więc niesławny 1,5dci przejechał bezawaryjnie 150kkm i sprzedałem w pełni sprawny)!
-
Klasyczne bicie na kierownicy ale...
Zasadniczo ja jestem zwolennikiem teorii: "lepsze na tył" Ale tutaj to nie rozwiązanie. Ewidentnie problem tkwi w kołach. Albo krzywa felga albo coś z oponą (to że 3 letnia, to nic nie znaczy). Znajdź dobrego oponiarza i zrób tzw. "test drogowy" z optymalizacją. Maszyna imituje pracę koła na drodze i mówi całą prawdę o stanie technicznym. Możesz jeszcze przy użyciu zapasowej, stwierdzić które koło. Zamień prawe na zapas i sprawdź, potem lewe. Tak znajdziesz winowajce.
-
GM sięgnął dna
> gwarancja sie konczy chyba za miesiac - na silnik znow ma 3 lata Mnie mówili, w trzech ASO, że nawet jak mi wymienią pół samochodu na dwa dni przed upływem gwarancji, to i tak gwarancja jest tylko na dwa dni. Co innego jak zapłacę za naprawę. Wtedy leci na wymienianą część od zera!
-
po ilu fotka?
ze SG gm. Kęsowo przyszło po ok. 2 miesiącach
-
O akumulatorach raz jeszcze bo zgłupiałem
> Kwasowy jest praktycznie tylko do uruchamiania silników. Głupoty wypisujesz! Kwasowy aku tzw. głebokiego rozładowania z powodzeniem współpracuje u mnie z przetwornicą i działa jako źródło zasilania 230V, do oświetlenia i prostych prac w garaż. No i nie pardzo nadaje się do rozruchu silników, bo ma stosunkowo niewielki prad rozruchowy.
-
4WD na weekend - NSW, Oz
> w sumie to u nas nawet w parku miejskim nie da sie posiedziec na trawie z kocem bo sie dostanie > mandat .. O mandat, mniejsza! W PL w parku koca nie mozna rozłożyć, bo ciężko znaleźć 3x3m trawy bez psiej miny.
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
> a po co rysują karoserię kluczami? głupich zrozumiesz? Od 25 lat mam samochody różne, czasami dwa. Jeden raz miałem w Golfie II urwane lusterko, drugi raz rok temu pijak rzucił butelka po piwie w 500-tkę żony (właściwie w parking i wypadło na mnie). Poza tym nie stwierdziłem nigdy porysowania czy innego wandalizmu. Złodziejstwa nie liczę, bo to inna para butów. te panele będą wymienne i jeśli juz się zdarzy jakiś czub, to po coś płacę AC. Mówi się trudno, w takim zyjemy kraju. takie wydatki (zniżki) wliczam w koszta eksploatacji auta. Ale puki co (odpukuję ) źle nie jest.
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
> Będą przebijać ale po co? Równie dobrze można powiedzieć, że opony bedą przebijać!
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
> Ale nie beda dziady rysowac i wgniatac drzwi. Powinny jeszcze tak odbijać drzwi wieśniaka, żeby waliły w łeb za obijanie samochodów.
-
Jesteście za czy przeciw?
> Ja jestem przeciw,niech najpierw sie wezma za pijanych kierowcow ktorzy jezdza po pijaku bo nie > wylapuja nawet 1/3 z tych co jezdza na gazie Najpierw potrzeba uświadomić samych trzeźwych kierowców. O czym piszę? cyt. -"...kolego , jak ścieżka na Toruń?...", -"...ogólnie czysto tylko na obwodnicy Grudziądza dmuchają wszyscy...", -"...a da się to jakoś objechać?...", -"...spokojnie, kolego, skręcisz... bla bla bla..." Wiele razy słyszałem rozmowy w tym stylu. I tylko raz, na zwróconą kierowca ciężarówki przyznał się do bezmyślności, kiedy przez CB głośno ostrzegł przed "dmuchaniem". Reszta albo puszcza mi "wiązankę" albo ignoruje.
-
Jesteście za czy przeciw?
> Tak, tylko dobrze by było określić to "rażąco", żeby miejsca na nadużycia nie było. No właśnie! "Pan władza" z zemsty za ewentualną dyskusję może stwierdzić autorytatywnie, że: "obywatel, rażąco naruszył... " i np. urlop ci spieprzy bo dalej nie pojedziesz. Jestem ZA, pod warunkiem opracowania jakiegoś rozwiązania zapewniającego obiektywność policjanta. Co w polskich realiach jest mało prawdopodobne.