Zawartość dodana przez LMV
-
Skoda Citygo CNG 2,39kg/100km
> Ale co to za oszczędność wywalić kilkadziesiąt tysięcy za samochód spalający mało taniego paliwa? > Nie lepiej kupić za trzy tysiące Lanosa i zaoszczędzone 50 przeznaczyć na benzynę na 10 lat? > Tym bardziej, że taki SX będzie od tej Skody pod każdym względem lepszy . Pod każdym... Jakiś czas jeździłem nowym SXem - wszystko ok, ale przecież ten 1.6 16v trzeba było naprawdę wysoko kręcić przy V>120km/h. Ale poza tym - naprawdę spoko autko.
-
Dla autokącikowych dzichadowców
> Tak się dużo tu czyta o łamaniu przepisów w PL , polecam sobie obejrzeć dzisiejsze FAKTY (jutro > będą na TVN Player) i relacje z USA dot. wymiany papierowego baksa na monetę. Pod koniec > relacji Wrona stoi na amerykańskiej ulicy w w tle jest sygnalizator , zapala się żółte a fury > jadą jakby nić się nie stało , światło pali się dość długo , zapala się czerwone a parę furek > nadal przejeżdża, łącznie na żółtym i czerwonym przeleciało coś koło 7 furek. Tak na oko to > jechali bardzo wolno więc nie było problemu z hamowaniem , ale zasadniczo naród amerykański > podobnie jak naród wybrany ma w d.. przepisy Czru. Czru. Jeżdżą jak potłuczeni. Łamią przepisy i nawet wizja krzesła elektrycznego nie przeraża. A kierunkowskazy to chyba w jakiejś opcji sprzedają i nikt ich nie bierze bo i po co. Zmiany pasów na hajłeju to osobny temat. No i wściekłość zbyt wielu z powodu błahostek. Normalnie horror. Aczkolwiek nie pamiętam, kiedy wypadek widziałem na drodze.
-
CHEVROLET EQUINOX
> Będę wdzięczny za informację Rozmawiałem. Ma model 2006 ale kupiony w 2005, silnik 3.4, wersja podstawowa (klima, el. szyby i lusterka, kolor beż). Miał 2 wypadki. Auto naprawione. Mówił, że zmienia tylko części normalnie podlegające zużyciu. Jedyną awarią są jakieś bolce z kulkami w drzwiach - tak mi to wytłumaczył, że dalej nie wiem, o co chodzi. Wytarły się i coś tam nie trzyma. Ale to od częstego otwierania drzwi i usadzania dwójki dzieci w fotelikach, wrzucania zakupów. Mówił, że auto po prostu jeździ, jest praktycznie bezawaryjne. Ma przejechane ok. 100 tys. mil. Tyle informacji. Jak znasz angielski - poszukaj sobie haseł Chevrolet Equinox Reliability.
-
CHEVROLET EQUINOX
> Będę wdzięczny za informację Będę go widział rano w pracy. Pojutrze też. Facet niestety ma ciężki przypadek nowotworu więc nie zawsze jest w pracy. Ale może jutro albo pojutrze się da coś podpytać. Niestety od środy będę pracował w innym miejscu więc pewnie z gościem za dużo nie pogadam.
-
CHEVROLET EQUINOX
> Kolega jeden takim powozi w hameryce > http://forum.autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=286268620&an=&page=0&vc=1 Nie powozi i nie takim. Teraz jeżdżę C-Maxem hybrydą. Ale taki Equinoxem jako pasażer jeździłem, tylko niewiele, może 3 razy. Spory samochód, niespecjalnie wyciszony, niespecjalnie ekonomiczny. Więcej niewiele wiem. Mogę podpytać gościa co już z 8 lat takiego ujeżdża i nie chce zmienić.
-
Moze ktos chce kampera...
> KLIK Jak bym był szejkiem to bym sobie zapodał Palazzo: Ale nie jestem szejkiem, więc nie mam szans na Palazzo.
-
EV+
Fajny tryb w tym moim C-Maxie - korzysta z GPS i jak się zbliżam do miejsca, gdzie często parkuję - system możliwie najintensywniej korzysta z baterii. Czasem przejadę "żeglując" i ponad 2 mile przy czym bateria na początku tego żeglowania jest w "cudowny" sposób mocniej doładowywana. Co nie zmienia faktu, że auto zamiast 47 mil - robi 37 mil z galona. W gruncie rzeczy mieści się w nowoczesnej normie odchyłu 25% od tego, co fabryka podaje. Mimo to już szykują się procesy zbiorowe właśnie z racji na drastycznie "zawyżoną" ekonomiczność.
-
Polonez 3D V6
> widzieli ? > Z jednej strony profanacja takiej budy, ale z drugiej fałka w poldku 3D tylko te wydechy Nie było "Scorpioneza" 2.9 V6? Coś mi świta, że kiedyś gdzieś coś widziałem... Na YT jest i ten, o którym mówię i parę innych "potworonezów".
-
Ford USA - najgorsze samochody na rynku
> Czy Twój też ma taki bajer że klawisz "Answer" przy odbieraniu telefonu nie reaguje i stukasz w > ekran kilkukrotnie a jak już zareaguje to w tym samym miejscu pojawia się "Disconnect" który > akurat reaguje od razu? Nieee. To akurat działa bez problemu. Poza tym są klawisze przy kierownicy, choć tu żeby zrobić głośniej/ciszej trzeba 2 razy nacisnąć. Wkurza jednak np. to, że źle czyta GPSa - jeżdżę po stawach, rzekach, jeziorach, na przełaj przez domy, podwórka... To naprawdę słaby punkt w ofercie Fordo$ofta.
-
Ford USA - najgorsze samochody na rynku
> Sześć z 10 najgorszych samochodów na rynku USA jest produkcji Forda: > http://www.autoguide.com/auto-news/2013/06/ford-reliability-is-quality-still-job-1.html > Największe problemy sprawiają dwusprzęglowe skrzynię ktore notorycznie sie rozpadają oraz system > MyTouch ktory tez psuje sie bardzo często. A jego uzywalnosc to osobna historia - pisałem tu > kiedys o moich przeżyciach z tym systemem - normalnie horror. Potwierdzam. MyFordTouch (MFT) to totalna porażka. Nie ma nic gorszego, jak brnięcie przez Microsoftowskie menu. Oni chyba mają zatrudnionych urodzonych złośliwców, co w ten sposób odgrywają się na klientach. Za tydzień drugie podejście do naprawy. Przy poprzedniej stwierdzono, że już jest ok, ale że mam monitorować działanie systemu (??? ). 26 czerwca mam zamiar pojechać na spotkanie z przedstawicielem Forda (w ramach tzw. Ford Clinic) i posłuchać ew. włączyć się w dyskusję, podając już nie kilkanaście a kilkadziesiąt momentów, kiedy ten system po prostu zawiódł moje minimalne oczekiwania, nie wspominając o oczekiwaniach typu: przemodelowanie tego dziadostwa tak, aby zaczęło być intuicyjnie łatwe w obsłudze. "Awarii z rebootem" było już kilka. Aż dziwne, bo ich Windows 7 jest w miarę stabilny, nie pamiętam, kiedy mi się jakiś program zawiesił... Ale MFT to inna historia żyjąca własnym życiem...
-
Q VeeDub a raczej jej brak... Innowacja ;-)
> [...] > Ale roznica miedzy GPS/info system/radio a skrzynia biegow No jest. Ale jak to coś ma wpływ na to, jak jedziesz, tzn. programujesz nawigację, nagle ni z tąd ni z owąd - wywala błędy i zawiesza się na 15 minut, potem 10 minut się restartuje to też niezbyt radosne doświadczenie. Nie jestem pewien, czy nieprzewidywalna awaryjność MFT ma jakiś wpływ na działanie auta, ale jeśli tak - to to dziadostwo np. uniemożliwiło mi uruchomienie auta przez minutę oraz ludzie piszą, że radio się samo potrafi włączyć gdy auto jest zgaszone i zamknięte. > Pandora tam jest w Ford? Nie wiem, nie próbowałem. Wśród aplikacji nie ma Pandory. Jest za to jakiś durny horoskop i inne poronione pomysły. Pomimo tego wszystkiego Fordzik jest bardzo sympatyczny, dość żwawy, mało pali (nie robi jednak 47 mpg a ok. 44 mpg jak lekko traktuję pedał gazu lub górne 30's - 37-40 - jak jadę tak, jakby mnie gonili). Choć prowadzi się o wiele GORZEJ, niż Equinox choć ma "legendarne" zawieszenie Focusa - nie wiem, co w tym legendarnego. Nie radzi sobie z poprzecznymi nierównościami, czasem wpada w takie bujanie, jakby ważył 5 ton. W skręty, w które 'noxem wchodziłem 50 mph - tu muszę zwalniać do 30-35 mph. Pewnie to wina dziwacznych opon Michelin Energy. W 'noxie miałem też Micheliny, ale tamte zachowywały się o wiele lepiej. To właściwie na razie jedyne dwie wady poza MFT. Zostały 34 miesiące i - jak na dzisiaj - nie widzę powodu, by na koniec leasingu kupić C-Maxa. Tak czy siak - za tydzień we wtorek będę wiedział, czy sprawa będzie choć trochę poprawiona, czy nie.
-
Q VeeDub a raczej jej brak... Innowacja ;-)
> [...] > THX, wlasnie czytam. czyli Lemon Law jest stanowe a nie federalne. Tak. Stanowe. Jak nie mogli sobie poradzić z moim Equinoxem - po cichu myślałem nad tym Lemon Law. Pod koniec zobojętniałem na problemy. Po przesiadce do C-Max'a zobaczyłem, że GM nie jest osamotniony w problemach z autami. Ale już za tydzień jadę po update i zobaczymy. Właściwie to, co Microsoft "zapodał" Fordowi (Sync i Ford MyTouch) to jakaś kpina (przynajmniej jeśli chodzi o wersję 3.1.3). Czekam na update do 3.5.1 - ponoć większość problemów rozwiązuje.
-
Q VeeDub a raczej jej brak... Innowacja ;-)
> Jak teraz dziala "lemon law" - 3 x i ? > Cos sie tam zmienialo. > Masz - czytaj, wyszlo w populudniowym wydaniu gazety[...] > http://smh.drive.com.au/motor-news/volkswagen-remains-quiet-on-recalls-fixes-20130605-2np8x.html > To jest nawet nie jest smieszne, to jest [...] Zależy od stanu. W New Jersey jest całkiem "dobre" - znaczy dwie naprawy, trzecia (inna droga: 20 dni łącznie w naprawie ale wada dalej istniej) + list "registered" do producenta/importera - z informacją, że to już ostatni raz odstawiasz auto do naprawy. Mają 10 dni na naprawę. Jak im się nie uda (wada ma dalej istnieć) - rozpoczyna się proces. Weź se doczytaj.
-
Q VeeDub a raczej jej brak... Innowacja ;-)
> Wychodzi coraz wiecej, szykuje sie pozew zbiorowy...... > to jest ciekawe, innowacyjne podejscie VeeDub, kluczyk nie potrzebny, a auto samo gasnie po 8h, jak > sie Diesel w baku skonczy... Bo to TDI. Jedzie nawet jak nie jedzie. Znajomi kupili takiego właśnie nawet w takim kolorze i też mieli problemy z jakością. Mieli rozpoczynać proces "lemon law"... Osobiście też myślałem o TDI ale Passat, jednak opowieści właściciela zgasiły moje zamiary.
-
Wypożyczenie samochodu
> U nas się pewnie inaczej traktuje klienta niż w bardziej cywilizowanych krajach. > Nie mam doświadczenia w wypożyczaniu auta w Polsce, ale tam gdzie wypożyczałem (USA, Hiszpania) też > potrzebne jest pewne zabezpieczenie. Stany - karta kredytowa, Hiszpania - płaciłem jakąś > kaucję. O ile dobrze pamiętam jakieś 100EUR. > Tam procedura oddania samochodu trwa mniej niż minutę. Rzut oka na wskaźnik paliwa, sekunda na > oględziny wnętrza, szybkie obejście auta i to wszystko. Podejrzewam, że u nas kontrola jest > bardziej drobiazgowa. Oczywiście ze względu na brak doświadczeń na lokalnym podwórku, mogę się > mylić. Wypożyczalnia Enterprise na lotnisku w Orlando. 1) Rezerwacja online 2) Po przylocie - kolejka do okienka z ładną panią - choć właściwie okienek nie było - siedziały sobie panie różne za kontuarem 3) Przejście na parking wypożyczalni 4) Spotkanie z agentką 5) Podejście do parku maszynowego i wybór auta 6) Zapakowanie bagażu. .... Dużo mil później 7) Albo telefon albo "sms" że zbliża się termin oddania auta - o - to na pewno był telefon bo pytałem, czy mam umyć 8) Nie umyłem bo nie trzeba było 9) Podjechałem na parking Enterprise 10) Wysiadłem, zabrałem bagaż - gostki sprawdzili auto dokoła - może 15 sekund 11) Good bye. Have a good one. 12) Zabrałem papierki dwa dni później 13) z karty pociągnęli extra $1 z paroma centami za niezapłaconą bramkę na autostradzie (zgłosiłem to po tym, jak automat do przyjmowania centów na bramce koło Kissimmee nie zadziałał) 14) póki co nie potrzebuję wynajmu - dopiero jesienią/zimą w TX albo w MN - zależy - być może będę potrzebował
-
Wypożyczenie samochodu
> Pracuję w największej polskiej wypożyczalni i powiem Ci prosto z mostu, kaucja jest po to, aby byle > kto nie mógł wypożyczyć auta, tyle w temacie > Zablokowaną na karcie kredytowej (czy innej) kaucję używa się naprawdę w ostateczności i zawsze za > wiedzą najemcy, np. oddał auto niezatankowane, uszkodzone, przedłużył wynajem itd. Nikt nie > ogląda drobnych rys i uszkodzeń, a jeżeli boisz się że ktoś lub Ty sam możesz uszkodzić auto > to wykup dodatkowe ubezpieczenie. Kosz to kilkadziesiąt zł za dobę a masz spokój, pod > warunkiem oczywiście, że np. nie zniszczysz auta w środku, tego ubezpieczenie nie obejmuje. > Jak coś to pytaj śmiało. Nie namawiam na Express ale kilka osób z AK już u nas wynajmowało i byli > zadowoleni. Gostki z jakiejś tam wypożyczalni obciążyli znajomych kwotą $400 za jeden odprysk po kamyku na masce nowiutkiego Chryslera Voyagera. Nie wiem teraz nawet, jaka to wypożyczalnia była. Pierwotnie brałem w jednej wypożyczalni - auta były dosłownie poobijane, ale nikt nie oglądał ich przy odbiorze. Kaucji nie pobierali. Za to wzięli zablokowali z góry sumę za cały wynajem (!!!) a potem się kurs $$$ zmienił i ostatecznie z karty zdjęli ponad $100 więcej, niż miało być pierwotnie. To był ostatni raz jak z ich usług korzystałem. Musiałem też odprowadzać auta na ich parkingi, bo kierowca miał 2 auta na raz do odbioru. Raz trwało to naprawdę długo. A poza tym ich ceny nie były konkurencyjne. Potem skorzystałem z Express.pl. Była kaucja. Jednak warto było też dobrać ubezpieczenie, bo praktycznie jeździłem bez żadnego stresu. I tak dbałem o auto, bo przecież nie moje a o cudze rzeczy tak samo się dba jak o swoje (taką mam zasadę). Auto prawie nowe, czyściutkie. Kaucja niewielka. Bez stresu. Najmniejszego.
-
50-letni Chrysler. Zadziwia.
- Ford Fusion USA MY 2010
Dzisiaj dostałem od dealera jako auto zastępcze 2010 Forda Fusion 2.5 SE. C-Max poszedł na diagnozę, czemu nie da się zaktualizować oprogramowania systemu rozrywki, który póki co zawiesił się parę razy ("brawa" dla Micro$oft) A teraz parę słów o Fusion. Najpierw trochę "cierpiałem" przy wchodzeniu do wozu. Potem okazało się, że auto jest naprawdę zastępcze, znaczy - technicznie sprawne, serwisowane, ale dość brudnawe w środku. Pozycja za kierownicą całkiem w porządku, choć czuć, że to sedan - nisko się siedzi, ale wygodnie i jest niezła widoczność. Ma niestety parę wad ergonomicznych: staromodnie, po staro-amerykańsko-fordowsku ułożone przełączniki, niektóre na konsoli środkowej są umieszczone bardzo nisko, w pierwszej chwili całkowicie nieintuicyjnie rozproszone. Jest podłokietnik, jest elektryczna regulacja fotela. Jest "pełna elektryka". Z tyłu miejsca dość dla osób średniego wzrostu. Deska wygląda już staro, ale wskaźniki spełniają zadanie, choć są niewyraźne. Zrobiłem autem 30 mil dopiero, ale już dało się auto poznać jako całkiem żwawo reagujące na gaz ale tylko tak w pierwszej chwili. Ma silnik 2.5 175-konny, do tego chyba 5 albo 6-stopniowy automat. Więc te 175 koni nie robi spektakularnego wrażenia, ale okazuje się, że auto nie zostaje ostatnie w tyle i całkiem sprawnie przyspiesza. Więc wrażenia nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, ale tu akurat na plus. Auto sympatyczne, zwarte, zgrabne. Jako tania "używka" może być ciekawą alternatywą do droższych Camry i Accordów. Na Kelly Blue Book auto dostało całkiem przyzwoitą ocenę 9/10. Są oceny negatywne ale przeważają pozytywy. Jak się jutro zrobi widno - może urządzę małą sesję zdjęciową. Jeszcze fotka "generic": Potem też pokuszę się o przekazanie spostrzeżeń po prawie 4 tygodniach z C-max'em Hybrid. Jak zostawiłem w serwisie miał 959 mil na liczniku. Chodzi jak burza tylko ten Infotainment System...- No i nici z Chargera. Zwyciężyły możliwości finansowe...
HP-ML-286886686-ML- HP- 1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> Ale wyczes! > Kiedyś to mieli fantazję i jaja Toyota Corolla Subaru Loyale Pontiac TransAm Olds Cutlass Cadillac Allante Cadillac Allante Mistibushi Starion Chevy Blazer S10 Audi CoupeGT Buick Reatta Buick Regal Ford Taurus Honda Civic Honda Prelude Mazda 323 GTX + Renault 11TXE A TU JEST WIĘCEJ. Z FILMIKAMI I INNYMI ODNOŚNIKAMI- Mini test: Hyundai ix35 2.0l Diesel - wersja bieda...
> heh kto jeszcze słucha AM... heh Ja słucham. AM 1010 podaje wiadomości na świeżo a AM 770 - jest niezależną tubą propagandy amerykańskich libertynów. Najchętniej zaś słucham XM.- 1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> dilujcie z tym- 1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> hehehe musze Cie zmartwić ...jest to pierwsze auto w całości wykonane z aluminium, w tym także > posiada części z karbonu. uuuu... co za niefart. PS: Pamiętam, jak jako podrostek przeżywałem klinowatość Vectora. Tak - to moja auto-fascynacja z dzieciństwa i młodości. Pamiętam, jak chyba w 1990 r. kupiłem pierwszy duży katalog samochodów (1800 samochodów świata). Były tam bliższe prezentacje kilku aut. Pamiętam też, jak przy paru markach zastanawiałem się, jak bardzo cudowne muszą być ich auta... Po latach tym i owym autem się przejechałem i już wiem, że nie wszystko złoto, co się świeci. Nie każda Mazda, Mercedes i Toyota, nie każde Audi, nie każdy Peugeot był na tyle fajny, by fascynacja nim przeżyła próbę czasu i zetknięcia się z rzeczywistymi wrażeniami z jazdy... Właśnie zakupiłem katalog na Allegro... Stary gdzieś został wywalony w ramach kolejnych "remontów" w domu rodzinnym...- 1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> przecież to Vector W8, swego czasu najszybszy samochód świata. Pamietam go z gum Turbo Domyślam się, że wszystkie już zardzewiały i nikogo nie denerwują swoją "konceptualną niedorobionością".- 1980r Super nowoczesne wnętrza aut...
> Bardzo się mylisz. Po prostu kiedyś księgowi nie ingerowali w prace projektantów > To wnętrze mnie się zawsze podobało - niczym myśliwiec Mówią, że teraz robią "szerokie progi" że trudno wsiąść/wysiąść. Mam nadzieję, że ten wynalazek pozostał na etapie nieudanego konceptu... Podobnie jak auta z miejscem kierowcy na środku. Jakaś porażka... - Ford Fusion USA MY 2010
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.