Zawartość dodana przez Ozarek
-
Jak dużo aut w Polsce nie powinno poruszać się po drogach?
> nie no zejdzmy na ziemie. Auta z okolic 2000 roku to wg Ciebie sa najnowsze konstrukcje? okolice 2000r to początki MPI w autach małych/miejskich - patrz wyżej n/t jednej sondy > nie widze sensu dyskutowac. Moim zdaniem odsetek druciarni jest wiekszy przy LPG, Twoim nie. Ty > mnie nie przekonasz, a ja Ciebie. druciarnia to nadal czynnik ludzki. Ty po prostu generalizujesz, uczepiłeś się LPG, a nie widzisz tych samych wad w innych paliwach.
-
Jak dużo aut w Polsce nie powinno poruszać się po drogach?
> ma bo przy PB nie ma co regulowac. Auto sprawne = nie ma problemu ze skladem spalin. A jak jest to > wywali check i przejdzie w tryb awaryjny i bedziesz musial z tym cos zrobic bo jechac za > daleko sie nie da. (zakladam, ze samochody gaznikowe to procentowo pomijalna ilosc uzywanych > jeszcze aut). no ale czekaj, porównujesz mieszalnikową instalację stosowaną do starszych aut z monowtryskiem, albo wtryskiem grupowym z autami noPb z najnowszymi kompami EOBD2... Delikatnie mówiąc to porównanie nie ma najmniejszego sensu. > Producenci aut benzynowych oprogramowuja je tak abys nie mogl go za bardzo > popsuc. Sterowanie instalacja gazowa sprowadza sie do oszukiwania tych protokolow aby nie > wywalalo Ci bledow na kompie... logicznie to sie ze soba wyklucza. > LPG to tylko taniosc. Nie wnosi nic dobrego ani nie poprawia auta. Zawsze cos dokladanego do > rozwiazania fabrycznego bedzie zwiekszalo szanse na problemy. > Ja wiem, ze to forum motoryzacyjne i ludzie tutaj moga miec wieksza swiadomosc jak to wszystko > dziala. Ale kazdy z nas zna kogos kto jezdzi na gazie dopoki auto odpala i nie przejmuje sie > jakimis tam przegladami instalacji. Jezdzi to jezdzi, po to kombinowac A aut ze starymi > instalacjami jest cala masa dlatego nadal twierdze, ze przy uczciwym przegladzie > rejestracyjnym bardzo duzo aut z LPG nie przeszloby przegladu i ze to wlasnie LPG zwieksza > szanse na jego niezaliczenie. a ja Ci nadal powtarzam, że to nie kwestia LPG tylko czynnika ludzkiego. Zapominasz, że w tych oprogramowanych benzyniakach i klekotach obecnie jest masa dziadostwa, która potrafi oszaleć; zaczynając od sondy lambda, która jak padnie to auto jeździ, często w autach z jedną sondą, nie wywali żadnego błędu, auto będzie paliło jak smok i też żadnego przeglądu z analizą spalin nie przejdzie. Ten sam człowiek, który wg Ciebie będzie jeździł z rozregulowaną instalacją LPG będzie jeździł z padniętą lambdą - także po raz kolejny czynnik ludzki. Idąc dalej recyrkulacje spalin, egry, dpfy przy specyficznych usterkach skutkują zwiększonym spalanie, przekroczonymi normami, ale auto nadal będzie jeździło.
-
DRL za granicą
> Ja mam DRle dołożone. Jedyną możliwością ich odłączenia to wyciągnięcia kabelka. bezpiecznika żadnego w układzie nie ma? nie wierzę
-
Jak dużo aut w Polsce nie powinno poruszać się po drogach?
> nie ma znaczenia czy dalece czy nie. Duza czesc aut z LPG jezdzi z rozregulowana instalacja bo ma > nie strzelac i nie gasnac (czyli calkiem spora armia 2 gen). A normy emisji... Panie kto to > sprawdza. > Kiedys jak jezdzilem autem z LPG po pojechalem z ciekawosci na stacje i poprosilem o sprawdzenie. > Popatrzyli na mnie jak na aliena ale sprawdzili. Nie przeszloby przegladu. A auto jezdzilo > normanie - krotko mowiac wlasicicel nie ma mozliwosci dowiedzenia sie, ze jest cos nie tak bez > kontorli albo podpiecia pod komputerek od ustawien gazu... no patrz a mi jak lata temu regulowali auto z 2.gen to zawsze z wetkniętą czujką analizatora i wydruk szedł do książki. Teraz przy wtrysku jest zresztą tak samo, kwestia solidności warsztatu i LPG nie ma tu nic do rzeczy - czynnik ludzki poprostu
-
Jak dużo aut w Polsce nie powinno poruszać się po drogach?
> nie ma co przesadzac ani w jedna ani w druga strone. Wystarczyloby aby podczas przegladu zaczeli > badac spaliny i odsetek aut, kotre nie przejda przegladu bylby spory. Szczegolnie dotyczy to > aut z LPG albo z wycietym DPFem. Od poczatku jak jezdze ze swoimi autami na przeglady nikt > tego nie sprawdza (a z racji przeprowadzki obskoczylem juz spora ilosc SKP) a który to parametr w autach z LPG jest tak dalece przekroczony?
-
Ceny aut do PCC-3
> Gdzie była? Jakiś zapis prawny o tym traktował? > mar00ha napisałem zasada, nie przepis
-
Ceny aut do PCC-3
> Tylko w takim przypadku chyba można zejść z wartością o max 30% kiedyś była zasada, że do 30% urząd nie podważa wartości auta, powyżej takiej różnicy,bez uzasadnienia na umowie, trzeba płacić cenę z tabelki. Jak jest teraz nie wiem, ostatnie auta kupowałem bez zabawy z pcc.
-
Ceny aut do PCC-3
> [edit] jeżeli sposób o którym pisze mar00ha jest ok, to polecam spróbować. Unikniesz wyżej opisanej > sytuacji. można też wpisać na umowie powody niższej ceny, np wysoki przebieg czy jakieś uszkodzenia zawiasu/lakieru
-
Stłuczka i kara po czasie
> Tak czy inaczej, do wystawienia mandatu, nie potrzeba zawiadomienia. ale trzeba naocznie stwierdzić wykroczenie albo mieć je zarejestrowane/utrwalone tak na słowo człowieka z ulicy mandatu się wystawić nie da
-
Stłuczka i kara po czasie
> ale nie doczytałeś, tamten złożył zeznanie czyli jako pokrzywdzony i świadek- stąd należy wysunąc > wniosek, że toczy się postępowanie o wykroczenie doczytałem, doczytałem tylko jak pisałem nie widzę podstaw do tego jeżeli sam pokrzywdzony dobrowolnie nie uda się na komendę.
-
Stłuczka i kara po czasie
> Czy jeśli będzie przypadkiem przejeżdżał patrol i zobaczy wypadek, to pojedzie dalej, skoro nie > było zgłoszenia, czy zajmie się sprawą "z urzędu" ? Owszem, praktyka jest taka, że mogą udać, > że nie widzą ale nie jest to zasada. no zatrzymują się i pytają czy pomóc/czy są potrzebni... jak nie to jadą dalej niczego nie udając. Zwyczajnie brak zgłoszenia = brak interwencji. A przecież widzą i wg tego co piszesz mogą, ba powinni interweniować (Tak jak z alkoholem na Warszawskich wiankach ) Dokładnie > tak samo jak wystawiają mandaty za prędkość, nikt ich nie wzywa i nie informuje o > przekraczaniu prędkości, robią to bo to ich ustawowy obowiązek. A kolizja to jest takie same > wykroczenie jak m.in złe parkowanie i przekraczanie prędkości. tyle, że prędkość, alkohol to raczej działania 'prewencyjne', tzn minimalizowanie zagrożeń w ruchu. Parkowanie też często ma z bezpieczeństwem wiele wspólnego, bo z jakiegoś powodu zakaz jest. > Ja zajmuję się podobnymi sprawami zawodowo codziennie. ok, ja nie neguję Twojej wiedzy i doświadczenia, tylko opieram się na własnych przygodach i jak widzisz mamy jednak trochę inne wnioski
-
Stłuczka i kara po czasie
> nie obraź się ale to jest masło maślane takie prawo, to nie ja się powinienem obrażać > Quote: > 14 dni jeśli schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu > wykroczenia, imho tylko to pasuje, jako sprawca byłeś i czekałeś, a że się nie doczekałeś to inna kwestia. ale szczerze mówiąc sam nie jestem pewny, dlatego wkleiłem cały tekst
-
Stłuczka i kara po czasie
> ciekawy ten nasz kraj... > orientuje się ktoś może jaki jest okres przedawnienia art86 par1 kk? http://bit.ly/13aAm0q
-
Stłuczka i kara po czasie
> każde takie zdarzenie ma podwójny efekt, pierwszy cywilny związany z powstaniem szkody majątkowej i > drugi karno-wykroczeniowy związany ze spowodowaniem kolizji,wypadku,śmierci itp. > polubownie załatwiacie sprawę cywilną, czyli ustalacie odpowiedzialność i rozmiar szkody, > ale jest jeszcze do rozliczenia odpowiedzialność wykroczeniowa. którą w tym przypadku uruchomić musi poszkodowany, nie startuje ona z urzędu, bo wtedy musieliby wszystkie kolizje do których nie jest wzywany patrol uruchamiać sami, a sam wiesz że tak nie jest. > asystę policji to może mieć m.in komornik, a człowiek zawsze zgłasza zdarzenie z którego jest > nagranie, notatka itp. patrz niżej o identyfikacji > wiesz czy raczej zgadujesz ? wynikło to kiedyś z rozmowy jaką miałem z patrolem w związku ze szkodą. > telefon ? jeżeli przez telefon został wylegitymowany i potwierdzono jego tożsamość to czemu nie, ale w praktyce każde zgłoszenie wymaga stawiennictwa osobistego stąd też mój wniosek, że podczas przesłuchania na jakim był została uruchomiona procedura karna.
-
Stłuczka i kara po czasie
> spowodowanie kolizji drogowej jest wykroczeniem i nie potrzeba do tego zgłoszenia aby kogoś ukarać, > to jest ustawowy obowiązek policji. > Anulowanie zgłoszenia nie ma żadnej mocy prawnej, chcą mieć porządek w papierach i tyle. Mieli > zgłoszenie o wykroczeniu, wezwali zawiadamiającego, teraz wezwą sprawcę, potem wyślą do sądu > wniosek o ukaranie i sprawa zamknięta jak należy. wszystko pięknie ładnie tylko oni tej kolizji nie stwierdzili, tzn mają tylko zgłoszenie na alarmowy i rezygnację z interwencji przez poszkodowanego/zgłaszającego. Zrozum, że ten drugi tel to nie było anulowanie zgłoszenia, bo tego się nie da, tylko rezygnacja z interwencji patrolu, przez czas oczekiwanie strony stwierdziły, ze załatwią sprawę polubownie na oświadczeniach i nie potrzebują asysty. Więc porządek w papierach jest, mogli ew wezwać zgłaszającego dla potwierdzenia przebiegu, ale bez JEGO zgłoszenia nie mogą ruszyć z karaniem sprawcy bo nie mają podstawy. Policja, generalnie, przy stłuczkach gdzie wiadomo co, kto i jak ma ''chronić'' dane osobowe i tyle. Z urzędu nie ścigają takich spraw, więc żeby nadać temu bieg musiał wystąpić czynnik uruchamiający machinę.
-
Stłuczka i kara po czasie
> po 3 dniach miałem list z proamy, wysłany dnia następnego emailem tak więc to raczej nie to, całkiem sprawnie, pytanie jakie pismo/a dostał gość. > co ciekawe policjant, który dzwonił zarzekał się, że oni to mieli 'odnotowane' a nie że zostało to > zgłoszone przez poszkodowanego mieli odnotowane wezwanie na dyżurce, to pewne, pytanie czy przy odwoływaniu gość nie podał np numerów rejestracyjnych? Generalnie cała sprawa, wg Mnie, nie trzyma się kupy
-
Stłuczka i kara po czasie
> a jeżeli on poszedł faktycznie sam od siebie do nich poszedł? jeżeli poszedł sam, na co de facto ma 1-2lata (AFAIK) to rusza cała machina i wtedy będą Cię faktycznie wzywać ect. Ale IMHO jeżeli wypełniłeś 'obowiązek' odpowiedzi TU na wszelkie pytania to nie bardzo mają podstawy do karania. Iść musisz, możesz ich wypytać czy gość dostał odszkodowanie, albo przynajmniej ruszył machinę bo Oni to powinni wiedzieć z jego zeznań, a jak opiszesz im sprawę to powinni starać się pomóc. Gość mógł podkoloryzować, albo nie chciało mu się czekać na odpowiedź TU i kombinuje jak tu przyspieszyć sprawę. Przy oświadczeniu sprawa się ciągnie dłużej, bo zanim TU wyśle do Ciebie papiery mija tydzień/dwa, potem Ty masz czas na odp. i wreszcie TU na analizę, więc te ustawowe 30dni zaczyna bieg od dostarczenia Twojej odpowiedzi. Z drugiej strony, znaczy z pkt. widzenia poszkodowanego, może sprawiać wrażenie jakby ktoś kombinował. Wypisywanie kwitów do sądu średnio ich interesuje.
-
Sprawdzenie zawieszenia na szarpakach
> jak pokazałem dowód z ich pieczątkami to za darmo u mnie podobnie. Jeżdżę do jednej stacji od nastu lat i diagnostów już znam i Oni mnie też. Zazwyczaj robię szarpaki po zimie i robią za free jak nie ma kolejki.
-
Stłuczka i kara po czasie
> dzisiaj zaś odbieram telefon, przedstawia mi się jakiś policjant i mówi, że podlegam karze za > spowodowanie kolizji, nie ważne, że policji nie było, oni sobie to 'odnotowali' i grozi mi nie > tyle mandat co grzywna ale na jakiej podstawie oni teraz chcą Cię karać powiedział? Jakbyś uciekł to ok, mogą Cię wzywać i uruchamiać procedurę poszukiwania, ale nie uciekłeś, ich na miejscu nie było, czyli nie przeprowadzili żadnych czynności - to raz. Dwa - sprawa została przez Was załatwiona ''polubownie'' czyli na oświadczenie, TU, zapewne, oceniło, oszacowało i zlikwidowało szkodę. Sprawa zamknięta. Gość mógł niby z oświadczeniem iść zgłosić sprawę, ale to musiał zrobić On sam, a nie tak jak pisałeś ''wezwali go''. Dla nich sprawa nie istnieje, nie ma notatki, jest tylko anulowane wezwanie patrolu.
-
Auto sciągane z EU - rejestracja
> a jeżeli chce aby był współwłaściciel wpisany w dowód rejestracyjny to już na fakturze musi on się > pojawić ? tak, w tym wypadku fv robi za umowę KS, więc tak jest najłatwiej. Można potem niby pisać darowizny, kwitki współwłasności, ale najłatwiej jest mieć to zwyczajnie w umowie KS lub FV
-
Auto sciągane z EU - rejestracja
> ale kto go ma załatwić - sprzedający czy ja po kupnie? sprzedający, a dokładniej osoba sprowadzająca pojazd do PL, tak samo jak opłatę 'recyklingową'
-
Auto sciągane z EU - rejestracja
> czyli do wydziału komunikacji biorę > - umowę sprzedaży albo umowę komisową i umowę sprzedaży dla handlarza - ciągłość papierów poprostu > - tablice rejestracyjne jeżeli przyjechało na kołach to tak, jeżeli nie to oświadczenie że przybyło lawetą > - przetłumaczone dokumenty no i oryginały naturalnie > - opłata recyklingowa i świstek ze zwolnieniem vat25 > Coś jeszcze ? aktualny przegląd, badanie identyfikacyjne itp > Zastanawiam się jak to jest z urzędem skarbowym, wystawiona faktura VAT więc potrzebuję brać coś z > US, że nie muszę opłacać podatku czy samo posiadanie F-y VAT to załatwia? fv wystawia Ci sprzedający i przez to nie płacisz PCC od umowy K-S, to jest obieg krajowy już, potrzebujesz j/w vat25 za obieg wewnątrz UE
-
klejąca się deska rozdzielcza
pianka komputerowa doczyści Ci wszystko i zostawi matowe
-
Ktoś się bawił takimi interfejsami?
> elm nie zadziała z Omegą '98; potrzebujesz zwykłego kabla Vag KKL (Vag com) oraz Opel Tech2/AB Com. > Sprawdzone organoleptycznie (mam elma na kablu oraz vag kkl) i to też chyba nie każdym, kiedyś jak próbowałem to mi wrzeszczał opel tech o zmianę pinów komunikacji
-
Geometria - jak odczytać ten wykres ?
> No nie do konca. Jeszcze wypadaloby zeby sie zgadzalo stronami > A tak naprawde porzadna geometria wychodzi daleko poza zakresy a to już temat rzeka i nie do cywilnej jazdy
