Zawartość dodana przez Florydzialski
-
Fajne review nowego Lexusa LS460 F-sport
Nie jestem potencjalnym klientem tego samochodu - jak na mój gust jest po prostu za duży, ale fajnie się ogląda to review.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> a TG zawsze ogladasz bezrefleksyjnie? Ja zawsze I dlatego bardzo poważnie biorę test w którym sprawdza się czy głowa konia mieści się w bagażniku - nigdy bym nie kupił pojazdu w którym nie weszłaby głowa konia do bagażnika!
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> A przez to wskaźnik zalecający zmianę biegu włącza się przy obrotach, że po przełączeniu mamy 1800 > obr./min. A nie wie,m czy to jest zdrowe dla silnika W obecnych czasach masz czujniki przeciwstukowe = 1800 obrotów to idealne obroty dla silnika. Czasy kiedy można było przepalić denko tłoka cisnąć na wolnych obrotach już odeszły w niepamięć. U mnie w normalnej jeździe nigdy nie przekracza 2000 obrotów, zwykle dobija do jakichś 1600-1700 i zmienia na następny (ale to także dlatego że ma 8 biegów i są one ciasno zestopniowane tak by stale trzymać silnik na możliwie oszczędnych obrotach). P.S. Sprawdziłem wczoraj obroty w GS'ie przy 140 km/h - silnik kręci się na 2250 obrotów przy tej prędkości.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> kolega Marek niezdrow czy diametralnie zmienil podejscie do motoryzacji?? Bo zdaje sie ze kiedys > pisal ze turbo jest be bo ma laga (bo ma!) Nie lubię samochodów z turbo, ale nie ma od nich odwrotu > ja tam nadal wole wolnossacy silnik o normalnej pojemnosci (przynajmniej europejskie 2.0 R4) od > malej turbo-kosiarki, choc nalezy przyznac ze obecne wolnossaki tez potrafia miec laga (np. > nowy Civic 1.8 142KM - jezdzilem i imho dramat) przez ekulogie Mój następny samochód na pewno będzie miał conajmniej taką samą pojemność silnika jak obecny. Ale żonie planuję downsizing
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Minimalne spalanie na całym baku, jakie udało mi się uzyskać, wyniosło 4,3l/100km. To bardzo ładny rezultat. Zresztą średnie spalanie w okolicach 5 litrów to też świetny wynik. Zaletą Priusa jest to że część tego co zmarnujesz przy rozpędzaniu go możesz odzyskać hamując prądnicą - w ten sposób zamiast zamieniać energię z benzyny w ścieranie klocków hamulcowych, używasz ją ponownie. Przyszłość leży w hybrydach, ale z bardziej zaawansowanymi bateriami i z bardziej agresywnym odzyskiem energii. A tak trochę O/T to np. Tesla model S jest tak zaprogramowana że hamulców się zupełnie nie używa - puszczenie "gazu" powoduje ostre hamowanie, właśnie dzięki temu że ona agresywnie odzyskuje energię. Hamulec w odróżnieniu od Priusa uruchamia tylko hamulce mechaniczne.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Ciekawi mnie, czemu do 1,8 nie dają 6 biegów? Żeby było taniej. Skrzynia pięciobiegowa jest znacznie tańsza a GM chce zarabiać
-
samochód klasy premium tani w utrzymaniu
> Idac tym torem mozna > No właśnie nie zrozumiałeś zupełnie o co chodzi... > VW wg mnie nie jest marką premium, chociaż jest bardzo widoczne to, że bardzo się stara być czymś > więcej niż ludo-wozem Bo od pewnego czasu tradycyjny podział na ludowozy, premium i luxury zaczyna się zmieniać i: - powstają osobne marki dla ludzi młodych - powstają nowe marki "near premium" lub istniejące zostają pozycjonowane w ten sposób Przykładem jest Scion którego Toyota stworzyła dla młodzieży (a który głównie kupują emeryci), Kia i Hyundai gdzie Kia ma być marką dla młodszych ludzi a Hyundai próbuje (z dobrymi rezultatami) zostać "near premium"; polityka GM w EU gdzie Opel ma być near premium a Chevrolet ma być autem popularnym; polityka VW robiąca to samo z VW i Skodą; Renault i Dacia i tak dalej. W USA też jest to modne - np. GM teraz pozycjonuje Buicka jako near premium w stosunku do Chevroleta. Więc tradycyjny podział "premium i nie premium" się zaciera i coraz trudniej będzie powiedzieć co jest co.
-
nowe Infiniti Q50 - już oficjalnie
I wiadomość psujaca humor: http://blog.caranddriver.com/infiniti-q50-will-get-turbocharged-four-from-mercedes-benz/ Czterocylindrowe q50. Normalnie świat sie przewraca do góry nogami. W tym tempie to za 20 lat pojawia sie luksusowe samochody na pedały.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
Problem jest z jazda w mieście - tutaj im mniej cylindrow tym lepiej bo zużycie paliwa w mieście zależy przede wszystkim od dwóch czynników - oporów silnika i masy pojazdu. A mniejszy silnik poprawia oba. Do tego turbo zwiększa sprawność silnika co pozwala na coraz większe moce z danej pojemności. I w ten sposób rodzą sie Mondeo z 1 L silnikiem. Na trasie bedzie palił minimalnie mniej niz gdyby miał nowoczesny V8, ale w mieście oszczędności bedą duże.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Nie wiem czy się sugerować czy nie Po kilku takich przejażdżkach do przedszkola i nazad, > zaświeciła się lampka rezerwy A bym przysiągł że kilka dni wcześniej była 1/4 baku Nigdzie > indziej nie jeździłem Lampka tez sie ne sugeruj, on panikuje P.S. Średnie spalanie w IS-F'ie za ostatnie 18 miesięcy (bo wtedy ostatni raz resetowalem komputer) to 11.5 litra na setkę. A nie jeżdżę nim WCALE na długie trasy, 100% jazd to poruszanie sie po okolicy, w ciagu roku najdalej jak nim byłem to w Orlando a i to chyba raz czy dwa. Reszta to wycieczki na mniej niz 10 km. W zwiazku z czym albo ten Twój samochod jest zepsuty, albo w Polsce benzyna jest jakaś maloenergetyczna i samochody jej wiecej palą albo wszyscy maja żyłkę rajdowca. Podejrzewam to ostatnie, bo wynajęta Vectra z automatem w PL paliła w moich rękach coś w okolicach 6-7 litrów na setkę.
-
samochód klasy premium tani w utrzymaniu
> Mało się nie zakrztusiłem chipsami. Mówisz, że 500 zł za niecałą godzinę pracy to tanio? Przecież > to jakieś 600 zł za rbh. W Polsce są szalone ceny. Za typowy przegląd w IS-F'ie płace $108 - w cenie jest olej (syntetyk), filtr + sprawdzenie wszystkiego + odkurzanie i umycie samochodu. O tym ze na czas przeglądu dostaje zastępczy samochód to nie muszę pewnie wspominać. W GS'ie jest troche drożej bo jeszcze przekładają opony miejscami co kosztuje ekstra $20.
-
samochód klasy premium tani w utrzymaniu
> Chyba Touareg Możliwe, VW jako marka mnie nie interesuje a SUV VW szczególnie
-
samochód klasy premium tani w utrzymaniu
> Mówimy o markach premium - niektóre wersje Hondy nie różnią się prawie wcale od modeli Acury Tak i nie. Przykładem jest Acura TSX - teoretycznie to Honda Accord, ale praktycznie zarówno jakość materiałów wnętrza jak i bogactwo wyposażenia jest znacznie większe. Podobnym przykładem jest Lexus ES 350 - to tak naprawdę Toyota Avalon, tyle że ze znacznie lepszej jakości wnętrzem i lekko zmodyfikowanymi blachami. Japończycy lubią z jednego samochodu robić dwa. Zresztą nie tylko Japończycy - Ford też tą technikę stosował w przypadku Jaguara X-Type (Mondeo), VW notorycznie jej używa (Passat = Audi A4, Touran = Cayenne) a Mercedes próbował ją trochę nieudanie przeflancować do samochodów luksusowych (Mercedes S = Maybach). > natomiast Honda nie jest marką premium. Tutaj się zgadzam. Marka premium to coś więcej niż tylko znaczek, to także serwisy (znacznie lepsze) i gwarancja (zazwyczaj dłuższa).
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Właściciele małolitrażowych silników, czasami jeżdżą i autami z większymi silnikami > BMW 745 mi jarało 16 na gierkówce Pewnie cisnąłeś je bez umiaru. W GS 460 nigdy nie udało mi się przekroczyć 13 litrów na setkę (liczone na całym baku). Oczywiście chwilowe można dowolnie wielkie osiągnąć, ale po kilku sekundach osiągasz prędkość przy której już nie walą mandatów tylko wsadzają do więzienia i trzeba puścić. I realnie przy tutejszych ograniczeniach i ruchu powyżej 13 nie da się wyskoczyć.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Nie chcę być złośliwy, ale ja bym skomentował to tak: "Marek twierdzi" No właśnie. Właściciele tych małolitrażowych samochodów nie mogą w to uwierzyć. P.S. Nowa Corvette ma zejść do 7 litrów na setkę na autostradzie. Z 6.2l 450 KM silnikiem. Bo ma siedmiobiegowy manual z bardzo długą i oszczędną siódemką, jest bardzo opływowa i lekka + ma deaktywację czterech cylindrów. Podejrzewam że przy 90 km/h będzie się dało zejść nią poniżej 6 litrów. Wcale nie trzeba jednolitrowego trzycylindrowca by jeździć oszczędnie na trasie. Niestety w mieście to inna sprawa.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> No właśnie nie wiem czy bardziej ekonomiczne... Marek twierdzi, że jemu przy stałej 140 km/h pali > 8,5. U mnie komp w Lancerze przy stałej 140 km/h pokazuje 10,5. > Inna sprawa, że przy moim trybie użytkowania to średnią w Lexusie miałbym pewnie 18... Jakie masz obroty przy 140 km/h? U mnie jest w okolicach 2500 o ile pamiętam. P.S. Na trasie Miami-Melbourne jadąc ze średnią 130-140 km/h spalił mi ostatnio 8.4 litra na setkę.
-
samochód klasy premium tani w utrzymaniu
Lexus IS. Awarie nie występują.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> Poważnie pytam. Np mój Civic rozwija moc bardzo liniowo. Przy 3500RPM ma się jakieś 70 koni (50% > mocy max)do dyspozycji (i do wykarmienia). Dla odmiany Lancia przy takich obrotach generuje > już jakieś 150-160 koni, które też trzeba karmiać - urok silnika doładowanego. > jeśli dodatkowo u Marka jest podobny system jak w nowym Camaro to karmi się naprawdę mało kucy - > Camaro odłącza połowę cylindrów gdy na trasie nie ma obciążenia a wtedy zamiast 6,2l V8 mamy > 3,1l V4 Niestety systemy deaktywacji cylindrów nie ma, ale samochód jeździ na bardzo rzadkim oleju (5W20) co zmiejsza znacząco opory.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> A ile wtedy mocy rozwija silnik? Wystarczająco dużo żeby samochód jechał. Zakładając w miarę liniową charakterystykę i 350 KM na 6000 obrotów, to na 1200 wychodzi pewnie jakieś 70 KM, może mniej.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> jego czynnikiem jest ośmiobegowa skrzynia biegów > HanYs To prawda - jadąc 90 km/h masz 1200 obrotów.
-
GM poprawia Malibu
> Malibu nie widziales? Przeciez jest tego na kazdym rogu pelno. Nowego modelu nie widać u mnie. Cruze jeździ duzo (Hertz i Avis maja je do wynajmu = jak Cruze to turysta) ale Malibu nie widać.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
> mierzysz na stacji czy odczytujesz z kompa ? Jaki dystans ? Komputer, w obu przypadkach około 100-150 km. Kilka lat temu sprawdziłem ze komputer jest dokładny i teraz mu wierze.
-
GM poprawia Malibu
> Widziałem jednego Malibu w ruchu i kilkanaście na placach u dealerów. > Nie wiem, jak długo to próbują sprzedać, ale coś kiepsko to idzie. > Poprzednia generacja była bardziej sprzedawalna. > Wybór silkików początkowo też był nie najgorszy - soft-hybryda, jeden I4 (2.4) i dwie V6 (3.5 i > 3.6). Na poprzedniego były niesamowite rabaty i dlatego się sprzedawał. Na nowego są, ale nie takie.
-
Problem z "automatem" - amerykany, ale chyba nie tylko
> Nie mogę w tej chwili odnaleść strony na której znalazłem informacje o swojej skrzyni, tam było > dokładnie opisane jaki to model. Z tego co zapamiętałem to jest hydrokinetyczna skrzynia, > 4-biegowa, klasyczna konstrukcja, konstrukcyjnie niezmieniona od przełomu lat '60/'70 Ponoć > przy prawidłowej eksploatacji nie do zajechania. Oj do zajechania, wbrew pozorom było ja łatwo wykończyć. Jest strasznie czuła na przegrzania.
-
7.3 litra na trasie z 340 KM V8 z 100kkm przebiegu
Wiatru nie było + droga była idealnie płaska. Dziś jadąc ta sama trasę w druga stronę osiągnąłem 33 MPG = 7.1 litra. US 1 na Florida Keys. Zużycie pomimo stania w korkach