Zawartość dodana przez Florydzialski
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Nie no sorry. Bylem widzialem, macalem. I to ma sie nijak do BMW. To nadal Chrysler, ktory szalu > nie robi. BMW 1 to też takie "nie do końca BMW", podobnie jak np. Lexus CT.
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Wierz mi - po BMMW nie moze byc nic gorzej - no chyba tylko SAAB[...] > Kolega z pracy kupil, narazie 10,000km i nic sie nie dzieje. Service podobnie jak w Subaru - co > 12,500 km (wynika pewnie z przeliczania mil). > Czytam tez pare forum i wszyscy sa zgodni ze jest poprawa. Pytanie tylko jak duza? Tak jak nie wziął bym za żonę prostytutki ktora właśnie przestała i obiecuje poprawę, tak tez nie kupil bym Chryslera. Jakość to bardzo długotrwały proces, Toyota dochodziła do niej latami. To coś wiecej niz przypadkowe wyprodukowanie niezawodnego egzemplarza. Zreszta popatrz na statystyki niezawodnosci - 300 jest daleko w tyle, to ze jest jakiś właściciel któremu sie jeszcze nie zepsuł, nie znaczy ze Twój egzemplarz bedzie równie przypadkowo niezawodny. KvMowi BMW sie nie psuly...
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Nie ma problemu[...] > ale interesuje mnie Twoja opinia. (tym bardziej, że rozważasz Chryslera GM w porównaniu z Chryslerem to mistrz niezawodności, kupienie 300 to proszenie się o kłopoty.
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Chociaz jak patrze na twoje problemy z GM to tak mysle ze czekanie na IS250 nie jest zle[...] W życiu nie słyszałem żeby w samochodzie trzeba było wymieniać Torque Converter - w końcu to część która ma się nigdy nie zepsuć. Ale GM jest mistrzem modyfikacji i potrafi nawet z dotychczas niezniszczalnej części zrobić coś, co się rozpada po 8000 kilometrów. W każdym razie pewnie za jakiś czas sprzedamy tego Camaroi i kupię jej Toyotę FT-86.
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Ja tam widze co innego , tył to po prostu powiększona astra IV sedan > "Nowa Omega" > Astra IV sedan Ja tam widzę powiekszonego Chevroleta Spark.
-
Koniec świata. Ducato do US wchodzi...
Konkurencja.
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Bardzo fajne auto. Szkoda że nie bedzie go w Europie. Musi nam wystarczyć Malibu. USA przeprasza za Malibu.
-
Przyszły SS?
> Normalna wersja pewnie będzie miała normalne koła. > Te zapewne będą tylko do katalogów i w opcji na chętnych C&D twierdzi ze wersja normalna bedzie miała 19", mocniejsza 20" a najmocniejszą 22" czyli jak w Camaro.
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Przecież już jest, nazywa się Insignia W Insigni montują szesciolitrowy V8?
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Czyli prawie 18 cm więcej na rozstawie osi od Insigni. > Tak sądziłem, że to już całkiem duże auto (jak na EU). Nie tylko jak na EU, w USA tez ma być zakwalifikowany jako "large sedan".
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
dwa razy na kaciku Chevroleta
-
2013 Chevrolet Omega ... - rodzinne auto dla mamy i taty ...
> Ten Chevy Volt to nasz Cruze ? Mniej-wiecej, tylko układ napędowy jest inny.
-
Przyszły SS?
http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=286677989&an=0&page=0#Post286677989
-
Camaro się zepsuło
> Wypożycz coś i zaproponuj im zeby zapłacili fakturę z wypożyczalni. Nie da sie, nikt 18nastolatce nie wynajmie samochodu Ale znaleźliśmy rozwiazanie - córka ma ferie w marcu i wtedy wymienią, obejdzie sie bez wynajmowania.
-
Camaro się zepsuło
> Na Pradze ma szkołę? Mniej - wiecej. W Orlando strasznie kradną.
-
Camaro się zepsuło
Ciąg dalszy epopeji zepsutego Camaro - córka zostawiła im wczoraj, miało być gotowe na dzis. Dzis dzwonią ze nawet nie zaczęli bo żeby zmienić ten TQ to trzeba cały silnik wyjąć co zajmuje trzy dni. I robi sie niezła rozróba, bo chętnie by dali jej samochod zastępczy ale musi mieć 21 lat. A ona ma 18. Ja jej mojego nie dam, bo jak zaparkuje pod akademikiem to rano znajdzie go bez kół. I jest pat.
-
Downsizing jest be...
> 350KM to ile % wiecej od 180KM? Do tego dwulitrowy Focus RS z 350 KM tez poniżej 7 nie zejdzie.
-
Sprzedaż 2012 - nie tylko PL
> Teraz radzi sobie naprawdę dobrze w USA, Meksyku + Kanadzie ( i mam na myśli naprawdę dobrze, bo > dotychczasowa sprzedaż przekroczyła dwukrotnie prognozy) Fiat sobie radzi w USA?????
-
Downsizing jest be...
Ja juz pisałem ze w GSie pomimo 350 KM i 4.6L V8 potrafię jadąc delikatnie spalić 7 z kawalkiem litrów na setkę. A jak potrzebuje to do tej setki poniżej 6 sekund dobijam. Ale nowy GS z 3.5L V6 i 305 KM ma praktycznie identyczne osiągi a pali mniej.
-
Juz za kilka dni!
> Fajny. To jest na nowej Impali? Jeździłem poprzednią Impalą SS i bardzo mi się podobało. > Szkoda że nie będzie tego w Europie. Chociaż dla nas Malibu i tak jest już ogromny. Nie, to zupełnie nowy model, oparty jest o platformę Zeta (tą od Camaro) = będzie DUŻY. Tak naprawdę to porządnie zmodyfikowana wersja nowego Holdena Commodore z Australii (którego GM pokaże 10 lutego). Samochód będzie produkowany w małych ilościach i będzie niestety drogi, pytanie tylko jak drogi? Dziennikarze motoryzacyjni twierdzą że podstawowa wersja będzie miała powyżej 400 KM, ale będzie też wersja "lepsza" z 500+ KM doładowanym V8.
-
Juz za kilka dni!
Chevrolet SS!!! GM pokaże go 16 lutego w czasie Daytona 500. Samochod jest zbudowany na przekór ekologów - wielki, szesciolitrowy V8 z przodu, napęd na tył, poniżej pięciu sekund do setki. Do tego miejsce dla pięciu dorosłych osób i duży bagażnik. Rekordów sprzedaży ten Samochod nie pobije, ale bedzie ładną alternatywą dla rożnych turbodoładowanych czterocylindrowców ktore próbują nam wmuszać inni producenci.
-
Sprzedaż 2012 - nie tylko PL
> Ja też byłem, zanim nie wsiadłem do nowego Cee'da. Ergonomia, wygoda, materiały, wygląd auta i > środek - przepaść... Poza tym w Cruze czułem jednak ducha Lanosa, a to po prawie 15 latach > lekka przesada. W Cee'd czuć zaduch, co chyba jest gorsze niż duch Lanosa.
-
Takei sensacje w Motorze a tu nic?!!!!
> Według mnie od dawna raporty TUV czy Dekry nie są wiarygodne. To nie jest takie proste jak wygląda. Raporty TUV czy Dekry często informują o awariach które nie wkurzały użytkownika (choć mogły zagrozić jego bezpieczeństwu a także bezpieczeństwu innych na drodze). Do szacowania stopnia wkurzenia użytkowników znacznie lepszy jest J.D. Powers - najlepszym przykładem było to że pierwszy rocznik Mini został uznany za najbardziej zawodny samochód roku tylko dlatego że cupholdery w tym samochodzie były źle zaprojektowane i ludzie notorycznie parzyli się kawą, polewali colą i co tam jeszcze pili. Tak, dla wielu miłośników motoryzacji to żaden problem, ale dla użytkownika który kupił samochód w celu poruszania się nim a nie napawania się jego widokiem, taki cupholder którego serwis nie jest w stanie naprawić jest bardzo wkurzający. Pomimo że ani TUV ani Dekra nie uznają tego za awarię. Zadowolenie z samochodu to coś więcej niż tylko to że jedzie z punktu A do B niezawodnie. To także komfort i ergonomia wnętrza, łatwość obsługi urządzeń, cisza, koszty eksploatacji, jakość serwisu i wiele więcej. Toyota to zrozumiała już wiele lat temu i pomimo że jej samochody w sensie "rajdowym" prowadzą się jak tapczany, to ludzie je uwielbiają. Bo się nie psują, są ergonomiczne, ciche, cupholdery trzymają napoje a w serwisie jesteśmy traktowani jak klient a nie natręt. Najlepszym przykładem jest to że Toyota była chyba ostatnim producentem który montował w swoich samochodach magnetofony kasetowe - nie dlatego że nie umieli się ich pozbyć, ale dlatego że nie chcieli mieć niezadowolonego klienta który do tej pory miał gdzie włożyć kasetę a tu nagle nie ma. I dopiero jak kasety znikły kompletnie z rynku, to Toyota usunęła kasetowce z samochodów.
-
Takei sensacje w Motorze a tu nic?!!!!
> jednak czestotliwosc wymiany "pierdół" skłania ludzi do ucieczki do aut gdzie wola wymienic cały > silnik > defakto ludzie zmieniaja "zeznania" gdy zmienia marke z fiata na cos innego i dziwnym trafem nie > wracaja do fiata A to prawda. Jak mi się w ciągu kilku lat eksploatacji na gwarancji zdarzy jedna poważna awaria to i tak będę pewnie miał lepsze zdanie o samochodzie niż o takim z którym co miesiąc trzeba jechać do serwisu bo się coś drobnego zepsuło. Po gwarancji to już inna sprawa, wtedy rzeczywiście "niezawodność" jest funkcją kosztów napraw i ich częstotliwości.
-
Planowanie tarcz hamulcowych
> Ale ze z jakiej okazji planowanie ? Od biedy rant mozna zeszlifowac, ale toczenie calej plaszyzny > raczej nie ... > Poza tym pytanie bez sensu - tarcze nawiercane do smietnika razem ze zuzytymi klockami - przy > drugim komplecie klockow masz juz duze szanse na widoczne golym okiem pekniecia tarczy. > M. To samo mi mówią w serwisie - założenie nowych klocków na stare tarcze to spora szansa na duże problemy.