Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

camel00

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez camel00

  1. Z tego co pamiętam najłatwiej było to robić od spodu One się zawsze paliły po miesiącu Psuły się na zmianę z matą pod siedzeniem pasażera (airbag failure) i wariatorem (silnik 1.8)
  2. Kwestia samochodu. Przykładowo - nie wiem czy we wszystkich, ale wymiana żarówki w każdym japończyku którego miałem zajmowała około minuty. Nawet światła ksenonowe w Foresterze SJ był roziązane przez żarówkę D4R, którą wyjmowało się z przetwornicą w kilka sekund jedną ręką. Fakt - we wspomnianym Stilo, operacja rzeczywiście trwała minimum 15 minut - pod warunkiem, że robiło się to w przygotowanym garażu, z kompletem narzędzi i wiedzą zdobytą w bólu Fakt 2 - w Bravie te cholerne sprężynki nigdy nie chciały wejść w swoje miejsce. Francuza nigdy nie miałem na dłużej, ale chwila z kilkoma autami zastępczymi i myślą technologiczną tego regionu pozwala mi przypuszczać, że skaszanili wszystko w sposób jakiego normalny człowiek nie wymyśliłby nawet próbując.
  3. W jakich samochodach są dobre reflektory z żarówką halogenową, o wiele lepsze niż wszystkie reflektory ledowe?
  4. Nie wypowiem się o całej motoryzacji świata ale - z mojego doświadczenia - różnica między ledami a ksenonami jest taka jak między ksenonami a zwykłymi żarówkami. To nie są drobne różnice tylko kamienie milowe, a mało jest rzeczy tak istotnych i wpływająych na komfort użytkowania w samochodzie jak oświetlenie drogi. Zmiana zwykłych żarówek na ledy to tak jak zmiana Nokii 3210 na iPhone 16 Pro, z pominięciem wszystkiego co było pomiędzy. Nie ma nic gorszego niż bać się strachu Nie zepsuje się. Jak się zepsuje to się będziesz zastanawiał. Szybciej uszkodzisz lampę jak zahaczysz nią o słupek podczas parkownia niż padnie sama z siebie 🙈🙉🙊
  5. Super, dziękuję. Nie napawa to optymizmem
  6. No nie. To już za duży hardcore, nawet dla mnie Jednym z fajniejszych wynalazków - tylko standardowo, niedostępnym u nas - jest Toyota Hilux Champ (Tamaraw), kosztujący na Filipinach 50-73k zł (bida 2.0 Pb - wypas 2.4 ON z zabudową)
  7. W okolicach (poniżej) 100k można kupić nowe Isuzu D-max (przynajmniej niedawno można było) W okolicy 25-40k można kupić starego Hilux'a z akceptowalnym stanem, przebiegiem i historią. Skłaniam ku jak najprostszej konstrukcji - coś na wzór poniższych. Idealnie byłoby gdyby ten biały kosztował tyle co czerwony. https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-hilux-ID6HwjBY.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-hilux-ID6HtBGD.html To ma być bardziej młotek niż samochód Tylko do moich potrzeb wolałbym short bed i 4x4.
  8. camel00 odpowiedział kaczorek79 na temat - Motokącik
    Masz odpowiedź. Nie drąż gdzie nie trzeba
  9. Wątek raczej z tych luźniejszych, niezobowiązujących Pytanie ile trzeba wydać najmniej aby posiadać pojazd w który można wsiąść i używać. Może być 40 letni za 10k zł; może być nowy za 100k jeżeli to najsensowniejsza opcja. Wymagania to minumum dwa miejsca i paka ~1T (może być mniej, chodzi o to, żeby wykluczyć pocięte Golfy, Felicje i 125p). Reszta opcjonalnie. No i może dobrze, żeby nie palił 25l/100 i był mniejszy od wozu strażackiego. Dla zobrazowania tego co mam w głowie - Toyota Tacoma 2002 single cab, short bed - pickup idealny, ale u nas trochę yeti, jak są to kosztują zdecydowanie za dużo i nie wiem jak wyglądałby serwis. Podobają mi się wszelkie Hilux, Amarok, D-max i pochodne. Stare Fordy F100 wyglądają kozacko, tylko kontynent nie ten Wynalazki pokroju Ridgeline też bardzo spoko. Wyjątkiem są stare RAM, które przez tą dziwną maskę nie podchodzą mi w ogóle.
  10. Pytanie czy musi być duży. Seat/Cupra Ateca (190KM) albo Formentor (204KM) dsg 4drive Ateca, starszy model, bardziej kwadratowy; wystawione za 160-170k, ale zejście do założonej kwoty nie powinno by problemem. Formentor, młodszy, trochę ciaśniejszy, bardziej jak osobówka, mnie się tym kiepsko jeździło. Ceny zaczynają się poniżej 150k. Opcjonalnie, w okolicy stówy, kupi jakiś 3-4 letni ze śladowym przebiegiem. W obu przypadkach za 170-180k da się czasami wyrwać wersje ~300 konne.
  11. Rozsądne odpowiedzi już padły? No to… Suzuki SX4? https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/suzuki-sx4-ID6HsYSV.html Ustalić czy trzyma się na czymś więcej niż farba, jak sprawuje się silnik&napędy, zbić cenę do 10-12k, bo i tak nikt tego nie kupi Ew. coś czego było natrzepane w milionach i części można kupić za grosze. Jakiś VW Golf, Audi A3, BMW 1/3? Pierwsze z brzegu: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/bmw-seria-1-ID6HsVXD.html
  12. Jako wieloletni zwolennik skośnookich produkcji, rozumiem. Jako aktualny i prawdopodobnie przyszły posiadacz aut niemieckich, nie podzielam
  13. Inna sprawa, pewności nie mam ale podejrzewam, że zaraz po skończonej gwarancji, te wszystkie dodatki włączy na stałe każdy domorosły mechanik z komputerem
  14. Mój chrzestny ma Audi Q2 i twierdzi, że AA/AC są u niego płatne abonamentowo. Wyszło to w jakiejś rozmowie, zapytałem czy wie o czym mówi i czy na pewno; stwierdził, że tak, dalej wnikać mi się nie chciało.
  15. W każdym normalnym samochodzie, gdzie dostęp wymaga złapania za klamkę, nie wyobrażam sobie dobrowolnie z tego rezygnować, ale w zeszłym roku jeździłem trochę Renault Arkana i przyznam, że wolałbym gdyby nie miało tej francuskiej interpretacji dostępu bezkluczykowego (zresztą połowy innych funkcji zrobionych po francusku również) Może to i fajne jak podchodzisz do samochodu raz dziennie, żeby wsiąść i pojechać, ale jak auto stoi pod domem i się kręcisz z kluczykiem w jego pobliżu to masz nieustanną dyskotekę świateł i lusterek …w moim przypadku często zakończoną nierozpoznaniem kluczyka jak już się zdecydujesz wsiąść i pojechać, ale ta część to raczej urok egzemplarza
  16. Odpowiedź 1: do 120km/h (prawie) wszystko będzie się (względnie) trzymać drogi. Odpowiedź 2: Nie wiem czego oczekujesz, ale - na logikę - żeby auto trzymało się drogi, powinno być: (1)ciężkie, (2)niskie, (3)awd / opcjonalnie rwd z systemami, (4)z dobrym zawieszeniem i oponami. Wszystkiego mieć w tej cenie nie będziemy, więc trzeba szukać kompromisów - wybierz takie które spełnia przynajmniej dwa z powyższych, mieści się w budżecie i trzyma się kupy. BWM serii 3 (e46/e90) albo 1 (e87) - bo naprawi każdy kowal Audi A3/A4 - bo jest szansa, że będą niezjedzone Jakaś Toyota, Honda - bo powinny jeździć aż zgniją (co mogło już nastąpić) Subaru - bo na odcinkach między mechanikami będzie się trzymało drogi Z drugiej strony, milion lat temu miałem Getza na szerokich felgach i jeździł jak przyklejony
  17. FB marketplace - darmowe, ale trzeba mieć w sobie trochę masochizmu, żeby cokolwiek wyszukać.
  18. Sprawdziłem z ciekawości. Ostatni raz na wymianie byłem w październiku 2015 r, od tamtej pory częściej zmieniam samochody niż opony 😅
  19. Wszystko jedno, weź który ci się podoba. Zrób tylko rozeznanie w silnikach i skrzyniach bo jak w każdym modelu będą lepsze i gorsze. Nie wiem jaki masz budżet i gust, ale z tylnonapędowych jest jeszcze Lexus IS 250; awd masz Subaru Impreza (opcjonalnie wrx); albo trochę egzotyki w postaci Infiniti Q50.
  20. Już kilka razy pisałem o i30 z automatem, ale mogę powtórzyć, żeby oszczędzić komuś traumy To jest jeden z najgorszych samochodów jaki miałem okazję używać. Praca skrzyni wywołuje chorobę morską, wszystkie systemy są równie wkurzające co niebezpieczne (np. agresywny asystent utrzymania pasa i nad wyraz upierdliwy start-stop); budowa nadwozia jest taka, że przez uchyloną szybę do środka leci woda z dachu; ogrzewania nie da się sensownie wyregulować; radio gra tak, że lepiej gdyby go nie było. Ludzie tym jeżdżą, więc pewnie da się przyzwyczaić, ale sugeruję potestować samochód kilka dni przed zakupem.
  21. Przede wszystkim pamiętaj, że: - kupujesz samochód używany, co znaczy, że będzie miał jakieś mankamenty eksploatacyjne. - samochód to nie cyrograf; kupisz, pojeździsz, sprzedasz; nie ma co nadmiernie tego przeżywać. Podczas oględzin zwracaj uwagę na: - sprzedawcę - jak sprawia wrażenie chachmęta to prawdopodobnie nie warto robić z nim interesów - stan samochodu z zewnątrz - czy lakier jest taki sam na wszystkich elementach, czy szyby mają ten sam numer, czy przerwy między panelami są takie same; czy są oznaki korozji, czy dach nie faluje; czy jest mech na uszczelkach; czy są poobijane drzwi, zderzaki, felgi; odpryski lakieru i szyb, itp. - stan samochodu wewnątrz - ogólne zmęczenie środka w stosunku do deklarowanego przebiegu; uszkodzenia tapicerki; czy wszystkie elementy wyposażenia działają poprawnie; czy wyposażenie jest kompletne (głównie klucze, lewarek, ale też jakieś maty, półeczki i inne głupoty) - stan mechaniczny - czy odpala bez problemu, czy pracuje równo, czy przyśpiesza, skręca i hamuje poprawnie; czy skrzynia zmienia prawidłowo biegi; czy nie rzyga olejem z korka, czy zawieszenie nie tłucze, czy nie przygasa przy hamowaniu - tu się nie przeskoczy, sprawdzisz tylko tyle na ile się znasz. - stan podwozia - jak jest opcja sprawdzenia to można zobaczyć czy nie jest skorodowany, poobijany i czy są jakieś wycieki; czy osłony są na miejscu i czy śruby do nich są nowe czy oryginalne. - dokumenty - czy jest komplet, czy są poprawnie wypełnione (vin, ilość miejsc w dowodzie), czy umowa jest na pełną kwotę Gadżety: - miernik lakieru zawsze się przyda - jakiś prosty skaner wifi/bt obd2 niby też, ale to już na granicy natręctwa - kolega/wujek/tata z pojęciem, który na chłodno oceni sytuację - niezbędny folklor każdego zakupu Po zakupie: - osobiście zawsze jadę do mojego mechanika, proszę o sprawdzenie co jest do zrobienia i jeżeli nie mam pewności, zmieniam wszystkie płyny eksploatacyjne (ale tak wszystkie-wszystkie) Generalnie to nie jest fizyka kwantowa, wystarczy zachować zdrowy rozsądek, nie napalać się ale też nie marudzić. Opony sobie zmienisz, do wgniotki na drzwiach się przyzwyczaisz albo ją wyciągniesz, uświniony środek wyczyścisz; ale jak kupisz przypudrowany składak to będziesz się bujał po mechanikach i zastanawiał jak się pozbyć problemu. Moim zdaniem, udany zakup używanego samochodu w 80% zależy nie od znajomości mechaniki tylko ludzi.
  22. Pewnie nic, tylko jak szukasz samochodu i ustawiasz widełki cenowe to w zamyśle chcesz szybko posegregować ogłoszenia a nie czytać wypracowania z kalkulatorem w ręku
  23. Wiem, bo teraz mam samochód od handlarza i gdybym szukał kolejnego to w pierwszej kolejności zadzwonię do niego. Tylko to jest facet, który od razu powiedział co było z samochodem robione, wysłał zdjęcia a przy zakupie wjechał na stację przeglądów i powiedział, żebym sobie wszystko pooglądał. Mnie chodzi o przypadki w których ktoś sprzedają czwarty prywatny samochód w tym tygodniu, bo to przeważnie kupozjady na dole łańcucha pokarmowego, które handlują przystankami
  24. Z mojego doświadczenia wynika, że jak się mniej więcej wie czego chce i dobrze wyklika filtry na otomoto to zostaje jedna strona ogłoszeń; w następnej kolejności odrzucamy te z którymi coś jest nie tak (oddam leasing, nie handlarz a jednak handlarz, wady widoczne na zdjęciach, itp.); zostaje nam 3-5 ogłoszeń, dzwonimy i po rozmowie słychać czy ktoś kręci; finalnie z całego otomoto zostaje nam 1-2 oferty które warto pojechać zobaczyć. Inicjatywa wątku byłaby spoko 15 lat temu, ale teraz w samochodach poza zdroworozsądkowym rozeznaniem za wiele się nie sprawdzi, w każdym mieście są dostępne serwisy które zrobią to lepiej za stosunkowo niewielką opłatą, no i ludziom nie chce się bujać z kosmitami którzy przyjeżdżają oglądać samochód i marnują im pół dnia czepiając się powietrza w oponach. Można próbować swoich sił jako osoba/firma świadcząca usługi sprawdzania samochodów, ale nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, kiedy się wpuści kogoś na minę.
  25. camel00 odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    Łatwiejsze dla innych, ale z perspektywy producenta, kojarzenie marki z niskimi osiągami nie jest zabiegiem pożądanym. Podobnie zresztą właściciel - nie po to ktoś kupuje premiuma, żeby się ludzie śmiali z jego "136" A tak to mamy enigmatyczne "30 TDI", które kojarzy się męską jednostką albo w najgorszym przypadku z niczym.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.