Zawartość dodana przez Ryb
-
Pickup + przyczepa = tachograf?
Zarówno Ford do Rangera jak i VW do nowego Amaroka oferuje opcję przygotowania do tachografu. Zakładam, że inni producenci oferujący pickupy też. Zapewne nie robią tego dlatego, że jest to opcja klientom niepotrzebna.
-
Wymiana opon, wulkanizator, ceny i takie tam..
Wymiana opon z przechowalnią kosztuje u mnie równe 350zł. Więc jest akurat 700 rocznie.
-
Wymiana opon, wulkanizator, ceny i takie tam..
Dlaczego mają nie strzelać pistoletem pneumatycznym?
-
Coraz droższe samochody
Ej, ale oni w roku 2024 wciskają ten samochód ludziom z czterocylindrowym dieslem o pojemności 2.8l i mocy 204KM. Ja tu się kiedyś naczytałem jak innowacyjna jest Toyota więc innowacje i nowoczesność muszą kosztować. Nie wiem tylko jak się to ma do prowadzonej równolegle przez Lexusa kampani hejtu na diesle i promowania "zdrowych" hybryd, skoro ta sama firma oferuje najbardziej przestarzałe i nieekologiczne diesle na rynku.
-
Coraz droższe samochody
To jest ogłoszenie CarLeasePolska, coś jak Superauto. Oni tych aut nie mają, cena nie jest ofertą i albo jej w ogóle nie ma a ogłoszenie jest tylko po to żebyś zadzwonił albo obowiązuje tylko przy ich finansowaniu, które z dużym prawdopodobieństwem będzie Cię kosztowało więcej niż wartość tego "rabatu".
-
Alfa Romeo Stelvio
Jest też szansa, że utrzymanie tego to byłby finansowy strzał w kolano bo długie gwarancje to można dawać do samochodów, które raczej się w tym czasie nie zepsują żeby to się spinało.
-
Alfa Romeo Stelvio
W LR awaria jakiegoś tam MultiAira na tle innych awarii to niezbyt kosztowny drobiazg, właściciele mogli nawet nie zauważyć.
-
Alfa Romeo Stelvio
W Stellantis wyczynem będzie gdyby gwarancja z PL obowązywała w PL.
-
Mordercy
To chyba było bardzo szybko.
-
Mordercy
No ale żeby od samej wywrotki od razu ginąć? Musi być coś jeszcze, pewnie tam nie ma brzęczyka niezapiętych pasów.
-
Mordercy
No to nie wiem - może to ulubione auto kobiet?
-
Mordercy
Tego akurat się nie czepiam bo może być tak, że tam nie oferują innych lub sprzedaż jest marginalna.
-
Mordercy
To nadal nie tłumaczy fenomenu Hondy CRV.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Owszem, szkoda.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Widziałem to w salonie, bo było obok Forda. Był jakiś minivan i SUV. MIniwan beznadziejny, niby z tyłu kapitańskie fotele a niewygodnie. Trzeciego rzędu nawet nie próbowałem. Ale SUV nie ma się czego wstydzić. Wykończenie, materiały, wszystko bardzo fajne. I o jakieś 50k tańsze od normalnych samochodów. Nie miałem oczywiście okazji się przejechać, nie wiadomo też nic o tym jak to się będzie spisywało w dłuższym okresie ale dla ludzi kupujących oczami może to być bardzo kusząca propozycja. Całkiem spore i wygodne auto w cenie auta małego i słabo wyposażonego.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
No ale o to chodziło w tych cłach. Żeby zmusić ich do klepania tutaj tak jak oni nas zmusili do klepania tam.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
No i ile z tej kasy było chińskiej? No i gładko przeszliśmy z inwestowania przez Chińczyków do wydawania swojej kasy żeby zrobić Chińczykom dobrze i to gratis. Tak jak pisałem, dobry plan jak zostać rekinem biznesu. Dotacje to my jak na razie dostajemy od Niemców. Za które próbujemy budować fabryki dla Chińczyków. Na pewno Niemcy się z tego ucieszą i jeszcze chętniej będą wspierać nas swoimi pieniędzmi. Na pewno Chińczycy nie przyjmą prezentu i w zamian zasypią nas workami juanów.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
No. Jak na razie jedyną chińską fabrykę u nas budujemy im z naszych podatków. Oczywiśćie, niemieszanie uczuć z tym co się opłaca powoduje, że kwitnie/kwitło wiele fajnych biznesów: handel ludźmi, przemyt narkotyków, oszustwa, szmalcownictwo, kolaborowanie z wrogiem, wyprzedawanie majątku narodowego... Wybór jest, nie trzeba koniecznie chińskich aut produkować.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Nie ma zakazu zarabiania na Chińczykach. Ale nienakładanie ceł na chińskie produkty i niechronienie naszego rynku przed nimi nie jest zarabianiem na Chińczykach tylko pozwalaniem Chińczykom zarabiać na nas.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Pomijając wszystkie bzdety i nawet zgadzając się z powyższą koncepcją i tak nadal pozostaje problem tego, że nie potrafisz zrozumieć, że droga do chińskich fabryk u nas prowadzi poprzez wspólną unijną politykę celną i negocjacje grupowe, w których mamy jakąś pozycję stojąc obok największych europejskich gospodarek zamiast poobrażania sobie sąsiadów i wchodzenia w tyłek chińczykom w oczekiwaniu na jałmużnę. Rekinem biznesu to Ty raczej nie będziesz.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Surowcami. Sprowadzajmy na potęgę, bądźmy europejskim hubem dla ruskiej ropy i węgla. Też zarobimy, skoro to takie ważne. Korea Północna i Iran też nam nic nie zrobiły i też nie mamy powodu ich nie lubić. No. Tak jak pisałem, można podnająć swoje mieszkanie w bloku na agencję towarzyską. Nie zyskamy ani sympatii sąsiadów ani wdzięczności tych, którzy ten biznes będą tam u nas prowadzić, bo oni się takimi uczuciami nie kierują. Ale na pewno przez jakiś czas będziemy na tym zarabiać. Oby wystarczyło na później, gdy okaże się, że to nasi dotąd sympatyczni (mimo szerokich karków i tatuaży) najemcy stali się mniej sympatyczni i dyktują nam warunki (bo mogą) a sąsiedzi nie mają zamiaru nam pomóc w wybrnięciu z sytuacji. Ty nadal nic nie rozumiesz. Jeśli będziemy jeździć chińskimi samochodami z Hiszpanii lub dowolnego innego unijnego kraju to WYŁĄCZNIE DLATEGO, że wprowadzimy wysokie cła. Jeśli ich nie wprowadzimy to możemy jeździć co najwyżej chińskimi samochodami prosto z Chin. Spróbuj dowiedzieć się jak działa biznes - inwestuje się poza swoim krajem tylko gdy na miejscu jest taniej lub gdy nie ma innego wyboru a nie z sympatii i wdzięczności dla Polaków, którzy pomogli od środka rozwalić Unię Europejską. W biznesie nie ma miejsca na wdzięczność a nikt nie traktuje poważnie i tak naprawdę nie szanuje pożytecznych idiotów, choć oczywiście warto sprawiać inne wrażenie, żeby pożyteczni idioci nimi pozostali.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
A może lepiej z Ruskimi? Wygodniej i bliżej. Gdy robią to Węgrzy lub Niemcy to zamiast klaskać i podziwiać zaradność udajemy oburzenie a teraz Ty proponujesz robić to samo.
-
3 lata, 100 kkm, 7 baterii, jeden las
Fakt, piję za mało. Dlatego powstrzymują mnie dwie rzeczy: 1. Mój Ranger spisuje się zbyt dobrze i nie mam żadnego powodu żeby go zmieniać na coś innego, zwłaszcza że leasing jeszcze się nie skończył i musiałbym zrobić komuś cesję (ale cesja to akurat najmniejszy problem). 2. Nadal nie wiem czy wolę takiego Amaroka czy jednak Raptora. Amarok ma V6 a Raptor (mowa oczywiście o dieslach) R4 biturbo. Z jednej strony sześć cylindrów i komfort a z drugiej jednak Raptor... Ech, dylematy... Po pijaku pewnie kliknąłbym coś na chybił-trafił zamiast siedzieć i się zastanawiać czego ja właściwie chcę. PS. Mam kolegę, który tak myśli nad G-klasą już chyba ponad rok. Powiedziałem mu, że jeśli ją kupi to ja kupię Raptora. Jakby co to będzie na niego.
-
3 lata, 100 kkm, 7 baterii, jeden las
Jest aktualnie promocja na nowego Amaroka. V6 pod maską, 3,5 tony na haku, 5 lat i 250kkm gwarancji... Nie powiem że nie kusi. Mam od jakiegoś czasu otwartą zakładkę z konfiguratorem i przynajmniej raz dziennie na nią zaglądam walcząc ze sobą przy okazji.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Równie dobrze może ktoś w Ukrainie planować zostanie hubem rosyjskim. Owszem, przyniesie to krótkotrwały zysk na lokalną skalę ale w skali regionu związanie się z kimś odległym żeby podkopywać pozycje sąsiadów musi się skończyć katastrofą. Usługiwanie najeźdźcy (obojętnie czy zbrojnemu czy gospodarczemu) nigdy nie przysparza szacunku usługującemu.