Zawartość dodana przez Ryb
-
Nowy od dealera
> Kilka osób już pisało że ceny od Super Auto są niemożliwe do zrealizowania w rzeczywistości jak > zaczniesz się konkretnie dowiadywać. Są możliwe ale trzeba kupić na kredyt.
-
Jako, że zbliża się 30 tys. km przebiegu, ...
> W Epice przy ustawieniu na szybę domyślnie włącza się klima. Można ją wyłączyć guzikiem Tak samo w Lacetti. Ale właśnie o to chodzi że można ją sobie tym guzikiem wyłączyć. I obieg zamykać do woli (ba, w korku sam zamyka).
-
ciśnienie w kołach
> Podałem w tym wątku współczynniki rozszerzalności cieplnej dla azotu i powietrza. Znając je, > zadanie jest na poziomie podstawówki. (...) Znając je już nie trzeba nic liczyć. Jak by nie kombinować różnica będzie znikoma. 20% gazu o niewiele większej rozszerzalności nie może dać znacząco innego wyniku.
-
Nowe lub używane ale młode auto jak najbardziej oszczędne
> To też powiedziałem ale on się uparł że ma być tanie i proste. Nie diesel. Ewentualnie fabryczne > LPG - tłumaczyłem mu że dobrze zamontowane LPG nie boli ale nie łapie Może da się przekonać > I żeby w przypadku używki były jak najtańsze, proste zawieszenie itd. Chevy Lacetti 1.8 z fabrycznym LPG. Duże, dramatycznie tanie, jeździ na gazie aż miło, nie psuje się a części kosztują grosze. A jeśli ma 30k to może nawet na Cruza starczy.
-
Jako, że zbliża się 30 tys. km przebiegu, ...
> 1. Bezpieczeństwo > 2. Większy odstęp > Nie tylko w Chevy tak jest W Laćku i Epice z automatami można sobie samemu wszystko regulować do woli. Każda konfiguracja jest możliwa. Da się? Da się.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> I nawet mogles sobie w EU kupic Ja o mały włos nie kupiłem. Już nawet do mnie płynął.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> - patrzac na rynek to bardziej konkuruje z Hyundai Sonata - [...] > U mnie tego nie ma[...] Sonata jest przekombinowana - szybko się znudzi. A nijakie auta można klepać latami bez zmian.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> totalnie niejakie auto Przecież to będzie konkurencją dla Camry! Musi być nijakie.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> To jest inna sprawa, w zdarzeniach drogowych gdzie wchodzą w grę ubezpieczenia OC/AC masz ogromną > dowolność. W przypadku poważnej (której nie da się naprawić na drodze) awarii samochodu w > trasie możesz zlecić zawiezienie auta do lokalnego serwisu lub też do Polski (jeśli oczywiście > Twoje assistance nie ma limitu kilometrów). Za samą naprawę płacisz z własnej kieszeni. > Powodzenia jeśli dzieje się to w takiej na przykład Austrii - mówię o Austrii bo akurat > znajomek z C-klasse miał dokładnie taką sytuację; wracał z nart w Dolomitach, padła mu pompka, > a chciał kontynuować podróż w komforcie i prestiżu, a nie na brudnym fotelu 20-letniego Forda > Transita. Nie było problemu, Austriacy naprawili mu samochód w jeden dzień, zrobi to bardzo > dobrze, co do jakości serwisu nie ma się do czego przyczepić. Niestety jak zobaczył rachunek > na ~4900EUR to zrobiło mu się jednak trochę przykro. U mnie akurat nie jest tak źle. Chorwacki Chevrolet miał ceny takie same jak polskie ASO.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Jaka jest granica kiedy aut staje się ryzykowne? Siostra sprzedała mi Merca bo miał już 6 > lat/160kkm i martwiła się że zaraz się zacznie sypać, u mnie pojeździ kolejne 6 lat/ do 250kkm > z tych samych powodów. Idąc tym tropem można by było jeździć od nowości do 250kkm i też nic by > się nie stało Ja tak jeżdżę: nowymi przez ok. 200kkm. I nic się nie dzieje. Ale każdy samochód i każdy użytkownik (sposób użytkowania jest ważny) ma tę granicę gdzie indziej. Jeśli jeździsz mało - możesz kupić auto z dużym przebiegiem. Jeśli jeździsz dużo - to już jest ryzykowne. > No to już jest problem - im starsze auto tym trzeba się przestawić na to że do warsztatu jeździmy > na kontrolę co pół roku a nie co 20kkm/2 lata jak w przypadku nówki. > Co do drenażu - wieczorem wrzucę koszty jakie poniosłem na c klasę przez te 3 lata, może ktoś > wrzuci koszty serwisu auta podobnej klasy w ASO dla porównania? U mnie koszty serwisu są ogromne bo jeżdże co 15kkm więc mniej więcej co 3 miesiące. Nic się nie psuje ale same przeglądy w ASO, opony itp. to spora kwota.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> Ozi, tak szczerze... czy u was tam ludzie zupełnie nie zwracają uwagi na jakość materiałów wewnątrz > auta? Fotele do domu też macie obite plastikową krową a na podłodze panele PCV kiepsko udające > drewno? > Jak patrzę na te wszystkie samochody które rezentujesz to mam wrażenie że po dotknięciu > czegokolwiek w tych autach po prostu aż bolą zęby tak musi trzeszczeć. > To auto, które prezentujesz jest praktycznie nowe a "skóra" na fotelach już się zaczyna załamywać, > poza tym szwy są tak nierówne że chyba moja babcia by to równiej obszyła na maszynie Łucznik. > Plastkiki już pozacierane i podrapane a przełącznik regulacji fotela wygląda jakby sam miał za > chwilę odpaść. To jakaś masakra jest... I to niezależnie od tego ile to auto kosztuje. Jeśli > pozostałe elementy są zrobione z takiej samej jakości materiałów i przy takiej samej kontroli > jakości to ja się nie dziwię, że tam macie takie tanie samochody. Siedziałeś w Renault Latitude? Bo to jest IMO to samo wnętrze. Akurat materiały w środku Latitude ma bardzo fajne. Może tylko na zdjęciach nie wygląda.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Spoko, tylko że 2000km na lawecie to nie jest wypoczyn. Na miejscu nie naprawisz, bo assistance > tego nie pokryje a koszty pracy zabiją, zresztą w takiej Austrii nie bawią się w rzeźbiarstwo, > padnie Ci turbo to nikt tego nie będzie regenerował, dostaniesz nową pompkę, od Mercedesa, a > nie ze szrotu. Puknęła mi babka zderzak w Chorwacji. Mimo wszystkich assistansów i ubezpieczeń i tak żeby nie tracić nerwów i spędzać czasu w warsztatach zamiast na plaży wolałem wszystko sam zorganizować i sfinansować a następnie dochodzić kasy po powrocie zamiast korzystać z ubezpieczalni. Więc te assistansy wcale nie takie różowe jak wyglądają.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Dokladnie, z automatem nie jest to takie upierdliwe... Za to megaupierdliwa jest każdorazowa redukcja po wciśnięciu "resume" na tempomacie podczas jazdy autostradą. Wiele automatów tak robi podczas gdy w dieslach nie ma najmniejszej potrzeby bo spokojnie pojechałyby na wysokim biegu. Więc tylko fundują pasażerom niepotrzebny hałas.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> ...jest w podłokietniku Wiem, ale nie traktuję tego jak pełnosprawny uchwyt gdyż nie sposób z niego normalnie korzystać. Poza tym jeden to za mało.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> No tak, wątek przeistoczył się w ideologiczny, dot. istoty kredytów i wyższości nowego nad > używanym. Ale to przy okazji, kilka osób podesłało linki z informacjami odnośnie tego silnika > 2.0tdi z audi, wiec coś mi to dało. Pomimo większości pozytywnych opinii na autocentrum > odpuszczam sobie. Pierwotnie poszukiwana benzyna jest lepszym pomysłem, trzeba wrócić do > źródeł ;-) I pomysł z Mondeo - taki prosty - też mi się podobna. Takie oczywiste, a w tym > zaplątaniu z mnogości wyboru umknął mi mondziak, kkkkurde Cisza, komfort i nie rzuca się w > oczy. Za 45 tyś wybór przeogromny. To może być to. Poszukaj też 508. Rozdają je za półdarmo więc używane powinny też w niezłych cenach być na rynku. A byłby najświeższy. Jeździłem takim niedawno i pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenia.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Nie wiem, nigdy nie mialem potrzeby ich uzywac... > Jak mam ochote na kawe to wole sie zatrzymac i wypic na spokojnie > A wode pije z butelki Ale butelkę też trzeba gdzieś wstawić. Ja gdy jeżdżę gdzieś z rodzinką to uchwyty na kubki są niezbędne i z przodu i z tyłu. Tak samo jak schowek w tylnym podłokietniku.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> chyba raczej lagunka patrząc na rozmiary... Popatrz na wnętrze.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Tymi autami we flotach nie jezdza napaleni PHowcy, wiec tego bym sie raczej nie obawial C5 nie ma uchwytów na kubki co jest katastrofą jakąś.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> O rany, no jakieś wyśrodkowanie tego przecież jest ważne, a nie skrajności. Przy potrzebach > rodzinnych małe nowe auto które posiadam nie daje rady. No ale jak zmieniać, to może i na > większe i na bardziej komfortowe, bo jednak jak pojade 400km,, to chciałbym wysiąść w miarę > zrekalsowany,usiąść z rodziną do stołu, pogadać a nie iść do sypialni z połamanym kręgosłupem, > ogłuszony hałasem prędkości autostradowych. > Gdyby to nie było ważne, wziąłbym w tej cenie nową Fabie w kombi i nie zawracał sobie głowy - > przecież 50tyś wystarczy. No ale są ludzie, którzy mówią - a 2 dni w roku mordęgi, i cały rok > bezawaryjnej jazdy, wiec nowy. Ale jak ktoś jeździ więcej w trasy niż 2 dni w roku (do Władka > i z powrotem ) zwraca uwagę na inne rzeczy, niż taki co po mieście bzyka do pracy i na > zakupy. No i ok. Ja gdzieś wyżej pisałem że zakładam, że wiesz co robisz. Każdemu według potrzeb i możliwości. Tylko że u nas to często jest tak, że potrzeby (a raczej chęci) są daleko ponad możliwości i kończy się starym truchłem na utrzymanie którego nie ma kasy. Jednak nigdzie nie zaliczyłem personalnie Ciebie do tej grupy i nie mam zamiaru tego robić. Dyskusja po prostu stała się akademicka.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Dokładnie, kto nie zasmakował, ten nie wie. Idąc tropem większości tu obecnych - cała polska > powinna jeździć nowymi Fabiami z silnikiem 1.2TSI Masakra. Cała Polska powinna jeździć nowymi BMW 7 i S-klasą. Ale że cała Polska nie ma na to kasy, to musi jeździć tym na co ją stać. A koszt utrzymania nowej i używanej A6 jest podobny. Zakup auta to dopiero początek wydatków, o czym większość zapomina. > (...)
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> (...) > Jedyne argumenty jakie przemawiają za kompaktem to ekonomia i mniejsze ryzyko że z podróży wrócimy > na lawecie. Przyjemność z jazdy jest zdecydowanie po stronie tego drugiego. > Sam mam 9 letniego Mercedesa C-klasę i 5 miesięcznego Citroena C4 w wersji Exclusive. Jedyne co > przemawia za Citroenem to to że w każdej chwili mogę go zatankować i pojechać sobie do Wenecji > na pizzę, Mercedesem wypadałoby pojechać najpierw do warsztatu zobaczyć czy coś się nie urywa. > Za to po podróży zdecydowanie bardziej wypoczęty będę w tym drugim. Ale to jest właśnie ta argumentacja, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził że nowy kompakt jest wygodniejszy. Tylko że dojechanie bez problemów na miejsce jest jeszcze wygodniejsze. A brak częstych wizyt w warsztatach i drenowania portfela to już w ogóle.
-
Z serii Made in China: '14 Ranault Talisman (duzo pix)
> [...]duzo dla narzekajacych[...] > Renault Talisman- musi byc bee bo przeciez Made in... Korea ...[...], czyli smasung SM7... > Dwa silniki od Nissan oczywiscie 2.5l V6 i 3.5l V6 > TA! Przecież to Latitude po liftingu. Fajne auto ale u nas się nie przyjęło. Zniknęło z oferty.
-
ciśnienie w kołach
> Nikt nie zauważył, że to była chyba reklama Chyba tak. Bo jeśli za te wszystkie zmiany ciśnienia odpowiada te głupie 20% tlenu (skoro azot jest niewrażliwy) to ten tlen straszny musi być. Co ciekawe, jeśli tlenu jest 10% zamiast 20 to problem natychmiast znika.
-
ciśnienie w kołach
> Pompowanie azotem, to raptem 20zł za 4 koła. Pomijając inne, zupełnie zbędne dodatkowe korzyści dla > przeciętnego kierowcy, azot ma głównie tę zaletę, że nie zmienia ciśnienia w oponie > niezależnie od temperatury. Raz napompowane 2,0 atm zawsze, niezależnie od warunków będzie > 2,0 atm. Dla kogoś, kto pyrka po mieście 50km/h nie ma znaczenia czy to azot, czy sprężone > powietrze. Dla kogoś, kto lubi poszaleć sprawa idealna, bo auto nie zmienia trakcji wraz ze > wzrostem ciśnienia w oponach spowodowanym wzrostem ich temperatury. Jak ktoś lubi poszaleć, to > musi mieć czym, jak ma czym, to ma na to kasę, jak ma kasę, to nie płacze nad 20 złotówkami na > azot. (...) I naprawdę uważasz że takie cuda sprawi raptem 11% azotu więcej w oponie?
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Ja bym zwrócił tak nieśmiało uwagę że A6 to jest klasa wyższa i koszty napraw będą wysokie - nie > oszukujmy się to. Tu nawet względem A4 będzie drożej. > Więc sam zakup to jedno a utrzymanie przez dłuższy czas może boleć. Ja optymistycznie zakładam, że autor wątku wie co robi.