Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik

Zawartość dodana przez Ryb

  1. > Moim zdaniem takie rozwiązanie z wyświetlaczem poniżej zegarów jest całkiem fajne > W nowszych samochodach zauważyłem tendencję do "rozjeżdżania" się zegarów (prędkościomierza i > obrotomierza), żeby upchnąć w środek ekran wyświetlacza. > Dla mnie to trochę bez sensu, bo ważniejsze w czasie jazdy jest według mnie kontrolowanie > prędkościomierza i obrotomierza, niż informacji wyświetlanych na ekranie, a w sytuacji, gdy > zegary się "rozjeżdżają" coraz bardziej na boki, ich obserwacja jest bardziej utrudniona, niż > gdyby były obok siebie, tak jak np. w Astrze. Chodziło mi o ten obrotomierz z ruchomym czerwonym/żółtym polem w zależności od temperatury silnika. Wtedy nie trzeba wskaźnika. Ale to co napisałeś to też racja. Zobacz jak to się rozlazło np. tu:
  2. > nie zgadzam się - temperatura płynu chłodniczego jest potrzebna - żeby nie piłować silnika na > zimno. Można to lepiej rozwiązać tak jak np. tu:
  3. > hej, hej, ło, ło, łoł, stop...chwila. Na litość boską! Pokazujecie zegary, które pokazują mniej > informacji niż Polonez w latach 80-tych! Nie może tak być, że wystarcza temp. wody i paliwo! > Zegary mają informować o wszystkim! A nie, że mam 220 km/h na liczniku czyli jestem supercar. Po co zegar, który przez cały swój żywot wskazuje jedną, bezużyteczną wartość (np. ładowanie, temperatura płynu chlodzacego). Zapominasz o wyswietlaczach samochodowych komputerów. Jeśli jakiś parametr będzie nie taki jak trzeba to komputer Ci o tym napisze. Po cCi wskaźnik, ktory zawsze stoi w jednym miejscu na środku skali?
  4. Ryb odpowiedział elgritone na temat - Motokącik
    > Genialny argument > W zadnym z dotychczasowych aut nie mialem potrzeby otwierac okien z tylu Ja też nie. Ale miałem potrzebę blokować możliwość ich otwierania.
  5. Ryb odpowiedział elgritone na temat - Motokącik
    > ciekawa statystyka. > szkoda ze bez sensu... przeciez pasek w TDI czy bmw e46 zrobi tysiące odslon w czasie kiedy np. > renault velsatis zrobi 5% tego. poza tym wyswietlenia do transakcji mają się nijak, bo kupuje > się fotkami a po kliknięciu w ogłoszenie opis moze odstraszac, albo odwrotnie - mało kliknięć > bo fotki słabe, a sprzedaż natychmiastowa. Wystarczy nawet do głupiego Tico dorzucić zdjęcie cycatej panny i będą miliony wyświetleń.
  6. > Raczej nie patrze na obrotomierz, tylko na prędkościomierz i tak zmieniam biegi. W normalnej > jeździe obrotomierz jest zbędny. Dużo zależy od mocy auta. Jak masz mocne auto i chcesz gwałtowniej przyspieszyć to trzeba pilnować obrotomierza bo bardzo łatwo dojechać do odcinki i popsuć sobie zabawę.
  7. > Właściwie to chyba większość samochodów ma czytelne zegary. To u mnie, bardzo fajne i czytelne. Jeździłem w takim wnętrzu w 5008. IMO jedne z lepszych pod względem estetyki. Ładne, czytelne i wszystko pod ręką. Jedyne co mi przeszkadzało to brak guzików na kierownicy. O ile obsługa radia tą manetką jeszcze jakoś ujdzie to tempomat mnie wkurzał.
  8. Ryb odpowiedział elgritone na temat - Motokącik
    > Znajomy napalił się strasznie na takie BMW i chce jechać po nią całą Polskę. > Wiem, że ze zdjęć to wróżenie z fusów, ale może ktoś coś wie na temat sprzedawcy, może ktoś oglądał > już ten samochód, a może ma niedaleko i byłby tak miły i rzucił okiem..? > Za wszelkie zbędne komentarze dziękuję, ja bym tyle nie jechał, ale młodość rządzi się własnymi > prawami Nie odradzaj. Jeśli kupi auto - to dobrze, że pojechał. Jeśli okaże się ulepionym złomem (co jest IMO bardziej prawdopodobne) niewartym zakupu - też dobrze, bo wróci z cenną wiedzą odnośnie takich wycieczek. Tak czy siak nie można na tym stracić.
  9. > przesadzasz. > 1. dupohamownia też wie jak szybko ta wskazówka tam podąża to wszystko dzieje sie IMHO bez > zegarów... oczy widzą świat, uszy słyszą, błędnik czuje > 2. sytuacja hipotetyczna i mało potrzebna na codzień. To spróbuj zaprogramować klasyczny tempomat (bez wyświetlacza na którym ustawiasz prędkość) dokładnie na określoną prędkość (np. 100) w mocnym aucie. Musisz się do niej rozpędzić, chwilę ją utrzymywać, dokonać korekt (bo będzie Ci sie ciągle zmieniała o 1km/h) i wtedy wcisnąć guzik "set". Przy wskazówce wystarczy kontrolować gazem prędkość jej zbliżania się do pożądanego miejsca, a potem wcisnąć guzik gdy będzie je mijała. Analogowo jest to banalnie proste. > ale analogowy hud wymaga wiecej przestrzeni, bo zmiescic 3 cyfry predkosciomierza jest łatwiej niz > "tarczę elektroniczną". obok tych cyfr u mnie np wtykają dane z tempomatu i piktogramy > nawigacji To prawda. Można by jednak próbować kombinować tak jak jest w samolotach. Tu po lewej i prawej masz przesuwające się wartości co też daje lepszy obraz zmian dynamiki ruchu.
  10. > nie wiesz do końca, bo są różne podziałki i pozycja startowa wskazówki. Chcąc się np. rozpędzić szybko do 100km/h po jednym rzucie oka wiesz już gdzie jest 100 i jak szybko wskazówka tam podąża. Patrząc na zegar cyfrowy wiesz tylko że jedziesz np. 40km/h. Ten odczyt nie ma żadnej wartości. > eee tam. > no ale w swoim aucie tylko. i po przesiadce z cyfraka tak samo trudno się przyzwyczaić jak w drugą > stronę. Ja jakoś dawałem radę, ale i tak cyfrowych nie lubię. > poza tym 1 rzecz. cyfrowy możesz umieścić wszędzie. To fakt. I może pokazać więcej. Chociaż ostatnio stosuje się ekrany, które Ci wyświetlają analogowy licznik. To jest dopiero perwersja. > jest mniejszy niż analogowy.w Pugu mam na HUD > też cyfrowy, to nie używam praktycznie analoga, który mam w "klasycznym" miejscu. HUD to co innego. Używasz go bo jest o niebo wygodniejszy. IMO idealny byłby HUD analogowy. > takze cały ten temat to detal, ale w sumie dostrzegam wiecej plusów digitala niż analoga w tym > kontekście. Przyszłość to ekrany gdzie każdy sobie wybierze jak lubi. Ma tak wiele nowych aut i nawet niekoniecznie drogich, np. nowa Kia Proceed.
  11. > ale po co Ci ta informacja? chyba każdy kto zrobil pare km wie jak szybko jedzie i jak mocno hamuje > bez gapienia się w zegary... Jeśli jeździsz różnymi autami to nie wiesz. Spoglądając na zegar analogowy natychmiast wiesz do jakiej prędkości auto się zbliża i jak bardzo. Cyfrowy może się nadaje do monitorowania bieżącej prędkości ale nie do jej zmian. > mi to dynda w pewnym momencie nie potrafiłem odczytac ze wskazówki, bo musiałem sie od nowa uczyc > podziałki. W pewnym momencie podziałka Ci niepotrzebna bo pamiętasz położenie wskazówki przy poszczególnych prędkościach.
  12. > Przepraszam Cię, ale nie ma miejsca na gusta, wymagania i prawo do własnego zdania. Wzór jest jeden > i to od nastu lat. Klasycznie, wyraźnie i praktycznie wszystko co trzeba. > Prędkość, obroty, temp. wody, temp. oleju, ładowanie, paliwo, godzina, data, termometr zewn., > komputer pokł., jednoczesny ODO i dzienny. > Nie ma nic za dużo, nic za mało, nic za brzydko, nic za ładnie. Po prostu ideał. Inne pomysły to > fanaberie. > Audi: Złym rozwiązaniem jest umieszczanie ikonek w miejscu gdzie latają wskazówki. Złym rozwiązaniem jest zagęszczanie wartości prędkości wraz z jej wzrostem. No i za dużo tu wskaźników. Mi się podobają takie jak u mnie. Skopiowali z Lexusa IS ale wyszło im bardzo dobrze.
  13. > Mnie najbardziej odpowiadałby obrotomierz cyfrowy. > Od paru lat jeżdżę samochodem z cyfrowym prędkościomierzem (obrotomierz jest quasi-analogowy): > gdy przesiadam się na inne samochody, analogowe prędkościomierze wydają mi się zupełną pomyłką: > są nieczytelne i nieprzyjazne w użyciu. > Dla mnie odczyt cyfrowych wartości (np. zegarek czy prędkościomierz) jest wielokrotnie szybszy > niż wartości "zakodowanych" w postaci analogowej. To spróbuj jeszcze odczytać nie bieżącą prędkość tylko jej zmianę (np. podczas przyspieszania lub hamowania) oraz skalę tej zmiany (czy mocno czy lekko). Musisz się chwilę na ten cyfrowy ekranik pogapić. Na analogowym z ruchu wskazówki odczytujesz wszystkie informacje natychmiast. I uprzedzając pytania - tak, jeździłem z cyfrowym prędkościomierzem. I tak, uważam to za kompletną pomyłkę.
  14. > Czy taki obrotomierz będzie wygodny ? Nie. Ponieważ wszelkie urządzenia wskazujące charakteryzują się przyrostem wartości w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara to ten pomysł powoduje konieczność zmiany odruchowego przyzwyczajenia mózgu. Nie twierdzę że się nie da, ale to bezsensowne i nieintuicyjne rozwiązanie. Ergonomia poległa w starciu z (wątpliwą) estetyką.
  15. > Dostał mój brat i mama, parę lat temu. > Auto kupił z matką jako współwłaściciel. > Po zakupie (mieszka w Koninie, auto z Katowic) PZU zrobiło mu na jego życzenie rekalkulację - w > sumie wyszło tego 50 parę złotych, z czego połowa dla niego, a połowa dla mamy jako > współwłaścicielki. > Zniżki mieli te same. Poprzedni właściciel miał również 60% ale region śląski wyżej się plasował w > statystykach wypadkowości = składka była wyższa. > Dostali przekazem pocztowym w ciągu 14 dni od złożenia wniosku w PZU. Przyszły dwa przekazy. I cały dzień bicia piany dla 50zł? A oddali je przynajmniej poprzedniemu właścicielowi?
  16. > widzę, że od pewnego czasu sobie ironizujesz swoimi wypowiedziami więc moim zdaniem nie ma sensu > dalsza wymiana argumentów w ten sposób. Nie ironizuję (może lekko) tylko uważam, że jak ktoś nie myśli wczesniej to uczy się na własnej skórze - z czym mamy tu do czynienia. I trudno obwiniać kogokolwiek. > Podtrzymuję wcześniejszą rekomendację dla Ciebie - przejdź przez to na własnej skórze, kiedy ktoś > zgarnie Twoje pieniądze i wtedy wróć tu, do tego wątku, wykop go i podziel się wrażeniami. Mało prawdopodobne, bo to rada w stylu: walnij się młotkiem i zobacz jak boli. Nikt przewidujący raczej na to nie pójdzie.
  17. > Tak. I ta bezwypadkowość ci popłaca jak sam kupujesz OC, za własne pieniądze. Mało ci? Jeszcze > cudze byś chciał? Bezpieczną jazdę trzeba premiować. > Yhm. 21 latek, z prawkiem od roku i zwyżką + 30% do 25 r.ż. > Może jeździć umieć jak Hołowczyc a i tak zapłaci jak wyżej. To niech kupi Kię Picanto. 21 latek nie umie jeździć i basta. > Mistrzu, proste i logiczne to by było jak każda tego typu nadwyżka była wypłacana przez TU na konto > byłego właściciela polisy. > Każda inna sytuacja to kombinowanie, niepotrzebne. Ktoś ma milion możliwości, wybiera najgłupszą i jeszcze ma pretensje.
  18. > no tak. I każdy w tym kraju potrafi tylko powoływać się na przepisy. > Jak jest obojętnie jaki spór to od razu w grę idą kodeksy, prawnicy , sądy. > Ludzie wyraźnie zapomnieli, że zwykłą życzliwością mogą sobie oszczędzić kłopotów i innym przy > okazji. Na wszystko tylko podstawa prawna i klasyfikowanie ludzi na ulicy według podziału na > osoby fizyczne i prawne. Jak roboty. > Kupując samochód, kupiłeś OC. > PZU zwróci Tobie różnicę, która wynika z większych zniżek po twojej stronie. > Zachowujesz po tej całej operacji takie samo OC jak poprzednik. Te same warunki. > Pytam się zatem: z jakiej racji bierzesz sobie te pieniądze do własnej kieszeni? Na tej, że to moje zniżki. Nareszcie się opłacało bezwypadkowo jeździć. > Nic na tym nie straciłeś, to oddaj byłemu wł. A niech się sam jeździć nauczy to będzie zwroty dostawał. > Proste? No kurrrrde moim zdaniem banalnie proste. > Tylko, ze każdy woli się okopać przepisami i nie oddać. Nie okopać bo to proste i logiczne. Nikt nie bronił tamtemu: - mieć zniżki - kupić inne auto - kupić ubezpieczenie na krótszy okres - wkalkulować je w cenę auta - nie sprzedawać wcale Trzeba było wybrać inną opcję, a nie samemu palnąć się młotkiem w palec i teraz szukać winnych dookoła.
  19. > Ciekawe, gdyby ustanowili prawo, ze masz jeszcze rower dołożyć, postawić dobry obiad i żonę na noc > pożyczyć to tez byś mówił, że to pakiet, ze tak jest to nie ma co się z tym nie zgadzać i > takie tam głupoty? To bym nie sprzedawał. A nie płakał w Internecie po fakcie, że ktoś mi rower i żonę ujeżdża.
  20. > złych słów używasz. On nie zarobił tej nadpłaty i tu jest właśnie meritum sprawy. > On je po prostu przywłaszczył sobie. W świetle prawa. Co kupił to jego.
  21. > Kwestia OC nie jest mechanizmem rynkowym. > To mechanizm Państwowy. > Wystarczyłoby dodać jeden magiczny paragraf do ustawy i sprawa byłaby załatwiona. > Rynek dostosowuje się pod regulacje wynikające z przepisów. Uważam że nie należy regulacjami prawnymi wspierać głupców, którzy nie pomyśleli a potem płaczą że boli. Gdy głupota będzie bezkarna zacznie się szerzyć (co zresztą ma miejsce) i stanie się standardem. Koleś z Twojego przykładu zyskał więcej niż było warte głupie 1000zł. Zyskał cenną lekcję, żeby w przyszłości używać rozumu oraz matematyki na poziomie choćby podstawowym przy podejmowaniu finansowych decyzji.
  22. > Czytając odpowiedzi większości osób w tym wątku jestem po prostu przerażony. > Przerażony poziomem cwaniactwa, obojętności i brakiem sprzeciwu wobec istniejącego bubla prawnego. > Każdy uważa, że jest " na prawie " (no bo jest, póki to chore prawo obowiązuje) i w czterech > literach ma prawo MORALNE. > Bardzo chętnie każdy przytuliłby widzę zwrot/nadpłatę przelaną mu przez TU i sobie jeszcze > pomyślał, że wydmuchał bez mydła frajera, co mu sprzedał. > Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa. Cwaniactwem i syndromem psa ogrodnika jest zaglądanie do portfela komuś, komu sprzedaliśmy auto. Po takiej transakcji się zapomina o sprawie i żyje swoim życiem zamiast zastanawiać się czy czasem on na tym kilku złotych nie zarobił i jak by mu tu w związku z tym dowalić przy pomocy skarbówki.
  23. > Chyba wszyscy się tu zgadzają/zgodzili, że OC jest w cenie pojazdu, bo taki jest wymóg. Ciągłość > ubezpieczenia itd. > Ile jesteś w stanie więcej dopłacić jak auto kupujesz w październiku z ważnym OC do września? > 1,000zł dopłacisz? 500zł? Nic nie dopłacisz. Taka jest prawda. > Z kolei w drugą stronę każdy się targuje - łeeeee, panieeee, za tydzień koniec polisy, badania > tech. - opuść Pan coś. > Skoro w takim razie i jedno i drugie są ważne w momencie kupna, to z jakiej racji mam opuścić? > Auto przejmuje nowy właściciel i to na niego idą już kolejne płatności. Ale nikt Ci nie każe opuszczać. Ba, nawet nikt Ci nie każe sprzedawać. Jeśli Ci się nie podoba to jeździj nim dalej i nie narzekaj, że mechanizmy rynkowe są takie złe.
  24. > po to wymyślono instytucję żółtych blach, żeby było łatwiej. Zamiast płacić 2000zł za OC lepiej za > 1500 zarejestrować na żółte i mieć 60% zniżki. Na żółte blachy to się zwykle kwalifikują auta, które coś sobą reprezentują. Nie zwykłe zajeżdżone złomy wyklepane z przystanków, których jedynym kryterium zakupu jest odpowiedni znaczek.
  25. > podaj mi logiczne uzasadnienie należnego zwrotu nadpłaconego OC NOWEMU WLAŚCICIELOWI. > On i tak ma tą polisę ważną, na niezmienionych zasadach - termin ważności ten sam. > Wiec jemu zwisa i powiewa ten fakt - dokładać nie musi. > W takim razie dlaczego poprzedni właściciel nie otrzyma tej forsy? Nabył auto + polisa przypisana do auta = nabył auto z polisą. Zwrot dostaje właściciel auta więc nabywca auta. Proste jak drut.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.