Zawartość dodana przez Ryb
-
Mini test-Lexus dla ubogich-czyli Toyota Aurion Sportivo ZR6
> Mysle, ze moze, moze kiedys rynek dojrzeje... ale wtedy dalej bedzie 30 lat roznicy[...] Różnica jest, ale znów nie aż tak ogromna. Gdy kupujesz u jednego dilera kolejne auta to też jakaś relacja jest. Ja często się spotykam z człowiekiem od którego kupiłem auta przy okazji serwisu. Zawsze jest okazja pogadać, przejechać się czymś nowym, przy rozmowach o cenach (luźnych oczywiście bo nic nie kupuję na razie) zawsze wspomina, że my będziemy negocjować od innych kwot niż te w cenniku. Ot, tak jakbym czasem wpadał do pracy do kolegi, który zajmuje się akurat autami. I kolejne auto kupię u niego nawet bez specjalnego oglądania się na oferty innych - bo wiem, że dużo więcej bym gdzie indziej nie ugrał (jeśli w ogóle), a atmosfera dobrej zabawy zamiast walki na śmierć i życie o każdą złotówkę jest nie do przecenienia.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> O tym mowie, Toyota liczy $30, w FJ nie mam wyboru, bo nie ma nic w K-mart, kupilem paczke za $150 > i wlasnie i konczy...ale dnerwuje, mnie bo w k-mary taka sama paczke kupisz za $20 - u ciebie > jeszcze taniej... Przecież na Twoim zdjęciu widać, że tam siedzą zwykłe druciaki. Na rynku znajdziesz je bez problemu we wszystkich rozmiarach za niewielkie pieniądze.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> No dobra, ale czy mowia ci ile zaplacisz, zanim do nich pojedziesz? Mówią, jeśli zapytasz. > Dam ci przyklad, u mnie dzwonie do delaera i np u jednego bedzie $170, u drugiego $230.. Bo inna > dzielnica, bo np moze cie wcisnac na wczoraj, etc.. Etc jest pare czynnikow. Ktorys service w > Kluger, chyba 80kkm, byla roznica miedzy delarami i rozpietosc $1,100 do $830... U mnie też rozpiętość potrafi być spora, ale kryterium wyboru serwisu jest prawdopodobieństwo zepsucia auta przez tamtejszych mechaników. Wybierasz ten, w którym są szanse że najmniej zepsują, bez względu na cenę.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> W Lexusie nie zmienia się wycieraczek Tylko piórka - Toyota wymyśliła że w ten sposób będzie > ekologiczniej. Jest na pewno taniej, bo komplet gumek kosztuje mnie kilka $ = zmieniam co 3-4 > miesiące. A masz zwykłe druciane wycieraczki? Bo teraz nawymyślali tych płaskich cudaków i już piórka z takiej nie wydłubiesz.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> Ale wiesz przynajmniej ile zaplacisz czy dopiero po tym jak skoncza??? Cena jest mniej więcej stała bo ilość roboczogodzin jest brana z tabeli dla danej czynności (np. wymiana filtra powietrza = 0,5h), niezależnie od tego ile auto w serwisie faktycznie stało. Oczywiście serwis dba, żeby coś przy okazji znaleźć i wymienić, bo za to sobie policzą ekstra.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> Ale ciesze sie, ze nie tylko ja mysle lokalnie, ot po prostu tak mozg dziala... > Ale auto stoi przez 4 h i czeka, zgadlem??? > Zgadlem... Zgadłeś. > BMW tez zatrudnia mlodziez, ale nawet u nich masz jakiegos starszego kopiacego tylek... U nas wszyscy takie tempo mają. Norma to 2-3h ale 6h też już kiedyś czekałem. Zwykle umawiam się na soboty, bo mam pewność że nie poczekam 8-10h. W soboty pracują krócej. > Duze service maja monitory, widzisz co i jak... Nudne to, u mnie na wsi masz... Szybe... Wiec jak > mi sie spieszy i mowie, zeby nie myli, a ci myja to mnie ... A spieszy mi sie zawsze... Od > czegos moje nickname w pracy sie wzial... U nas też są monitory lub szyba. I co z tego? Widzę przez szybę, że auto stoi i nikt się nim nie interesuje. > Zobacze ioe kasuja za ooej, ale filt oryginalny Toyota jest tanszy u nich niz w jakims markecie... > O $1.30 ale tanszy Filtr oleju u mnie: ASO 90zł, Allegro 50zł (oryginał GM). Olej GM bodaj 5W40 ok. 50-60zł/l, Mobil 1 0W30 w sklepie za 45-50zł/l. Oleju 0W30 w ASO w ogóle nie mają. Filtr kabinowy w ASO 130zł, w sklepie ok. 80zł (markowy, zamienniki tańsze są). Może nie zawsze jest 2x drożej ale różnice są. Ja sobie przed przeglądem wchodzę na Allegro i w kilka minut zamawiam komplet filtrów i olej z przesyłką do domu. Taniej i wygodnie. Przy mojej częstotliwości wymian oszczędności jednak są zauważalne.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> Teraz ty myslisz, w lokalnych kategoriach Bo Ty żyjesz w innej rzeczywistości. > Jak przyjedzam o 7 to wyjezdzam o 8, jak duzy service, i zamowie express - nie kosztuje wiecej ani > cents, to tez 1h. U mnie zwykły serwis tylko z wymianą oleju, filtrów i checklistą potrafi trwać 6h. > Po prostu masz 2 albo 3 mechanikow robiacych auta naraz... Jeden mechanik, który podchodzi do auta raz na 30 minut żeby tylko sobie popatrzeć. Na końcu robi wszystko na szybko i byle jak, lub kończy robotę inny mechanik, który nie ma pojęcia co ten pierwszy porozkręcał i skręca z powrotem tylko to co zauważy. > Potem leca przez checklist, nawzajem i gotowe. Po 45 minutach masz 1/2 silnika wymienione, czas na > umycie i .. Czasami komicznie to wyglada, jak leca przez swoje checklists nawzajem... Ale > wszystko jest zrobione, nawet drzwii nasmarowane, czy kolo zapasowe napompowane... Cuda. U nas takie coś trwa pół dnia i wciąż nie masz pewności czy czegoś nie popsuli. > Do glowy by mi nie przyszlo, zeby cos kupowac... Oni olej sprzedaja taniej niz kmart np... A u nas sprzedają jakieś 2x drożej niż sklepy. I do tego nieraz podłej jakości.
-
Jak wyciągnąć takie auto
- Unieść przód. Albo przez obciążanie tyłu albo przy pomocy lewarka. - Podłożyć coś pod przednie koła. Najlepiej jakieś bloczki betonowe i deski. - Wyjechać lub wyholować auto.
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> Mnie przekonuje częstotliwość wymiany akumulatorów - w Polsce akumulator był czymś, co żyło 7-8 > lat. Tutaj jak dwa lata przeżyje to jest sukces. Jakie są tego przyczyny? U nas akumulator nabardziej obrywa zimą. A u Ciebie zimy nie ma.
-
2014 Nissan Dualis = EU - Qashqai...
> [...[. No i jakie silniki w EU. IMO diesel 1.6 jest za mały. > 1.2l Turbo z tego co czytam... 2.0l tylko US/Asia Pacific, ergo nie dla was... 1.2 to już w ogóle porażka, zwłaszcza że zakładam, że auto będzie cięższe od poprzednika.
-
Datsun is back
> Jakby tak było jak piszesz, to w Polsce nadal działałoby FSO i klepało Matiza i Lanosa. > A jednak nie klepie. Z innych powodów. > Dużo to firma zarabia na drogim aucie. Tanie zajmuje tyle samo miejsca co drogie, też trzeba > utrzymywać magazyn części zamiennych, tez je trzeba zaprojektować. Różni się materiałami i > podejściem do szczegółów projektu, ale dalej to jest auto, za które fabryka weźmie 50% tego co > mogłaby za droższe. Dużo to się zarabia na masowej sprzedaży stosunkowo tanich rzeczy. Nawet przy niskiej marży duży obrót wygeneruje Ci niezłe zyski. > Zanim zaczniemy się śmiać z tego dziwnego wytworu dla Hindusów, chciałbym zauważyć, że w Polsce nie > mamy własnej marki która produkuje nawet takie cudaki jak ten Datsun. Ale ja się z tego nie śmieję. Koncern zrobi na tym niezły interes a ludzie będą mieli czym jeździć. Wszyscy zadowoleni.
-
Ubezpieczenie do gory nogami... - juz wyplacone...jak dziala
> OZI u nas w kraju po prostu ryba zgniła od głowy. Dam Ci przykład - Noras z którym rozmawiasz jest > prawnikiem z tego co pamiętam - nie oceniając jego ale ogólnie - u Ciebie to pewnie szanowany > zawód w którym obowiązuje jakaś etyka - u nas to głównie kolesie od wynajmowania kruczków > celem zgarnięcia jak największego hajsu bez etyki jakiejkolwiek. Generalizujesz. I to niesprawiedliwie. Ilu znasz prawników osobiście? > Więc widzisz Ty jak masz do > czynienia u siebie z prawnikiem to zapewne czujesz do niego szacunek - u nas jak słyszysz > "prawnik" zapala Ci się lampka i łapiesz się za portfel. Równie dobrze może to być "lekarz", "urzędnik", "mechanik", "budowlaniec" - wstaw dowolne. U nas po prostu wszyscy wszystkich nie lubią. > I tak jest na każdym kroku. Czego > więc wymagasz od sfrustrowanego społeczeństwa które wie o tym że tam na górze kolesiostwo robi > co chce i wyciąga rękę po co raz więcej kasy pod wszelakimi pretekstami, choćby pod pretekstem > "bezpieczeństwa"? Nie kalkuj wszystkiego na swój o wiele bardziej dojrzały ustrój, w którym > władzy rzeczywiście zależy na państwie. Ryba jest zepsuta od głowy - owszem. Ale od dołu też - "każdy kto ma więcej ode mnie jest przeze mnie nienawidzony bo na pewno ukradł". To przecież typowe polskie myślenie. Ciekawe czy jest choć jeden Polak, który kiedykolwiek komukolwiek powiedział "good on ya, mate".
-
Ubezpieczenie do gory nogami... - juz wyplacone...jak dziala
> no ale to teraz tak wykombinowali, ze facet co jeździł autem do pracy został ukarany bo jednego > dnia jego synek pojechał troszke za szybko > prawde mowiac nie wiem jakbym to wytłumaczył > mamy takie prawo Tato, ze mimo ze ja popełniłem błąd to Ty za to zapłacisz W naszym prawie też rodzice płacą za błędy dzieci. > i zarejestrowane na siebie? bo ja tez mam dwa, ale nie zarejestrowane na siebie > no ale auto jest moje, sprawca jest syn, a ja nie mam samochodu > no jak tego nie mozna nazwac kradzieża? > komornik tez tak u Was dziala? ze jak z kims mieszkasz to kradnie Twoj telewizor bo nie zaplaciles > kredytu? albo jak wpada komornik* to uzywales teraz tego telewizora to on twierdzi ze to Twoj > i go bierze? > - komornik* to potocznie gość co szuka wierzytelnosci Nie kradnie tylko zatrzymuje na jakiś czas. IMO fajne. Jak Ci się nie podoba to pozwij tego któremu pożyczyłeś. > ale co to za funkcja wychowawcza? > nigdy nie jeździłem autem, dostałem PJ chcialem sie przejechać 1x i zabrali mi Ferrari, które nigdy > nie było moje, nastepny rok moge tez przeżyć bez tego > ja zaplace $$$, a ktos straci auto na pol roku I wypożyczy sobie na ten czas Bentleya a Tobie przyśle rachunek. > jak będzie miało wpaść to nawet wpadnie i zginie przy 30km/h > lepiej pilnowac dziecko i jak jeżdzą nocą furiaci w ferrari, to nich siedzi w domu a nie sie plącze > po ulicach Ty naprawdę tak myślisz, czy to tylko słabiutki trolling? > ale o ile karanie tego kierowcy ma sens, ale co ma do tego karanie wlasciciela? Następnym razem się zastanowi zamiast komuś auto pożyczać. Od pożyczania są wypożyczalnie. > u nas bylo tak samo > wprowadzili swiatla dzienne, a liczba wypadkow i tak wzrosła > a w nocy co 5 auto swieci na jedno albo jedzie na pozycjach bo wypalila swiatla swiecac w korku A wiesz, że nadal mamy przepisy nakazujące utrzymywać oświetlenie samochodu w pełnej sprawności?
-
Ubezpieczenie do gory nogami... - juz wyplacone...jak dziala
> U mnie na wsi do dzis po cichu stosuja bardzo dobra funkcje wychowawcza (wobec malolatow)- laduja > cie do paddy wagon, zostawiaja na sloneczku i ida na lunch[...] > Wierz mi w 50C po 1-2h jak posiedzisz, to mlodziesz sie uczy... [...] raportow nie trzeba pisac, a > ty nie masz nic w papierach... kiedys przyjdziesz i podziekujesz... > Nie ma jak dobra krata, ze smierdzacym platikiem[...] A jak im kiedyś jakiś słabszy albo chory dzieciak się przekręci? Będzie wielka afera, zainteresują się dziennikarze i będą od tego czasu na zatrzymanych chuchać i dmuchać. Nie pochwalam takich pozaprawnych sposobów wymierzania "sprawiedliwości".
-
2014 Nissan Dualis = EU - Qashqai...
> Uff, Qua -cos tam, chyba dobry spelling ... > Wiec. przylapany[...] > Jak widac, chirurg pocial i wyszedl mniejszy brat Murano[...] > Silniki: > U mnie i US bez zmian, naturalny 2.0l. > Wersje EU maja dostac z 1.6l - 1.2l Turbo Petrol.[...] > Diesel: 1.6l Turbo... > Do wyboru 2WD i AWD, oraz podobno ma byc wersja Nismo - dla lubiacych sportowe zaciecie... (z 1.2l > Turbo). > Dualis +2 aka Q-WTF +2 - ma byc ... i nie pojawi sie podobno w tej generacji = idz i kup X-Trial. > Premiera, koniec 2013, sprzedaz od Feb/2014... > Jacys chetni? Wygląda dobrze. Choć tylne słupki za bardzo mi przypominają Volvo XC60. Ciekawe jak wewnątrz. No i jakie silniki w EU. IMO diesel 1.6 jest za mały.
-
Datsun is back
> Zgadzam się, ale jak rozbijesz cenę na części pierwsze to on ekstremalnie tani nadal nie jest. On > ma niską cenę, ale nadal wysoką do tego co oferuje. Bo "tanie" auta koncerny wymyśliły nie po to, żeby nam zrobić dobrze lecz sobie. Najwięcej na nich zarabiają.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Wsiądź do mojego Stilo, to ręce Ci opadną, nie ma nic gorszego > niż to Siedziałem w Stilo. IMO materiały ma całkiem niezłe jak na klasę i wiek konstrukcji. Rapid ma gorsze.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Ja segment mam tyłku. Auto ma ładnie wyglądać. A Rapid i wygląda > i wnętrze ma niczego sobie Z zewnątrz ten cały Spaceback jest ok - oczywiście tylko pod warunkiem, że tą klapę szklaną zostawią. Ale wnętrze Rapida to dobrze tylko na zdjęciach wygląda. Jak wsiądziesz to materiały trochę rażą taniością.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Polacy, jak widac, polubili tansze wersje VW... > Mamy Octavie, dla tych, ktorych nie stac na Golfa, a teraz Rapida, jako wersje ekonomiczna Polo... Posłuchaj marketingu Skody: Rapid jest tańszą wersją Octavii, która jak wiadomo jest tańszą wersją Passata. Stąd prosty wniosek, że Rapid jest tańszą wersją Passata. > VW powoli aspiruje do grupy samochodow premium, a jako tansze mozna kupic te z kura na masce... Skoda w Polsce już od dawna jest premium.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> A głośno pomarzyć nie mogę? Nie przejmuj się. Naprawdę drogie zabawki to mają ludzie, którzy są na minusie grubo więcej niż głupie 100k. Nie ma znaczenia ile kasy masz, tylko ile zdołasz pożyczyć.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Dokładnie. > Dali by takiego ale jakiegoś RS i już jedmnego by sprzedali o ile cena by była logiczna No to by sprzedali jednego. Nie opłaca się wdrażać produkcji.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Chyba najladniejsza skoda. Prawda. Chociaż w wersji z blachą na tylnej klapie zamiast tej fajnej szyby już traci całą urodę.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Taak, bo to ja mam czas i kasę i jeszcze trzeba złapać okazję i się umówić w salonie... > A ten wzrok handlowca, jak po jeździe powiem, że jednak nie kupię, bezcenny. > Dlatego jedyne auta jakie ujeżdżam, to przy okazji, ktoś mi da się przejechać > ze znajomych, albo jak kupi auto itd... Ja mówię handlowcom że nie kupię jeszcze przed jazdą. W ogóle jest to jedna z pierwszych rzeczy jaką im mówię. I jakoś nie ma problemu - bardzo chętnie zapraszają mnie na jazdy próbne.
-
Kupno nowego samochodu
> Przegląd w ASO to 500-600 PLN co 15kkm = 1000-1200PLN na rok. > Do tego olej, filtry, etc., kolejne kilkaset zlotych... Olej i filtry najczęściej i tak możesz mieć swoje. Zaoszczędzisz więc na robociźnie może kilkaset-tysiąc złotych. Na jedną naprawę nie wystarczy jeśli w okresie gwarancji coś padnie.
-
Kupno nowego samochodu
> A co powiecie na to: po kupnie nowego samochodu nie jeździmy na przeglądy do ASO tylko rezygnujemy > z gwarancji i serwisujemy samochód u "swojego" mechanika? > Jak by nie patrzeć jest to duża oszczędność... Olbrzymia. Chyba że zepsuje się coś, co było od początku wadliwe, jest drogie, a na rynku wtórnym praktycznie niedostępne. O co nietrudno w nowych autach. Tak jak np. padały wyświetlacze nawigacji w nowych Chevroletach Captiva. Nowy kosztuje 10 tys. zł. Już widzę jak ucieszyliby się ci, co chcieli zaoszczędzić.