Zawartość dodana przez Ryb
-
Pozwolenie na budowę - niewymagane
> (...) Jedyne że urząd zaoszczędzi na wysyłce jednego papieru. > (...) No i masz odpowiedź.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Poza ceną to jeszcze dochodzi jeden aspekt - jak w mieście jest większość samochodów z manualem, to > z automatem się trochę gorzej jeździ bo nie możesz płynnie przyspieszać za kimś. Teraz gdy połowa aut jest na benzynę a połowa to diesle nie ma to znaczenia. I tak nie da się płynnie za kimś przyspieszać bo one mają przy różnych prędkościach zmiany biegów.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> No bo jednak z silników do aspektu ekonomicznego jest jednak krótka droga. Owszem, jednak - jak widać - podążanie nią nie prowadzi do niczego dobrego.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> W pełni się zgadzam. Szkoda tylko, że OZI odebrał to jako zaglądanie w jego portfel. Wątek poszedł w złym kierunku. IMO niepotrzebnie poszliśmy w dygresję finansową w wątku o silnikach. Ja lubię z OZIm dyskutować o samochodach, bo u nich niby wszystko inaczej, a jednak sporo aut które mnie interesują jest dostępnych. Ot, choćby ta Kia Optima. Lubię też z nim dyskutować o pieniądzach, podatkach, systemach społecznych itd. bo się bardzo różnią i wiele można się dowiedzieć na temat jak powinno funkcjonować to, co u nas raczkuje. Jednak jak widać - nie powinno się tych dwóch płaszczyzn łączyć w jednym wątku.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Posłużę się przykładem z życia. Jeżdżę do pracy samochodem, około 15km, małą turbobenzynką. Pali w > takiej trasie z 6-7 litrów. Zajmuje mi ten dojazd 7-10 minut. > Gdy tylko jest pogoda biorę rower. Gdy nie mam ochoty na kręcenie biorę skuter. Jazda skuterem to > męczarnia, skuter pokonuje tą trasę w 30 minut, ale spala przy tym 1.5-2 litrów. Dlaczego > biorę rower? Żeby zejść choć trochę z bojlera który noszę przed sobą. Dlaczego biorę skuter? > Bo w skali miesiąca oszczędzam na tym ze stówkę lub dwie, które mogę przeznaczyć na inne > przyjemności. No i super. Ja też coś oszczędzam żeby wydać gdzie indziej - jak każdy. Ale skala może być inna. I u OZIego pewnie jest. On na paliwie zaoszczędzie tak śmieszną kwotę, że nie ma sensu wysiłek. To tak jakby u nas chcieć oszczędzać paliwo przy pomocy świateł dziennych.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> no przebiegi robie male, do 15kkm rocznie .. ale zaraz przyjdzie tu taki jeden co to lubi stare > bryki i bedzie krzyczal ze przy takim przebiegu totalnie nie oplaca sie kupowac nowego > samochodu .. lepiej 30-letniego jaguara albo royce royce'a nawiedzony tak samo jak ci co > patrza na spalanie > ps. zartuje, zartuje .. przy rocznych przebiegach 70-100kkm roznica 4l na 100km moze miec delikatne > znaczenie 1 litr różnicy spalania na 100km daje przy przebiegu 200kkm różnicę rzędu 11tys. zł. Kwoty robią się konkretne. Doliczmy serwis i okaże się, że katalog zaczynamy czytać od spalania i warunków serwisu, nie przejmując się cennikiem.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Tez sie zastanawiam, jak nagle z dyskusji auto xxx vs auto yyy doszlismy do - pokaz portfel i co > ile kosztuje[...] Bo u nas auto to przede wszystkim generator kosztów i przez ten pryzmat wszyscy będą tu patrzeć. A zaglądanie do portfeli faktycznie nieładne. Chłopcy nie powinni sobie nawzajem zaglądać do portfeli i do majtek.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> chyba Tobie kupujac kilka lat temu nowy samochod z salonu ostatnim parametrem na ktory zerknalem > bylo spalanie. mial mi sie przede wszystkim podobac, byc wygodny i jako tako sie odpychac jak > na dane warunki finansowe .. reszta nie miala znaczenia. chyba mam mentalnosc nie polaka Zależy ile nim jeździsz. Ja robię całkiem konkretne przebiegi, więc cena zakupu auta jest najmniejszym z moich wydatków z nim związanych.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> I to staram się mu wytłumaczyć. Ale on to wie. U nich też są biedni przecież. Sam dałem kiedyś bezdomnemu Amerykaninowi dolara. Jednak gdy już kogoś stać na samochód to raczej nie myśli o małym i oszczędnym bo koszty jazdy vs. cena zakupu są tam zupełnie inne. U nas trudniej auto utrzymać niż kupić, tam - niekoniecznie. Ot, inna optyka i nie ma co się tu argumentami przerzucać. Wróćmy lepiej do testu Kii. Auto fajne, ale taniość niestety miejscami wyłazi. Skrzynię popsuli i można by to jakoś naprawić, oprogramowaniem choćby. Za cenę którą wołają pewnie są lepsze propozycje, więc ocena OZIego jest uzasadniona. Od tego się to zaczęło i do tego się sprowadza.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> A są i tacy, którzy wolą gulgot V8, niż wakacje. I rezygnuje z wielu innych przyjemności, bo akurat > dobry samochód sprawia mu dużo większą frajdę, niż jakieś tam wakacje. Owszem, ale w tamtych realiach V8 nie stoi obok słowa oszczędzanie. To taki wybór jak między kanapką z serem i marmoladą. Nie ma znaczenia koszt tylko to co lubisz bardziej. Dlatego nam jest to tak trudno pojąć. Nam wybór samochodu bez zaglądania w dane o spalaniu nie mieści się w głowie.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ekonomia jest taka sama na całym świecie. A chodzi tylko o taki próg, który > u OZIego jest wyżej, a u nas niżej, jak pisze format - ze względów ekonomicznych. > Dlaczego nie miałbym nadal oszczędzać, gdyby mnie było stać na coś lepszego? Jak to mówią: zarób i zobacz jak Ci się perspektywa zmienia. Dlaczego miałbyś oszczędzać gdybyś nie musiał? Po co Ci te oszczędności?
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Nie, bo wtedy generujemy oszczędności i możesz tą kasę którą zaoszczędzisz > wydać np. na jakieś fajne wakacje. Ale jeśli I TAK masz kasę na te wakacje? I na następne rzeczy które teraz wymyślisz? Możemy tak w nieskończoność. Postaw się w sytuacji gdy kasa wystarcza na wszystko inne i auto jest ostatnim wydatkiem w budżecie, nie pierwszym i największym. Bo tak to działa w krajach rozwiniętych.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Nigdy nie mówiłem, że jest inaczej. Jeżdżę małą turbobenzyną ze względów ekonomicznych. ...których OZIemu nie będzie łatwo zrozumieć bo przy ich cenach paliw nasze warunki to jest jakaś abstrakcja. Porównując: gdyby u nas benzyna była po 2zł to małym silnikiem jeździłby tylko Twinsen z przyczyn ideologicznych.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Co to znaczy przyejmniejsze? Jak masz świadomość, że na luzie wypuszczasz w powietrze 3x więcej > pieniędzy niż stojący obok, to takie przyjemne? A stoisz tak samo, widok masz taki sam > Argument o zarobkach i procentach wydawanych na paliwo do mnie średnio przemawia. Taka np. woda > mineralna to jakiś promil moich zarobków a i tak wolę kupić taką za 1.19 niż taką za 1.50 pln A gdybyśmy mieli dywagować bez używania słowa "pieniądze" i pochodnych? To się argumenty za europejskimi silnikami skończą.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Bardzo dobre podsumowanie. Ja dodam, że Ty wyjeżdżając do Australii nawet > na jakiś kontrakt, też będziesz starał się swoje środki jakoś szanować, oszczędzać. > I stojąc przed koniecznością wyboru auta tam na miejscu, pewnie kupisz coś > bardziej w stronę europejską, niż to co proponuje OZI. Ja pewnie wybrałbym > najmniejszą dostępną wersję silnikową czegokolwiek. Czyli pewnie jakieś 2,0, > albo max 2,5 i tyle. Wyjedź i sprawdź. Ja bym nawet w stronę małych europejskich silniczków nie spojrzał.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ale wez pod uwage, ze doslownie explatacja V6 kosztuje mnie mniej niz BMW[...], zgoda w PL > warunkach to pewnie bedzie inaczej[...] U nas będzie inaczej. To czasem jedyny powód dla którego nie jeździmy V6. Prosty przykład: miałem do wyboru Epicę 2.0R6, 2.5R6 i 2.0Diesel. 2.0R6 trochę słabiej jedzie, 2.5R6 kosztowałby mnie jakieś 30-40tys. więcej niż diesel. Rachunek jest prosty. Ale nie będę nikomu udowadniał że diesel jedzie bardziej komfortowo niż 2.5R6. > Tez mamy lokalnych idiotow, okupujacych prawa strone, ale da sie pojezdzic, zeby auta przez 5h nie > spotkac[...] > Niestety, V8 na skale masowa upada. $1.40 -50 robi swoje. Owszem sprzedaz dalej jest, i nie widze > jak moze uasc w ciagu najblizszych 10 lat ale ... [...] Widzisz, ja wydaję na samochód tyle, że po przeniesieniu się do Ciebie kupiłbym V8 i się śmiał że tak tanio. Chciałbym u mnie mieć takie ceny jak te, które Wy uważacie za wysokie. > Dla mnie to jest raczej normalne[...] Ja czasem wjeżdżając z Niemiec do Polski zastanawiam się, który z tych krajów jest tym, co nie ma ograniczeń prędkości na autostradach. > Tylko czy jest to kombinacja czynnikow - czy po prostu mus sytuacyjny[...] > PRzeciez kupujemy ten sam OPEC Oil, EU rzad was lupi[...] Łupi. I nic na to nie poradzimy. Dlatego jeździmy turbokosiarkami. I żeby czuć się lepiej dorabiamy do tego ideologię. A to chodzi przecież WYŁACZNIE o pieniądze.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> OZI, przesadzasz. Mam wrażenie, że to Ty na siłę starasz się coś udowodnić, a nie my Tobie > Jak sam napisałeś warunki są inne. Wszystkie, nie tylko ceny paliw. U siebie masz duże odległości, > puste drogi, mało korków. W Europie codzienna jazda to np. 15 km: korek przed miastem, korek w > mieście, potem powrót: korek w mieście, korek za miastem. Wszędzie ciasno, pełno samochodów, > pełne parkingi, ulice zastawione samochodami tak, że często pieszym trudno przejść. > Kupowanie do takich warunków dużych aut z dużymi silnikami, to skazywanie się na bycie takim > słoniem w składzie porcelany. Co nie znaczy, że niektórzy to lubią, albo jeżdżą jednak więcej > po autostradach. Jeśli ich stać, to kupują takie auta, naprawdę u nas też są takie Stanie w korku wielkim, wygodnym autem z dużym silnikiem i automatyczną skrzynią biegów jest niewspółmiernie przyjemniejsze niż jakąś turbokosiarką lub tedeikiem. Amerykanie też miewają korki - i to większe od naszych. A z parkowaniem to racja. Każde auto dłuższe niż 4,5m ma w Polsce problem z parkowaniem. A jeśli nie daj boże jest jeszcze szerokie to już masakra.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ja kupiłem słabszy silnik 6000 zł tańszy, skoczyłem na remapa i jeździ nie wiele gorzej niż ten > droższy a de facto kosztowało mnie to tylko 1000 zł. Ale zakładając że masz 10x taki budżet to po co się tak bawić?
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> (...) I to i to robi zdjęcia (które potem można poprawić w PS = pojechać > sobie z autem na hamownię po dodatkowe koniki). A tu już pojechałeś po całości. Jaki ma sens kupować padło i poprawiać jeśli możesz od razu kupić to co chcesz?
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> A po co masz sie meczyc? . Roznica w paliwie zadna..., a jesli nawet to doskonale akceptowalna... I tu jest pies pogrzebany, bo po naszej stronie globu nie da się nie patrzeć przez pryzmat ceny paliwa. > Wam sie po rpostu wydaje, ze jak EU 1.2l to chcecie reszte swiata na to skazac[...], ale dlaczego? > Drogi sa inne... > Urbanistyka jest inna... > Odleglosci sa inne... > I tak moge pisac ... sa inne... Wystarczy chwilę u Was pojeździć żeby się po powrocie do Europy za głowę łapać. W życiu nie jeździłbym u Ciebie niczym innym niż V8. > Formacik, a co to ma za znaczenie?? To jak mam 272KM - a nie 300 pod noga to od razu w waszych EU > pomyslunku = musi jechac 300 km/h[...] Poprawka! To jest Polskie myślenie. W Europie (przynajmniej tej cywilizowanej) nie jest automatycznie tak, że szybsze auto musi szybciej jechać. Jadąc 130km/h po zachodnich autostradach zdarzało mi się wyprzedzić Porsche, Ferrari, Lamborghini i inne takie. Za to w Polsce podczas jazdy z tą prędkością mało kogo udaje się wyprzedzić. > Nie ma tak, ja chce komfort, - stary sie robie... a wam po prostu ciezko to jakos pojac[...] > Proponuje przejec sie 4 cyl silnikiem, wskocz do V6i popatrz na kulture pracy... reszte, > paliwo, $$$ odstaw na obok... i zobacz...[...] co KOMFORTOWO jedzie, a co nie[...] > Bo jak narazie obaj jestescie teoretykami... to tak jak peep show zamist [...] - no hard > feelings[...] U nas słowo "komfort" jest przygniecione gdzieś na dole słowami "koszty", "cena paliwa", "OPEC", "ropa naftowa", "podatki" itd.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> (...) > Pamiętam że gdzieś pod Wrocławiem było całkiem solidne wzniesienie na A4, ale gdzie to było to nie > powiem dokładnie Góra św. Anny. Ale przy niektorych drogach w Europie to jest jakaś popierdułka a nie górka. Mi nigdy prędkość na tempomacie nie spadała, a jeździłem po bardziej stromych autostradach. Ale diesel ma duzo siły z dołu. Warto popatrzeć na wykresy tej Kii, bo może przy 2krpm to tam nawet tych 60KM nie ma? Albo to wina wyłącznie głupio oprogramowanego automatu.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Zapewniam Cię, że bycie Polakiem takim od zera, powoduje że oszczędzasz, > nawet jak masz kupę kasy. Pewnie kupiłbym VW 1.6 i tak sobie > jeździł po tych "urbiach" 1.6 dlatego, żeby nie kupować diesla > bo pewnie nie wszędzie jest, a benzyna na każdej stacji. No i 1.6 > spala mniej niż V8 3.0 czy coś w tym stylu Nieprawda. Wszyscy tutaj niemal są Polakami. I wielu ma gdzieś oszczędzanie.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Zakładam że tam nie ma CVT, więc taki lock przydałby się też > dla wyższych biegów. Nie da się? W manualu się da. Albo turbosprężarka > dopompuje, albo się samemu zrzuci bieg. IMO pod tym względem, > w tym konkretnym przypadku, błogosławiłbyś manuala A co Ci da manual? Jak auto nie ma z dołu mocy to co za różnica czy automat czy Ty sam będziesz go musiał na wysokich obrotach piłować? Beznadziejne oprogramowanie automatu (niepotrzebne wrzucanie wyższego biegu) jest tu tylko wisienką na torcie (zbyt słabego silnika).
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ale mnie się wydaje, że OZI gdzieś chce przemycić twierdzenie, > że jakbym przybył do Australii i chciał sobie kupić auto, to bym wybrał > to co on, lub coś zbliżonego. A ja twierdzę że nie i pewnie byłoby > to coś z silnikiem zbliżonym do tego, do czego się przyzwyczaiłem. > I pewnie lokalni byliby w szoku, że autem wielkości Stilo/Golfa, można > przewieźć kanapę, szafę czy łóżko Albo 3 rowery Wiesz co? Spróbuj może tak: Wyjedź do Australii, zamieszkaj tam, przeżyj parę lat, zacznij zarabiać tyle co np. OZI a potem usiądź i popatrz jak Ci się perspektywa zmienia...
-
nowa mazda 6
> I dlaczego diesla? OZI by parsknął śmiechem (chociaż jak pamiętam, jednego > jakiegoś testował i robił wszystko pewnie żeby go skrytykować, ale mu nie szło > bo raz go nawet chyba pochwalił ) Już odpowiadam. Nie wziąłbym V6 3.2l bo: 1. U nas nie można sobie założyć takiego "long range tank" jak u OZIego. 2. Przy moich przebiegach różnica w kosztach eksploatacji to będzie jakieś 60-70tys. zł. U nas koszt paliwa jest tak duży, że koszt różnicy ceny silników jest pomijalny. Nigdzie nie masz 60-70tys. zł dopłaty za silnik.