Zawartość dodana przez Ryb
-
Nowa Impreza?
> Czyżby Subaru Impreza znowu miała zacząć "wyglądać"...!? Wszystkie prototypy Subaru tak wyglądają. A potem na drogi wyjeżdża jakaś pokraka.
-
Taki wynalazek - Malibu
> Malibu > ewentualnie może 2,4 PB manual, jeżeli dałoby się gaz założyć..PB można kupić za 75tyś brutto Koniecznie bierz LTZ. Różnica w wyposażeniu w stosunku do LT jest bardzo duża.
-
Taki wynalazek - Malibu
> FMD jak to jest demo,, przeciez to uzywane jest 9 k km[...] > Demo czy auto na service? U nas demówki nie dość że jeżdżą sporo z klientami to jeszcze nierzadko robią za samochody do prywatnego użytku kadry zarządzającej salonem. Vide wątek kolegi, który się chciał przejechać autem i dowiedział się, że ma się umówić z dwutygodniowym wyprzedzeniem bo autem jeździ kierownik. "Demo" to w Polsce jest każde auto zarejestrowane na dealera. A potrafią mieć i po 50kkm.
-
Taras drewniany
> Po pierwsze, na legarach, zanim do nich przybijesz/przykręcisz deski, kładzie się pas > tworzywa/papy/blachy, nieco szerszej od nich i z zagiętymi bokami, żeby woda ściekająca z > desek nie stała na drewnie legarów, a z niego ściekała. Zagięte wystające boki pokrycia są > kapinosami powodującymi, że ściekająca woda nie płynie po bokach legarów, a skapuje w > powietrzu obok nich. > Po drugie - szpary między deskami. Drewno "żyje i pije" i jeżeli dasz np. 3-4 mm, to po kilku > latach mogą zniknąć, bo drewno się zejdzie i będzie na nim stała woda, zamiast spływać > szparami. To wiem. > Po trzecie - słoje desek wierzchnich. Drewno na dworze zawsze prędzej czy później się zacznie > odkształcać. Deski odkształcają się tak, że "zwijaja" się w rynienkę zgodnie z układem słojów. > Dlatego deski się powinno układać tak, żeby słoje były wypukłe do góry ")))", a nie wklęsłe do > dołu "(((". Obróć te nawiasy o 90 stopni w lewo, to zobaczysz, o co chodzi - mówimy o > przekroju poprzecznym deski. W pierwszym wypadku po latach deska zrobi się lekko wypukła > środkiem i woda będzie spływała w szpary. W drugim zrobi się po środku wklęsła i woda będzie w > niej stała jak w korytku - skracając żywotność drewna tak o połowę. Gdy po 12 latach > rozbierałem stary taras, deski ułożone "wklęśle" były kompletnie spróchniałe, zaś deski > ułożone wypukle całkiem zdrowe, jeszcze się nadały do innych zastosowań. Na to nie zwróciłbym uwagi. Zresztą to na etapie wyboru desek trzeba sprawdzić z której strony są ryflowane.
-
Taras drewniany
> Nie, Jeszcze - prawidłowo ułożone drewno. Proszę, rozwiń myśl.
-
Taras drewniany
> Bezobsługowo to PCV... > Jak drewno to trzeba olejować co jakiś czas. > Krawiec PCV nie chcę. Drewno ma być z drewna, nie z plastiku.
-
Taras drewniany
> Sąsiad ma i co 2 lata maluje, mówi, że jeszcze nie trafił na specyfik który wytrzyma dłużej. No ale > może on jest przewrażliwiony. Czyli technika nie poszła do przodu.
-
Cena żarówki H15
> Też się tak zastanawiam > Może oni tam inne dni mają niż my? Więcej oleju w głowie mają niż my. Skoro to są światła DZIENNE a ich rolą jest świecenie w DZIEŃ to tolerancja dla wiązki światła może być dość szeroka, bo takie światła nawet gdyby świeciły nieprawidłowo nie są w stanie sprowadzić żadnego zagrożenia. Najgorzej nadającym się światłem do świecenia w dzień jest i tak światło mijania i żadne dzienne, nawet najgorsze na świecie nie będą świeciły gorzej niż światła mijania właśnie. Więc nie ma sensu się czepiać świateł, których jedyną rolą jest działać tak, żeby było widać że coś tam w ogóle świeci, nic więcej. Ale EU musi się wtrącić do krzywizny banana i zrobić milion durnych dywagacji i regulacji w nawet najprostszym temacie żeby urzędasy z Brukseli miały rację bytu i żeby ktoś mógł na tym zarobić. Ot, komplikując rzeczy najprostsze zmuszają nas do produkowania specjalistycznych wydumek zamiast rozwiązań uniwersalnych myśląc że dzięki temu napędzą gospodarkę.
-
Cena żarówki H15
> To nie jest IDENTYCZNE. > Żarówka H15 ma odpowiednio rozmieszczone włókna - 55W jest z przodu i ma miseczkę - przesłonę > a 15W jest cofnięte w stronę cokołu i przesunięte od osi. > Wraz ze specjalnie uformowanym odblaskiem daje odpowiedni kształt i kierunek wiązek światła, inne > dla długich (albo przeciwmgielnych) a inne dla dziennych. > Klasyczny reflektor świateł drogowych tylko po obniżeniu mocy żarówki nie zapewni odpowiedniego > rozsyłu światła dziennych. Zapewni. Skoro w USA i Kanadzie zapewnia, to dlaczego w Europie miałby nie zapewniać?
-
Taras drewniany
Jako że nie chce mi się szukać, a czego bym nie znalazł to tutaj i tak lepsi eksperci siedzą to zapytam od razu. Czym pomalować/zabezpieczyć deski tarasu drewnianego, żeby było dobrze, trwale, ładnie i bezobsługowo? Co tam teraz wymyślono najbardziej super-hiper?
-
Cena żarówki H15
> Żarówka dwuwłóknowa do świateł drogowych oraz dziennych. Najniższa cena jaką znalazłem to 80 PLN. > Zamierzeniem świateł dziennych jest zmniejszenie zużycia paliwa przez mniejszy pobór energii, czyli > używanie ich zamiast świateł mijania (które dodatkowo włączają pozycyjne, oświetlenie tablicy > itp.). > Dla porównania - firmowa H7 do mijania kosztuje od 8 PLN. > Zastanawiam się, co uczyni kierowca samochodu, w którym przepali się włókno do dziennych w h15. > Pewnie będzie jeździł na mijania, bo taniej. Efekt ekologiczny osiągnięty? > Cała nadzieja w tym, że w związku z niższą mocą włókna "dziennego", będzie ono o wiele dłużej > żywotne. Sztandarowy przykład tego, jak EU nas roluje. W USA jeżdżą na światłach drogowych z obniżonym napięciem świecenia. Dodatkowy koszt - żaden. W EU nie homologowano tego rozwiązania bez żadnego merytorycznego powodu. Za to IDENTYCZNE (pod względem otrzymywanego światła) rozwiązanie z żarówką dwuwłóknową już jest ok. Dlaczego? A właśnie dlatego, żeby ktoś mógł zarobić na tychże żarówkach.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Zwalnia , zwalnia nie byłem jedyny. Ja też zwalniam ale mam wrażenie, że jestem sam. > Jechałem Octą 1.6 > HanYs Benzyna? To faktycznie słabo jedzie.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Byc moze jest jak mowisz, ale ja wrazenia z jazdy tym autem (niestety ze slabym dieslem) byly mega > pozytywne. Mowa o jakosci wykonania. Mi się też auto podoba. Problem w tym, że jak ktoś pamięta Dodge'a to nie będzie chciał się przemóc i do auta podejść. IMO niesłusznie.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Dlaczego? Przeciez to Dodge Journey. Jechales w ogole tym autem? Widziales jak jest wykonczone? Co > z nim jest nie tak? 283KM za 130tys w tak duzym aucie to smieszna cena ... Dodge Journey to była jedna z największych kup amerykańskiej motoryzacji. Fiat zrobił kawał dobrej roboty dostosowując wnętrze tego auta do pobytu w nim ludzi. Ale w Europie niewiele to pomoże, bo auto ma łatkę jakiegoś egzotyka.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Poczekamy aż trafi na rynek wtórny, za 10 lat i kupimy. Jak nie kupią nowych to nie bardzo na wtórnym chyba znajdziesz, co?
-
uzywanie klimy
> Są na tyle duże, że są zauważalne. > Zauważalne po tym jak opona się ugina pod ciężarem auta i po tym, jak opony reagują na nierówności > terenu, co wpływa na komfort jazdy. > Ja pilnuję ciśnienia i w co jakiś czas reguluję. Znalazłem nawet tabelę. Nie pomyliłem się - od kilku do kilkunastu procent różnicy. Tak samo może wpływać na obciążenie opon zatankowanie auta do pełna. jakiś tekst
-
uzywanie klimy
> Powietrza nie przybywa, ale zwiększa się ciśnienie w danej temperaturze, > więc jeśli napompowałeś na wiosnę do 2,0, to w lecie przy +35 pewnie będziesz > miał znacznie, znacznie więcej Ile więcej? Na moje oko jakieś 5-10%. > i auto będzie Ci pływać po drodze, nie mówiąc > już o tym że zużywać się będzie raczej środek opony, a boki nie, czyli opony > popsujesz dość szybko. Przy wymienionej wyżej róznicy raczej nie będzie to miało wpływu na nic. > W drugą mańkę czyli jak pod koniec lata napompujesz > do 2,0 to zanim zmienisz na zimówki, ciśnienie może spaść tak drastycznie, > że będiesz jechał na flakach mimo że nie będize tego w ogóle widać. I znów. O ile? Na moje oko podobnie jak wyżej. Pomijając już fakt, że trudno o "drastyczny spadek ciśnienia", którego nie widać. > Jedno > gwałtowne hamowanie i pojedziesz nie tam gdzie chcesz, albo jeszcze co gorszego. > Ja nazywam taką niefrasobliwość w podejściu do ciśnienia w ogumieniu, > jako świadomą ignorancję. Albo lenistwem i nieodpowiedzialnością... > Olej ludzie dolewają, bo wiedzą że bez oleju silnik może się zatrzeć, ale już > jeśli chodzi o opony, klimatyzację - gdzieś ta świadomość umyka. Równie dobrze można pompować azotem. Wpływ takiego zabiegu na realne warunki pracy jest tak samo iluzoryczny. Wahania ciśnień są po prostu za małe.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ja tak właśnie robię - cały czas mam V i najwyżej butem trącam sprzęgło > żeby rozłączyć tempomat, czekam za TIRem aż będzie wolne i jak ostatni mnie > wyprzedza, > bez zmiany biegu daję Resume i ciągnie. Właśnie. Chociaż ja wolę naciskać "cancel". Działa o niebo lepiej niż sprzęgło czy hamulec. Odejmuje gazu stopniowo, zamiast gwałtownie rozłączyć tempomat.
-
Fotelik a poduszki powietrzne
> montowałem po stronie pasażera jeśli ktoś jechał z tyłu, zawsze łatwiej popatrzyć na dzieciaka po > skosie I wyciągać dzieciaka na chodnik zamiast na ulicę.
-
Fotelik a poduszki powietrzne
> tu bym nie był taki pewny, w każdym aucie jakie miałem odradzali wożenie dziecka z przodu (brak > wyłącznika poduchy) > o ile w astrze była wzmianka o max odsunięciu fotela do tyłu, tak w fordzie wprost jest napisane że > nie należy i jeśli już to w wyjątkowych sytuacjach (cokolwiek to znaczy) > weź pod uwagę że zwłaszcza w II grupie dzieciak ma nogi wysoko, dużo wyżej niż dorosły U mnie czujnik wyłącza przednią poduchę jeśli posadziłbym tam dziecko. Aktywuje się ona dopiero gdy usiądzie dorosły.
-
uzywanie klimy
> (...) > No ale temat jest o klimie, na szczęście ona nie ma wpływu na bezpieczeństwo A ja sądzę, że jedno i drugie ma ze sobą wiele wspólnego. IMO ludzie którym samoistnie ubywa/przybywa czynnika w układzie klimatyzacji i muszą go wymieniać/uzupełniać co sezon to są ci sami, którym samoistnie ubywa/przybywa powietrza w oponach i muszą to co chwila korygować.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> (...) > Jak jechałem automatem autostradą to potrafił jakoś bezsensownie redukować nawet na najmniejszych > podjazdach i wyć jak zarzynana świnia. > Fakt, że pionierska konstrukcja toto nie była (Chrysler Town&Country) Mnie wkurza jak na autostradzie zwolnisz ze 130 do 90 (np. za ciężarówką) i po wciśnięciu "resume" ma tempomacie niektóre automaty redukują i hałasują. A można przecież na najwyższym biegu wrócić do zadanej prędkości.
-
Mini test:Kia Optima 2.4l GDI-wersja bieda-z dedykacja dla..
> Ile masz w Polsce autostrad ? > Wystarczą np. drogi ekspresowe. > Jazda na trasie Katowice Warszawa , co chwila ograniczenie do 70 km/h i wachlujesz biegami non stop > HanYs 1. Nikt tam nie zwalnia 2. Wystarczy diesel. Większość zrobi to bez wysiłku na najwyższym biegu.
-
Pozwolenie na budowę - niewymagane
> Podejrzewam że tak, jak piszesz, niewiele. Zmiany to u siebie wprowadzili Portugalczycy, znosząc > obowiązek zgłaszania czy uzyskiwania PnB na wszystko, co sobie robisz na własnej działce poza > zasadniczą budową domu. Czyli chcesz altanę - robisz. Chcesz basen - robisz. Chcesz sobie > postawić garaż - stawiasz. Nawet niewielkich przebudów domów już nie trzeba zgłaszać. > My z naszym systemem jesteśmy pośrodku między nimi, a np. Szwajcarią, gdzie o ile się to nie > zmieniło, to jeżeli np. chciałeś sobie postawić altanę czy garaż, musiałeś najpierw z tyczek > zrobić makietę szkieletową tegoż w skali 1:1 żeby przez kilka tygodni sąsiedzi mogli > zdecydować, czy im to nie psuje "widoku na góry" i Ci ewentualnie oprotestować i zablokować. A jak chcesz wieżowiec postawić to też makietę z tyczek trzeba?
-
Pozwolenie na budowę - niewymagane
> O właśnie, przypomniałeś mi. Zgłaszałem ostatnio oczyszczalnię do eksploatacji (kolejna bzdura, nie > wiem po co, no ale co zrobić) i do pani przy biurku obok wpada gość. Przerażony. Mówi, że ma > robotników na dachu, zrzucają onduline i montują blachę, a tu mu wpada inspekcja (pewnie z > PINBu, ktoś go pewnie podkablował) i żądają papierów na przebudowę. A on żadnego papieru nie > ma, bo nie miał pojęcia, że to trzeba zgłaszać - ondulina się pogięła od słońca, to montuje > zamiast tego coś lepszego. No i nie wiem jak się skończyło, ale kobieta w urzędzie naprawdę > nie wiedziała jak mu pomóc (szczerze, w naszym urzędzie w gminie urzędnicy są naprawdę frontem > do petenta). I w sumie nie wiem jak to się skończy, pewnie przywalą mu parę tysięcy kary. A ja > przy okazji dowiedziałem się, że docieplenie też trzeba zgłosić. O altanach, budkach na drewno > i oczkach wodnych wiedziałem już wcześniej - to jest choree!! Równie dobrze mógł przejechać 150km/h koło szkoły i dziwić się, że trzeba zwolnić, bo on nie wiedział. A potem histeryzować, że to jest chore. Naprawdę tak trudno przed rozpoczęciem gmerania wokół domu wziąć telefon i zadzwonić?