Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez Ryb
-
Sprzedaż auta za gotówkę- jak to ogarnąç?
Niezła rata, powyżej 20k. Za Toyotę.
-
Sprzedaż auta za gotówkę- jak to ogarnąç?
Dziwne jest gdy kupujący nie ma oficjalnie dochodu pozwalającego na zakup auta za milion.
-
Elektrochromatyczny dach
Nie chodzi o koła a o elementy żywcem pokopiowane od Niemców.
-
Elektrochromatyczny dach
W towarach luksusowych nieodłącznym składnikiem owego luksusu jest właśnie ta metka. Obstawiam, że bez niej każdy luksusowy towar byłby co najmniej o połowę mniej luksusowy, nawet jeśli poza tym byłby identyczny.
-
Elektrochromatyczny dach
Nie wiem, myślałem dotąd, że klient kupujący chińskie buty "Raebouk" zamiast "Reebok" różni się od klienta, kupującego Bentleya i ten drugi raczej nie skusi się na chińskiego "Baentleya". Ale może się nie znam, może klienci na towary luksusowe też są skłonni kupić coś, co jest podróbką byle tylko zaoszczędzić.
-
Elektrochromatyczny dach
ZTCW sporo marek ma tak, że jak zostawisz otwarty to czujnik deszczu jest aktywny i jak wykryje deszcz to sam zamknie.
-
Elektrochromatyczny dach
Tu nie chodzi o to żeby znaleźć jeden element, który nie przypomina europejskich marek ale żeby żaden element nie przypominał europejskich marek.
-
Elektrochromatyczny dach
Nawet z takim budżetem (bo opracowanie auta tej klasy to duże pieniądze przecież są) nie potrafią wymyślić czegoś samodzielnie tylko kopiują Europę. Dramat.
-
Elektrochromatyczny dach
IMO robi robotę zwłaszcza z jasną tapicerką.
-
Sprzedaż samochodu do skupu
Również dlatego, że jesienią jest większa podaż używanych, bo małe firmy zwykle wymieniają auta pod koniec roku.
-
Elektrochromatyczny dach
Moja żona miała taki wynalazek, to ją wkurzał i jeździła zawsze z zamkniętym. Szczęście, że zasłona była gruba i nieprzezroczysta, nie takie cienkie szmatki jak dają teraz. Więcej już nie szukaliśmy takiej opcji bo to bez sensu. Z kolei ja mam i czasem nawet lubię, ładnie to wygląda. Ale pod warunkiem, że jest cały z jednego kawałka szkła, otwierane często są dzielone i już tak dobrze nie wyglądają.
-
Ranger po 100kkm
Ani kropli. To jest zamknięte i szczelne, jak w zwykłym kombi. Nawet nie bardzo ma jak przeciekać. Tu link do takiej samej jak moja. Na pewno coś takiego miałeś? https://allegro.pl/oferta/zabudowa-ford-ranger-hardtop-pickup-11264769780 Możliwe, ZTCW w EU wszystkie się wyłączają poniżej 20km/h. Dopiero nowy model z 2023 jeździ w korkach u nas. Ale one potrafiły się różnić, np. modele na Australię mogły mieć chłodzony schowek w podłokietniku. Żałuję, że u nas tego nie było, świetna rzecz.
-
Fotoradar cz.
Nie płać. W Polsce byś zapłacił? Na pewno nie, u nas wszyscy w takich sytuacjach udają idiotów. Zresztą gdybyś chciał zapłacić to byś sie na forum nie rejestrował i wątku nie zakładał.
-
Elektrochromatyczny dach
- Ranger po 100kkm
Moim zdaniem tak, byłem wręcz w szoku jak Ford to zrobił. Ale tu każdy musi ocenić sam, wiele zależy od oczekiwań. Jeśli ktoś oczekuje prowadzenia osobówki to będzie mu źle. Ale jeśli porównasz np. z Jeepem Wranglerem to będzie wręcz komfortowo.- Ranger po 100kkm
Oczywiście można. Ja tylko opisuję jak to działa. Słychać silnik bez klekotu w tle.- Ranger po 100kkm
Nie jeździłem, jest za słaby więc odpuściłem od razu. Ale przy innej okazji siedziałem w Hilux i czułem się jak w aucie o 10 lat starszym. Obsługa, multimedia, to wszystko jest jak w pikapach sprzed dekady. Nie podobało mi się.- Ranger po 100kkm
Nie, tu nie ma przeciwfazy tylko dodatkowy dźwięk, który ma zagłuszać klekot. Działa to nieźle ale nic nie wycisza, tylko zmienia rodzaj dźwięku.- Ranger po 100kkm
Jest całkiem ok, bo nie słychać klekotu diesla tylko pomruk jak z dużego silnika. Ale problem w tym, że ten pomruk zagłusza silnik a ja bym wolał żeby nie było pomruku a zamiast tego silnik lepiej wyciszono.- Ranger po 100kkm
W 2021 Amaroków już nie było w ofercie (gdzieś tam czasem ktoś jeszcze miał resztki ale raczej nie do kupienia), poza tym stary Amarok pomijając brak aktywnego tempomatu i trzymania pasa ruchu nie miał nawet bocznych kurtyn powietrznych a ja z tyłu wożę dzieci więc dyskwalifikacja. Nawet nie szukałem. Navara wydawała mi się trochę przestarzała wewnątrz (zwłaszcza multimedia), no i naczytałem sie sporo o wadach konstrukcji. One się lubiły złamać. Ja przez chwilę myślałem nad tym Mitsu, bo miałem dobre doświadczenia z niezawodnością Mitsubishi oraz ono jako jedyne miało wtedy napęd 4x4 pozwalający jeździć w trybie automatycznym po asfalcie ale te 150KM było nie do przejścia. No i słabe multimedia, brak fabrycznej nawigacji. Hiluxa też nie brałem pod uwagę, przy tamtych nie miał żadnych zalet a cena była wysoka. PS. Gdybym dziś szukał pikapa to wybór byłby tylko między Rangerem i Amarokiem (który teraz też jest Rangerem tylko z innym wnętrzem). One z nowymi modelami odjechały tak daleko konkurencji, że nie ma co w ogóle porównywać.- Ranger po 100kkm
Gdy ja kupowałem to zarówno Mitsubishi L200 jak też Isuzu D-Max były tańsze. Ale w Mitsu siedział silnik o mocy zaledwie 150KM a w Isuzu 165 więc odpadły w przedbiegach. Dodatkowo Ford w wersji Wildtrak miał więcej wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa i lepsze multimedia. PS. Dzisiaj taniej od nowego Amaroka (bliźniak Rangera) z V6 możesz mieć Touarega z V6 i z podobnym wyposażeniem (bo Touareg na wypasie jest oczywiście dużo droższy).- Ranger po 100kkm
Tak. Co ciekawe, Navara miała sprężyny. Co jeszcze ciekawsze, jeździłem Navarą i moim zdaniem Ford lepiej dostroił to zawieszenie na piórach niż Nissan te sprężyny w Navarze. Generalnie Navara wypada dość kiepsko bez obciążenia a z obciążeniem niewiele lepiej. Raptor ma wyczynowe zawieszenie (bez piór, na sprężynach z tyłu i z amortyzatorami FOX) i prowadzi się jak auto sportowe. To jest zupełny kosmos, nieporównywalny ze zwykłymi pikapami. Zresztą on nie jest zwykłym pikapem bo przez to ma obniżoną ładowność (tylko 600kg) i uciąg przyczepy (tylko 2.5t). W Polsce pikapów używa się jako aut rekreacyjnych więc Raptor wpisuje się idealnie. Ale teraz Ford rozwalił system bo zrobił naprawdę sportowego pikapa: Obniżone zawieszenie, felgi 21" ze sportowymi oponami, V6 pod maską i sportowe wnętrze. Kosmos. Szkoda że kosztuje 350kPLN. Też prawda. U mnie jest słaba aerodynamika, wielka powierzchnia czołowa i zapewne pełno zawirowań pod podwoziem.- Ranger po 100kkm
Oczywiście, że jest. Moi followersi niezmiennie twierdzą, że każdy mój samochód jest najlepszy na świecie, niezależnie od tego jaki by on był. Ale odkąd mam więcej niż jeden to dostają zwarcia, bo nie mogą się zdecydować. A poważnie: Trudno go porównywać z innymi autami, to specyficzny pojazd do specyficznych zadań lub dla specyficznego klienta. Jeśli jednak ktoś jest zdecydowany właśnie na pikapa to IMO Ranger jest od dłuższego czasu liderem rynku. No, inna też masa auta zapewne.- Ranger po 100kkm
No dobra, dawno nie było tradycyjnego podsumowania auta po 100kkm. To znaczy było, bo wrzucałem wiosną podsumowanie Jaguara ale teraz coś jeszcze bardziej nietypowego, bo 100kkm stuknęło Rangerowi. Na początek ważna informacja: auto użytkowane jest wyłącznie w trybie wakacyjno-weekendowym, nie jeździ na co dzień. Stąd np. użytkowanie w mieście mogę opisać na podstawie Paryża, Rzymu czy Aten ale nie wiem jak spisywałby się w Warszawie czy Poznaniu. Podobnie spalanie, gdzie znakomita większość przebiegu to długie podróże (zwykle autostradami) ale też np. długie postoje z włączonym silnikiem (na granicach, w kolejkach na prom itp.) – z pewnością nie są to normalne warunki użytkowania ale nie jest to też normalne auto. Zacznijmy od podstaw: samochód to Ford Ranger 2.0 biturbo diesel 213KM 10s AT w wersji Wildtrak. Auto z 2021 roku. Ponieważ ta wersja praktycznie wszystko co wtedy można było mieć miała na pokładzie z dodatków mam tylko system przesuwnych szyn do mocowania bagażu z boków paki, inne felgi (grafitowe zamiast polerowanych srebrnych) oraz zabudowę paki. No i po kolei. Wygląd: Jak wygląda pikap każdy widzi. IMO Ranger jest jednym z ładniejszych aut w segmencie, ma fajne proporcje, w tej wersji grafitowe dodatki, trochę srebrnego na relingach i progach. Generalnie wygląda na wielki samochód bo to jest wielki samochód (5,35m długości, niemal 2m szerokości, 1,83m wysokości). Standardowo nad paką jest mały spoiler, u mnie zdjęty bo jest zabudowa. Z zabudową auto wygląda trochę jak olbrzymie kombi na sterydach. Spory prześwit, felgi 18 z grubymi oponami (265/60 R18), u mnie jeszcze są to AT-ki z białymi napisami, wygląda jak prawdziwy offroader, bo w sumie to jest prawdziwy offroader. Wielki grill i wysoko umieszczone światła sprawiają, że bez trudu toruje sobie drogę na lewym pasie, nikt nie chce mieć takiego w lusterku. Wewnątrz tylko plastiki przypominają o utylitarnym pochodzeniu samochodu, a i to tylko w dolnej części kokpitu. Góra deski jest ładnie obszyta imitacją skóry z kolorową nitką, kierownica też, na fotelach taka sama pseudoskóra, twarda i odporna (plus) ale nie taka nawet zła w dotyku. W dzisiejszych czasach nawet w premiumach czasem nie jest dużo lepiej a naturalnej skóry ze świecą szukać. Układ wnętrza logiczny i fajny, dużo dużych schowków, sporo guzików na desce rozdzielczej (wygodne), portów ładowania, jest nawet gniazdko 230V z tyłu. Obsługa bez zarzutu, podobnie sterowanie funkcjami z kierownicy. Przed kierowcą jest jeden analogowy prędkościomierz i dwa ekrany po jego bokach, konfigurowalne, choć bez bardzo rozbudowanych funkcji. Na środku deski ekran bodaj 8”, nie za duży jak na dzisiejsze standardy ale wystarczająco czytelny. Tylna kanapa wyraźnie bardziej pionowa niż w SUVach ale dzieciaki jeżdżą tysiące kilometrów i nie narzekają. Podłokietnik, kieszenie w oparciach, miejsca na nogi wystarczająco. Da się tym bezstresowo podróżować. Dodatkowo pod kanapą i za oparciem niewielkie schowki. „Bagażnik” to paka, wyłożona plastikiem, pełno uchwytów do mocowania bagażu. Połyka wszystko co tylko tam wrzucimy, auto ma niemal tonę ładowności. Aha, na zabudowie paki mam dodatkowy reling więc zakładając dwa komplety belek mogę nawrzucać jeszcze mnóstwo rzeczy na górę. Nie żeby to było potrzebne ale mogę. Ja korzystam z tego żeby przesunąć mocno do tyłu box gdy jadę na narty. Wtedy chowa się w opływającym nadwozie powietrzu, nie powoduje hałasu i praktycznie nie podnosi spalania. Na hak można wziąć 3,5 tony, więc nie ma takiego zadania, któremu on nie podoła jeśli chodzi o możliwości przewozowe. Trzeba jednak mieć kategorię B+E bo samo auto ma ok. 3.3t DMC więc zapięcie czegokolwiek poza przyczepą lekką to już jest masa wymagająca większych uprawnień. Jazda: Szumy powietrza słychać (trudno żeby nie było ich słychać przy takim nadwoziu) ale do ok. 140km/h nie przeszkadzają. Na pewno głośniej niż w SUVie ale w nie jest to jeszcze uciążliwe. Bardzo dobrze za to wyciszone jest podwozie, prawie nie słychać opon mimo że to AT-ki. Niestety silnik tak sobie, słychać go w kabinie podczas przyspieszania. Dodatkowo głośniki emitują dźwięk mający „pomagać”. Faktycznie, nie klekocze jak diesel bo z głośników idzie pomruk ale moim zdaniem można by zamiast tego więcej zainwestować w wyciszenie. Zawieszenie jest bardzo miękkie i ma ogromny skok. Fajnie połyka wszystkie możliwe dziury ale oczywiście nie jest to mistrz zakrętów, kładzie się jak parostatek. Do tego jest bardzo ciche, wiedziałem że Ford umie w zawieszenia ale byłem w szoku, bo po takim aucie nie spodziewałem się tak wiele. Układ kierowniczy jest w miarę precyzyjny i chodzi bardzo lekko, przydatne w terenie i podczas manewrów tym kolosem. Ja z powodzeniem pchałem się nim nawet w wąskie uliczki miast na południu Europy ale wymaga to pewnego przyzwyczajenia i uwagi. Generalnie plus jest taki, że inni raczej ustępują ale np. na ciasnych parkingach trzeba się czasem namęczyć a samo miejsce do parkowania wybrać uważnie, mając w głowie że potem trzeba będzie wyjechać a auto może być dłuższe niż szerokość alejki, co uczyni wyjazd praktycznie niemożliwym. Lepiej brać miejsca skrajne lub przy trawnikach lub innych przeszkodach, on w razie czego na te przeszkody po prostu wjedzie. Przy pustym aucie czuć, że tylna oś jest na resorach piórowych a tył niedociążony, zwłaszcza na krótkich nierównościach. Po załadowaniu jest dużo lepiej. Tak samo podczas przyspieszania, lekki tył i 500Nm przy włączonym napędzie tylko na tył z łatwością zrywa przyczepność. Zimą warto włączyć 4x4 ale tu jest wada, bo auto nie ma centralnego mechanizmu różnicowego więc spina na sztywno i na asfalcie można coś ukręcić. Dopiero MY’23 ma tryb automatycznego rozdziału napędu z możliwością korzystania na każdej nawierzchni. To jest ficzer, którego mi w moim brakuje najbardziej. Dziesięciobiegowej skrzyni przydałoby się lepsze oprogramowanie bo czasem za dużo kombinuje z biegami, np. podczas przyspieszania na autostradzie zdarza jej się zmienić bieg na wyższy żeby potem jednak się rozmyślić i zredukować z powrotem. Plus jest taki, że zawsze jest gotowa do błyskawicznej redukcji jeśli tylko muśniemy gaz. Minus jest taki, że czasem nie chcemy redukcji tylko spokojnie przyspieszyć a ona zachowuje się jak w trybie sportowym. Plus jest taki, że potrafi zmieniać biegi niepostrzeżenie, minus jest taki, że tylko gdy sama chce bo w moim egzemplarzu żyje własnym życiem, potrafią jej się mapy rozjechać i szarpie. Serwis twierdzi, że TTM (serwis jest słaby by the way), wgrywa nowe oprogramowanie i sytuacja się poprawia albo nie. A czasem sama się zaadaptuje i jest znów dobrze. Np. przez ostatnie kilka tysięcy kilometrów szarpała przy zmiania z 2 na 3 i z 4 na 5 a niedawno się sama naprawiła i teraz jest idealnie. Za to potrafi czasem dość twardo zmienić bieg z 10 na 9. Robi co chce i nie ma na nią rady, ciekawe kiedy znów będzie miała humor się popsuć. Osiągi są więcej niż wystarczające, te 500Nm robi robotę zwłaszcza gdy chcemy przyspieszyć np. na autostradzie. Od 0 do 100 szału może nie ma (ale wstydu też nie), za to przy zmianach prędkości potrafi miło zaskoczyć. Aha, w terenie za dużo nie jeździłem ale widziałem co te auta potrafią i jest to offroader pełną gębą. Spinany na sztywno napęd przód/tył, blokada tylnego dyferencjału, reduktor, spory prześwit, nie takie złe zwisy (słaby jest tylko kąt rampowy bo rozstaw osi długi), brodzenie do bodaj 80cm, dobre opony i mamy gwarancję, że gdy już wreszcie wklei to piesza wycieczka po traktor będzie długa i emocjonująca. Spalanie: Średnia 9,6l/100km z całych 100kkm. Moim zdaniem to całkiem nieźle. Na autostradzie spala między 9 a 10l przy prędkości 130km/h. Przy mniejszych prędkościach i spokojnej jeździe potrafi zejść poniżej 9, po mieście powyżej 10 to norma. Zbiornik ma chyba 80 czy 85l więc bez trudu wystarcza na ponad 800km autostradą. Bezpieczeństwo i ułatwiacze życia: Aktywny tempomat działa idealnie, przez 100kkm pomylił się może ze 2 razy i to w niegroźny sposób. Minus, że poniżej 20km/h się wyłącza. W nowym modelu to zmienili i potrafi jeździć nawet w korku. Ostrzeganie przed kolizją jest IMO trochę zbyt czułe ale może skalibrowali pod auto z toną na pace i to by zmieniało postać rzeczy więc się nie czepiam. Za to trzymanie pasa ruchu jest takie sobie, niby trzyma ale jak delikatnie i powoli dojeżdżasz do linii to potrafi zgłupieć i przestać ją widzieć. Więc na nim za bardzo nie polegam. Nie trzyma auta w środku pasa, tylko zapobiega przekraczaniu linii. Aktywne trzymanie auta ma znów dopiero nowy model. Nawigacja jest ok, AA i Aple CP tylko po kablu więc wolę fabryczną. Minus jest taki, że ściąga dane o korkach kiedy chce a częściej nie chce niż chce. Nie można na tym polegać, zwykle po prostu nie ma połączenia z serwerem. Biorąc pod uwagę, że płacę za to 17zł/miesiąc to właściwie trochę wyrzucona kasa. Za to fajnie działa hotspot, płaci się ok. 300zł za 100GB i masz Internet w całej Europie (co ważne, również np. w Szwajcarii czy Monako, gdzie nie działają tanie roamingi EU). Radio działa dobrze, głośniki grają zadziwiająco ładnie jak na takie auto ale oczywiście do Meridiana, którego mam w Jagu jest przepaść. Aha, dobrze działa też automatyczne przełączanie świateł z długich na krótkie i z powrotem, lepiej niż w Jaguarze, który lubi świecić ludziom w oczy. Mimo to wysoko umieszczone światła powodują, że niektórzy histerycy mi mrugają nawet gdy jestem na krótkich. Za to ja widzę wyśmienicie. Z ekstrasów warto jeszcze wymienić apkę, która umożliwia zdalne odpalenie auta. I wtedy dzieje się magia, bo w zależności od warunków na zewnątrz auto samo albo odpali klimę i schłodzi wnętrze albo będzie je grzać, razem z fotelami i odmrażaniem szyb (przednia też jest elektrycznie ogrzewana). Wracając z nart wystarczy kliknąć kilka minut wcześniej apkę i wsiadamy do odmrożonego auta. Wracają z plaży podobnie, tylko do schłodzonego. Absolutnie genialne. Awaryjność: Poza żyjącą własnym życiem skrzynią (nie wiem czy to uznać za awarię czy za taką urodę samochodu) zaliczyłem jeszcze awarię mechanizmu składającego lewe lusterko (naprawione od ręki w ASO na gwarancji, jakaś kostka straciła styk) i anteny GPSu – tu zapłaciłem sam bodaj chyba ok. 700zł w niezależnym warsztacie (specjalizującym się w Fordach) bo ASO Forda nie potrafiło oddzwonić i podać terminu na kiedy może się umówić na naprawę. Więcej się nic nie zepsuło więc jestem zachwycony, zwłaszcza że zapuszczałem się nim w miejsca, gdzie szukanie assistance i warsztatu mogło być utrudnione. Z drugiej strony, jeżdżenie takim autem ma zalety, bo nawet w dzikich miejscach jest szansa, że lokalni rolnicy jeżdżą po polach starymi Rangerami i dostęp do serwisu i części dzięki temu jest całkiem niezły. Ford modernizuje te auta dość powoli, więc niektóre części pasują nawet ze starszych modeli, co jest niewątpliwym plusem konstrukcji. No i na koniec cena: Ja zapłaciłem 170k po rabatach za gotowe auto, czekające w salonie (w cenniku stał za niecałe 200). Jak na rok 2021 to nie było mało ale też nie jest dużo, zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy i możliwości auta. Nowy model w takiej specyfikacji to ok. 230kPLN więc (biorąc pod uwagę lepsze wyposażenie) nadal nie taka zła oferta. Podsumowując: Na co dzień to auto dla pasjonata, który lubi pikapy lub chce żeby codzienna podróż do pracy była emocjonująca. Ale na różne wyjazdy IMO jest idealny, bo wystarczająco wygodny, wystarczająco szybki i ekonomiczny, można spakować do niego co tylko chcemy, dodatkowo zapiąć na hak drugie tyle i jeszcze w dojeździe pod sam wyciąg na nartach lub wprost na plażę praktycznie nie ma sobie równych. Czy kupiłbym jeszcze raz? Bez wahania. Nadal chyba nie jako daily ale jako auto do rekreacji z pewnością.- Nowe Clio 6
Z to te światła w Mercu mają znaczek Mitsubishi. - Ranger po 100kkm
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.