Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ryb

  1. > w ostateczności możesz na bezdotykową myjnię pojechać > Dziwne macie auta, że zbierają Wam się takie ilości lodu jak na naczepach Dziwną to mieliśmy tutaj ostatnio pogodę. Poniżej zera i mżawka. Nawet tu niektórzy wrzucali zdjęcia aut pokrytych lodem.
  2. > nie płacz > jak ktoś regularnie odśnieża auto ODŚNIEŻA. Śnieg mogę zrzucić co do jednego płatka. Pytałem o lód. > to nie ma czapy na dachu ani grubej warstwy lodu. A jak cienkie > warstwy jego podczas jazdy zaczną opadać to nic nikomu się nie stanie. W zeszłym tygodniu padał u mnie przez kilka dni deszcz, przy temperaturze -6. Warstwa lodu osiągnęła miejscami grubość kilku centymetrów. > Ale sporo ludzi boi się > śniegiem pobrudzić, nawet z szyb czy świateł śnieg obmieść > Bynajmniej ja mam takie spostrzeżenia. Różnie bywa. Ale ja nie o tym jak jechać z półmetrową czapą śniegu na aucie (niegroźnego notabene), ale o tym jak się pozbyć lodu.
  3. > zależy od dnia, najłatwiej polecieć z 86KW Skończyłoby się w sądzie.
  4. > Kupując sprowadzone z Niemiec auto nie masz oryginalnych tablic. Ani ubezpieczenia. Jedyne legalne > wyjście to w praktyce laweta. A te takie tablice z żółtym lub czerwonym paskiem? Nie są to jakieś wywozowe? Widziałem wiele aut na takich. Notabene, zwykle po dacie, która jest na nich zapisana. > Zobacz na aukcję, widzisz brak takich naklejeczek na tablicy > rejestracyjnej? Bo została kupiona już w Polsce na Allegro, pod numery jakie widnieją w > dowodzie rejestracyjnym. Czyli - w świetle prawa - jest podrobiona. W Polsce produkują fałszywe Niemieckie tablice? > Jako że jestem "kabel" wg. tzw. "polskich standardów społecznych" (wg. moich - marzy mi się > normalność i koniec cwaniactwa i dziadostwa) to kilka takich aukcji zgłosiłem do Allegro. Raz > reagowali, raz nie. > Zawsze lepiej to wygląda, niż jak jedziesz z białym plastikiem i numerami napisanymi markerem - > mniejsza szansa, że policja Cię zatrzyma. A Policja? Przecież oni muszą to wiedzieć i polować na takich... > Przy czym żeby poruszać się w Polsce po drodze publicznej, musisz mieć ubezpieczenie. A nie da się > legalnie, tak na prawdę, ubezpieczyć auta które nie jest zarejestrowane w Polsce - czy może > się mylę? Myślałem, że można je ubezpieczyć jeszcze w Niemczech. > Moim zdaniem nie, a handlarze często dodatkowo piszą: "możliwość kupna na miejscu > ubezpieczenia, więc autem można wracać na kołach" - guzik prawda. Dla nich to okazja do > dodatkowego zarobku. Czyli fałszerstwo + oszustwo? > Informacje mam bezpośrednio od ubezpieczyciela i z wojewódzkiej komendy policji. Jeśli się mylę, to > poproszę o podparte prawem argumenty, że nie mam racji, bo gdybać to ja też kiedyś gdybałem aż > w końcu postanowiłem się w w/w źródłach dowiedzieć. Niezłe jaja... A mi się wydawało że z przebiegami to przekręt. A przebiegi to przy całej reszcie pikuś.
  5. > To może jechał autem służbowym. Twarz miał też służbową? Przecież mogło go przez szybę trafić. > Gdyby we mnie coś uderzyło z takiego auta, to zaraz bym Cię > ściągnął na bok I co byś mi powiedział? Gdyby tamten zachował prawidłowy odstęp, przy tej prędkości nic do niego by nie doleciało. > Dzisiaj nie miałem nawet jak gościa gonić, bo grzał w 2 str. a po drugie musiałem zdążyć do krk. > Koszt tej kratki to ok150zł, więc nie ma dramat. Aż się dziwię , że nic więcej się nie stało, bo > huk był spory... Mojemu koledze spadła z naczepy TIRa wielka bryła lodu na maskę. Rozwaliła klapę i wbiła ją w silnik.
  6. > ja po tym jak ostatnio skuło lodem auta, odskrobałem tylko szyby, a następnego dnia rano zostawiłem > samochód na podziemnym parkingu marketu, gdzie było +4 stopnie i poszedłem do pracy (z > kilometr mam do marketu). Przez cały dzień lód pięknie stopniał Moje auta po kilku dniach marznącego deszczu były całe zalodzone. Nie było powierzchni bez lodu. Szyby można było obdrapać - ale co z resztą? Na to spadł śnieg, znowu marznący deszcz, znowu śnieg. Zrobiła się skorupa miejscami na kilka cm. I co z takim fantem zrobić? Market odpada bo daleko i do tego jest na parkingu za zimno.
  7. > Ale dzisiaj jest już ok. 0 st C i to właśnie teraz jest takie niebezpieczeństwo, a nie przy mrozach > po -7st C. Rozmowa jest teoretyczna. Temat zapewne powróci. Poza tym u mnie jest -5 i ciągle sypie.
  8. > Fajnie, że ktoś temat poruszył. Po prostu pamiętajcie i dbajcie, przecież wiadomo że nie zawsze się > da itp., ale wystarczy trochę chcieć. Tym bardziej że użytkowników AK uważam za osoby bardziej > świadomie jeżdżące. I teraz chciałbym do tej świadomości się odnieść. Jechałem wczoraj z lodem na dachu. Za mną inny samochód - oczywiście na zderzaku. Liczyłem, że zachowa odstęp - skądże. Oderwał się kawałek, trafił go. I co? Nic - dalej jedzie na zderzaku. Zwolniłem, żeby nie oberwał czymś większym. Podjechał bliżej i zaczął mrugać długimi.
  9. > zostawić auto w ciepłym garażu, ewentualnie jakimś parkingu podziemnym na kilka godzin 1. Trzeba go mieć lub 2. Trzeba do niego dojechać ale... 3. Wczoraj na parkingu pod centrum handlowym w mojej okolicy było -7.
  10. > Dalej nie mozesz rozpoczac jazdy, skoro nie chce Ci sie zadbac o bezpieczenstwo. Wiec jedz taxi. Ależ mi się bardzo chce. Proszę tylko o podpowiedzi jak to technicznie rozwiązać.
  11. > Tak jak napisano - to Twój problem. Rozgrzewając auto w środku lód zaczyna topnieć i robi się > "pływająca" tafla, która pal sześć jak trafi w samochód, ale jak zgarniesz np. pieszego czymś > takim to moze być nie fajnie. > Krawiec No nie wiem ile by trzeba rozgrzewać... Zdarzyło mi się kiedyś zalodzonym autem przejechać 500km. Lód nie zszedł nawet z maski.
  12. > Jeżeli odpadanie coś z Twojego dachu i komuś coś lub kogoś uszkodzi to Ty masz wtedy spory problem > lub w najlepszym wypadku Twój ubezpieczyciel. Zakładając, że z lodem w przedniej szybie jesteś w stanie kogokolwiek dogonić i spisać numer rejestracyjny.
  13. > No i oby dobrze służyła Tylko mnie wkurza to podrabianie tablic, bo niestety większość kupujących > myśli, że legalnie na tym może jechać a handlarze zarabiają przy okazji na sprzedaży > nieważnych ubezpieczeń - ale Wy widocznie wiedzieliście co robiliście O co chodzi z tym podrabianiem? Jak to działa?
  14. > poczekaj aż ci policjant napisze na bloczku że to jednak twój problem Ale co dokładnie napisze? > też takie cos mialem - 2 szlagi w dach i lód elegancko popękał - zgarnąłem ramieniem i czysty. A u mnie nie popękał. Dach się nawet milimetra nie ugiął. I co dalej?
  15. > to twój problem. Zależy z której strony patrzeć. Ja bym obstawiał, że to jednak bardziej problem tego co jedzie za mną. > Zasadniczo ja robie tak - walnij w dach pieścią dach sie ugina a lód nie - pokruszy sie i masz > spokój. Wczoraj miałem na dachu 2cm warstwę lodu. Mogłem sobie walić ile chciałem i nic.
  16. > Jak w temacie, a szczególnie obecnie z racji temperatury w okolicach 0 st C. Cały lód z samochodów > spada na jezdnię. Dzisiaj zostałem trafiony lodem wielkości szyby samochodowej, który wyleciał > z dachu samochodu jadącego z naprzeciwka. Bryła ta wyleciała w powietrze jak latawiec i tyle > co udało mi się zrobić to uciec na część lewego pasa i golfina oberwała w prawy bok. Na > szczęście oprócz oberwanego zaczepu plastiku okalającego halogen nic więcej się nie stało. > Chwilę później była podoba sytuacja... To jeszcze wymyśl w jaki sposób taki lód z dachu zdjąć przed jazdą.
  17. > I popsuł się > Fabryczny kompresorek nie dmucha choć silnik w nim bzyczy. Chciałem koła w poldku dopompować i dupa > Jajca by były jakbym w taki mróz kapcia złapał Awaryjny ten koreański szmelc.
  18. Ryb odpowiedział nunu7 na temat - Chevrolet
    > No i OK. Przecież chodzi o to żeby nie wyłączyć w trakcie wypalania. Zatrzymasz się w końcu i w > razie czego zauważysz Kilka razy mu przerwalem wypalanie (bo nigdy sie tym nie przejmowalem). Poznalem po charakterystycznym zapachu i goracu z ukladu wydechowego. Oczywiście nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Pewnie dokończył sobie kiedy indziej. PS. A moja zona to zapewne regularnie mu przerywa, bo ona po mieście jeździ. I też nic.
  19. Ryb odpowiedział nunu7 na temat - Chevrolet
    > Podwyższone obroty na luzie Tyle że ja jeżdżę w trasach. Na takiej autostradzie nie mam szans zauważyć.
  20. Ryb odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    > Nie mówię o skrajnych przypadkach tylko odpalenie auta i zmiana biegów przy 4krpm > Również nie katuję auta, bo i tak nie ma czego Zamarznięte auto i tak jedzie niechętnie. Z każdym kilometrem się to poprawia i można po prostu wyczuć na ile sobie można pozwolić bez zamęczania go.
  21. Ryb odpowiedział Alfi na temat - Motokącik
    Wsiadam i normalnie jadę. Staram się tylko go nie katować przez pierwsze 10km. Ale mi się w ogóle nie zdarza auta katować.
  22. Ryb odpowiedział nunu7 na temat - Chevrolet
    > Miałem diesla i wypalanie raz na ok. 1000km nie stanowi dla mnie problemu. Jakby wypalał tak jak > 1.6TDI co 300km to bym się ... Ja w Lacetti nie miałem pojęcia kiedy wypalał. Bo i skąd?
  23. Ryb odpowiedział nunu7 na temat - Chevrolet
    > Jezdzil w Warszawie i troche mu wiecej palil i robil problemy. A skąd wiedział że mu więcej pali? Lacetti nie ma komputera przecież.
  24. Ryb odpowiedział nunu7 na temat - Chevrolet
    > Ja swoim zrobiłem 80 tysi i nic z silnikiem sie nie dzialo. Nowy wlasciciel wywalil DPFa i tez > cieszy sie samochodem. A wywalił bo coś się działo czy wskutek paranoi?
  25. > Źle chyba mnie zrozumiałeś, nie pisałem o przebiegu w kontekście wytrzymałości samochodu, lecz > użytkownika. Przeciętny Kowalski jak ma jeździć czymś 10 lat to po 2 latach już mu się fura > nudzi zwyczajnie, i o to mi chodziło Zakładasz że te 170kkm będzie ktoś robił 10 lat. Ja każdym autem jeżdżę ok. 4 lata i robię w tym czasie ponad 200.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.