Zawartość dodana przez noras
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
> Po drugie "jakieś niemieckie" to brzmi jak "jakaś zapiekanka na PKSie". A my tu mówimy o tym, że na > PKSie w Kraśniku w drugiej budzie od mostku są najlepsze zapiekanki na świecie. Widzisz - strasznym dżihadystą bieżników jesteś. Porównanie z zapiekankami mi się podoba - będąc właśnie w takim Kraśniku czy innym nieznanym mi miejscu nie pójdę na zapiekankę do przypadkowej budy, bo nie chcę mieć sraczki w dalszej podróży. Pójdę do McDonalda, KFC, czy kupię sobie coś w Lidlu albo Biedronce. Właśnie dlatego, żeby mieć pewność jakiegoś standardu - bo zapiekanka z budy może być super, a może się okazać że będę miał sraczkę, albo będzie się paw wyrywał. Tak samo z bieżnikowanymi oponami - każda jest jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa. - i mogę mieć szczęście i trafić na dobre, a mogę go mieć trochę mniej i trafić na guano. Biorąc pod uwagę to z czego jest ta opona robiona - szanse na opcję nr 2 są większe. To tak jakbyś szedł po zapiekankę do budy, która na tablicy reklamowej ma informację "Nasze zapiekanki robimy z produktów przeterminowanych i znalezionych na śmietniku". > Czy producent uwzględnił reklamację opon? Zdajesz sobie sprawę, że opona jest towarem w zasadzie nie reklamowalnym ? Zdejmę z auta, oddam producentowi i 14 dni jeżdżę na bucie ? Czy kupuję kolejny komplet opon ? > Skoro podążasz tym tropem to tylko Goodyear UG pompowany azotem. Idąc tym tropem, na ulicach powinny być wyłącznie Bentleye, RR i 30 letnie F125p. A tak nie jest. Ja już napisałem - czytam testy i wybieram oponę odpowiednią dla mnie. Nie musi być to top - bo moje auta nie mają 300 KM, a ja nie nazywam się Sebastien Loeb ani nawet Michał Kościuszko. Nie będzie to też opona chińska, czy bieżnikowana - ale będzie to solidny średniak (Kleber, Fulda, czy do miejskiego auta Dębica Navigator).
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
> w takie buciki. Moja przewrotna natura kazala mi sie przekonac na wlasnej skorze... Widzisz, ja za biedny jestem na takie testy. Co nie oznacza, że kupuję top of the top - ale rozważnie czytam testy i dobieram oponę do auta, jego przeznaczenia i kierowcy. Stąd lepsze opony w aucie którym jeździ - może wydzwoni tylko raz, a może w tym roku się uda ? - a ja sobie na ciut gorszych poradzę. Jednak na bieżnikowaną bym się nie dał namówić - może do ręcznej dwukółki - przecież te opony mają wspólny tylko bieżnik, całe wnętrze jest totalnie niewiadomego pochodzenia. > przejezdzily 55 tys km. Okazalo sie, ze jest to wyrob chalupniczy, ktory na naszych drogach > sprawdza sie lepiej od pierwowzoru. Od tamtego momentu polecam te laczniki wszystkim znajomym A możesz powiedzieć jakie to - bo w Ibizie właśnie jestem po wymianie (rok temu poprzednia, ale chyba z fabrycznych) - więc na przyszłość bym wiedział.
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
Jak dla mnie udowodniłeś dwie prawdy: - z gówna bata nie ukręcisz - chytry dwa razy traci. Totalnie nie rozumiem posiadania auta, którego podstawowe elementy eksploatacyjne są dla użytkownika za drogie i uprawia druciarstwo. Wiem i rozumiem, że cena opony w tym rozmiarze to nie cena bułki - ale ktoś kto ma auto jest świadom cen elementów eksploatacyjnych. Można próbować zejść z rozmiaru tak, żeby trafić na tańszy, albo zejść z rozmiaru auta na takie, którego opony nie wyrywają użytkownika z butów. Teraz albo będziesz na tym jeździł, kombinując z ciśnieniem, geometrią i innymi cudami, modląc się żeby w coś nie przywalić, albo wyrzucisz to guano i kupisz nowe opony - czyli cała impreza będzie dla Ciebie droższa o koszt tego guana + montaż/demontaż. Że to jest guano pokazują wszystkie testy - a kiedyś z powodów zawodowych czytałem wszystkie dostępne - w żadnym opona bieżnikowana nie uzyskała dobrej opinii. Nie da się przy wykorzystaniu śmieci zapewnić powtarzalności produktu i jego odpowiedniej jakości - life is brutal, zużyte opony perfekcyjnie nadają się do palenia w piecach cementowni.
-
Jakość nowych aut.
> Kiedy auto jest już stare? Wtedy, gdy sprzedaje go pierwszy właściciel - czyli 5 lat/150kkm. Producenta rynek wtórny mało obchodzi.
-
Jakość nowych aut.
> gro opini o francuzach pochodzi od ludzi którzy kupili ,,8'' życie kurczaka i się przejechali. Mam opinię budowaną na innej podstawie i powiem, że Renault jest całkiem OK, a Peżota kijem nie tykać.
-
Seat Leon 2013r.
> W drewutni go siekierą projektowano? Zgodnie z hasłem Seata: "Niemiecki polot, hiszpańska precyzja".
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Proponujesz diesla do jazdy 2-3 km po mieście? Legendarnego tedeika powinien zaproponować - sam ze śniegu się otrząśnie, zagrzać się nie zdąży - kurtki ściągać nie trzeba będzie - same plusy.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> no właśnie idzie o to, że sc nie miały biegu wstecznego "wciskanego", Ten zdecydowanie miał - sam tym autem 2 dni jeździłem. Bez wciśnięcia nie dało się włączyć wstecznego - działało to dokładnie jak w maluchu. [Edyta]: Link do oferty sprzedaży skrzyni do SC z wciskanym wstecznym.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> w którym sc żeby wrzucić wsteka trzeba bylo wcisnac lewarek? 900 - ale nie pytaj mnie, który rocznik.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Za 5 TPLN to się kupi każde Uno (poza turbo). Mówiłeś o kpln, bo jakby do dyspozycji było 5 T(tera)pln to byśmy rozważali B747, A380 itp > Przypomnę jeszcze raz - mówimy o JAK NAJMŁODSZYM małym miejskim aucie. Ale jednak aucie. W tej kategorii cenowej SC będzie max rok-dwa młodsze, co przy 10 latach ma bardzo małe znaczenie. Tutaj jakiś optymista chce 5,4 kpln za 13 letnie SC Tu kolejny fascynat modelu .... Przyjąć roboczo można że są duże szanse, że to będzie ten sam rocznik - wtedy SC nie ma żadnych "za".
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Czyli co ? A może Uno (bezpieczeństwo na poziomie SC niestety) albo Punto - nawet II będzie - a to już inna kategoria niż SC. punto II - z klimą, wspomaganiem. Założę się, że jak zobaczy i wsiądzie do takiego punciaka to na SC nie będzie chciała spojrzeć.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Nikomu kogo znam, kto miał Seicento A była wśród tych osób jakaś mała, drobna kobitka ? Bo to że chłop jak drwal to i kierownicę w SC urwie, to wiarygodne, ale jak się ma 158 cm wzrostu i 45 kg wagi to może być inaczej.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> to jakie lacze tam były założone? Z tego co pamiętam to opony. > ale żeby robić problem z braku wspomagania w SC to przesada W normalnym aucie jestem w stanie manewrować na parkingu na docisk, w SC to niemożliwe.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Tak szczerze, to trochę właśnie szukam potwierdzenia że SC będzie najlepszym wyborem Nie będzie. Po pierwsze - można zginąć w kolizji z psem. Dalej - to auto wymaga siły. Moja jakieś 10 lat temu zamierzała rocznym firmowym SC wybrać się z Krakowa do Teresina. Próbowałem jej to wybić z głowy (mieliśmy wtedy espero) - ale się upierała. Po 4 km po mieście powiedziała "ani metra więcej tym piździelcem" i pojechała espero. Cóż z tego, że auto małe jak brak wspomagania powodował, że wygodniej parkowało się o prawie 1,5 m dłuższym espero. Ergonomia - żeby włączyć wsteczny, potrzebowała 2 rąk do wciśnięcia gałki (wsteczny włączało się jak w 126p),
-
Rapid, czyli brzydal nadchodzi ;)
> Taki trend. Nowe mondeo ma miec silnik 3-cyl o poj. 1.0. Ale turbina i 100 KM. W Rapidzie ma być "znane i lubiane" HTP.
-
Rapid, czyli brzydal nadchodzi ;)
> nowe auto z konkurencyjną ceną No, ale w tym rzecz że cena nie jest atrakcyjna. Po co wersja z 3 cyl 1,2 ??? Dać LPG i na taxi ??
-
Rapid, czyli brzydal nadchodzi ;)
Patrząc na te wymiary nie bardzo rozumiem to auto. Bardzo przestronna kabina, duży bagażnik - a słabe silniki i wyposażenie. Użytkowo auto jest większe od obecnej Octavii - a miało wchodzić pomiędzy Fabię a Octavię. Nie wyobrażam sobie tego auta z 3 cyl. kosiarką - chyba jest w katalogu tylko po to, żeby cena była "już od ....".
-
Kubica znowu na trasie :)
Nie dziwi Was, że na żywo jest relacjonowany rajd, w którym jedzie Kubica, a nie jest relacjonowany Rajd Polski ? Inna sprawa - czemu Kubica nie wystartował właśnie w Rajdzie Polskim ? Z jednej strony wystartowałby przed polskimi kibicami, z drugiej strony - jeśli przyciąga światowe media, to zrobiłby reklamę dla rajdu. No chyba, że lepiej wygrywać z włoskimi pół-amatorami, niż dostać lanie na Mazurach ?
-
[Lacetti] Brzęczenie drążka zmiany biegów
> Podczas przyspieszania drążek zmiany biegów brzęczy. Najbardziej słychać na 4 i 5 biegu. W lanosie, nubirze i leganzie to były wyrobione tulejki mechanizmu zmiany biegów. Jak widać z tego kącika, Lacetti zaczyna powtarzać usterki z DU, więc i z tym pewnie będzie podobnie.
-
Kubica znowu na trasie :)
> jak Kubek odniesie konkretny sukces w konkretnym rajdzie. Jasne - fajnie będzie jak będzie odnosił sukcesy. Jednak jak mu zdrowie na to nie pozwoli - nie należy z tego robić problemu.
-
Kubica znowu na trasie :)
> "Uwielbiam" polski pesymizm Chłopie, jaki pesymizm - posłuchaj samego Kubicy, zanim zaczniesz typowo po polsku dmuchać balon i stawiać go na podium powyżej Loeb'a w WRC, czy powyżej Vettela w F1. On sam nazwał Ronde Gomitolo di Lana "małym rajdzikiem" i dodał, że traktuje ten start jako trening i dalszy etap rehabilitacji.
-
Kubica znowu na trasie :)
> Naprawdę uważasz że barmani i fryzjerzy jeżdżą w weekendy autami WRC?? Wrzuć sobie w googla ich nazwiska. Zobaczysz w jakich rajdach brali udział i z jakimi wynikami. > i ciekawe czy nadal będziesz uważał to za KJS Tak, to KJS w warunkach bogatego, europejskiego kraju. Włochy to 60 milionowy kraj - założę się, że gdyby Polska miała podobny poziom PKB/osobę, to bez najmniejszego problemu znalazłoby się kilku-kilkunastu hobbystów, którzy jeździliby w lokalnych rajdach wurcami. > wurcach, na trudnej technicznie trasie, z niesprawną ręką coś chyba znaczy, nie? Owszem, znaczy że rehabilitacja postępuje. Jednak powstrzymałbym się z typowo polskim dmuchaniem balona. Dajcie chłopu wyzdrowieć, to najważniejsze. Zwróć uwagę, że on sam mówi, że to rehabilitacja i mały rajdzik, nic nie chce mówić o planach na przyszłość.
-
Kubica znowu na trasie :)
> Kubik znokautował całkiem sprawnych kierowców w ich całkiem sprawnych WRC... Niczego mu nie umniejszając - ale popatrz na "klasę" tego rajdu. W poniedziałek rano kierowcy, z którymi Kubica rywalizuje staną za barem, czy ubiorą fartuch i wezmą nożyczki do ręki. Popatrz na samochody, które tam jadą - jest i Fiat Ritmo, Peugeot 205 - zwykły, lokalny "rajd" dla amatorów. Fajnie, że RK może w takim wystartować, bo pół roku temu nikt nie wiedział, czy będzie w stanie prowadzić normalne auto z ręczną skrzynią biegów. Fajnie, że w tym rajdzie prowadzi - ale to jego zawód, a dla jego konkurentów hobby. Czy jest w stanie wrócić do ścigania na poziomie zawodowym, okaże się jak wystartuje z zawodowcami - ten występ należy traktować jako kolejny etap rehabilitacji.
-
VW Golf VII
> wczorajsza prasa podala ze wersja gola ma startowac od 73kpln No te okolice pokazuje konfigurator u najeźdźcy - 17 keur x bezpieczne 4,3 daje właśnie 73 kzł. Jak za kompakta z 1,2 85 KM to IMHO niemało. Z 9% rabatu dla zawodów to 66,5 kpln. Jak odniesiemy te ceny do średniej płacy w Niemczech (3.311 eur) - to już jest tanio, bo to zaledwie ciut pomad 5 miesięcznych pensji. Jakby taki Golf kosztował te 5,5 średniej płacy (5,5 x 3,7 = 20,35 kpln) to kolejki przed salonami vw by były dłuższe niż w sobotę w południe do kasy w biedronce.
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> Wtedy przyleci chlipać, jaka to korporacja fe. Albo pójdzie w świat kolejna bajeczka o Czesiu, co to za dobry był i w ASO się marnował ...