Zawartość dodana przez coenmz
-
Zośka!
> zmieniło się Ale czy aby nie zmieniło sie na zasadzie "auta do ktoregoś tam roku produkcji nadal moga mieć"? Bo jakos nie wierze, że nagle na przegląd trzeba wymieniać swiatła w autach ktore miały takie z fabryki.
-
CSI
> Na to wyglada. Ciekawostka jest fakt, że te lusterka o tym kształcie obecnie nazywa się "m3-Look" - wtedy prasa motoryzacyjna nazywała je "Ferrari look".
-
Kupujem sprawne kombi
> Absolutnie nie. Jeździłem różnymi pomyłkami motoryzacji i tego bym nawet w czołówce nie umieścił. > Ale na pewno nie polecę tego modelu nikomu. I widzisz żeby po każdym deszczu teauta leżały w rowach?
-
Kupujem sprawne kombi
> Płyty poślizgowe są po to żeby zasymulować jazdę po śniegu/lodzie. Rozumiem, że na zimę to auto > trzeba schować w garażu jak roadstery? Rozumiem, że to najgorsze auto jakim miałeś okazję jeździć?
-
Nowy polski prototyp
> Mi wychodzi na kartce jakieś 9s... Pominąwszy jakiekolwiek opory To i tak Ci BARDZO optymistycznie wychodzi.
-
Nowy polski prototyp
> Moim zdaniem jest to możliwe, jednak nie przy podanych założeniach. Proszę przeliczyć czy jest to > możliwe dla mocy 65-70 koni i proszę wziąć pod uwagę maksymalny moment obrotowy od 0 rpm. > Podana moc jest mocą znamionową, natomiast przy sprincie do setki silnik osiąga krótkotrwałą > moc szczytową, która może oscylować wokół 65-70 koni. Przy jakich obrotach te 75 koni? IMO 5,5 sekundy przy 75 koniach i 1300kg to nadal fizyka alternatywna.
-
Kupujem sprawne kombi
> W tej wersji jest jeszcze jedna bardzo poważna wada: Opel ma problemy ze skręcaniem i hamulcami. Za > to przyspiesza jak pocisk > A to nie jest dobre połączenie. A któa z tych cech bedzie przeszkadzać w tym: Quote: Użytkowanie - mieszane (dojazd do pracy, jazdy wkoło komina, jak i dłuższe trasy, ale generalnie max. 20kkm rocznie). Z hamulcami bym nie przesadzał. Z tymi problemami w skręcaniu przy codziennej nawet dyunamicznej jeździe tez nie.
-
Nowy polski prototyp
> BTW: Wiarygodne byłyby obliczenia. Słowa można sobie rzucać. > Może któryś z Was, którzy wiedzą, policzy. Wystarczy porównanie do Tesli, bo przecież nie jest > łatwo uwzględnić tyle zmiennych w liczeniu od podstaw. Inaczej to czcze gadanie. > Ja nie wiem czy to możliwe. Nie potrafię też dokładnie policzyć. Dlatego nie mogę wykluczyć. Tym > bardziej, że chłopski rozumek liczy po swojemu. Różnica masy razy różnica oporu powietrza przy > V-max razy przełożenie i się wszystko zgadza ;-) Tzn co? mamy Ci na siłę udowadniać, że białe jest białe? > Pozdrawiam. Również
-
Nowy polski prototyp
> bo moja stara wolnossaca > hunda ma tyci moment wobec czego 191KM rozpedza ja do 100 w zolwie 7.5s - wiec smialo > wstepujcie w szranki Ciekawostka jest, że moja turbobabcia ma w cholerę więcej momentu niż twoje auto, w serii 193 KM i do setki tez potrzebuje 7,5sec. Ciekawe co na to by powiedzielo?
-
Nowy polski prototyp
> Tylko, że to silnik elektryczny, gdzie niemal od zera już jest pełny moment obrotowy. I co dalej? Tego nie da > się porównać do żadnego spalinowego, gdzie moment rośnie z mocą. Raczej moc wraz z momentem. Nawet z CVT. Przez skrzynię > moment na kołach maleje wraz ze wzrostem prędkości (przełożenia). W elektryku nie potrzebna > jest skrzynia biegów a moment na kołach może być stale maksymalny. A ja myślałem, że skrzynia raczej mnoży moment... > Taka Tesla rozpędza się do dwa razy większej prędkości, gdzie potrzeba przynajmniej cztery razy > więcej mocy. Przełożenie jest na pewno inne i ma decydujące znaczenie. A ile mocy ma Tesla? Jeśli więc podali dane > na pustym aucie to może mieć sens. co ma mieć sens? 1300kg, 40 koni i 5,5 do setki?
-
Nowy polski prototyp
> Tramwaj waży 17.5T i ma 4 silniki o mocy 40-45kW każdy a jakie ma przyspieszenie? No jakie? > Już kiedyś była o tym dyskusja, ciężko pojąć, że moc tak na prawdę decyduje o prędkości maks.
-
ciśnienie w kołach
> jedyna skuteczna domowa metoda to tak zwany styl macanta. Innej nie poradzę. ta metode uskuteczniam teraz > Można by spróbować z jakimiś termometrami dla dzieciaków, ale nie wiem czy to będzie działać. No właśnie, moze jakiś termometr czy coś? EDIT: A takie coś?
-
ciśnienie w kołach
> spróbować nie zaszkodzi. do 1,6 zejdź i zobacz. Przy lekkim tyle i równej nawierzchni nie > powinieneś ściągnąć na tym opony. A jest jakis domowy sposób żeby tanio zmierzyc temp opony?
-
ciśnienie w kołach
> przód dmuchaj mocniej, tył słabiej. Możesz dochodzić do różnic nawet 1 bara bo masz lekki tył. Ok, pogoda zrobiła się ładna (21 stopni), więc trochę się z tym bawiłem. Ciśnienie z którego wystartowałem to 2.0/2.0 Po kilkuminutowej (trasa rzędu circa 7-8km) szybkiej jeździe przód wchodzi na 2,55-2,6 bar a tył raptem na 2,1. Niestety, na autostradzie przy prędkościach bliskich maksymalnej (+220) jest za twardo. Auto jest dość krótkie (2,54m rozstawu osi) i poprzeczne nierówności potrafią naprawdę napędzić strachu... Szczególnie tył jest nerwowy bo wydaje się podskakiwać. Pomyślałem, żeby być może zejść z tyłu ciśnieniem jeszcze bardziej i nadmuchałem 2,0/1,8. Ciekawostką jest, że opony maja tak sztywną ściankę boczną, że wizualnie nie widać aby koła były "słabo napompowane". Po upalaniu 2,55/1,95. Przednie opony w dotyku bardzo ciepłe, tylne tylko delikatnie. Chyba więc nie tędy droga... > Poczytaj o kącie znoszenia opony. Im mniejsze ciśnienie tym większy kąt znoszenia. te opony są tak twarde, że mam o ile to wystąpi to w bardzo minimalnym stopniu. Pamiętaj, > że przy skrajnie niskich ciśnieniach tył będzie reagował "leniwie" ale przy delikatnym > wchodzeniu w zakręt puści mięciutko. Cóż, nie wiem do ilu bym musiał zejść z ciśnieniem. Na chwile obecną nawet w BARDZO dynamicznej jeździe drogowej opony dosłownie przyklejają samochód do drogi. O ile przy starcie jeszcze mogę zgubić trakcje to w zakręcie jest rewelacyjnie. Również hamowanie w zakręcie nie wytrąca samochodu z równowagi. A opony kleją tak, że na suchym ABS nie włącza się wcale co miałem okazje testować aż do prędkości 240kmh. Na marginesie - jak za 400zł/sztuka to jak dla mnie rewelacyjna opona UHP. Przepompowanie opon do skrajnych wartości typu 3 bary też > można stosować z tym, że wtedy tył robi się nerwowy, jego reakcja jest czasem zbyt gwałtowna i > trudna do przewidzenia a przy ciasnych nawrotach może się okazać, że przód będzie rył jak > podkuta świnia na terakocie Przód mi dzisiaj raz wyjechał na zakręcie 90st, ale to była moja wina > Pamiętaj, że w niską oponę niestety musisz dmuchać więcej. No właśnie, schodzić z ciśnieniem w tylnych kołach jeszcze niżej?Moim zdaniem chyba nie tędy droga bo ta opona z racji cholernie twardej ścianki bocznej nie pracuje od tego bardziej.
-
import części z Malezji
> moze podrzuc namiar skoro takie ceny dobre Porównaj ceny produktów Ultra Racing tutaj i tam. Do mojego auta różnica w cenie jest rzędu 50%.
-
import części z Malezji
> Chyba Malezji? Bo Malazja to są lody. Dobrze prawisz. A na marginesie, kupowałeś coś wysyłkowo w tamtej okolicy?
-
import części z Malezji
Czy ktoś miał okazje importować części z Kula Lumpur? Chodzi mi o zakup w sklepie internetowym oferującym wysyłkę do Europy. Ceny są rewelacyjne...
-
Brzmienie silnika
> Ja kiedyś swojego dziada muszę zmierzyć.... U mnie juz po pomiarze. teraz trzeba tylko na rolki pojechac
-
Brzmienie silnika
> Ty - ale też masz chyba turbo - chyba że że o czymś nie wiem... Owszem, mam. A nie wiedz o tym, że turbo dostało mały zastrzyk mocy > ino troszkę więcej zaworów masz i z wyższym doładowaniem jeżdżę
-
Brzmienie silnika
> Ale przecież masz w profilu Niemcy. Tam chyba możesz pojechać ile chcesz w niektórych miejscach moderatorzy moga mieć na to inny pogląd - lepiej nie ryzykować
- Lexus
-
Brzmienie silnika
> ja jednak wole starsze R4 - mimo wszystko mniej kłopotliwe > do tego kat i 3 przelotowe tłumiki i praktycznie poza pełnym butem jest cisza... > pozdr a tam mniej problematyczne - u mnie problemów brak. Nawet dziś mi sie udało ładne zdjęcie zrobic wracająć z pracy ale tutaj go nie wrzuce bo za to banany tu rozdają
- Lexus
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Wiesz jaka jest różnica między 597km a 1200?Dokładnie podwójna i to nie tylko w odległości, ale w > czasie spędzonym za kierownicą, co za tym idzie jazdy nocą, zmęczenia kierowcy, liczby > przystanków itd, więc wg mnie nie ma co porównywać, do tego 600km robione po niemcowni to > jeśli między większymi miastami, czyli jazda autostradą to jest 5 godzin a czasami nawet mniej > i na dobrą sprawę leci się z 1 stacją na odlej się i wszamaniem kanapek, albo i nie. Przy > 1200km zazwyczaj jest tankowanie, postój na żarcie, więcej odpoczynków. Jednak nie piszemy o > tym samym. Z resztą nie zrozumiesz bo nie chcesz, czepiasz się aby się czepiać, nie wczytując > się nawet o co chodzi od razu piszesz "nie uważasz że to trochę brakuje", "niemożliwe" itd. mi > to lotto, żyj własnym życiem. > Dodam tylko jeszcze, ze PL ma super właściwości, z niemiec zjeżdżam ze średnią z gpsa ok 120, > wjeżdżam do PL, robie 450-500 po PL i spada w okolice 95 To może inaczej. Regularnie robię trasę Frankfurt nad Menem - Krynica Zdrój. 597 widoczne na filmie to efekt tego że przy tankowaniu komputer resetuje średnie spalanie i liczy od nowa. Z zawodu jestem kurierem. Robię po kilkaset km dziennie (min około 400), z czego 1/3 to autostrady, reszta to drogi lokalne. Powtarzam: zrobienie na dystansie 1200 km średniej na poziomie 98kmh to nie jest jakiś specjalny wyczyn.
-
spalanie 5.3l przy 160km/h
> Kilkakrotnie potwierdzalem to dystrybutorem. > Po drugie to zrób 98km/h z 1200km bez przekraczania 120-125 km/h z przystankami,tankowani Robię regularnie. Ostatni raz zaledwie tydzień temu. Przedostatni 3 tygodnie temu. Nie jest to jakiś specjalny wyczyn. > Nie masz zielonego pojęcia albo o jeździe na takich dystansach albo piszesz tylko aby poklepać > w klawiaturę i się podroczyć.Żałosne takie pisanie... No, głównie wokół kominalatam. > Wklejka pochodzi już z PL, tankowane było gdzieś w zachodnich DE i albo za Łodzią albo gdzieś pod > Wawą ta fota cyknięta jak patrzę na rds radia...nie pamiętam dokładnie. Widzę, że tu sami > extra znawcy,szkoda że teorii... Kolego, otwórz mój link. Masz tam średnią powyżej 100kmh zrobioną na dystansie 597km. Tempomat miałem ustawiony na 125.