Zawartość dodana przez Majkiel
-
Kolektory fotowoltaiczne
Tutaj też jest ryzyko. Wspomniane gradobicie -- panelom raczej nie zaszkodzi, a samochód może uszkodzić. OK, jest ubezpieczenie, ale to dodatkowe koszty i praca na naprawę. Podobnie, podczas jakiejś jazdy testowej może przydarzyć się stłuczka. Co prawda dobrze znasz się na samochodach, ale jednak jakieś tam małe prawdopodobieństwo kupienia "miny" jest. Plus na pewno jest taki, że od momentu zakupu, do sprzedaży z zyskiem, mija znacznie krótszy okres czasu.
-
Kolektory fotowoltaiczne
W tym roku prąd nie podrożał, ale co będzie w przyszłym i kolejnych latach, nie wiadomo. To znaczy wiadomo że podrożeje, pytanie tylko o ile. Im bardziej podrożeje, tym sie szybciej zwróci inwestycja.
-
Śmierdząca deszczówka
Mam zbiornik na deszczówkę (podziemny), której używam do podlewania. Ostatnio pada niedużo, zdarza się, że poziom wody spadnie do kilku centymetrów czego pompa już nie wyciągnie, ale popada i znów można korzystać. Zauważyłem jednak, że ta woda ostatnio trochę śmierdzi. Po kolejnych opadach (sobota i niedziela zapowiadają się deszczowe), jak doleje świeżej wody to się przepłucze, czy może są jakieś środki dezynfekująco-oczyszczające, które nie szkodzą roślinom?
-
Samochód dla emeryta
Było i o używanych i o nowych. Przy używanej, warto się zastanowić nad Tojotą. Nawet nie wiem, jak bardzo trzymają ceny
-
Samochód dla emeryta
Yaris hybrydowy już się tu przewinął Wszystko fajnie, ale cena wersji podstawowej zaczyna się od 69000 w promocji. Z punktu A do B dojedzie tak samo jak Panda, Sandero, Polo czy Swift. A jeśli zużyje mniej paliwa, to ile, dwa litry na 100 km? Przy zakładanym niedużym przebiegu rocznym, będzie to oszczędność na poziomie mniejszym niż 1000 zł. Podejrzewam, że koszt rocznego ubezpieczenia AC Toyoty będzie o tyle wyższy niż np. małej Dacii, Fiata czy co tam się kupi.
-
Samochód dla emeryta
A propos Dacii, wczoraj patrzyłem na ich stronę i konfigurator, no i najtańsza Sandero to Laureate z silnikiem TCe za 43000. Nie ma 1.0 SCe, nie ma golasów i tak dalej. Szkoda, bo SCe było około 5 tysięcy złotych tańsze niż TCe. Dodatkowo w cenniku znalazłem tekst "Wersje z silnikami SCe 75, TCe 90, TCe 90 LPG oraz dCi 95 dostępne wyłącznie ze składu." Tak jak już pisali, wycofują się z 0,9 TCe i jego miejsce zastąpi 1.0 TCe, który trafi też do Dustera.
-
Samochód dla emeryta
A propos Daewoo, kiedyś były obiektem drwin, a do dziś jeździ jeszcze wiele Lanosów, spotkać Tico też nie problem, Espero czy Nexie też widuję. Co więcej, w kategorii auta za grosze, Lanos ma dość dobre opinie.
-
Samochód dla emeryta
Taka zamiana miałaby jeszcze sens, gdyby była że tak powiem bezgotówkowa. I ten Polo nie jest jakoś fajnie wyposażony.
-
Samochód dla emeryta
Peugeot : Cena katalogowa samochodu 60 400 PLN Cena przy zakupie na firmę w finansowaniu PSA Finance 46 500 PLN Samochód zarejestrowany z uruchomiona gwarancją 30.04.2019 Jeśli cena Opla jest faktycznie bez kruczków, to całkiem atrakcyjna. Plus za "normalny" silnik Przede wszystkim wypowiedzieć musiałby się przyszły kierowca. Te dwa centymetry, to tyle co nic, ot inaczej wyprofilowana blacha drzwi czy mniej lub bardziej wystające błotniki. Szerokość nad podłokietnikami z przodu : 1401 vs 1418 (Fabia/Rapid) Szerokość nad podłokietnikami z tyłu: 1386 vs 1428
-
Samochód dla emeryta
Rapid, to taka naciągnięta Fabia - ta sama, płyta podłogowa. Jak nie potrzeba długiego bagażnika czy częstego korzystania z tylnej kanapy, to szkoda się męczyć z tym zbędnym pół metra Po co kupować auto krótsze o pół metra od Mondeo, jak można kupić krótsze o metr.
-
Samochód dla emeryta
Sandero to może być dobry wybór. Jak nawet zaszalejesz z niestandardowym kolorem, automatyczna klimatyzacją i kamerą cofania, to wersja z Laureate podstawowym silnikiem trochę przekroczy 40 tysięcy.
-
Samochód dla emeryta
A o jakiej Fieście mówisz? Żona ma fiestę z 2009, mój ojciec był osobą niepełnosprawną, wsiadanie czy wysiadanie było czasem problemem, ale kilka razy jechał tym forderm i nie narzekał.
-
Spodobał mi się chevrolet cruze
O widzisz, o "sławnej" M32 zapomniałem Chociaż u tych, którzy bardzo pilnują wymian oleju to ta skrzynia nawet działa. Jak ktoś planuje poniżej 10kkm rocznie, to może na awarie się nie załapie
-
Spodobał mi się chevrolet cruze
Może wersja 1.4T - ot pierwsza z brzegu Spali pewnie mniej niż 1.8, a do tego, przynajmniej na papierze, ma lepsze przyspieszenie no i "ciągnie" niżej niż wolnossąca benzyna. A silnik chyba ten sam co w astrze.
-
Studnia chłonna
Można, tylko potrzeba w miarę dużego zbiornika. U mnie niby dobrali do powierzchni dachu, ale jest za mały. Wiosną, kiedy dużo pada a jeszcze nie podlewam, to przepełnia się, a teraz jest pusty. Jak popada, nawet mocno, to coś podleję i znowu susza. Najlepiej połączyć obydwa rozwiązania - zbiornik i studnie chłonną lub drenaż na przelew.
-
VW Golf 1.0 TSI. Po 2000km
Dwa lata temu zmieniałem opony w "mamowej" Felici w Norauto. Wcale o nic nie prosiłem, mieli tylko zmienić opony, a niewiele skromniejszy przegląd zrobili przy okazji. Pierdoły typu stan akumulatora, płynów, hamulców, zawieszenia, wycieki. Na wydruku w tabelce wiersz z płynem hamulcowym był na czerwono, reszta OK Nie pamiętam ile zapłaciłem, chyba 70-80 zł, więc standard jak za wymianę opon 13". Na przeglądzie rocznego auta, pewnie nawet jakości płynów nie sprawdzają (bo przecież nowe), co najwyżej poziom, no i najważniejsza rzecz - wystawiają fakturę
-
VW Golf 1.0 TSI. Po 2000km
Zaraz zaraz, a czy niezależnie od przebiegu nie należy po roku i tak wymienić oleju? Zwłaszcza, że w TSI jest turbosprężarka i przede wszystkim ona nie lubi starego oleju. Widzisz, nie dziwię się, że niektórzy pierwszą wymianę robią nawet dużo wcześniej.
-
Silniki w nowym Tipo
W dobie trzycylindrowych litrowych silniczków, to co jest w Tipo nie jest takie złe A gdyby nawet wsadzili tam coś mocniejszego, to kto by to kupił? Cena pewnie byłaby około 100 000.
-
Ma ktoś jeszcze BBM ?
Coś tam widać, ale faktycznie, wymierają szybciej niż Uniaki.
-
VW Golf 1.0 TSI. Po 2000km
Duża/średnia firma może tak, ale mała działalność? Jak długo jest gwarancja to ASO, a później często zwykły serwis albo samodzielnie się robi jeśli to drobiazg. Leasing też jak się skończy, to auto często dalej służy. Kupowałem Grande na firmę 10 lat temu. od czterech lat nie mam działalności, Punto dalej jest. Kolega kupował sobie i żonie auto na firmę, jego ma 10 lat, żony 6, leasingi dawno spłacone. Do ASO już nie jeździ, a przebiegi robią dwoma autami mniejsze niż ja Kropkiem W firmach których pracowałem, więc większych niż JDG były/są jakieś służbówki - te co były dla kogoś, jeździły, a takie ogólne dużo czasu stały, dopiero jak jakieś szkolenie, albo jazda do klienta to ktoś brał. A znam ludzi, takich jak mój wujek który najpierw z Uno przez 10 lat, a teraz z Corollą przez 12 lat cały czas jeździ do ASO, nawet na wymianę opon. Szwagier podobnie, tylko częściej auta zmienia i większe przebiegi robi. Także reguły nie ma, ale fakt, przy firmie większe prawdopodobieństwo dalszych zarobków, oraz zakupu kilku aut. W grande wymieniłem przełącznik pod kierownicą na taki z trzema manetkami i też od razu tempomat zagadał. Ale działało to tylko w wyższych wersach, w golasach był problem, trzeba było jakiś kabelek ciągnąć czy coś.
-
VW Golf 1.0 TSI. Po 2000km
Dla jednych intuicyjne, a dla innych nie. Ja bym na to tak od razu nie wpadł, bo zawsze miałem przeciwmgielne (przód i tył) na guzikach. Jak jeździłem autem nie swoim, to też takiego patentu nie widziałem, albo po prostu nie potrzebowałem i nie wiedziałem że istnieje. Pewnie, przy pierwszej konieczności pooglądałbym dokładnie oznaczenia i widząc odpowiednią ikonę wykombinowałbym, ale w pierwszej chwili nie byłoby to intuicyjne. Ale człowiek się uczy całe życie, wiedza ta może się kiedyś przyda U nas dość często jesienią tak się zamgli, że te światła są dość przydatne. A czy to "auto" przełącza się w przypadku opadów deszczu/śniegu, albo podczas jazdy we mgle. Pytam, bo często widzę auta (a raczej nie widzę) którego kierowca beztrosko jedzie prawe niewidocznym samochodem.
-
Rdza, a konserwacja podwozia
Jak wyglądają drzwi w większości Uniaków wiesz? Tak zwana "firanka" na dole - zerowe zabezpieczenie plus kretyńskie zawinięcie blachy. W moim też doły zaczęły znikać, wymieniłem więc drzwi na nowsze i oczywiście pojawiły się pierwsze oznaki powtórki z rozrywki Wziąłem bitex czy inne mazidło, wsadziłem trochę do jakiejś puszki, podgrzałem na kuchence i zalałem doły drzwi (od środka, po zdjęciu tapicerki oczywiście). Czy to coś dało - owszem, ładnych kilka lat minęło i poza jakimiś drobiazgami trzymają się. Sąsiad swego czasu miał Uno bez rdzy, normalnie święty Graal. W latach dziewięćdziesiątych pracował w Bumarze i zalał Uniacza kilkoma wiadrami jakiegoś smaru armatniego
-
Nokian WR D3/4 - konkurencja
Nie jeździsz zbyt często po ostrych krawężnikach? Różne opony widziałem, ale tak wygryzionych to jeszcze nie. ... a zastanawiam się nad WR D4 do Fiesty od żony.
-
EV AK Pionierzy!
Wszystko zależy jeszcze od ceny. Jeśli to pudełko będzie w miarę tanie, to nawet jak będzie dwuosobowe sprawdzi się jako środek transportu do pracy. Nawet nie musi mieć mega zasięgu. Po co dzień w dzień wozić powietrze w dużym aucie jadąc samemu, jam można takim pudełkiem, którego dodatkowo nie trzeba tankować tylko wieczorem albo pod firmą podłączyć do gniazdka. Rano dziecko do przedszkola/szkoły, potem do pracy, z powrotem odebrać dziecko, szybie zakupy i do domu. Jeśli do tego będą konkretne ulgi (tańsze parkowanie, przeglądy, ubezpieczenie, strefy tylko dla elektryków) to takie toczydełko jako kolejne autko ma rację bytu, tylko raczej dla posiadaczy domków, którzy mają gdzie postawić i naładować takiego elektrycznego smarta Niestety, cena pewnie będzie jak za przyzwoity segment A, osiągi raczej mizerne i nawet jeśli to by było 4-ro osobowe, to każdy zamiast wydawać X złotych na dodatkowe auto do miasta, jak zechce taniej/oszczędniej/bardziej ekologicznie, dołoży połowę tej sumy np do hybrydowej wersji normalnego samochodu.
-
Honda CIVIC VIII za i przeciw
Na Hondach i w ogóle japońcach to się nie znam, ale tak powoli i nieśmiało czegoś nowszego i trochę większego niż Punto szukam. Civic'a VIII ludzie raczej chwalą, ale swoje lata już ma. Jeśli IX jest godnym następcą VIII to jest to jakaś opcja. Nowe auta są coraz bardziej jednorazowe, a silniki jak w Tico tylko podkręcone do granic możliwości.