Zawartość dodana przez Majkiel
-
Używane okazje rynku polskiego
Jak daewoo padło, to wielu ludzi bało się że nie będzie do tego części i pozbywali się aut. PureTechy są ciut tańsze od konkurencji, ale tylko ciut - dla kogoś kto nie interesuje się tematem, to nie ma znaczenia. Co więcej - od kilku osób słyszałem, że lepsze takie 1.2 od "kartonu mleka". A najbardziej to ceny wariują jak coś jest troszkę podwyższone czy obite plastikami. Wystarczy popatrzeć na ceny Clio i Captura, Rio i Stonica.
-
Umowa kupna sprzedazy
Tak z czystej ciekawości odkopię temat. Wiesz może jak się sprawa zakończyła ?
-
Yaris vs i20
Ostatnio szukając auta, natknąłem się na sporo niezbyt pozytywnych opinii o carvertica, ludzi e raczej polecają autobaza. Z autobazy mam lub miałem 3 raporty i nie było tam jakichś niespodzianek - szkody czy ich brak zgodnie z prawdą. A co do i20 vs Yaris - Toyota jest chyba "mniejsza" z tyłu, choć mnie akurat interesowała nowsza wersja "hultaja", więc mogę nie mieć do końca racji.
-
Całka - naprawiać czy nie
Czy to coś zmieni? Nadal będzie pytanie co jest kolizją a co nie. Jak ktoś złośliwie porysuje kluczem drzwi i je pomalujemy to co? Miernik pokaże swoje, ale trudno mówić o kolizji. Podobnie z malowaną maską, którą poobijały kamienie. A czy jak na parkingu lekko coś zahaczę, ale porysuje blachę to co? Tak naprawdę, najwięcej zależy od kupujących. Wiadomo, kupując używane, trzeba się liczyć z tym, że mogło być coś uszkodzone, tak samo jakieś naprawy mechaniczne mogły być zrobione byle jak na najtańszych częściach. Jak długo ludzie będą kupować auta składane, byle jak naprawiane itd, to sprzedawcy będą takie oferować. Ja z założenia odrzucam ogłoszenia gdzie ktoś na siłę ukrywa nr. rejestracji, nie podaje vin'u itp - znaczy że ma coś do ukrycia. A jak powie, że tak, było coś robione - to nie odrzucam - lepiej wiedzieć co i jak było naprawione niż nadziać się na minę.
-
Całka - naprawiać czy nie
No właśnie, jeden może mieć pęknięty reflektor, który łatwo naprawić i nie będzie problemu, ale będzie wpis, a inny będzie mieć przestawioną budę, ale nie będzie policji albo ci nie zatrzymają dowodu. Drobna stłuczka parkingowa też może się skończyć bez ingerencji na wymianie zderzaka czy pomalowaniu błotnika, a może wymagać jakiegoś prostowania, klepania, szpachlowania i już jest gorzej, choć to też tylko jeden element. Tylko na dobrą sprawę z każdym urządzeniem czy przedmiotem używanym tak jest. Owszem, w przypadku auta, domu, maszyny rolniczej czy łodzi straty związane z ukryciem są większe, niż kupując telefon, kosiarkę, garderobę czy meble. A propos mebli - kolega kiedyś "siedział w antykach" - tam to machloje robią
-
Co głupiego wymyślili konstruktorzy w waszym samochodzie...?
No, to miałem na myśli. Jak zwał tak zwał, miejsce nieszczególne.
-
Co głupiego wymyślili konstruktorzy w waszym samochodzie...?
Nie wiem czy Skoda Felicia tak nie miała, w "cienkim" było jeszcze gorzej - były na desce za kierownicą. A w takim budżetowym Uniaku są tam gdzie być powinny
-
Co głupiego wymyślili konstruktorzy w waszym samochodzie...?
Tak na szybko W Grande Punto nie ma uchwytu do otwierania bagażnika. Ładnie to może wygląda, ale jak chce się otworzyć, to trzeba wpychać paluchy między klapę a zderzak W Ceed z kolei w miejscu gdzie każdy spodziewa się klamki jest kamera cofania, a klamka jest przesunięta na prawo. Drobiazg, ale każdy kto pierwszy raz otwiera, łapie za kamerę. Kierownica za to dobrze grzeje W Grande Punto z roczników przed 2009 odpływ z wody z podszybia skierowany był wprost na ... alternator. Później to poprawili montując wygiętą rurkę, ale prędko tego Fiatowi nie zapomną W Fieście denerwowało mnie to, że jak przełącza się kierunek nadmuchu na szybę, to automatycznie włącza się klima.
-
Całka - naprawiać czy nie
Wyżej pisałem, wyceniają że auto ma kilka procent uszczerbku i na tej podstawie wypłacają różnicę. Nam dawali 3700, gdzie same części w rozsądnym stanie wychodziły mi 4000-4500. Poniżej wrzucam wycenę auta po szkodzie. W sumie na aukcji poszło za 9100, żonie wypłacili 18 z kawałkiem, więc ponad 9 musieli (ubezpieczalnia) dołożyć. Jakby mi dali nawet nie te 9, ale 7 czy 8 to może bym naprawiał. U mnie jeszcze pół biedy, było AC, więc jak mi nie pasowała niska kwota, to zabierajcie auto. Jakby nie było AC, to już byłoby gorzej
-
Fiesta MK7 1.4
Bida jak bida, lepiej niż było w poprzednim Jest głośnomówiący, grzana przednia szyba, czujniki parkowania, a nawet komputer pokładowy i większy wyświetlacz radia, z czego i tak pewnie nie skorzysta W sumie ten niebieski ecoboost ma dodatkowo tylko grzane fotele, za czym akurat żona nie przepada. A te nowsze Fiesty się jej mniej podobają. Osobiście wykorzystałbym okazję na zmianę, zwłaszcza po 13-tu latach z Fordem. Początkowo był pomysł na nowe Clio, ale stwierdziliśmy, że do pracy, szkoły, sklepu dojedzie tak samo jak auto za połowę ceny. Myślałem też o kilkuletnim Rio w wersji "L" (ot choćby taka) - te auta robią po 300-400kkm na nauce jazdy, jest Android/Carplay, no i widać po wnętrzu że to nowszy model, ale coś kręci nosem.
-
Całka - naprawiać czy nie
Raport carvertical? Czytałem w kilku źródłach, że tam czasem to "się zdarza".
-
Fiesta MK7 1.4
Na motokąciku pisałem, że w nieplanowany czas i sposób pozbyliśmy się Fiesty. Choć był z nami długo, to żonie dobrze się tym autem jeździło i poważnie rozważa zakup podobnego. Wpadł jej w oko ten - ładny, z niedużym przebiegiem, ciut lepiej wyposażony, z mocniejszym silnikiem (miała 1.2 82KM). Po latach z fordem to wiem gdzie zajrzeć w poszukiwaniu rdzy co jak działa itp. No ale mam kilka pytań. Silnik 1.4, to też Duratec, ale czy ten większy ma jakieś przypadłości? W takiej codziennej bardziej miejskiej eksploatacji pali znacznie więcej niż 1.2? Jak często wymienia się tam rozrząd? Na coś szczególnego należy tam zwrócić uwagę?
-
Całka - naprawiać czy nie
Moim zdaniem bardziej dostępne powinny być historie napraw. Obecnie w płatnych raportach można czasem znaleźć informacje, że samochód miał szkodę na jakąś kwotę. I to powinno np. być bardziej jawne. Owszem, tylko część aut by się załapała, dla niektórych 15 tysięcy to będzie cały przód, a dla innych szyba po kamieniu czy nowoczesna lampa, ale zawsze coś. Dla jednego wypadek będzie przy stłuczce, a drugi powie że skoro nie było naciąganej budy i naprawianej pirotechniki, to nie wypadek tylko obcierka, stłuczka. Ostatnio gadałem z kimś na temat auta, którym byłem zainteresowany. Powiedział że miał przygodę z sarną która wbiegła w bok auta, że naprawiał w ASO. Podesłał zdjęcie na którym było widać, że auto ma nowe drzwi (przednie i tylne) oraz lekko podszpachlowany i malowany tylny błotnik. Auto miało wtedy rok, więc wszystkie gwarancje i można założyć że w autoryzowanym serwisie zrobili to po bożemu. Pytanie, czy to był wypadek, skoro auto po przygodzie było w pełni sprawne, ucierpiała tylko "kosmetyka".
-
Całka - naprawiać czy nie
Niestety nie ma jasno ustalonej granicy gdzie zaczyna się wypadek. Czy poobijane/porysowane auto można uznać za bezwypadkowe? Czy auto które ma w cepiku wpis o uszkodzonym układzie kierowniczym, po tym jak ktoś zaliczył większą dziurę i poza uszkodzoną felgą wygiął drążek, amortyzator i itp jest wypadkowe czy nie? Auto miało też wcześniej jakąś przygodę, prawe drzwi i błotnik były malowane, pewnie wtedy jak przyjechało do Polski.
-
Całka - naprawiać czy nie
W uniaku miałbym całkę gdyby ktoś zarysował mi auto wózkiem pod marketem Nie wiem, może widzimisię ubezpieczyciela. Z tego co widziałem w cepiku, to były wpisy "uszkodzony układ kierowniczy", "uszkodzony układ nośny", wiec może jak jest naruszone coś więcej niż poszycia zewnętrzne to wpisują
-
Całka - naprawiać czy nie
Nawet niecałe 2 tygodnie a 10 dni. 2.12 zakończono aukcję, a 13 grudnia auto było gotowe i przeszło przegląd. Nie chce mi się jechać do Bielska, ale chętnie bym zobaczył jak to zostało naprawione. Lampy nowe, czy poklejone mocowania w starych, podobnie pęknięty pas przedni klejony czy wymieniony. Ciekawe czy dziurawy wydech pospawali Taka grubsza obcierka W sumie gdyby nie było AC, to pewnie bym to jakoś w garażu ogarnął.
-
Całka - naprawiać czy nie
I to najbardziej cieszy.
-
Całka - naprawiać czy nie
W sumie lekka stłuczka Po zdarzeniu autem jeździłem. W Cepiku nic nie ma, chociaż numer ukryli
-
Całka - naprawiać czy nie
No i poskładali -> Klik Czort że inna wersja, kierownica nie jest wykończona skórą, bluetooth też nie ma. Ciekawe czy halogeny działają czy po prostu zamontowali zderzak z bogatszej wersji.
-
DS3 i 1.6 THP
A te wczesne to jakie albo do kiedy montowane? Pierwsze TSI też były trefne, puretechy już kilka razy poprawiali. Opel przed 2017 też miał chyba jakiś kłopot z ichnim 1.4
-
DS3 i 1.6 THP
Potrafią i wcześniej Jeśli Ford, to podobny jak był tylko nowszy - do 2017 robili z 1.2 82 KM i to wystarczało. Dołożę 10-15 do tego co wypłacił ubezpieczyciel i można mieć auto połowę młodsze i połową przebiegu i trochę lepiej wyposażone. Ale człowiek kombinuje, czy nie lepiej coś innego Rozważamy taką opcję
-
W zapowiedziach TM2, ID.2, a tu cichaczem cały na biało INSTER ;) IONIQ 1?
No właśnie, wielu liczy że elektryk to jeździ za darmo jak się ma panele. Ale albo instalacja jest w miarę zbilansowana i za dodatkowy prąd trzeba będzie płacić, albo jest nadmiar prądu ze słońca, ale te panele trzeba było wcześniej kupić. U nas były dotacje, nawet spore (dostałem 15 z 30 tysięcy), ale warunek był taki, że nie może być nadprodukcji. Także za ładowanie auta musiałbym już płacić "normalne" stawki. OK, wciąż jest taniej niż paliwo, bo 100 km to 15-20 zł a nie 30-40, ale na starcie trzeba wyłożyć sporo więcej. A jak dokupię paneli, no to będę musiał za to zapłacić - owszem, zwróci się, ale nie od razu. Auta elektryczne niestety są drogie - bez stówy nie podchodź, a takie nowe Clio i to nawet z LPG można mieć za 75. A za kilka lat podejrzewam że to Clio jako używane będzie miało wyższą cenę niż ten elektryk kupony dziś za stówę. To też (utrata wartości) trzeba by uwzględnić.
-
W zapowiedziach TM2, ID.2, a tu cichaczem cały na biało INSTER ;) IONIQ 1?
Dokładnie Prawie 10kkm rocznie robił Ford żony przez ostatnich kilka lat. Do roboty w centrum Gliwic ma 9-10 km, zahaczając o szkołę/przedszkole wychodzi 11km - więc dojazdy do pracy to 5000 rocznie, a drugie 4-5 wychodzi na zakupy, zajęcia dodatkowe, podjechanie do teściów itd. Koszt paliwa - niech będzie 4000 rocznie, a gdyby auto było na prąd? Nie wiem ile trzeba by liczyć, ale średnio przy jeździe miejskiej plus troszkę autostrady pewnie 15-20kWh/100? Jeśli tak - to rocznie zaoszczędzilibyśmy 2000-2500 zł licząc 1zł/kWh. Fotowoltaikę mamy, ale mniej więcej spina się z zużyciem (w tym roku może będzie minimalnie na plus) , więc za dodatkowy prąd trzeba by płacić. A jak ktoś ma zrobić nową instalację, to przy nowych zasadach już nie jest tak różowo jak kiedyś. Inaczej sprawa wygląda, jak ktoś ma przewymiarowaną instalację i do tego pracuje parkując w strefie płatnego parkowania.
-
DS3 i 1.6 THP
Od jakiegoś czasu przeglądany ogłoszenia w poszukiwaniu następcy Fiesty i małżonce spodobał się taki DS3. Ładny, ale kompletnie nie wiem co to za silnik tam siedzi. W ogóle francuza nie braliśmy pod uwagę, bo Peżotowo-Citroenowo-Stelantisowe 1.2 z założenia odrzucam na starcie - nie mam ochoty pchać się w puretech
-
Skaner diagnostyczny - kwota 400 zł
Jakiś czas temu tylko tak działał mi MultiEcuScan. Pod "siódemką" nie chciał łączyć się z kabelkiem, a na wirtualnym XP śmigał. U mnie działało bez problemu, nawet pomimo tego, że Windows 7 pokazywał urządzenie (USB-COM, FTDI, czy jeszcze jakoś inaczej się to nazywało, nie pamiętam) z błędem w menedżerze urządzeń. Na Virtual Boxie w menu gdzie są urządzenia zaznaczałem to i po chwili zagrało tylko odłączenie w siódemce i przyłączenie urządzenia w XP. Dokładnie tak jak z pendrivem. Poza błędami czy parametrami, aktywowałem tempomat w Punto, czy wyłączyłem piszczenie niezapiętych pasów.