Zawartość dodana przez moonwalker
-
Dla kobiety, do miasta.
> Segment B z 2003r za 9 tyś? Benzyna? Bez gazu? Klime chociaż ma? Tak, drogo. > Za 12.000 mam kupiony segment D. W 2012 roku. Też rocznik 2003 (listopad). Salon Polska. Z gazem > sekwencyjnym i to całkiem niezłym. Stan auta nie był idealny, ale bez tragedii. DWA LATA temu. > Jeździ do dziś 75-80 km dziennie świątek piątek. > Tydzień temu byłem świadkiem transakcji. Zadbany kompakt. Bardzo wysoko wyposażony. Krajowy. 2003r. > Turbodiesel. Bezwypadek. Praktycznie nowe opony zimowe. 7000PLN. Każdy trafia superokazje tylko nie ja! Segment B, z wiekiem traci mniej niz D. Szybciej sprzeda się zadbanego yarisa niż Peugeota 607 "do małych poprawek" z tego samego roku i za te sama cenę.
-
Głośność opon ?
> Witam > Przymierzam się do wymiany opon w hondzie odysey i mam takie pytanie, jak się maja te wskaźniki > głośności z etykiet opon do rzeczywistego hałasu. Trochę te wskaźniki sa naciągane. Założyłem właśnie letnie Nokiany 17" z etykiety wynika ze sa głośne - 73dB, ale nie odczuwam różnicy w stosunku do letnich Michelin teoretycznie cichszych. Warto zwrócić uwagę ze opony z bieżnikiem "w jodełkę" są głośniejsze od "tradycyjnych". Z własnego doświadczenia Verdestein Sporttrack 3 "jodełka" jest wyraźnie głośniejszy od Continental Conti 2.
-
Dla kobiety, do miasta.
> to początek produkcji więc jak z problemami wieku dziecięcego? u mnie w domu jest 1.4 AT z 2005 i jest całkowicie bezproblemowa, mimo że najbogatsza wersja, z rozbudowaną elektroniką. Samochód do miasta znakomity, bardzo zwrotny, a wyłupiaste reflektory z przodu służą jako punkty nawigacyjne przy manewrowaniu na parkingu. Klima działa, szybko i znakomicie. Silnik praktycznie bezawaryjny, na łańcuchu (czytałem, że łańcuchy się wyciągają przy większym przebiegu). Zawieszenie pochodzi z Clio, jest w miarę komfortowe, ale nie zachęca do dynamicznej jazdy. Przy większych prędkościach wewnątrz jest głośno. Micra jest dobrze zabezpieczona antykorozyjnie, prawie jak nie Nissan. Te przed 2005 znam tylko z opowieści z forum micry. Najpoważniejszy problem ($$$) to awaria elektrycznego wspomagania, jeżeli się zdarzy. Nissan, zaleca wymianę całej kolumny, ale podobno są już opracowane patenty jak to naprawić. Słyszałem, też o zacinających się stacyjkach, ale tylko słyszałem.
-
Dla kobiety, do miasta.
> MICRA od 2003 roku > silnik 1.2 daje rade > typowo kobieca +1. Odporność na korozję. Najlepsze wersje po lifcie r.2005. Te wersje mają usunięte większość problemów wieku dziecięcego.
-
Jakie dobre wycieraczki+ jak polerować szyby.
> Tylko Denso! Zwykłe (dałem 60zł) albo hybrydowe. Ew. Nippon Wiper Blades (NWB) od Toyoty, ale to to > samo, tyle że kosztuje 120zł Jak tanie do częstej zmiany to tylko Alca, ale przed zakupem > otworzyć opakowanie i wybrać takie gdzie szkielet nie ma luzów. Zaufaj mi, mam fioła na > punkcie dobrze działających wycieraczek, już chyba wszystko wypróbowałem. W P407 są przeciwbieżne, płaskie wycieraczki dł. 700mm. Takie same np. jak w Fordzie Galaxy albo VW Sharanie. To inna bajka niż szkieletowe.
-
Jakie dobre wycieraczki+ jak polerować szyby.
> Super hiper Valeo za +300 PLN się popsuły i przy okazji porysowały szyby. > W związku z powyższym jakie są dobre wycieraczki do Peugeot 407 i czy da się wypolerować przytarcia > na szybie czołowej? Testowałem kilka modeli i szału nie było. M.in. Motugum się nie sprawdza jako przeciwbieżne 700mm. Najlepiej do tej pory to Kager. Pozdrawiam.
-
Nowy Polonez odnaleziony w Warszawie
> http://www.auto-swiat.pl/1-nowy-polonez-odnaleziony-warszawie no to po polsku sprawa rozwiązana! Wcale nie jest w stanie fabrycznym. Właściciel zmarł, samochód został nie odebrany - to go rozkradli mechanicy-złodzieje. Nikt spadkobierców nie poinformował, co za kraj! A uregulowanie kwestii własności to pewno przez zasiedzenie było. Ja bym od takich "złodziejów" nie kupił.
-
złomowanie samochodu - pytanie?
> Płacą około 50gr za kg, czyli np. w dowodzie jest 1000kg, dostajesz 500zł. Jak wyjmiesz silnik, to > odliczą ze 100kg. > Dzwonisz po kilku złomowcach, pytasz ile dają za kg i czy sami przyjeżdżają zabrać. > Oddawałem w październiku Mareę po wypadku, była dość mocno wypatroszona z części, gość przyjechał > holownikiem, wypisał kwity, przeciął kartę pojazdu, dowodu nie miałem, bo był zabrany, > przedziurawił tablice i na oko bez ważenia powiedział, że ta 500zł. Dzięki za wszystkie informacje. Nissan wybierze się w ostatnią podróż na złom. Dygresja nt jakości Japończyków z lat 90tych XX w.: to jego pierwsza awaria po 21 latach. Wiem na pewno bo był kupiony jako nowy w Polsce. Przebieg ok 200 tys km. Nieźle na tle obecnych wytworów.
-
złomowanie samochodu - pytanie?
> Pamiętaj aby mieć ważne OC Nawet jeżeli przyjedzie na lawecie? czy chodzi o karę z UFG?
-
złomowanie samochodu - pytanie?
> - twój dowód od auta tylko z obciętym rogiem Dzięki za info! > oni płacą. > możesz się dogadać że chcesz silnik, jak dobrze będziesz gadał to nawet Ci mogą oni wyciągnąć, > tylko wiadomo wtedy dostaniesz mniej $$$ Płacą za kg samochodu / samej blaszanki ? Jeżeli tak, to wyciąganie silnika może być nieopłacalne? Mam propozycję na 400 PLN za silnik z osprzętem.
-
złomowanie samochodu - pytanie?
Witam, Mam Nissana z 1992, w sumie w dobrym stanie, jeżdżący do tej pory, ale awarii uległa skrzynia biegów i naprawa jest bliska wartości auta. W związku z tym rozważam złomowania i mam kilka pytań: - jakie dokumenty powinienem otrzymać ze złomu, żeby wyrejestrować auto? - Czy za złomowanie auta jest jakaś kasa czy trzeba dopłacić? - Czy auto oddawane na złom musi być kompletne ?- mam chętnego na sam silnik. Pozdrawiam
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Dla mnie to wada (na podstawie własnych doświadczeń z różnymi ASO). > Istnieje powszechne uznanie, że auto serwisowane w ASO jest lepsze niż auto serwisowane u zwykłego > mechanika. > Czy ktoś potrafi ten fenomen wyjaśnić? Może jakiś psycholog to wyjaśni. Moja próba: Jeżeli jesteś nadmiernie wnikliwy, drobiazgowy i do każdej pozycji na fakturze jest wzywany mechanik do wyjaśnienia szczegółów technicznych to może starają się Ciebie zniechęcić do kolejnych wizyt. Zniechęcić w ten sposób byś więcej nie przyjechał. Natomiast ASO zarabia na ludziach takich jak ja, którzy nie wnikają w szczegóły techniczne, zakładając że auto ma być sprawne, a silnik czy podwozie nie stają do konkursów piękności na najpiękniej zmienione świece lub wahacze. Nie pytam z jakim momentem były dokręcane śruby kół, bo ufam że z właściwym. Takie info to chyba Rolce - Royce dają bo mają na to kasę. Pozdrawiam.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Nie zrozumiałeś. Trudno, co zrobić. >W przypadku szyby z odpryskiem sytuacja jest ewidentna i klient może świadomie > podjąć decyzję. Sterownik za 3000 zł który chcieli u mnie wymienić był w 100% sprawny. Szyba też sprawna... odprysk był od lat i się nie powiększał. > Są dwie > możliwości: albo niekompetencja (nieumiejętność >zdiagnozowania typowej w tym modelu usterki) > albo ewidentne oszustwo. Możliwe to w Polsce i gdzie indziej na świecie. W Polsce tylko 8% ludzi ma zaufanie do innych i z reguły podejrzewa innych o próbę oszustwa. Dzięki temu funkcjonują w rodzinach "zaufane szwagry i wujki" co pomagają zmienić rozrząd w R5, albo naprawić elektrykę we francuzie. W końcu, co jak co, ale wujkowi można zaufać po zmieniał klocki w Lanosie to doświadczony jest. > O tym "dokładnym sprawdzeniu" to piszesz na poważnie? Jak najbardziej dotyczy w szczególności ASO Peugota i Nissana. W Peugocie mam zniżnkę 25% ze względu na wiek, na oryginały i robociznę albo robotę na markowych zamiennikach (bez zniżki). Nie wypada drożej niż warsztaty typu "Bój się". PS Wyjechanie umytym autem z ASO: bezcenne. Pozdrawiam.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Zaraz przewrócę się ze śmiechu. Mam doświadczenia z kilkoma ASO Opla i Fiata. W Oplu chcieli mi > kilka lat temu wymienić sterownik silnika w promocyjnej cenie 3 tys zł (plus usługa i VAT), Mi też chcieli w ASO wymienić przednią szybę (za 5K PLN) bo był odprysk. Podziękowałem za tę ofertę. Co z tego??? Starają się zarobić jak każdy to raz. Dwa, że dokładnie sprawdzają samochód. A to dobrze....
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Z moich doświadczeń tylko 1 ASO na 6 potrafiło coś porządnie zrobić (za wyjątkiem wymiany oleju - > to wszystkie potrafiły). > Z mechaników, w tym niektórych wybieranych losowo, 2 razy się zdarzyło że musieli poprawiać to co > zrobili. > Statystyka jest więc nieubłagana. > Fakt - jest szansa. No to pecha masz. Ot co. Ja serwisuję w ASO 3 auta: Peugeot / Honda / Nissan nawet wymianę oleju między przeglądami zawsze tam zlecam. Autka są zawsze sprawne, nic nie puka, stuka, nie świeci się. Przy oddaniu auta jest spisywany protokół (m.in. stan paliwa/uszkodzenia) więc w razie "W" mam podstawę do roszczeń za uszkodzenia. Umawiam się na godzinę odbioru i o danej godz. auto jest gotowe. Dla pewności po przeglądzie sprawdzam kolor oleju... Przy zwrocie auta otrzymuję zawsze kartę przeglądu z zaznaczeniem co ewentualnie wymaga wymiany w najbliższym czasie. Sprawdzane jest zawieszenie / oświetlenie / ogumienie etc. ASO ma główny atut: gwarancja i faktura! Poza tym, ASO nie zgaduje na mój koszt co się zepsuło wymieniając kolejne elementy aż "się trafi". Nie stać mnie na takie zgadywanki, bo moje auta są z max wypasem i nie każdy macher to ogarnia. Piszę to z własnego doświadczenia, bo kiedyś chciałem zaoszczędzić i "Heńkowie" mieli rebus, za który ja płaciłem. Ostatecznie wyszło drożej niż w ASO. I Jeszcze jedna historyjka: W warsztacie u Pana "Henia" zmieniałem olej. Po wymianie zauważyłem, że olej kapie i jest plama po parkowaniu. Wróciłem, poprosiłem o sprawdzenie. Diagnoza: uszczelka pod miską i wesołe pytanko: Robimy??? dla pewności pojechałem do innego warsztatu, diagnoza: ukręcony gwint śruby spustowej (koszt c. 50 PLN), po zmianie nie kapało. I jak tu ufać "Heńkowi"??? Wnioski do samodzielnego wyciągnięcia. Ale.... wolna wola.Można w ASO, można u "Heńka", co kto lubi. Odpowiadając na pytanie wątku: ja dużo szybciej kupię auto serwisowane w ASO niż z historią serwisową w warsztatach typu "bój się! Henio i synowie".
-
Najtańsze ubezpieczenie ?
> Poradźcie gdzie najtaniej ubezpieczyć leciwy samochód ? Sprawdź MTU (spółka ergo hestii). kupiłem przez telefon OC na autko z 1992 r. taniej niz w wyszukiwarce netowej. Pozdrawiam.
-
Fiat Coupe 2,0 16V vs Fiat Bravo 1,8 GT co lepsze?
> 1. VIS uwali panew tak samo jak zwykly. wszystko zalezy od >stylu jazdy, panewek i pompy oleju. no comments. > 2. siedze na forum malo kto pisze zeby mu obudowa poszla ?! Mi, 2 razy w ciągu 6 lat. >przepływke trzeba kupic bosch i dbac o > filtr powietrza (zreszta w VIS jest taka sama jak w jtd, w >wiekszosci wkładka jest taka sama z > innym numerem obudowy ), No właśnie, trzeba przepływkę kupić... VIS to dodatkowy koszt za wariator, który jeśli nie był zmieniany to się tego domaga w starym samochodzie. Następne kilka stówek, i nie każdy warsztat to zrobi z powodu R5. > czujnik wałka to 100-150 pln ? plus wymiana... > 3.nie wszystkie to padla, ale wiekszosc ma moc ~130KM, pali >sporo ale LPG to dalej tanio wychodzi Ciężko o nie zmęczony HGT, ale cuda się zdarzają. > 4.jak ktos ziemniakow nie wozil w bagazniku to gumowe tujeje > beda ok, zmieni zestaw naprawczy > wahaczy z tylu i jedzie dalej (nie kosztuje duzo ), kilka stówek z wymianą.... dla jednego dużo dla drugiego nie. Można jeździć bez roboty z kołami /---\ > przod ? jak zalozysz szajs to cie dziwic? > trw/lemforder/ruville daje rade. fakt ktos nie pomyslal ze > mozna zmieniac sam swozen, ale > dobrej jakosci wahacz to koszt 150-200pln na >40km to tak sporo? Czy to 2.0 są takie same wahacze jak do 1.6??? Ja płaciłem po 450 zł za 1 dobry wahacz. Starczał na c. 20kkm. to tylko kilka bolączek plus seria drobnych awarii. Te autka są po prostu drogie w utrzymaniu, jeżeli się wybierze opcję serwis nie druciarstwo. Pozdrawiam.
-
Fiat Coupe 2,0 16V vs Fiat Bravo 1,8 GT co lepsze?
> To cieszę się że nie znam. Jest wersja 147 KM i 154 KM z VIS obie R5. ta druga uchodzi za trwalszą.Nie przekręcają się panewki. O ile sam silnik jest fajny i mechanicznie trwały, to bardzo niefajny jest osprzęt Bosch i Magnetii Marelli. Mam na myśli elektronikę, np. pękający alternator, przepływomierz, czujnik położenia wału etc. Szalejący wskaźnik paliwa i/lub temperatury to norma. Generalnie silnik fizycznie duży do małej taczki i wymiana altka albo rozrządu nastręcza problemów i kosztów z rozpinaniem klimy włącznie. Moja opinia jest taka, że są to już zajeżdżone padliny i będziesz częstym gościem w serwisie. Jeżeli już tak wiekowy fiat to 1.6 103KM, żeby koszty serwisu były znośne. Poza tym, są to silniki paliwożerne, 2.0 20V w mieście to pow. 13L/100km, przy ciężkim bucie będzie więcej.... Do tego dolicz sypiące się przednie zawieszenie, regenerację tylnej belki i mało wydajną klimę w lecie. Tyle z własnych obserwacji. Pozdrawiam.
-
Wymiana oleju w skrzyni automatycznej ?
> niekoniecznie > w niektórych skrzyniach wymianę robi się tylko przy naprawie (bo naturalnie trzeba najpierw spuścić > stary olej) Wymienia się, wymienia. Dla klasycznych automatów 4 biegowych zazwyczaj pierwsza wymiana po 60 tys km, później co 30 tys km i filtr jeżeli jest wymienny albo czyści. Ponieważ przy wymianie statycznej nie zmienia się całego oleju. Przy prawidłowej eksploatacji takie automaty wytrzymują duże przebiegi. ASO nie przewiduje wymiany oleju (zazwyczaj) ale to inna melodia pozdrawiam
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> sam to wymysliłeś? > z tym sie zgodzę... ale można kupić malacza, 125p albo poloneza... > .... Poszedłbym w marki nie polskie, raczej rozpoznawane w EU, bo to większy i bogatszy rynek. Chociażby stara Skoda 105, dzięki obecnym wyrobom rozpoznawana w EU. Pozdrawiam.
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> Lepiej motocykl jakis Jaki, konkretnie?
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> Powiedzmy, że mam wolne 10k zł. Myślę o samochodzie, który będzie można wrzucić do garażu, a po > wyjęciu za powiedzmy 5 lat, na samochodzie tym nie stracę. > Co można polecić? Jakieś młode klasyki? Coś co nie zgnije? Jeżeli pochodzisz do tego inwestycyjne to: To będzie raczej youngtimer więc po stronie kosztów będzie OC. Może kup sobie 2,5-3 uncji złota w monetach.....co prawda one nie jeżdżą ale niewykluczone, że lepiej na tym wyjdziesz w perspektywie 5 lat. Na wzrost wartości auta trzeba czekać, a pokusa rządów by obciążać kierowców jest duża. Na upartego citroen 2cv sprowadzony z Zach. Europy. Pozdrawiam.
-
Rozmiar opon inny niż homologacja - konsekwencje?
> Mogę Ci przysłać za friko dokument p.t. "Zamienniki opon 175/60R15" opublikowany przez organizację > "Autokącikowe Stowarzyszenie Miłośników Felg i Opon" > Będzie warte dokładnie tyle samo. toż to zdzierstwo i rozbój
-
Rozmiar opon inny niż homologacja - konsekwencje?
> A co Rozporządzenie mówi o oponach? > -- edyta > Odpowiem sam sobie, tak w skrócie ( źródło - bo ISAP ma rozporządzenie w PDFie...: Dziękuje. Na dobrą sprawę jadąc na dojazdówce też można zrobić bum... rozmiar nie homologowany
-
Rozmiar opon inny niż homologacja - konsekwencje?
> Jak to nie. Kolega chce założyć 185/55R15 zamiast 175/60R15. To jest właśnie zamiennik zgodny z > normą europejskiej organizacji technicznej felg i opon. Tu mozna poczytać. W sumie jakiś punkt zaczepienia jest. Publikacja kosztuje 135 euro, więc powstrzymam się z pobraniem